black_halo
15.11.15, 10:38
Wczoraj z braku lepszego zajecia pojechalam z kolezanka do centrum outletowego i mocno sie zdziwilam. Kolejka pod butkiem Michael Kors jak po kielbase w PRL, z ciekawosci weszlam bo myslalam, ze moze jakos mega tanio jest ale nie. Outletowe modele srednio po 150-200 euro. Ani jakies specjalnie ladne, wiekszosc nawet nie skorzana i jeszcze te wielkie zlote logo przyczepione do kazdego modelu. Co to jest, ze kazdy chce to miec a za ta sama cene mozna sobie kupic Rue Princesse albo Lucca Baldi?