24.08.15, 20:41
Ematko, czy ematka, będąc edzieckiem lub estudentką (czy tam czymkolwiek innym) a nawet teraz, uczyła się bądź też nadal uczy z fiszek?
Kupiłam sobie fiszki do niderlandzkiego. Wytwarzam właśnie kolejny, domowy zestaw. Ten już do czego innego. Tylko zadaję sobie pytanie, czy nie marnuję czasu i czy nie lepiej byłoby po prostu siadać z książką i zakuwać.

Nauka z fiszkami wam coś dała? Przyznam, że dla mnie to nowy sposób i wolę dopytać się w moim ulubionym źródle tongue_out
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Fiszki 24.08.15, 20:51
      Tak, fiszki są fajne, bo poręczne. Robione osobiście mają jeszcze więcej zalet - są spersonalizowane, więc skuteczniejsze. I wcale się przecież co do treści specjalnie od książki nie różnią przecież.
    • b.bujak Re: Fiszki 24.08.15, 23:20
      nie robiłam fiszek, bo nie rozumiałam idei fruwających kartek, ale pisałam wszystko w kajecie własnoręcznie, z kolorami, podkreśleniami, szkicami itp - najskuteczniejszą dla mnie metodą nauki było właśnie napisanie - dlatego zawsze starałam się robić własnoręczne notatki na wykładach oraz osobiście produkowałam ściągi (w większości przypadków nie korzystałam - pełniły rolę edukacyjną w czasie produkcji i psychologiczną w czasie egzaminów)
      obecnie w pracy też nie rozstaję się z kajetem
    • peonka Re: Fiszki 24.08.15, 23:31
      Dla mnie fiszki to nr 1 w nauce słówek. Ale każdy musi na sobie sprawdzić, czy zadziała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka