agaja5b Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 17:15 Przy małych dzieciach, a miałam dwie sztuki, pralka chodziła bardzo często, nawet codzinnie, bo nie tylko koszulki, śpiochy w ogromnych ilościach się brudziły, a już przy młodszej, która koszmarnie ulewała to tetrowe pieluchy, posciel, ręczniki sie zdarzały często do zmiany, podobnie moje ciuchy. Chyba nikt normalnie nie czeka z praniem rzeczy zabrudzonych kupą, czy wymiocinami kilka dni, bo raz że zaschnie, a dwa że smierdzi. Teraz dzieci starsze, ale i tak pralka co drugi lub co trzeci dzień chodzi, bo zbieram kolorami, co kilka dni wychodzą ciemne, albo kolorowe, albo białe i tak na zmiane, a jak dojdzie coś innego typu wełniana kapa, albo chodniki i masz kolejne wsady, takze mnie nie dziwi, ze pranie jest często. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 21:07 zeby nie gromadzic cuchnacych ciuchow dzieciecych to zapieralam te ufajdane, co zreszta tez robilam zawsze przed wrzuceniem do pralki dopiero co ubrudzonego. Nie wrzuciam nigdy ubrania z resztkami kupy czy z wymiocinami do pralki. Odpowiedz Link Zgłoś
agaja5b Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 11:25 Ja podobnie, ale te namoczone, zaprane też trzeba gdzies trzymać, chyba nie moknie tydzień w misce czy wannie, czekając na pranie właściwe? A jak łazienka mała to byle miska stanowi dodatkową niewygodę. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 16:47 pewnie,ze nie moknie, zapieram w umywalce, plucze i wieszam a jak nie mam w planie danego dnia prania w pralce ani kolejnego to jak ubranko wyschnie to wrzucam do kosza do prania - nie smierdzi i czeka az sie uzbiera. Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 17:15 Codziennie, 2 rodziców, przedszkolak i młodsza nastolatka. A i tak standartów ematkowych nie trzymam, pościeli nie zmieniam co tydzień, a ręczników codziennie Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 17:28 raz na tydzien,nie czesciej..Ale my mamy baardzo duzo ubrań więc jak kiedys mi się pralka zepsuła to dwa tygodnie i Emka i ja chodziłysmy w czyms innym każdego dnia ,mimo ze nic nie prałysmy..i jeszcze zostało troche zestawów. Rozumiem jak ktos ma kilka sztuk bielizny i niewiele ubrań-wtedy faktycznie trzeba prac na bieżąco. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotonaiwnych Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 17:47 Codziennie piorę, chociaż nasza rodzina mała, dwa plus jeden. Ale - mąż codziennie zużywa jedną lub dwie koszule (podczas tegorocznych upałów zdarzyło mu się i po pięć) , ja jeden lub dwa "zestawy pracowe", do tego dochodzą moje ciuchy treningowe, też codziennie komplecik, do tego dochodzi bielizna, ciuchy dziecka, nie mówiąc już o ręcznikach, które w naszej rodzinie lubimy świeżutkie i bardzo często są zmieniane. No i pościel - też często zmieniana. Mam dużą pralkę, ale mimo wszystko muszę nastawiać pranie codziennie, bo inaczej utonęłabym w stosie brudów. Ale nie prasuję, robi to za mnie pani s. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 09:47 Rozumiem dziecko- ale jak można w pracy zużyć dwa komplety ubrań dziennie? Poza tym nie napiszę nic nowego w tym wątku- jak zmieniasz co chwilę czyste ręczniki na czystsze ręczniki i pościel na jeszcze czystszą pościel- to masz dużo do roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 17:35 kurcze, ja to nawet niespecjalnie zastanawiałam sie nad tym nigdy, ale wychodzi na to, że piorę gdy jest taka potrzeba, no dobra, jak mam wyliczyć średnią, to u nas wychodzi 3 prania na tydzien. i jak jednego tygodnia upiorę 2 pralki, to w kolejnym tygodniu na pewno będzie 4, a potem mam przez moment spokój. albo jak pościele, ręczniki, czy kocyki trzeba wyprać (mamy psa, lubi wskakiwać na fotel, czy kanapę) albo ktoś z podrózy wrócił, albo przemoczyliśmy ciuchy w pracy, czy kurtki odświeżyć itd itd. no to wtedy oczywiście piorę częściej. 3 to średnia tygodniowa. Odpowiedz Link Zgłoś
mejerewa Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 17:38 8-10 pralek w tygodniu. Dwie suszarki stoją non stop pełne. Osobno białe, jasne kolory, ciemne kolory, czerwono-bordowo-różowe, ręczniki, pościele, sportowo-treningowe, wełniane. Nie liczę tu prania od święta typu firanki, narzuty na łóżka, poduszki, trampki i buty biegowe, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 18:08 Ciuszki dzieciece oraz damskie nie zabieraja duzo miejsca, ale z trzech doroslych facetow to juz prania mrowie a mrowie Jeansy, koszule, koszulki, bielizna, bluzy, swetry, czasami buty. Najmlodszy juz prawie taki jak ja, jeansy dlugosc 32 cale, wiec te jego rzeczy tez juz troche miejsca w pralce zabieraja. No i wymiana poscieli czterech z duzych lozek, reczniki, szlafroki, pizamy Zazwyczaj dwie pralki- pranie jasne i ciemne- dziennie, jak zdarzy sie jakas kurtka czy wymiana poscieli lub odswiezenie koldry, poduszek to kolejne, pranie recznikow to kolejne godziny uzywania pralki... suszarki na okraglo rozstawione, trzecia dostawiam awaryjnie Pranie jak pranie, ale prasowania ile Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 21:21 suszarki na okraglo rozstawione > , trzecia dostawiam awaryjnie > Pranie jak pranie, ale prasowania ile w tej sytuacji sprawdziłaby ci sie suszarka elektryczna można tez wtedy kupowac kurtki puchowe bez zamartwiania się, jak to suszyć, by nie zgniło Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 18:11 Wiecej przy jednym dużym niż przy dwojgu małych)) Syn trenuje minimum siedem razy w tygodniu, dwa razy aikido czasem trzy i ma dwa stroje ktore pierzemy na zmianę .I sporo ubrań do capoeiry , pralka jakoś nadąża ale w zasadzie jedno pranie dziennie sie uzbiera. Odpowiedz Link Zgłoś
magia Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 18:12 2+2 (szkolne wysokie ) + 4 koty Pralka 7kg. Tygodniowo będzie z 6 prań gdy nie ma pościeli, z pościelą i kocami może dojść do 10. Codziennie całe ubranie idzie do prania łącznie z dżinsami, + 2 ścierki kuchenne Co 2 tygodnie pościel z 3 łóżek + 3 narzuty, tona poduszek ozdobnych, ze 2 koce. Koce i narzuty są często prane z powodu kotów. Piorę po 22:00 (mam wtedy tańszą taryfę za prąd, albo w weekendy od rana), susze na dworze lub w suszarce bębnowej. Odpowiedz Link Zgłoś
panterarei Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 14:27 Kurczę..zupełnie niezłośliwie, ale mnie to ciekawi Co Ty robisz z dwoma ścierkami kuchennymi?Że są codziennie do prania? Ja takiej ścierki którą blaty wycieram do prania nie daje. Zresztą jest malutka..a ścierka jest albo nie..rozlane mleko itp wole ręcznikiem pap. wytrzeć Odpowiedz Link Zgłoś
disco-ball Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 18:16 Prawie codziennie - 7tyg maluch i 2,5 latek. Jak nie ubrania to posciel, reczniki- lubie miec swieze, a nie mam gdzie skladowac kupy "brudow" Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 18:55 codziennie, wczoraj wlasnie mi malzonek trzecia suszarke zamontowal, bo dwie nie daja rady Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 08:26 Bez sensu ta licytacja,bo wszystko zalezy od rodziny.U nas kazdy 3razy w tyg.uprawia sport wiec zbierze sie cala pralki tylko ciuchow sportowych. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 19:18 jest nas troje, córka ma ubrania jak dla dorosłej babki. Piore mniej więcej co drugi dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
mayaalex Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 19:23 u nas 2+2, dzieci 3,5 i 1,5, maz jest tylko w weekendy. Piore prawie codziennie, albo jasne albo ciemne. Ale i dzieciom i sobie zmieniam prawie wszystko po jednym zalozeniu (starszak dwa dni z rzedu moze nosic bluze z kapturem, ktora wklada do samochodu, zdejmuje w przedszkolu, zaklada jak wychodza na dwor (ale na to kurtka) i potem zaklada znow w drodze do domu). Nie lubie nosic jeansow (i wlasciwie wszystkich spodni poza garniturowymi, ktorych w tej chwili nawet nie mam) wiecej niz raz, tak samo sukienki czy sweterki. Po przyjsciu do domu przebieram sie w cos wygodnego typu miekkie dresowe spodnie - jak sie troche pouganiam za dziecmi na dywanie albo budujemy z lego na podlodze to kolana sie wypychaja i wiecej niz dwa dni tez takich ciuchow nie ponosze. Jak do tego dorzuci sie posciele i reczniki to wychodzi jedno pranie prawie kazdego dnia. Przy czym ja dodatkowo odreagowuje swoj dom rodzinny (znowu tyle prania! a to juz na pewno jest brudne? a ten sweter to ile razy mialas na sobie?) gdzie pranie to byla kara boska bo wieszac trzeba bylo na lodowatym strychu Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 21:06 Pralka na 6 kg wsadu, rodzina 2+ 2 i 3 koty = pranie codziennie ( nie mówię już o"atrakcjach" takich jak rota ). Pralka zawsze pełne, kiedyś restrykcyjnie segregowałam prania, dziś korzystam chusteczek i np. białe ubrania łącze jasno-kolorowymi. Nie wiem dlaczego tak nam wychodzi ? Za mało ciuchów ? Codziennie każdy z nas zostawia cały zestaw - od majtek, skarpetek , podkoszulek , bluzek. Spodnie staram się co kilka dni wrzucać, ale te moje chłopy to jakieś fleje i wychodzi, że góra dwa dni połażą w jednej parze ( w domu przebierają się ,ale i tak a to w szkole ubrudzą, a to domowe wyświnią). Mąż codziennie zmienia koszulę Latem to już w ogóle pranie za praniem A pościel ? A ręczniki ? Ostatnio dorzucam doprania zwykłego. A jeszcze są koty,którym też zdarzają się różne przygody Dzień bez prania, to dzień stracony ( i ciężki do odrobienia ). Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 20:46 Gdy miałam 7 kg pralkę, prałam w piątek/sobotę ciemne, jasne osobno, plus jakieś ręczniki, pościel. W sumie 3-4 prania tygodniowo. Teraz mam do dyspozycji 4 kg pralkę i robię dodatkowe pranie w środku tygodnia. 3 osoby do oprania, dwie dorosłe i nastolatka. Odpowiedz Link Zgłoś
fomica Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 20:57 Piorę średnio 2 razy na tydzień. Codziennie nie miałabym czym zapełnić pralki. Rozdzielam tylko na ciemne i białe, nie bawię się w oddzielanie tkanin, dziecięcych od dorosłych, delikatnych od pancernych itd. Wrzucam jak leci. Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 21:12 Robię raz tygodniu hurtem (nie lubię jak mi się suszarki walają po mieszkaniu, więc rozkładam 3 na 1-2 dni i z głowy. Ile razy - to zależy, normalnie 4 (jasnokolorowe, ciemne, ręczniki i pościel i osobno końskie ciuchy córki). Raz kiedyś zdarzy się uzbierać białe. Plus w tygodniu (raz na dwa tygodnie) piorę wszystkie kocie szmaty: narzutę z kanapy i foteli, kocie kocyki, poduszki i inne miziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 21:15 4 komplety poscieli 4 reczniki kapielowe 4 reczniki male 4 reczniki na silownie /fitnes /basen 5 koszul 5 bluzek +5 spodnic lub sukienek Ze trzy pary spodni 24 majtki 24 pary skarpet / rajstop 4 pizamy 6-7 zestawow na silownie 5 zestawow mundurkow szkolnych Ciuchy dla dwulatki A przeciez w kazdym tygodniu dochoddzi jakies niestandardowe pranie typu kurtki, duze swetry, firanki, zaslonki, narzuty na lozko, buty sportowe / domowe, scierki czy chodniczki lazienkowe itd. Pranie robie okolo 4-5 razy w tygodniu Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 21:19 Witam "Codzienna góra prania" u mnie nie występuje. Mój dom nie spełnia norm hotelowych. Jak ktoś rzuci ręcznik na ziemię, to nie dostanie nowego, świeżego ręcznika, tylko opiernicz;-P Pzdr. Ing Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 21:23 Piorę bardzo często. Może nie góry, ale praktycznie codziennie coś. W domu ja, mąż, córka 18 lat i syn 10. Odpowiedz Link Zgłoś
drosetka Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 23:05 u mnie rodzina 2 +2 , pralka idzie w okresie zimowym co drugi dzien, dzieciaki w każdy dzień mają cały zestaw czystych ciuchów, piore na zmianę ciemne i jasne kolory. W okresie letnim gdy mozna wysuszyć na zewnątrz zdarza mi się nawet częściej, ale ja jestem maniaczką prania, narzuty, dywaniki, poszewki wszystko lubię mieć czyste świeze i pachnące Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: "codzienne góry prania" 01.11.15, 23:40 Oczywiście, że piorę codziennie, z tym, że przy małych dzieciach rzeczywiście prania było mniej niż teraz, przy dzieciach szkolnych (ciuchy dużo mniejsze, więcej zmian na zapełnienie wsadu wchodziło, brak wf-u i dodatkowych zajęć sportowych robi różnicę). Oprócz codziennych ubrań (minimum dwa-trzy wsady w tygodniu) piorę jeszcze: - wsad ręczników z całego tygodnia (używane w domu + te noszone na basen) - stroje na wf (każde dziecię ma wf 4 razy w tygodniu) i stroje basenowe (nasze i dzieci) - ścierki kuchenne - pościel - okazjonalnie jakieś koce, kurtki, firanki, zasłony, dywaniki - w zależności od potrzeb. 5-6 wsadów na tydzień zbiera się zatem jak nic. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 06:22 Codziennie jeden wsad. Ostatnio wyjątkowo co drugi dzień, ale to już powoduje przeładowany kosz. Mam mały kosz na pranie i mało miejsca do suszenia, jeśli gubię rytm, to potem się zakopuję. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 08:09 Piorę co dwa dni. Plus jakiś dodatkowy wkład. Pranie musi mieć czas aby wyschło. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 08:25 Rodzina 2+2 dzieci wczesnoszkolne, mała 4 kilogramowa pralka. Pranie jakieś 3 do 4 razy w tygodniu. Zwykle jedno ciemne, jedno mieszane, jedno jasne i jakieś na odzież sportową plus albo "ręczne" albo pościel czy ręczniki. Jak byli młodsi to pralka chodziła codziennie a zdarzało się i dwa razy dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
zazou1980 Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 08:45 Jak byla nas trojka, to puszczalam 2 pralki w tygodniu (1 pranie jasne i 1 ciemne), odkad urodzila sie mloda i zrobila sie czworka pralka chodzi 4 razy na tydzien. Jak podrosnie, to pewnie zmniejszy sie do 3... Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: "codzienne góry prania" 02.11.15, 09:06 z 4-5 razy w tygodniu, gdy dochodza niestadardowe typu koc, kurtka, posciel to wiecej Odpowiedz Link Zgłoś