slonko1335
22.08.15, 13:31
Mam zagwozdkę.
Mam na tymczasie suczkę. Trafiła do nas bardzo przestraszona, nie umiała chodzić po schodach, panicznie bała się paneli, panikowała na dźwięk domofonu czy dzwonka. Wydawało mi się że pies jest podwórkowy i trzeba będzie szukać na szybko jakiegoś tymczasu z podwórkiem bo u nas nerwowo się wykończy.
Na szczęście psina w miarę szybko się uspokoiła i oswoiła z nową sytuacją. Jest bardzo, bardzo spokojna. Ogon faluje nieustannie, spragniona kontaktu z człowiekiem. Wiek oszacowano na rok do półtora ale bawić toto się nie umie kompletnie, spacery wcale jej nie cieszą, nie lubi chodzić po trawie aczkolwiek swoje potrzeby załatwia na podwórku-w domu zachowuje czystość. Nic nie niszczy, nie gryzie, nie bawi się żadnymi zabawkami, jak jesteśmy na podwórku po załatwieniu się jej to ciągnie do domu. Myśłeliśmy się, że jak spuścimy ją na wybiegu to się trochę rozrusza ale nic z tego. MOżliwe, że tak za pierwszym razem się zachowywała, spróbujemy dzisiaj znowu. Widać, że była już na uwięzi, na smyczy się nie szarpie, nie wyrywa, nie ciągnie, grzecznie idzie przy człowikeu aczkowliek kompletnie nie potrafi z clzowiekim na tej smyczy iść. Co chwile włazi pod nogi, zaplątuje się, zaplątuj się miedzy słupami, znakami, widać, e takie spacery są jej obce
Do ludzi bardzo przyjaźnie nastawiona, nie wygląda żeby ktoś robił jej krzywdę-raczej bardzo zaniedbał. Nie boi się podniesionego głosu czy gwałtownych ruchów.
Po wizycie w salonie pielęgnacji okazało się, że kula skołtunionych kłaków, dredów, zapchlona, zakleszczona, smierdząca i brudna przemieniła się w sznaucerkę-średnią, nie jest to pies czystej rasy ale w typie. A jako, że pies w typie to jest i mnóstwo zainteresowanych a chcemy wybrać dla niej jak najlepiej-tylko kompletnie nie wiem na co patrzyć, bo wydawało mi się, że to pies podwórkowy na początku i najlepiej mu będzie na podwórku a teraz to już nie wiem....dzisiaj miała przyjechac jakaś babka ale oakzało się, że chce psa typowo do budy a jakoś niespecjalnie wydaje mi się, że sznaucery do budy się nadają, nie ma być niby na łańcuchu, do dyspozycji duży ogród no ale ta buda... i odmówiłam, chociaż się trochę gryzę czy nie chcę uszczęśliwiać psa na siłę? W mieszkaniu się w miarę ogarnęła już ale ciągle mnóstwo domowych odgłosów wyprowadza ją z równowagi, no i żal mi patrzeć jak taki młody sznaucer tak ciągle leży spokojnie, bo wcale na jakąś szczególnie szczęśliwą nie wygląda......no ale może kwestia czasu. Ogólnie wygląda to tak jakby ona niczego nie była nigdy uczona, niczego nie poznała, w tym wszystkim zadziwia mnie zachowywanie czystości w domu, bo na serio myślałam, że taki dzikus z łańcucha jakiegoś...
Czy mieszkanie dla takiego psa będzie odpowiednie-czy wchodzi w grę wyłącznie dom z ogrodem...co myślicie?