Dodaj do ulubionych

Emigranci - pomocy

29.08.15, 13:32
Mamy rodzinny problem. Ojciec jest starszym człowiekiem 74 lata. Ogólnie jest bardzo dobry dla wszystkich a szczególnie dla obcych. Niestety nie jest to dobre dla rodziny. Dużo by pisać ... Mieszka z synem (moim bratem) w domu. Brat wyjechał do pracy za granice I właśnie sie dzisiaj dowiedziałam ze Tatus przyjął na pokój obca Ukraninke. Bo mu sie jej szkoda zrobiło. Jako dzieci mamy oczywiście olbrzymie obawy. Muszę jakoś ogarnąć sytuacje. Chce skierować ja do instytucji właściwej dla obcokrajowcow aby jej pomogli. Do kogo powinnam ja skierować ?
Obserwuj wątek
    • asmarabis Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 13:55
      Nikt jej nie pomoze lepiej niz twoj ojciec, zapomnij. Chyba ze nie o pomoc ci chodzi ale wykurzenie jej, to pisz wyraznie wink
    • baltycki Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 14:04
      > Mamy rodzinny problem. Ojciec jest starszym człowiekiem 74 lata. Ogólnie jest
      > bardzo dobry dla wszystkich a szczególnie dla obcych. Niestety nie jest to dob
      > re dla rodziny. Dużo by pisać ...
      > Mieszkal z synem (moim bratem) w domu, brat wyjechał do pracy za granice,
      > wiec teraz mieszka sam.
      > I właśnie sie dzisiaj dowiedziałam ze Tatus przyjął sobie do pomocy (my nie pomagamy)
      > na pokój obca Ukraninke. Bo mu sie jej szkoda zrobiło oraz nie dawal sobie sam rady.
      > Jako dzieci mamy oczywiście olbrzymie obawy o nalezny nam kiedys spadek.
      > Muszę jakoś ogarnąć sytuacje i zabezpieczyc nasz (dzieci) finansowy interes
      > i pozbyc sie Ukrainki zanim ona ograbi tatusia, a posrednio i nas.
      > Chce skierować do instytucji właściwej dla obcokrajowcow donos
      > na jej (zapewne) nielegalne przebywanie w Polsce, aby ja wywalili z Polski,
      > a co za tym idzie, z domu tatusia..
      > Do kogo powinnam go skierować?
      • sasanka4321 Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 14:47
        O, Baltycki skonkretyzowal troche pytania - latwiej bedzie teraz autorce cos poradzic big_grin
      • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 15:59
        baltycki napisał:

        Muszę Ci przyznać, że potrafisz przeczytać między wierszami, a następnie odpowiednie dać rzeczy słowo....

        Ksiadz Anatool
        • asmarabis Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 18:02
          najstarszy_syn_ksiedza_biskupa napisał(a):

          > baltycki napisał:
          >
          > Muszę Ci przyznać, że potrafisz przeczytać między wierszami, a następnie odpowi
          > ednie dać rzeczy słowo....

          Autorka uderzyla w czuly punkt Baltyckiego, boi sie ze dzieci tez zaczna rozporzadzac jego majatkiem i nie uda sie jego plan przyjazdu do Polski na horrendalnie wysokiej emeryturze...
      • landora Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 17:25
        Bałtycki, śmiejesz się z autorki, ale sytuacja może wyglądać inaczej. Ale mój dziadek przyjął sobie do pomocy panią, Polkę. Wydaje na nią ogromne sumy (ma niezłą emeryturę), kobieta jest mistrzynią wyłudzania pieniędzy. I nie chodzi o spadek, bo ani moim rodzicom, ani ciotce niczego nie brakuje - chodzi o to, że dziadkowi przestaje starczać na życie i żebrze o pieniądze od swoich dzieci. Nie chcemy dziadka pieniędzy, ale nie chcemy też go utrzymywać - jak pisałam, ma dobrą emeryturę, która spokojnie powinna starczyć na godne życie. Ma też pomoc swoich dzieci. Kobieta zedrze od niego ostatni grosz i pójdzie w świat, a rodzina będzie spłacać długi dziadka, fajnie, co?
        • baltycki Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 17:42
          Widocznie daje dziadkowi cos, co tyle jest dla niego warte.
          • landora Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 19:32
            Tak, szkoda tylko, że dziadek potem wydzwania do swoich dzieci i prosi o pieniądze, bo na przykład dał pani 500 zł na nowy płaszczyk i nie ma na czynsz.
      • wioskowy_glupek Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 19:20
        Żałosne...
      • jola-kotka Re: Emigranci - pomocy 30.08.15, 00:26
        Czad. 10/10
    • ewako2001 Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 15:07
      Tak o to chodzi. I wcale nie zamierzam tego ukrywać. I to nie o pieniądze dla mnie. Od lat jest ustalone ze syn mieszka w domu i dom jest jego. Ja mam swój i więcej nie potrzebuje. Uważacie ze 74 letni człowiek nie konsultując sie z drugi współwłaścicielem może robić co chce ? I gdyby wasi rodzice tak zrobili to byście spokojnie patrzyli? Poza tym boje sie o niego. Rożne rzeczy sie dzieją
      • sasanka4321 Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 15:41
        Zasadniczo to 74-latek ma te same prawa co 34-latek. Kurde, musze to swoim dzieciom wbic do glowy, zanim bedzie za pozno?

        A Twoj brat jest wlascicielem jakiej czesci domu? Ma swoj ulamek jako spadek po matce? Czy co?
        • ewako2001 Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 15:45
          Ma - ja tego nie neguje. Mozesz mi wierzyc mozesz nie. Jak tata sie spotykal z jedna panie to ja to tłumaczyłam braciom. Ale nie powiesz mi ze wzięcie kogoś nieznajomego z ulicy do domu ot tak, nie uzgadniając tego z nikim nie jest czymś nad czym sie przechodzi do porządku. Ja sie on niego boje.
          • ewako2001 Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 16:05
            Ojciec z mama za jej życia ustalili ze w domu zostaje brat najmłodszy. Ja nie mam nic przeciwko. Nie dostanę spadku ani zachowku. Rodzice całe życie nam pomagali. Jestem im bardzo wdzięczna.
          • bi_scotti Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 17:38
            ewako2001 napisał(a):

            > nie powiesz mi ze wzięcie kogoś n
            > ieznajomego z ulicy do domu ot tak, nie uzgadniając tego z nikim nie jest czymś
            > nad czym sie przechodzi do porządku. Ja sie on niego boje.

            Jesli to jest jego dom/mieszkanie, to z kim niby mialby uzgadniac kogo do tego locum zaprasza? C'mon, rownie dobrze to Twoj brat moze stanowic zagrozenie dla ojca ... who knows. Tata sie zlitowal nad Ukrainka (albo mu sie spodobala, albo i jedno, i drugie), sam sie bedzie bujal z konsekwencjami. Chyba, ze masz faktyczne powody podejrzewac, ze kobieta jest nieuczciwa, np. "Wanted" plakat z jej zdjeciem na scianie lokalnego komisariatu albo cos w tym rodzaju ... no to wtedy faktycznie masz prawo sie obawiac i reagowac odpowiadnio. Otherwise, zajmij sie swoimi sprawami. Podobaloby Ci sie jakby tata zaczal sie wtracac w Twoje zycie i w to kogo Ty zapraszasz do domu?
          • figrut Re: Emigranci - pomocy 30.08.15, 11:54
            Ale nie powiesz mi ze wzięcie kogoś n
            > ieznajomego z ulicy do domu ot tak, nie uzgadniając tego z nikim nie jest czymś
            > nad czym sie przechodzi do porządku.
            Twój ojciec jest dorosły i sam podejmuje decyzje w swoim domu. Po za tym może to być najlepsza decyzja w jego życiu.
      • baltycki Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 15:42
        > Tak o to chodzi. I wcale nie zamierzam tego ukrywać.
        Gdybys nie zamierzala, nie taki bylby Twoj pierwszy post.

        > Od lat jest ustalone ze syn mieszka w domu i dom jest jego.
        > nie konsultując sie z drugi współwłaścicielem może robić co chce
        Ustalenia od lat nie czynia wspolwlasnosci.
        Gdy jeden "wspolwlasciciel" wyjezdza, drugi musi zadbac o calosc,
        a ze nie daje rady, szuka kogos do pomocy.

        > gdyby wasi rodzice tak zrobili to byście spokojnie patrzyli?
        Bylibysmy wdzieczni Ukraince, ze nas wyrecza w obslugiwaniu starego ojca.

        Zostawiliscie Tatusia samego i dziwisz sie, ze sobie sciagnal pomoc?
        Myslisz, ze wystarczy sam fakt bycia dzieckiem, zeby nalezal sie spadek?
        Wg prawa owszem, wg moralnosci trzeba zrobic cos wiecej (i Ukrainka to robi smile)
        "Wydaj swoje pieniadze, jesli nie, to zrobia to za ciebie twoje dzieci".. lub cos podobnego czytalem ostatnio w gazecie smile
        • ewako2001 Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 15:48
          Ojciec nie jest sam. Brat z nim mieszka. Często sie widujemy. Przyjeżdża do mnie jeździ na działki gdzie prawie codziennie widzi sie drugim synem
        • ewako2001 Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 15:49
          Jak ojciec by potrzebował pomocy sama bym mu załatwiła pomoc
        • ewako2001 Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 16:45
          Tata ma tez przyjaciółkę. I nic mi do tego i wcale mi to nie przeszkadza. Teoria o opuszczonym staruszku nie bardzo tu pasuje.
          • helka.z.porcelany Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 19:35
            Natomiast jak ulał lezy tu teoria o nie ubezwłasnowolnionym staruszku. Tata może mieć nawet dwie przyjaciółki, a nawet trzy. I nawet może Ci to przeszkadzać, ale faktem jest (zgodnym ze stanem obecnym), że nic Ci do tego.

            Ja nawet rozumiem obawy, że pani jest nieuczciwa, złodziejka, bo kto to wie, jeśli z ulicy, ale rozsądne wyjście jest tylko jedno. Idziesz do taty przed 5 września (skoro wyjeżdża) i mówisz mu tak: "Tatku, uważam że obca osoba to zły pomysł". I na tym kończy się Twoja moc sprawcza.

            Pominę kwestię spadkowe i inne tego typu sprawki, bo w ogóle pomijam je nawet w myślach. A jak coś mnie głupio podkusi i nie pominę, to zawczasu i publicznie wydziedziczę swojego syna -w ramach profilaktyki, żeby mnie dziecko na starość nie potraktowało jak ubezwłasnowolnionej staruszki z twarzy zupełnie podobnej do czeku bankowego.
            • ewako2001 Re: Emigranci - pomocy 30.08.15, 06:34
              Odpowiem Tobie bo trafiłaś. To właśnie zrobiłam. Byłam w domu. Panią spisałam żeby wiedziała ze tata nie jest sam. Przypomnialam ze wyjeżdża. Zwróciłam uwagę po jego reakcji ze nie pomyślał o tym i nie wie co z tym zrobić. Dlatego pytam o te instytucje. Aby ojcu popowiedziec i rozwiązać jego problem w który sie lekkomyślnie wpakował .
              Ps.
              Formalnie to tez mój dom. Odziedziczyłam po mamie cześć.
              • asmarabis Re: Emigranci - pomocy 30.08.15, 09:31
                bić. Dlatego pytam
                > o te instytucje. Aby ojcu popowiedziec i rozwiązać jego problem w który sie lek
                > komyślnie wpakował .


                Ale co to ma byc za pomoc? Napisz wreszcie o co ci chodzi...
            • ewako2001 Re: Emigranci - pomocy 30.08.15, 06:44
              I w kwestii mocy sprawczej mogę mu jeszcze pomoc sie z tego wyplątać. Jak pisałam jest bardzo dobry. Często działa pod wpływem chwili. Widać było ze nie pomyślał o tym ze wyjeżdża. Widziałam jego minę jak sie pytałam co będzie.
    • ewako2001 Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 15:10
      I chce ja skierować do wasciwej instytucji aby właśnie pomoc. Ojciec wyjeżdża 5 września na miesiąc. Jak całkiem obca osoba ma zostać sama w cudzym domu
      • bi_scotti Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 17:42
        ewako2001 napisał(a):

        > Jak całkiem obca osoba ma zostać sama w cudzym domu

        Ale to nie jest Twoj problem, bo to dla Ciebie tez jest "cudzy" dom - to jest dom Twojego ojca i jogo on chce w nim zostawic to jego decyzja. Tak dlugo jak nie jest pozbawiony prawa decydowania o sobie i swojej wlasnosci, tak dlugo Ty mozesz sie tylko z boku przygladac i reagowac wylacznie wtedy gdy ma miejsce przestepstwo albo innego typu faktyczne naduzycie. Narazie to Ty masz troche wybujala wyobraznie w temacie "co by bylo gdyby". Take it easy, to co jest miedzy Twoim tata a Ukrainka to ich business, zdecydowanie nie Twoj!
    • ewako2001 Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 15:41
      W sumie to przepraszam za ten wątek. Nie nadaje sie do pisania żeby opisywać swoje emocje. Dzisiaj dowiedziałam sie ze ojciec wziął nieznajoma osobę z ulicy do domu. Za piec dni wyjeżdża na miesiąc. Boje sie o niego. Tyle sie słyszy o oszustwach na starszych osobach. Jak by ja dłużej znał ... Spotykał sie już z jedna panią i nie miałam nic przeciwko.
      • niennte Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 16:03
        Z jakiej ulicy? Ot, tak? Bez przesady.
        Moja teściowa oddała Ukrainkom dwa pokoje, w zamian za pomoc w ogrodzie i koło domu. Wszyscy byli zadowoleni: one miały gdzie mieszkać (tzn. wyjeżdżały do siebie i przyjeżdżały znowu, zarabiając w Polsce), teściowa miała ogarnięte co trzeba i czuła się z nimi bezpieczniej, bo mieszkała samiutka po śmierci teścia.
        Kiedy zmarła (dom był zapisany testamentem na moje córki, jej wnuczki), dałyśmy znać Ukrainkom, żeby się powoli wyprowadzały, bo dom będzie remontowany itd. No i ok, zabrały, co było ich i poszły.
        • ewako2001 Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 16:11
          On na prawdę nic o niej nie wie. I na prawdę jest "z ulicy " . ojciec nie wymaga pomocy. Jedzie na wycieczkę do Francji pózniej do sanatorium. TatA jest bardzo dobry, wszystkim pomga często kosztem rodziny. Całe życie taki był a z wiekim jeszcze bardziej
          • niennte Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 16:14
            No to po co się wtrącasz? Każdy ma prawo żyć po swojemu. Nawet jakby się z nią ożenił i zapisał jej wszystko, jego prawo. Wy możecie się najwyżej upominać o zachowek.
            • ewako2001 Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 16:18
              Nie chce zachowku. Boje sie o niego
              • niennte Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 16:21
                No to jedź tam, obejrzyj, wylegitymuj (spisz), pogadaj, jakie ma plany i dlaczego akurat tu. Pewnie strach ma wielkie oczy.
                Ja się dotychczas spotykałam z wykształconymi, "normalnymi" Ukrainkami, które muszą dorabiać w Polsce, bo u nich bieda aż piszczy.
                • ewako2001 Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 16:28
                  Byłam spisałam.
    • srubokretka Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 16:02
      Panie ze Wschodu sa znane na calym swiecie za takie akcje. Wogole tego nie ukrywaja. Cos za cos.
      Mialam w rodzinie taka sytuacje. Pani sie wprowadzila do pomocy i po legalizacji, zaltwieniu papierow pomogla... spasc wujkowi ze schodow.
      Rozmowa z tata nie pomoze, nawet nie probuj. One wiedza idealnie , jak takich staruszkow przekonac do siebie. Najlepiej odstarszysz, jak tam zamieszka ktos naprawde na stale z rodziny i ojcem sie zaopiekuje.
      • niennte Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 16:05
        "Panie ze Wschodu sa znane na calym swiecie za takie akcje."

        Pewnie niektórzy tak myślą o Polkach. Wstyd.
        • srubokretka Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 16:09
          jezeli zasluzylas to czego sie wstydzisz? Czlowiek jest rozumny i potrafi przewidywac skutki swojego postepowania.
          • niennte Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 16:11
            Ty się powinnaś wstydzić takich poglądów. Cóż za mentalność, fe!
            • srubokretka Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 16:16
              po 20tce naiwnosc zamienia sie w glupote
              • niennte Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 16:18
                srubokretka napisał:

                > po 20tce naiwnosc zamienia sie w glupote

                Powinnaś to sobie na czole napisać tongue_out
      • ewako2001 Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 16:16
        Nie generalizowałabym. Ale takiej sytuacji sie boje. I gdyby wziął do domu w ten sam sposób Polkę tez by sie niepokoiła.
        • srubokretka Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 16:27
          >Nie generalizowałabym

          A ja tak. Mieszkam na osiedlu , gdzie z 50% to ludzie ze Wschodu. Oni o sobie maja takie mniemanie. Wogole tego nie ukrywaja.
          • ewako2001 Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 16:30
            Nie wiem. Nie mam takich doswiadzczen ale boje sie uogólnień. Ja (po tacie) uważam ze w sumie większość ludzi jest dobra.
          • baltycki Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 17:33
            Czy ta srubokretka, to tamta z czata gazety?
            Tak zglupiala?
            Czego nie ukrywaja "wogole"?
            • iskierka3 Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 19:17
              Takiego mniemania o sobie nie ukrywaja. Wogolewink chodza se tak po osiedlu i nie ukrywajawink
      • baltycki Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 17:24
        > Pani sie wprowadzila do pomocy i (...) pomogla... spasc wujkowi ze schodow.
        Pani do dzis w wiezieniu?
        • srubokretka Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 17:56
          wydaje mi sie , ze tak. To bylo jedank ponad 20 lat temu. Nie sledzilam jej losow pozniej.
      • bi_scotti Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 17:44
        srubokretka napisał:

        > Panie ze Wschodu sa znane na calym swiecie za takie akcje.

        Gdzie sie dla Ciebie na mapie zaczyna "Wschod"? Na Odrze? Na Bugu? Hmmm ... suspicious
      • nanuk24 Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 19:46
        Walnij sie w czolo.
    • ewako2001 Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 16:27
      To bez sensu. Nie będę pisać. Nie umiem dobrze przekazać o co chodzi jakie są moje obawy i na jakiej podstawie. Musiałaby opisać całe życie rodziców. Jak tata sie zmienia , co robi. Nie mam na to ani siły ani talentu pisarskiego co by ubrać we właściwe słowa. Chciałam jej wskazać jakieś instytucje aby właśnie ja sprawdzić. Zobaczyć czy z tego skorzysta. Jak będzie sie zachowywać w kontaktach z urzędnikami. Jak jest uczciwa to niech ojciec robi co chce. Ja mu nie będę w niczym przeszkadzać. Ale nie powinie brać kogoś do domu bez uzgodnienia z bratem
      • niennte Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 16:31
        "Ale nie powinie brać kogoś do domu bez uzgodnienia z bratem "

        Jeżeli nie jest ubezwłasnowolniony, to może robić, co chce. A jeżeli ma demencję albo Alzheimera, to nie wolno zostawiać go samego. Ale, jeżeli ma siłę jeździć po świecie, to chyba nie jest to zdziecinniały staruszek, prawda?
        • ewako2001 Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 16:37
          Może nie jest a może w niektórych aspektach życia jest.... I nie jest wyłącznym właścicielem tylko współwłaścicielem. A dom nie ma osobnych mieszkań. Typowy dom jednorodzinny. Brata pokoje są otwarte. Wszystko dokumenty i inne cenne rzeczy leży w zasięgu ręki.
          A i jeszcze jedno. Ta Pani już raz pukała do naszego domu o szukała pokoju. Brat był i powiedział ze nie wynajmują.
          • kropkacom Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 16:44
            To jest wasz rodzinny problem. Nie rozumiem czemu omawiasz go na forum. Oczekujesz, że ktoś wskaże ci instytucje, która ta panią z domu ojca wyrzuci?
            • ewako2001 Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 16:48
              Nie wyrzuci. Tylko jej pomoże a ojcu i nam da czas do jej poznania
              • kropkacom Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 16:54
                Mam wrażenie, że się zgrywasz. Jak to sobie wyobrażasz? Ojciec jak rozumiem wynajął jej pokój, tak?
              • echtom Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 20:10
                Co znaczy "nie wyrzuci, tylko pomoże"?
          • asmarabis Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 18:06
            wako2001 napisał(a):

            > Może nie jest a może w niektórych aspektach życia jest.... I nie jest wyłącznym
            > właścicielem tylko współwłaścicielem. A dom nie ma osobnych mieszkań. Typowy d
            > om jednorodzinny. Brata pokoje są otwarte. Wszystko dokumenty i inne cenne rzec
            > zy leży w zasięgu ręki.
            > A i jeszcze jedno. Ta Pani już raz pukała do naszego domu o szukała pokoju. Br
            > at był i powiedział ze nie wynajmują.

            Ale ojciec jej wynajal za pieniadze?

            Nic juz nie rozumiem, ale ty wez pod uwage ze jak szukasz jakiegos urzedu gdzie chcesz zglosic jej nielegalny pobyt w Polsce, to dowiedz sie czy ojciec nie bedzie odpowiadal za ukrywanie jej czy cos, bo jeszcze zamiast do tego Paryza jechac to na miejscowej komendzie bedzie sie tlumaczyl....
    • nanuk24 Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 19:10
      Olaboga! Toz to straszna tragedia! Czy przeraza Cie fakt, ze ktos z ojcem mieszka, czy moze fakt, ze jest to Ukrainka?
      Kobieto, w wiekszosci krajow tak wlasnie wyglada, ze gospodarze, ktorzy moga sobie na to pozwolic zatrudniaja pomoc domowa na zamieszkanie.
      • wioskowy_glupek Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 19:24
        Ewako na złym forum piszesz, tu same wielce tolerancyjne, nigdy nie wtrącające się do spraw rodzinnych big_grin Z radością obserwujące jak starsi rodzice oddają cały spadek, obcym Ukrainkom, rodzeństwu które nigdy się nimi nie opiekowało itp. itd...
        • iskierka3 Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 19:33
          A jest jakies forum specjalnie dla nadkontrolujacych drobnomieszczanek?wink
        • kropkacom Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 19:35
          Ale co? Mamy jej tatusia pilnować, czy Ukrainkę sprawdzać? big_grin
        • nanuk24 Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 19:44
          Zatrudnienie pomocy domowej na zamieszkanie rownoznaczne jest z oddaniem jej majatku, zwlaszcza nieruchomosci?
          • koronka2012 Re: Emigranci - pomocy 29.08.15, 22:28
            Nie bardzo rozumiem skąd to założenie, że pani zamieszkała w zamian za jakąkolwiek pomoc?
            Z tego co czytam, pan po prostu przygarnął z litości Ukrainkę z ulicy, oferując jej mieszkanie bez dodatkowych warunków.
            • mandziola Re: Emigranci - pomocy 30.08.15, 00:09
              Tak. I to jest takie normalne i powszechne... Ciekawe Czemu Wy wszystkie nie przygarnęłyście kogoś z ulicy.. Takiego pierwszego bezdomnego.. Czytam Was i oczom nie wierzę.. poczytajcie trochę o starości i zachowaniu na starość.. Postawcie się w sytuacji tej kobiety, a nie kłapiecie tylko o rzeczach, które są Wam albo na razie odległe, albo nie macie o nich pojęcia - albo jeszcze próbujecie być hmm, "politycznie poprawne".
              • nanuk24 Re: Emigranci - pomocy 30.08.15, 00:18
                Moja tesciowa przygarnela ukrainska mloda pare z ulicy. Para, ktora uciekla z rejonu objetego wojna. Wczesniej zostali oszukani przez wlasciciela, ktory im pokoik wielkosci schowka wynajal. Zostali bez niczego, a moje tesciowa zaczela od poczestowania ich cieplym posilkiem.
              • wioskowy_glupek Re: Emigranci - pomocy 30.08.15, 07:18
                10/10
              • kropkacom Re: Emigranci - pomocy 30.08.15, 09:02
                Niewiele wiemy, bo autorka wątku pisze bez składu i ładu. Bo co to znaczy przygarnął? Może bierze od tej pani najemne lub ma z tego inne korzyści. No bywa. Ja rozumiem, ze tak z ulicy brać kogoś do domu to jakieś ryzyko jest. Istnieją całe szajki, które specjalizują się w okradaniu, oszukiwaniu starszych ludzi. A może tutaj tak nie jest. Tylko kto to ma wiedzieć? Chyba najbardziej autorka tego wątku powinna. I czemu skupia się na tym, że to emigrantka? Co ma do jej ojca jakiś urząd, który w dodatku w czymś ma jej/mu pomóc? smile No ludzie...
    • ewako2001 Re: Emigranci - pomocy 30.08.15, 06:54
      Nie jesteście lepsi ode mnie. Wy rownież zakładacie ze moje intencje -głownie- spowodowane są ..... No nie wiem - niskimi pobudkami. A może w całe tak nie jest? Może główny powód to to ze chce pomoc tacie?
      Wiecie co? Wisi mi ten dom. Tak naprawdę to sie obawiam tylko ze brat bedZie ewentualnie miAl problem. I to jego sprawa ja tam nie mieszkam. Tata sie wpakował. Widziałam jego minę jak sie zapytałam co będzie jak wyjedzie. Nie wiedział i powiedział " nie wiem". Chce mu pomoc wskazując rożne możliwości. Rozważam tez wynajęcie pani mieszkania na miesiąc. A co będzie dalej to już tatA z bratem niech sobie załatwiają.
      Oceniajcie dalej.
      A na pytanie nikt nie odpowidzial.....
      • fin-dus Re: Emigranci - pomocy 30.08.15, 09:19
        No to może ja ci odpowiem. Postępowanie spadkowe po mamie zostało przeprowadzone? Jeśli nie, to trzeba to według mnie trzeba to zrobić jak najszybciej. Gdyż wtedy będziecie w takiej sytuacji:
        www.serwisprawa.pl/porady_prawne,28,1168,na-wynajecie-mieszkania-musza-sie-zgodzic-wszyscy-wspolwlasciciele
        A pani nigdzie nie sprawdzisz, jako osoba prywatna według mnie nie masz raczej takiej możliwości.
        • iskierka3 Re: Emigranci - pomocy 30.08.15, 09:36
          Sadzac po zaplanowanych wojazach Twoj tato jest rzeskim i zaradnym starszym panem. Chce kobiete zostawic w domu, niech zostawi, moze to byc nawet bezpieczniejsze od zostawiania domu samego. Noe chce? Przeciez jej nie zameldowal, ma prawo i znienic zdanie i grzecznie wyjasnic, ze wyjezdza na miesiac i pani na ten czas musi poszukac innego lokum. Po co jakis urzad?
        • ewako2001 Re: Emigranci - pomocy 30.08.15, 09:46
          Postępowanie spadkowe zostało przeprowadzone. Rodzice zle zrobili testament i dom został odziedziczony zgodnie z prawem przez tatę i 3 dzieci. Ale nie o to chodzi. Te sprawy mamy dogadane. Naprawdę trudno zrozumieć i uwierzyć ze chce poszukać jakiegoś urzędu, fundacji aby tacie w tej sytuacji pomoc ?
          • ewako2001 Re: Emigranci - pomocy 30.08.15, 09:49
            Ta kobieta jest obcokrajowcem - chyba sa jakieś instytucje które pomagają takim osobom?
            • asmarabis Re: Emigranci - pomocy 30.08.15, 09:58
              Zartujesz? W polsce panstwo nie pomaga nawet polakom....
              Jak jej niby mieliby pomoc?
            • fin-dus Re: Emigranci - pomocy 30.08.15, 09:59
              Instytucja nie pomaga z automatu tylko dlatego, ze ktos sobie kogos zgłosi, a ten zgłoszony sobie radzi i pomocy nie chce. Czego oczekujesz od instytucji? Że siłą w kajdankach ją wyprowadzi? I ciebie wyręczy od jakiegokolwiek dzialania? Przeciez to jest twoja współwłasność, moc sprawczą masz ty i twoje rodzenstwo.
          • fin-dus Re: Emigranci - pomocy 30.08.15, 09:52
            Ale jakiej oczekujesz pomocy? Ojciec nie jest zdemenciały, nie możesz go ubezwłasnowolnić. Równie dobrze on mógłby iśc do fundacji czy organizacji, bo wedlug niego zle męża wybrałaś. Jedyne co, to jako współwłaściciele nie zgadzacie się na takie dysponowanie swoją wspówłasnością. Idziesz do domu taty, pokazujesz papier i mowisz pani, ze sory, ale zgodnie z prawem, gdy ty i twoje rodzenstwo nie wyraziliscie zgody na jej zamieszkiwanie, to musi sie wyprowadzic. Nie jestem prawniczką, więc moze zle to interpretuje, ale wedlug mnie tak to dziala.
            • ewako2001 Re: Emigranci - pomocy 30.08.15, 11:21
              Jakiej pomocy? Przecież napisalam. Chciałam sie dowiedzieć czy sa jakieś organizacje które pomagają obcokrajowcom aby Panią tam skierować. A po wpisach to ma nadzieje na forum tyle dobrych współczujących ludzi to może ktoś ja przygarnie
              • iskierka3 Re: Emigranci - pomocy 30.08.15, 11:35
                Piszesz okropnie niejasno. Jakiej pomocy dla pani oczekujesz? Tak konkretnie? Mieszkania nikt jej nie przeciez. Jak ojciec sie z nia umowil, na co? Dwoje doroslych ludzi zawarlo jakis uklad i ewentualne rozwiazanie go lezy w ich gestii. Boisz sie o ojca, ze konkretnie co sie stanie? Juz Ci napisali, jezeli masz formalne prawo, mozesz nie zgodzic sie na zamieszkowanie pani w Twoim domu. Jezeli chcesz i pozbyc sie lokatorki i nie narazic sie ojcu i wyjsc na dobra pania, to raczej takiej mozliwosci nie ma.
                • iskierka3 Re: Emigranci - pomocy 30.08.15, 11:36
                  Mieszkania nikt jej nie da - mialo byc.
                  • iskierka3 Re: Emigranci - pomocy 30.08.15, 11:44
                    A poza tym, nikt nie ma obowiazku jej "przygarniac", w tym Twoj ojciec. Zrobil tak bo tak chcial i tyle. I co to znaczy - przygarnal? Przyjal pania za darmo, zapewnil jej wikt i opierunek a pani nie zamierza nigdzie pracowac? Czy przyjal pomoc domowa z mieszkaniem? Czy wynajal jej pokoj? Czy jak?
              • asmarabis Re: Emigranci - pomocy 30.08.15, 11:53
                Organizacji jest duzo, ale to wy chyba powinniscie sie udac po pomoc, bo to wy nie mozecie sie jako rodzina miedzy soba dogadac, Okradlabym was na jej miejscu, nawet jak bym byla boginia uczciwosci- co to za brak szacunku, jedno przyjmuje, daje pokoik a drugie przychodzi, wtraca sie, spisuje i zaczyna rozmowe od grozb....jeszcze jesli chodzi o zwykly wynajem pokoju za pieniadze to w ogole jako najemca ona moze od was w sadzie jakies odszkodowanie wywalczyc...
                • ewako2001 Re: Emigranci - pomocy 30.08.15, 12:08
                  Rozumiem ze byłaś przy rozmowie
      • niennte Re: Emigranci - pomocy 30.08.15, 09:49
        A ja tu dalej czegoś nie rozumiem.
        Brat wyjechał do pracy za granicę, a Ukrainka nie mogła? On może mieć pracę i gdzieś mieszkać, a ona nie ma tego prawa?
        Co to za Ukrainka? Pytałaś? Przyjechała do Polski do pracy czy uciekła z zagrożonych terenów? Ma dokąd wracać czy nie? Pobyt w Polsce traktuje zarobkowo czy chce tu zostać na stałe? Z czego żyje, z czego się utrzymuje? Nie może na ten czas, jak ojca nie będzie, wrócić na Ukrainę?
        Bo jeżeli to dom jednorodzinny, to faktycznie trochę bym się bała, tyle że nie o ojca (bo go przecież nie będzie), tylko o rzeczy w mieszkaniu - tyle, że to z kolei sprawa brata, bo on tam mieszka.
        Jeżeli to jest zwykła, spokojna kobieta, to przecież jak ojca nie będzie, to kwiatki podleje, kurze zetrze, ogródek ogarnie, przypilnuje.
      • hugo43 Re: Emigranci - pomocy 30.08.15, 10:00
        Urzad ci NIC nie pomoze,jak pan? jest swiezo przyjechana. Do trzech miesiecy moga tu pracowac,pozniej wrocic na iles tam i znow do polski. A jak znajdzie kogos,kto ja na legalu zatrudni to o pobyt czasowy,çzy tam jakas wize pracownicza latwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka