Dodaj do ulubionych

Wesela i single

30.08.15, 20:23
Taki luźny wątek, po podsłuchanej dzisiaj rozmowie dwóch dziewczyn w wieku na oko 20+.

Jedna skarżyła się drugiej, że była sama na weselu znajomych, bo z chłopakiem się rozstała i nikogo nie ma. Była oburzona dwoma sprawami:
- po pierwsze żadna koleżanka nie chciała pożyczyć chłopaka/męża/partnera żeby nie poszła sama - no takie nieużyte są.
- po drugie jak już poszła sama to całe właściwie wesele przesiedziała ( poza kilkoma kawałkami tańczonymi w kółku), bo wszyscy byli sparowani i jak zmieniali partnerki to w ramach "wymiany".

No i teraz pytanie do was, czy pożyczacie mężów/partnerów lub czy jak idziecie na imprezę to oni tańczą z singielkami?
Ja przyznam, że na samą propozycję "pożyczenia" zabiłabym śmiechem i mąż też, bo nie znosi takich imprez, ale jak już idziemy to bawimy się razem, ewentualnie robimy wymianę z bliskimi znajomymi/rodziną, jakoś nie widzę tego, żeby mój mąż tańczył z obcą dziewczyną.
Obserwuj wątek
    • anika772 Re: Wesela i single 30.08.15, 20:25
      Żeby dwudziestolatka nie miała kumpli do awaryjnego towarzyszenia na weselu..? Przedziwne.
      • arwena_11 Re: Wesela i single 30.08.15, 20:34
        wiesz ja nie mam pojęcia ile ona ma lat, mogła mieć 20 a mogła mieć 27.Jakoś ostatnio trudno mi określić wiek dziewczyn.

    • beataj1 Re: Wesela i single 30.08.15, 20:29
      Pozyczania sobie nie wyobrażam. Za to jak singielka byłam parę wesel zaliczyłam z przyjaciółką w roli partnera. Nie miałam ochoty na faceta z lapanki a z nią bawiłam się świetnie. zawsze radzę dziewczynom w takiej sytuacji by zamiast szukać jakichkolwiek gaci męskich wzięły kumpele. Będą się dobrze bawić bez napinki.
    • klamkas Re: Wesela i single 30.08.15, 20:35
      Pożyczyć bym nie pożyczyła, ale na imprezach nie oglądam dłoni dziewczyn w poszukiwaniu obrączki. Sama kocham tańczyć, mąż tak sobie, tańczy dobrze, ale nie przepada i jak sobie wyobrażę, że on mi zabrania tańczyć z innymi, albo pozwala tylko z wybranymi, to jak to napisałaś "zabiłabym śmiechem".
      • arwena_11 Re: Wesela i single 30.08.15, 20:42
        No widzisz, a my lubimy tańczyć ze sobąsmile. Potrafimy całą imprezę przetańczyć razem.
        A i ja się też nie przyglądam, ale zazwyczaj jak już musimy iść na jakieś wesele to siedzimy z rodziną ( czasy wesel znajomych minęły jakieś 10 lat temu ) i tańczymy w obrębie stolika.
        • klamkas Re: Wesela i single 30.08.15, 21:03
          I jeszcze - na studiach miałam kolegę. Przetańczyliśmy razem wiele nocy (nic nas nie łączyło po za tym, ot studiowaliśmy razem i byliśmy parkietowymi dwoma połówkami jabłka wink). Nawet po ślubie zdarzyło mi się urywać na taneczne noce z nim, mąż nie miał nic przeciwko, bo czuł się winny, że mnie w tej kwestii nie zaspokaja wink. Niestety kolega się przeprowadził do Australii i tańce do rana się skończyły sad.
          • arwena_11 Re: Wesela i single 30.08.15, 21:15
            Ja raz w życiu byłam na weselu jako singielka. Wesele przyjaciela jeszcze z podstawówki. Była cała nasza paczka z tamtych czasów. Część sparowana część nie. Bawiłam się świetnie, kumple, którzy przyszli z dziewczynami tańczyli z nami a nie z tymi z którymi przyszli.
            Był tylko jeden zgrzyt. Matka pana młodego była też bardzo dobrą znajomą mojej mamy no i mnie znała "od zawsze". Bardzo żałowała, że to nie ze mną kumpel bierze ślub i przedstawiała mnie wszystkim jako swoją wymarzoną synową. Do dziś mam nadzieję, że była to tylko jej rodzina a nie panny młodej. Tłumaczenia że jakby miało między nami zaiskrzyć to już dawno by zaiskrzyło nie docierało. A w ogóle to świetna babka jestsmile
            • iwoniaw Arwena, zlituj się 30.08.15, 21:25
              Już nudne jest czytać po raz kolejny tę samą historię o tym, jak nietaktowną matkę ma ten twój kumpel, co to cię nie chciał, choć robiłaś na mamusi dobre wrażenie. Raz o tym napisać to rozumiem (o ile ma jakiś związek z wątkiem), ale opowiadać o tym w kółko i na okrągło?
              • triss_merigold6 Re: Arwena, zlituj się 30.08.15, 21:28
                Szczerze mówiąc, to wyjątkowo parszywe zachowanie mamusi, która nawet podczas wesela nie potrafi się zamknąć i powstrzymać.
                • arwena_11 Re: Arwena, zlituj się 30.08.15, 21:31
                  za dużo wypiła i się ulało, bo chyba za synową do końca nie przepadała.
                  • aandzia43 Re: Arwena, zlituj się 30.08.15, 22:54
                    Wypila za dużo? Na weselu swojego dziecka nie wypada wypić za dużo! Nawet lubiący wódeczkę tatusiowie w ten wyjątkowy dzień stają na wysokości zadania i trzeźwi są. No, względnie trzeźwi tongue_out A baba zwykła.chamka. Takich rzeczy się po prostu nie mówi.
                • iwoniaw Re: Arwena, zlituj się 30.08.15, 21:33
                  No szczerze mówiąc nie za bardzo też wierzę, że ona "na co dzień bardzo taktowna".
                  big_grin
                  • triss_merigold6 Re: Arwena, zlituj się 30.08.15, 21:36
                    Ja również nie. Przypuszczam, że baba jest niewiarygodnie wredna i nie szczypie się ze szczerością.
                    • iwoniaw Re: Arwena, zlituj się 30.08.15, 21:38
                      Też mi się zdaje, że wredota to musi być nieprzeciętna i w dodatku bez krzty rozumu czy klasy; nawet umiarkowanie entuzjastyczna wobec synowej teściowa nie zachowałaby się tak podczas wesela, gdyby miała gram poczucia przyzwoitości. No bez jaj, to nie jest jakaś drobna uszczypliwość czy niezręczność.
                  • arwena_11 Re: Arwena, zlituj się 30.08.15, 21:38
                    No właśnie, tak zawsze ją odbierałam. Szalenie sympatyczna, wesoła i z dobrymi manierami.
                    Na weselu bardzo mnie zaskoczyła, bo w życiu nie podejrzewałabym o taką akcje. Nie wiedziałam gdzie się schować.
                    Zawsze jej teksty typu " jaka szkoda, że nie jesteście razem", traktowałam jako żarty. Kumpla traktowałam jak przyjaciela. Żadnej chemii między nami nie było. W podstawówce chodziłam z jego przyjacielem, zresztą sam nas zeswatałsmile.
                    • triss_merigold6 Re: Arwena, zlituj się 30.08.15, 21:46
                      Skoro zawsze waliła takie teksty obcej młodej kobiecie (Tobie) i nie powstrzymywał jej nawet fakt, że syn ma dziewczynę/narzeczoną, to tylko potwierdza że była i jest niewąską chamką.
                      • arwena_11 Re: Arwena, zlituj się 30.08.15, 22:32
                        Ja nie byłam obca. Znała mnie "od zawsze", a dodatkowo z jej synem chodziłam do jednej klasy w podstawówce i przyjaźniłam się. No i ona znała sie z moją mamą jeszcze ze szkoły podstawowej.
              • arwena_11 Re: Arwena, zlituj się 30.08.15, 21:29
                Kochana, oboje nie mieliśmy nic do siebie. Był świetnym przyjacielem i nic więcej. Zupełnie nie w moim typie.
                Jego matkę bardzo lubię i często się z nią widywałam bo mieszkała blisko mnie. Na co dzień jest bardzo taktowna, ale alkohol zrobił swoje.
                • iwoniaw Re: Arwena, zlituj się 30.08.15, 21:35
                  Alkoholiczka? Traci po alko kontakt z rzeczywistością i zachowuje się w sposób nie licujący z czymkolwiek, a mimo to pije nawet na weselu dziecka, gdzie narobienie obciachu przy całych obu rodzinach jest duże i - jak pokazuje przykład z historyjki - realne?
                  Fajnych masz znajomych, których lubisz, nie ma co.
                  • arwena_11 Re: Arwena, zlituj się 30.08.15, 21:40
                    Nie nie alkoholiczka. Nigdy nie wypiłaś tyle żeby się zrobić szczera do bólu?
                    • iwoniaw Re: Arwena, zlituj się 30.08.15, 21:42
                      Tyle żeby zachowywać się w sposób uwłaczający dla rodziny i kompromitujący dla siebie? Nie, nigdy nie wypiłam aż TYLE.
                      • arwena_11 Re: Arwena, zlituj się 30.08.15, 21:45
                        Ja widziałam parę takich akcji, gdzie ludzie nabierali odwagi po alkoholu. Często widziałam ich pierwszy raz na oczy ( na weselach znajomych ).
                        Ja po większej ilości alkoholu idę spać, więc nie piję dużo na imprezach. No chyba że ma to być pretekst do szybkiego opuszczenia imprezy.
                        • iwoniaw No ale co mnie to obchodzi? n/t 30.08.15, 21:46

                          • misterni Re: No ale co mnie to obchodzi? n/t 31.08.15, 12:59
                            Rany, Iwoniaw uncertain
                    • aandzia43 Re: Arwena, zlituj się 30.08.15, 22:58
                      Nigdy nie wypilam tyle, żeby mówić takie rzeczy ludziom. Nawet jak mi się film urwał wink Wewnętrzna cenzura.
                      • arwena_11 Re: Arwena, zlituj się 30.08.15, 23:03
                        Ja nie piję dużo, bo od razu robię się śpiąca i wracam do domu spać. Poza tym, ponieważ na trzeźwo potrafię być do bólu szczera, jak mi ktoś nadepnie na odcisk, to jak piję kontroluję się podwójnie, żeby za dużo nie powiedzieć.
            • iskierka3 Re: Wesela i single 30.08.15, 21:55
              Czegos nie rozumiem - jesli kumple nie tanczyli ze swoimi parami, tylko z Toba to byla swietna zabawa ale jesli Twoj maz by tak zrobil to sobie nie wyobrazasz.
              Dziewczyna, o ktorej piszesz tez chyba siedziala przy jakims stoliku? Jesli ten stolik nie tanczyl wspolnie a tylko parami to byloby elegancko gdyby siedzacy atm panowie tanczyli rowniez z nia.
              • arwena_11 Re: Wesela i single 30.08.15, 22:05
                Nie tylko ze mną ale i z innymi 4 koleżankami. W podstawówce stanowiliśmy zgraną paczkę. I nie wszyscy kumple przyszli z połówkami. Bawiliśmy się razem.
                No i mieliśmy po dwadzieścia kilka lat a nie po 40smile

                Co do dziewczyny to nie mam pojęcia jak było. To tylko fragment usłyszanej rozmowy. Mogła trafić na wesele, gdzie nie ma żadnych singli?
                Na ostatnim weselu jakim byłam ( bratanicy ), młodzież siedziała osobno, my jako rodzina osobno, bawiliśmy się we własnym gronie.

                • iskierka3 Re: Wesela i single 30.08.15, 23:10
                  To nie musieli byc single. Jezeli przy jednym stoliku siedza pary i jedna samotna dziewczyna, wszyscy tancza w parach a ona siedzi to faceci to burasy.
                  • misterni Re: Wesela i single 31.08.15, 13:02
                    Albo ich żony, które "nie pozwalają"
                    • iwoniaw Re: Wesela i single 31.08.15, 13:10
                      To raczej sytuacja "trafił swój na swego" (znaczy faceci chamy z nie mniej buraczanymi żonami).
                      Dziwię się, że ktoś się notorycznie chwali na publicznym forum, że się takich kręgach obraca. No ale z drugiej strony - skoro sam taki jak oni, to może nie widzi różnicy nie mając porównania z zachowaniem ludzi o jakiejś kulturze big_grin
                      • arwena_11 Re: Wesela i single 31.08.15, 14:47
                        a ty czytasz ze zrozumieniem? Zacytowałam fragment rozmowy dwóch dziewczyn, nie znam ich, siedziałam za nimi i czekałam jak córka skończy jazdę. Większość lekcji gadałam z koleżanką przez telefon, ale ostatnie 15 minut już nie, a one nie rozmawiały szeptem.
                        • iwoniaw Tak, czytam ze zrozumieniem cały wątek :-D 31.08.15, 15:07
                          Oraz inne wątki także. Wnioski nasuwają się logiczne i nie mnie jednej big_grin
            • araceli Re: Wesela i single 30.08.15, 22:00
              arwena_11 napisała:
              > Część sparowana część nie. Bawiłam się świetnie, kumple, którzy przyszli
              > z dziewczynami tańczyli z nami a nie z tymi z którymi przyszli.

              AAA... czyli jak byłaś singielką to oczywistym dla Ciebie było, że kumpel (sparowany) z Tobą zatańczy. Ba! Lecieli na Ciebie i swoje partnerki zostawiali. Teraz jesteś mężatką i chłop ani się na milimetr od Ciebie nie ruszy no bo przecież jakby mógł się odkleić od ideału big_grin

              Czyli... klasyczny wątek 'chwale się jak to jestem za..bista' big_grin
              • arwena_11 Re: Wesela i single 30.08.15, 22:07
                No przecież piszę, że nie wszyscy kumple byli sparowani, a nas singielek było 5 chyba. Tamtych dziewczyn w ogóle nie znaliśmy, nie wiem nawet czy to były stałe dziewczyny czy tylko na wesele.
                • araceli Re: Wesela i single 30.08.15, 22:11
                  arwena_11 napisała:
                  > Tamtych dziewczyn w ogóle nie znaliśmy, nie wiem nawet czy to były
                  > stałe dziewczyny czy tylko na wesele.

                  AAA... no pewnie, że nie dorastały do pięt księżniczce Arwenie big_grin

                  Obtańcowywanie cudzego chłopa = super. Mój chłop miałby zatańczyć z kimś innym = w życiu! big_grin big_grin big_grin
                  • arwena_11 Re: Wesela i single 30.08.15, 22:19
                    Nie dlaczego nie dorastały? Nie znałam ich i nie miałam o czym rozmawiać z nimi.
                    Spotkałam się z ludźmi, z którymi kiedyś się przyjaźniłam, mieliśmy mnóstwo wspólnych wspomnień. Z częścią z nich widywałam się często ale niektórych nie widziałam od podstawówki. Wspominaliśmy przeszłość. Siłą rzeczy osoby, które nie brały w niej udziału były w jakiś sposób wyłączone z konwersacji. Zresztą było między nami kilka byłych par podstawówkowych i wspomnienia odżywały.
                    • nickbezznaczenia Re: Wesela i single 30.08.15, 22:22
                      Osoba inteligentna zawsze znajdzie temat rozmowy.

                      arwena_11 napisała: Nie znałam ich i nie miałam o czym rozmawiać z nimi
                      • arwena_11 Re: Wesela i single 30.08.15, 22:28
                        ale tu nie chodziło o niechęć do rozmowy, tylko było tyle lat do nadrobienia z innymi, że tematy siłą rzeczy schodziły na "a pamiętasz jak X zrobił to? A pamiętasz to?
                        Całe wesele to były wspomnienia
                        • nickbezznaczenia Re: Wesela i single 30.08.15, 22:30
                          I to było bardzo nieeleganckie jeżeli weźmiemy pod uwagę gości.
                          arwena_11 napisała:

                          > ale tu nie chodziło o niechęć do rozmowy, tylko było tyle lat do nadrobienia z
                          > innymi, że tematy siłą rzeczy schodziły na "a pamiętasz jak X zrobił to? A pami
                          > ętasz to?
                          • arwena_11 Re: Wesela i single 30.08.15, 22:42
                            Z jednej strony pewnie tak, z drugiej wiedzieliśmy, że długo w takim gronie się już nie spotkamy, a może w ogóle? No i z niektórymi nie widzieliśmy się z 8-9 lat, od skończenia podstawówki.
                          • pade Re: Wesela i single 30.08.15, 22:48
                            Prawda?
                            Słoma z butów, kołtuństwo, hipokryzja, narcyzm - cała Arwena...
                    • iskierka3 Re: Wesela i single 30.08.15, 23:13
                      Na pewno tamte dziewczyny swietnie sie czuly. To sie nazywa chamstwo w czystej postaci.
                • klamkas Re: Wesela i single 30.08.15, 22:13
                  Jeśli dziewczyny były tylko na wesele, w dodatku spoza towarzystwa, to kumple tym bardziej do odstrzału - wyobrażasz jakbyś się czuła, jakby kolega zaprosił cię na wesele, gdzie nikogo nie znasz, a następnie zajmował się samotnymi koleżankami a nie tobą?
                  • araceli Re: Wesela i single 30.08.15, 22:21
                    klamkas napisała:
                    > Jeśli dziewczyny były tylko na wesele, w dodatku spoza towarzystwa, to kumple t
                    > ym bardziej do odstrzału - wyobrażasz jakbyś się czuła, jakby kolega zaprosił c
                    > ię na wesele, gdzie nikogo nie znasz, a następnie zajmował się samotnymi koleża
                    > nkami a nie tobą?

                    Widać Ci wspaniali kumple to były zwykłe buraki.
                    • iskierka3 Re: Wesela i single 30.08.15, 23:14
                      Swoj do swego ciagnie.
                    • semihora Re: Wesela i single 30.08.15, 23:15
                      Podobnie jak "niedoszła teściowa". Świetne towarzystwo!
                  • arwena_11 Re: Wesela i single 30.08.15, 22:24
                    Ale ja nie wiem czy tylko na wesele. Ja je widziałam pierwszy raz w życiu na oczy, mimo że kumpli na osiedlu widywałam.
                    No i właśnie dlatego zawsze byli kumplami a nie czymś więcej.
                    To wesele było specyficzne, bo kilku latach spotkaliśmy się wszyscy razem, a w podstawówce byliśmy nierozłączni. Potem już z różnych przyczyn część kontaktów się rozmyło. Jedynym, który miał kontakt ze wszystkimi to był właśnie pan młody. No i jego wesele było pretekstem do ponownego spotkania.
                • iskierka3 Re: Wesela i single 30.08.15, 23:11
                  kultura wymaga zeby jednak nie zostawiac na wiekszosc tancow swojej partnerki ( nawet tylko zabawowej) dla innej.
                  • arwena_11 Re: Wesela i single 30.08.15, 23:24
                    No przecież pewnie przez te 10h zatańczyli z nimi parę razy i tańczyliśmy w kółku. Było nas w sumie ok 12 osób ze starej paczki, a nowych dziewczyn było 2-3? nie pamiętam dokładnie.
                    • iskierka3 Re: Wesela i single 30.08.15, 23:26
                      dtrzymuje to co napisalam a odpowiadałam na Twoj post, ze tanczyli z Wami a nie z dziewczynami, z ktorymi przyszli. Nie bylo mnie na tym weselu, przypominamwink Jezeli na WIEKSZOSC czasu olali swoje partnerki to buraki, jeżeli tanczyliscie w grupce to ok.
                      • arwena_11 Re: Wesela i single 30.08.15, 23:32
                        Tańczyliśmy i w parach i w grupie, tzn nie wszyscy w danym momencie tańczyli w parach, część w tym samym czasie w kółku.
                        Właśnie sobie uświadomiłam że to było 16 lat temu, kiedy ten czas zleciał, nie wiem
                    • araceli Re: Wesela i single 30.08.15, 23:31
                      arwena_11 napisała:

                      > No przecież pewnie przez te 10h zatańczyli z nimi parę razy
                      > i tańczyliśmy w kółku.

                      No łaskawcy! Gdybyś Ty poszła z kimś na wesele i została w ten sposób potraktowana to stwierdziłabyś, że to chamstwo i buractwo. Ale inne 'obce' kobiety przecież tak można... z plebsem jakimś przyszli i porzucili dla starej super 'paczki'.

                      Kalizm i narcyzm w czystej postaci.
                      • arwena_11 Re: Wesela i single 30.08.15, 23:36
                        Wiesz obawiam się, że jakby mój partner chciał mnie tak zostawić, to bym dużo do powiedzenia nie miała, tyle że ja bym nawet minuty nie została na takiej imprezie tylko się zawinęła do domu.

                        Ponieważ rzadko wychodzimy z mężem na imprezy z tańcami, to jak już idziemy to bawimy się najlepiej razem i nie czujemy potrzeby tańczenia z innymi. Ostatnio na weselu bratanicy bawiliśmy się do 5 rano.
                        • araceli Re: Wesela i single 30.08.15, 23:38
                          arwena_11 napisała:
                          > Wiesz obawiam się, że jakby mój partner chciał mnie tak zostawić,
                          > to bym dużo do powiedzenia nie miała, tyle że ja bym nawet minuty
                          > nie została na takiej imprezie tylko się zawinęła do domu.

                          Ależ dlaczego?
                          • arwena_11 Re: Wesela i single 30.08.15, 23:41
                            bo ja nie lubię być na drugim planie. Ale jak kto lubi to przecież nie moja sprawa
                            • araceli Re: Wesela i single 30.08.15, 23:53
                              arwena_11 napisała:
                              > bo ja nie lubię być na drugim planie. Ale jak kto lubi to przecież nie moja sprawa

                              Ale przecież nie wiedziałaś, że partnerki lubili, którzy Cię obtańcowywali lubiły... nic o nich nie wiedziałaś, nie rozmawiałaś, nie interesowało Cię.

                              Jeżeli ktoś robi jest burakiem i robi świństwo to ważne, że nie Tobie - jak jesteś beneficjentką takiego zachowania to OK big_grin Czy kumpel zostawia samą partnerkę na weselu czy mąż porzuca własne dziecko... ważne, żeby Arwenie było dobrze big_grin
                              • arwena_11 Re: Wesela i single 30.08.15, 23:59
                                Arceli ale nie tylko dla mnie, jak mówiłam było nas 5 singielek. No i kolegów było też kilku niesparowanych.

                                I wybacz ale ja się o innych nie będę martwiła ( poza moją rodziną ), bo inni o mnie również nie będą się martwili.
                                • araceli Re: Wesela i single 31.08.15, 00:06
                                  arwena_11 napisała:
                                  > I wybacz ale ja się o innych nie będę martwiła ( poza moją rodziną ),
                                  > bo inni o mnie również nie będą się martwili.

                                  Nie sądzę, żeby ktokolwiek na tym forum miłości bliźniego czy nawet zwykłego szacunku do innych się po Tobie spodziewał big_grin
                                • kama265 Re: Wesela i single 31.08.15, 14:23
                                  "I wybacz ale ja się o innych nie będę martwiła ( poza moją rodziną ), " - wiemy, wiemy big_grin
                                • iwoniaw Re: Wesela i single 31.08.15, 14:34
                                  Cytat I wybacz ale ja się o innych nie będę martwiła ( poza moją rodziną )


                                  Ależ wiemy big_grin
            • misterni I Ty uważasz, że to było w porządku? 31.08.15, 12:55
              Dziwisz się oczekiwaniom singli, że ktoś czasem z nimi zatańczy, ale jak już "kumple" olali swoje dziewczyny na rzecz wybawiania się z Tobą, to było ok? wink
              '

              arwena_11 napisała:

              ,Była cała nasza paczka z tamtych czasów. Część sparowana część nie. Bawiłam się świetnie, kumple, którzy przyszli z dziewczynami tańczyli z nami a nie z tymi z którymi przyszli.
              ,
              • arwena_11 Re: I Ty uważasz, że to było w porządku? 31.08.15, 13:11
                ale ja się nie dziwię, że ona chciała z kimś tańczyć. Ja się dziwię, że była oburzona, że znajomi nie chcieli porzucić partnerek i z nią nie tańczyli.

                Na tamtym weselu, było nas 5 singielek z tego towarzystwa ( nie wiem może były jeszcze jakieś inne ) i bawiłybyśmy się świetnie i same lub z tymi co przyszli bez par. Nikt nie zmuszał nikogo do zostawiania partnerek. Jak to sobie wyobrażasz? Leci ktoś do X i mówi zatańcz ze mną, zostaw ją i chodź się bawić? Oni sami wyciągali nas do tańca.

                Na ostatnim weselu jakim byłam, my bawiliśmy się razem ( w sensie rodzina ), jak bawiła się młodzież i jak była rozwiązana sprawa singli nie mam pojęcia bo nie był to mój problem.
                Jedyne co to panowie z rodziny tańczyli z moją kuzynką, bo jej mąż był w żałobie ( dopiero co umarł jego ojciec) i nie tańczył.
                • araceli Re: I Ty uważasz, że to było w porządku? 31.08.15, 13:17
                  arwena_11 napisała:
                  > Na tamtym weselu, było nas 5 singielek z tego towarzystwa ( nie wiem może były
                  > jeszcze jakieś inne ) i bawiłybyśmy się świetnie i same lub z tymi co przyszli
                  > bez par. Nikt nie zmuszał nikogo do zostawiania partnerek. Jak to sobie wyobraż
                  > asz? Leci ktoś do X i mówi zatańcz ze mną, zostaw ją i chodź się bawić? Oni sam
                  > i wyciągali nas do tańca.

                  Tak - już ustaliliśmy. Bycie beneficjentką czyjegoś buraczanego zachowania jest dla Ciebie OK. I nadal nie rozumiesz, że chwalenie się tym jest obciachowe.
                • misterni Re: I Ty uważasz, że to było w porządku? 31.08.15, 13:20
                  Zmieniasz wersję na potrzeby dyskusji - na początku napisałaś, że kumple nie bawili się z dziewczynami z którymi przyszli, tylko z koleżankami z podstawówki. Teraz piszesz, że tańczyli z wami niesparowni kumple wink

                  Poza tym, wracając do "porzucania" swoich partnerek na rzecz tańca z singielką - ja sama proszę męża w takich sytuacjach, żeby od czasu do czasu poszedł zatańczyć z jakąś samotną dziewczyną/kobietą. Mnie nic nie ubędzie od tego, a ktoś dzięki temu poczuje się trochę lepiej.
                  • arwena_11 Re: I Ty uważasz, że to było w porządku? 31.08.15, 13:25
                    No gdzie ja mijam się z prawdą? No bawili się z nami, ale przecież nikt ich nie zmuszał i na siłę nie ciągnął. To że woleli z nami tańczyć, to był ich wybór. My się świetnie bawiłyśmy i bez nich.
                    Ja sobie nie wyobrażam, żebym miała prosić faceta do tańca ( no chyba że to białe tango czy jak to się nazywa panie proszą panów ), w jakiś sposób byłby to dla mnie większy wstyd i gorzej bym się czuła niż podpierając ściany.
                  • arwena_11 Re: I Ty uważasz, że to było w porządku? 31.08.15, 13:29
                    Ale robisz to nawet jak jej nie znasz? Bo jak ja byłam na ostatnim weselu to nie rozglądałam się po sali, bawiłam się w obrębie stolika. Inna rzecz, że nie interesowała mnie młodzież.
                    • misterni Re: I Ty uważasz, że to było w porządku? 31.08.15, 13:52
                      Nie no, bez przesady, nie rozglądam się po sali żeby wyłowić singielkę wink
                      Ale jak już w naszym "sektorze" jakaś jest, to owszem wypycham męża do tańca z nią.
                      • arwena_11 Re: I Ty uważasz, że to było w porządku? 31.08.15, 13:55
                        W naszym towarzystwie nie ma singli.
                        Ja męża nie wypycham, a sam nie ma ochoty tańczyć z innymi, no chyba że na zasadzie wymiany, jak np mnie kuzyn wyciągnie na parkiet to czuje się zobowiązany tańczyć z jego żoną. Ale jak nie musi, bo ona np zmęczona to jest najszczęśliwszy na świecie i będzie dbał, żeby nie miała pustego kieliszka/talerza i gadał z nią
    • triss_merigold6 Re: Wesela i single 30.08.15, 20:49
      20+ latka nie miała żadnego kolegi? Przedziwne.

      Nigdy w życiu nie spotkałam się ani nie słyszałam o pomyśle pożyczania cudzego chłopaka/męża na wesele więc średnio wierzę w tę opowieść.

      Nie chodzimy na wesela, najbliższe wesela będą zapewne za jakieś 10-15 lat, jak zaczną żenić się dzieci krewnych i znajomych.
      Mój nie tańczy.
      • arwena_11 Re: Wesela i single 30.08.15, 20:54
        Ja się spotkałam raz, ale w innej formie. Świadek ( brat młodego ) został poproszony o przyjście samemu bo świadkowa nie ma pary i będzie źle wyglądało.

        Dziewczyn nie znam, byłam mimowolnym świadkiem rozmowy, bo córka miała jazdę, a ja czekałam na nią. Dziewczyny najprawdopodobniej pomagały trenerce.
        • antyk-acap Re: Wesela i single 30.08.15, 20:58
          Ale świadek to insza inszość. Jeśli świadek nie zaliczy świadkowej to małżeństwo będzie nieważne smile
        • amoreska Re: Wesela i single 30.08.15, 21:03
          Gdyby mojego męża rodzeństwo poprosiło o świadkowanie na ślubie, jednocześnie nie zapraszając mnie - z całą pewnością solidnie bym się obraziła.
          • arwena_11 Re: Wesela i single 30.08.15, 21:08
            No tam się awanturą skończyło solidną, z tego co kojarzę to jakieś drugie dno było bo rodzice młodego nie lubili narzeczonej drugiego syna.
      • kota_marcowa Re: Wesela i single 30.08.15, 21:35
        Ja znam przypadek laski, która poszła na wesele z "pożyczonym" facetem i dwa przypadki "pożyczenia" na studniówkę. Dla mnie niepojęte, ale się zdarza.
        • echtom Re: Wesela i single 30.08.15, 21:55
          Spoko, pożyczyłam od koleżanki chłopaka na połowinki, bo mój (zresztą nietańczący) był na jakimś wyjazdowym szkoleniu, a z tamtym bardzo lubiłam tańczyć smile I to był naprawdę dobry pomysł.
    • eliszka25 Re: Wesela i single 30.08.15, 21:27
      nigdy nikomu nie przyszlo do glowy, zeby chciec pozyczyc ode mnie mojego meza/partnera ani mnie nie przyszlo do glowy, zeby chciec pozyczyc faceta od kolezanki/siostry/kuzynki, bo nie mam z kim isc na wesele smile. szczerze mowiac, nie wiem, jak bym zareagowala na taka propozycje, ale chyba bym sie rozesmiala, bo myslalabym, ze to zart.

      sama bylam jako singielka na weselu przyjaciolki. akurat wtedy nie mialam zadnego faceta i uznalam, ze nie ma sensu szukac kogos na sile. poszlam sama i bawilam sie swietnie. nie siedzialam, bo mlodzi ludzie bawili sie wspolnie. z ta dziewczyna przyjaznilam sie od zerowki i znalam tez spora czesc jej rodziny, bo bylam zapraszana na wszelkie urodziny, imieniny itp. nie czulam sie obca i na poprawiny tez poszlam sama i znow bawilam sie super do polnocy.

      moze bywalam na dziwnych weselach, bo zwykle nie zdarzalo sie tak, ze ktos cala impreze przesiedzial. zawsze znalazl sie ktos, kto zatanczyl z samotna dziewczyna (samotny facet ma jednak wieksze mozliwosci). poza tym jesli to ktos z rodziny, to przeciez mniej wiecej polowe gosci zna, a jesli np. kolezanka panny mlodej, to zawsze panna mloda wciagala ja w swoje towarzystwo albo sadzala gdzies w poblizu, zeby nie zostawic samej sobie. nigdy nie bylam tez zazdrosna gdy moj partner czy teraz maz tanczyl z kims innym na weselu. wiekszosc czasu bawilismy sie razem lub w gronie najbardziej lubianych osob z rodziny, ale zarowno ja jak i partner tanczylismy tez z innymi goscmi z wesela i nigdy nie myslalam, ze cos w tym zlego.
    • kkalipso Re: Wesela i single 30.08.15, 21:33
      Od lat nienawidzę tańczyć, jak już to na zasadzie każdy sobie- taniec w parze to tylko wolny w mężem. Nie rozumiem tej przedawnionej mody na tańce w parach wolę wesela w stylu koktajlowym. Tam dziewczyna nie miałaby problemu ...snułaby się, aż jakiś niesparowany gość poczęstował drinkiem.
      • milka_milka Re: Wesela i single 30.08.15, 21:39
        Taniec klasyczny w parach może być przedawniony dla kogoś, kto nie umie tańczyć. Bo takie aerobiki skakne to każdy potrafi, ale to nie jest taniec, tylko gimnastyka.
        • lady-z-gaga Re: Wesela i single 30.08.15, 21:55
          przeciwnie, taniec w parach może byc koszmarem dla kogoś, kto umie tańczyć
          • milka_milka Re: Wesela i single 30.08.15, 22:03
            To prawda. Założyłam błędnie, ze wszyscy umieją tańczyć (akurat w moim towarzystwie tak jest).
    • landora Re: Wesela i single 30.08.15, 21:49
      Na naszym weselu była cała grupa singli i singielek. Niezależnie od tego, większość gości tańczyła w kółeczku, więc nie było problemu.
      W sumie niegrzecznie zostawić dziewczynę sama przez całe wesele - pary mogły pomyśleć i bawić się razem, na weselu raczej nie tańczy się tańców klasycznych w parach.
      • milka_milka Re: Wesela i single 30.08.15, 22:05
        na weselu raczej nie tańczy się tańców klasycznych w parach


        A co się tańczy? Bo ja jak najbardziej na weselach większość tańców tańczyłam w parach.
        -------------------------------------------------------------
        Tylko ci, co robią powoli to, co inni robią w pośpiechu, są w stanie zrobić prędko to, co inni muszą robić powoli.
        • landora Re: Wesela i single 30.08.15, 23:15
          Tango i walca? Bo większość tańców spokojnie można tańczyć w grupce tak, żeby nikt nie siedział sam pod ścianą.
          • milka_milka Re: Wesela i single 31.08.15, 00:00
            Tak, tango, walca jsk i inne tańce towarzyskie.
          • milka_milka Re: Wesela i single 31.08.15, 00:02
            Dla mnie tańce w grupie to nie tańce. Może zabawa, wygłupianki, bardziej przypominające gimnastykę, ale z tańcem nie mające za wiele wspólnego.
      • eliszka25 Re: Wesela i single 30.08.15, 22:06
        mnie sie to wydaje nawet dziwne. przeciez ta dziewczyna nie siedziala chyba sama w jakims ciemnym kacie sali tylko przy jakims stole z jakas grupa ludzi. jak sie siedzi z ludzmi kilka/kilkanascie godzin przy jednym stole, to sie przeciez rozmawia i naprawde nie wyobrazam sobie, ze potem wszyscy wstajemy i idziemy tanczyc, a jedyna dziewczyna singielka zostaje przy stole sama.
        • arwena_11 Re: Wesela i single 30.08.15, 22:12
          No właśnie dlatego mnie zastanowiło. Ostatnie wesele na jakim byłam, to obserwowałam z innej perspektywy niż 20 lat temu. Wśród znajomych wesela za nami albo będą dopiero za jakieś 10-15 lat.

          Jak miałam lat 20+, to singli na weselach trochę było i zazwyczaj sadzani byli blisko siebie.

          Jednemu się nie dziwię, jak siedziała z parami, to mogła zostać sama przy stoliku, bo pary zazwyczaj bawią się razem albo wymieniają się między sobą partnerami do tańca
          • iskierka3 Re: Wesela i single 30.08.15, 23:16
            Pary bez cienia kultury - owszem, tak.
            • arwena_11 Re: Wesela i single 30.08.15, 23:17
              Czy ja wiem? Ktoś będzie siedział sam jak jest nieparzyście. Stała partnerka czy obca dziewczyna? Kwestia wyboru?
              • iskierka3 Re: Wesela i single 30.08.15, 23:23
                Coz - kiedy Ty bylas jako singiel, nie przeszkadzało Ci, ze koledzy zostawiali dziewczyny, z ktorymi przyszli.
                A serio - dobrze wychowani ludzie dbaja zeby samotna dziewczyna nie czula sie zle. Mozna tanczyc w grupce, nie musza tanczyc wszyscy rownoczesnie, mozliwosci jest mnostwo. Ze tez dorosłej pismiennej osobie trzeba takie oczywistosci tłumaczyc. Nie wierze, ze istniejesz, naprawde.
                • arwena_11 Re: Wesela i single 30.08.15, 23:28
                  Wiesz ja nie mam pojęcia jak tu było, bo jak pisałam wcześniej, tylko słyszałam ten fragment rozmowy.

                  Wiem, że na weselach na jakich kiedyś bywałam, pary sadzano razem, singli razem, rodzina przy jednych stolikach a znajomi przy innych.

                  W sumie jako singielka byłam tylko na tamtym jednym weselu. I było to pierwsze wesele wśród znajomych. Czuliśmy się trochę jakby wróciły dawne czasy. W podstawówce w 8 klasie co weekend mieliśmy imprezę/ognisko/kino w tym gronie. To wesele było bardzo specyficzne
      • angiz Re: Wesela i single 30.08.15, 22:17
        Dawno temu znajoma była jako singielka na weselu, mówiła, że całe wesele przesiedziała, pary szły tańczyć a ona zostawała sama za stołem, czuła się strasznie, nikt jej nie poprosił do tańca. Miała po tym taki uraz, że nigdy więcej sama na wesele nie poszła, a, gdy sama już była mężatką to na weselach siadała do stolików gdzie były tylko pary, żeby przypadkiem nie zostać samej gdy jej mąż by sąsiadkę poprosił.
    • angeika89 Re: Wesela i single 30.08.15, 22:11
      arwena_11 napisała:

      > Ja przyznam, że na samą propozycję "pożyczenia" zabiłabym śmiechem i mąż też, b
      > o nie znosi takich imprez, ale jak już idziemy to bawimy się razem, ewentualnie
      > robimy wymianę z bliskimi znajomymi/rodziną, jakoś nie widzę tego, żeby mój mą
      > ż tańczył z obcą dziewczyną.

      Mogę tylko podpisać się pod Twoją wypowiedzią. U nas jest dokładnie to samo...
      Nie wyobrażam sobie "pożyczyć" męża. Sukienkę mogę jej pożyczyć ;-P
      • andaba Re: Wesela i single 30.08.15, 22:21
        Po pierwsze - idiotyczny pomysł, żeby pożyczać czyjegoś partnera - nie lepiej jakiegoś pojedynczego faceta - czyjegoś brata lub własnego kolegę?

        Po drugie - znam jeden wypadek pożyczenia - brata koleżanki na studniówkę - bardzo to było niefajne. I tak siedziała sama, bo ją olał - nie była interesująca dla niego - tańczyła średnio, nie piła, macać się nie dawała.
    • nenia1 Re: Wesela i single 30.08.15, 22:19
      Z "pożyczeniem" na imprezę pewnie dziwnie bym się czuła, ale tańce? Na większości wesel na których byłam ludzie bawili się wspólnie i raczej nikt nie rozliczał czy ktoś tańczy z własnym mężem czy z cudzym, to tylko taniec, litości. I to jest właśnie fajne - wspólna, grupowa zabawa, otwarcie na innych, w sumie po co iść gdzieś iść do ludzi, można w domu zostać i tam tańczyć z mężem do upadłego.
      • angiz Re: Wesela i single 30.08.15, 22:33
        Dokładnie, ja też po to chodzę na wesela,
        a nie po to żeby wisieć wyłącznie na mężu ewentualnie się udostępnić do 1 tańca mężowi koleżanki o ile ona się udostępni na ten taniec mojemu mężowi.
        Kiedyś byliśmy na weselu, przy naszym stoliku trafił się nadmiar dziewczyn, zabawa świetna, panowie dzielnie obtancowywali wszystkie, dołączali i inny. A kawałek dalej stolik z 4 małżeństwami, tylko pary, małżenstwa ok 30letnie, panie zawieszone na mężach, tańce tylko w obrębie towarzystwa ze swojego stolika, mężowie z minami "w poświęceniu odwalam pańszczyznę", brrrrrrrr. Oni zwinęli się przed północą, my o 6 ranotongue_out
      • arwena_11 Re: Wesela i single 30.08.15, 22:36
        bo czasami trzeba iść? Ja nie cierpię wesel, no nie jest to mój ulubiony typ imprezy, więc jak idę to bawię się z mężem i bliskimi przyjaciółmi czy rodziną.
    • jola-kotka Re: Wesela i single 30.08.15, 22:21
      Pożyczyć to nie😊ale problemu z tanczeniem mojego meza z jakas obca dziewczyna nie mam problemu i odwrotnie tez nie.
    • 18lipcowa3 Re: Wesela i single 30.08.15, 22:21
      Musiałabym oszaleć żeby męza pożyczać singielce.
      Ja sama zawsze miałam parę, albo to był aktualny partner, albo coś tam zawsze chętnego się znalazło w zanadrzu.
      Nie znam opcji - idę gdzieś i nie mam z kim.
    • semihora Re: Wesela i single 30.08.15, 23:04
      Pożyczyć męża? Żarty chyba. W życiu! Wolnych niech szuka, a nie zajętych.
    • dziennik-niecodziennik Re: Wesela i single 30.08.15, 23:19
      pozyczyc?? - no way.
      ale jak jestesmy na imprezie to niech tańczy z kim chce. ja też tańczę z kim tam wyjdzie. nie trzymamy sie siebie kurczowo, choc z chęcią do siebie wracamy smile
    • sanciasancia Re: Wesela i single 31.08.15, 00:38
      Mojego męża pewnie nikt by nie pożyczył, bo nie jest najlepszym z dostępnych tancerzy. Chociaż kilka dobrych lat temu na jakimś weselu, na które ja nie mogłam dojechać, obtańcował ciocię pana młodego, która podobno była zachwycona.

      Byłam ostatnio sama na takim tańczonym w parach weselu, całe szczęście była też moja kuzynka singielka i bawiłyśmy się razem.
    • babcia.stefa Re: Wesela i single 31.08.15, 07:22
      Byłam raz sama na weselu przyjaciół, bo TŻ był w tym samym dniu na weselu kuzynki - to był jakiś hitowy termin, nie żeby aż 07.07.2007, ale coś w ten deseń, kto mógł, organizował właśnie wtedy. Nie przyszło mi do głowy, żeby pożyczać faceta, pojechałam sama i w życiu się tak nie wytańczyłam - wszyscy faceci uważali, że ich moralnym obowiązkiem jest zatańczenie ze mną chociaż raz.
      • lidka73 Re: Wesela i single 31.08.15, 08:02
        Mój mąż ma siostrę, lat 47 singielkę. Nie jakąś świeżą singielkę, tylko taką od wielu lat rozwiedzioną. Byliśmy ostatnio na weselu w rodzinie, gdzie były wyłącznie same pary i siostra, chociaż ma znajomych, których mogła by na towarzysza zaprosić, poszła sama. A poszła sama, bo uznała, że przecież na weselu będzie jej brat i to on będzie miał moralny obowiązek dbać o to, żeby nie siedziała. A, że brat ma żonę, to szczegół. Powiem wam, że chociaż zazwyczaj jestem miła i ustępliwa i ugodowa i ogólnie sympatyczna, to po dwóch godzinach takiej zabawy przestałam taka być. Efekt: obrażona siostra, śmiertelnie obrażona teściowa, zadowolony ze mnie syn ("no, mamo, nie wiedziałem, że potrafisz być taka asertywna") i wykończony mąż, który wytańczył się jak nigdy w życiu.
    • volta2 Re: Wesela i single 31.08.15, 10:47
      nie czytałam, ale
      kilka lat temu pojechałam na wesele sama, do rodziny, bo mąż był wówczas na kontrakcie.
      ani dla mnie ani dla męża nie było problemem, bym pojechała z naszym dobrym przyjacielem(singlem 45 lat, znanym mi lat 20 pare i mężowi 40 bo to z przedszkola)

      do dziś żałuję, że go nie zabrałam ze sobą(głównie dla tzw. przyzwoitości, no i żaden z niego tancerz) - bo przesiedziałam całe wesele sama, nikt ze mną nie zatańczył(bo wszyscy sparowani), a i do pogadania miałam kłopot by kogoś znaleźć. (przecież wszyscy się bawią)

      pocieszające było to, że muza była tak słaba, że i tak średnio bym se potańczyła(czy z mężem czy z przyjacielem)
      z drugiej strony, gdybym wiedziała, że muzę będą robić ci sami co parę lat wcześniej u brata tegoż młodego - to właśnie chyba bym wcale nie jechała, bo naprawdę żałośnie było.

      sama na weselach pozwalam mężowi udać sie poobracać singielki, bo on ma zwykle większe potrzeby taneczne, no i zwykle ma wygodniejsze buty niż jasmile więc jak sobie tam parę razy polezie to mi nie ubywa.

      pożyczyć męża na wesele raczej bym się nie zgodziła, ale pamiętam, jak mając 20+ lat zaprosiłam kolegę na os. tow. choć wiedziałam że jest sparowany. poszedł ze mną i wytańczyłam sie za wszystkie czasy...ale nie pytałam kolegi, jak to załatwiał ze swoją panną, czy jej mówił, czy nie czy prosił o pozwolenie czy nie.
      dla mnie to był tylko kolega, ja wówczas też byłam sparowana, ale z różnych względów sama ani z nim iść nie chciałam.
    • goodnightmoon Re: Wesela i single 31.08.15, 11:27
      arwena_11 napisała:

      > No i teraz pytanie do was, czy pożyczacie mężów/partnerów lub czy jak idziecie na imprezę to oni tańczą z singielkami?

      Na razie nikt mnie nie prosil o "pozyczenie" meza. Gdyby zrobila zo przyjaciolka, to bym sie zgodzila. Bywaja sytuacje, kiedy faktycznie lepiej pojsc z kims.

      Kiedy jestesmy na weselu/imprezie to tak, zdarza sie nam zatanczyc rowniez z samotnymi osobami i jakos swiat sie jeszcze nie zawalil. Powiem wiecej - zdarzylo mi sie byc samej na weselu, bylam proszona do tanca przez nie-samotnych panow i tez nic zlego sie nie stalo! Nie kleilismy sie do siebie, nie skladalismy sobie niemoralnych propozycji, takie cuda wink
    • bella_roza Re: Wesela i single 31.08.15, 11:33
      męża bym nie pożyczyła, to osobisty sprzęt wink
      a co do tańców to mój mąż nie chce tańczyć z nikim innym niż ze mną... bywa to problemem bo np. na urodzinach mojej przyjaciółki ja tańczę z różnymi kolegami, w tym mężem przyjaciółki a on nie chciał z nią zatańczyć chociaż go prosiłam żeby ją poprosił...
      • misterni Re: Wesela i single 31.08.15, 13:47
        No mój niestety też miewa takie akcje, że nie chce zatańczyć z nikim innym. Ale z biegiem lat coraz bardziej udaje mi się go cywilizować w tym względzie smile
    • kawka74 Re: Wesela i single 31.08.15, 11:35
      > - po pierwsze żadna koleżanka nie chciała pożyczyć chłopaka/męża/partnera żeby
      > nie poszła sama - no takie nieużyte są.

      Pewnie bała się, że małżonkowie będą trzymani na krótkiej smyczy przez małżonki.

      bo wszyscy byli sparowani i jak zmieniali
      > partnerki to w ramach "wymiany".

      Na weselu, na którym ostatnio byłam, kiedy przychodził moment na taniec w parze, nierzadko znalazł się ktoś, kto singielki do tańca poprosił, żeby nie grzały ławy. Nawet jeśli - o zgrozo - się nie znali. Widać małżonki i partnerki nie pomyślały o elektrycznej obroży.
    • princess_yo_yo Re: Wesela i single 31.08.15, 12:02
      lo boze, wydawalaloby sie ze ten idiotyczny system wesel jako 'parowych' imprez to juz przezytek a tu okazuje sie ze jednak nie.
      idea pozyczania partnera na wesele - glupota wynikajaca ze zwyczaju zapraszania singli z para zamiast samych
      tanczenie z innymi ludzmi niz swoim osobistym partnererm na imprezie tanecznej (jakiejkolwiek) to chyba dosc normalne i pozadane zachowanie. jak wychodze z domu z partnerem na impreze gdzie bedzie interakcja z innymi ludzmi a nie na romantyczny obiad we dwoje to zazwyczaj zachowuje sie odpowiednio do okazji w innym przypadku po co w ogole sie meczyc i wychodzic do ludzi?
    • lilly_about Re: Wesela i single 31.08.15, 13:02
      Nie spotkałam się z sytuacją, żeby ktoś chciał cudzego partnera pożyczać. Szukanie wśród znajomych to i owszem. W przyszłym roku czekają mnie trzy wesela to może przyuważę te singielki wink
      • arwena_11 Re: Wesela i single 31.08.15, 13:14
        O to popatrz, mnie w kwietniu czeka jedno wesele młodszego pokolenia, i chyba też się przypatrzę. Do tej pory nie zwracałam na to uwagi, bo na wesela znajomych chodziliśmy sparowani i bawiliśmy się w towarzystwie w obrębie stolika.
        • lady-z-gaga Re: Wesela i single 31.08.15, 14:40
          na wesela znajomyc
          > h chodziliśmy sparowani i bawiliśmy się w towarzystwie w obrębie stolika.

          czyli traktowaliście wesele jak sylwestra, tylko płacic nie było trzeba? wink
          wesela trafiają mi się rzadko, raz na parę lat, ale takich osobliwych zwyczajow jeszcze nigdzie nie odnotowałam
          • arwena_11 Re: Wesela i single 31.08.15, 14:44
            No z tym niepłaceniem to bym polemizowaławink bo jednak za kopertę spokojnie moglibyśmy pójść na jakąś imprezę w dobrym lokalu i z dobrym jedzeniem, a wesele nie zawsze to oznacza. Ale wesel nie lubię i chodzę jak już muszę i nie wypada się wymigać.

            I kiedyś stolik oznaczał duży stół dla np. dla młodzieży, a ostatnio były stoliki 10 osobowe i jedna rodzina po jednej stronie, druga po drugiej a młodzi z rodzicami, świadkami, chrzestnymi po środku.
            • lady-z-gaga Re: Wesela i single 31.08.15, 17:33
              No tak, wesel nie lubisz, więc chodzisz z musu i zachowujesz się nieco - za przeproszeniem - kmiotowato, w dodatku wydaje Ci się, że masz do tego prawo, bo i tak robisz łaskę samym przyjściem. Pięknie uncertain
              • arwena_11 Re: Wesela i single 31.08.15, 17:36
                A możesz rozwinąć? Bawię się z osobami siedzącymi przy stoliku, nie czuję potrzeby integrowania się z innymi, bo i tak więcej ich na oczy nie zobaczę, więc po co?
                • kkalipso Re: Wesela i single 31.08.15, 18:57
                  A przypomniało mi się w weekend mam wesel, wczoraj się okazało, że mąż musi pracować dojedzie dosyć późno. Mam nadzieję, że mnie nikt do tańca prosił nie będzie.
    • mag1982 Re: Wesela i single 31.08.15, 13:30
      Ja ledwo jestem w stanie zmobilizować męża żeby ze mną parę razy zatańczył. Ewentualnie z panną młodą bo wypada i tyle.
    • fomica Re: Wesela i single 31.08.15, 15:18
      Nigdy nie spotkałam się z "pożyczaniem" stałego partnera, nie wpadłabym na cos takiego.

      Nie każdy jest wymiataczem parkietu. Sądze że spora część mężczyzn i kobiet jest na tyle niepewna swoich umiejętności tanecznych, że woli tańczyć ze swoim partnerem, bo prostu czuje się wtedy swobodniej. Ja zdecydowanie najbardziej lubie tańczyc z mężem, bo wiele lat uczyliśmy się tańca, i wiem że z nim naprawdę zatańczę, a nie tylko będe podrygiwać na boki mniej lub więcej w takt muzyki. W tańcu jestem przyzwyczajona do ulubionych kroków, rytmu i obcy partner czasem wręcz przeszkadza.
    • mgla_jedwabna Re: Wesela i single 31.08.15, 16:31
      Ech, gdzie te czasy, kiedy na imprezie tanecznej (wesele, bal) wręcz wypadało zatańczyc z z paniami siedzącymi w okolicy, szczególnie z tymi, które przyszły samotnie, aby nie poczuły się właśnie tak, jak bohaterka posta otwierającego. Tańczenie wyłącznie ze swoją osobą towarzyszącą był uważane za nietakt, coś jak rozmawianie wyłącznie we dwoje i nieodzywanie się do pozostałych.

      Moim zdaniem osoby będące na tym weselu w pobliżu tej samotnej dziewczyny nie wykazały się taktem. Czy tak trudno zdobyc się na odrobinę empatii wobec kogoś, kto też chciałby potańczyc, a nie ma z kim? Mówię tu zarówno o mężczyznach, którzy jakoś potrafili poprosic inne "sparowane" kobiety, a singielkę omijali, jakby była gorsza, jak i o kobietach, z których żadna nie szturchnęła skutecznie swojego rycerza "poproś Kasię/ Marzenkę/ tę smutną dziewoję z kąta".

      W temacie wypożyczania: nie miałabym nic przeciwko, szczególnie że mój aktualny chłop świetnie tańczy i na taką osobę towarzyszącą-kolegę nadaje się jak mało kto. Nie traktuję tańczenia z kimś wyłącznie w kategoriach flirtu, kultura tańca obejmuje o wiele więcej obszarów towarzyskich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka