arwena_11
30.08.15, 20:23
Taki luźny wątek, po podsłuchanej dzisiaj rozmowie dwóch dziewczyn w wieku na oko 20+.
Jedna skarżyła się drugiej, że była sama na weselu znajomych, bo z chłopakiem się rozstała i nikogo nie ma. Była oburzona dwoma sprawami:
- po pierwsze żadna koleżanka nie chciała pożyczyć chłopaka/męża/partnera żeby nie poszła sama - no takie nieużyte są.
- po drugie jak już poszła sama to całe właściwie wesele przesiedziała ( poza kilkoma kawałkami tańczonymi w kółku), bo wszyscy byli sparowani i jak zmieniali partnerki to w ramach "wymiany".
No i teraz pytanie do was, czy pożyczacie mężów/partnerów lub czy jak idziecie na imprezę to oni tańczą z singielkami?
Ja przyznam, że na samą propozycję "pożyczenia" zabiłabym śmiechem i mąż też, bo nie znosi takich imprez, ale jak już idziemy to bawimy się razem, ewentualnie robimy wymianę z bliskimi znajomymi/rodziną, jakoś nie widzę tego, żeby mój mąż tańczył z obcą dziewczyną.