Dodaj do ulubionych

Pełnoletni syn,alimenty i eks

23.08.15, 11:42
Mój M ma niespełna 19 letniego syna,nie ma swojego konta,alimenty wpłaca na konto eks...
Prosi od 8 miesięcy o podanie/założenie konta dla syna,bezskutecznie...płaci dwukrotność zasądzonych sądownie alimentow(płatna szkoła syna)...
Ostatnio eks stwierdziła ze konto ńiepotrzebne,bo syn ma upoważnienie do jej konta...ta jasne...to upoważnienie na wypadek śmierci,aktualnie dostępu/wglądu ,karty do konta syn nie ma...
Syn jest pod ogromnym wpływem matki,z nią mieszka po rozwodzie (6 lat temu)...mój M się nie postawi,bo obawia się ze jeszcze pogorszy kontakty z synem,które i tak pozostawiają wiele do zyczenia(chłopak rzadko odpisuje na SMS,rzadko odbiera telefony,by się umówić na obiad,spotkanie itp,dzwoni jak czegoś potrzebuje np książek do szkoły...)
Myśle,wnioskuje to smsach eks do mojego M ze był manipulowany...np jego syn w ogóle nie ma kontaktu z dziadkami że strony ojca ,nie odbiera telefonów od nich,rzuca słuchawka,mimo ze go wychowywali...mój M zapewne boi sie ze tak samo z nim sie stanie gdy postawi sie eks...
Jego syn jest mało samodzielny,to tłumaczy brak konta,czas spędza w domu, z matka ,jej rodzina...z rodzina m kontaktu nie ma ( mimo ze wpłacają eks pieniądze na jego edukacje,słowa dziękuje nigdy nie usłyszeli od eks...a syn ,ich wnuk nie odbiera nawet telefonów,jest jakby obrażony na rodzine ojca po rozwodzie...)
Cieszyłam sie na 18 jego syna, myślałam ze to znormalizuje sytuacje,zakończy smsy do mojego M jakim to beznadziejnym jest ojcem,itp,wcześniej straszyła go ze odbierze mu prawa rodzicielskie...mimo ze starał sie jak mógł...
Myśle ze alimenty na jej koncie pozwalają jej dalej kontrolować sytuacje,moze np mowić synowi jaki to ojciec zły nie płaci,mało płaci, opóźnia sie, a on nie moze tego zweryfikować,
Myśle ze właśnie dlatego np nie odbiera telefonów od ojca...
Mamy mała córeczkę, straszy brat jej nawet nie widział,...chora sytuacja...
I ciągnie sie ,chyba nigdy sie nie zmieni...
Moja prawie 20 letnia córka z pierwszego małżeństwa,alimenty dostaje na swoje konto od 18 tkwi,ja tez jej wpłaca,,bo studiuje w innym mieście,ma kontakt z ojcem, jego nowa żona, rodzina,przyrodnik małym bratem...odwiedza ich...i ja nic przeciwko nie mam...
Czy to kiedyś sie zmieni,jak radzicie,jakim cudem wywalczyć to konto dla syna...
Juz pomijam fakt ze mój M płaci alimenty osobie nieuprawnionej,niemałe...przecież syn mógłby całość przelewać matce,ale nie byłoby możliwości manipulacji...

Tu ńie chodzi o pieniądze,a o dziwny wpływ matki na syna...byc moze on sam nie chce kontaktu z ciotkami,dziadkami,ojcem,przyrodnia siostra...sama nie wiem ,ale jak widać po przykładzie mojej córki moze byc inaczej...
Myśle,ze gdyby widział co miesiąc pieniądze na swoim koncie, kwotę, terminowo, jego kontakty z ojcem byłyby inne,temat alimentów byłby poza zasięgiem matki...
Jakie są wasze doświadczenia?
Problem w tym ze mój M boi sie ostro postawić,proponowałem by wysyłał alimenty poczta na syna...boi sie pewnie,ze ten w ogóle przestanie sie z nim spotykać,dziwne to tym bardziej ze przed rozwodem to on zajmował sie dzieckiem,jego eks b dużo pracowała...
Myśle ze jego syn jest manipulowany,np eks potrafi chłopakowi wyrwać telefon z ręki gdy pisze do ojca i przypomnieć o zbliżającym sie terminie alimentów,oczywiście korespondencja syna i ojca juz zamiera...
Syn rownież nigdy nie umówić sie z ojcem ,gdy jego matka ma wolny dzień, dziwne to wszystko...
Mój M cieżko pracuje by płacić tak wysokie alimenty,wyższe dwa razy niż zasadził sad,i zero szacunku do niego..
To dla niego zródło stresu,nic nie możemy np zaplanować, bo jego syn np pisze przyjedz do mnie na 12 a jest godzina 11 ,nigdy wcześniej nie umówi sie,mój M oczywiście rzuca wszystko i jedzie ,bo potem dwa tygodnie moze nie odbierać...
Jak znormalizowac sytuacje...
Obserwuj wątek
    • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 11:56
      niespełna 19 letniego syna,nie ma swojego konta,alimenty wpłaca na kon
      > to eks...
      > Prosi od 8 miesięcy o podanie/założenie konta dla syna,bezskutecznie...

      Syn nie chce mieć konta?
      Wątpię. Może nie umie/boi się załatwić?
      Zatem niech Twój m. weźmie swego dorosłego syna za łapkę i wybierze się do wybranego rozsądnie banku a tam pomoże dopełnić formalności.

      Czesne za szkołę może zresztą przecież wpłacać od razu na konto szkoły. A pieniądze na syna raczej jednak na konto mamusi bo to mamusia wie, kiedy płaci czynsz, a kiedy kupuje pomidory i głupio by musiała "prosić" syna o kasę na chleb na jego kanapki;P

      Synkowe kieszonkowe natomiast faktycznie najlepiej na jego konto, aż trudno uwierzyć, ze w dobie allegro i chinabuye ;P etc dzieciak się sam nie zmobilizował i tego konta jeszcze nie ma.
      • kasia111177 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:06
        Jako matka siedemnastolatka, którego ojciec w ogóle nie płaci alimentów i ma z synem kontakt, uważam, że to nie terminowość płacenia alimentów wpływa na relacje Twojego męża z dzieckiem. Może Twój mąż nie był takim idealnym tatusiem jak to Ci przestawia?
        • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:15
          Ale mój M płaci....
          Latami jeździł na 6 pod dom eks by zawieźć syna do szkoły,po pracy odbierał go i zawoził do domu,nawet gdy miał 17 lat...wracał po 19 ,syn mieszka za miastem,korki niemiłosierne....w dwie strony...
          Kontakt jest ,ale dziwny....jeździł z nim na wakacje,tez zagraniczne,chodzili do kina,na wycieczki,basen itp...to gdy był młodszy...
          Brak konta tez jest dziwne...mówiłam żeby zaprowadził syna do banku,ale myśle ze jego opory są spowodowane niechęcią eks do tego konta....
          Eks swojej rodzinie słowem nie mruknęła ze mój M płaci dwukrotnie wyższe alimenty...przypadkowe spotkanie rozmowa,i zdziwienie to ty tyle płacisz naprawdę,a nie mówiła...zwrócili uwagę ze mógłby dorzucić więcej na szkole...wiec stad moje podejrzenia co do informowania...
          • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:28
            "Brak konta tez jest dziwne...mówiłam żeby zaprowadził syna do banku,ale myśle ze jego opory są spowodowane niechęcią eks do tego konta...."

            Ale czyje opory? Męża czy syna?
            Cięzko mi uwierzyć, że dorosły chłopak woli prosić o przelewy mamę a kieszonkowe mieć tylko w gotówce, z tego co widzę dzieciaki w tym wieku pół dnia potrafią spędzić szukając okazyjnych zakupów swoich gadżetów w internecie.
            Jeśli to mąż ma obawy to niech przestanie mieć. Telefon do syna, umówić się na konkretną godzinę, nie oczekiwać, że chłopak będzie na widok ojca skakał z radości tylko załatwić sprawę jak z kontrahentem (nie wymawiając synowi ciapowatości, że sam sobie konta nie załatwił.)

            A alimenty powinny być wpłacane w terminie, to przecież totalnie dezorganizuje dom jak część dochodów jest nieregularna. Pogadać też z eks można i umówić się, że czesne wpłaca tata bezpośrednio szkole - wtedy można "negocjować" ze szkołą, w lepszych miesiącach wpłacać za semestr z góry a w gorszych negocjować opóźnienia powołując się na boską szybkośc wcześniejszych wpłat tongue_out
        • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:20
          Tak to są pieniądze syna...
          Myśle ze matka tez z własnej kasy( swietnie zarabia) moze kupić pomidory...
          Syn mógłby sam zapłacić za szkole,telefon i bilet miesięczny i jeszcze 700 by mu zostało...mógłby mamie dać na pomidory,prąd...itp
          A pieniadże które wpłacają dziadkowie mogłoby stanowić jego kieszonkowe...
          I tak byłoby normalnie ,wg mnie oczywiście
          Małe dziecko co innego,ale za niecały rok jego syn będzie studentem...
        • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:38
          Ja nie wiem, bo moje dziecko jeszcze przez kilka lat pełnoletnie nie będzie.

          Ja sobie tak indywidualnie w porozumienia sama ze sobą tongue_out dzielę alimenty na część pt. "wkład papy w koszty mieszkania, żywienia i kształcenia" i część "róbcochcesz" (którą zmniejszam jak mam gorszy miesiąc)

          Jednak de facto alimenty, które dostaję ( mimo, że chyba dużo wyższe niż większość mam tu na forach) to realnie mniej więcej 1/3 czy mniej "kosztów" córki. Czesne za cokolwiek na pewno musiałabym płacić sama, więc pewnie nie pasowała bo mi uznanie całej kasy od taty za pieniądze na buty, szminki i spódnice gothic lolita bo wprawdzie fajnie się w tej spódnicy wygląda ale jeszcze fajniej jak się ma w terminie zapłacone rachunki i mamę, która jednak jest do dyspozycji w innych godzinach niż między 24 a 6 rano tongue_out (taki etap też miałyśmy, jak spłacałam długi po eksie, dziecko nie wspomina miło, ja też)

          NIe wiem jakie są rozwiązania prawne i chętnie się dowiem, ale chyba niezależnie od źródła dochodów każdy dorosły i zdrowy domowników ma obowiązek dokładać do budżetu domowego (czynsz, prąd, pomidorki smile )
          • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:46
            > NIe wiem jakie są rozwiązania prawne i chętnie się dowiem, ale chyba niezależni
            > e od źródła dochodów każdy dorosły i zdrowy domowników ma obowiązek dokładać do
            > budżetu domowego (czynsz, prąd, pomidorki smile )

            Wolna wola syna, co zrobi z wlasnym dochodem, czy przekaze czesc "na pomidorki", czy je sobie sam kupi.
            • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:59
              I czy za swój prąd sam zapłaci ;P

              Liczę na to, że moja córka będzie w wieku lat 19 mieszkać jednak osobno i sama zarządzać alimentami od mamy i papy, jak również (czego jej życzę) własnymi dochodami. Zatem mam nadzieję, że nie dotkną mnie dylematy czy z dzieckiem mam mieć wspólny czy osobny budżet na jarzyny big_grin
              • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:06
                Właśnie odrobinkę się dziwię, że chłopak nie wykazuje pędu do stestowania samodzielności?
                To taki charakter czy coś więcej na rzeczy?

                Nie mówię, że TRZEBA mieszkać samemu ale chyba większość młodych dorosłych chce przynajmniej spróbować albo wręcz się nie może doczekać.
                • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:11
                  Właśnie,dziwne...jest pod wpływem mamusi...mało samodzielny...
                  Coś chyba na rzeczy jest...
                  Zreszta ja nie boje sie ze eks wydaje na buty,pewnie nie,wydaje na syna,ale uważam ze chłopak powinien byc b samodzielny,mieć konto,np w wakacje dorabiać jak jego rówieśnicy...
                  Odrobine odkleić sie od mamy...mieć swoje zdanie...nie dać sobie wygrywać telefonu gdy rozmawia z ojcem...
                  • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:17
                    A czy on jest na 100 pro fizycznie zdrowy?
                    Chodzi mi o to czy nie ma jakiejś lekkiej anemii, niedoborów magnezu, czegoś co nieco "spowalnia" energię życiową
                    Rok maturalny ze względu na przysiąście fałdów i sporo stresu mógł coś takiego wywołać.

                    Może za pół roku chłopak odzyska wigor. Może niech tata porozmawia z eks o zdrowiu syna?
                      • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:29
                        Eeee, to niekoniecznie złośliwe.

                        moja córka też tak robi - do ojca, do mnie (jak jest poza domem np u papy czy na wyjeździe), do babci, do koleżanek... A jednocześnie sama ma dzikie pretensje, że się od niej nie odbiera na gwizdek i odpisuje po więcej niż 5 minutach ;P
                        Fakt, że jest młodsza od syna twojego eks i pewnie dużo bardziej dziecinna.
                  • jola-kotka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 16:33
                    A to jest jakiś obowiązek zeby wszyscy 19 -letni byli samodzielni? Daj ludziom żyć jak chcą . 18lat to nie jest magiczna liczba gdzie kazdy raptem staje sie dorosły, dojrzały psychicznie. Moze on bedzie sie chciał usamodzielnić za piec lat moze? Czy nie bo zrobisz z niego dziwnego, niedorozwiniętego? Serio nie kazdy w wakacje musi dorabiać.
    • skarolina Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:17
      On wysyła alimenty wyższe niż ma zasądzone? To dobrze o nim świadczy, ale w takiej sytuacji może po prostu niech na konto ex wysyła zasądzoną kwotę i powie, że resztę będzie wysyłał na konto synam jeśli syn takowe założy. Jak chłopak nie wie jak założyć, nie umie, to przy spotkaniu pójść z nim do banku i mu pomóc.
    • koronka2012 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:27
      W tej sytuacji sprawa konta ma najmniejsze znaczenie i niepotrzebnie poświęcasz jej tyle uwagi.
      Syn się raczej nie zmieni, i kwestia alimentów nie jest tu istotna.
      Najwidoczniej ma jakąś pretensję do ojca, albo jest po prostu roszczeniowym egoistą, ojca i jego rodzinę ma gdzieś. Nie ma co liczyć na fajerwerki. Nie rozumiem kompletnie po co wyrywa się z podwójnymi alimentami, skoro nikt tego nie docenia - sam stawia się na pozycji bankomatu nie wymagając nawet minimum szacunku. Dawał synowi - a nie wychowywał, i teraz ma efekty.
      Znormalizować sytuację możesz jedynie wtedy, kiedy maż zdobyłby się na terapię, żeby wyzwolić się z poczucia winy. Ale szczerze mówiąc, wątpię czy da to efekty. Już samo zwracanie uwagi na to, że ta sytuacja jest chora stawia cię w złym świetle, jako tej, która jątrzy... dobra rada - skup się na swojej rodzinie, nie ingeruj w ich relacje, wymagaj tylko, żeby mąż nie przedkładał fanaberii syna ponad wszystko.
      • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:44
        Ja w ich relacje sie nie chce wtrącać
        Raz przekazałam dla jego syna przez ojca zaproszenie na chrzest naszej córki,a jego siostry przyrodniej
        Uznałam,ze wypada...jego eks takie piekło zrobiła ze...
        Więcej zaproszeń nie stosowałem,M zapraszał go ustnie...
        Właśnie o to mi chodzi ze mój M nie jest bankomatem i to wiecznie poniewieranym...zero szacunku...
        Myśle ze nieodbieranie telefonów od dziadków jest nietaktem,do rozwodu trzeba trochę dystansu,bo to nie wojna rodzin ...dziadek jest b cieżko chory,nie wiadomo czy wnuk nie spóźni sie z tym spotkaniem...kiedy dojrzeje...
        Uważam ze to ciotowatosc mojego M,który boi sie zatargow z eks
        Jego syn jest trochę wycofany,ma mało znajomych,
        • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:10
          "Myśle ze nieodbieranie telefonów od dziadków jest nietaktem,do rozwodu trzeba trochę dystansu,bo to nie wojna rodzin ...dziadek jest b cieżko chory,nie wiadomo czy wnuk nie spóźni sie z tym spotkaniem...kiedy dojrzeje..."

          Wiesz co, ale Wy macie relację z dorosłym facetem a nie dzidziusiem pod opieką mamci.
          Gdybym była na Twoim miejscu i by mnie ta kwestia męczyła sama zadzwoniłabym do syna męża i powiedziała, że dziadek jest w stanie terminalnym więc może wypada odłożyć na później różne (uzasadnione i nieuzasadnione) pretensje i grzecznościowo z wizytą do dziadka się udać.

          Mamusia, niezależnie czy ma powody do żali czy nie, nie może ani dla syna ani dla Was stać się pretekstem do nie brania waszej relacji we własne ręce. Tu są cztery dorosłe osoby, a nie eks, next, papa i BOBAS.
          • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:16
            To starszy człowiek,babcia tez schorowana...sam chłopak 15 letni raczej z własnej inicjatywy nie zerwał kontaktów z dziadkami,bo rozwód ,prawda?
            Tym bardziej ze latami opiekowała sie nim dzień w dzień...pretensji do dziadków nie moze mieć,to chyba ze takie ze ich syn ośmielił sie rozwieść....a ciotka ?
            To dorosły facet i ja nie zadzwonię,to rola mojego M.
            Myśle ze chłopak jest miedzy młotem a kowadłem...
            Nie rozumiem takich byłych zon...
            • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:26
              Lena, naprawdę nie przejmuj się mamą, to nie twoja rola. I stres też ci niepotrzebny przecież. Ale zadzwonić do chłopaka możesz. Nie będzie to żadnym uchybieniem savoir vivru, a dzieciak może nie mieć na tyle wyobraźni, by kojarzyć, że dziadkowie NAPRAWDĘ kiedyś umrą.

              I tak jak pisałam powyżej ani DOROSŁY facet, ani wy nie możecie (tzn móc możecie, ale to nie ma sensu) zasłaniać się mamusią w kształtowaniu własnej relacji. Lepiej późno niż wcale - może kontakt z synem będzie coraz lepszy, nie ma sensu defetystyznie do tego podchodzić smile

              Zresztą, jak zaczniesz traktować dzieciaka konsekwentnie jak dorosłego, który ma i prawa i obowiązki, i podlega pewnym zasadom społecznym tak samo jak inni dorośli (a nie wyłacznie swoim obawom czy mamusi czy emocjom psa sąsiada) to tym szybciej się wdroży. I on i twój mąż, który pewnie ma jeszcze więcej przemyśleń i obaw niż ty więc może trudniej mu podjąć ryzyko.

              Powodzenia, Lena, trzymam kciuki za Ciebie.
              • koronka2012 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 15:24
                Sorry, ale bezpośrenie wystąpienie w obronie dziadków jest ostatnią rzeczą, którą powinna robić nieakceptowana macocha.

                Pora żeby wszyscy w tym ukladzie dorośli, ojciec i dziadkowie również - i zdali sobie sprawę, że nie da się kupić czyjegoś przywiązania i nie ma sensu nadskakiwać komuś, kto tę część rodziny ma kompletnie gdzieś. Nieważne z jakiego powodu. Jest dorosły i dokonał wyboru. Najwidoczniej wcześniej dziadkowie się nim opiekowali, tatuś nieba chciał przychylić - zabrakło tylko kogoś, kto by go wychował...
                • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 16:10
                  Nie, nie wystąpienie w obronie (bo przed czym i z jakiego powodu dziadków bronić?)

                  Po prostu poinformowanie dorosłego faceta, żeby chwilowo zawiesił na kołku resentymenty i odwiedził umierającego dziadka, niekoniecznie z wiadrem róż i szlochem na licu

                  Postawy typu "Jest dorosły i dokonał wyboru." uważam za totalny defetyzm, IMO niczego dobrego nie wniosą.

                  Syna nie trzeba wielbić, ani lekceważyć. Trzeba go "włączyć" (a raczej włączać, bo to proces) w grupę dorosłych członków rodziny, obu rodzin, nawet jeśli sam widzi się jeszcze wyłacznie jako dzidziusia. Ten proces włączania muszą zainicjować i kontrolować starsi członkowie rodziny (w tym partnerka ojca, bo czemu nie?)
                  • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 16:14
                    Leno, jeśli czytasz jeszcze ten podwątek to przypomniałam sobie, że bardzo spokojnie i fajnie o roli rodziców pisze Juul.
                    Wiem, że jesteś doświadczoną mamą dorosłej córki ale zawsze warto poczytać i się wzmocnićsmile
                    Polecam dwie książki - "Twoja kompetetna rodzina" i "Nastolatek. Kiedy kończy się wychowanie?"
                  • koronka2012 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 16:18
                    Nadal - to nie jest rola macochy, i jedyne, co w takiej sytuacji osiągnie, to awantura rodzinna i podniesienie ciśnienia drugiej stronie. On z nią żadnych kontaktów miec nie chce, a pouczanie dorosłego człowieka jak powinien postąpić (nawet słuszne) wywołuje jedynie chęć zastosowania ciętej riposty wujka Staszka.

                    Po co jej to włączanie niechętnej sobie osoby? w imię czego się narzucać? Nie jej cyrk, nie jej małpy. Lepiej to przyjąć do wiadomości jak najszybciej.
                    • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 16:27
                      Pouczanie?
                      Absolutnie nie tak widzę tą hipotetyczną rozmowę.

                      Chyba mamy inny obraz jak to mogłoby wyglądać.

                      Pewnie obie mamy trochę racji - w jednej rodzinie dałoby się moje rady zastosować z pozytkiem, w innej przyniosłyby dodatkowy dyskomfort.
                      • koronka2012 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 17:55
                        Jakkolwiek by ta rozmowa wyglądała, obawiam się, że odbiór będzie identycznie negatywny.
                        Jakbyś przyjęła jakiekolwiek dobre rady/uwagi, czy choćby sam kontakt od kogoś, kogo nie cierpisz i z kim nie chcesz mieć nic wspólnego?
                        • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 21:39
                          Zdarzyła mi się taka rozmowa z osobą z rodziny, której nie lubię i niespecjalnie szanuję - i dokładnie chodziło o jej opinię nt częstotliwości i kształtu kontaktów z innym członkiem rodziny.

                          Wysłuchałam, wyraziłam swoją opinię, lekko ją zrewidowałam z powodu argumentów osoby. Przeżyłyśmy obie.

                          Fakt, że byłam starsza niż synio z wątku o dobre 3 lata, dzieciata, studiująca i pracująca, więc pewnie mogłam mieć o niebo większy dystans do siebie, rodziny, cudzych opinii i wymagań. Jednak fajne było to, że udało się, mimo braku sympatii, bez egzaltacji i agresji wysłuchać nawzajem swoich argumetów i wypracować jakiś tam kompromis (pewnie dość zgniły, ale lepszy niż milcząca frustracja, która drążyła moją rozmówczynię wcześniej)

                          Generalnie to po prostu uważam, że ktoś wreszcie musi zacząć traktować synia z wątku jako istotę oddzieloną od pępowiny matuli. Niezależnie czy figura "szalonej mamuśki" jest zasłoną dymną dla syna czy dla taty. Myślałam sobie, że może losowo padło na macoszkę, bo to ona się, jak widać, gryzie sprawą.
                          Ale przyjmuję, że działanie wg moich sposobów może równie dobrze zaognić konflikt, jak go rozwiązać.

      • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:31
        Prawo jest takie ze pełnoletnie dziecko same odbiera alimenty...widzę ze to eks żona naciska co miesiąc np na wpłatę 5 a nie 10 bo ona potrzebuje itp i raczej to roszczenie a nie prośba...
        Jej roszczenia stresują mojego M,tylko tyle wolałabym by syn sam z nim to ustalał czy potrzebuje np wcześniej...
        Jeżeli nastawienie syna przeciwko ojcu jest dla emam norma to faktycznie niewarte było zasięgnąć opinii...
        Jeżeli wygrywanie telefonu synowi gdy dzwoni ojciec jest fair...
        Zabranianie poznania młodszej siostry,bo co?
        Zerwanie kontaktów z dziadkami,bo a nuz u nich spotka siostrę i ojca z nowa rodzina...
        Alimenty to tylko wierzchołek góry...faktycznie rozpowiadanie wszystkim z rodziny ze ojciec płaci grosze(zapewne w obecności syna) tez jest fair,podczas kiedy to bzdura...
        • naturella Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:40
          Z tego co wiem odbiorcę alimentów trzeba zmienic sądownie - wraz z pelnoletnoscia nie zmienia sie nagle wyrok sądu w sprawie przyznania alimentów. Alimenty sa przyznane matce na syna i tak pozostaje. Oczywiście w większości przypadków eksie nie robią problemow, ale gdyby sie ktoś udział to moze zrobic dym, ze nie dostaje alimentów.

          Kolejna rzecz - tak z ludzkiej strony, skoro chłopak mieszka z matka to wiadomo, ze to matk zarządza finansami w domu, utrzymuje dzieciaka, gotuje, robi zakupy itp - wiec tak naprawde to chyba nie jest rzeczą oczywista, ze chłopak całkowicie niesamodzielny finansowo dostaje pieniądze do ręki, w podtekście dla siebie, tak jakby to było kieszonkowe. A nie jest.
          • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:57
            > skoro chłopak mieszka z matka to wiadomo, ze to matk zarządza finansami w domu, >utrzymuje dzieciaka, gotuje, robi zakupy itp -
            I najwazniejsze, skoro syn nic przeciwko takiemu stanowi rzeczy nic nie ma.

            > wiec tak naprawde to chyba nie jest rzeczą oczywista,
            Jest rzecza bardzo, bardzo oczywista, ze osobe pelnoletnia tak sie traktuje jak kazda inna pelnoletnia.
            Alimentow na byla zone nie wysyla sie jej nowemu mezowi, bo ona nie jest samodzielna finansowo.
          • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 14:02
            > Z tego co wiem odbiorcę alimentów trzeba zmienic sądownie - wraz z pelnoletnosc
            > ia nie zmienia sie nagle wyrok sądu w sprawie przyznania alimentów. Alimenty sa
            > przyznane matce na syna i tak pozostaje.

            "Jak stanowi orzeczenie Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 16 kwietnia 1977 r., sygn. akt. III CZP 14/77 – w przypadku uzyskania przez uprawnionego pełnoletności z zachowaniem prawa do dalszej alimentacji wypłata świadczenia może nastąpić wyłącznie do jego rąk. Zdarzenie to nie wymaga stwierdzenia orzeczeniem sądu opiekuńczego i dlatego do wykazania legitymacji do osobistego odbioru świadczeń wystarczą odpowiednie dokumenty stanu cywilnego."
          • zarin Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 17:15
            No właśnie, to jest jakieś niesprawiedliwe jak dla mnie, tak po ludzku, zdziwiłam się, że ktoś wpadł w ogóle na pomysł, żeby mieszkającemu z matką chłopakowi dawać alimenty do ręki jak kieszonkowe. Przecież efekt jest taki, że matka wszystkie najważniejsze koszty jego utrzymania (mieszkanie, opłaty, pełna lodówka) będzie ponosić sama. Nie dziwię się, że chłopak nie chce tego przyjąć, ja jego miejscu też bym nie wzięła.
    • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 14:08
      Będąc na miejscu Twojego M, płaciłabym wyłącznie zasądzone alimenty w terminie dostosowanym do postanowienia sądu i Waszych planów, a na pewno nie do roszczeń ex. Zapłaciłabym też połowę czesnego za szkołę (na konto szkoły). Jeśli syn zachowuje się tak, jak piszesz, ukróciłabym wszelkie kieszonkowe i tym podobne profity. Na to synuś sobie musi zasłużyć. Oczywiście nadal bym zapraszała syna do swojego domu oraz inicjowała kontakty z nim. Ale nie byłoby opcji, że chłopak wyskakuje, że pisze, że należy po niego, czy do niego przyjechać za godzinę. Jeśli nie byłaby to sprawa losowa, to odmówiłabym, proponując spotkanie w dogodnym dla obydwu terminie. Jeśłi ex wydziera chłopakowi telefon, to niech jej powie krótko, a dosadnie, że nie życzy sobie przerywania rozmów. Niech mąż przestanie wchodzić w tyłek swojemu synowi, . Ten jak nie będzie miał ochoty na kontakty z ojcem, to i tak będzie ich unikał. Kwestię alimentów na wyłącznie konto syna bym odpuściła.
      • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 14:16
        "Jeśli syn zachowuje się tak, jak piszesz, ukróciłabym wszelkie kieszonkowe i tym podobne profity. Na to synuś sobie musi zasłużyć. "

        W sensie, że kieszonkowe dziecka czy prezenty/bonusy to opłata za wymagane zachowanie? Takie relacje oparte na kiju i marchewce mają szansę ulec nagłej i drastycznej zmianie na zerowe w korelacji z usamodzielnieniem się finansowym dziecka.
        • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 15:27
          Można to na upartego nazwać opłatą, chociaż nie traktowałabym tego na zasadzie synuś wykona z własnej inicjatywy telefon, albo spotka się z ojcem, to ten od ręki sypnie kasą. Bo faktycznie młodzian szybko załapie, że opłaca mu się być grzecznym, kiedy potrzebuje kasy. A poza tym może sobie dalej olewać ojca i "jego" część rodziny smile Chodzi mi o całokształt zachowania syna wobec ojca, przyrodniej siostry, dziadków, a nawet macochy. Nie wyobrażam sobie nagradzać dziecka, które traktuje mnie jak śmiecia (no w najlepszym przypadku jak bankomat). Wróciłabym do kieszonkowego, prezentów (nie mówię tu o okolicznościowych upominkach) itp. gdy dzieciak radykalnie zmieni stosunek do ojca.
          • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 15:46
            Stosunek syna do ojca w tym wypadku jest efektem złości,nienawiści matki...pewnie gdyby znalazła nowego partnera byłoby lepiej...tego jej życzę...
            Ale w efekcie nie wiem co zamierza osiągnąć separujac syna od dziadków...to smutne...egoistycznie...
            Ze swoimi rodzicami nie ogranicza kontaktów...
            I to tyle lat po rozwodzie...
            Ja po prostu nie mogę patrzeć jak gnoi mojego M,on wycofuje sie robi wszystko dla świętego spokoju
            Moze gdy syn zamieszka sam to sie zmieni,a byc moze wtedy i od niej telefonu nie odbierze,nieraz życie tak sie układa,...
            • koronka2012 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 16:22
              Nie, nie zmieni się. Gdyby synowi zależało na ojcu i dziadkach w minimalnym choć stopniu, zachowywałby się inaczej. Nie był maluchem, kiedy się rozstawali. Przestań się łudzić.
              Pracuj nad asertywnością męża, albo po prostu daj sobie spokój. Polecam z doświadczenia.
          • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 16:22
            Ja bym nie uzależniała nagradzania ani finansowego (prezenty, kieszonkowe) ani emocjonalnego (czułość, zainteresowanie) od zachowania dziecka.

            Bo w sumie to rodzic ma być stabilny emocjonalnie, a dzieciak ma do tego dorosnąć. Nie ma po co hodować cwaniaka, który będzie obłudnie miły dla ciotki, kiedy zapragnie nowego laptopa a w dorosłym życiu obłudnie miły dla niczemu niewinnych ludzi, dopóki będzie można ich wykorzystać (szczególnie, że UCZUĆ ani dziecka ani dorosłego i tak się nie kupi, prawda?)

            Natomiast na pewno można od syna wymagać - np poinformować go, że oczekuje się od niego konkretnych zachowań. Np wyjaśnienia czemu nie chce widzieć się z ojcem zamiast przekazywania mamie słuchawki. Albo odniesienia się do stanu zdrowotnego dziadka (i wyjaśnienia, jak dorosły, przyczyn ewentualnej decyzji o zerowym kontakcie z dziadkiem) To jest pełnoletni facet, może otworzyć twarz i zwerbalizować swoje opinie i potrezeby (i oczywiście trzeba dać mu na to bezpieczną przestrzeń)
            • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 16:59
              Być może w poprzednich postach skupiłam się za bardzo na kwestii materialnej, choć oczywiście i ja jestem zdania, że poważna rozmowa, z jakby nie patrzeć dorosłym facetem to podstawa. On musi usłyszeć, jakie jest zdanie ojca na temat jego zachowania (bez osobistych wycieczek w kierunku ex) oraz jakie są oczekiwania ojca i jego rodziny. Ojciec rzecz jasna powinien go też wysłuchać. Nie mniej podtrzymuję, że ojciec powinien przykrócić mu profity oraz przestać biegać na każde pierdnięcie syna i desperacko zabiegać o te ich relacje. Takie ochłodzenie i wycofanie się ojca może podziałać na młodego jak zimny prysznic. A jeśli nie, to ojciec będzie musiał przyjąć do wiadomości, że syn ma go w nosie.
    • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 15:11
      Niech maz przedstawi matce syna i synowi to orzeczenie SN

      "Jak stanowi orzeczenie Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 16 kwietnia 1977 r., sygn. akt. III CZP 14/77 – w przypadku uzyskania przez uprawnionego pełnoletności z zachowaniem prawa do dalszej alimentacji wypłata świadczenia może nastąpić wyłącznie do jego rąk. Zdarzenie to nie wymaga stwierdzenia orzeczeniem sądu opiekuńczego i dlatego do wykazania legitymacji do osobistego odbioru świadczeń wystarczą odpowiednie dokumenty stanu cywilnego."

      informujac, ze dalesze wyplacanie alimentow do rak matki jest z nim sprzeczne.
      • wydramarlenka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 16:06
        Mąż Leny wysyła alimenty osobie nieuprawnionej (ex) zamiast synowi.
        Istnieje możliwość wysłania pieniędzy zgodnie z artykułem i paragrafem. Konto nie jest konieczne.
        Można wysłać przekaz pocztowy na nazwisko i adres syna. Wiem, to jak za króla Ćwieczka, ale może to skłoni młodzieńca do założenia konta.
        Czesne wpłacałabym bezpośrednio na rachunek szkoły.
            • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 17:47
              Estelko, a czymze sobie ten syn zasluzyl na brak zaufnia?
              Oszukal? Okradl? Przehulal jakas kase?
              Wydawalo mi sie, ze dziecko wlasne darzymy zaufaniem z automatu, dopoki nie zawiedzie go.

              > Niekoniecznie. Przelew na konto szkoły jest zazwyczaj bezpłatny,
              Zostawilbym to synowi do rozwiazania,
              moze przelewac, wplacac gotowka, przesylac.. lub poprosic mnie o przelewy bezposrednie.
              • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 18:04
                A choćby tym, że pozwala na to, żeby na jego (syna) pieniądzach położyła łapę osoba nieuprawniona, co nawiasem mówiąc, sam podkreślasz. I wiesz, sam mnie tym argumentem przekonałeś, że właściwą tj. zasądzoną kwotę alimentów bezpieczniej dla niego byłoby wysyłać przelewem na nazwisko syna lub na jego konto. I jak dla mnie powodów do utraty zaufania jest więcej. Głównym dla mnie jest sposób, w jaki traktuje ojca, siostrę oraz dziadków, a jednocześnie nie ma oporów dopominać się, żeby tu i teraz ojciec do niego przyjechał. Gdybyśmy rozmawiali z dzieciakiem 10-13 letnim, który jest bardzo mocno zdany na matkę sprawującą nad nim opiekę, bym to jakoś zrozumiała, że jest bardzo mocno pod jej wpływem. Ale mówimy o 19-latku, który już trochę powinien myśleć. A jeśli nie myśli, najwyższa pora, by usłyszał, że jego stosunek do ojca oraz tamtej części rodziny jest grubo nie fair.
                • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 18:12
                  > A choćby tym, że pozwala na to, żeby na jego (syna) pieniądzach położyła łapę o
                  > soba nieuprawniona,
                  Jego wola, moze oswiadczyc ojcu, nawet na pismie, ze zyczy sobie, aby alimenty przekazywac na konto mamusi.

                  Ty tez mozesz zlecic pracodawcy przelewanie Twojej pensji na inne konto niz Twoje osobiste. Twoja wola.

                  > powodów do utraty zaufania jest więcej. Głównym dla mnie jest sposób, w
                  > jaki traktuje ojca, siostrę oraz dziadków,
                  Sposob traktowania nie czyni jeszcze z niego mlodzienca nieuczciwego, ktoremu niebezpiecznym jest powierzac kase na czesne.
                  • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 18:22
                    Oczywiście, że można sobie życzyć przelewania własnych pieniędzy na dowolnie wybrane konto. Ale chyba widzisz różnicę, w stwierdzeniu "tato, przelewaj alimenty na konto mamy, bo tak nam wygodniej", a wyrywanie przez ex słuchawki podczas rozmowy ojca z synem i jej żądanie, by przesyłał alimenty do 5-tego, a nie do 10-tego. W tej sytuacji ewidentne jak dla mnie jest, że matka kładzie łapę na pieniądzach syna i on nie ma nic do gadania. Nadmieniam przy tym, że dodatkowa kwota alimentów jest płacona przez ojca dobrowolnie, więc może on sam decydować, w jaki sposób będzie ją przekazywał. A ex i synowi mały pstryczek w nos przyda się, bo zdrowo przeginają. Standard życia im się nie pogorszy od tego, że ojciec przeleje kasę na konto szkoły, skoro i tak ma iść ona na ten cel. A ten nieszczęsny mąż autorki wątku pokaże w ten sposób, że też ma coś do gadania
                    • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 18:34
                      > "tato, przelewaj alimenty na konto mamy, bo tak nam wygodniej",
                      No to wlasnie jest do uregulowania z synem, najlepiej w formie pisemnej, zeby po latach komus "nie odbilo" i nie twierdzil, ze ojciec nie placil alimentow na syna, tylko jakas tam kase wysylal swojej eks..

                      > Standard życia im się nie pogorszy od tego, że ojciec przeleje kasę na konto szkoły,
                      Nadal nie widze celu w traktowaniu syna jako nieuczciwego, ktory nie wiadomo co z ta kasa zrobi, wolalbym, wykorzystujac brak konta, przekazywac te dodatkowe pieniadze bezposrednio synowi niejako zmuszajac go w ten sposob do spotkan.
            • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 21:45
              Przede wszystkim wg mnie opłacanie szkoły przez tatę jest rozwiązaniem holistycznym, nie biorącym pod uwagę wyłacznie komfortu dziecka ale wszystkich zaangażowanych

              - czesne musi być płacone
              - tata, jak pisze Lena, ma problemy z terminowością i regularnością wpłat
              - Lenkę nieco nurtuje czy kasa z bonusowych alimentów jest faktycznie wydawana zgodnie z przeznaczeniem

              czyli już 3 kwestie do rozwiązania

              Trudno obciążać syna na samym wstępie do nauki samodzielnego zarządzania kasą koniecznością kombinowania comiesięcznych równych wpłat z nieregularnych, nieterminowych wpływów. Tata natomiast doskonale wie, kiedy ma lepszy miesiąc i może opłacić dwa, 3 czy 4 miesiące na przód, a kiedy ma taki miesiąc, że trzeba się będzie wić i tłumaczyć w sekretariacie.
              Dziecko nie musi być w to koniecznie wtajemniczone a już na pewno nie musi sobie z tym radzić samo, nawet takie stare dziecko smile

      • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 17:50
        Tez uważam,ze maź owszem powinien dzwonić .pisac,inicjować kontakt ale jak nie doczeka sie odpowiedzi,trudno...nie szukać go pod np szkołą...nie to nie to dorosły człowiek
        A M ma wyrzuty sumienia,eks pisze mu jak fatalnym jest ojcem bo np trzy tygodnie nie widział syna,owszem,nie bo nie odbierał telefonów w domu nikogo nie było...
        Myśle ze powinien płacić przekazem pocztowym ,jak eks będzie płakać ze to kłopot bo trzeba na pocztę,rozwiazanie proste moze założyć konto to 5 minut nawet przez internet...
        Rozwód był 6 lat temu,wcześniej 2letnia separacja
        Uważam ze nie powinien się narzucać dorosłemu synowi...ale tez jak chce np podwiezienia teraz natychmiast tez powinien mowić -teraz mam spotkanie,jestem w pracy,muszę odebrać córkę z przedszkola,nie mogę...
        Łatwo mówić...to podobno b wrażliwy chłopak,jakoś nie widzę by interesował się losem schorowanych dziadków,ojcem itp
        Potrafi tylko brać,dlatego uważam,ze M złe postępuje,owszem płacić alimenty ,ale dodatkowe pieniądze tylko po osobistym odbiorze od dziadka,babci,cioci...nie wiadomo czy matka mu je przekazuje i z jaka informacja...
        Zapewne niebawem nastąpi kontakt z ojcem,bo syn robi prawo jazdy( ojciec zapłacił kurs oczywiście...) i zapewne samochód będzie potrzebny...
        Ja powiedziałam,ze owszem dołożyć moze,ale uważam,ze sam powinien tez odrobine zapracować...
        I to zachowanie uważam ze ojciec powinien go zacząć traktować jak młodego mężczyznę a nie rozkapryszonego,z fochami 5 latka i wymagać szacunku...
        Widzę ze to dziwne to moje stanowisko,bo młodemu wszystko sie należy a on nic nie musi,bo taki wrażliwy,nie można go urazić...odmówić np odwiezienie,bo sie zamknie w sobie i przez miesiąc nie odezwie...


        • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 18:10
          No to Leno sama trafnie podsumowałaś. Twój mąż nie jest złym ojcem, tylko dał się głupio zmanipulować i biega jak piesek za synem, który w konsekwencji ma go gdzieś. Twój mąż powinien zrozumieć, że syn potrafi tylko brać, bo on, jego rodzice, rodzeństwo sami go tego nauczyli. Pewnie chcieli wynagrodzić rozwód rodziców itp. Mężowi nie pozostaje nic innego, tylko ukrócić roszczenia syna i zacząć wymagać od niego. Do stracenia już nie ma nic. Syn i tak ma go za fatalnego ojca
            • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 18:27
              Lenko, po tym co czytam, mam nieodparte wrażenie, że syn wcześniej czy później potraktuje ojca, tak jak dziadków i resztę rodziny. Moim zdaniem Twój mąż powinien zacząć stawiać synowi warunki, by zawalczyć o ich relację, bo w takim układzie jak w tej chwili nie ma na to szans. Syn będzie tylko wymagał, a jak ojciec przestanie być potrzebny "kopnie" go w tyłek
              • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 18:39
                Tez sie tego obawiam,ale M twierdzi ze to nie tak...ze on taki wrażliwy,inny,ze moze i chciałby sie z dziadkami spotkać ,ale jakoś tak teraz zbyt długo juz kontaktu nie było bo mu głupio...
                Siostry poznać nie chce,nawet słyszeć nie chce...M zaproponował ostatnio wspólne wakacje on i dzieci ,syn i córka,oczywiście nie...
                Myśle ze jego syn trochę wykorzystuje sytuacje,gra na emocjach,a jego eks to w ogóle,jaka to ona biedna,samotna matka,jak trudno...wszyscy dawać maja...
                A najlepiej grać na poczuciu winy ojca...i co jakiś czas ja podsycać,żeby czasami nie wygasła,bo zródło wygaśnie...
                Ja jestem obok i niestety wyglada mi na to ze syn ma ojca w d....i to...
                • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 18:52
                  Też jakoś nie wierzę w tę wrażliwość syna. Ale z drugiej strony nie można tego wykluczyć. No to niech mąż podczas tej męskiej rozmowy z synem, która wydaje się być nieunikniona, powie również, że zdaje sobie sprawę, iż może być mu głupio iść do dziadków, czy do Was. Niech go spróbuje przekonać, że Wy czekacie na jego odwiedziny i będziecie szczęśliwi, jak zechce tworzyć z Wami rodzinę. Tylko jak chłopak przełamie się i zacznie do Was przychodzić, nie wyskakujcie od razu z nagradzaniem go kasą. Dajcie mu za to dużo uwagi, zainteresowania, wciągnijcie go w życie rodziny, niech uwierzy, że jest dla Was ważny. Czy to się uda? Na dwoje babka wróżyła. Ale z całego serca Wam tego życzę.
                • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 18:57
                  ..M zaproponował ostatnio wspólne wakacje on i dzieci ,syn i córka,oczywiście nie...

                  Nie obraź się, ale kilkulatka to nie jest wymarzone wakacyjne towarzystwo dla nastolatka czy wręcz dorosłego chłopaka. I niezależnie od wszystkiego, młody może nie mieć ochoty na wakacje z rodzicami. Z mamusią wyjeżdża na dłużej niż kilka dni?
            • wydramarlenka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 18:50
              Leno, nie chcę Cię straszyć, ale tak mi się niechcący skojarzyło...zupełnie niedawno na jednym z gazetowych forów pojawił się wątek o takim dorosłym, roszczeniowym pasierbie. Może on też był wrażliwy.
              Taki młody dorosły traktowany jak dzieciątko...
              A ta wysokopłatna szkoła to szkoła czy studia?
    • kotradykcja Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 18:54
      1. Twój mąż nie powinien płacić ex na konto chyba, że ma pisemną dyspozycję syna. Może robić przelew pocztowy. Co syn zrobi to już syna sprawa. Skończył.18 lat, jest dorosły.
      2. Relacje się nie zmienią dopóki mąż będzie uginał się pod presją.
      • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 19:49
        O ile rozwód nie był z powodu szeroko pojmowanego krzywdzenia dziecka (uzależnienie ojca, przemoc wobec matki, awantury wszczynane przez ojca itp.) i nie było żadnych podstaw do izolowania dziecka od ojca, powód nie ma istotnego znaczenia. I matka nie ma prawa ograniczać kontaktów dziecka z ojcem, a w szczególności manipulować dzieckiem. A w tym przypadku chyba tak było.
          • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 20:01
            Może, zwłaszcza jak ten żal jest podsycany przez matkę. Kurczę, oni są 6 lat po rozwodzie. Kiedy rodzice się rozwodzili był dzieckiem, dziś jest mężczyzną. To jest sporo czasu na poukładanie relacji, a w ich przypadku wydaje się, że jest coraz gorzej.
              • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 21:07
                Dlatego zadaniem rozwodzących się rodziców jest pomoc dziecku odnaleźć się w tej sytuacji, nie obarczając go przepychankami, które z rodziców jest bardziej winne. A tutaj jakiś kosmos, tata tkwiący w poczuciu winy i próbujący coś wynagradzać synowi, roszczeniowa, która chyba nie bardzo poukładała swoje życie po rozwodzie i na moje właśnie dlatego kurczowo trzyma syna przy sobie nie dając ojcu dostępu do niego. No a pośrodku jest ten syn, który pewnie jako dzieciak był mocno pogubiony w całej sytuacji i który chciał być lojalny wobec matki i wynagrodzić jej tę krzywdę. No a teraz nie wiem, czy aż tak się zapętlił, że nie umie nawiązać poprawnych relacji z ojcem, czy matka nim manipuluje, czy stał po prostu zwykłym cwaniakiem i widzi w ojcu tylko dostarczyciela kasy. Nie mniej chłopak powinien mieć postawione przez ojca konkretne oczekiwania. A ojciec, niezależnie od tego czy chłopak przyjmie jego warunki, czy nie, powinien uszanować jego decyzję
      • azile.oli Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 19:58
        Nie wiem, czemu ten chłopak się tak zachowuje, ale najbardziej prawdopodobny wydaje mi się żal, że ojciec założył nową rodzinę, ma drugie dziecko i cała rodzina ojca ten fakt akceptuje.
        Może być manipulowany przez matkę, ale wcale nie musi.
        Za tą wersją przemawiałby fakt, że matka się z nikim nie związała (mógł być rozwód, ale jeśli ślub był kościelny, to małżeństwo jest nierozerwalne). Ojciec może sobie układać życie, ale nie może wymagać, aby syn akceptował jego wybory.
        Wszystko to może wynikać z poczucia lojalności wobec matki, ale też z własnych przemyśleń i obserwacji chłopaka.
        • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 20:13
          Syn moze nie akceptować wyborów ojca ,tak jak i przyszłych matki...
          Ale szacunek do ojca mieć powinien,telefon odebrać,umówić sie np z wyprzedzeniem 2-3dni,lub powiedzieć ze nie moze...
          Odpisać ,nikt nie narzuca mu kontaktów z macocha,...
          • mary_lu Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 20:18
            Wygląda na to, że syn ma ogromny żal do ojca, a drepcząca wokół macoszka o złotym serduszku, która dba o bliskość w rodzinie, uprzejmie przypomina, że syn to już całkiem dorosły jest, o mężusia się martwi i prostuje przed dalszą rodziną informacje o nim, nie pomaga.
          • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 20:20
            > Ale szacunek do ojca mieć powinien,
            Jedna z moich corek wyjasnilaby Ci, ze slowo "powinien" nie powinno istniec.
            Albo cos sie robi, bo tak sie chce,
            albo nie robi, bo nie chce sie.
            Mimo moich zmagan, nie jest w stanie zrozumiec slowa "powinien" big_grin
            • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 20:40
              Faktycznie jak to czytam,to tylko utwierdzam sie w przekonaniu ze moje wieloletnie niezmieszane sie do tematu było ok...
              Cieszę sie tylko ze miałam dość dystansu by mojej córce nie zapewnić takiej dobroci matki i izolacji od rodziny ojca...
              Niech dalej w tym piekiełku nienawiści żyją ...utwierdzeni o własnej szlachetności...
              Niech dalej psy wiesza na ojcu,zreszta za kilka lat alimenty sie skończą...eks i jej wrażliwy syn odejdą w otchłań zapomnienia...bo przecież im tylko chodzi o pieniądze i to do 5... A ojciec to śmieć...ma płacić i koniec...najlepiej dwukrotność tego co sad zasadził...musi,powinien,cokolwiek to znaczy,a w imię czego?
              Bo?
              Moja córka ma rodzine,to ze nie pozna brata,to on straci,bo innego rodzeństwa nie ma...innych dziadków tez nie,ojca tez
              Moze lepiej faktycznie płacić alimenty ,10 oczywiście nie 5 ,i nie chcieć nic więcej
              • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 20:54
                Zapewne kiedyś kiedy syn będzie tak naprawdę dorosły,zacznie zarabiać,zostanie ojcem,byc moze sie rozwiedzie,czego mu nie życzę doświadczy wychowawczych metod niektórych mam...
                Nikt nie żyje wiecznie,kiedyś mama odejdzie,kot zdechnie,konta brak,jak u prezesa...wtedy telefon ojca tez moze zamilczeć,warto dbać o relacje z ludźmi,naprawdę,byc moze kiedyś za 30 lat ten wrażliwy chłopak minie na ulicy siostrę ale jej nie pozna,bo szlachetna mamusia prżed śmiercią mu tego zabroniła...
                  • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 21:10
                    Uświadomiona została,ze szacunek sie ojcu nie należy,przyrodniej siostry nie potrzebuje,a matka ma prawo wychowywać syna w nienawiści do ojca...bo ?
                    Telefonów moze syn nie odbierać bo ma żale do ojca,macochy byc nie powinno,relacje można rozwijać tylko w rodzinie matki i uczyć szacunku do jednego dziadka i jednej matki i to wszystko jest ok...
                    Tez jestem po rozwodzie,i naprawdę nie rozumiem jak można mieszać relacje rodziców do relacji rodzic-dziecko! Odrobina dystansu do własnych żali ,a nie faszerowac nimi dziecko...
                • nangaparbat3 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 22:45
                  A Ty znasz tę mamusie, żeby tak o niej pisać?
                  Mnie przekonala do siebie NExt, kiedy siedziałysmy kazda w swoim aucie, Ex z corką przepakowywali sie z jednego do drugiego, był straszny mroz i gleboki snieg, noc, a Next, w zaawansowanej ciązy, wysiadla i przyszla do mojego auta, żeby sie przywitac.
                  Potem urodziła się siostra corki, i Ex przyszedl do mnie i zapytal, czy zgodze się, żeby córka uczestniczyla w chrzcinach siostry.
                  I tak dalej, i dalej.
                  Relacje po rozwodzie zalezą od wszystkich dorosłych.
                  I rzadko sie zdarza, żeby jedna strona była do cna zla, a druga - samo dobro.
              • azile.oli Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 20:56
                Niefajnie to napisałaś, ale wiesz co? Nie sądzę, aby syn odszedł dla ojca w otchłań zapomnienia.
                A syn - cóż, ma matkę, może założy rodzinę, będzie miał dzieci... Widocznie przyrodnia siostra nie jest mu potrzebna.
                Być może zachowuje się tak, żeby nie robić przykrości matce. A być może ma własne żale...
                Pieniędzy do tego nie mieszaj - chłopak ma alimenty, ale jego ojciec mieszka z nową żoną i dzieckiem. Bywa... Tylko niekoniecznie uraz z okresu, gdy był młodszy , musi minąć, bo chłopak jest pełnoletni.
              • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 21:24
                W dwóch kwestiach masz rację. Po pierwsze faktycznie nie mieszaj się do tego. Możesz powiedzieć mężowi, co Cię boli w tych relacjach i jak to widzisz, ale wybór zostaw jemu, z tym że dopilnuj, by nie dopuścić do sytuacji, że syn naśle na męża komornika (to, o czym wspominał baltycki). A po drugie bez wątpienia draństwem jest, że syn męża nie poznał dotychczas Waszej córki. Nie wiem, czy on faktycznie tego nie chce, czy matka mu skutecznie obrzydza i szantażuje go emocjonalnie, ale kto by nie był winien, jest to krzywdzące i dla małej i dla niego. Głową muru jednak nie przebijesz. Zadbaj o to, żeby mimo tych przepychanek Twoja córka miała szczęśliwe dzieciństwo, dobry dom i kochającą rodzinę. Z bratem, czy bez.
          • aamarzena Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 22:17
            "umówić sie np z wyprzedzeniem 2-3dni" - a może jeszcze podanie o widzenie napisać?
            Zawsze mi się wydawało, że w normalnej rodzinie nie ma konieczności umawiania się na spotkania z wyprzedzeniem. Do rodziców własnych czy męża, bądź naszego rodzeństwa możemy wpaść bez zapowiedzi czy też anonsując się 15 min. wcześniej i nikt nie ma żalu. W drugą stronę też to działa.

            Coś uparcie nie odpowiadasz jaka była przyczyna rozwodu - czyżbyś dołożyła do tego kilka swoich groszy?

            Co do płacenie większych alimentów niż zasądzone. Zapewne ich wysokość była ustalana przy rozwodzie. Teraz potrzeby wzrosły - jak mniemam mąż zgodził się, by syn poszedł do płatnej szkoły. To teraz płaci za nią. A tobie widać żal i wymagasz całowania ojca po rękach za coś na co sam się zgodził. Szacunku innych ludzi się nie kupuje, wbrew temu co się tobie wydaje
            • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 22:42
              Szanowna Pani,

              pisze Pani

              > Co do płacenie większych alimentów niż zasądzone.
              > Zapewne ich wysokość była ustalana przy rozwodzie. Teraz potrzeby wzrosły -

              Pani zwrocic uwage, ze skoro wysokosc alimentow byla ustalana przy rozwodzie, to wowczas syn byl niepelnoletni i sad bral pod uwage "osobiste starania matki".
              Obecnie syn jest pelnoletni, i matka jego nie jest zobowiazana do zadnych "osobistych staran", owszem, moze starac sie, prac synowi, gotowac, odrabiac z nim lekcje.. z wlasnej nieprzymuszonej woli.
              Obowiazku nie ma.

              Skoro udzial matki w utrzymaniu syna "osobiste starania" zmalal do 0, to wypadaloby na nowo ustalic alimenty wylacznie w wymiarze finansowym (bez osobistych staran) i wlaczyc mame w nie.
              Nie twierdze, ze powinny byc rowne, 50/50%, byc moze powinny byc proporcjonalne do dochodow rodzicow.. ale przyzna Pani, ze od obojga rodzicow wylacznie w gotowce.
              Bez osobistych staran.
              • aamarzena Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 23:29
                Szanowny Panie

                syn wybierając liceum był jeszcze niepełnoletni, a rodzice zgodzili się na szkołę płatną. Dla mnie logiczne jest, że skoro tak zostało ustalone, to rodzice ponoszą wyższe koszty nauki syna. Nie znam żadnej rodziny, która w dniu 18 urodzin dziecka wystawiła je za drzwi wręczając w rękę kilka banknotów, gdyż od dziś nie mają obowiązku prać, gotować i dawać dach nad głową, a jedynie pozostały obowiązki finansowe wobec dorosłego uczącego się potomstwa.
                Pan płaci za szkołę bo chce, to jego nowa żona ma z tym problem.
                • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 23:36
                  Nie napisałam ze mam z tym problem,napisałam ze mam problem ze syn nie ma swojego konta a do mnie zapewne zapuka komornik za niepłacenie alimenty...które wpływają i to dwa razy wyższe...
                  Chyba jednak trzeba będzie poczta na nazwisko syna ,widzę ze większość na forum nie widzi nic złego ze to niezgodne z prawem,ważne żeby eks dostawała ,,na syna,,
                    • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 00:05
                      > dowody wpłaty na konto Eks też nie bedą bez znaczenia.

                      Syn bedzie dochodzil od ojca alimentow ktorych nie otrzymal.
                      Ojciec bedzie dochodzil od matki zwrotu alimentow, ktore jej nie nalezaly sie.
                      Matka bedzie dochodzila od syna zwrotu kosztow utrzymania.

                      big_grin
                      • aamarzena Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 00:23
                        Ale syn jest upoważniony do konta matki - nie wiemy tylko czy jest współwłaścicielem, czy pełnomocnikiem. Autorka wątku twierdzi, że jest tylko beneficjentem zapisu na wypadek śmierci, ale skąd ma takie informacje, skoro ani syna ani eksi nigdy na oczy nie widziała?
                        Poza tym ojciec może pieniądze wysłać przekazem pocztowym - konta syn nie musi zakładać.
                        Po trzecie, skoro autorka twierdzi, że syn jest ciapowaty i kompletnie zmanipulowany przez matę to raczej nie wyskoczy o alimenty, tylko mamcia będzie nimi dalej rządzić.
                        • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 00:31
                          > Ale syn jest upoważniony do konta matki
                          Nie moge wysylac Twojej pensji na konto Twojego meza, bo jestes upowazniona.

                          > Poza tym ojciec może pieniądze wysłać przekazem pocztowym - konta syn nie musi
                          > zakładać.
                          O tym byla mowa.. lub uzyskac oswiadczenie/dyspozycje syna, co do wplaty na konto matki.

                          > Po trzecie, skoro autorka twierdzi, że syn jest ciapowaty i kompletnie zmanipul
                          > owany przez matę to raczej nie wyskoczy o alimenty..
                          Chyba...
                          ze..
                          spotka dziewczyne/kobiete manipulujaca nim bardziej niz matka big_grin

                          Mozemy fantazjowac, ale przyznasz, ze sprawy uregulowane zgodnie z prawem przysparzaja mniej klopotow.
                          • aamarzena Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 00:40
                            "Mozemy fantazjowac, ale przyznasz, ze sprawy uregulowane zgodnie z prawem przysparzaja mniej klopotow."
                            Oczywiście, że z tym się zgadzam. Ale tu pretensje autorka niech ma do męża, że się za załatwienie sprawy zgodnie z literą prawa nie zabrał, a nie do "pasierba".

                            "Nie moge wysylac Twojej pensji na konto Twojego meza, bo jestes upowazniona." Sprecyzuj pojęcie "upoważniona".
                            Pełnomocnictwo może mieć różne zakresy, od sprawdzania salda, poprzez dokonywanie operacji na rachunku, po zamknięcie rachunku, a nawet przekazywanie dalszych pełnomocnictw.
                            Współwłaściciel ma takie same prawa jak właściciel i jego pensja może wpływać na konto.
                • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 23:59
                  Szanowna Pani,

                  Nikt nie ma zamiaru wystawiac dzieci za drzwi, z chwila uzyskania pelnoletnosci zmienia sie podzial kosztow utrzymania dziecka, dotychczasowe "osobiste starania" matki przejmuje pelnoletnie dziecko, a koszty utrzymania dziecka dziela miedzy siebie rodzice (bez znizki na (osobiste starania).
                  Inaczej, matce ubywa "osobistych staran" , a w zamian przybywa zwiekszone finansowanie dziecka.

                  Moze na przykladzie.
                  Alimenty na dziecko w wieku lat 17.
                  Matka - oosbiste starania 1.000 + 500 finansowania,
                  Ojciec - 1.500 finansowania
                  Koszty kazdego rodzica 1.500zl

                  Z chwila ukonczenia przez dziecko 18 lat znika pozycja "osobiste starania".
                  Koszty finansowe 2.000 rodzice dziela miedzy siebie w wyniku czego
                  ojcu zmniejszaja sie alimenty o 500 i o tyle wzrasta udzial matki.

                  (araceli, nie czepiaj sie przykladowych kwot)
            • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 23:02
              Jasne,lepiej SMS bądź za godzinę,kiedy ojciec jest 400 km dalej u rodziny nowej zony...napewno to doprowadzi do spotkania...albo w szpitalu z córka,napewno zostawi sama 3 łatkę...

              Syn moze przyjść o każdej godzinie dnia i nocy do ojca ,nie był nigdy u nas...eks powiedziała ze nie ma warunków ,bo mieszkamy w mieszkaniu, nie domu tak jak ona....mój m zostawił jej dom i cały
              majątek...zreszta tez...
              Co do alimentów nie sadze by polski sad zasadził alimenty grubo powyżej płacy minimalnej obowiązującej w tym kraju na jedno dziecko,gdy mamusia jego zarabia b dobrze...a ojciec ma inne dziecko i byc moze trzecie w drodze....
              Szkoła nie była uzgadniana,m powiedział ze moze go byc nie stać bo ma niepewna prace...płaci ,ale kosztem tego ze na siebie praktycznie nie wydaje,...i napewno nie wydaje tyle na drugie dziecko...
              Ale to i tak musi bo mamusia ńie musi nawet 1 zł dodać prawda wystarczy ze jatrzy i manipuluje...
              Tak na marginesie ,manipulowanie dzieckiem ,kiedy było nieletnie i nastawienie przeciwko rodzicowi to powód do ograniczenia praw rodzicielskich...matce powiedziałam o tym m,gdy eks straszyła go ze jemu ograniczy nie wiem za co...ze ma nowa rodzine...