Dodaj do ulubionych

Do znawczyń psów

22.08.15, 13:31
Mam zagwozdkę.

Mam na tymczasie suczkę. Trafiła do nas bardzo przestraszona, nie umiała chodzić po schodach, panicznie bała się paneli, panikowała na dźwięk domofonu czy dzwonka. Wydawało mi się że pies jest podwórkowy i trzeba będzie szukać na szybko jakiegoś tymczasu z podwórkiem bo u nas nerwowo się wykończy.
Na szczęście psina w miarę szybko się uspokoiła i oswoiła z nową sytuacją. Jest bardzo, bardzo spokojna. Ogon faluje nieustannie, spragniona kontaktu z człowiekiem. Wiek oszacowano na rok do półtora ale bawić toto się nie umie kompletnie, spacery wcale jej nie cieszą, nie lubi chodzić po trawie aczkolwiek swoje potrzeby załatwia na podwórku-w domu zachowuje czystość. Nic nie niszczy, nie gryzie, nie bawi się żadnymi zabawkami, jak jesteśmy na podwórku po załatwieniu się jej to ciągnie do domu. Myśłeliśmy się, że jak spuścimy ją na wybiegu to się trochę rozrusza ale nic z tego. MOżliwe, że tak za pierwszym razem się zachowywała, spróbujemy dzisiaj znowu. Widać, że była już na uwięzi, na smyczy się nie szarpie, nie wyrywa, nie ciągnie, grzecznie idzie przy człowikeu aczkowliek kompletnie nie potrafi z clzowiekim na tej smyczy iść. Co chwile włazi pod nogi, zaplątuje się, zaplątuj się miedzy słupami, znakami, widać, e takie spacery są jej obce
Do ludzi bardzo przyjaźnie nastawiona, nie wygląda żeby ktoś robił jej krzywdę-raczej bardzo zaniedbał. Nie boi się podniesionego głosu czy gwałtownych ruchów.

Po wizycie w salonie pielęgnacji okazało się, że kula skołtunionych kłaków, dredów, zapchlona, zakleszczona, smierdząca i brudna przemieniła się w sznaucerkę-średnią, nie jest to pies czystej rasy ale w typie. A jako, że pies w typie to jest i mnóstwo zainteresowanych a chcemy wybrać dla niej jak najlepiej-tylko kompletnie nie wiem na co patrzyć, bo wydawało mi się, że to pies podwórkowy na początku i najlepiej mu będzie na podwórku a teraz to już nie wiem....dzisiaj miała przyjechac jakaś babka ale oakzało się, że chce psa typowo do budy a jakoś niespecjalnie wydaje mi się, że sznaucery do budy się nadają, nie ma być niby na łańcuchu, do dyspozycji duży ogród no ale ta buda... i odmówiłam, chociaż się trochę gryzę czy nie chcę uszczęśliwiać psa na siłę? W mieszkaniu się w miarę ogarnęła już ale ciągle mnóstwo domowych odgłosów wyprowadza ją z równowagi, no i żal mi patrzeć jak taki młody sznaucer tak ciągle leży spokojnie, bo wcale na jakąś szczególnie szczęśliwą nie wygląda......no ale może kwestia czasu. Ogólnie wygląda to tak jakby ona niczego nie była nigdy uczona, niczego nie poznała, w tym wszystkim zadziwia mnie zachowywanie czystości w domu, bo na serio myślałam, że taki dzikus z łańcucha jakiegoś...

Czy mieszkanie dla takiego psa będzie odpowiednie-czy wchodzi w grę wyłącznie dom z ogrodem...co myślicie?
Obserwuj wątek
    • arwena_11 Re: Do znawczyń psów 22.08.15, 13:42
      Słonko, suka moich rodziców, bała się własnego cienia.
      Była nie zsocjalizowana, bała sie ludzi, nie umiała się bawić. Do nas trafiła w grudniu 2012 r.
      Bała się każdego dźwięku, głośniejszego tonu głosu. Wybrała sobie mojego tatę jako głównego opiekuna, za niego mogłaby dać się pokroić.
      W domu przez pierwszy rok wychodziła właściwie tylko na 100 metrów od domu, wysikała się i w nogi. Zero spuszczania ze smyczy. Słucha się w sumie tylko taty, z nim chodzi bez smyczy.
      Całe weekendy spędza w domku na działce. Tzn rodzice w domku ona na dworzu. Czuje się świetnie, ale na początku uciekała, nie dawała sie złapać, żeby wziąć ją do domu.

      Minęło 2,5 roku i to zupełnie inny pies. W te wakacje po raz pierwszy została na działce bez moich rodziców, ze mną i moją córką. Przytula się, nie ucieka, uwielbia mojego kota.
      Ale do tej pory nie umie bawić się zabawkami, piłkami, patykami.

      Musisz znaleźć do psa bardzo odpowiedzialny domek, który po paru niepowodzeniach ( bo pies nie bedzie się chciał bawić, przytulać itd ) nie oddadzą go.
      • konwalka Re: Do znawczyń psów 22.08.15, 14:11
        serio,ludzie dzwonią i mówią,że chcą psa do budy? tak po prostu?!
        dobrze, że nie dałaś uncertain
        • slonko1335 Re: Do znawczyń psów 22.08.15, 14:19
          tak pani ma już jednego psa w tej budzie i chce drugiego dla towarzystwa ...a że ogród duży to przecież psy będą szczęśliwe i przecież nie są na łańcuchu...
          • stara-a-naiwna Re: Do znawczyń psów 22.08.15, 22:05
            pies do budy musi mieć odpowiednią sierść
            z podszerstkiem
            inaczej będzie mu BARDZO zimno
            (czyli pies będzie cierpiał)

            ps. i podobnie jak konwalka nie rozumiem jak można psa do budy - owszem sa rasy które się w domu męczą (nowofunlandy itp) ale to kilka ras na krzyż
    • majenkir Re: Do znawczyń psów 22.08.15, 14:19
      Serio jest mnostwo zainteresowanych??? No to macie z czego wybrac. Nie spiesz sie.
      Szczegolne psy wymagaja szczegolnych domow.

      A do budy zadne psy sie nie nadaja. No, moze kaukazy.
      • slonko1335 Re: Do znawczyń psów 22.08.15, 14:26
        Tak szczeniaki i psy w typie rasy są u nas chodliwe, niewielkie łądne kundelki również...to modne teraz żeby zaadoptować psa a wiesz nowobogaccy z kolei nieurodziwych kundelków nie chcą, wiec mieć tak za darmoszke adoptowanego i rasowego...
        MIałam niespełna tydzień trzy szczeniaki ostatnio od ukazania się ogłoszenia telefon sie urywał.
        W fundacji był swego czasu owczarek berneński-opiekunki wysłuchiwały wyzwisk i gróźb gdy odmawiały co poniektórym zainteresowanym uważając, że nie nadają się na mogacych zapewnić mu odpowiednie warunki...a tel dzwonił na okrągło...cóż...
        Kundlami pospolitymi, zwłaszcza więsyzmi gabarytowo mało kto się inetresuje ale o dziwo łatwiej znaleźć im odpowiedzialny dom mam wrażenie...
        • b-b1 Re: Do znawczyń psów 22.08.15, 14:38
          Sunia jest młoda-dostosuje się do każdych warunków-nie oddałabym żadnego psa do budy-NIGDY. Możesz spokojnie oddać do bloku-tacy właściciele nawet czasami lepsi od domkowych bo MUSZĄ wyjść z psem na spacer i dostarczają mu nowych psychicznych i fizycznych bodźców. Nie martw się, że nie bawi się zabawkami, będzie na pewno-musi się po prostu tego nauczyć. U mnie psy uczą "nowe" psy do czego co służy, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby właściciel zachęcał rzucając piłeczkę, czy nęcąc sznurkiem/zabawką.
          Nic w tym dziwnego, że ciągnie do domu-poczuła się tam bezpiecznie. Nie zdziwiłabym się jakby się załatwiała w domu po przyjściu ze spaceru-bo....tam dla niej teraz najbezpieczniej.
          Jeśli jest w typie sznaucerka-szukaj ludzi lubiących spacery, to energiczne psy, które muszą w jakiś sposób energię rozładować. Nawet jeśli oddasz do domu z ogrodem-pytaj czy ludzie spacerują, bo wypuszczenie psa do ogrodu dalej będzie ograniczało jej socjalizację z otoczeniem.
          • slonko1335 Re: Do znawczyń psów 22.08.15, 15:03
            Z ogrodem masz rację. Sama znam mnóstwo takich ludzi którzy wypuszczają psa do ogrodu żeby się załatwił tylko i uważają, że ma przecież świetne warunki bo jest ogród.
            Z drugiej strony przerażają mnie obrazki jakie widzę codziennie na osiedlu, bo wcale nie jest dużo lepiej, rano psy na siku na spacer dookoła bloku i to by było na tyle, a potem na cały dzien do roboty, no ale piesiu przecież śpi...taa chyba z depresją pies po calej nocy i dwuminutowym spacerze śpi kolejne 10 godzin.....zwłaszcza taki pies myśłiwski na przykład....Ostanio jeździliśmy na boisku przed blokiem na rolkach wieczorem i widziałam też wieczorny spacer huskiego(zatłuszczonego tak, że ledwo szedł), wyżła i labradora, który trwał 2 minuty i polegał na wyjściu na trawnik pod blok....Na osiedlu mamy łąkę, park z wybiegiem dla psów z przeszkodami-widuję tam ciągle tych samych ludzi te same psy, tych dwuminutówek spod bloku nigdysad
            • b-b1 Re: Do znawczyń psów 22.08.15, 15:11
              Dziwię się, bo takie niewybiegane psy przecież muszą jakoś odreagować-przeważnie demolują mieszkanie ....Myśliwskiemu to nawet ja rady nie dałam-wspomagam się bieżnią. Co by się "wytłumaczyć"-sunia wyjęta z klatki, gdzie stała ponad rok-nie moja grupa(ja kocham II), ale też przygarnęliśmy - mimo, że nie mogę 7 razy w tygodniu zrobić z nią ok 10-20km, aby jej dogodzić.
              Dajemy rade 3 -4 razy w tygodniu, w pozostałe dni kilometry robi na bieżni, bo inaczej energia ją rozsadza...
              • slonko1335 Re: Do znawczyń psów 22.08.15, 15:16
                Wyżeł ciągnie się łapa, za łapą, łeb spuszczonysad Husky tak gruby, że ledwo idzie-żal patrzeć na takie stworzenie...eh a reszta? reszta ląduje w fundacjach i schroniskach z czasem bo w domu się nie potrafi zachować...
                Na szczęście całe mnóstwo takich co pracują z psami, na przeszkodach ćwiczą, wymęczą piłką czy kółkiem też jestsmile
                • b-b1 Re: Do znawczyń psów 22.08.15, 15:27
                  ...a potem z klatki ląduje u mnie a ja nie wiem jak się zabrać za takiego, na którego jak się tylko patrzy, to się człek męczy big_grin
                  Dorosły człowiek powinien zawsze szukać rasy dla siebie/rodziny/swojego tempa i trybu życia, a nie takiego co się podoba...
                  Znam to z innej strony-grupy olbrzymów-najpierw kupują, a potem się dziwią, że musi dobrze zjeść, bo na resztkach ze stołu nie da rady wyżyć i jeszcze śmie chorować na dysplazję, abo więzadło zerwać...
                  ....a wystarczyłoby poczytać wcześniej jaką rasę z czym się je i problemy przestałyby istnieć.
              • stara-a-naiwna Re: Do znawczyń psów 22.08.15, 22:12
                niby tak ale niekoniecznie

                mam psa ze schroniska (mix border colie chociaż mój facet twierdzi, że koło bordera to on nawet nie stał) i ten pies jest nauczony, że "nic nie robi" - bywały takie okresy, ze chodził bardzo mało i krótko poza ogród (bo lało, bo praca tak a nie inaczej mi się okładała) i pies w domu nadal był spokojny (tzn. NIC nigdy nie zniszczył) owszem lekko próbował się rozerwać i np. molestował koty (obśliniał, skakał na nie) ale poza tym NIC
                (może też okres małego spacerowania trwał za krótko ale... inny zwierz mógł by mi już coś demolować a mój NIC)

                >Dziwię się, bo takie niewybiegane psy przecież muszą jakoś odreagować-przeważnie demolują mieszkanie ....
    • asmarabis Re: Do znawczyń psów 22.08.15, 15:22
      > dów, zapchlona, zakleszczona, smierdząca i brudna przemieniła się w sznaucerkę-
      > średnią, nie jest to pies czystej rasy ale w typie.

      Kurde nie rozumiem, o co ci chodzi i co ty z tym sznaucerem. Sorry, albo pies jest rasowy albo jest kundlem, nie wiem po co dorabiasz jakies ideologie z charakterem sznaucera. Tak samo z wygladem, srednio zorientowana osoba widzi czy to pies rasowy czy nie....az dziwne ze ktos ci w ogole tego psa powierzyl, bo strach co wyjdzie z tego kombinowania....
      • najma78 Re: Do znawczyń psów 22.08.15, 15:43
        asmarabis napisała:


        > Kurde nie rozumiem, o co ci chodzi i co ty z tym sznaucerem. Sorry, albo pies j
        > est rasowy albo jest kundlem,

        Wiele ras psow jest skrzyzowana z innymi rasami np Pudel plus Cocker Spaniel daje rase Cockapoo albo Bichon Frise plus Yorkie daje rase Yo-Chon/Borkie itp. Sa nadal psy rasowe.
        • dzoaann Re: Do znawczyń psów 22.08.15, 15:48
          A wiesz to dalej nie o to chodzi. W typie rasy to pies bez papierow o wygladzie danej rasy, ale nie potwierdzonym pochodzeniu, zazwyczaj z pseudohodowli.
          • najma78 Re: Do znawczyń psów 22.08.15, 15:55
            dzoaann napisała:

            > A wiesz to dalej nie o to chodzi. W typie rasy to pies bez papierow o wygladzie
            > danej rasy, ale nie potwierdzonym pochodzeniu, zazwyczaj z pseudohodowli.

            Nie kazdy pies nawet pure breed ma papiery, nie zmienia to faktu ze jest okreslonej rasy.
            • slonko1335 Re: Do znawczyń psów 22.08.15, 21:11
              Dzoann ma rację, w mojej nomenklaturze też pojęcie pies w typie rasy oznacza ni mniej ni więcej to, że to nierasowy pies z wyglądu przypominający psa danej rasy .

              A sunia wygląda teraz tak:

              http://images66.fotosik.pl/1125/6984adabd82b9f10med.jpg
              • najma78 Re: Do znawczyń psów 22.08.15, 22:09
                slonko1335 napisała:

                > Dzoann ma rację, w mojej nomenklaturze też pojęcie pies w typie rasy oznacza ni
                > mniej ni więcej to, że to nierasowy pies z wyglądu przypominający psa danej rasy

                A czy ja w kilku postach napisalam cos innego? 😤
                • slonko1335 Re: Do znawczyń psów 23.08.15, 08:59
                  a nie?
        • asmarabis Re: Do znawczyń psów 22.08.15, 15:52
          E no ale to jest zupelnie inna sytuacja, niz to co robi autorka, mieszajac ludziom w glowie ze to sznaucer, mimo ze ten pies rasowego sznaucera to widzial w TV....to ze jest podobny to naprawde nic nie znaczy...
          • najma78 Re: Do znawczyń psów 22.08.15, 15:58
            asmarabis napisała:

            > E no ale to jest zupelnie inna sytuacja, niz to co robi autorka, mieszajac ludz
            > iom w glowie ze to sznaucer, mimo ze ten pies rasowego sznaucera to widzial w T
            > V....to ze jest podobny to naprawde nic nie znaczy...

            Skad wiesz ile w tym psie jest ze sznaucera? Widzialas go? Moze miec np 75% sznaucera a reszta inne w zaleznosci od rodzicow. Warto okreslic rase bo dostarcza sporo informacji, o uspospbieniu psa i jego potrzebach.
            • asmarabis Re: Do znawczyń psów 22.08.15, 16:07
              > Skad wiesz ile w tym psie jest ze sznaucera? Widzialas go? Moze miec np 75% szn
              > aucera a reszta inne w zaleznosci od rodzicow. Warto okreslic rase bo dostarcza
              > sporo informacji, o uspospbieniu psa i jego potrzebach.

              Moze dostarczyc ale nie musi, wlasnie o to mi chodzi. Pies sie cudownie zamienil w sznaucera po umyciu, serio jak masz brudnego psa rasowego to nie jestes w stanie stwierdzic czy to sznaucer? Moze pani w salonie po prostu strzelila psu komplement a autorka przechwycila i dorobila ideologie rasowosci...
              • najma78 Re: Do znawczyń psów 22.08.15, 16:12
                asmarabis napisała:


                > Moze dostarczyc ale nie musi, wlasnie o to mi chodzi. Pies sie cudownie zamieni
                > l w sznaucera po umyciu, serio jak masz brudnego psa rasowego to nie jestes w s
                > tanie stwierdzic czy to sznaucer? Moze pani w salonie po prostu strzelila psu
                > komplement a autorka przechwycila i dorobila ideologie rasowosci...

                Jesoo asma, a moze zasiegnela opini kogos kto sie zna a moze poszukala w internecie a moze cos jeszcze innego...
                • morekac Re: Do znawczyń psów 23.08.15, 16:39
                  serio jak masz brudnego psa rasowego to nie jestes w s
                  > tanie stwierdzic czy to sznaucer?
          • slonko1335 Re: Do znawczyń psów 22.08.15, 20:51
            E no ale to jest zupelnie inna sytuacja, niz to co robi autorka, mieszajac ludz
            > iom w glowie ze to sznaucer, mimo ze ten pies rasowego sznaucera to widzial w T
            > V....
            na głowę upadłaś...są zdjecia psa zanim odwiedził salon i są zdjecia po tym jak usunieto z niego z niego kilogramy skołtunionej narastajacej miesiącami sierści, nikt nikomu nie wmawia, że to rasowy sznaucer ale tak ludzie pisza i dzwonią pytając "o tą sznaucerkę" więc wymysł z komplementem psiej fryzjerki Ci nie wyszedł...a pies najwidoczniej sznaucera przypomina bo jakoś o jamnika nie pytają...
        • majenkir Re: Mam jeszcze jeden problem.. 23.08.15, 14:31
          najma78 napisała:
          > Wiele ras psow jest skrzyzowana z innymi rasami np Pudel plus Cocker Spaniel d
          > aje rase Cockapoo albo Bichon Frise plus Yorkie daje rase Yo-Chon/Borkie itp.
          > Sa nadal psy rasowe.


          Nie. To sa mixy czyli kundle. Chocby nie wiem jak backyard breeders-cwaniaki tupali nozka.
        • ciezka_cholera Re: Do znawczyń psów 23.08.15, 21:50
          Przepraszam, ale muszę się wtrącić koniecznie. Psy dwu-rasowe to nie są psy rasowe. Tak samo jak te inne wyspiarskie wynalazki w stylu straight back german shepherd dog, albo białe ONki. U nich po prostu nie ma nadpopulacji psów i najprzeróżniejsze dziwadełka znajdują amatorów, i są to bardzo często znakomite pets. Jakkolwiek wcale to nie znaczy, że są to psy rasowe.
      • dzoaann Re: Do znawczyń psów 22.08.15, 15:46
        Ekspert sie odezwal.
      • slonko1335 Re: Do znawczyń psów 22.08.15, 20:47
        Kurde nie rozumiem, o co ci chodzi i co ty z tym sznaucerem. Sorry, albo pies j
        > est rasowy albo jest kundlem, nie wiem po co dorabiasz jakies ideologie z chara
        > kterem sznaucera. Tak samo z wygladem, srednio zorientowana osoba widzi czy to
        > pies rasowy czy nie..
        Alez oczywiście, że kundel, w typie sznaucera i na pewno to sznaucer był jego ojcem lub matką a wiec ma sporą część "sznaucerich" genów, które najwidoczniej były silniejsze niż geny drugiego z rodziców/dziadków bo pies wyglądem przypomina sznaucera. No a geny to nie tylko wygląd...

        az dziwne ze ktos ci w ogole tego psa powierzyl, bo stra
        > ch co wyjdzie z tego kombinowania....
        ale z czym strach tak konkretniej?
    • asmarabis Re: Do znawczyń psów 23.08.15, 08:33
      > niespecjalnie wydaje mi się, że sznaucery do budy się nadają, nie ma być niby n
      > a łańcuchu, do dyspozycji duży ogród no ale ta buda... i odmówiłam, chociaż się
      > trochę gryzę czy nie chcę uszczęśliwiać psa na siłę? W mieszkaniu się w miar
      > ę ogarnęła już ale ciągle mnóstwo domowych odgłosów wyprowadza ją z równowagi,
      > no i żal mi patrzeć jak taki młody sznaucer tak ciągle leży spokojnie,

      Kurcze, naprawde nie rozumiem kto ci te psy powierza. Pies ze zdjecia wyglada jak co drugi kundelek w Polsce, po co dorabiasz tego sznaucera?
      Moze ktos niezorientowany wezmie tego psa TYLKO dlatego ze w kolko klepalas ze to sznaucer i jak go ludzie uswiadomia to psa wyrzuci.
      No kurcze albo zajmujesz sie kundlami albo zakladasz hodowle psow rasowych, zdecyduj sie...
      • slonko1335 Re: Do znawczyń psów 23.08.15, 08:58
        > Kurcze, naprawde nie rozumiem kto ci te psy powierza.
        schronisko i fundacje...

        Dlaczego te fragmenty skrzętnie pominęłaś?:
        nie jest to pies czystej rasy
        [b]A jako, że pies w typie[b]
        Alez oczywiście, że kundel, w typie sznaucera

        Pies ze zdjecia wyglada j
        > ak co drugi kundelek w Polsce
        próbowałaś ale ci nie wyszło...

        Moze ktos niezorientowany wezmie tego psa TYLKO dlatego ze w kolko klepalas ze
        > to sznaucer i jak go ludzie uswiadomia to psa wyrzuci.
        ale co TY bredzisz?, ja nikomu nic nie klepię, nie ja wystawiam ogłoszenie, tylko użyczam swojego domu

        No kurcze albo zajmujesz sie kundlami albo zakladasz hodowle psow rasowych, zde
        > cyduj sie...
        zajmuję się kundlami, czasami to kundle w typie rasy a czasami nic nie przypominające mieszańce, zajmuję się tez i psami rasowymi jak trzeba-żadnych hodowli nie zakładam, no kurcze musisz zapytać kogoś jaka jest róznica między hodowlą psów a domem tymczasowym albo schroniskiem bo widzę, że masz dość spory problem z rozróżnieniem tych prostych pojęć...
        • asmarabis Re: Do znawczyń psów 23.08.15, 14:57
          > Alez oczywiście, że kundel, w typie sznaucera


          Podsumowujac, masz psa, ktory z odleglosci 10 metrow pod katem 45 stopni z prawej strony, przypomina ci sznaucera. No i tylko jak jest wykapany i ostrzyzony. Dlaczego okreslasz go mianem/ typem sznaucera i dopisujesz charakter i wlasciwosci tej rasy?
          Nie mozesz po prostu zainteresowanych informowac o cechach charakteru i potrzebach tego KONKRETNEGO PSA KTOREGO MASZ ?

          Daj lepiej namiary na ta fundacje bo przydalaby sie tam porzadna kontrola, bo tym psom zaraz jakas krzywda sie stanie....
          • wapaha Re: Do znawczyń psów 23.08.15, 17:01
            > Dlaczego okreslasz go mianem/ typem sznaucera i dopisujesz charakter i wlasciwo
            > sci tej rasy?


            Dokładnie!

            Tak jak niektóre piszące na forum są w typie kretynek, prawda ?
            • slonko1335 Re: Do znawczyń psów 23.08.15, 18:52
              Nie w typie, nie w typie...są rasowe...wink
            • asmarabis Re: Do znawczyń psów 23.08.15, 19:27
              > Tak jak niektóre piszące na forum są w typie kretynek, prawda ?

              No nie musisz tak jezdzic po autorce watku, chciala po prostu zablysnac na forum filantropia a tu sie nie udalo, moze nastepnym razem bedzie lepiej wink
              • slonko1335 Re: Do znawczyń psów 23.08.15, 19:45
                > No nie musisz tak jezdzic po autorce watku
                ulituje się and Tobą bo widze, że niespecjalnie kumata jesteś i rasowa jednak a nie w typie...ona nie jeździła po mnie...
                • wapaha Re: Do znawczyń psów 23.08.15, 22:14
                  ..facepalm...

                  kundel no, kundel..
                  • slonko1335 Re: Do znawczyń psów 23.08.15, 22:59
                    no, identyczny jak co drugi w Polsce w dodatkuwink
          • slonko1335 Re: Do znawczyń psów 23.08.15, 18:50
            Dlaczego okreslasz go mianem/ typem sznaucera i dopisujesz charakter i wlasciwo
            > sci tej rasy?
            to już było ,jak masz problem z czytaniem to poproś kogoś żeby to zrobił i Ci wytłumaczył

            Nie mozesz po prostu zainteresowanych informowac o cechach charakteru i potrzeb
            > ach tego KONKRETNEGO PSA KTOREGO MASZ ?
            mogę i nie wiem na jakiej podstawie uważasz, że tego nie robię
            • asmarabis Re: Do znawczyń psów 23.08.15, 19:25
              > mogę i nie wiem na jakiej podstawie uważasz, że tego nie robię

              Na podstawie twojego posta o "sznaucerach" przeczytaj go moze jeszcze raz wink
              • slonko1335 Re: Do znawczyń psów 23.08.15, 19:47
                ale czego nie zrozumiałaś znowu biedactwo?
    • beliska Re: Do znawczyń psów 23.08.15, 13:22
      Najistotniejsze jest to, by pies trafił do ludzi 'czujących' psy, a to czy będzie to dom z ogrodem czy mieszkanie jest mało istotne. Buda oczywiście odpada w przebiegach, bo to raczej szczęścia psu nie wróży.
      Pies wygląda na zaniedbanego pod wieloma względami, ale tutaj miłość właścicieli przyszłych może zdziałać cuda.
      Rok temu trafiła do nas wywieziona i zostawiona ot tak pod sklepem suczka.
      Pies ewidentnie z miasta, nie znała ogrodu i za nic w nim sama czy z naszą małą suńką nie została. Szybko odkryłam, że wzięcie jej było błędem. Zachowywała się jak nie do końca normalna, bardzo nadpobudliwa, wiecznie skacząca, potwornie szczekająca, chodziła za mną krok w krok. Zamknięcie drzwi do sypialni równało się z próba pokonania drzwi i dorosła/ok. 1,5 -2lata/ suka skuczała głośno. Moje wyjście z domu to z kolei próby wydostania za mną przez zamknięte okna. Nigdy nie zostawała sama, bo i zwierzaki są i babcia. Po raz pierwszy w życiu żałowałam, że przygarnęłam zwierzę. Zdawałam sobie sprawę, że znalezienie dla niej odpowiednich i na tyle wyrozumiałych ludzi, by chcieli się zająć graniczy z cudem. Schron ją natomiast zabije. Ze znajomą wetką myślałyśmy nawet o behawioryście-pierwszy raz nie radziłam sobie z psem i nie miałam pojęcia co mam zrobić, by jakoś dało się razem żyć. Zawzięłam się jednak, że muszę dać radę i nie skorzystałam z usług specjalisty.
      Co po roku? Najgrzeczniejszy, usłuchany pies jakiego znałam w całym moim życiu, cudownie spokojny, wierny, kochający nas mocno i bardzo, bardzo inteligentny!
      Ogród już jest także jej, choć ona z tych lubiących być przy człowieku, więc my do domu, ona najczęściej też. Świetnie odnalazła się w naszej rodzinie, w stadzie zwierzów naszych, ale trzeba jej było czasu i takiego tylko swojego człowieka-padło na męża.
      Od złości na siebie, że spory kłopot ściągnęłam nam na głowę, przeszłam do zakochania w tej cudownej bardzo wrażliwej, emocjonalnej i takiej hmm kobiecej psiej istocie.
      Głupi ludzie, którzy się jej pozbyli. Gdyby wiedzieli, że takie psy jak ona to rzadkość.
      Porzucając ją, wielka krzywdę wyrządzili;/ Tak mocno przezywała, a ja nie wiedząc, jak bardzo jest wrażliwa, nie rozumiałam na początku jej zachowań.
      Myślę, że warunki mniej istotne, jak zawsze dla zwierzaka najważniejszy jest człowiek i tym bym się kierowała przy wyborze domu dla Twojej tymczaskismile
      Odpowiedni człowiek i czas.
    • lady-z-gaga Re: Do znawczyń psów 23.08.15, 20:32
      Ja nie znawczyni, ale się wypowiem wink
      Sznaucer to nie jest pies podwórzowy. Nie ważne, że bez papierow, bez 100 procent rasowych genow i że wg prawidłowej nomenklatury to kundel. Ważne, że ma sierść wymagającą strzyżenia. Czy nowa właścicielka będzie go strzygła? wątpię. Pies szybko będzie wyglądał tak, jak wtedy, kiedy do Ciebie trafił. A gdyby go ostrzygła -co zrobi, zostawi go na mrozie na noc?
    • slonko1335 Jutro psica jedzie do swojego domku:) 23.08.15, 21:24
      fajnie, że tak szybko się udało go znaleźc .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka