Dodaj do ulubionych

związki a majątek

14.10.15, 17:55
Przyznam się, że jestem przeciwniczką związków, w ktorych jest wyraźna różnica majątkowa miedzy partnerami. Kto ma kasę, ten ma wladzę,i trudno mowić o autentycznym partnerstwie. Myślę, że lepiej zyć skromnie, niż wprowadzać się do jego/jej duzego domu.
Tak mi przyszlo do głowy w zwiazku z wątkiem Cersit.
Znam chlubne wyjatki, oczywiście, ale to raczej wyjątki.
Obserwuj wątek
    • andaba Re: związki a majątek 14.10.15, 18:03
      Jak rzadko się z tobą zgadzam.

      Dodam, że sytuacja biednego faceta wżeniającego się w bogaty dom jest chyba jeszcze gorsza, bo od baby poza wianem wiele się nie wymaga, tzn pomnażania majątku. jakoś takie związki chyba łatwiej się rozpadają.
      • najma78 Re: związki a majątek 14.10.15, 18:15
        Zgadzam sie nangaparbat3. Zwiazki a takze relacje przyjacielskie sa latwiejsze i szczersze gdy ludzie sa podobni pod wieloma wzgledami, nie tylko pasuja do siebie nazwijmy to charakterami ale takze majatkiem i wykszyalceniem. Tez znam wyjatki,no ale to wyjatki.
    • echtom Re: związki a majątek 14.10.15, 18:28
      Zasadniczo łatwiejsze są relacje między ludźmi o podobnym statusie materialnym.
      • bi_scotti Re: związki a majątek 14.10.15, 18:41
        Tez sie zgadzam choc nie mam pojecia o jakiej parze mowa jako spark dla tego watku wink
        Niemniej rozne obserwacje wskazuja tez, ze tzw. "polaczenie majatkow" (czyli niby start z rownego poziomu dla obu stron) czesto konczy sie relatywnie szybkim rozstaniem, znam przyklady z kilku ethnic groups wiec to sie wydaje byc jakims tam zjawiskiem miedzynarodowym. W sumie chyba najlepsze perspektywy maja szaraki-biedaki, ktore sie razem dorabiaja od zera. Ale wszystko jest mozliwe na tym najlepszym ze swiatow, czyz nie? big_grin Cheers.
    • enatealie Re: związki a majątek 14.10.15, 19:12
      W sumie często się nad tym zastanawiam i przyznaję Ci rację, że taka naprawdę wyraźna różnica majątkowa to nic fajnego. Stąd nie rozumiem parcia mało zamożnych dziewczyn na związek z facetem bogatym, najczęściej już z domu. Właśnie, kwestia pochodzenia też jest ważna. Czy dziewczyna wyrwana z bidnej rodziny odnajdzie się w rodzinnym gronie partnera, gdzie normą są kosztowne rozrywki itd.?
      Żeby nie było- nie czepiam się tylko kobiet, bo i niektórzy młodzi mężczyźni są chętni na panienkę z bogatego domu...
    • marzeka1 Re: związki a majątek 14.10.15, 19:26
      Też się zgadzam i w sumie cieszę się, że kiedyś z mężem to tak razem zaczęliśmy się dorabiać i z podobnego statusu majątkowego startowaliśmy.
      • paniadmin Re: związki a majątek 14.10.15, 19:39
        Jesli pochodzisz z biednej rodziny to 95% twoich problemow jest zwiazane z brakiem pieniedzy lub moglaby byc zmniejszona/zlagodzona gdyby pieniadze byly. Stad prosty wniosek, ze jesli jestes wystarczajaco zamozny to nie masz problemow zyciu. O tym ze nie jest to do konca prawda przekonujesz sie pozniej.
    • kkalipso Re: związki a majątek 14.10.15, 19:40
      Obrzydliwy watek, ale czego się po e mamusiach spodziewać.
      Tylko jak ich nie dotyczy to udają empatie i tolerancje. Żałosne.
      I jeszcze większość najmundrzejszych przytakuje .......ale kazdego emigranta kocha calym sercem- obluda na calego!
      • echtom Re: związki a majątek 14.10.15, 19:43
        W którym miejscu obrzydliwy?
      • marzeka1 Re: związki a majątek 14.10.15, 19:45
        Ale dlaczego Ty tak uogólniasz?
        I co złego w tym, ze wolę jak z mężem się dorabialiśmy razem? Fakt- moja siostra "weszła do domu", ale ma dobrego męża bardzo i lata całe pokazują wszystko, ale nie bycie podnóżkiem męża.
        I co do tego mają emigranci????
        • kkalipso Re: związki a majątek 14.10.15, 21:29
          marzeka1 napisała:

          > Ale dlaczego Ty tak uogólniasz?

          Ja?

          ale ma dobrego męża bardzo i lata całe pokazują wszystko, a
          > le nie bycie podnóżkiem męża.

          Ale że niby dlaczego miałaby być podnóżkiem (w zasadzie pierszy raz słyszę) normalny wykształcony człowiek (ani jego rodzina) nie nazwie tak kobiety która wychowuje jego/jej dzieci. To po pierwsze, po drugie jest przysłowie raz pod wozem raz na wozie - nie ma nigdy tak, że ten niby z bogatej rodziny to kupe robi banknotami, również nóżka może się podwinąć.

          I co do tego mają emigranci????

          Mają to do tego, że po takim rozumowaniu widać co tak naprawdę myślą paniusie o biednych/niewykształconych ludziach. I na ile chcą takich w swoim otoczeniu?!
          • echtom Re: związki a majątek 14.10.15, 21:35
            Coś mieszasz - o wykształceniu nic tu nie było, zresztą nie jest wprost proporcjonalne do statusu majątkowego. Mnóstwo wykształconych ludzi pracuje "misyjnie" za grosze, a inni po zawodówkach dorabiają się np. na handlu.
          • nangaparbat3 Re: związki a majątek 14.10.15, 22:45
            Zupełnie opacznie mnie rozumiesz, ja akurat jestem z tych biedniejszych.
    • dobrochna00 Re: związki a majątek 14.10.15, 19:52
      Nie odnalazłabym się w związku z bogatym facetem. Zupełnie inny świat.
      • ogni_speranza Re: związki a majątek 14.10.15, 20:00
        Ja bym się z biednym nie odnalazła big_grin
        • dobrochna00 Re: związki a majątek 14.10.15, 20:05
          Bo to w obie strony działa smile Jak jesteś przyzwyczajona do wysokiego poziomu życia i dużej kasy to wiadomo, że nie. Ja sobie związku z bogatym facetem nie wyobrażam. Za bardzo lubię prostotę, minimalizm. Nie chadzam po drogich knajpach, nie wiedziałabym, co robić na imprezie po zawodach golfowych czy na innym jachciesmile
          • echtom Re: związki a majątek 14.10.15, 20:45
            Ja też nie smile
          • ogni_speranza Re: związki a majątek 14.10.15, 20:57
            zapewniam, że gorzej jest się dostosowywać w drugą stronę wink
            • echtom Re: związki a majątek 14.10.15, 21:13
              Na przykład? smile
              • memphis90 Re: związki a majątek 15.10.15, 15:20
                Być w związku z facetem, dla którego zakup kolczyków od Tiffany'ego na Gwiazdkę nie jest wcale oczywisty wink

                Wszystko niby ładnie-pięknie, ale nagle się okazuje, że propozycja obejrzenia zachodu słońca, ale nie z tarasu 5*hotelu z Wdową C. w kieliszku, tylko sprzed namiotu na polu (wbrew deklaracjom w wątku obok- tym odejmowaniu sobie od ust, żeby bogatym zrobić dobrze) - wcale nie jest taka wspaniała, jak by się deklarowało...
          • dziennik-niecodziennik Re: związki a majątek 15.10.15, 11:17
            > Ja sobie związku z bogatym facetem nie wyobrażam. Za bardzo lubię prostotę, minimalizm.

            czyli ze co, jak bogaty to od razu przepych, barok i tandeta, grunt żeby droga?...
            • dobrochna00 Re: związki a majątek 15.10.15, 12:50
              Ja nie o tym... ale przyznasz że styl życia człowieka zarabiajacego 3 tysiące jest diametralnie inny niż zarabiajacego30 tysięcy. I to są często ludzie że znakomitym gustem. Ale ją z moimi dzinsami sprzed 10 lat i 10 parami butów do tego nie pasuje. Z moim jezdzeniem wszedzie komunikacja i brakiem checi do tzw.bywania. Tak samo jak nie pasuje np. Do świata zamożnych rodziców i swoje dziecko chce wychowywać inaczej. Oczywiscie zostawiam 1 procent szansy na spotkanie bogacza który ma taki styl życia jak ją tylko przypadkiem ma większy majątek smile
    • la_mujer75 Re: związki a majątek 14.10.15, 20:09
      Nie chciałabym mieć męża, który byłby strasznie bogaty . O,matko, już widzę jaką mogłabym mieć teściowa dodana w pakiecie ! smile
      Ludzie łatwiej dogadują się , jak pochodzą z podobnego środowiska - zarówno intelektualnego, jak i materialnego. I tak każda rodzina ma swoje odmienne wzorce, które są/ bywają potencjalnym źródłem konfliktów.

      • echtom Re: związki a majątek 14.10.15, 20:44
        > O,matko, już widzę jaką mogłabym mieć teściowa dodana w pakiecie ! smile

        Wyniosłą i wypominającą, że wziął Cię w jednej koszuli wink
        • la_mujer75 Re: związki a majątek 14.10.15, 20:47
          Dokładnie smile
        • ogni_speranza Re: związki a majątek 14.10.15, 20:56
          hehehe,
          znajoma wzięła sobie męża z uboższej rodziny, rokujący ale na start nie miał nic. sama majątek na start zawdzięcza rodzicom. teściowie go uwielbiają, bo porządny i pracowity facet, ale własna małżonka daje mu odczuć, że on ma gorsze korzenie, mniejszy wkład. i potrafi przy znajomych lub jego rodzinie wypominać, że Adrian to do małżeństwa wniósł tylko dwie szklanki i ręcznik. buuuueee.
        • winniepooh Re: związki a majątek 15.10.15, 08:30
          echtom napisała:

          > > O,matko, już widzę jaką mogłabym mieć teściowa dodana w pakiecie ! smile
          >
          > Wyniosłą i wypominającą, że wziął Cię w jednej koszuli wink

          biedota też potrafi być wyniosła

          wszystko zależy od ludzi i ich kultury, stan posiadania jest rzeczą wtórną
    • edelstein Re: związki a majątek 14.10.15, 20:10
      Nie zgadzam sie,kto jest inteligentniejszy ten ma wladze.Facet bez kasy jest rownie atrakcyjny co kozica kupa.
      • dobrochna00 Re: związki a majątek 14.10.15, 20:13
        Zależy dla kogo. Dla mnie np. kasa ma zerowy wpływ na to, jak oceniam atrakcyjność mężczyzny.
        • edelstein Re: związki a majątek 14.10.15, 20:16
          No to wybrakowani maja u ciebie duza szanse.
          • dobrochna00 Re: związki a majątek 14.10.15, 20:18
            Wybrakowani? Z mojego punktu widzenia nie są wybrakowani. Średnio mnie obchodzi, jak inni oceniają mojego partnera. Ważne, że jest człowiekiem, z którym chcę być i z którym jestem szczęśliwa.
            • edelstein Re: związki a majątek 14.10.15, 20:25
              Facet nie potrafiacych zapewnic bytu.Nie rodzinie na odpowiednim poziomie jest wybrakowany.W skrocie jest zerem.
              • dobrochna00 Re: związki a majątek 14.10.15, 20:27
                Razem z moim partnerem wspólnie jesteśmy w stanie zapewnić naszej rodzinie byt na odpowiednim poziomie.
              • kotradykcja Re: związki a majątek 14.10.15, 20:42
                edelstein napisała:

                > Facet nie potrafiacych zapewnic bytu.Nie rodzinie na odpowiednim poziomie jest
                > wybrakowany.W skrocie jest zerem.

                Masz oczywiście prawo do takiego zdania.
                O ile dla równowagi uznasz, że zerem jest kobieta, która nie potrafi urodzić dziecka i zająć się domem dbając, by można było jeść z podłogi trzydaniowy obiad. Codziennie.
                • dobrochna00 Re: związki a majątek 14.10.15, 20:43
                  Dziecka? Chyba dzieci. Czworo co najmniej smile
                  • kotradykcja Re: związki a majątek 14.10.15, 20:45
                    dobrochna00 napisał(a):

                    > Dziecka? Chyba dzieci. Czworo co najmniej smile

                    Racja wink
                • edelstein Re: związki a majątek 14.10.15, 22:15
                  No coz kobieta nie potrafiaca urodzic dziecka i zajac sie Domem jest wybrakowana.
                  • kotradykcja Re: związki a majątek 15.10.15, 08:50
                    edelstein napisała:

                    > No coz kobieta nie potrafiaca urodzic dziecka i zajac sie Domem jest wybrakowan
                    > a.

                    Rozumiem i dziękuję za sklasyfikowanie.
      • nenia1 Re: związki a majątek 14.10.15, 20:36
        Władzę zazwyczaj ma ten, kto ma odpowiednie cechy charakteru ku temu. A bardzo często te same cechy charakteru, które odpowiedają za poczucie władzy idą w parze z zarabianiem sporych pieniędzy.
      • nota_bene0 51janusz 14.10.15, 21:13
        Kozica kupa?? Nie to, żebym się czepiała.big_grin
    • paloma_blauwinder Re: związki a majątek 14.10.15, 20:14
      Dla mnie zamożność rodziny pochodzenia to kwestia trzeciorzędna. Ważniejszy jest podobny poziom mentalny (który określa też możliwości zarobkowe, nie czarujmy się), a nawet podobny poziom atrakcyjności fizycznej. No ale w moim środowisku raczej ludzie się dobierają za młodu, kiedy własnego dorobku mają tyle, co nic. Podejrzewam, że z czwartym krzyżykiem na karku (i firmą, domem, odchowanymi dziećmi) myśli się inaczej szukając partnera.
    • fomica Re: związki a majątek 14.10.15, 20:34
      Uważam że kluczowa jest nie postawa samych partnerów, bardziej czy mniej zamożnych, tylko ich rodzin. To rodziny często prezentuja podejście "obcy wszedł do rodziny i chce korzystać z naszego majątku" albo "boje się przepisac majątek na dziecko bo może jakaś obca mu kiedys odbierze".
      Dlatego nie widze problemu, gdy owa różnica majątkowa wynika z różnicy zarobków, czyli gdy para razem się dorabia, nawet jeśli jedno zarabia więcej, natomiast obawiałabym się o przyszłość związku w którym jedno jest bogate "z domu', a drugie wyraźnie nie.
      • default Re: związki a majątek 15.10.15, 13:14
        fomica napisał:

        > To rodziny często prezentuja podejście "obcy wszedł do r
        > odziny i chce korzystać z naszego majątku" albo "boje się przepisac majątek na
        > dziecko bo może jakaś obca mu kiedys odbierze".

        No ale to akurat dość zrozumiałe podejście - szczególnie kiedy mówimy o majątku świeżo wypracowanym i niezbyt wielkim.
    • spanish_fly Re: związki a majątek 14.10.15, 20:38
      Partner z kasą ma władzę tylko jeśli mu się tą władzę da, innymi słowy, jeśli się sprzedasz.
    • mamablue Re: związki a majątek 14.10.15, 22:59
      Czyli pan Darcy mógł mieć rację, kiedy na początku kiepsko widział swój związek z Elisabeth? W końcu nie wiemy, czy byli szczęśliwi. To się kiedyś nazywało mezalians wink
      • nihiru Re: związki a majątek 15.10.15, 09:03
        Kiedyś czytałam analizę "Dumy i uprzedzenia" - wedle ówczesnych pojęć, historia tam opisana była niemalże rewolucyjna. I to nawet nie ze względu na mezalians pana Darcy'ego, tylko na postawę Elżbiety - stara panna, bez perspektyw (bo bez posagu) odrzucająca oświadczyny ustawionego pana Collinsa? No way!
        • spanish_fly Re: związki a majątek 15.10.15, 15:46
          Ale sama Jane Austen czegoś takiego dokonała. To znaczy najpierw oświadczyny bogatego kawalera przyjęła, ale przez noc to przemyślałam i następnego dnia oznajmiła, że jednak za niego nie wyjdzie. Miała wtedy 27 lat więc w kategoriach tamtej epoki zdecydowanie była starą panną. A zatem wcale nie "no way".
    • asia_i_p Re: związki a majątek 15.10.15, 08:52
      Według mnie to musi być duża różnica, żeby to przeszkadzało, i bogatsza strona musi być bogatsza od pokoleń, tak, żeby partner pochodzący z tej strony miał drogie nawyki.
    • inguszetia_2006 Re: związki a majątek 15.10.15, 08:58
      Witam
      Stosunek do pieniędzy jest kluczowy, nie różnice majątkowe.
      Pzdr.
      Ing
    • dziennik-niecodziennik Re: związki a majątek 15.10.15, 11:15
      > Kto ma kasę, ten ma wladzę,i trudno mowić o autentycznym partnerstwie.

      to tylko i wyłącznie kwestia psychiki i podejscia, a nie "mania" kasy.
    • mynia_pynia Re: związki a majątek 15.10.15, 11:55
      Też tak kiedyś myślałam, jak również, że nie należy mieszać się kulturowo a nawet rasowo.
      Ale mi przeszło. Teraz jestem po trzydziestce a nawet koło czterdziestki ;P, różne sytuacje w życiu widziałam i nawet mi samej się przytrafiły a jak wiadomo człowiek z wiekiem nabiera doświadczenia.
    • julita165 Re: związki a majątek 15.10.15, 13:03
      Ja też uważam, że duże różnice w standardzie życia raczej utrudniają związki.
      Możliwe są dwie opcje
      1. różnica jest tak duża, a jedna strona tak majętna że nawet jeśli weźmie drugą na całkowite utrzymanie to zachowa standard życia sprzed związku. To jest ta chyba łatwiejsza opcja. Problemy moga pojawić się dwa. Po pierwsze rzeczywiście chęć wykorzystania swojej dominującej pozycji ekonomicznej. A po drugie - ta strona mniej zamożna może pewne "braki"
      ( nieelegancko piszę ale nic lepszego nie przychodzi mi do głowy ) utrudniające wspólne egzystowanie wynikające z gorszego wykształcenia, nie obycia w świecie. Zgoda, to raczej wyjątkowe sytuacje rzeczywiście skrajnie róznych sytuacji materialnych przed związkiem
      Opcja nr 1 wydaje mi się rzadsza.
      2. Różnice majątkowe są ale nie na tyle duże żeby strona zamożniejsza mogła w związku zachować ten sam standard życia co przed związkiem. Np. jako singiel taka osoba mogła sobie pozwolić na wakacje 3 x rok w róznych ciekawych miejscach ale w związku albo musi nadal jeździć sama albo obnizyć standard bo dla dwóch osób ze wspólnego budżetu nie da się tego sfinansować.
      Ogólnie jestem zdania że lepsze związki tworzą ludzie do sibie podobni pod każdym względem, także materialnym
      Sytuacja częstsza i rodząca więcej konfliktów bo ta zamożniejsza strona może mieć poczucie jakieś straty.
    • kotradykcja Re: związki a majątek 15.10.15, 13:12
      Sytuacja znana mi dość dobrze (bliska rodzina):
      On - po rozwodzie, dwoje dzieci, do zapłacenia alimenty ok. 1000 zł .
      Ona - bezdzietna, bez zobowiązań finansowych.
      Wykształcenie podobne.
      Jego rodzice - z dość dużymi pieniędzmi.
      Jej rodzice - niezbyt zamożni.
      Kiedy się poznali, on zarabiał znacznie więcej niż ona, alimenty nie stanowiło żadnego obciążenia, on zapewniał bardzo wysoki standard życia zarówno dzieciom jak i jej, planowali ślub i rodzinę.
      Po kilku latach (po drodze był ślub i wspólne dziecko) sytuacja odwróciła się o 180 st.
      On zarabia 1/5 tego co ona.
      I zauważyłam, że fajny do tej pory związek zaczął się sypać
      On, mimo starań, nie potrafi wskoczyć na poprzedni pułap.
      Zobowiązania wobec dzieci z poprzedniego związku wypełnia, ale kosztem jej i wspólnego dziecka.
      Ona praktycznie sama utrzymuje całą rodzinę, płaci kredyty (wspólne).
      On stara się nadrabiać pracą w domu, zajmowaniem się dziećmi.
      Ale mimo to jest im coraz trudniej się dogadać.

      I tak się zastanawiam. Dlaczego kiedy to on więcej zarabiał było OK, a kiedy ona zarabia więcej wszystko się wali?
      • triss_merigold6 Re: związki a majątek 15.10.15, 13:17
        Ponieważ facet nieproporcjonalnie mało inwestuje we wspólne gniazdo. Dla niej liczy się ta rodzina, obecna i dobro jej dziecka.
        Napisałaś, że zobowiązania wypełnia wobec dzieci z poprzedniego związku, a koszty utrzymania obecnego domu ponosi aktualna małżonka.
        Niezależnie od tego, jak bardzo pan się stara zajmować domem, to teraz zarabia za mało. Po prostu za mało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka