Ematko, czy ematka, będąc edzieckiem lub estudentką (czy tam czymkolwiek innym) a nawet teraz, uczyła się bądź też nadal uczy z fiszek?
Kupiłam sobie fiszki do niderlandzkiego. Wytwarzam właśnie kolejny, domowy zestaw. Ten już do czego innego. Tylko zadaję sobie pytanie, czy nie marnuję czasu i czy nie lepiej byłoby po prostu siadać z książką i zakuwać.
Nauka z fiszkami wam coś dała? Przyznam, że dla mnie to nowy sposób i wolę dopytać się w moim ulubionym źródle