Dodaj do ulubionych

Pełnoletni syn,alimenty i eks

23.08.15, 11:42
Mój M ma niespełna 19 letniego syna,nie ma swojego konta,alimenty wpłaca na konto eks...
Prosi od 8 miesięcy o podanie/założenie konta dla syna,bezskutecznie...płaci dwukrotność zasądzonych sądownie alimentow(płatna szkoła syna)...
Ostatnio eks stwierdziła ze konto ńiepotrzebne,bo syn ma upoważnienie do jej konta...ta jasne...to upoważnienie na wypadek śmierci,aktualnie dostępu/wglądu ,karty do konta syn nie ma...
Syn jest pod ogromnym wpływem matki,z nią mieszka po rozwodzie (6 lat temu)...mój M się nie postawi,bo obawia się ze jeszcze pogorszy kontakty z synem,które i tak pozostawiają wiele do zyczenia(chłopak rzadko odpisuje na SMS,rzadko odbiera telefony,by się umówić na obiad,spotkanie itp,dzwoni jak czegoś potrzebuje np książek do szkoły...)
Myśle,wnioskuje to smsach eks do mojego M ze był manipulowany...np jego syn w ogóle nie ma kontaktu z dziadkami że strony ojca ,nie odbiera telefonów od nich,rzuca słuchawka,mimo ze go wychowywali...mój M zapewne boi sie ze tak samo z nim sie stanie gdy postawi sie eks...
Jego syn jest mało samodzielny,to tłumaczy brak konta,czas spędza w domu, z matka ,jej rodzina...z rodzina m kontaktu nie ma ( mimo ze wpłacają eks pieniądze na jego edukacje,słowa dziękuje nigdy nie usłyszeli od eks...a syn ,ich wnuk nie odbiera nawet telefonów,jest jakby obrażony na rodzine ojca po rozwodzie...)
Cieszyłam sie na 18 jego syna, myślałam ze to znormalizuje sytuacje,zakończy smsy do mojego M jakim to beznadziejnym jest ojcem,itp,wcześniej straszyła go ze odbierze mu prawa rodzicielskie...mimo ze starał sie jak mógł...
Myśle ze alimenty na jej koncie pozwalają jej dalej kontrolować sytuacje,moze np mowić synowi jaki to ojciec zły nie płaci,mało płaci, opóźnia sie, a on nie moze tego zweryfikować,
Myśle ze właśnie dlatego np nie odbiera telefonów od ojca...
Mamy mała córeczkę, straszy brat jej nawet nie widział,...chora sytuacja...
I ciągnie sie ,chyba nigdy sie nie zmieni...
Moja prawie 20 letnia córka z pierwszego małżeństwa,alimenty dostaje na swoje konto od 18 tkwi,ja tez jej wpłaca,,bo studiuje w innym mieście,ma kontakt z ojcem, jego nowa żona, rodzina,przyrodnik małym bratem...odwiedza ich...i ja nic przeciwko nie mam...
Czy to kiedyś sie zmieni,jak radzicie,jakim cudem wywalczyć to konto dla syna...
Juz pomijam fakt ze mój M płaci alimenty osobie nieuprawnionej,niemałe...przecież syn mógłby całość przelewać matce,ale nie byłoby możliwości manipulacji...

Tu ńie chodzi o pieniądze,a o dziwny wpływ matki na syna...byc moze on sam nie chce kontaktu z ciotkami,dziadkami,ojcem,przyrodnia siostra...sama nie wiem ,ale jak widać po przykładzie mojej córki moze byc inaczej...
Myśle,ze gdyby widział co miesiąc pieniądze na swoim koncie, kwotę, terminowo, jego kontakty z ojcem byłyby inne,temat alimentów byłby poza zasięgiem matki...
Jakie są wasze doświadczenia?
Problem w tym ze mój M boi sie ostro postawić,proponowałem by wysyłał alimenty poczta na syna...boi sie pewnie,ze ten w ogóle przestanie sie z nim spotykać,dziwne to tym bardziej ze przed rozwodem to on zajmował sie dzieckiem,jego eks b dużo pracowała...
Myśle ze jego syn jest manipulowany,np eks potrafi chłopakowi wyrwać telefon z ręki gdy pisze do ojca i przypomnieć o zbliżającym sie terminie alimentów,oczywiście korespondencja syna i ojca juz zamiera...
Syn rownież nigdy nie umówić sie z ojcem ,gdy jego matka ma wolny dzień, dziwne to wszystko...
Mój M cieżko pracuje by płacić tak wysokie alimenty,wyższe dwa razy niż zasadził sad,i zero szacunku do niego..
To dla niego zródło stresu,nic nie możemy np zaplanować, bo jego syn np pisze przyjedz do mnie na 12 a jest godzina 11 ,nigdy wcześniej nie umówi sie,mój M oczywiście rzuca wszystko i jedzie ,bo potem dwa tygodnie moze nie odbierać...
Jak znormalizowac sytuacje...
Obserwuj wątek
    • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 11:56
      niespełna 19 letniego syna,nie ma swojego konta,alimenty wpłaca na kon
      > to eks...
      > Prosi od 8 miesięcy o podanie/założenie konta dla syna,bezskutecznie...

      Syn nie chce mieć konta?
      Wątpię. Może nie umie/boi się załatwić?
      Zatem niech Twój m. weźmie swego dorosłego syna za łapkę i wybierze się do wybranego rozsądnie banku a tam pomoże dopełnić formalności.

      Czesne za szkołę może zresztą przecież wpłacać od razu na konto szkoły. A pieniądze na syna raczej jednak na konto mamusi bo to mamusia wie, kiedy płaci czynsz, a kiedy kupuje pomidory i głupio by musiała "prosić" syna o kasę na chleb na jego kanapki;P

      Synkowe kieszonkowe natomiast faktycznie najlepiej na jego konto, aż trudno uwierzyć, ze w dobie allegro i chinabuye ;P etc dzieciak się sam nie zmobilizował i tego konta jeszcze nie ma.
      • kasia111177 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:06
        Jako matka siedemnastolatka, którego ojciec w ogóle nie płaci alimentów i ma z synem kontakt, uważam, że to nie terminowość płacenia alimentów wpływa na relacje Twojego męża z dzieckiem. Może Twój mąż nie był takim idealnym tatusiem jak to Ci przestawia?
        • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:15
          Ale mój M płaci....
          Latami jeździł na 6 pod dom eks by zawieźć syna do szkoły,po pracy odbierał go i zawoził do domu,nawet gdy miał 17 lat...wracał po 19 ,syn mieszka za miastem,korki niemiłosierne....w dwie strony...
          Kontakt jest ,ale dziwny....jeździł z nim na wakacje,tez zagraniczne,chodzili do kina,na wycieczki,basen itp...to gdy był młodszy...
          Brak konta tez jest dziwne...mówiłam żeby zaprowadził syna do banku,ale myśle ze jego opory są spowodowane niechęcią eks do tego konta....
          Eks swojej rodzinie słowem nie mruknęła ze mój M płaci dwukrotnie wyższe alimenty...przypadkowe spotkanie rozmowa,i zdziwienie to ty tyle płacisz naprawdę,a nie mówiła...zwrócili uwagę ze mógłby dorzucić więcej na szkole...wiec stad moje podejrzenia co do informowania...
          • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:27
            Syn moze wskazac, na ktore konto przelewac jego alimenty, i nie musi to byc jego konto, moze to byc konto mamusi.
          • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:28
            "Brak konta tez jest dziwne...mówiłam żeby zaprowadził syna do banku,ale myśle ze jego opory są spowodowane niechęcią eks do tego konta...."

            Ale czyje opory? Męża czy syna?
            Cięzko mi uwierzyć, że dorosły chłopak woli prosić o przelewy mamę a kieszonkowe mieć tylko w gotówce, z tego co widzę dzieciaki w tym wieku pół dnia potrafią spędzić szukając okazyjnych zakupów swoich gadżetów w internecie.
            Jeśli to mąż ma obawy to niech przestanie mieć. Telefon do syna, umówić się na konkretną godzinę, nie oczekiwać, że chłopak będzie na widok ojca skakał z radości tylko załatwić sprawę jak z kontrahentem (nie wymawiając synowi ciapowatości, że sam sobie konta nie załatwił.)

            A alimenty powinny być wpłacane w terminie, to przecież totalnie dezorganizuje dom jak część dochodów jest nieregularna. Pogadać też z eks można i umówić się, że czesne wpłaca tata bezpośrednio szkole - wtedy można "negocjować" ze szkołą, w lepszych miesiącach wpłacać za semestr z góry a w gorszych negocjować opóźnienia powołując się na boską szybkośc wcześniejszych wpłat tongue_out
            • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:36
              Maź chce mu założyć konto,myśle ze jego syn nie chce bo wie że matka będzie niezadowolona...
              • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:42
                No to będzie.
                Naprawdę rozważ to co napisałam o szkole, będzie Wam dużo wygodniej planować. I jeżeli masz stres, że eks żona jakoś inaczej te dodatkowe pieniądze użytkuje - to będziesz spokojniejsza o to.
            • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:37
              > Pogadać też z eks można i umówić się, że czesne wpłaca tata bezpośrednio szkole
              Eks nie jest strona, nie ma nic do powiedzenia w sprawie alimentow.
              Umawiac moze sie z synem, chyba ze syn ubezwlasnowolniony.
              • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:03
                Syn jest chyba średnio komunikatywny, na co skarżyła się Lena. A eks trzeba poinformować o takim rozwiązaniu bo po co robić taką zmianę w tajemnicy?

                BTW jakąś jakby wrogość czuję w twoich odp do mnie. Moja nadinterpretacja czy uraziłam cię czymś?
      • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:12
        > A pieniądze na syna raczej jednak na konto mamusi
        To juz nie sa pieniadze na syna, to sa pieniadze syna.
        • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:20
          Tak to są pieniądze syna...
          Myśle ze matka tez z własnej kasy( swietnie zarabia) moze kupić pomidory...
          Syn mógłby sam zapłacić za szkole,telefon i bilet miesięczny i jeszcze 700 by mu zostało...mógłby mamie dać na pomidory,prąd...itp
          A pieniadże które wpłacają dziadkowie mogłoby stanowić jego kieszonkowe...
          I tak byłoby normalnie ,wg mnie oczywiście
          Małe dziecko co innego,ale za niecały rok jego syn będzie studentem...
          • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:30
            "Myśle ze matka tez z własnej kasy( swietnie zarabia) moze kupić pomidory..."

            Ale ojciec też może kupić te pomidory, prawda? smile
            • zuleyka.z.talgaru Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 16:05
              Niech kupi przy okazji z 10 kg i zawiezie smile będzie mieć pewność, że kasa na pewno poszła na pomidory XD big_grin
              • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 16:28
                smile
        • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:38
          Ja nie wiem, bo moje dziecko jeszcze przez kilka lat pełnoletnie nie będzie.

          Ja sobie tak indywidualnie w porozumienia sama ze sobą tongue_out dzielę alimenty na część pt. "wkład papy w koszty mieszkania, żywienia i kształcenia" i część "róbcochcesz" (którą zmniejszam jak mam gorszy miesiąc)

          Jednak de facto alimenty, które dostaję ( mimo, że chyba dużo wyższe niż większość mam tu na forach) to realnie mniej więcej 1/3 czy mniej "kosztów" córki. Czesne za cokolwiek na pewno musiałabym płacić sama, więc pewnie nie pasowała bo mi uznanie całej kasy od taty za pieniądze na buty, szminki i spódnice gothic lolita bo wprawdzie fajnie się w tej spódnicy wygląda ale jeszcze fajniej jak się ma w terminie zapłacone rachunki i mamę, która jednak jest do dyspozycji w innych godzinach niż między 24 a 6 rano tongue_out (taki etap też miałyśmy, jak spłacałam długi po eksie, dziecko nie wspomina miło, ja też)

          NIe wiem jakie są rozwiązania prawne i chętnie się dowiem, ale chyba niezależnie od źródła dochodów każdy dorosły i zdrowy domowników ma obowiązek dokładać do budżetu domowego (czynsz, prąd, pomidorki smile )
          • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:46
            > NIe wiem jakie są rozwiązania prawne i chętnie się dowiem, ale chyba niezależni
            > e od źródła dochodów każdy dorosły i zdrowy domowników ma obowiązek dokładać do
            > budżetu domowego (czynsz, prąd, pomidorki smile )

            Wolna wola syna, co zrobi z wlasnym dochodem, czy przekaze czesc "na pomidorki", czy je sobie sam kupi.
            • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:59
              I czy za swój prąd sam zapłaci ;P

              Liczę na to, że moja córka będzie w wieku lat 19 mieszkać jednak osobno i sama zarządzać alimentami od mamy i papy, jak również (czego jej życzę) własnymi dochodami. Zatem mam nadzieję, że nie dotkną mnie dylematy czy z dzieckiem mam mieć wspólny czy osobny budżet na jarzyny big_grin
            • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:01
              Moze tez syn zabrać pieniądze od ojca i jego rodziny,wynająć kawalerkę,wystarczy mu...jest pełnoletni prawda?
              Moja córka w jego wieku juz dawno mieszkała sama...
              • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:06
                Właśnie odrobinkę się dziwię, że chłopak nie wykazuje pędu do stestowania samodzielności?
                To taki charakter czy coś więcej na rzeczy?

                Nie mówię, że TRZEBA mieszkać samemu ale chyba większość młodych dorosłych chce przynajmniej spróbować albo wręcz się nie może doczekać.
                • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:11
                  Właśnie,dziwne...jest pod wpływem mamusi...mało samodzielny...
                  Coś chyba na rzeczy jest...
                  Zreszta ja nie boje sie ze eks wydaje na buty,pewnie nie,wydaje na syna,ale uważam ze chłopak powinien byc b samodzielny,mieć konto,np w wakacje dorabiać jak jego rówieśnicy...
                  Odrobine odkleić sie od mamy...mieć swoje zdanie...nie dać sobie wygrywać telefonu gdy rozmawia z ojcem...
                  • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:17
                    A czy on jest na 100 pro fizycznie zdrowy?
                    Chodzi mi o to czy nie ma jakiejś lekkiej anemii, niedoborów magnezu, czegoś co nieco "spowalnia" energię życiową
                    Rok maturalny ze względu na przysiąście fałdów i sporo stresu mógł coś takiego wywołać.

                    Może za pół roku chłopak odzyska wigor. Może niech tata porozmawia z eks o zdrowiu syna?
                    • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:25
                      Karkówka,tez mnie to dziwi ze telefonów nie odbiera a na smsa po 3 dniach odpisuje,kiedy juz sie dezaktualizują jego treść...chyba przy mamie nie chce...
                      • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:29
                        Eeee, to niekoniecznie złośliwe.

                        moja córka też tak robi - do ojca, do mnie (jak jest poza domem np u papy czy na wyjeździe), do babci, do koleżanek... A jednocześnie sama ma dzikie pretensje, że się od niej nie odbiera na gwizdek i odpisuje po więcej niż 5 minutach ;P
                        Fakt, że jest młodsza od syna twojego eks i pewnie dużo bardziej dziecinna.
                  • jola-kotka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 16:33
                    A to jest jakiś obowiązek zeby wszyscy 19 -letni byli samodzielni? Daj ludziom żyć jak chcą . 18lat to nie jest magiczna liczba gdzie kazdy raptem staje sie dorosły, dojrzały psychicznie. Moze on bedzie sie chciał usamodzielnić za piec lat moze? Czy nie bo zrobisz z niego dziwnego, niedorozwiniętego? Serio nie kazdy w wakacje musi dorabiać.
    • skarolina Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:17
      On wysyła alimenty wyższe niż ma zasądzone? To dobrze o nim świadczy, ale w takiej sytuacji może po prostu niech na konto ex wysyła zasądzoną kwotę i powie, że resztę będzie wysyłał na konto synam jeśli syn takowe założy. Jak chłopak nie wie jak założyć, nie umie, to przy spotkaniu pójść z nim do banku i mu pomóc.
      • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:22
        No właśnie jak juz się spotykają to raczej niedziela banki zamknięte,syn przez internet nie chce zakładać,dziwne...
        Mój M mówi,ze jego była żona przyzwyczaiła się ze to jej pieniądze w jej budżecie...
        • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:40
          To niech się spotkają w sobotęsmile
          Albo w centrum handlowym, jeśli takie macie u siebie, tam są oddziały banków czynne w niedizelę jak w dni powszednie.
          • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:45
            O...zaproponuje to centrum handlowe mojemu M...
            • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:01
              Ja od dawna załatwiam sprawy w banku w centrum handlowym, bo normalne oddziały jednak nie współpracują z chaotycznymi roztrzepańcami, którzy przypominają sobie o 20.40 o ważnych sprawach smile
    • koronka2012 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:27
      W tej sytuacji sprawa konta ma najmniejsze znaczenie i niepotrzebnie poświęcasz jej tyle uwagi.
      Syn się raczej nie zmieni, i kwestia alimentów nie jest tu istotna.
      Najwidoczniej ma jakąś pretensję do ojca, albo jest po prostu roszczeniowym egoistą, ojca i jego rodzinę ma gdzieś. Nie ma co liczyć na fajerwerki. Nie rozumiem kompletnie po co wyrywa się z podwójnymi alimentami, skoro nikt tego nie docenia - sam stawia się na pozycji bankomatu nie wymagając nawet minimum szacunku. Dawał synowi - a nie wychowywał, i teraz ma efekty.
      Znormalizować sytuację możesz jedynie wtedy, kiedy maż zdobyłby się na terapię, żeby wyzwolić się z poczucia winy. Ale szczerze mówiąc, wątpię czy da to efekty. Już samo zwracanie uwagi na to, że ta sytuacja jest chora stawia cię w złym świetle, jako tej, która jątrzy... dobra rada - skup się na swojej rodzinie, nie ingeruj w ich relacje, wymagaj tylko, żeby mąż nie przedkładał fanaberii syna ponad wszystko.
      • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 12:44
        Ja w ich relacje sie nie chce wtrącać
        Raz przekazałam dla jego syna przez ojca zaproszenie na chrzest naszej córki,a jego siostry przyrodniej
        Uznałam,ze wypada...jego eks takie piekło zrobiła ze...
        Więcej zaproszeń nie stosowałem,M zapraszał go ustnie...
        Właśnie o to mi chodzi ze mój M nie jest bankomatem i to wiecznie poniewieranym...zero szacunku...
        Myśle ze nieodbieranie telefonów od dziadków jest nietaktem,do rozwodu trzeba trochę dystansu,bo to nie wojna rodzin ...dziadek jest b cieżko chory,nie wiadomo czy wnuk nie spóźni sie z tym spotkaniem...kiedy dojrzeje...
        Uważam ze to ciotowatosc mojego M,który boi sie zatargow z eks
        Jego syn jest trochę wycofany,ma mało znajomych,
        • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:10
          "Myśle ze nieodbieranie telefonów od dziadków jest nietaktem,do rozwodu trzeba trochę dystansu,bo to nie wojna rodzin ...dziadek jest b cieżko chory,nie wiadomo czy wnuk nie spóźni sie z tym spotkaniem...kiedy dojrzeje..."

          Wiesz co, ale Wy macie relację z dorosłym facetem a nie dzidziusiem pod opieką mamci.
          Gdybym była na Twoim miejscu i by mnie ta kwestia męczyła sama zadzwoniłabym do syna męża i powiedziała, że dziadek jest w stanie terminalnym więc może wypada odłożyć na później różne (uzasadnione i nieuzasadnione) pretensje i grzecznościowo z wizytą do dziadka się udać.

          Mamusia, niezależnie czy ma powody do żali czy nie, nie może ani dla syna ani dla Was stać się pretekstem do nie brania waszej relacji we własne ręce. Tu są cztery dorosłe osoby, a nie eks, next, papa i BOBAS.
          • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:16
            To starszy człowiek,babcia tez schorowana...sam chłopak 15 letni raczej z własnej inicjatywy nie zerwał kontaktów z dziadkami,bo rozwód ,prawda?
            Tym bardziej ze latami opiekowała sie nim dzień w dzień...pretensji do dziadków nie moze mieć,to chyba ze takie ze ich syn ośmielił sie rozwieść....a ciotka ?
            To dorosły facet i ja nie zadzwonię,to rola mojego M.
            Myśle ze chłopak jest miedzy młotem a kowadłem...
            Nie rozumiem takich byłych zon...
            • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:26
              Lena, naprawdę nie przejmuj się mamą, to nie twoja rola. I stres też ci niepotrzebny przecież. Ale zadzwonić do chłopaka możesz. Nie będzie to żadnym uchybieniem savoir vivru, a dzieciak może nie mieć na tyle wyobraźni, by kojarzyć, że dziadkowie NAPRAWDĘ kiedyś umrą.

              I tak jak pisałam powyżej ani DOROSŁY facet, ani wy nie możecie (tzn móc możecie, ale to nie ma sensu) zasłaniać się mamusią w kształtowaniu własnej relacji. Lepiej późno niż wcale - może kontakt z synem będzie coraz lepszy, nie ma sensu defetystyznie do tego podchodzić smile

              Zresztą, jak zaczniesz traktować dzieciaka konsekwentnie jak dorosłego, który ma i prawa i obowiązki, i podlega pewnym zasadom społecznym tak samo jak inni dorośli (a nie wyłacznie swoim obawom czy mamusi czy emocjom psa sąsiada) to tym szybciej się wdroży. I on i twój mąż, który pewnie ma jeszcze więcej przemyśleń i obaw niż ty więc może trudniej mu podjąć ryzyko.

              Powodzenia, Lena, trzymam kciuki za Ciebie.
              • koronka2012 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 15:24
                Sorry, ale bezpośrenie wystąpienie w obronie dziadków jest ostatnią rzeczą, którą powinna robić nieakceptowana macocha.

                Pora żeby wszyscy w tym ukladzie dorośli, ojciec i dziadkowie również - i zdali sobie sprawę, że nie da się kupić czyjegoś przywiązania i nie ma sensu nadskakiwać komuś, kto tę część rodziny ma kompletnie gdzieś. Nieważne z jakiego powodu. Jest dorosły i dokonał wyboru. Najwidoczniej wcześniej dziadkowie się nim opiekowali, tatuś nieba chciał przychylić - zabrakło tylko kogoś, kto by go wychował...
                • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 16:10
                  Nie, nie wystąpienie w obronie (bo przed czym i z jakiego powodu dziadków bronić?)

                  Po prostu poinformowanie dorosłego faceta, żeby chwilowo zawiesił na kołku resentymenty i odwiedził umierającego dziadka, niekoniecznie z wiadrem róż i szlochem na licu

                  Postawy typu "Jest dorosły i dokonał wyboru." uważam za totalny defetyzm, IMO niczego dobrego nie wniosą.

                  Syna nie trzeba wielbić, ani lekceważyć. Trzeba go "włączyć" (a raczej włączać, bo to proces) w grupę dorosłych członków rodziny, obu rodzin, nawet jeśli sam widzi się jeszcze wyłacznie jako dzidziusia. Ten proces włączania muszą zainicjować i kontrolować starsi członkowie rodziny (w tym partnerka ojca, bo czemu nie?)
                  • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 16:14
                    Leno, jeśli czytasz jeszcze ten podwątek to przypomniałam sobie, że bardzo spokojnie i fajnie o roli rodziców pisze Juul.
                    Wiem, że jesteś doświadczoną mamą dorosłej córki ale zawsze warto poczytać i się wzmocnićsmile
                    Polecam dwie książki - "Twoja kompetetna rodzina" i "Nastolatek. Kiedy kończy się wychowanie?"
                  • koronka2012 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 16:18
                    Nadal - to nie jest rola macochy, i jedyne, co w takiej sytuacji osiągnie, to awantura rodzinna i podniesienie ciśnienia drugiej stronie. On z nią żadnych kontaktów miec nie chce, a pouczanie dorosłego człowieka jak powinien postąpić (nawet słuszne) wywołuje jedynie chęć zastosowania ciętej riposty wujka Staszka.

                    Po co jej to włączanie niechętnej sobie osoby? w imię czego się narzucać? Nie jej cyrk, nie jej małpy. Lepiej to przyjąć do wiadomości jak najszybciej.
                    • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 16:27
                      Pouczanie?
                      Absolutnie nie tak widzę tą hipotetyczną rozmowę.

                      Chyba mamy inny obraz jak to mogłoby wyglądać.

                      Pewnie obie mamy trochę racji - w jednej rodzinie dałoby się moje rady zastosować z pozytkiem, w innej przyniosłyby dodatkowy dyskomfort.
                      • koronka2012 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 17:55
                        Jakkolwiek by ta rozmowa wyglądała, obawiam się, że odbiór będzie identycznie negatywny.
                        Jakbyś przyjęła jakiekolwiek dobre rady/uwagi, czy choćby sam kontakt od kogoś, kogo nie cierpisz i z kim nie chcesz mieć nic wspólnego?
                        • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 21:39
                          Zdarzyła mi się taka rozmowa z osobą z rodziny, której nie lubię i niespecjalnie szanuję - i dokładnie chodziło o jej opinię nt częstotliwości i kształtu kontaktów z innym członkiem rodziny.

                          Wysłuchałam, wyraziłam swoją opinię, lekko ją zrewidowałam z powodu argumentów osoby. Przeżyłyśmy obie.

                          Fakt, że byłam starsza niż synio z wątku o dobre 3 lata, dzieciata, studiująca i pracująca, więc pewnie mogłam mieć o niebo większy dystans do siebie, rodziny, cudzych opinii i wymagań. Jednak fajne było to, że udało się, mimo braku sympatii, bez egzaltacji i agresji wysłuchać nawzajem swoich argumetów i wypracować jakiś tam kompromis (pewnie dość zgniły, ale lepszy niż milcząca frustracja, która drążyła moją rozmówczynię wcześniej)

                          Generalnie to po prostu uważam, że ktoś wreszcie musi zacząć traktować synia z wątku jako istotę oddzieloną od pępowiny matuli. Niezależnie czy figura "szalonej mamuśki" jest zasłoną dymną dla syna czy dla taty. Myślałam sobie, że może losowo padło na macoszkę, bo to ona się, jak widać, gryzie sprawą.
                          Ale przyjmuję, że działanie wg moich sposobów może równie dobrze zaognić konflikt, jak go rozwiązać.

    • mid.week Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:23
      Myślę, że próba naprawiania relacji z synem poprzez zakładanie mu konta jest lekko szurniętym pomysłem. Czuje parcie na odseparowanie exzony od alimentów i dorabianie do tego ładnych teorii.
      • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:31
        Prawo jest takie ze pełnoletnie dziecko same odbiera alimenty...widzę ze to eks żona naciska co miesiąc np na wpłatę 5 a nie 10 bo ona potrzebuje itp i raczej to roszczenie a nie prośba...
        Jej roszczenia stresują mojego M,tylko tyle wolałabym by syn sam z nim to ustalał czy potrzebuje np wcześniej...
        Jeżeli nastawienie syna przeciwko ojcu jest dla emam norma to faktycznie niewarte było zasięgnąć opinii...
        Jeżeli wygrywanie telefonu synowi gdy dzwoni ojciec jest fair...
        Zabranianie poznania młodszej siostry,bo co?
        Zerwanie kontaktów z dziadkami,bo a nuz u nich spotka siostrę i ojca z nowa rodzina...
        Alimenty to tylko wierzchołek góry...faktycznie rozpowiadanie wszystkim z rodziny ze ojciec płaci grosze(zapewne w obecności syna) tez jest fair,podczas kiedy to bzdura...
        • naturella Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:40
          Z tego co wiem odbiorcę alimentów trzeba zmienic sądownie - wraz z pelnoletnoscia nie zmienia sie nagle wyrok sądu w sprawie przyznania alimentów. Alimenty sa przyznane matce na syna i tak pozostaje. Oczywiście w większości przypadków eksie nie robią problemow, ale gdyby sie ktoś udział to moze zrobic dym, ze nie dostaje alimentów.

          Kolejna rzecz - tak z ludzkiej strony, skoro chłopak mieszka z matka to wiadomo, ze to matk zarządza finansami w domu, utrzymuje dzieciaka, gotuje, robi zakupy itp - wiec tak naprawde to chyba nie jest rzeczą oczywista, ze chłopak całkowicie niesamodzielny finansowo dostaje pieniądze do ręki, w podtekście dla siebie, tak jakby to było kieszonkowe. A nie jest.
          • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:57
            > skoro chłopak mieszka z matka to wiadomo, ze to matk zarządza finansami w domu, >utrzymuje dzieciaka, gotuje, robi zakupy itp -
            I najwazniejsze, skoro syn nic przeciwko takiemu stanowi rzeczy nic nie ma.

            > wiec tak naprawde to chyba nie jest rzeczą oczywista,
            Jest rzecza bardzo, bardzo oczywista, ze osobe pelnoletnia tak sie traktuje jak kazda inna pelnoletnia.
            Alimentow na byla zone nie wysyla sie jej nowemu mezowi, bo ona nie jest samodzielna finansowo.
          • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 14:02
            > Z tego co wiem odbiorcę alimentów trzeba zmienic sądownie - wraz z pelnoletnosc
            > ia nie zmienia sie nagle wyrok sądu w sprawie przyznania alimentów. Alimenty sa
            > przyznane matce na syna i tak pozostaje.

            "Jak stanowi orzeczenie Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 16 kwietnia 1977 r., sygn. akt. III CZP 14/77 – w przypadku uzyskania przez uprawnionego pełnoletności z zachowaniem prawa do dalszej alimentacji wypłata świadczenia może nastąpić wyłącznie do jego rąk. Zdarzenie to nie wymaga stwierdzenia orzeczeniem sądu opiekuńczego i dlatego do wykazania legitymacji do osobistego odbioru świadczeń wystarczą odpowiednie dokumenty stanu cywilnego."
          • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 15:47
            Głupoty piszesz,właśnie odwrotnie jest trzeba synowi do rak własnych lub na konto
          • zarin Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 17:15
            No właśnie, to jest jakieś niesprawiedliwe jak dla mnie, tak po ludzku, zdziwiłam się, że ktoś wpadł w ogóle na pomysł, żeby mieszkającemu z matką chłopakowi dawać alimenty do ręki jak kieszonkowe. Przecież efekt jest taki, że matka wszystkie najważniejsze koszty jego utrzymania (mieszkanie, opłaty, pełna lodówka) będzie ponosić sama. Nie dziwię się, że chłopak nie chce tego przyjąć, ja jego miejscu też bym nie wzięła.
        • mid.week Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:52
          Nastawienie dzieci przeciwko rodziocom nie jest norma nigdzie, tak jak nie jest normą nawiązywanie więzi z 19 latkiem poprzez zakładanie mu konta. To tak jakby rozmowę zastępować banknotami.
      • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 13:47
        Mid.week, nie bądź taka pesymistyczna,
        może tym razem nie o to cho smile
    • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 14:08
      Będąc na miejscu Twojego M, płaciłabym wyłącznie zasądzone alimenty w terminie dostosowanym do postanowienia sądu i Waszych planów, a na pewno nie do roszczeń ex. Zapłaciłabym też połowę czesnego za szkołę (na konto szkoły). Jeśli syn zachowuje się tak, jak piszesz, ukróciłabym wszelkie kieszonkowe i tym podobne profity. Na to synuś sobie musi zasłużyć. Oczywiście nadal bym zapraszała syna do swojego domu oraz inicjowała kontakty z nim. Ale nie byłoby opcji, że chłopak wyskakuje, że pisze, że należy po niego, czy do niego przyjechać za godzinę. Jeśli nie byłaby to sprawa losowa, to odmówiłabym, proponując spotkanie w dogodnym dla obydwu terminie. Jeśłi ex wydziera chłopakowi telefon, to niech jej powie krótko, a dosadnie, że nie życzy sobie przerywania rozmów. Niech mąż przestanie wchodzić w tyłek swojemu synowi, . Ten jak nie będzie miał ochoty na kontakty z ojcem, to i tak będzie ich unikał. Kwestię alimentów na wyłącznie konto syna bym odpuściła.
      • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 14:16
        "Jeśli syn zachowuje się tak, jak piszesz, ukróciłabym wszelkie kieszonkowe i tym podobne profity. Na to synuś sobie musi zasłużyć. "

        W sensie, że kieszonkowe dziecka czy prezenty/bonusy to opłata za wymagane zachowanie? Takie relacje oparte na kiju i marchewce mają szansę ulec nagłej i drastycznej zmianie na zerowe w korelacji z usamodzielnieniem się finansowym dziecka.
        • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 15:27
          Można to na upartego nazwać opłatą, chociaż nie traktowałabym tego na zasadzie synuś wykona z własnej inicjatywy telefon, albo spotka się z ojcem, to ten od ręki sypnie kasą. Bo faktycznie młodzian szybko załapie, że opłaca mu się być grzecznym, kiedy potrzebuje kasy. A poza tym może sobie dalej olewać ojca i "jego" część rodziny smile Chodzi mi o całokształt zachowania syna wobec ojca, przyrodniej siostry, dziadków, a nawet macochy. Nie wyobrażam sobie nagradzać dziecka, które traktuje mnie jak śmiecia (no w najlepszym przypadku jak bankomat). Wróciłabym do kieszonkowego, prezentów (nie mówię tu o okolicznościowych upominkach) itp. gdy dzieciak radykalnie zmieni stosunek do ojca.
          • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 15:46
            Stosunek syna do ojca w tym wypadku jest efektem złości,nienawiści matki...pewnie gdyby znalazła nowego partnera byłoby lepiej...tego jej życzę...
            Ale w efekcie nie wiem co zamierza osiągnąć separujac syna od dziadków...to smutne...egoistycznie...
            Ze swoimi rodzicami nie ogranicza kontaktów...
            I to tyle lat po rozwodzie...
            Ja po prostu nie mogę patrzeć jak gnoi mojego M,on wycofuje sie robi wszystko dla świętego spokoju
            Moze gdy syn zamieszka sam to sie zmieni,a byc moze wtedy i od niej telefonu nie odbierze,nieraz życie tak sie układa,...
            • koronka2012 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 16:22
              Nie, nie zmieni się. Gdyby synowi zależało na ojcu i dziadkach w minimalnym choć stopniu, zachowywałby się inaczej. Nie był maluchem, kiedy się rozstawali. Przestań się łudzić.
              Pracuj nad asertywnością męża, albo po prostu daj sobie spokój. Polecam z doświadczenia.
          • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 16:22
            Ja bym nie uzależniała nagradzania ani finansowego (prezenty, kieszonkowe) ani emocjonalnego (czułość, zainteresowanie) od zachowania dziecka.

            Bo w sumie to rodzic ma być stabilny emocjonalnie, a dzieciak ma do tego dorosnąć. Nie ma po co hodować cwaniaka, który będzie obłudnie miły dla ciotki, kiedy zapragnie nowego laptopa a w dorosłym życiu obłudnie miły dla niczemu niewinnych ludzi, dopóki będzie można ich wykorzystać (szczególnie, że UCZUĆ ani dziecka ani dorosłego i tak się nie kupi, prawda?)

            Natomiast na pewno można od syna wymagać - np poinformować go, że oczekuje się od niego konkretnych zachowań. Np wyjaśnienia czemu nie chce widzieć się z ojcem zamiast przekazywania mamie słuchawki. Albo odniesienia się do stanu zdrowotnego dziadka (i wyjaśnienia, jak dorosły, przyczyn ewentualnej decyzji o zerowym kontakcie z dziadkiem) To jest pełnoletni facet, może otworzyć twarz i zwerbalizować swoje opinie i potrezeby (i oczywiście trzeba dać mu na to bezpieczną przestrzeń)
            • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 16:59
              Być może w poprzednich postach skupiłam się za bardzo na kwestii materialnej, choć oczywiście i ja jestem zdania, że poważna rozmowa, z jakby nie patrzeć dorosłym facetem to podstawa. On musi usłyszeć, jakie jest zdanie ojca na temat jego zachowania (bez osobistych wycieczek w kierunku ex) oraz jakie są oczekiwania ojca i jego rodziny. Ojciec rzecz jasna powinien go też wysłuchać. Nie mniej podtrzymuję, że ojciec powinien przykrócić mu profity oraz przestać biegać na każde pierdnięcie syna i desperacko zabiegać o te ich relacje. Takie ochłodzenie i wycofanie się ojca może podziałać na młodego jak zimny prysznic. A jeśli nie, to ojciec będzie musiał przyjąć do wiadomości, że syn ma go w nosie.
    • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 15:11
      Niech maz przedstawi matce syna i synowi to orzeczenie SN

      "Jak stanowi orzeczenie Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 16 kwietnia 1977 r., sygn. akt. III CZP 14/77 – w przypadku uzyskania przez uprawnionego pełnoletności z zachowaniem prawa do dalszej alimentacji wypłata świadczenia może nastąpić wyłącznie do jego rąk. Zdarzenie to nie wymaga stwierdzenia orzeczeniem sądu opiekuńczego i dlatego do wykazania legitymacji do osobistego odbioru świadczeń wystarczą odpowiednie dokumenty stanu cywilnego."

      informujac, ze dalesze wyplacanie alimentow do rak matki jest z nim sprzeczne.
      • wydramarlenka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 16:06
        Mąż Leny wysyła alimenty osobie nieuprawnionej (ex) zamiast synowi.
        Istnieje możliwość wysłania pieniędzy zgodnie z artykułem i paragrafem. Konto nie jest konieczne.
        Można wysłać przekaz pocztowy na nazwisko i adres syna. Wiem, to jak za króla Ćwieczka, ale może to skłoni młodzieńca do założenia konta.
        Czesne wpłacałabym bezpośrednio na rachunek szkoły.
        • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 16:21
          A syn za 5 lat moze wystapic przeciwko ojcu o zalegle alimenty, ojciec przestal placic osobie uprawnionej z chwila, gdy syn osiagnal pelnolenoscsmile
        • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 16:26
          > Czesne wpłacałabym bezpośrednio na rachunek szkoły.
          Nie zrobilbym tego mojemu dziecku,
          to jakbym mu powiedzial "Nie ufam Ci, pewnie wydasz na narkotyki, dziewczyny, przehulasz, musze sam dopilnowac"..
          • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 17:02
            Chłopak póki co średnio zasługuje na zaufanie ojca.
          • wydramarlenka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 17:29
            Niekoniecznie. Przelew na konto szkoły jest zazwyczaj bezpłatny, czego nie można powiedzieć o przekazie pocztowym (koszt zależy od przesyłanej kwoty, przynajmniej kilka lat temu tak było)
            • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 17:47
              Estelko, a czymze sobie ten syn zasluzyl na brak zaufnia?
              Oszukal? Okradl? Przehulal jakas kase?
              Wydawalo mi sie, ze dziecko wlasne darzymy zaufaniem z automatu, dopoki nie zawiedzie go.

              > Niekoniecznie. Przelew na konto szkoły jest zazwyczaj bezpłatny,
              Zostawilbym to synowi do rozwiazania,
              moze przelewac, wplacac gotowka, przesylac.. lub poprosic mnie o przelewy bezposrednie.
              • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 18:04
                A choćby tym, że pozwala na to, żeby na jego (syna) pieniądzach położyła łapę osoba nieuprawniona, co nawiasem mówiąc, sam podkreślasz. I wiesz, sam mnie tym argumentem przekonałeś, że właściwą tj. zasądzoną kwotę alimentów bezpieczniej dla niego byłoby wysyłać przelewem na nazwisko syna lub na jego konto. I jak dla mnie powodów do utraty zaufania jest więcej. Głównym dla mnie jest sposób, w jaki traktuje ojca, siostrę oraz dziadków, a jednocześnie nie ma oporów dopominać się, żeby tu i teraz ojciec do niego przyjechał. Gdybyśmy rozmawiali z dzieciakiem 10-13 letnim, który jest bardzo mocno zdany na matkę sprawującą nad nim opiekę, bym to jakoś zrozumiała, że jest bardzo mocno pod jej wpływem. Ale mówimy o 19-latku, który już trochę powinien myśleć. A jeśli nie myśli, najwyższa pora, by usłyszał, że jego stosunek do ojca oraz tamtej części rodziny jest grubo nie fair.
                • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 18:12
                  > A choćby tym, że pozwala na to, żeby na jego (syna) pieniądzach położyła łapę o
                  > soba nieuprawniona,
                  Jego wola, moze oswiadczyc ojcu, nawet na pismie, ze zyczy sobie, aby alimenty przekazywac na konto mamusi.

                  Ty tez mozesz zlecic pracodawcy przelewanie Twojej pensji na inne konto niz Twoje osobiste. Twoja wola.

                  > powodów do utraty zaufania jest więcej. Głównym dla mnie jest sposób, w
                  > jaki traktuje ojca, siostrę oraz dziadków,
                  Sposob traktowania nie czyni jeszcze z niego mlodzienca nieuczciwego, ktoremu niebezpiecznym jest powierzac kase na czesne.
                  • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 18:22
                    Oczywiście, że można sobie życzyć przelewania własnych pieniędzy na dowolnie wybrane konto. Ale chyba widzisz różnicę, w stwierdzeniu "tato, przelewaj alimenty na konto mamy, bo tak nam wygodniej", a wyrywanie przez ex słuchawki podczas rozmowy ojca z synem i jej żądanie, by przesyłał alimenty do 5-tego, a nie do 10-tego. W tej sytuacji ewidentne jak dla mnie jest, że matka kładzie łapę na pieniądzach syna i on nie ma nic do gadania. Nadmieniam przy tym, że dodatkowa kwota alimentów jest płacona przez ojca dobrowolnie, więc może on sam decydować, w jaki sposób będzie ją przekazywał. A ex i synowi mały pstryczek w nos przyda się, bo zdrowo przeginają. Standard życia im się nie pogorszy od tego, że ojciec przeleje kasę na konto szkoły, skoro i tak ma iść ona na ten cel. A ten nieszczęsny mąż autorki wątku pokaże w ten sposób, że też ma coś do gadania
                    • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 18:34
                      > "tato, przelewaj alimenty na konto mamy, bo tak nam wygodniej",
                      No to wlasnie jest do uregulowania z synem, najlepiej w formie pisemnej, zeby po latach komus "nie odbilo" i nie twierdzil, ze ojciec nie placil alimentow na syna, tylko jakas tam kase wysylal swojej eks..

                      > Standard życia im się nie pogorszy od tego, że ojciec przeleje kasę na konto szkoły,
                      Nadal nie widze celu w traktowaniu syna jako nieuczciwego, ktory nie wiadomo co z ta kasa zrobi, wolalbym, wykorzystujac brak konta, przekazywac te dodatkowe pieniadze bezposrednio synowi niejako zmuszajac go w ten sposob do spotkan.
                      • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 18:43
                        A czy takie wymuszone spotkania mają sens? Z dużym prawdopodobieństwem będzie tak, że syn zainkasuje pieniądze, burknie coś pod nosem i z ulgą odejdzie. Oczywiście spróbować można.
            • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 21:45
              Przede wszystkim wg mnie opłacanie szkoły przez tatę jest rozwiązaniem holistycznym, nie biorącym pod uwagę wyłacznie komfortu dziecka ale wszystkich zaangażowanych

              - czesne musi być płacone
              - tata, jak pisze Lena, ma problemy z terminowością i regularnością wpłat
              - Lenkę nieco nurtuje czy kasa z bonusowych alimentów jest faktycznie wydawana zgodnie z przeznaczeniem

              czyli już 3 kwestie do rozwiązania

              Trudno obciążać syna na samym wstępie do nauki samodzielnego zarządzania kasą koniecznością kombinowania comiesięcznych równych wpłat z nieregularnych, nieterminowych wpływów. Tata natomiast doskonale wie, kiedy ma lepszy miesiąc i może opłacić dwa, 3 czy 4 miesiące na przód, a kiedy ma taki miesiąc, że trzeba się będzie wić i tłumaczyć w sekretariacie.
              Dziecko nie musi być w to koniecznie wtajemniczone a już na pewno nie musi sobie z tym radzić samo, nawet takie stare dziecko smile

    • mary_lu Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 17:23
      A ile lat temu był rozwód i co było jego przyczyną?
      • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 17:50
        Tez uważam,ze maź owszem powinien dzwonić .pisac,inicjować kontakt ale jak nie doczeka sie odpowiedzi,trudno...nie szukać go pod np szkołą...nie to nie to dorosły człowiek
        A M ma wyrzuty sumienia,eks pisze mu jak fatalnym jest ojcem bo np trzy tygodnie nie widział syna,owszem,nie bo nie odbierał telefonów w domu nikogo nie było...
        Myśle ze powinien płacić przekazem pocztowym ,jak eks będzie płakać ze to kłopot bo trzeba na pocztę,rozwiazanie proste moze założyć konto to 5 minut nawet przez internet...
        Rozwód był 6 lat temu,wcześniej 2letnia separacja
        Uważam ze nie powinien się narzucać dorosłemu synowi...ale tez jak chce np podwiezienia teraz natychmiast tez powinien mowić -teraz mam spotkanie,jestem w pracy,muszę odebrać córkę z przedszkola,nie mogę...
        Łatwo mówić...to podobno b wrażliwy chłopak,jakoś nie widzę by interesował się losem schorowanych dziadków,ojcem itp
        Potrafi tylko brać,dlatego uważam,ze M złe postępuje,owszem płacić alimenty ,ale dodatkowe pieniądze tylko po osobistym odbiorze od dziadka,babci,cioci...nie wiadomo czy matka mu je przekazuje i z jaka informacja...
        Zapewne niebawem nastąpi kontakt z ojcem,bo syn robi prawo jazdy( ojciec zapłacił kurs oczywiście...) i zapewne samochód będzie potrzebny...
        Ja powiedziałam,ze owszem dołożyć moze,ale uważam,ze sam powinien tez odrobine zapracować...
        I to zachowanie uważam ze ojciec powinien go zacząć traktować jak młodego mężczyznę a nie rozkapryszonego,z fochami 5 latka i wymagać szacunku...
        Widzę ze to dziwne to moje stanowisko,bo młodemu wszystko sie należy a on nic nie musi,bo taki wrażliwy,nie można go urazić...odmówić np odwiezienie,bo sie zamknie w sobie i przez miesiąc nie odezwie...


        • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 18:05
          ".nie wiadomo czy matka mu je przekazuje i z jaka informacja..."
          Przeciez spotyka sie z synem, nie trudno zapytac, porozmawiac na ten temat
        • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 18:10
          No to Leno sama trafnie podsumowałaś. Twój mąż nie jest złym ojcem, tylko dał się głupio zmanipulować i biega jak piesek za synem, który w konsekwencji ma go gdzieś. Twój mąż powinien zrozumieć, że syn potrafi tylko brać, bo on, jego rodzice, rodzeństwo sami go tego nauczyli. Pewnie chcieli wynagrodzić rozwód rodziców itp. Mężowi nie pozostaje nic innego, tylko ukrócić roszczenia syna i zacząć wymagać od niego. Do stracenia już nie ma nic. Syn i tak ma go za fatalnego ojca
          • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 18:16
            No moze byc gorzej,moze wcale z ojcem sie nie spotykać,tak jak z dziadkami i reszta rodziny,teraz jednak jakiś szczątkowych ale jednak kontakt jest i spotkania w roku szkolnym częściej,bo i potrzeby większe...
            • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 18:27
              Lenko, po tym co czytam, mam nieodparte wrażenie, że syn wcześniej czy później potraktuje ojca, tak jak dziadków i resztę rodziny. Moim zdaniem Twój mąż powinien zacząć stawiać synowi warunki, by zawalczyć o ich relację, bo w takim układzie jak w tej chwili nie ma na to szans. Syn będzie tylko wymagał, a jak ojciec przestanie być potrzebny "kopnie" go w tyłek
              • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 18:39
                Tez sie tego obawiam,ale M twierdzi ze to nie tak...ze on taki wrażliwy,inny,ze moze i chciałby sie z dziadkami spotkać ,ale jakoś tak teraz zbyt długo juz kontaktu nie było bo mu głupio...
                Siostry poznać nie chce,nawet słyszeć nie chce...M zaproponował ostatnio wspólne wakacje on i dzieci ,syn i córka,oczywiście nie...
                Myśle ze jego syn trochę wykorzystuje sytuacje,gra na emocjach,a jego eks to w ogóle,jaka to ona biedna,samotna matka,jak trudno...wszyscy dawać maja...
                A najlepiej grać na poczuciu winy ojca...i co jakiś czas ja podsycać,żeby czasami nie wygasła,bo zródło wygaśnie...
                Ja jestem obok i niestety wyglada mi na to ze syn ma ojca w d....i to...
                • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 18:52
                  Też jakoś nie wierzę w tę wrażliwość syna. Ale z drugiej strony nie można tego wykluczyć. No to niech mąż podczas tej męskiej rozmowy z synem, która wydaje się być nieunikniona, powie również, że zdaje sobie sprawę, iż może być mu głupio iść do dziadków, czy do Was. Niech go spróbuje przekonać, że Wy czekacie na jego odwiedziny i będziecie szczęśliwi, jak zechce tworzyć z Wami rodzinę. Tylko jak chłopak przełamie się i zacznie do Was przychodzić, nie wyskakujcie od razu z nagradzaniem go kasą. Dajcie mu za to dużo uwagi, zainteresowania, wciągnijcie go w życie rodziny, niech uwierzy, że jest dla Was ważny. Czy to się uda? Na dwoje babka wróżyła. Ale z całego serca Wam tego życzę.
                • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 18:57
                  ..M zaproponował ostatnio wspólne wakacje on i dzieci ,syn i córka,oczywiście nie...

                  Nie obraź się, ale kilkulatka to nie jest wymarzone wakacyjne towarzystwo dla nastolatka czy wręcz dorosłego chłopaka. I niezależnie od wszystkiego, młody może nie mieć ochoty na wakacje z rodzicami. Z mamusią wyjeżdża na dłużej niż kilka dni?
            • wydramarlenka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 18:50
              Leno, nie chcę Cię straszyć, ale tak mi się niechcący skojarzyło...zupełnie niedawno na jednym z gazetowych forów pojawił się wątek o takim dorosłym, roszczeniowym pasierbie. Może on też był wrażliwy.
              Taki młody dorosły traktowany jak dzieciątko...
              A ta wysokopłatna szkoła to szkoła czy studia?
              • wydramarlenka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 18:50
                forum.gazeta.pl/forum/w,898,158086374,,opieka_wakacyjna_nad_pasierbem_20_letnim.html?v=2
                • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 19:14
                  Nie,nie imprez nie robi,w ogóle nie był u nas w domu,siostry nie widział,jak dla mnie najbardziej chore jest właśnie to ze M doprowadził do sytuacji ze jego dzieci sie nie znają...a jak np umrze za pół roku on i jego eks...słabo ,prawda?
              • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 19:11
                Płatne liceum,do maja,potem matura...i pewnie studia eks tez wymyśli płatne...
                Mój M nie zarabia jakoś wysoko,ale staje na wysokości zadanie nie bez wyrzeczeń...
                • wydramarlenka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 19:57
                  Płatne liceum - w porządku, przemęczycie się do maja.
                  Płatne studia to najczęściej studia wieczorowe lub zaoczne, umożliwiające pojęcie pracy zarobkowej.
                  • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 20:16
                    > Płatne liceum - w porządku, przemęczycie się do maja.
                    O czym Ty?
                    Ojciec syna z wlasnej woli placi ponadalimenty i nie bylo slowa o tym, ze robi to z bolem, skad nagle "przemęczycie się"?

                    > Płatne studia to najczęściej studia wieczorowe lub zaoczne,
                    A to skad?
    • kotradykcja Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 18:54
      1. Twój mąż nie powinien płacić ex na konto chyba, że ma pisemną dyspozycję syna. Może robić przelew pocztowy. Co syn zrobi to już syna sprawa. Skończył.18 lat, jest dorosły.
      2. Relacje się nie zmienią dopóki mąż będzie uginał się pod presją.
      • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 19:22
        Wiem ze nie powinien,bo za 3-5 komornik moze zapukać do nas...ale to najmniejszy problemów tym wszystkim...
        • wydramarlenka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 19:57
          Cóż, nie wydaje mi się, że komornik na koncie to mały problem, szczególnie gdy kwota wzrośnie.

          • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 20:47
            Zawsze jest roszczenie zwrotne do eks o bezpodstawne wzbogacenie i to podwójna kwota zasadzonych alimentów,a syn moze pozwać o polowe tego co przyjęła matka ,skoro mu nie dawała tych pieniędzy...
    • mary_lu Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 19:24
      Ile lat temu był rozwód i co było jego przyczyną?
      • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 19:49
        O ile rozwód nie był z powodu szeroko pojmowanego krzywdzenia dziecka (uzależnienie ojca, przemoc wobec matki, awantury wszczynane przez ojca itp.) i nie było żadnych podstaw do izolowania dziecka od ojca, powód nie ma istotnego znaczenia. I matka nie ma prawa ograniczać kontaktów dziecka z ojcem, a w szczególności manipulować dzieckiem. A w tym przypadku chyba tak było.
        • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 19:54
          Syn może jednak mieć pewien żal do ojca i macochy ze względu na okoliczności rozwodu.
          • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 20:01
            Może, zwłaszcza jak ten żal jest podsycany przez matkę. Kurczę, oni są 6 lat po rozwodzie. Kiedy rodzice się rozwodzili był dzieckiem, dziś jest mężczyzną. To jest sporo czasu na poukładanie relacji, a w ich przypadku wydaje się, że jest coraz gorzej.
            • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 20:09
              Pewne rzeczy nie rządzą się rozumem.
              • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 21:07
                Dlatego zadaniem rozwodzących się rodziców jest pomoc dziecku odnaleźć się w tej sytuacji, nie obarczając go przepychankami, które z rodziców jest bardziej winne. A tutaj jakiś kosmos, tata tkwiący w poczuciu winy i próbujący coś wynagradzać synowi, roszczeniowa, która chyba nie bardzo poukładała swoje życie po rozwodzie i na moje właśnie dlatego kurczowo trzyma syna przy sobie nie dając ojcu dostępu do niego. No a pośrodku jest ten syn, który pewnie jako dzieciak był mocno pogubiony w całej sytuacji i który chciał być lojalny wobec matki i wynagrodzić jej tę krzywdę. No a teraz nie wiem, czy aż tak się zapętlił, że nie umie nawiązać poprawnych relacji z ojcem, czy matka nim manipuluje, czy stał po prostu zwykłym cwaniakiem i widzi w ojcu tylko dostarczyciela kasy. Nie mniej chłopak powinien mieć postawione przez ojca konkretne oczekiwania. A ojciec, niezależnie od tego czy chłopak przyjmie jego warunki, czy nie, powinien uszanować jego decyzję
                • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 21:08
                  roszczeniowa matka miało byćsmile
      • azile.oli Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 19:58
        Nie wiem, czemu ten chłopak się tak zachowuje, ale najbardziej prawdopodobny wydaje mi się żal, że ojciec założył nową rodzinę, ma drugie dziecko i cała rodzina ojca ten fakt akceptuje.
        Może być manipulowany przez matkę, ale wcale nie musi.
        Za tą wersją przemawiałby fakt, że matka się z nikim nie związała (mógł być rozwód, ale jeśli ślub był kościelny, to małżeństwo jest nierozerwalne). Ojciec może sobie układać życie, ale nie może wymagać, aby syn akceptował jego wybory.
        Wszystko to może wynikać z poczucia lojalności wobec matki, ale też z własnych przemyśleń i obserwacji chłopaka.
        • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 20:13
          Syn moze nie akceptować wyborów ojca ,tak jak i przyszłych matki...
          Ale szacunek do ojca mieć powinien,telefon odebrać,umówić sie np z wyprzedzeniem 2-3dni,lub powiedzieć ze nie moze...
          Odpisać ,nikt nie narzuca mu kontaktów z macocha,...
          • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 20:16
            Ale szacunek do ojca mieć powinien,

            Bo?
          • mary_lu Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 20:18
            Wygląda na to, że syn ma ogromny żal do ojca, a drepcząca wokół macoszka o złotym serduszku, która dba o bliskość w rodzinie, uprzejmie przypomina, że syn to już całkiem dorosły jest, o mężusia się martwi i prostuje przed dalszą rodziną informacje o nim, nie pomaga.
            • wioskowy_glupek Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 22:56
              Ojej chlip chlip straszne, 19 latek nie jest w stanie się ogarnąć i ma żal do ojca.
              • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 10:01
                serio, uważasz że 18-latek jest taki strasznie dojrzały i dorosły? poza tym, może ma prawdziwe powody do żalu i wcale nie musi się ogarniać, podjął taką decyzję i tyle, może te kontakty go kosztują za wiele, może woli się nie widywać.
                jak są wątki o toksycznych rodzicach, to wszyscy krzyczą, żeby się odciąć, a tutaj - musi się ogarnąć i nie mieć żalu do ojca.
            • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 09:58
              dokładnie tak samo myślę...
          • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 20:20
            > Ale szacunek do ojca mieć powinien,
            Jedna z moich corek wyjasnilaby Ci, ze slowo "powinien" nie powinno istniec.
            Albo cos sie robi, bo tak sie chce,
            albo nie robi, bo nie chce sie.
            Mimo moich zmagan, nie jest w stanie zrozumiec slowa "powinien" big_grin
            • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 20:40
              Faktycznie jak to czytam,to tylko utwierdzam sie w przekonaniu ze moje wieloletnie niezmieszane sie do tematu było ok...
              Cieszę sie tylko ze miałam dość dystansu by mojej córce nie zapewnić takiej dobroci matki i izolacji od rodziny ojca...
              Niech dalej w tym piekiełku nienawiści żyją ...utwierdzeni o własnej szlachetności...
              Niech dalej psy wiesza na ojcu,zreszta za kilka lat alimenty sie skończą...eks i jej wrażliwy syn odejdą w otchłań zapomnienia...bo przecież im tylko chodzi o pieniądze i to do 5... A ojciec to śmieć...ma płacić i koniec...najlepiej dwukrotność tego co sad zasadził...musi,powinien,cokolwiek to znaczy,a w imię czego?
              Bo?
              Moja córka ma rodzine,to ze nie pozna brata,to on straci,bo innego rodzeństwa nie ma...innych dziadków tez nie,ojca tez
              Moze lepiej faktycznie płacić alimenty ,10 oczywiście nie 5 ,i nie chcieć nic więcej
              • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 20:54
                Zapewne kiedyś kiedy syn będzie tak naprawdę dorosły,zacznie zarabiać,zostanie ojcem,byc moze sie rozwiedzie,czego mu nie życzę doświadczy wychowawczych metod niektórych mam...
                Nikt nie żyje wiecznie,kiedyś mama odejdzie,kot zdechnie,konta brak,jak u prezesa...wtedy telefon ojca tez moze zamilczeć,warto dbać o relacje z ludźmi,naprawdę,byc moze kiedyś za 30 lat ten wrażliwy chłopak minie na ulicy siostrę ale jej nie pozna,bo szlachetna mamusia prżed śmiercią mu tego zabroniła...
                • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 21:02
                  I teraz porownaj post zalozycielski z dwoma postami powyzej..
                  Co stalo sie z ta pelnej troski kobieta?
                  • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 21:10
                    Uświadomiona została,ze szacunek sie ojcu nie należy,przyrodniej siostry nie potrzebuje,a matka ma prawo wychowywać syna w nienawiści do ojca...bo ?
                    Telefonów moze syn nie odbierać bo ma żale do ojca,macochy byc nie powinno,relacje można rozwijać tylko w rodzinie matki i uczyć szacunku do jednego dziadka i jednej matki i to wszystko jest ok...
                    Tez jestem po rozwodzie,i naprawdę nie rozumiem jak można mieszać relacje rodziców do relacji rodzic-dziecko! Odrobina dystansu do własnych żali ,a nie faszerowac nimi dziecko...
                • nangaparbat3 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 22:45
                  A Ty znasz tę mamusie, żeby tak o niej pisać?
                  Mnie przekonala do siebie NExt, kiedy siedziałysmy kazda w swoim aucie, Ex z corką przepakowywali sie z jednego do drugiego, był straszny mroz i gleboki snieg, noc, a Next, w zaawansowanej ciązy, wysiadla i przyszla do mojego auta, żeby sie przywitac.
                  Potem urodziła się siostra corki, i Ex przyszedl do mnie i zapytal, czy zgodze się, żeby córka uczestniczyla w chrzcinach siostry.
                  I tak dalej, i dalej.
                  Relacje po rozwodzie zalezą od wszystkich dorosłych.
                  I rzadko sie zdarza, żeby jedna strona była do cna zla, a druga - samo dobro.
                  • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 22:53
                    Nie znam nigdy nie widziałam,syna tez nie,jedynie nieraz m smsa mi pokazał,i rozmowy ich,a raczej tel kłótnie słyszałam...trudno nie słyszeć w jednym pokoju,mieszkaniu...
                    • nangaparbat3 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 23:00
                      A M odszedł od nich do Ciebie? Bo to by tłumaczyło.
                    • karrioka Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 23:35
                      "Nie znam nigdy nie widziałam,syna tez nieę

                      To zmienia postać rzeczy, rozumiem, czemu pomysł, żebyś dzwoniła do syna męża wydał ci się niemożliwy do realizacji. Myślałam, że znasz to dziecko i jakiś kontakt/udział w wychowaniu masz.

                      No cóż, jeżeli się nie znacie to zostaw tą całą wiksę mężowi. Tylko zaznacz, że go wesprzesz, jakby potrzebował
              • azile.oli Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 20:56
                Niefajnie to napisałaś, ale wiesz co? Nie sądzę, aby syn odszedł dla ojca w otchłań zapomnienia.
                A syn - cóż, ma matkę, może założy rodzinę, będzie miał dzieci... Widocznie przyrodnia siostra nie jest mu potrzebna.
                Być może zachowuje się tak, żeby nie robić przykrości matce. A być może ma własne żale...
                Pieniędzy do tego nie mieszaj - chłopak ma alimenty, ale jego ojciec mieszka z nową żoną i dzieckiem. Bywa... Tylko niekoniecznie uraz z okresu, gdy był młodszy , musi minąć, bo chłopak jest pełnoletni.
              • estelka1 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 21:24
                W dwóch kwestiach masz rację. Po pierwsze faktycznie nie mieszaj się do tego. Możesz powiedzieć mężowi, co Cię boli w tych relacjach i jak to widzisz, ale wybór zostaw jemu, z tym że dopilnuj, by nie dopuścić do sytuacji, że syn naśle na męża komornika (to, o czym wspominał baltycki). A po drugie bez wątpienia draństwem jest, że syn męża nie poznał dotychczas Waszej córki. Nie wiem, czy on faktycznie tego nie chce, czy matka mu skutecznie obrzydza i szantażuje go emocjonalnie, ale kto by nie był winien, jest to krzywdzące i dla małej i dla niego. Głową muru jednak nie przebijesz. Zadbaj o to, żeby mimo tych przepychanek Twoja córka miała szczęśliwe dzieciństwo, dobry dom i kochającą rodzinę. Z bratem, czy bez.
          • aamarzena Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 22:17
            "umówić sie np z wyprzedzeniem 2-3dni" - a może jeszcze podanie o widzenie napisać?
            Zawsze mi się wydawało, że w normalnej rodzinie nie ma konieczności umawiania się na spotkania z wyprzedzeniem. Do rodziców własnych czy męża, bądź naszego rodzeństwa możemy wpaść bez zapowiedzi czy też anonsując się 15 min. wcześniej i nikt nie ma żalu. W drugą stronę też to działa.

            Coś uparcie nie odpowiadasz jaka była przyczyna rozwodu - czyżbyś dołożyła do tego kilka swoich groszy?

            Co do płacenie większych alimentów niż zasądzone. Zapewne ich wysokość była ustalana przy rozwodzie. Teraz potrzeby wzrosły - jak mniemam mąż zgodził się, by syn poszedł do płatnej szkoły. To teraz płaci za nią. A tobie widać żal i wymagasz całowania ojca po rękach za coś na co sam się zgodził. Szacunku innych ludzi się nie kupuje, wbrew temu co się tobie wydaje
            • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 22:42
              Szanowna Pani,

              pisze Pani

              > Co do płacenie większych alimentów niż zasądzone.
              > Zapewne ich wysokość była ustalana przy rozwodzie. Teraz potrzeby wzrosły -

              Pani zwrocic uwage, ze skoro wysokosc alimentow byla ustalana przy rozwodzie, to wowczas syn byl niepelnoletni i sad bral pod uwage "osobiste starania matki".
              Obecnie syn jest pelnoletni, i matka jego nie jest zobowiazana do zadnych "osobistych staran", owszem, moze starac sie, prac synowi, gotowac, odrabiac z nim lekcje.. z wlasnej nieprzymuszonej woli.
              Obowiazku nie ma.

              Skoro udzial matki w utrzymaniu syna "osobiste starania" zmalal do 0, to wypadaloby na nowo ustalic alimenty wylacznie w wymiarze finansowym (bez osobistych staran) i wlaczyc mame w nie.
              Nie twierdze, ze powinny byc rowne, 50/50%, byc moze powinny byc proporcjonalne do dochodow rodzicow.. ale przyzna Pani, ze od obojga rodzicow wylacznie w gotowce.
              Bez osobistych staran.
              • aamarzena Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 23:29
                Szanowny Panie

                syn wybierając liceum był jeszcze niepełnoletni, a rodzice zgodzili się na szkołę płatną. Dla mnie logiczne jest, że skoro tak zostało ustalone, to rodzice ponoszą wyższe koszty nauki syna. Nie znam żadnej rodziny, która w dniu 18 urodzin dziecka wystawiła je za drzwi wręczając w rękę kilka banknotów, gdyż od dziś nie mają obowiązku prać, gotować i dawać dach nad głową, a jedynie pozostały obowiązki finansowe wobec dorosłego uczącego się potomstwa.
                Pan płaci za szkołę bo chce, to jego nowa żona ma z tym problem.
                • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 23:36
                  Nie napisałam ze mam z tym problem,napisałam ze mam problem ze syn nie ma swojego konta a do mnie zapewne zapuka komornik za niepłacenie alimenty...które wpływają i to dwa razy wyższe...
                  Chyba jednak trzeba będzie poczta na nazwisko syna ,widzę ze większość na forum nie widzi nic złego ze to niezgodne z prawem,ważne żeby eks dostawała ,,na syna,,
                  • nangaparbat3 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 23:53
                    Z tym komornikiem to poki co twoje fantazje. A w razie czego dowody wpłaty na konto Eks też nie bedą bez znaczenia. Nie musisz az tak sie bać.
                    • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 00:05
                      > dowody wpłaty na konto Eks też nie bedą bez znaczenia.

                      Syn bedzie dochodzil od ojca alimentow ktorych nie otrzymal.
                      Ojciec bedzie dochodzil od matki zwrotu alimentow, ktore jej nie nalezaly sie.
                      Matka bedzie dochodzila od syna zwrotu kosztow utrzymania.

                      big_grin
                      • nangaparbat3 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 07:19
                        Znalam kiedyś chłopca, ktorego rozwiedzeni rodzice nieustannie wyobrażali sobie, jaką to pułapkę szykuje na nich to drugie, a potem postepowali zgodnie ze swoimi fantazjami. Życie chłopca to było prawdziwe piekło.
                  • aamarzena Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 00:00
                    Póki co syn nie podał innego konta niż konto matki, a jesli mąż płaci przelewem to ma dowód. O jakim komorniku ty fantazjujesz?
                    • aamarzena Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 00:08
                      A jak się tak boisz to niech mąż wysyła pieniądze synowi przekazem pocztowym. Będzie miał dowód, że płaci, a pieniądze trafią do właściwej osoby.
                    • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 00:12
                      Ma dowod, ze placil alimenty nie tej osobie, ktorej powinien.
                      Nie ma dowodu, ze osoba ktora powinna otrzymywac alimenty, otrzymywala je.
                      • aamarzena Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 00:23
                        Ale syn jest upoważniony do konta matki - nie wiemy tylko czy jest współwłaścicielem, czy pełnomocnikiem. Autorka wątku twierdzi, że jest tylko beneficjentem zapisu na wypadek śmierci, ale skąd ma takie informacje, skoro ani syna ani eksi nigdy na oczy nie widziała?
                        Poza tym ojciec może pieniądze wysłać przekazem pocztowym - konta syn nie musi zakładać.
                        Po trzecie, skoro autorka twierdzi, że syn jest ciapowaty i kompletnie zmanipulowany przez matę to raczej nie wyskoczy o alimenty, tylko mamcia będzie nimi dalej rządzić.
                        • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 00:31
                          > Ale syn jest upoważniony do konta matki
                          Nie moge wysylac Twojej pensji na konto Twojego meza, bo jestes upowazniona.

                          > Poza tym ojciec może pieniądze wysłać przekazem pocztowym - konta syn nie musi
                          > zakładać.
                          O tym byla mowa.. lub uzyskac oswiadczenie/dyspozycje syna, co do wplaty na konto matki.

                          > Po trzecie, skoro autorka twierdzi, że syn jest ciapowaty i kompletnie zmanipul
                          > owany przez matę to raczej nie wyskoczy o alimenty..
                          Chyba...
                          ze..
                          spotka dziewczyne/kobiete manipulujaca nim bardziej niz matka big_grin

                          Mozemy fantazjowac, ale przyznasz, ze sprawy uregulowane zgodnie z prawem przysparzaja mniej klopotow.
                          • aamarzena Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 00:40
                            "Mozemy fantazjowac, ale przyznasz, ze sprawy uregulowane zgodnie z prawem przysparzaja mniej klopotow."
                            Oczywiście, że z tym się zgadzam. Ale tu pretensje autorka niech ma do męża, że się za załatwienie sprawy zgodnie z literą prawa nie zabrał, a nie do "pasierba".

                            "Nie moge wysylac Twojej pensji na konto Twojego meza, bo jestes upowazniona." Sprecyzuj pojęcie "upoważniona".
                            Pełnomocnictwo może mieć różne zakresy, od sprawdzania salda, poprzez dokonywanie operacji na rachunku, po zamknięcie rachunku, a nawet przekazywanie dalszych pełnomocnictw.
                            Współwłaściciel ma takie same prawa jak właściciel i jego pensja może wpływać na konto.
                            • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 00:46
                              > Współwłaściciel ma takie same prawa jak właściciel i jego pensja może wpływać n
                              > a konto.
                              Jesli wydasz taka pisemna dyspozycje, to moge wplacac Twoja pensje na konto tesciowej,
                              mojej tesciowej smile
                              • aamarzena Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 00:57
                                Tyle, że jeśli syn jest współwłaścicielem konta to zasadniczo wystarczy zmienić na przelewie dane odbiorcy z "Anna Kowalska Alimenty dla Stasia Kowalskiego za okres ..." na "Staś Kowalski alimenty...."
                            • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 00:53
                              A tak na serio..
                              o tym/takim upowaznieniu mowimy.

                              aamarzena 24.08.15, 00:23
                              Ale syn jest upoważniony do konta matki
                              • aamarzena Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 01:02
                                Znaczy o jakim? Ja nie wiem w jaki sposób matka "upoważniła" syna do rachunku. Autorka wspominała, że jest "upowazniony", ale ani ja ani zapewne autorka dokumentacji rachunku nie widziała.
                            • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 06:43
                              Nie ma wglądu do konta karty,ma upoważnia na wypadek śmierci...
                        • aamarzena Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 00:32
                          *przez matkę
                • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 23:59
                  Szanowna Pani,

                  Nikt nie ma zamiaru wystawiac dzieci za drzwi, z chwila uzyskania pelnoletnosci zmienia sie podzial kosztow utrzymania dziecka, dotychczasowe "osobiste starania" matki przejmuje pelnoletnie dziecko, a koszty utrzymania dziecka dziela miedzy siebie rodzice (bez znizki na (osobiste starania).
                  Inaczej, matce ubywa "osobistych staran" , a w zamian przybywa zwiekszone finansowanie dziecka.

                  Moze na przykladzie.
                  Alimenty na dziecko w wieku lat 17.
                  Matka - oosbiste starania 1.000 + 500 finansowania,
                  Ojciec - 1.500 finansowania
                  Koszty kazdego rodzica 1.500zl

                  Z chwila ukonczenia przez dziecko 18 lat znika pozycja "osobiste starania".
                  Koszty finansowe 2.000 rodzice dziela miedzy siebie w wyniku czego
                  ojcu zmniejszaja sie alimenty o 500 i o tyle wzrasta udzial matki.

                  (araceli, nie czepiaj sie przykladowych kwot)
                  • aamarzena Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 00:05
                    Nie musisz mi tłumaczyć jak krowie na rowie. Ja wiem o co chodzi. Tyle, że ojciec nie ma problemów z płaceniem i nie zabiega o zmianę wysokości alimentów, wręcz płaci zdecydowanie więcej niż jest zobowiązany. Najwyraźniej jemu taki układ odpowiada.
                    • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 00:14
                      Och, przepraszam, stad sie to wzielo
                      " Zapewne ich wysokość była ustalana przy rozwodzie. Teraz potrzeby wzrosły..",
                      z tego wzrostu teraz.
                      • aamarzena Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 00:26
                        Chodziło mi o czas od kiedy młody poszedł do płatnej szkoły, czyli jakieś 2 lata temu. Nieprecyzyjnie się wyraziłam.
            • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 23:02
              Jasne,lepiej SMS bądź za godzinę,kiedy ojciec jest 400 km dalej u rodziny nowej zony...napewno to doprowadzi do spotkania...albo w szpitalu z córka,napewno zostawi sama 3 łatkę...

              Syn moze przyjść o każdej godzinie dnia i nocy do ojca ,nie był nigdy u nas...eks powiedziała ze nie ma warunków ,bo mieszkamy w mieszkaniu, nie domu tak jak ona....mój m zostawił jej dom i cały
              majątek...zreszta tez...
              Co do alimentów nie sadze by polski sad zasadził alimenty grubo powyżej płacy minimalnej obowiązującej w tym kraju na jedno dziecko,gdy mamusia jego zarabia b dobrze...a ojciec ma inne dziecko i byc moze trzecie w drodze....
              Szkoła nie była uzgadniana,m powiedział ze moze go byc nie stać bo ma niepewna prace...płaci ,ale kosztem tego ze na siebie praktycznie nie wydaje,...i napewno nie wydaje tyle na drugie dziecko...
              Ale to i tak musi bo mamusia ńie musi nawet 1 zł dodać prawda wystarczy ze jatrzy i manipuluje...
              Tak na marginesie ,manipulowanie dzieckiem ,kiedy było nieletnie i nastawienie przeciwko rodzicowi to powód do ograniczenia praw rodzicielskich...matce powiedziałam o tym m,gdy eks straszyła go ze jemu ograniczy nie wiem za co...ze ma nowa rodzine...
              • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 23:32
                .eks powiedziała ze nie ma warunków
              • aamarzena Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 23:36
                A odpowiesz w końcu na pytanie co było powodem rozwodu? Bo ma dziwne wrażenie, że to rzuciłoby nowe światło na całą sprawę i wyjaśniło powód niechęci młodego do ojca.
              • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 12:12
                "Jasne,lepiej SMS bądź za godzinę,kiedy ojciec jest 400 km dalej u rodziny nowej zony...napewno to doprowadzi do spotkania...albo w szpitalu z córka,napewno zostawi sama 3 łatkę..."

                ok, a syn to ma kryształową kulę, że ma wiedzieć, kiedy smsować i chcieć się spotykać nie powinien? co złego jest w takim smsie - i odpowiedzi - nie mogę, bo jestem 400 km od domu / w szpitalu z młodą? bo nie rozumiem?
                • skarolina Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 12:19
                  >co złego jest w takim smsie - i odpowiedzi - nie mogę, bo jestem 400 km od domu / w szpitalu z młodą? bo nie rozumiem?

                  Naprawdę nie rozumiesz, co złego jest w smsie - "Bądź za godzinę"? Nie zgrzyta Ci absolutny brak kultury i poszanowania czasu ojca? Na takiego smsa to się nawet nie ma ochoty odpowiedzieć.
                  • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 12:22
                    a ojciec teraz się obudził, że syn jest niewychowany? brał udział w wychowaniu syna wcześniej, czy "nie miał czasu", bo był zajęty nową rodziną?
                    • skarolina Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 14:20
                      O ile umiem dobrze liczyć, to 6 lat po rozwodzie i 2 lata w separacji, czyli przestał mieć codzienny wpływ na syna, gdy ten miał 11 lat. Mam na stanie 11-latkę i o ile z kulturalnym zachowaniem nie ma problemu (choć ciągle zdarzają się nowe sytuacje, w których nie zawsze wie, jak się zachować), to kultura jej słowa pisanego mocno jeszcze kuleje i np. smsy pisane do babć czy ciotek czasem koryguję przed wysłaniem. Ale ja mam tę 11-latkę na co dzień pod ręką i nikt nie utrudnia mi z nią kontaktu.
                      • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 15:16
                        no chyba żartujesz. To, że byli w separacji i że był rozwód nie powinno być powodem braku wpływu na codzienne życie syna. No, chyba że pan się teraz obudził i chce zacieśniać więzy. No to troszkę za późno
                  • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 12:25
                    > Naprawdę nie rozumiesz, co złego jest w smsie - "Bądź za godzinę"? Nie zgrzyta
                    > Ci absolutny brak kultury i poszanowania czasu ojca?

                    SMSy się tak pisuje, bez specjalnych ozdobników, jeśli chodzi o kulturę. Właściwa odpowiedź brzmi :Niemożliwe.
                    • skarolina Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 14:17
                      >SMSy się tak pisuje, bez specjalnych ozdobników, jeśli chodzi o kulturę.

                      Eeee, że co? Chyba żartujesz? Znaczy, może i ktoś pisuje, ale ja się z tym nie spotkałam. Mój telefon też nie, bo nawet w smsach, które są standardowo przygotowane na wypadek odrzucenia telefonu, zwroty grzecznościowe jak najbardziej funkcjonują.
                      • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 14:22
                        Do dzieci nie podrzucam. Pisze mi panna coś w stylu: "Kończę o 17-tej. Podjedziesz?" Albo i bez tego podjedziesz. A ja odpisuję : tak/nie/zadzwonię.
          • demonii.larua Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 14:33
            > Ale szacunek do ojca mieć powinien
            A to z automatu się należy? Mój 19-latek szacunku do bioojca nie ma. Toleruje fakt, że ów pan jest jego ojcem, od czasu do czasu odpisze na wiadomość, a już na pewno nie odbiera od niego telefonów. I wyobraź sobie jest to efekt, nie mojego szczucia. Chłopak jest dorosły, tuż po rozwodzie przejechał się na ojcu wystarczającą ilość razy i teraz ten choćby się dwoił i troił już niczego nie naprawi. Ja nawet palca do tego nie musiałam przykładać.

            Na szczęście młody ma wspaniałego ojca w moim drugim mężu i to jest najważniejsze.
            • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 15:15
              dokładnie tak. niektórym do głowy nie przyjdzie, że ojciec sam sobie zapracował na brak szacunku i ex nie musiała nic robić.
    • ruda.anka2 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 20:51
      Czemu co jakiś czas piszesz o sobie w rodzaju męskim?
    • nangaparbat3 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 22:59
      Bardzo trudno samotnie wychowywac chłopca - widze, jak radzą sobie z ta sytuacja kolezanki i Bogu dziękuję, że mam corkę.
      Małżeństwo Twego M rozpadło sie, kiedy chlopiec był w bardzo trudnym wieku, nie trzeba wtedy zadnych dodatkowych atrakcji, by coś sie popsuło, rozleciało w takim pietnastolatku. A tu ojciec odchodzi i zaklada nowa rodzinę. To nie jest kaszka z mleczkiem. I nie trzeba zadnego knucia ze strony Ex, by pojawiły sie problemy.
      Zgadzam się, ze chłopiec powinien umawiac się z ojcem z wyprzedzeniem. Tego powinien zaządac ojciec, więcej - powinien tego nauczyc syna.
      Zgadzam się, że chlopak powinien miec wlasne konto. Natomiast mimo wyroku SN jestem przeciwna przelewania calej kwoty alimentow na konto pełnoletniego dziecka, jesli mieszka ono z jednym z rodziców. Mlodzi ludzie nie dojrzewaja z dnia na dzien, nie dajemy im na to szansy, i znam wiele przypadkow, kiedy takie wlaśnie przekazywanie pieniędzy do rak nastolatka okropnie zaburzyło relacje, a nawet przyczynilo sie do demoralizacji młodych ludzi. Ustaliłabym (ojciec-matka-syn, to musi byc ich wspólna decyzja), jaka część na konto syna, jaka dla matki, na pokrycie oczywistych wydatków.
      Ale koniec końcow - Ty sie nie wtrącaj. Pomóz, jesli M Cie poprosi, ale tylko tyle. Tez żeby chronic siebie samą.
      • wioskowy_glupek Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 23:05
        A ja uważam, że o wzajemne stosunki należy dbać. Dla mnie ojciec który nie chce mieć nic wspólnego z własnym dzieckiem, nie widuje go itd to kompletny dupek. Takim samym dupkiem, jest sfochowany 19 letni paniczyk, który nie raczy od ojca odbierać telefonów. To jest dorosły chłopak o ile nie jest upośledzony, to powinien już rozumieć, jak się zachować. Takie zachowanie gó...arza jest efektem manipulacji exi ale ojca i rodziny. Sorry ale po kiego diabła twój mąż płaci 2 krotność alimentów, plus jeszcze dziadkowie płacą gratisy jakieś skoro pieniądze idą na konto eksi a chłopak jest dorosły ? No sorry ale ja bym te nadprogramowe wpłaty zawiesiła i jasno pogadała z chłopakiem dlaczego.
        Czyli - Synu, jak wiesz zasądzone miałeś 500 zł alimentów, ja płaciłem 1000 dostawałeś też 500 zł od dziadków, niestety w tej chwili to się kończy. Dlaczego ? Ponieważ traktujesz mnie jak powietrze nie odwiedzasz dziadków, nie dzwonisz do nas. Nie chcesz mieć z nami nic wspólnego. Dobrze chłopie ale nie jesteś już małym dzieckiem i musisz mieć świadomość, że to pociąga pewne konsekwencje. Więc albo chcesz być dalej manipulowanym przez matkę 5 latkiem albo się ogarniasz i zaczynasz wobec mnie o mojej rodziny zachowywać normalnie. Wiesz, że zawsze byłem wobec ciebie ok, tak samo jak dziadkowie, sam decyduj.
        • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 23:20
          To jeszcze trzeba byc takim twardym, a mój m nie jest...
          Niestety boi sie chyba,nie wiem łatwo radzić z boku
          Na miejscu rodziny tez bym nie wpłacała,co innego ojciec oni takiego obowiązku nie maja,tym bardziej ze młody ma ich wszystkich gdzieś...nie wiem czemu nadal to robią.pewnie chcą dobrże dla wnuka,by szkole skończył...
          • nangaparbat3 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 23:35
            Uważają, że został skrzywdzony, i mają rację. Gorzej, że nikt nie potrafi mu pomóc. Nie wtrącaj się, nie odciągaj od matki - to musi sie zadziać między nimi, nic Tobie do tego. Nawet gdybys miala najlepsze, najmądrzejsze pomysły, jakakolwiek aktywność z Twojej strony tylko jeszcze bardziej zaburzy relacje. I może obrócić sie także przeciwko Tobie.
        • nangaparbat3 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 23:30
          proponujesz wylanie dziecka z kapielą. Szacunek w zamian za kasę? dno.
          • aamarzena Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 23:41
            Oj koleżanka przecież spodziewa się kolejnego dziecka z panem i stąd cały wątek. Kasa będzie potrzebna. Więc mąci, że młody nie sanuje, że to, że śmo, aby pan nieco ograniczył wydatki na nie jej dziecko.
            A pan ma zapewne wyrzuty, że zostawił syna i nie potrafił zbudować z nim normalnej relacji i kasą próbuje mu to wynagrodzić. Ale wiadomo, wszystkiemu winna eksia, nie?
            • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 23:51
              Dobrze zarabiam,potrafię utrzymać swoje dzieci i siebie ,nie potrzebuje pieniędzy ani eks meza(płaci alimenty zreszta b wysokie ,mojej córce na jej konto,ja tez jej płace od siebie pieniądze),ani obecnego...
              Tym bardziej chciałabym spokoju i normalnych relacji...bo szarpanie nikomu nie wychodzi na dobre...
              Skoro wiesz lepiej ze mój m nie potrafi z synem zbudować normalnej relacji...moze problem jest gdzie indziej...ja nie winie tylko eks,ale coś zaszło za daleko i relacje sie poplątały...
            • wioskowy_glupek Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 23:57
              Tak, tak zapewne, bo wiadomo że przecież skoro w tle jest eksia i pasierb to oboje na bank są kryształowo czyści a macoszka i ojciec to ZUOOOO... współczuję prostego pojmowania świata.
              • aamarzena Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 00:14
                Ależ ja się nie upieram, że eksia to cud miód i malina. Współczuć mi nie musisz. Niemniej macoszka też zapewne nie jest taka wspaniała, jak tu próbuje przedstawić.
                Chłopak spotyka się z ojcem, ale nie chce widzieć jego nowej żony, nowych dzieci. Być może wini ich za rozpad małżeństwa swoich rodziców, który przypadł w trudnym dla niego wieku. Autorka o przyczynach rozwodu milczy jak kamień. Nie daje ci to do myślenia?
                • wioskowy_glupek Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 00:20
                  A czytałaś dokładnie co napisała ? Z ojcem i dziadkami też ię nie spotyka !
                  • aamarzena Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 00:30
                    Jak się nie spotyka, skoro pisze sms typu "przyjedź po mnie". Autorka też pisała, że ojciec zabierał syna na basen czy do kina itp
                  • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 09:57
                    a nie przyszło Ci do głowy, że może przed rozwodem te kontakty z ojcem i dziadkami pozostawiały wiele do życzenia? nie znasz dziadków, z którymi wnuki nie lubią się spotykać bez względu na rozwody i inne okoliczności?
                    • wioskowy_glupek Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 12:21
                      Znam, Ci dziadkowie sami z siebie raczej nie płacą wnukowi kieszonkowego
                      • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 12:23
                        a ja znam takich, co płacą, żeby potem wyrzygać to przy każdej okazji i żądać wdzięczności dozgonnej...
          • wioskowy_glupek Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 23.08.15, 23:55
            Dla ciebie dno, dla mnie nie. Sorry ale na szacunek trzeba sobie zasłużyć - to fakt oczywisty ale i po drugiej stronie musi być chęć. To nie jest 5 latek, który niczego nie rozumie. Manipulację kasą stosuje matka chłopca i to pewnie od dawna ale to jest już oczywiście dla ciebie OK, prawda ? Nie szacunek za kasę tylko akcja rodzi reakcję. Chłopak w tym wieku powinien rozumieć, że jeżeli nie chce mieć z ojcem nic wspólnego, to ze wszystkimi konsekwencjami.
    • tully.makker Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 00:33
      Nie rozumiem calej tej afery. Moj syn mial konto od 13 roku zycia, a alimenty zyczyl sobie otrzymywac na moje konto... Tak trudno uszanowac zyczenie dziecka?
      • wioskowy_glupek Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 01:00
        Jakiego dziecka ? To jest dorosły chłopak
      • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 06:52
        Syn sobie nic nie życzył,po prostu słucha matki,sam nie wyjdzie z inicjatywa no założenia konta,matka stwierdziła po co? To koszty,a ja mam...
        M pytał syna czy jest współwłaścicielem,jak jest upoważniony,nic o tym nie wiedział,przypomniało mu sie ze jak matka nagle umrze to ma na wypadek śmierci,ale karty do konta nie ma,haseł dostępu tez nie ,operuje tylko gotówka o która matkę prosi za każdym razem,ależ syn moze nawet całe alimenty i kieszonkowe przelać matce,ale niech one przychodzą zgodnie z prawem,by potem po latach problemu nie było,ze ktoś komuś nie płacił,za mało płacił,nie przekazywał...i naciski eks a osoby nieuprawnionej sie skończą,wtedy zapewne ona by męczyła syna czy dostał i ile ,a nie m kiedy wysłał i ile...i czy np jeszcze więcej by nie mógł,bo coś tam...
        Syn pisze tylko do ojca z innymi członkami rodziny zero kontaktów,od dziadków jak telefon odbierze ,to rzuci słuchawka gdy zorientuje sie kto dzwoni...
        • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 07:03
          Faktycznie ja do relacji sie nie mieszam i nawet przestanę ,bo moze to błąd,naciskać m by dzwonił drugi i trzeci raz jak nie odbiera,pisał SMS,bo moze nie usłyszał tel lub innej formy kontaktu próbował...
          Juz nie będę naciskać na to...
          Myśle ze kiedyś on to konto założy,w końcu w dzisiejszych czasach bez konta trudno,chociażby zagraniczne wyjazdy,sama gotówka...wszyscy znajomi bedą mieć to i on pod ich wpływem kiedyś zobaczy ze jedyna osoba bez karty np do bankomatu...czy jak pozna dziewczynę...
          W rodzinie była sytuacja ze ojciec płacił kilkuletnie alimenty przez komornika,mimo ze wcześniej matce wpłacał i eks o tym wie..,jej niechęć do konta mimo wielu pytań i próśb o podanie jest chyba dziwna prawda...
          • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 07:33
            I żeby było jaśniej pretensji do syna m nie mam,a do m o to ze:
            1/ syn nie poznał siostry...to chyba rola m żeby do tego doprowadzić,a syn nie chce ,czy to powód by było nadal tak jak jest? Chce żeby sie zobaczyli niech pójdą np na lody,potem ńie będzie chciał kontaktu,trudno,ale chyba nie wymagam wiele...
            2/ ze z tym kontem tak nieudolnie,moze to odchylenie zawodowe,jestem prawnikiem...wole porządek w takich sprawach...widzę zagrożenie bo spotkałam sie z takimi sprawami...
            Nie jestem przeciwna alimentom wysokim,mój eks maź płaci mojej córce jeszcze wyższe,stać go to płaci,ale na jej konto,i ona nimi zarządza,wcześniej jak były na moim tworzyła m mojej córce fundusze,nie ywdawałam ich w całości,i po wpłacie alimentów nie dzwoniłam do eks ze potrzebuje by kupić to i tamto i książki sama to ogarniałam,i alimenty nie potrzebne mi były na spłatę raty za samochód...wiecznie nie jeczałam ze jeszcze więcej potrzebuje...jasne moze cała pensje jej przelać, ale wierzcie i tak byłoby mało...
            • nangaparbat3 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 07:37
              I nie chodzi Ci o pieniądze.
              • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 08:05
                Chętnie dorzucę eks z tysiaka z własnej kasy żeby tylko była zadowolona z wysokości alimentów,nie pisała dzwoniła o 22 w sobotni wieczór z pretensjami ...
                I zdabała o relacje syna z ojcem,ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa...by te relacje ńie dezorganizowały nam planów a wkomponywały sie ( oczywiście idealnie by było gdyby można iść wspólnie na obiad ze wszystkimi naszymi dziećmi, ale cóż to narazie nierealne...wszystko robi sie osobno...).
                Narazie kontakty ich są rzadkie,i wierzcie to syn tez traci...wiecznie są nieporozumienia,np eks powiedziała ze syn wyjeżdża na 2 tygodnie,okazało sie ze był na miejscu,to stały chwyt,a potem: no widzisz ojciec cię nawet nie odwiedził...taki jest...
                • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 09:55
                  no to dorzuć. I powiem Ci, nie jest zadaniem eks, żeby dbać o relacje Twojego męża z synem. To jest zadanie Twojego męża. Serio serio.
                  najpierw piszesz, że syn dorosły i powinien kasę dla siebie dostawać, a potem wymagasz od eks żeby wpływała na starego byka, żeby Wam życia nie dezorganizował.... błagam
                  • skarolina Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 10:26
                    >no to dorzuć. I powiem Ci, nie jest zadaniem eks, żeby dbać o relacje Twojego męża z synem. To jest zadanie Twojego męża. Serio serio.

                    Serio uważasz, że matka nie ma w tym żadnej roli? Że może jątrzyć i utrudniać kontakty, a cały ciężar utrzymania poprawnych stosunków mimo to spada na ojca?

                    >najpierw piszesz, że syn dorosły i powinien kasę dla siebie dostawać, a potem wymagasz od eks żeby wpływała na starego byka, żeby Wam życia nie dezorganizował.... błagam

                    Mam wrażenie, że jednak Lenie chodzi o podstawowe zasady dobrego wychowania. Z kimkolwiek się nie umawiam, to biorę pod uwagę też jego możliwości. Co innego zadzwonić do ojca "przyjedź, bo jestem w szpitalu, miałem stłuczkę", wtedy wiadomo, rzuca się wszystko i jedzie, a co innego zadzwonić "przyjedź za godzinę, bo mam ochotę się z Tobą zobaczyć". Oczywiście, że w rodzinie nie trzeba się zapowiadać, ale też należy wtedy uwzględnić ryzyko, że druga strona może mieć inne plany. Jak dzwonię do siostry, pytając czy jest w domu i mogę wpaść, a ona mi mówi, że właśnie wychodzi/boli ją głowa/nie ma ochoty, to się nie nabzdyczam, tylko mówię "ok, to innym razem". To jest elementarne dobre wychowanie i poszanowanie drugiego człowieka.
                    • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 10:39
                      może ma rolę, a może wręcz przeciwnie, nie wiem
                      Ale wiem, że jeśli mąż Leny miałby dobry kontakt z dzieckiem przed rozwodem (i dziadkowie też) - to pewnie nie byłoby teraz tych cyrków.
                    • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 10:40
                      Z
                      > kimkolwiek się nie umawiam, to biorę pod uwagę też jego możliwości. Co innego z
                      > adzwonić do ojca "przyjedź, bo jestem w szpitalu, miałem stłuczkę", wtedy wiado
                      > mo, rzuca się wszystko i jedzie, a co innego zadzwonić "przyjedź za godzinę, bo
                      > mam ochotę się z Tobą zobaczyć".

                      Może nie doczytałam, ale być może młody wcale fochów nie strzela, jeśli tatuś nie przyjedzie. Być może to ojciec ma problem z powiedzeniem "Sorry, stary, ale nie w tej chwili."
                      • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 10:47
                        no właśnie, ja mam wrażenie że macosze przeszkadza taki telefon po prostu, tak jak telefony w sprawie alimentów w sobotę o 22-giej. Jeśli się spóźniają z płatnościami, no to cóż...trzeba się liczyć, że będą takie ponaglenia
                        • skarolina Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 10:54
                          Ale autorka pisała parę razy, że ponaglenia dotyczą tego, że ex chce dostawać pieniądze wcześniej, niż je dostać powinna. Ma dostawać 10, a żąda, żeby wcześniej.
                          Mnie też by takie telefony przeszkadzały, bo są nie na miejscu po prostu. Nie licząc sytuacji nagłych, awaryjnych, to kiedy chcemy się spotkać z drugim człowiekiem, kimkolwiek by nie był, nie żądamy jego pełnej dyspozycyjności, tylko uwzględniamy jego plany.
                          Moja mama mieszka w bloku obok, ale nie zakładam, że będzie zawsze w domu, kiedy będę miała życzenie do niej wpaść albo będę od niej czegoś potrzebować. I vice versa - ona dzwoni, mówi, czego potrzebuje i pyta, kiedy to będzie możliwe. Czasem jest od ręki, czasem za parę godzin czy dni.
                          • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 10:57
                            ok, ja zrozumiałam, że on się spóźnia z alimentami ....
                          • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 11:00
                            ale abstrahując od pieniędzy - nie masz wrażenia, że ojciec nie ma kontaktu z synem i że pewnie nigdy go nie miał, skoro to wygląda jak wygląda. Wydaje mi się, że on totalnie nie zna swojego dziecka. Ja nie mówię, ze matka totalnie nie ma wpływu, ale gdyby chodziło tylko o ten wpływ, to jako dorosły pewnie już by spod tego wpływu się próbował uwolnić.
                            • skarolina Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 11:11
                              Nie wiem, znamy tylko relację macochy, która dziecka na oczy nie widziała, wiec jest to relacja z trzeciej ręki. Ale pomijając już stosunek syna do ojca, który może wynikać z faktu porzucenia rodziny, to jeśli jest mowa o tym, że dziadkowie ze strony ojca dbali, opiekowali się, zajmowali chłopakiem, a on teraz rzuca słuchawką, jak dziadkowie do niego dzwonią, to zakładam, że jednak w dużej mierze wpływa na takie zachowanie miała matka chłopaka.
                              Ojciec z opisu jawi się jako dupa wołowa, której zależy na kontaktach z synem, ale nie umie postawić granic, bo boi się, że jakakolwiek asertywność zostanie ukarana. I nie widzi, że ten brak asertywności też jest karany.
                              • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 11:20
                                a ja sądzę, że wcale nie dupa wołowa, tylko tak mu było wygodniej, wysyła alimenty i ma z głowy, a macocha o złotym sercu, która cudownie potrafiła ułożyć stosunki swojej dorosłej córki z jej ojcem i w ogóle jest super-hiper - obrabia dupę młodemu i jego matce. Słusznie - znamy relację tylko z jednej strony i jest tak okropnie jednoznaczna, że nie umiem w nią uwierzyć. To macocha twierdzi, że dziadkowie się opiekowali i dbali. jak było w rzeczywistości - nie wiemy. I jak zawsze w takich razach - prawda pewnie leży po środku / każdy ma swoją.
                                • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 11:34
                                  > a ja sądzę, że wcale nie dupa wołowa, tylko tak mu było wygodniej,

                                  Jeśli nie było wygodniej , to jednak ofiara losu.
                                  A przy okazji: nastoletnie dzieci, jeśli coś im nie pasuje, są w stanie postawić na swoim, nie przeceniałabym zatem roli eksi w całym układzie. Mam podejrzenie, że synowi też ta cała sytuacja całkiem leży i niespecjalnie pała chęcią poznania macochy i siostry (już zresztą pisałam, że kilkulatka czy kilkulatek to znikoma atrakcja dla 19-latka, a już wieczorki czy obiadki w rodzinnym gronie to jakiś hardcore - nie można się podpiąć do internetu tylko trzeba prowadzić konwersację i podziwiać siostrzyczkę. Być może dziewczyny w tym wieku bardziej ruszają małe dzieci - zwłaszcza, jeśli nie mają ich codziennie na głowie - ale też z pewnością znaczna część ma gdzieś podtrzymywanie więzi rodzinnych w ten sposób.)
                                • wioskowy_glupek Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 12:24
                                  Racja, więc na wszelki wypadek, zupełnie obiektywnie bierzesz rację syna i exi wink
                                  • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 12:31
                                    nie, nie jestem obiektywna, ale Ty też nie jesteś. Nikt nie jest obiektywny, to niemożliwe. Natomiast jestem już za stara, żeby wierzyć, że istnieją takie jednostronnie kryształowe sytuacje i dla równowagi wzięłam stronę syna big_grin
                          • nangaparbat3 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 15:59
                            skarolina napisała:

                            > Ale autorka pisała parę razy, że ponaglenia dotyczą tego, że ex chce dostawać p
                            > ieniądze wcześniej, niż je dostać powinna. Ma dostawać 10, a żąda, żeby wcześni
                            > ej.
                            A to taki wysiłek i problem zmienić zlecenie, żeby matka naszego dziecka dostawala alimenty trzeciego, a nie dziesiątego?
                  • wioskowy_glupek Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 12:23
                    Jej chodzi tylko o to żeby ex nie manipulowała synem i nie utrudniała kontaktów. Tak trudno to zrozumieć ?
                    • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 12:29
                      trudno mi uwierzyć, że ojciec robi wszystko co możliwe i nie jest w stanie się dogadać z synem, bo jest on manipulowany przez złą ex i ona mu telefon z ręki na pewno wyrywa. Trudno mi uwierzyć, że facet zaangażowany w wychowanie syna tak dramatycznie by go nie znał. Trudno uwierzyć, że dopiero teraz się obudzili. i trudno i uwierzyć, że panaceum na to wszystko jest osobne konto syna big_grin
                      • nangaparbat3 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 16:05
                        Teraz się obudzili, bo boja sie, że manipulowanie synem przez ex narobi im klopotów, finansowych.
                • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 10:49
                  wierzcie to syn tez traci...wiecznie są nieporozumienia,np eks powiedziała ze syn wyjeżdża na 2 tygodnie,okazało sie ze był na miejscu,to stały chwyt,

                  Twój mąż też jakiś niemotowaty. Syna się nie może dopytać o terminarz wyjazdów czy co? Nie mógł zabierać syna do dziadków, kiedy ten był młodszy? Tak normalnie i po prostu? A teraz nie może powiedzieć, że dziadek jest chory i jadą do niego? Tak po prostu powiedzieć, wsadzić chłopaka w samochód i pojechać?
                  • wioskowy_glupek Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 12:26
                    19 latka ? Na smyczy ma go pociągnąć czy za kołnierz zlapać ?
                    • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 12:32
                      umówić się z nim i postawić go przed faktem dokonanym. A matka go na smyczy trzyma czy za kołnierz ciągnie, że nie chce z ojcem gadać? wink
                    • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 14:36
                      Się mówi: Sprawa wygląda tak i tak, chcę, żebyś pojechał zobaczyć się z dziadkiem w tym tygodniu.
        • nangaparbat3 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 07:34
          lena.113 napisał(a):
          .i naciski eks
          > a osoby nieuprawnionej sie skończą,wtedy zapewne ona by męczyła syna czy dostał
          > i ile ,a nie m kiedy wysłał i ile...i czy np jeszcze więcej by nie mógł,bo coś
          > tam...

          To M nie wysyła regularnie?
          A żeby doslał, bo trzeba więcej, eks zawsze może prosić, nie ma znaczenia, na czyje konto się wpłaca.
          • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 08:28
            Dziękuje za rady,szczególnie te by sie nie mieszać,choć wierzcie nie mieszałam sie nie widziałam nawet syna...
            Szkoda ze nie było rad jak poprawić ich relacje ale takich życzliwych ...
            Moze faktycznie na sile nie ma sensu z dorosła osoba szukać kontaktu,juz nie będę naciskać na męża by na sile sie narzucał,bo to nic nie daje...moze faktycznie syn ma żal albo ja czegoś nie wiem...
            Nie jestem wspaniała ale szkoda mi chłopaka...mógłby mieć b fajna relacje z ojcem,wyjazdu,wakacje,weekendy,a i maź byłby szczęśliwszy,nic sie chyba nie da zrobić,moze kiedyś jak syn zamieszka sam to sie unormuje...
            Narazie wyglada to słabo...widzę jaki ja mam fajny kontakt z dorosła córka i widzę różnice...kolosalna...
            • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 09:52
              taaak.... Ty jesteś cudowną matką i w ogóle a ta wredna eksia tak Wam pod prąd. Jestem pewna, że Twój mąż odszedł do Ciebie i z tego powodu rozpadłą się chłopakowi rodzina. Więcej, jestem pewna, że wcześniej Twój kryształowy mąż nie miał rewelacyjnego kontaktu z synem (przed rozwodem), bo gdyby miał i rozmawiał z dzieciakiem jak z człowiekiem, to wiele można wytłumaczyć. Więc teraz nie spodziewaj się, że nagle będą kontakty cud, miód i orzeszki. Młody ma ewidentnie żal, nie ma kontaktu z ojcem, nie ma o czym z nim gadać i tyle.
              Jeśli chodzi o przelewanie całości alimentów na syna konto, bo to jego pieniądze, to wybacz, ale nie znam 18-latka mieszkającego z rodziną, który nagle zaczyna sam sobie kupować jedzenie, prać, dokładać się do czynszu itd. A brak wkładu własnego matki wg Bałtyckiego pominę litościwym milczeniem.
              Chodzi Ci wyłącznie o pieniądze i o to, żeby wszyscy mówili, jakaś Ty wspaniała, jak chcesz rodzinę scalić itd. itp. (te zdanie o wyjściu na obiad ze wszystkimi dziećmi ... błagam)
              • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 12:06
                Ależ oni maja o czym rozmawiać tylko trudności komunikacyjne są b dziwne z umówienia się gdy się spotkają rozmawiają idą na obiad czy gdzie tam syn chce...cały dzień spędzają. ..jadą gdzieś. .
                Potem nagle drugiego dnia już cisza aż do następnego spotkania..
                • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 12:10
                  no tak rozmawiają...
                  jak w szkole - dobrze
                  ładna pogoda - no ładna
                  wink big_grin
                • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 12:17
                  >Potem nagle drugiego dnia już cisza aż do następnego spotkania..

                  Niektórzy tak funkcjonują? Naprawdę nie trzeba do siebie codziennie dzwonić i gruchać godzinami... Stawiam na to, że obu panom jest całkiem nieźle z takimi kontaktami i nie potrzebują ich intensyfikować ani rozszerzać. Co do dziadków: mąż chyba powinien wziąć młodego za łeb i do dziadka pojechać. I tyle.
                  Co do tego podwójnego płacenia: trzeba załatwić formalnie sprawy i tyle, niemniej człowiek w tym wieku niekoniecznie musi mieć konto i nie ma w tym nic strasznego. Pociesz się, że jeszcze tylko rok tej szkoły, a że do dostania się na dzienne studia wystarcza przyzwoicie zdana matura (nie mówię, że na każdy kierunek, uczelnię czy wydział), nie rozważałabym studiów płatnych w wyższej szkole gotowania na gazie. To bez sensu i po prostu szkoda marnowania kasy.
                  -------------------------------------------------------------
                  "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
                • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 12:25
                  hmmm ... szczerze, to ja też tak funkcjonuję, że się z kimś spotykam i rozmawiam, a potem cisza do następnego spotkania wink nienawidzę rozmawiać przez telefon
              • wioskowy_glupek Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 12:27
                Bardzo się cieszymy Kamo za wnikliwą analizę big_grin Jak widać znasz owego 19 latka lepiej niż Lena, która go na oczy nie widziała big_grin Samą Lenę i jej męża też.
                • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 12:33
                  proszzzzz... ale znam nastolatki, mam jednego w domu i mogę sobie wyobrazić te rozmowy z ojcem, z którym nie chce się spotkać big_grin
            • skarolina Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 16:11
              Przyznam, że jedno mnie niepomiernie dziwi w całej tej sytuacji - to, że Ty nie znasz syna swojego męża. Jak to możliwe, że przez 6 lat nie miałaś okazji/nie chciałaś go poznać. Jak dla mnie, to nawet technicznie niewykonalne, o ile ojciec spędza czas z synem. Chyba, że specjalnie go izoluje od nowej rodziny, żeby mieć własną wersję wydarzeń. W każdym razie z Twoich wpisów to mąż wydaje się być kompletnie bezwolnym człowiekiem, niepotrafiącym podjąć żadnych konkretnych działań.
              • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 17:08
                Tez mnie to boli ale cóż m jakoś tego nie ogarnia syn nie chce ale ja to ja siostra to już inna sprawa...wyobrażacie sobie mieć dwójkę dzieci i żeby się nie znały mieszkają jakieś 30 km od siebie a często bywają całkiem blisko siebie np ciekawi mnie co by było gdybyśmy wszyscy spotkali się w centrum handlowym ?byłby szok dramat nie wiem...ucieczka
                I technicznie to tak wygląda mąż na obiad z synem pół dnia z nim potem wraca głupio mu bo my w domu same to ciach tez jedziemy na obiad...
                Nieraz np dowozu syna a ja omal na nich nie wpadam a można by było jednym samochodem ale cóż nie można.
                ..naprawdę to nie dziwne?
                • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 17:20
                  nareszcie doszłaś do dobrego wniosku - m. tego nie ogarnia.
                  i powiem Ci, że z kolei ja nie ogarniam, dlaczego jest mu głupio, bo Wy w domu same ... no spotyka się z tym synem sporadycznie a głupio mu, że Wy same w domu w tym czasie jesteście? czasem Ty nie robisz z tego problemu?
                  • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 18:01
                    Ja nie ale pytałam kiedyś co by zrobił jak byśmy sie spotkali wszyscy w centrum handlowym? M ja i mała plus idzie syn? Jak myślicie?no chyba normalne to nie jest...
                    Syn nie chce kontaktu ja wiadomo no ale wg mnie jakoś rodzeństwo...rozumiem ze on wrażliwy...
                    Ja naprawdę mogę byc sama z mała są kina placyki mi to nie przeszkadza...to odnosiło sie do czasu wstecz...teraz juz aż tak często jak wtedy( niemal codziennie bo transport syna ogarniał)
                    • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 18:19
                      nie wiem, wydaje mi się, że to są zaniedbania Twojego męża z przeszłości, może nie chciał się przyznać synowi, że ma nową rodzinę (chroniąc go może w swoim mniemaniu) a potem już trudno wszystko odwołać, wyjaśnić, skonfrontować się z synem, że faktycznie zawalił, że odszedł od nich i dlaczego. Moim zdaniem to trudne, ale szczerość z dziećmi to jedyna droga, żeby nie sracili zaufania.
                • skarolina Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 17:24
                  No nie wyobrażam sobie. Nie wyobrażam sobie, żeby syn nie spędził z Wami paru dni u Was w domu, nie pojechał z Wami do dziadków, nie zjadł tego obiadu. Teraz to faktycznie on już dorosły i może nie mieć ochoty, ale jak był jeszcze dzieciakiem? To tak, jakby mąż się Was wstydził przed synem i udawał, że Was nie ma, co jest idiotyczne po prostu.
                  • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 18:10
                    Nie wiem normalne to nie jest
                    Moze to zaniedbania m sprzed lat teraz juz trudno raczej...i nie moja rola w poznawaniu dzieci to chyba kto inny powinien zrobić...niewątpliwie jakby mnie ktoś nie nazwał pirania krwiopijca to chyba szkoda dzieci...i jątrzenie bo dzieciaki maja jednego ojca i sie nie znają...
                    Moze teraz nie chce syn ale kiedyś rodziców nie będzie ...
                    • skarolina Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 18:15
                      Ale kto ma poznać syna własnego męża, jak nie jego żona? Nie dziw się, że dla brata nie istnieje siostra, skoro nie istnieje też jego matka, a ojciec nic nie robi, żebyście zaistnieli nawzajem w swoim świecie. Nie wiem, czy robiłaś coś, żeby poznać chłopaka, ale najwyraźniej nie za wiele trudu sobie zadaliście trudu, żeby zadbać o wzajemne relacje. Bo naprawdę, rozumiem, że moglibyście za sobą nie przepadać, rzadko się widywać. Ale żeby się w ogóle nie poznać??
                      • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 18:20
                        No właśnie to był zawsze drażliwy temat,podobno syn zbyt wrażliwy...jak wspomniałam syn nie bywa u dziadków od lat ,u ciotek,mam b dobry kontakt z rodzina m bywamy b często wiec zapewne byśmy sie spotkali ale syn juz tam nie bywa mimo ze oni wszyscy dzwonią do niego piszą ...jedyne co to zdjęcia syna i mojej córki obok siebie u dziadków na komodzie stoja...
                      • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 18:23
                        A co ja mogę to chyba rola m ja mam sie narzucać setki razy proponowałam zapraszam z uporem maniaka przez m na wszelkie imprezy,itp
                        Mówiłam jedz z córka po syna twierdzi ze on nie wejdzie do samochodu...
                        • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 18:27
                          Ty nic nie możesz, a on najwyraźniej nie chce (mąż). W związku z tym daj sobie spokój i tyle.
    • beverly1985 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 12:02
      Nie rozumiem- jak osobne konto ma niby poprawić relacje? Uleczyć stosunki?
      Naprawdę myślisz, ze wszystko się zmieni, gdy alimenty będą przekazywane gdzie indziej?

      Chłopak jest najwyraźniej pierdoła, pod olbrzymim wpływem matki i tyle. Jak rozumiem to syn chce, by alimenty przekazywać na konto mamy.

      Twojemu mężowi nikt nie każe płacić alimentów w podwójnej wysokości. Niech tego nie robi i tyle. Jak rozumiem wypruwa sobie żyły, by zaplacic więcej i przed czasem- moze lepiej nadwyżkę kasy odkładac na konto oszczędnościowe i kiedyś pomóc np. z wkładem własnym na mieszkanie?
      • wioskowy_glupek Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 12:29
        Uzdrowi bo ex nie będzie miała możliwości manipulowania synem i np. twierdzenia, że ojciec nie płaci, nie płaci regularnie czy też nie tyle ile ma zasądzone.
        • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 12:38
          O i tylko o to chodzi im mniej nieporozumień tym lepiej ..przynajmniej w kwestii alimentów mógłby wyrobić sobie własne podkreślam własne zdanie a to już dużo. ..
          • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 12:40
            no to prześlijcie młodemu potwierdzenia przelewów / listę nawet za rok do tyłu czy więcej.
          • azile.oli Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 12:41
            A mogłabyś odpowiedzieć na pytanie, czy znałaś obecnego męża w chili jego rozwodu? Już kilka takich pytań było.
            • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 12:52
              A jeżeli znałam to można nastawiać syna negatywnie tak?bo prawo wendetty czy jak jak nie znałam to nie można tak...
              Znałam ale był w separacji...i dopiero niemal rok po uprawomocnienia się jego rozwodu stworzyliśmy rodzinę tzn zamieszkaniem razem...
              • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 13:25
                Nie chodzi o prawo wendetty, tylko o to, że młody może mieć żal, nawet całkiem irracjonalny, jeśli to wszystko zbiegło się w czasie.
              • mary_lu Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 14:17
                Ściemniasz nam teraz.

                Misio odszedł do Ciebie, jego żona z tym się nie pogodziła, a przede wszystkim nie pogodził się syn. Czuje się nie tylko zraniony, ale pewnie i odpowiedzialny za matkę, więc na wszystkie propozycje kochanej macoszki stworzenia wielkiej szczęśliwej patchworkowej rodziny reaguje jeszcze większym zamknięciem się w sobie i złością na ojca.

                Dziadkowie pewnie na początku reagowali na Ciebie chłodno i bardziej trzymali się po stronie wnuka, ale jak urodziła się Wasza córka, to postanowili nawiązać kontakty i z Tobą. Syn odebrał to jako zdradę i zerwał kontakty z nimi.

                Unikanie kontaktów, telefony w sprawach finansowych, pretensje, to sposób syna i pierwszej źony na utrzymywanie kontaktu z mężem i karanie go za odejście. Ty uważasz, ze bez przesady, już powinno im przejść i nie ma co psuć Wam idylli.

                Wysłanie zaproszenia na chrzciny to był piękny policzek. Jątrzenie, aby nie było kontaktów z pierwszą żoną też. Narzekanie na wysokość alimentów, gdy Twoja córka ma wyźsze, też niezły numer. Twierdzenie, że chłopak w klasie maturalnej, przechodzący od kilku lat duży kryzys z powodu odejścia ojca, powinien być samodzielny i reagować na wszystko dorośle, to też bardzo empatyczne podejście.

                Macoszka z piekła rodem. Dziury nie zrobi, ale krew wypije.
                • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 14:43
                  czyzby porzucona zona sie odezwała...
                  ja nie proponowałam nikomu stworzenia niczego, w zyciu nie dzwoniłam do niego czy eks...
                  rozumiem ze po 8 latach nadal nienawisc jest tak silna,ze moze to byc karanie byłego meza i ojca...i to by wyjasniało sytuacje...fakt pomyslałam ze kiedyś nalezałoby unormalnic sytuacje, kontakty itp...
                  ale widze ze wiekszośc z was uwaza ze eks ma prawo karac meza ze osmielił sie ułozyc sobie zycie po rozwodzie...niewazne ze przy okazji zaszkodzi synowi,-jemu to karanie ojca chyba nie służy... bo naprawde znam rodziny gdzie dwoje ludzi się rozwiodło a mimo to nie nastawiają dzieci jedno przeciw drugiemu...ale do tego potrzeba dorosłosci i wiele dystansu
                  poza tym jak długo mozna zyc nienawiscia...
                  mam wiele rozwiedzinych kolezanek i jakos sa w stanie normalnie bez pretensji zyc dalej,po 8 latach mało kto wydzwania z pretensjami...raczej kontakty osłabiają się normalnieja...ze skupieniem sie na dziecku...
                  dziadkowie nie trzymali zadnego frontu po stronie wnuka przeciw mnie,nie maja wpływu na wybory zyciowe syna-szanuja je,ale wnuk pozostaje wnukiem tez po rozwodzie prawda?czy przestaja byc dziadkami...
                  czyli co akceptowac fakt ze maz bedzie wrogiem...ok nie bede go namawiała na kolejne proby kontaktu z synem -bo to typowe dla macochy z piekła rodem...krew wypije...
                  czyli co zapraszanie syna jest nietaktem?
                  a ja myslałam ze niezapraszanie jest nietaktem...
                  płacenie alimentów zle,podwojnie zle, niepłacenie zle to jak jest dobrze po rozwodzie...
                  rozwody się zdarzaja,a wina przewaznie lezy po odbu stronach...
                  • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 15:11
                    wina leży przeważnie po obu stronach - racja - i UWAGA - wina za zawalone kontakty z dzieckiem też zwykle leży po obu stronach

                    mam nadzieję, że dopuszczasz możliwość, że syn jest zdrowy na umyśle i sam po prostu - bez podpuszczania - nie ma ochoty na bliższe kontakty z Wami? bo np. jego rodzina jest rozpierdzielona, a u Was sielanka... może nie pała chęcią oglądania tego cyrku, nie jego małpy...
                    • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 20:05
                      Zgadza sie zawsze są dwie i dwie musza dać szanse i chcieć,...
                      Czy sielanka każdy ma problemy,ja ostatnio poważne ze zdrowiem,stresy w pracy,ogromne presję,odpowiedzialność ,mam dwie prace,przekwalifikowuje sie ...cieżko,mała choruje,każdy ma swoje problemy ,taka sytuacja juz trwa latami...i pewnie tak zostanie...na z lat
                      • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 20:32
                        >każdy ma problemy,ja ostatnio poważne ze zdrowiem,stresy w pracy,ogromne presję,
                        • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 21:04
                          Nie kumam zupełnie o co ci chodziło...ja maturę juz dawno zdałam ...płatna szkoła to nie jest dla mnie żaden stres...czyżby nauczycielka...wakacje się kończą co? Nie stresuj sie ...dasz radę...
                          • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 21:12
                            Twierdzę że szkoła jest dla uczniów stresująca . Niektórym dorosłyn wydaje się, że to żaden stres, z kolei młodzi ludzie też nie przyjmują do wiadomości, że praca to też nie jest taki zupełny lajcik.
                            • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 21:34
                              Co tam wiesz o stresie,pracowałam kiedyś w szkole i w porównaniu z prawdziwa praca za prawdziwe pieniądze to jest lajcik...
                              • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 21:47
                                Ty za to jesteś zaskakująco empatyczna.😉
                                Ja tam wolę pracować niż do szkoły chodzić. Jako uczeń oczywiście, nigdy nie pracowałam jako nauczyciel. Poza tym nie twierdzę, że obiektywnie stres w szkole jest większy niż w pracy (bo to zależy) , po prostu młodym wydaje się, że robota to lajcik i że nie jest stresująca.
                    • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 21:12
                      Dopuszczam taka możliwość nagle postanowił 13 latek podzielić rodzine na pół i utrzymywać kontakty odbierać telefonu tylko od rodziny matki...
                      Za to matka postanowiła odbierać przelewy tylko od drugiej części rodziny tej znienawidzonej...
                      • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 07:55
                        13-latek postanowił podzielić rodzinę na pół? chyba ojciec odchodząc liczył się z możliwością takiej reakcji....
                        myślę, że naprawdę jest drugie dno, o którym nam nie mówisz ale doskonale wiesz, że nie jest to wina wyłącznie złej ex. I tekstu o przelewach nie rozumiem. Powinna się unieść honorem i nie chcieć alimentów? o to Ci chodzi?
                        • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 08:29
                          Nie ale hipokryzja jest np postawa pieniądze od ciebie wezmę ale nic wspólnego ciociu, babciu mieć z tobą nie chce,albo nie dziękuje albo dziękuje za pieniądze ciociu
                          Prawda? No a konto chociaż dla tego kieszonkowego powinien młody mieć teraz to chyba żadna nowość...alimenty dylizansem można czy poczta ale takie tłumaczenie nie ma dowodu nie moze założyć,daleko jechać trzeba,albo ma upoważnienie ( tu juz kłamstwo było,tak ma po jej śmierci,gdyby miał teraz miałby kartę i dostęp a nie ma...) no i nie wie czy ojciec zapłacił....i ile...bo informacje są trochę zaniżanie...
                          • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 09:00
                            nie, to nie jest hipokryzja. Alimenty się należą, bo to jest syn Twojego męża, a nie są opłatą za utrzymywanie kontaktów. Hipokryzją byłyby kontakty w zamian za większe świadczenia.
                            • zuleyka.z.talgaru Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 09:12
                              ale babcia nie ma obowiązku alimentacyjnego...
                              • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 09:55
                                a czy ja piszę, że ma? chce to niech daje, jak dzieciakowi nie zależy - niech nie daje, a nie się brandzlują swoją zajebistością, już widzę jak wszyscy do niego wydzwaniają - 6 lat po rozwodzie, taaaa.....
                                • zuleyka.z.talgaru Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 10:02
                                  Skrzywdził Cię ktoś? Tatuś po rozwodzie kasy nie przesyłał? Babcia olała? Że pałasz taką agresją?
                                  • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 10:05
                                    nie big_grin ale fakt, autorka wątku mnie nieco wkurza
                          • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 09:52
                            > No a konto chociaż dla tego kieszonkowego powinien młody mieć
                            Kieszonkowe wysylam poczta poleconym, jeszcze zadna przesylka nie zaginela.
                            Nawet wole tak niz na konto (mimo, ze wysylka kosztuje wiecej).
                            Uzywam fajnych, ozdobnych kart przeznaczonych na prezenty gotowkowe, sledze przesylke..
                            Juz jest na poczcie, juz w torbie listonosza, juz odebrala.. lub ooo, awizo, nikogo nie bylo w domu smile
                            • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 10:04
                              ooo i to jest super rozwiązanie. przesyłki poleconej nikt nie wyda do rąk eks, żeby sobie samochód za to kupiła big_grin
                              • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 10:33
                                Jesli nie zaznaczy sie (i oplaci) "do rak wlasnych", wydaje sie domownikowi, czyli temu, kto otworzy drzwiwink
                                Dla mnie bez znaczenia, nie wierze, zeby matka nie przekazala corce..
                                • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 10:54
                                  no ale skoro komuś zależy, żeby było do rąk własnych, to może zaznaczyć i opłacić wink
                          • aamarzena Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 15:07
                            Można być właścicielem, współwłaścicielem lub pełnomocnikiem do rachunku i nie mieć ani karty, ani dostępu mobilnego. Można pójść do banku i pobrać gotówkę w kasie oraz wyciąg, jak ktoś lubi. Brak karty nie stanowi o braku praw do rachunku.
                            I mylisz się. Wysyłając przekaz pocztowy masz dowód wpłaty, na którym widnieje komu ile i kiedy.
                  • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 15:36
                    A wiec jak jesteście takie wszechwiedzace i wspaniałe to jak powinnam się zachowywać. ..żeby nie być macoszka ,macocha krwiopijca czy jakoś tak..
                    Latami się nie wtracam efekt jest taki ze
                    1 moja córka ma brata którego nie zna a ma 4 lata mówić jej o bracie nie jak to tłumaczyć pyta gdzie jedzie tata zapraszać syna nie raz dostał zaproszenie na chrzest potem ustnie przez meza traktować jak powietrze przestać zapraszać będzie ładniej
                    2 widzę ze kontakty są dziwne czyli co olać nie pytać męża o nic nie nalegac by dzwonił do syna po prostu udawać ze go nie ma i nie rozmawiać w domu o nim tak będzie dobrze?
                    Nie komentować SMS byłej obraźliwe czy że jest złym ojcem mówić że ma takie prawo się tak zachowywać bo ma nienawiść tak
                    Nie martwić się tym że m wpłaca niewłaściwej osobie alimenty jest tak dobrze bo eks tak wygodnie a ze niezgodne z prawem to co tam ona jest poza prawem napewno jest szlachetna i tego błędu nie wykorzysta..
                    • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 15:44
                      Czyli wszystko będzie ok jak nie będę komentować ominęła temat powiem rób jak chcesz nie ukrywam ze widzę nieprawidłowości relacji i całokształt nie wskazuje że eks taka kryształowa co ja źle robie?w sumie nic nie robie akceptuje sytuacje z całym negatywnym bagażem
                      • mary_lu Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 16:04
                        Na mnie działasz jak płachta na byka nawet przez internet, mogę się tylko domyślać, jak kocha Cię pierwsza żona i jej syn. Po prostu się nie wtrącaj, nie jątrz, nie lataj ze swą troską po rodzinie.
                        • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 16:11
                          Nie latam i nie wtracam się a w mojej rodzinie tematów jest dużo. ..ale nie ten
                    • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 16:14
                      niewłaściwej osobie alimenty jest tak dobrze bo
                      > eks tak wygodnie a ze niezgodne z prawem
                      Będzie zgodne, jeśli młody podpisze , że ojciec ma przelewać alimenty na konto mamy. I tu radziłabym wpłynąć na mamę, aby skłoniła młodego do podpisania papierka (skoro taka wszechmocna), inaczej kasa ta zostanie przesłana dziecku przekazem pocztowym i nie będzie miała do niej dostępu.

                      1 moja córka ma brata którego nie zna a ma 4 lata mówić jej o bracie nie jak to
                      > tłumaczyć pyta gdzie jedzie tata zapraszać syna nie raz dostał zaproszenie na
                      > chrzest
                      Mnie się zdaje, że oni powinni się najpierw poznać na możliwie neutralnym gruncie, a nie zapraszać chłopaka od razu na chrzciny czy inne imprezy rodzinne. Zresztą młody w czasie , gdy były te chrzciny, być może nie mógł przyjść (a może jeszcze nie chciał, w każdym razie ile lat miał wtedy?)
                      A co do tłumaczeń sytuacji rodzinnej- to może tatuś powinien się wykazać?

                      >nie nalegac by
                      > dzwonił do syna
                      Tzn. pan mąż aż taki wyrywny do kontaktów z synem, jak i potomek do kontaktów z ojcem, że aż trzeba mu głowę suszyć, by utrzymywał kontakt z chłopakiem? Myślę, że tę dziedzinę (tj.przypominanie) sobie odpuść. Moim zdaniem ani młody człowiek ani jego ojciec nie potrzebują zacieśniania kontaktów ani ich intensyfikowania, jest to zresztą wiek, kiedy to młodzi ludzie te kontakty rozluźniają i wyfruwają z domu. Nadmierny kontakt z rodziną nie jest im aż tak potrzebny do życia, nie są im potrzebne rodzinne obiadki i jakieś małe siostrzyczki plączące się pod nogami (bez względu na to, czy to siostrzyczki rodzone czy przyrodnie).

                      > Nie komentować SMS byłej obraźliwe czy że jest złym ojcem
                      czy człowiek zwany twoim mężem nie potrafi sam załatwić takich kwestii z osobą te smsy mu pzysyłającą czy o wszystko ty musisz zadbać? Ich wzajemne kontakty to nie jest absolutnie twoja sprawa (no, chyba że będą nadmiernie czułe, ale raczej się na to nie zanosi) i jeśli pan mąż nie stawia jakiś granic, ty nie musisz się tego robić za niego.
                  • nangaparbat3 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 16:19
                    Już Ci pisalam: ex do mnie przyszedl i spytal, czy nie będę miała nic przeciwko obecności corki na chrzcie przyrodniej siostry. Dopiero kiedy sie zgodzilam zaprosił corke. Ja ją zresztą potem sama zawozilam (inne miasto), kupiłam prezent dla malej od siostry. chrzest przeczekalam w kawiarni, odebralam dziecko i wrociłysmy do domu.
                    Ale gdyby po prostu przyszło poczta zaproszenie, szlag by mnie trafił.
                    • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 16:42
                      Nie przyszło poczta ojciec mu dał osobiscie
                • wioskowy_glupek Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 16:43
                  Haha kolejny wróżbita Maciej ile bierzesz za wróżby ?
                • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 21:31
                  Jasne bo Miś to miś ja mam Męża nie misia,i nic dziwnego ze nie chciał byc Misiem którym sie pomiata
                  • skarolina Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 21:46
                    >Jasne bo Miś to miś ja mam Męża nie misia,i nic dziwnego ze nie chciał byc Misiem którym sie pomiata

                    Ale z tego co piszesz, pomiata nim i eks i syn, a on nic z tym zrobić nie potrafi.
                    • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 24.08.15, 21:59
                      No ale z pozycji eks to juz zakres pomiatania mniejszy....
                      Zależy mu na kontaktach z synem wiec znosi...
    • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 08:43
      Dziewczyny wracam do pracy po urlopie,dziękuje za opinie...
      Jednak pamiętajcie ze matka czy ojciec wychowujący dziecko maja oczywiście święte prawo do alimentów ale na małoletnie dziecko...pozostające pod ich opieka...19 latek sam podróżujący,jeżdżący do szkoły,wracający po 19 zajęć ,raczej wielkiej opieki nie potrzebuje,pieluchy mu zmienić nie trzeba a i pralkę wstawić potrafi...nawet jak mniej samodzielny od tych co w wakacje pracują jak moja córka by zarobić na miesiąc wakacji na końcu swiata...
      Gdyby dostawał alimenty zrobił opłaty ,mógłby coś zaoszczędzić prawda? Na wakacje,samochód,iPada nie wiem na co by chciał...
      I raczej dołożył by mamie jeżeli uznałaby ze chce zwrot za prąd,wodę i jedzenie...choć raczej znam wielu ludzi nawet po 20 grubo który z mama czy tata mieszkają i rodzice ten talerz zupy dla nich ma...a gdyby sie wyprowadził np do dziewczyny to tez mamie należą sie alimenty.?a kieszonkowe cóż to juz pieniądze syna a nie pieniądze na prąd...bo dziadkowie tak chcą ,a pamiętajcie ze liczy sie wola darczyńcy ...i powinno sie ja uszanować lub pieniędzy nie brać...ciocia tez o nr konta prosiła...
      • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 09:06
        skąd Ty wiesz, że on nie dostaje kieszonkowego? narzekał na to?
        wybacz, ale głupoty wypisujesz, to, że on ma 18/19 lat nie powoduje, że nie je, nie mieszka, nie zużywa prądu, wody etc. Powiedz, dlaczego to matka ma ponosić całość wydatków na niego a on ma sobie oszczędzać na ipada? może się do Was przeprowadzi, skoro "ten talerz zupy się znajdzie zawsze"? Jak się wyprowadzi, to alimenty będą należeć w całości do niego. Dziadkowie lub ciocie - cóż, skoro on nie chce tego konta to niech mu nie dają pieniędzy. Widocznie mu na tym nie zależy. Albo niech Twój małżonek weźmie go do banku i pomoże mu założyć konto.
        Może powiedz nam jeszcze, o jakiej sumie tych alimentów mówimy, że on ma sobie odłożyć na samochód,, ipada, utrzymać się sam?
        • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 09:45
          Kwota alimentów pokrywa szkole telefon dojazdy i zostaje kwota zasądzone przez sad...na jedzenie i prąd wodę dla 1 dziecka wystarczy...
          A za co wówczas płaci matka? Moze to ona powinna zasponsorowac wodę i prad(no płace rachunki i oszałamiającej kwoty to by nie były)... A syn szkole z alimentów i inne swoje wydatki poza domem,
          Moja córka jak ukończyła 18 sama dysponowała swoimi alimentami ojciec płacił jej a nie eks czyli mi...chyba raczej to jest normalne...
          Ale widzę ze tutaj matka nie musi nawet wody i talerza zupy dziecku zapewnić wszystko ojciec...
          Zamieszkać z nami moze byłoby mu wygodniej nie musiałby dojeżdżać do szkoły bo mieszkamy w centrum...propozycja padła...juz dawno temu...
          • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 09:55
            na jedzenie ...

            Nie wiem, czy to ten przypadek, ale młodzieńcy w tym wieku mają skłonności do wyczyszczania lodówki z produktów jadalnych... wink
            Niezależnie od wszystkiego, to - sądząc z opisu - twój pasierb jest raczej mało towarzyski. To może tłumaczyć pewną niechęć do spotkań rodzinnych.
          • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 10:02
            otóż może czas przyjąć do wiadomości, że nie wszyscy 19-latkowie są tak wspaniale ogarnięci jak Twoja córka.
            taaak, wszystko musi ten biedny ojciec zapewnić, wszyściutko .....
            powiem Ci, mój partner ma dwie córki z poprzedniego związku. W życiu mnie nie ruszały alimenty dla tych dzieciaków i nie interesowało mnie, jak ich mama dysponuje tymi pieniędzmi, skoro dziewczyny są zadbane.
            Tobie także polecam mniej spięcia i mniej myślenia, ile luksusowych dóbr ta wredna eks sobie może przytulić za waszą ciężką krwawicę.
        • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 10:08
          > wybacz, ale głupoty wypisujesz, to, że on ma 18/19 lat nie powoduje, że nie je,
          > nie mieszka, nie zużywa prądu, wody etc

          Do alimentacji dziecka zobowiazani sa oboje rodzice, ojciec czyni to przekazujac gotowke, matka w naturze dostarczajac dach nad glowa, prad, pokarm..

          > Powiedz, dlaczego to matka ma ponosić całość wydatków na niego

          To juz kwestia rozliczen ustalen matka a synem i ewentualnej doplaty matce do kosztow utrzymania.

          > Jak się wyprowadzi, to alimenty będą należeć w całości do niego

          Alimenty juz naleza w calosci do niego i on uzgadnia z matka, ile z nich powinien doplacac matce do kosztow swojego utrzymania, byc moze nawet calosc, ale to ich ustalenia.
          • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 10:13
            ok, racja smile
      • arim28 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 09:07
        A ojciec nie moze zalozyc konta synowi?
        Jak sie spotkaja, moga pojsc razem do banku.
        • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 09:24
          Będzie sie starał,w wakacje widzieli sie w lipcu dwa razy...czas na wycieczki na łonie natury...wrzesień,ale syn chyba tym kontem nie chce przeciwstawić sie matce...zapewne chciałby...napewno nie wydał by pieniędzy pod tym wzg obaw nie ma nie pije nie pali ze znajomymi sie nie spotyka...
          Zobaczymy...bardziej tez chodzi o relacje z cała rodzina której nie ma...od czasu kiedy urodziła sie jego siostra...
          • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 09:42
            relacji nie ma od kiedy urodziła się mała? wcześniej mówiłaś co innego.....
            • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 09:47
              Z rodzina dziadkami...od kiedy urodziła sie mała...z ojcem były lepsze gdy opiekę nad nim sprawował np w nocy gdy matka wyjeżdżała ...19 juz moze zostać sam w domu...i sam dojeżdża jeszcze 1,5 roku temu m codziennie od pn-pt dowozil go do szkoły,teraz kontakty są słabsze...
          • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 09:46
            ...napewno nie wydał by pieniędzy pod tym wzg obaw nie m
            > a nie pije nie pali ze znajomymi sie nie spotyka...

            Może być też nałogowym graczem. I dokupi sobie sprzęt, dodatki i inne takie. A szkoła zostanie niezapłacona...
            • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 09:54
              Widocznie ustawodawca uznał ze dorosły człowiek sam o tym decyduje i uznał ze alimenty do jego rak,na konto powinny byc wypłacane...a matka moze np dokupić setna pare butów lub markowa torebkę takie ryzyko rownież istnieje prawda? Lub ważona którego syn nie potrzebuje do szczęścia...
              • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 10:02
                Ale pełnoletni człowiek można też uznać, że woli, aby te pieniądze były wysyłane matce na konto. Grunt, żeby papier podpisał i sprawa została załatwiona formalnie, jeśli boisz się, że będą was ścigać za czas jakiś. Możecie też wysyłać pieniądze przekazem pocztowym - nie chce założyć tego konta, to nic na to nie poradzicie. Ogólnie zrobiłaś z konta główny powód darcia szat w tym wątku, a jego brak czy też sposób przekazywania pieniędzy nie jest wcale problemem. Chciałam przypomnieć, że jeden z byłych premierów też przez całe lata nie miał własnego konta. Nie przeszkadzało mu to w życiu i funkcjonował bez konta przez całe lata.

                matka moze np dokupić se
                > tna pare butów lub markowa torebkę
                Tu cię boli. wink
                • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 10:07
                  "matka moze np dokupić se
                  > tna pare butów lub markowa torebkę
                  Tu cię boli. wink"
                  dokładnie wink
                  • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 10:17
                    No cóż odkupywanie butów by tłumaczyło jej opór do konta..całe szczęście ja sama na swoje buty zarabiam.....aczkolwiek tego raczej nie zakładam,myśle ze z jakiegoś powodu zbytnia samodzielność syna jej nie na rękę...
                    A moim zdaniem to akurat błąd i jak to byłaby decyzja syna ze wyraźnie powiedziałby żeby mama dostawała cała kwotę alimentów to ok moze nawet ja swoim pełnomocnikiem ustanowić...jego święta decyzja ale syn wyraźnie tego nie powiedział ,milczy ...albo boi sie wyrazić zdanie...
                    A myśle ze temat i tak wróci gdy np wyjedzie na studia...raczej trudno wtedy bez konta na przekazach błyskawica funkcjonować...chyba ze zostanie prezesem i będzie miał darmowy wikt i osmiorniczki od państwa ale to mało prawdopodobne,będzie raczej musiał kupić bilet obiad książkę...
                    • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 10:21
                      odkupywanie butów??? a co to znaczy? wink
                      no właśnie, wyjedzie na studia to temat wróci a póki co, weź przestań sobie zaprzątać głowę ich życiem i wyobrażaniem sobie, że Ty wiesz lepiej, jak inni powinni żyć i jak układać swój budżet, jak wychowywać i usamodzielniać dzieci itd.
                    • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:27
                      ...jego święta decyzja ale syn wyraźnie tego nie powiedział ,milczy ...albo boi sie wyrazić zdanie...

                      Albo mąż ci nie mówi, co ustalili. Też możliwe.
              • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 10:05
                Zreszta gdyby za szkole nie płacił,a można to zweryfikować,dyspozycje można zmienić na szkole przelew i reszta na konto syna,można go tez bardziej ubezwłasnowolnic - chic! I np kupić mu miesięczny i dać do ręki,abonament za tel zapłacić...obiady wykupić w szkole i dać kwity....zamiast kosmetyków bon do rossmanna bo jeszcze kupi grę i na mydło zabraknie...bon na odzież do konkretnego sklepu...
                Ale jak sie nauczy samodzielności,odpowiedzialności i kiedy byc moze to przyszły maź ojciec dziadek...wreszcie pracownik
                Uważam ze powinien sam zarządzać swoją kasa,jakby mu nie wyszło wtedy wkraczają rodzice...ale dajmy mu szanse...
                • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 10:45
                  >Ale jak sie nauczy samodzielności,odpowiedzialności i kiedy byc moze to przyszły maź ojciec dziadek...wreszcie pracownik

                  Młodzi ludzie w pełnych rodzinach dostają kieszonkowe na swoje potrzeby, nie zaś połowę kosztów (albo i więcej ) swojego utrzymania, a pomimo to w większości jakoś potem ogarniają sprawy pieniężne, są mężami, ojcami, dziadkami i pracownikami. Już się tak o to nie martw, związek pomiędzy umiejętnością gospodarowania kasą a czasem nauki jest raczej niewielki.
                • skarolina Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:07
                  Wiesz co, mimo wszystko masz jakieś dziwne wyobrażenie o stosunkach panujących w rodzinie. Ja byłam dzieckiem samotnej matki, bez alimentów, tatuś nie raczył był w ogóle płacić od czasu, kiedy skończyłam 2 lata. Studiowałam mieszkając z mamą i mama nie wymagała ode mnie, żebym się dokładała do utrzymania domu, zresztą, rodzice mają obowiązek utrzymywać dziecko uczące się do czasu ukończenia nauki, nie dłużej niż do ukończenia 26 roku życia. Jako studentka nie dostawałam już kieszonkowego, miałam stypendium naukowe, od pierwszego roku dorabiałam korepetycjami i okazjonalnymi zleceniami. I gospodarować własnymi pieniędzmi uczyłam się na tych kwotach, nie musiałam od razu ogarniać wszystkich domowych wydatków. Jak poszłam na swoje zaraz po skończeniu studiów, to jakoś problemu z zarządzaniem pieniędzmi własnymi nie miałam.
                  I widzę wśród rodziny i znajomych, że to jest normalne - póki dziecko się uczy, to rodzic go utrzymuje. Jak dziecko chce więcej, niż rodzic jest gotów mu dać, to sobie dorabia. Ale pierwsze słyszę o uczących się dzieciach, które powinny gospodarować domowym budżetem.
                  • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:11
                    "pierwsze słyszę o uczących się dzieciach, które powinny gospodarować domowym budżetem." - no właśnie, w dodatku uczących się dzieciach mieszkających z rodziną, a nie np. w internacie....
              • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 10:13
                Tak ogólnie, to chciałam ci tylko uświadomić, że nie trzeba spotykać się z podejrzanymi typami, palić , pić i brać dopalacze, aby móc przepuścić kasę. I o ile w przypadku młodego człowieka studiującego poza domem sprawa jest dość jasna, to jednak w przypadku maturzysty (czy nawet studenta) mieszkającego w domu sprawa powinna być uzgodniona między rodzicami (i z nim także). Tymczasem ty- nie widząc na oczy eksi i pasierba, nie znając ich wcale itp. , najlepiej na świecie wiesz, co powinni zrobić i jaka jest struktura ich wydatków. wink
                • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:01
                  Wiem ze trzeba postępować zgodnie z prawem i przelewać pieniądze tam gdzie sie należy...tylko tyle...albo aż tyle...moze ktoś nie powie wtedy jaki to tatuś be bo płaci grosze albo nie płaci...w kroi jest tez napisane ze rodzicom należy sie szacunek od dzieci i pomoc,nie tylko rodzice maja obowiązki wobec dzieci...zasady współżycia społecznego,wiec uważam ze elementarne zasady obowiązują w dwie strony
                  Syn szanuje ojca,ojciec syna proste? Od dorosłej osoby można tez więcej wymagać niż od 4 latka...mógłby życzenia na urodziny złożyć,odebrać telefon,niezależnie od zdania matki na ten temat...odwiedzić ojca w szpitalu...to jest normalne dzięki tato ze opłaciłem mi kurs prawa jazdy...poinformować zdałem,nie zdałem...jaki efekt no chyba to nic strasznego
                  • mary_lu Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:08
                    Jeśli syn latami spędzał z ojcem w samochodzie po kilka godzin dziennie, czyli pewnie więcej czasu mieli na rozmowy niż syn z matką, to jego zachowania względem ojca wynikają z osobistych uraz. Żadne działania matki nie mogą tu mieć zdecydowanego wpływu.
        • dziennik-niecodziennik Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 10:13
          zasadniczo ojciec moze synowi założyć konto nawet i sam, bez syna obecności. takie zwykłe, pre-paidowe. przy następnym spotkaniu wręcza synowi kartę, "tu masz synku swoje pieniądze", po sprawie. w WBKu (akurat tu wiem, reszty nie sprawdzałam) mozna karte zarejestrowac na stronie internetowej i w ten sposób sprawdzac i drukowac historie operacji na koncie (na potrzeby udowodnienia że pieniądze są przelewane).
          • dziennik-niecodziennik Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 10:14
            a za szkołę bezpośrednio do szkoły przelew. płacący ma potwierdzenie dokonania płatności, wszystko jest ok.
          • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 10:17
            To dobre jest,zaproponuje...
          • aamarzena Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 15:28
            Mógł założyć gdy syn był nieletni. Teraz to może syna co najwyżej do banku podwieźć
    • straw-berry Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 10:32
      po pierwsze sprawa dotyczy ojca, syna, jego matki (czyli ex żony) a nie aktualnej partnerki tegoż faceta. autorka tegoż wątku w ogóle nie powinna się do tych spraw wtrącać.
      po wtóre sytuacja gdy nastoletni gó...arz dysponuje znaczną kwotą, której nie zarobił, jest niezwykle demoralizująca i nie powinna mieć miejsca. rodzice - także po rozwodzie - powinni porozumieć się w kwestii wydatków na dziecko (także formalnie pełnoletnie) a nie dawać gó...arzowi kasę. gó...arz gdy dorośnie i zarobi to będzie miał swoje środki i będzie sobie nimi dysponował. póki co należy mu się dach nad głową i miska, o ile się uczy. rodzice jeśli chcą, a gó...arz zasłużył mogą, podkreślam mogą nie muszą dać mu parę złotych, dosłownie parę złotych (max 100-150/m-c) na swoje potrzeby. nawet jeśli ich stać by dawać mu więcej to nie powinni tego robić. kasa dawana darmo demoralizuje. nastolatki (również te z zamożnych domów) ZARABIAJĄ na swoje kieszonkowe.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 10:34
        Jak się zarabia na swoje kieszonkowe? Wykonywaniem domowych obowiązków? Bo jeśli pracują poza domem i ktoś im za to płaci to nie jest kieszonkowe tylko WYNAGRODZENIE za pracę...
        • straw-berry Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 10:40
          > Jak się zarabia na swoje kieszonkowe? Wykonywaniem domowych obowiązków?

          między innymi

          Bo jeśl
          > i pracują poza domem i ktoś im za to płaci to nie jest kieszonkowe tylko WYNAGR
          > ODZENIE za pracę...

          wynagrodzenie często w wysokości kieszonkowego, czyli de facto kieszonkowe
      • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 10:40
        Brakuje "moim zdaniem" z ktorym ja sie nie zgadzam.
        Znaczy, z Twoim nie zgadzam sie.
      • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 10:46
        Ja sie zgadzam z tym moja córka dorabia i to na studiach dziennych,dorabiała od 16 roku życia konto ma z lat ,dzięki temu jest samodzielna,zaradna i oszczędną...aż nadto...
        To eks upiera sie na tak wysokie alimenty,syn nie dorabia w wakacje...ktoś napisał ze nie musi...
        Telefonu od babci tez nie musi odebrać...
        A eks przecież z jego kasy moze buty kupić,tak zrozumiałam ze to nic złego...wiec więcej potrzebuje...
        Cóż mi nic do tego,owszem jak m płaci więcej niż w wyroku chyba jednak idzie to z naszej kasy,,,a nieuregulowanie tematu za 5 lat moze oznaczać ze 60 tys u komornika do spłaty lub więcej wiec jednak chyba to tez moja sprawa czy nie...skoro synowi nie płaci...a eks...
        Cóż wracam do pracy,dzięki za rady chyba jednak jakieś konto mu sie założy jak sie uda...lub te kartę...moze lepiej niech m za szkole płaci bezpośrednio...
        • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 10:50
          ,a nieuregulowanie tematu za 5 lat
          Alimenty przedawniają się po 3, zdaje się. Formalnie załatwcie tak, żeby było ok, ale naprawdę syn nie musi mieć do tego konta.
          • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:03
            Ale mozna ich dochodzić nawet 10 wystarczy przed przedawnieniem roszczenia wykonać jakikolwiek ruch prawny przed sadem czy komornikiem i tak co 3 lata...
            • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:09
              Skoro jesteś prawnikiem, z pewnością wiesz, jak załatwić sprawę, żeby było bezpiecznie dla was. Niemniej konto syna nie jest do tego potrzebne (co już zostało wykazane), potrzebna jest rozmowa twojego męża z jego synem i byłą żoną oraz sensowne ustalenia, a nie rozpaczanie, że młody nie chce założyć konta.
              • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:21
                Właśnie gdyby normalna rozmowa była możliwa to nie byłoby tematu
                Chciałabym poznać chłopaka,ale cóż jest jak jest...
                Chciałabym by rodzeństwo sie znało ja osobiście b cenie relacje z moimi braćmi i siostrami i z ta młodsza o kilkanaście lat teraz kiedy jesteśmy dorosłe mam najlepszy kontakt
                Chce by kiedyś moja córka miała starszego brata...chyba to niemożliwe...
                Smutne to prawda...i wiem nie moja sprawa ale to ja odpowiadam córce czemu razem z tata i bratem na basen jechać nie moze jak wyje z pontonem pod drzwiami...
                • skarolina Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:23
                  >Smutne to prawda...i wiem nie moja sprawa ale to ja odpowiadam córce czemu razem z tata i bratem na basen jechać nie moze jak wyje z pontonem pod drzwiami...

                  A czemu Ty, a nie tata?
                • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:23
                  Słowem, zależy ci, żebyś nie miała problemów z młodszą córką, a nie na poznaniu pasierba... wink
                • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:36
                  ale wiesz, że jest świetne i proste rozwiązanie Twojego nabrzmiałego problemu? mówisz małej, że nie może jechać, bo to jest czas dla taty i brata. Ona ma tatę cały czas, brat przez 1,5 godz na basenie.
                • aamarzena Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 15:36
                  Jak się tak boisz egzekucji komorniczej że swojego majątku bo mąż jest dupowaty to jako rzekomy prawnik chyba wiesz jak się przed tym zabezpieczyć?
        • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 10:55
          z tym moja córka dorabia i to na studiach dziennych

          Strasznie kosztowna ta twoja córka. Dostaje kasę od ciebie, od ojca (nawet więcej niż twój mąż płaci na syna, jak się zdaje), a pomimo to musi dorabiać? Może jednak te kwoty nie są takie powalające jak piszesz?
          • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:25
            Ma alimenty 2200 ja wpłacał jej 600 i opłacam prywatne ubezp zdrowotne,dorabia bo chce a 5 tyg w Indiach kosztuje ...a podróże i fotografia to jej pasje...zawsze była aktywna
            My z jej ojcem nie chcemy żeby dorabiała,lubi pisać artykuły,interesuje sie dziennikarstwem...to pracuje...
            Jeden dzień w tyg dorabia jako kelnerka,napiwki wysokie dostaje...wiec chodzi tam...i lubi bo ludzie fajni...
            • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:28
              oj, powinnaś jej wpłacać kolejne 2200 moim zdaniem wink
            • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:32
              Czyli jednak kosztowna jest (nie, żebym wypominała). Wybacz, ale za 1200 nie byłaby w stanie utrzymać się w większym mieście, niespecjalnie się z tymi alimentami na nią wysilasz. A podobno ma być 50/50, ciekawe, że do siebie tego nie stosujesz...
              • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:43
                > Wybacz, ale za 1200
                Napisala 2.200.

                > A podobno ma być 50/50,
                Owszem, ale czesc moze byc w naturze.
                Jezeli corka przyjezdza na weekendy z torba brudow, to utrzymanie i obsluga corki w weekendy sa alimentymi wyplacanymi w naturze.
                (O zabieranych sloikach nie wspomne big_grin)
                • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:50
                  > > A podobno ma być 50/50,
                  > Owszem,

                  Sprostuje, moim zdaniem (nie wiem, co mowi prawo) powinny byc dzielone proporcjonalnie do dochodow rodzicow.
                  • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:55
                    > Sprostuje, moim zdaniem (nie wiem, co mowi prawo)
                    Juz wiem, prawo uzaleznia wysokosc alimentow od mozliwosci zobowiazanego,
                    czyli jednak proporcjonalnie, kto ma wieksze mozliwosci, placi wiecejsmile
                • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:55
                  Wyżywienie przez miesiąc kosztuje zatem 1,6 tys? Może dlatego eksi nie starcza na ten talerz zupy dla syna...
                  • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:58
                    Napisalem wyzej..
                    "kto ma wieksze mozliwosci, placi wiecej"
                    • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 12:06
                      A znamy PITa eksi?
                      • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 12:12
                        Nawet nie chce poznac,
                        mowie o zasadach, a nie o rozliczaniu leny.
                        Zroznicowana wysokosc alimentow nie jest niezgodna z prawem, a czy zgodna i odpowiednia..
                        to tylko ona wie.. i niech tak pozostanie.
                • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:56
                  no przecież dorosłe dzieci nie wymagają obsługi i nie ma już starań własnych? czy to dotyczy tylko pasierbów / pasierbic - tak? wink
                  • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 12:00
                    Nie ma obowiazkowych "staran wlasnych", sa dobrowolne, uzgodnione wzajemniesmile
                    Mniej Ci place, ale w zamian (wpisz co uwazasz za stosowne) smile
                    • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 12:13
                      ależ sam napisałeś:

                      Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks skasujcie


                      Odpowiedz

                      baltycki 23.08.15, 22:42

                      Szanowna Pani,

                      pisze Pani

                      > Co do płacenie większych alimentów niż zasądzone.
                      > Zapewne ich wysokość była ustalana przy rozwodzie. Teraz potrzeby wzrosły -

                      Pani zwrocic uwage, ze skoro wysokosc alimentow byla ustalana przy rozwodzie, to wowczas syn byl niepelnoletni i sad bral pod uwage "osobiste starania matki".
                      Obecnie syn jest pelnoletni, i matka jego nie jest zobowiazana do zadnych "osobistych staran", owszem, moze starac sie, prac synowi, gotowac, odrabiac z nim lekcje.. z wlasnej nieprzymuszonej woli.
                      Obowiazku nie ma.

                      Skoro udzial matki w utrzymaniu syna "osobiste starania" zmalal do 0, to wypadaloby na nowo ustalic alimenty wylacznie w wymiarze finansowym (bez osobistych staran) i wlaczyc mame w nie.
                      Nie twierdze, ze powinny byc rowne, 50/50%, byc moze powinny byc proporcjonalne do dochodow rodzicow.. ale przyzna Pani, ze od obojga rodzicow wylacznie w gotowce.
                      Bez osobistych staran.
                      • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 12:22
                        "Obecnie syn jest pelnoletni, i matka jego nie jest zobowiazana do zadnych "osobistych staran", owszem, moze starac sie, prac synowi, gotowac, odrabiac z nim lekcje.. z wlasnej nieprzymuszonej woli.
                        Obowiazku nie ma."

                        Podtrzymuje, obowiazku nie ma.
                        Jesli ja stac i ma ochote, moze to robic dodatkowo do wyplacanych alimentow,
                        jesli nie stac, moze potraktowac (za zgoda) jako czesc wyplacana w naturzesmile

                        To sa naprawde dwie rozne sytuacje i rozne koszty dla obojga rodzicow.
                        • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 13:44
                          ka ma jeszcze dopłacać synowi, mimo, że mieszkają pod jednym dachem i ona ponosi całkowity koszt utrzymania (jednak większy niż np. 6-latka). Bo alimenty są całkowicie własnością dziecka. I co, skoro obowiązku ponoszenia starań nie ma, to powinna syna wywalić z chaty i dopłacić mu te 500 zeta - niech się uczy gó...arz samodzielności wink
                • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 12:05
                  Wybacz, ale za 1200
                  Napisala 2.200.
                  Nie pomyliłam się, 1200=2*600 (wkład mamusi), zatem mamusia utrzymuje córkę w dość niewielkim stopniu - pokrywa 20% kosztów utrzymania uczącej się dziewczyny. Gdyby utrzymywała tak, jak postuluje, by robiła to eksia (50/50), jej wkład powinien wynosić (2200+600)/2 czyli 1.400 zł. 8 stów czystego zysku. wink
                  • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 12:09
                    > Gdyby utrzymywała tak, jak postuluje, by robiła to eksia (50/50), jej wkład p
                    > owinien wynosić (2200+600)/2 czyli 1.400 zł. 8 stów czystego zysku. wink

                    Mie ma "powinien" jezeli podzial obowiazku alimentacyjnego odpowiada obojgu rodzicom.
                    Kto ma ustalac powinnosci, jesli nie rodzice? smile
                    • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 13:01
                      No i rodzice sobie ustalili i chyba ojciec nie rości jakiś pretensji o kwotę.
                      Ale zdaniem Leny:
                      1. Lena zarabia bardzo dobrze i stać ją na płacenie alimentów na dzieciątko aż 600 zł
                      2. Eksia zarabia jeszcze lepiej , ale wydaje alimenty w kwocie grubych tysięcy (podejrzewam jakieś 0,8 tys/mies, sądząc z kwoty 60 tys dla komornika uzbieranej przez 5 lat) na firmowe buciki i torebki i nie ponosi wcale kosztów utrzymania dzieciątka.
                      Słowem: nasze dziecko można utrzymać za 2,8 tys (pod warunkiem, że płaci były współmałżonek), całkowity koszt utrzymania pasierba to 500 (reszta idzie na wspomniane buciki i torebki). Szkoły nie liczę, jest osobną pozycją w budżecie. Oczywiście koszty utrzymania dziecka studiującego poza domem są wyższe niż dziecka uczącego się w miejscu zamieszkania, ale to jest różnica sporo większa... wink
                      -------------------------------------------------------------
                      "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
                      • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 13:31
                        Nie mam ani zamiaru, ani ochoty rozliczac kogos z jego pieniedzy.
                        Lene boli bardzo, ze pieniadze jej meza dostaja sie bezposrednio w (...) "lapy" bylej zony.
                        I bez znaczenia jest, ze dzieje sie tak za domiemana zgoda pasierba,
                        gdyby pieniadze wplywaly na konto pasierba i on sam przekazywal matce, juz by tak nie bolalosmile
                        • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 14:15
                          Bolałoby tylko trochę mniej. Że taki niegospodarny, truteń jeden. wink
                          Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
                      • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 16:02
                        Ależ mój m nie płaci 500 zł...jego syn nie dostaje wiele mniej niż moja córka od ojca...
                        Tyle ze ja tez jej dorzucam jak juz tak to liczymy...
                    • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 14:08
                      Rety,jak mój eks maź zarabia np 20000 zł mięs jego żona drugie tyle,to chyba jak płaci 2200 które sad zasadził,zreszta na jego prośbę bo tyle chciał i wszystkim tyle pasowało to jest ok,córka nie chciała więcej niż 600 ode mnie,bo stwierdziła ze 2800 jej starczy na utrzymanie...poprosiła tylko o opłacenie płatnej opieki medycznej ok 300 zł pakiet miesięczny bo potrzebuje korzysta,wiec razem mięs daje jej 900 zł,wcześniej np płaciłem leczenie kanałowi dwóch zębów ok 2 tys to było....teraz dokładam jej 1000 na laptopa...ojciec płaci alimenty ani juz więcej nic...ale są na tyle wysokie ze oczywiście jest ok...
                      Ja ogarniał sytuacje nagle,np kaucja do nowo wynajętego mieszkania
                      Każdy płaci dzieciom tyle ile moze,uzależnione to jest od możliwości zobowiązanego i potrzeb dziecka...
                      Mój eks ma większe możliwości ja niestety aż tyle nie zarabiam choć coraz wiecej...
                      No i córka do 18 ze mną mieszkała wtedy 2200 wydawała na jej konie,angielski,franc ,teatr,lekcje rysunku,np ang 500 rysunek 600 ,resztę wpłacałam jej na lokaty,oszczedzałam
                      Po mojej stronie była ta nieszczęsna zupa,mieszkanie,opłaty,ciuchy,jakieś wakacje...równo nie było,ja raczej 2200 nie wydawałam,choć zdarzały sie miesiące np remont pokoju,ze więcej...
                      • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 14:10
                        ale czemu się unosisz Lena? niefajnie, jak ktoś obcy wylicza wydatki na dziecko a wie o tym nic?
                        no widzisz, to może wykorzystaj teraz tą wiedzę i odczep się od tej nieszczęsnej ex i jej syna....
                      • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 14:24
                        No i córka do 18 ze mną mieszkała wtedy 2200 wydawała na jej konie,angielski,franc ,teatr,lekcje rysunku,np ang 500 rysunek 600 ,
                        No, a pasierb powietrzem żyje i nic mu się nie należy. wink
                        Nie widziałaś chłopaka na oczy, niewiele o nim wiesz, nie wiesz, czy chodzi w ciuchach z secondhandu czy bluzie nabijanej diamentami - za to wiesz, na co eksia wydaje kasę z alimentów. Na torebki i buciki. Markowe.
                        No to ja tez wiem, na co ty powinnaś, a na co nie powinnaś wydawać. (i niepotrzebnie się tłumaczysz - to naprawdę nie ma znaczenia, na co te pieniądze wydawałaś). Niemniej całą twoją filozofię można streścić: swoje dzieci należy utrzymywać za pieniądze byłego współmałżonka. Być może eksia opanowała tę sztukę jeszcze lepiej niż ty, ale po co robić jej wyrzuty z tego powodu? Podziwiać i uczyć się od mistrzyni, jeśli istotnie lepsza. smile
                        • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 16:07
                          No właśnie niestety pasierb na żadne płatne zajęcia nie chodzi. ..moze mamusi nie starcza ...albo nie widzi potrzeby a moze by chciał...
                        • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 16:19
                          Dla wiadomości morekac płacąc 900 zł córce ( częściowo w ubezp zdrowotnym) płace taki sam procent zarobków co mój eks płacąc 2200 a nawet więcej bo dodatkowe koszty ponoszę ja...
                          • aamarzena Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 19:41
                            Czyli zarabiasz blisko 9 tys., twój mąż też pracuje i zarabia, a pasierbów kilku stówek na szkołę żałujesz. Jeszcze zrozumiała bym gdybyście w sumie żyli za dwie średnie krajowe i brakowało by, a tak? Nieładnie.
                            • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 19:47
                              Przecież nie żałuje tylko chce by on dostawał na własne konto...sama mu ostatnio do prawa jazdy dorzuciłam bo m zabrakło...ale to na konto szkoły jazdy było na konto eks bym nie wpłaciła...różnica?
                  • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 16:47
                    Uważasz ze koszt utrzymania uczącej córki to 2800 netto.? A jaki to procent twojej nauczycielskiej pensji i ile ty mogłabym płacić swojej uczącej sie córce skoro ja sie nie wysilam bo tylko 600 plus 300 zdrowotny pakiet...a teraz jak jest u mnie to tez ponoszę koszty prawda? Lodówka jest tez dla niej...pralka...prysznic
                    Nie uważam żeby biedę miała ...głodu nie ma nie martw sie ma słoiki ode mnie jak chce więcej musi dorobić ...ale nawet nie chciała...ma więcej niż dwie pensje nauczycielskie w niektóre miesiące...nie zarabia mało jej dzienne napiwki to nieraz 300...
                    To ze jej ojciec dobrze zarabia , ma szczęście ,trochę oszczędza na wkład na mieszkanie...ja jej dołożę...będzie tez miała stypendium naukowe niemałe...
                    • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 17:02
                      Jeśli to do mnie, to coś strasznie się przywiązałaś do tezy, że jestem nauczycielką.
                      -------------------------------------------------------------
                      "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
                    • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 17:07
                      Uważasz ze koszt utrzymania uczącej córki to 2800 netto.?
                      Brutto, zawiera VAT.

                      A jaki to procent twojej nauczycielskiej pensji i ile ty mogłabym płacić swojej uczącej sie córce skoro ja sie nie wysilam bo tylko 600 plus 300 zdrowotny pakiet...a teraz jak jest u mnie to tez ponoszę koszty prawda? Lodówka jest tez dla niej...pralka...prysznic

                      Skoro taka samodzielna, to uważam, że powinna płacić opłatę zryczałtowaną za dach nad głową w czasie wizyt i posiłki. wink
                      • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 18:21
                        No dobrze ale niebawem stosunki się zmienią...młody wyjedzie na studia i o ile teraz wg was nie ma nic złego we wpłacania matce ,to jak wyjedzie powinna dołożyć pieniądze czy nie?
                        Skoro moje 900 dla córki to dla was ,,nie wysilasz sie,, ,to w przypadku eks zapewne szczytem wysiłku będzie wrzucenie do pralki jego skarpet w przerwie semestralnej i zrobienie kanapek na śniadanie w co trzeci weekend gdy wpadnie...bo przecież mieszka...no i pomidorki kupi...czy moze tak tez gotówkę powinna dorzucić czy wystarczy ze ze swojego konta da synowi alimenty od ojca i będzie git...
                        Eks zarabia więcej ńiz mój m...tak dla wiadomości
                        I czy wtedy konto syna będzie potrzebne czy nie?
                        • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 18:36
                          Będzie mu potrzebne konto, to sobie założy. A jakie kwoty i w jaki sposób będzie otrzymywał , to powinni raczej ustalić z nim rodzice , a nie ty z nami.
                          Btw: twoje słowa o samodzielności i uczeniu się gospodarowania pieniędzmi przez córkę w świetle kwot, jakie ma do dyspozycji, brzmią ... śmiesznie. Przecież dziewczyna wyciąga średnią krajową... obawiam się, że pierwsza pensja będzie strasznym rozczarowaniem...
                          • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 18:43
                            Widzę to zagrożenie,ale przecież nie powiem jej ojcu płac mniej tym jej tylko zaszkodzę...
                            Tym bardziej ze dziecko nie powinno żyć na niższym poziomie niż rodzic ...jego stać
                            Ostatnio np odciełam jej telefon rok temu bo przekraczała abonament miała za 120 zł cieżko przekroczyć...uznał ze to mało i jak mogłam jej wyłączyć tel,wiec teraz jej abonament jest na niego bo ja uznałam ze tyle płacić nie będę ...wiec wszystko zależy od punktu widzenia
                            Dlatego daje tylko tyle choć mogę więcej ,więcej było by demoralizujące...i potem jak sie ogarnie...wole słoiki zamiast pieniędzy dać...czy coś kupić...
                            Ale sama tez zarabia raczej dobrze,np ostatnio jakieś ulotki ankiety w 2 dni robiła 500 zarobiła chyba obrotna da radę...
                        • mary_lu Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 18:43
                          Ale co Ciebie to obchodzi? Po co to wymyślasz? Masz jakieś podstawy by sądzić, źe jak syn wyjedzie na studia, to matka ograbi go z alimentów i nie da pieniędzy na utrzymanie?

                          Matko, co za baba. Trzymam kciuki razem z Twoim pasierbem za zakończenie "przypadkowego małżeństwa" jego ojca suspicious
                          • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 18:47
                            Cóż a ja trzymam za zakończenie twojego ,z taka baba która wszystkim złe życzy trudno chyba wytrzymać...
                          • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 18:51
                            Ty tez co nieco fantazjowałas ze niby ja rozbiłam rodzine czy coś ...dopowiedziałas sobie historie Misia...mogę jedynie współczuć twojemu Misiowi ...
                            • mary_lu Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 18:55
                              Taaa, zawsze jesteś pełna współczucia dla misiów, a za rozpad małżeństwa odpowiedzialne są tajemnicze siły. Ty tylko miła byłaś i chciałaś dobrze.
                              • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 19:07
                                Cóż mam tylko m,ale skoro tak tych misiów znasz...to pewnie wiesz ,miś to w slangu prawniczym klient mający problemy z prawem karnym z grubym karkiem i łańcuchem co drzwi otwiera bez używania klamek i domofonu ...fakt w świecie misiów i ich konkubin wiele tajemnic...
                  • koronka2012 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 19:20
                    Złe założenie. Zgodnie z prawem oboje rodzice w równym stopniu są zobowiązani do utrzymywania dziecka, ale to nie znaczy, że PO RÓWNO. Podobnie jak przy solidarnym długu - oboje są tak samo zobowiązani do spłaty, ale to nie znaczy, że muszą spłacać tyle samo.
                    • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 19:30
                      Jasne ze nie po równo a po tyle na ile ich stać,mogą przecież rożnie zarabiać i mieć odmienne wydatki,choroby,inne dzieci na utrzymaniu,kredyty,chora matkę,itp
                      Ale niektórzy uważają ze tylko ojciec musi nieważne czy ma musi...nieważne ile zarabia ...nieważne czy chory...co tam ja chce
                      • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 19:37
                        Ideałem, do którego należy dążyć, jest utrzymywanie dziecka przez byłego małżonka. To jest najwłaściwszy podział kosztów.😄
                        • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 20:50
                          Tak jest w germanii, ale tylko do 18-tego roku zycia dziecka. Ojciec placi a matka "stara sie osobiscie":
                          Po ukonczeniu przez dziecko 18. lat, koszty dziela sie proporcjonalnie do zarobkow (znaczy, ojcu zmniejszaja sie, matce zwiekszaja) big_grin
                • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 16:05
                  No tak są weekendy wakacje tydzień dwa mieszka w domu ferie święta itp ma swój pokój meldunek kota słoiki i wspólne zakupy odzieżowe które są naszym rytuałem
                  Alimenty są ustalane miedzy stronami i tak ustaliliśmy miedzy sobą okazjonalnie płace więcej...
                  • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 16:16
                    > Alimenty są ustalane miedzy stronami i tak ustaliliśmy miedzy sobą okazjonalnie
                    > płace więcej.
                    No i twój mąż ustalił z eksią to samo.
                    • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 16:21
                      Dobrze ale mój eks wpłaca córce na konto a mój m nie
                      • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 16:55
                        To, co sobie ustaliłaś ze swoim eksem nie jest prawem powszechnie obowiązującym we wszechświecie. Różne są rozwiązania, 19-latek mieszkający w domu nie musi mieć konta i kilkuset złotych do swojej dyspozycji tylko dlatego, że wy tak zrobiliście. W braku konta w wieku lat 18tu z małym kawałkiem i dostępie tylko do swojego kieszonkowego nie ma niczego nagannego czy patologicznego.
            • aamarzena Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 15:41
              Dlaczego tylko 600 wpłacasz swojej córce? To jak twój eks płaci sporo, a ty mało to jest ok. Ale aktualny mąż na swoje dziecko ma płacić mniej, bo eksia powinna dokładać więcej? Tobie oczywiście nie chodzi o masę, nie nie.
              Szkoda tylko, że w każdym liście wypominasz pasierbów te nieszczęsnego alimenty
              • aamarzena Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 15:47
                w każdym poście
              • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 16:08
                Moze wpłacałabym mojej córce więcej gdyby mój m nie płacił tak dużo synowi. To odp tylko dla ciebie głupie pytanie głupia odp
        • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:00
          "Ja sie zgadzam z tym moja córka dorabia i to na studiach dziennych,dorabiała od 16 roku życia konto ma z lat ,dzięki temu jest samodzielna,zaradna i oszczędną...aż nadto..." - no i świetnie, masz cudowną córkę, nie to co ten rozbabrany syn męża wink
          to, że eks się upiera, nie znaczy, że musi dostawać, ale skoro Twój mąż uznaje, że takie alimenty chce płacić, to może z nim o tym porozmawiaj, że uważasz, że za wysokie i "idzie z waszej kasy"?
          nikt nie napisał, że eks może sobie buty kupować z tych alimentów, to Twoje wymysły są
          • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:05
            Ależ napisałam ze ma płacić wysokie ale jemu...proste?tym b ze jest dorosły i nie ubezwłasnowolniony zdrowy na umyśle
            • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:09
              ależ nie, napisałaś zupełnie co innego, przeczytaj sobie wyżej, bo nie chce mi się cytować big_grin
        • straw-berry Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 14:27
          A eks przecież z jego kasy moze buty kupić,tak zrozumiałam ze to nic złego...wiec więcej potrzebuje...
          Cóż mi nic do tego,owszem jak m płaci więcej niż w wyroku chyba jednak idzie to z naszej kasy,,,a nieuregulowanie tematu za 5 lat moze oznaczać ze 60 tys u komornika do spłaty lub więcej wiec jednak chyba to tez moja sprawa czy nie...skoro synowi nie płaci...a eks..

          1. nie idzie to z waszej, tylko z jego kasy
          2. przed komornikiem zabezpiecza rozdzielność majątkowa
          3. nie twoja sprawa na co są wydawane alimenty
          4. młody nie musi mieć konta, wystarczy że upoważni matkę do dysponowania alimentami
    • mary_lu Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 10:55
      Wygląda na to, że jestem zdecydowanie lepsza od wróźbity Macieja, kupię czarnego kota, stolik nakryty aksamitem i zacznę zgarniać kasę grabiami.

      Lena, jakbyś wreszcie się przemogła i zaczęła mówić to, co myślisz i co jest Twoją prawdziwą intencją... A nie, to jeszcze trzeba by było mieć dobre intencje...
      • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:08
        oj, już napisała nieraz przecież wink jej córka cudowna, rzutka, samodzielna, przedsiębiorcza - jego syn beznadziejny mazgaj
        ona - wspaniała ex. potrafiąca cudownie dogadać się z ojcem swej córki i zarabiająca na własne buty - ex jej męża - wredna harpia manipulująca synem i kupująca sobie luksusowe dobra za ich krwawicę
        w końcu jej mąż - nie chciał być pomiatany (no jak pani Monika Richardson i ten jej mebel wink), więc znalazł sobie Lenę, która nim nie pomiata, no ale oczywiście dopiero jak był w separacji (i zamieszkali ze sobą prawie rok po rozwodzie).
      • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:14
        Proste mary lu chciałabym by syn mojego m poznał siostrę ja nie muszę sie narzucać
        Tylko tyle myśle ze moja córka by tego chciała proste,pyta o brata ,ale to m powinien tyle
        I by było jak najmniej nieporozumień na linii eks syn ojciec bo one sprawiają ze syn wycofany a relacji takich jak żyje nie widziałam...a wiele widziałam...to konto to pryszcz ale czuje nieczyste intencje w tym...syn chce kontaktu stad te smsy bądź za godzinę ( jedzie sie w korku 1,5)...
        Z jakiegoś powodu,i ja nim nie jestem bo nigdy sie nie wtracałam i nie narzucała ,kontakty są dziwaczne,a jego próby nawiązania go zawsze jak matki nie ma przy nim,
        • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:18
          Lena, wiele osób Ci tu napisało, że pewnie nieporozumienia wynikają z osobistych uraz chłopaka. I Ty i Twoja córka możecie chcieć poznać (Ty pasierba - córka brata) - ale tak samo on ma prawo NIE CHCIEĆ WAS POZNAĆ. Rozumiesz? domagasz się szacunku? uszanuj wybór chłopaka
          • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:28
            Szanuje bo nic nie mogę zrobić,przykro mi z tym...i nie wiem czy do końca to jego wybór...
            • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:31
              no dobra, nie rób już z siebie takiej pokrzywdzonej przez los. Jest jak jest, dorośli ludzie ponoszą konsekwencje swoich wyborów.
        • mary_lu Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:22
          To znajdź sobie trzeciego męża i wtedy mi napisz, że pomiędzy tamtymi panami nic się nie zmieniło big_grin

          Z każdym Twoim postem coraz bardziej jestem przekonana, że chłopak ma alergię na Ciebie i jest nabzdyczony na całą rodzinę, że po urodzeniu małej postanowi jednak Cię zaakceptować. Wyobrażam sobie, jak od razu, z właściwą sobie empatią i słodyczą, zaczęłaś się szarogęsić i chłopiec nie zdzierżył.
          • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:35
            Jest nabzdyczony na cała rodzine ale ja nawet go nie widziałam wiec nigdzie sie nie szarogesze...
            Rozumiem ze musi zostać tak jak jest...
            Myślisz ze gdyby mój m osiadł w zakonie jego kontakty byłyby lepsze z synem...moze
            To eks obraziła sie na teściów...i stad ambaras myśle ...
            • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:39
              szarogęsisz się w rodzinie męża, to miała Mary na myśli, oraz szarogęsisz się w kontaktach męża z synem. Po co w ogóle to rozkminiasz? to są ich sprawy.
              poza tym, nie masz pojęcia kto na kogo i dlaczego się obraził. Nawet, jeśli ex się obraziła na teściów (którzy teraz są dla niej obcymi ludźmi i kontaktów z nimi nie musi utrzymywać) to WTF???
    • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 11:51
      Powtarzamy sie,mój m nie rozwiódł sie z synem,szkoda ze niektóre z was tego nie rozumieją,i konsekwencja rozwodu nie musi byc ułomność kontaktów z dziećmi...
      Muszę juz niestety kończyć,nie chce mi sie czytać ataków na mnie...i nie muszę...
      Dziękuje za rady które.moze wykorzystam np o koncie od dziennika...
      Ujrzałem druga stronę,choć tez jestem była żona i czas leczy rany...widocznie nie zawsze...
      • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 12:00
        "Powtarzamy sie,mój m nie rozwiódł sie z synem,szkoda ze niektóre z was tego nie rozumieją,i konsekwencja rozwodu nie musi byc ułomność kontaktów z dziećmi..."

        no może spróbuj to wyjaśnić mężowi smile
      • mary_lu Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 12:25
        Rozwiódł się, rozwiódł. Tak jak Tobie nie odpowiada, źe tak wiele energii pichłania mu syn i eks, to synowi zabrakło ojca kilka razy bardziej. Ale oczywiście nigdy tego nie dostrzeżesz, bo liczy się tylko Twój punkt widzenia i Twoja trzylatka pchająca się z pontonikiem na duży basen z dwoma dorosłymi facetami.
        • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 15:56
          No właśnie czasu nie zabiera bo juz 5 tyg go nie widział...chyba na opak mnie rozumiesz,chce żeby miał poprawne stosunki z synem jakoś uważam ze tak trzeba chociażby dla dobra młodego człowieka...
          Lubię mieć wszystko poukładane
          I niekoniecznie chce rozdzielnosci majatkowej( która notabene musi byc poprzedzona podziałem wspólnego majątku) gdy można inaczej i prościej to załatwić ,to postaram sie uregulować choć tak opornie jeszcze nic w życiu mi nie szło...
          To rady z czapy...
          Ale niemniej jednak cenna rada niech robią co chcą...
          • aamarzena Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 20:08
            Rozdzielnosci nie ma obowiązku poprzedzac podziałem Pani Prawniczko z bożej łaski, ba nawet nie da się tego dokonać przed ustanowieniem rozdzielności.
    • asia_i_p Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 12:28
      A czemu nie weźmie swojego syna do banku i wspólnie nie założą mu konta?
      • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 13:46
        bo nie big_grin kilka osób już o to pytało, nie licz na odpowiedź wink
      • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 14:10
        Nie wiem czemu,bo niemoty dwie? Dogadać sie nie potrafią...
        • kama265 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 14:19
          och, a Ty musisz im po swojemu życie układać, prawda?
    • woman_in_love a po co inwestować w wyrodnego gnojka? 25.08.15, 16:16
      Płacić zasądzone minimum i olać skoro nie chce się spotykać.
      Miłości ani nie da się kupić ani nie da się do niej zmusić.

      Jak na razie to wyrósł mały księciunio przyzwyczajony, że tatuś tańczy jak mu się zagra.
      Czas pogonić i eksię i księciunia.
      • lena.113 Re: a po co inwestować w wyrodnego gnojka? 25.08.15, 17:00
        Oj gdyby wpłacił pół alimentów czyli tyle ile sad zasadził ,to telefon do niego bo sie szybko i eks i młodemu pzrypomniał,wiesz mi jeden przez drugiego by wydzwaniali...
        Staram sie córki nie rozpieszczać choć uważam ze i tak ma za dobrze finansowo ( starsza ) ...ale przynajmniej tez zarabia,stypendium itp
        Wpada do siostry młodszej z prezentem na który zarobiła,dla mnie ,dla dziadków,jeździ do nich do wsz
        Do ojca tez i na chrzcinach jego syna była,a zaproszenie nie spowodowało moich spazmów...na roczku brata tez...można...owszem po rozwodzie był okres kiedy ojciec córki 1,5 roku nie widział( jego aktualna druga żona nie życzyli sobie kontaktów ,nawet do mnie zadzwoniła ze alimentów tez nie będzie,cóż takie tez sie zdarzają,całe szczęście to omyłkowo małż nie trwało długo,trzecia żona b stara sie o kontakty z moja córka i jestem jej za to wdzięczna...myśle ze dzięki niej to nie są suche alimenty....)
        • kama265 Re: a po co inwestować w wyrodnego gnojka? 26.08.15, 09:20
          a Ty6 tak całe życie przekonana jesteś o braku sprawczości mężczyzn? big_grin

          ps. jakbyś nie zrozumiała, piję do opisu Twojego byłego męża. W Twoim świecie zawsze kobiety kierują mężczyznami, oni nie mają własnego, choćby malutkiego, rozumku?
          • lena.113 Re: a po co inwestować w wyrodnego gnojka? 26.08.15, 09:50
            Maja swój rozum,jednak trudno mi było zrozumieć ze ojciec przez półtora roku nie chciał widzieć jedynej córki,przestał płacić...sam powiedział ze był głupi ze sam nie wie dlaczego tak wyszło jak się mieszka daleko to nawet odległość nie tłumaczy takiego okresu telefony tez są...a jej telefon do mnie wyraźnie mówiła ze córki sobie nie życzy mimo ze to dziewczynka 15 letnia była...ani razu u nich nie była...sama dzieci nie miała i nie chciała
            Córka teraz ma kontakt z ojcem ale to jego nowa żona kryzys przełamała zaprosiła córka była obrażona na ojca mieli słaby kontakt raz odbierała raz nie płakał kiedyś do czego doprowadził ale tu eks chyba miała swój wpływ bo przed nią był super ojcem teraz jest poprawnym nie chce pytać córki czy ma do niego żal za te półtora roku ale pewnie ma...
    • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 19:03
      Nie mam tutaj etatu wiec tym razem sie oddalam...
    • kino.mockba Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 20:42
      > Ostatnio eks stwierdziła ze konto ńiepotrzebne,bo syn ma upoważnienie do jej ko
      > nta...ta jasne...to upoważnienie na wypadek śmierci,

      Upoważnienie przestaje działać w momencie śmierci.
      • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 20:55
        Ma dyspozycje na wypadek śmierci do rachunku bankowego matki ,by bez problemu mógł skorzystać z pieniędzy które bedą zgromadzone na rach bank w momencie śmierci właścicielki matki zreszta jest jedynym spadkobierca chyba ze wstąpi w związek małżeński wzryszłosci
        • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 20:59
          Matka stwierdziła ze to jak pełnomocnictwo i pieniądze przecież są jego wiec o co chodzi...
          • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 21:02
            Na karcie pre paid payback wbk jest limit wpłat na rachunek techniczny do 10000 zł w roku kalendarzowym? Jest inna z innym limitem ,wyższym?ktos zna ten temat korzystał?
          • kino.mockba Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 21:38
            Nie przeczytałam całego wątku, ale po co w ogóle ktoś pyta matkę o zgodę, skoro syn jest pełnoletni? Sam sobie może konto założyć.
            • lena.113 Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 21:53
              Myśle ze proszenie 8 mięs to długo,tak tak założę...nie ma dowodu,długo wyrabiał,daleko,przez internet ńie,jest inny niż większość nastolatków nie żebym w negatywnym znaczeniu to pisała...
              Nie wychodzi do znajomych, nawet 18 nie chciał bo bal sie ze ńikt nie przyjdzie...
              • morekac Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 22:08
                est inny niż większość nastolatków
            • baltycki Re: Pełnoletni syn,alimenty i eks 25.08.15, 22:15
              Moze, ale
              nie chce,
              nie ma ochoty,
              tak mu dobrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka