Co jakiś czas nachodzi mnie pragnienie posiadania czegoś, co samo będzie gotowało, a dodatkowo - można samo zostawić, żeby sobie gotowało i iść w cholerę, albo nastawić, żeby zupa była 10 minut po tym, jak się przyjdzie do domu

- a na gazie tak ani nie ustawię, ani nie zostawię garnka, żeby się jedzenie przygotowywało.
Oglądałam thermomixy i może są ok, ale ich cena jest mordercza. Oglądałam też podróbki thermomixa i nadal, fajnie fajnie, ale prawie 2 tysiące? No way. Na dodatek, nie mam przekonania do przemiksowania niemal wszystkiego
I są też multicookery. Za stówek kilka. Jak się trafi na promocje, to już w ogóle. Ma któraś ematka i uważa, że warto?