Dodaj do ulubionych

wigilie służbowe

11.12.15, 21:27
kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107881,19322352,seks-drugs-i-rock-n-roll-trwa-sezon-na-firmowe-wigilie.html#MT
Imprezy integracyjne to wiem, ale o wigiliach takich szalonych to nie słyszalam. Ale ja w korpo nie pracuję, a u nas dwa kieliszki wina oznaczają dwa kieliszki wina na mikołajkowo-wigilijnym obiedzie w robocie. Jest catering, ciasto, gadka szmatka, grzane wino, klasyczne wino i do widzenia. Jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • heca7 Re: wigilie służbowe 11.12.15, 21:45
      Robimy od dwóch lat w restauracji. Wcześniej była w biurze ale się przestaliśmy mieścić z pracownikami. Ani tam ani tu żadnych burd nie było. Nikt nie padał pijany na twarz. Ani się nie bzykał po toaletach. Szczególnie, że te wigilie są zawsze w tygodniu pod koniec dnia pracy. A następnego trzeba się stawić w miarę przytomnym i ogarniętym wink
      Za to dziś mój mąż zalicza drugą w tym tygodniu wigilię z firmami współpracującymi. Dziś na jakimś polu golfowym, wróci o 12 w nocy. Z poprzedniej wrócił o 1.00. Wszystko fajnie gdyby nie to , że rodzinna wigilia jest w tym roku u nas. A w tą środę wyjeżdżamy na 5 dni do Białki. Wracamy w niedzielę i zostaną tylko dwa dni na ogarnięcie pozostałych spraw.
    • nutella_fan Re: wigilie służbowe 11.12.15, 21:48
      U nas (niemiecka korporacja) jest impreza w centrali (DE) rozmachem przypominajaca Oscary. Nie zartuje.
      • morgen_stern Re: wigilie służbowe 12.12.15, 07:59
        Chciałabym to zobaczyć smile u nas zdarzają sie podobne imprezy za granicą, bo firma jest ogromna, ale bywają na niej tylko ci z wierchuszki każdego oddziału, ja to mogę tylko pomarzyć smile
    • mysiaapysia Re: wigilie służbowe 11.12.15, 21:58
      W mojej firmie co roku jest impreza w grudniu, w lokalu (klubie). Byłam dwa razy, ale nie piję alkoholu, więc posiedziałam do 22, jakoś średnio się bawiłam i wróciłam do domu. W ubiegłym roku zrezygnowałam z udziału. W tym roku też nie pójdę. Nikt o to nie ma do mnie pretensji.
      W ogóle zastanawiam się - skoro ludziom nie podobają się takie imprezy, to po co na nie chodzą?
      • mia_siochi Re: wigilie służbowe 11.12.15, 22:05
        U mnie jest obowiązek. Wymigać sie można wylacznie zwolnieniem lekarskim.
        Serio.
        Rozmach średni, za to szefostwu strasznie zależy na "budowaniu zespołu". Alkohol w ilości 2 lampki wina/2 piwa na głowę.
      • elske Re: wigilie służbowe 11.12.15, 22:18
        Moja szefowa stwierdziła, że szkoda kasy na firmowy julebord. Przed samymi świetami mamy symboliczny nissegr?t (ryz na mleku gotowany na bardzo gesto, do tego dodaje sie maslo, cukier i cynamon) , pozniej kawa i ciasto. Za to miedzy marcem a majem (ustalamy date tak, zeby kazdemu pasowało), szefowa oplaca nam calodniowe wyjscie do spa. Umawiamy sie wszystkie na 10.00 w hotelu i idziemy szalec big_grin. Po poludniu mamy przerwe na obiad w hotelu , a pozniej wracamy do strefy spa. W domu jestem miedzy 19.00 a 20.00 .
        Wszystkie dziewczyny sa zadowolone z takiej imprezy swiatecznej big_grin.
    • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: wigilie służbowe 11.12.15, 22:04
      Wypad po pracy na kilka godzin do knajpy. Jest strawa, napoje (wysokoprocentowe też) i się integrujemy. Większych ekscesów nie ma. Rok temu pewni mądrzy inaczej pyszczyli, że zaproszeni powinni zostać także małżonkowie.
      • arwena_11 Re: wigilie służbowe 11.12.15, 22:38
        a tak z ciekawości dlaczego nie powinni być? Bo trzeba na siłę integrować?

        Lata temu jak pracowałam w banku, to szefostwo robiło w grudniu tzw Christmas party- czyli ochlaj z tańcami w siedzibie banku. W pierwszym roku mojej pracy postanowili ( po raz pierwszy w historii ), że nie wolo przychodzić z osobami towarzyszącymi. Ludzie byli niezadowoleni, bo nieoficjalnie grożono, że jak ktoś złamie zakaz to straci pracę. Jako jedyny złamał zakaz dyrektor kredytów, który przyszedł z żoną. Nikt go nie wyrzucił, pracy nie stracił. Zawsze się zastanawiałam, czy innym by przeszło ulgowo.
        Zwinęłam się z tej imprezy ok 21, bo zabawa z pijanym i ledwie trzymającym się na nogach po 2h zabawy towarzystwie to żadna frajda. Impreza przerodziła się w zwykły burdel. W poniedziałek wszędzie huczało od plotek kto z kim i gdzie. Zdjęcia były wywoływane ( nie było komórek z aparatami czy cyfrówek ) i potem krążyły pomiędzy departamentami co pikantniejsze.
        Jestem przekonana, że gdyby to było parę lat później, to impreza miałaby takie samo powodzenie jak ta słynna integracja z citibanku
        • lauren6 Re: wigilie służbowe 11.12.15, 22:54
          m.sadistic.pl/impreza-integracyjna-bankowcow-vt54248.htm
          To masz na myśli?
          • arwena_11 Re: wigilie służbowe 11.12.15, 23:13
            dokładnie. U nas jakby ktoś miał wtedy możliwości sprzętowe, też by mógł podobne ujęcia znaleźć.
        • memphis90 Re: wigilie służbowe 12.12.15, 09:59
          Naprawdę ludzie wyzwoleni na 2h spod kuratali małżonków gzili się po kątach? I jeszcze byli niezadowoleni, że żonkom nie wolno było przyjść...? W życiu nie byłam w takiej sytuacji i nie znam osób, które tak by się zachowywały.
          • arwena_11 Re: wigilie służbowe 12.12.15, 10:36
            No ci co się gzili byli bardzo zadowoleni, że nie było osób towarzyszących. Niezadowoleni byli inni. Ci niezadowoleni, zwijali się po 2-3h. Impreza sama w sobie trwała do rana.

            Ja się wtedy pierwszy raz z czymś takim spotkałam w pracy.

            Z samą integracją to miałam do czynienia wcześniej. Jako sternik ( jeszcze na studiach) prowadziłam jacht na imprezie organizowanej przez jedną z fińskich firm dla swoich kontrahentów. Łodzi było ok 10. Załoga weszła do mnie na jacht z 2 zgrzewkami piwa. Alkohol lał się strumieniami. Jeszcze na ognisku organizowanym przez nas się jakoś trzymali, bo potem musieli jeszcze wsiąść na łodzie i dopłynąć do portu na nocleg. Byliśmy ( wszyscy sternicy ) zaproszeni na ich imprezę w Bankowcu. Pierwszy raz widziałam tyle alkoholu. Ludziom puszczały wszystkie hamulce - panowie prezesi, dyrektorzy zachowywali się jak gimnazjaliści. My dosyć szybko wróciliśmy na łodzie i tam sobie zrobiliśmy własną imprezę.
            Większość tych ludzi miało obrączki na palcach.

            Z weekendu wracałam bogatsza o wypłatę ( 500 zł ) i 24 puszki z piwem, jakie znalazłam na łodzi kiedy ją sprawdzałam przed zdaniem. Zresztą każdy sternik na swojej łodzi znajdował puszki z piwem, które się walały wszędzie. Widocznie nie dali rady wypić wszystkiego, a potem mieli już mocniejsze trunki.
          • 3-mamuska Re: wigilie służbowe 13.12.15, 23:29
            12.12.15, 09:59
            Naprawdę ludzie wyzwoleni na 2h spod kuratali małżonków gzili się po kątach? I jeszcze byli niezadowoleni, że żonkom nie wolno było przyjść...? W życiu nie byłam w takiej sytuacji i nie znam osób, które tak by się zachowywały.

            To pewnie ci którzy na codzień czuja do siebie mięte. Po alko puściły wszystkie hamulce.
            I oni napewno byli zadziwieni z braku drugich połówek.
            Mysle ze firma chciała zaoszczędzić.
      • beataj1 Re: wigilie służbowe 11.12.15, 22:46
        Zawsze mnie zadziwiają takie pomysły. Jestem partnerką korposzczurka i ostatnie na co mam ochotę to poznawanie jego znajomych z pracy. Nie widzę potrzeby ani sensu. Praca to praca, życie to życie. jeśli chłop zaprzyjaźniłby się z kimś z fabryki to spoko można się poznać na swobodnym gruncie a nie na zlocie firmowym.
        Fakt że bawi mnie jak jego pracownicy z bojaźnią bożą mówią chłopu dzieńdobry (czasem ich spotykamy gdzieś na mieście) ale potrzeby zacieśniania relacji nie czuje.
        On jedzie i się realizuje na zdrowie, ja na szczęście nie musze...
        • kandyzowana3x Re: wigilie służbowe 11.12.15, 23:16
          to chyba tez kwestia formy. u mnie imprezy miały formę oficjalniego balu w hotelu itd. dziwne wiec by było nie zapraszanie partnerów. u mojego męża to raczej kolacja w restauracji i partnerów się nie zaprasza smile.
          • beataj1 Re: wigilie służbowe 11.12.15, 23:22
            Nawet jakby to był mega bal to prędzej jako partnerka widzę w tym kłopot niż rozrywkę. Potrafię być urocza i nawiązywać dobre relacje ale nie ciągnie mnie do tego. Dlatego cieszę się że nikomu nie przychodzą do głowy pomysły z zapraszaniem cywilów.
            piknik rodzinny 2 razy do roku to tyle ile jestem w stanie znieść.
          • nutella_fan Re: wigilie służbowe 12.12.15, 05:48
            U nas tez bal z noclegiem w hotelu, ale nikt nawet nie mysli o zapraszaniu/przyprowadzaniu drugich polowek. To przeciez impreza firmowa a nie wesele w rodzinie. Moj maz tez dzisiaj w nocy wrocil ze swojego Christmas Party, ja wtedy slodko spalam.
            • kandyzowana3x Re: wigilie służbowe 12.12.15, 09:50
              u nas akurat noclegów nigdy nie było. A jednak forma oficjalnego balu wymusza trochę inna formę. o walorach balu jako formy rozrywki możemy oczywiście podyskutować wink.
        • pani_leonia Re: wigilie służbowe 12.12.15, 10:21
          beataj1 napisała:


          > Fakt że bawi mnie jak jego pracownicy z bojaźnią bożą mówią chłopu dzieńdobry (
          > czasem ich spotykamy gdzieś na mieście) ale potrzeby zacieśniania relacji nie c

          skoro sie go boja to musi byc z niego niezy s.... a skoro ciebie to bawi to dobrze sie dobraliscie

          nie wyobrazam sobie zeby do szefa podchodzic ze strachem czy cos w ten desen, to nie jest normalne i swiadczy przede wszystkim o szefe
    • 1.kinia Re: wigilie służbowe 11.12.15, 22:10
      u nas jest kawa i ciastko, ale koleżanka z korpo właśnie dziś pojechała na "wigilię" - wypasiony hotel w miejscowości turystycznej i od kiedy jest nowy kierownik to wóda do woli.
    • slonko1335 Re: wigilie służbowe 11.12.15, 22:24
      W czasie pracy, każdy przynosi coś-najlepiej własnoręcznie zrobionego, lista krąży od dwóch tygodni i każdy się wpisał co przyniesie coby nie trafiło się 9 makowców na przykładwink. Zero alkoholu oczywiście...i gadka szmatka.
    • capa_negra Re: wigilie służbowe 11.12.15, 22:54
      U mnie catering - od lat ta sama sprawdzona firma, typowe potrawy wigilijne, zero alkoholu.
      • lewababa Re: wigilie służbowe 11.12.15, 23:32
        własnie wrociłam z takiego spotkania
        kolacja w knajpie -4 godzinki,dobre żarełko,prezenty losowanki-niespodzianki
        nie jestem fanką tego typu imprez,ale było całkiem przyjemnie -dobre żarełko,fajne towarzystwo i tyle
        bez budowania nie wiadomo jakiego klimatu ..
        było-odfajkowane i tyle -nie dopisywałabym do tego żadnej ideologii


    • piepe Re: wigilie służbowe 11.12.15, 23:33
      drinkit napisała:

      > Jak jest u Was?

      Konieczność spoufalania się z ludzmi, z którymi nie ma się wiele wspólnego i którzy w kazdej chwili, za pięć piętnasta, mogą zostać zwolnieni. Wiadomo, kiedy u nas wypada wigilia firmowa - większosc bierze wtedy urlop.
      • leanne_paul_piper Re: wigilie służbowe 12.12.15, 00:56
        Współczuję, że musisz pracować w takim miejscu. U mnie jest zgrany zespół, lubimy się między sobą i już niejedną imprezę razem spędziliśmy. A i posunąć kogoś też nie tak łatwo.
        W ogóle trudno mi sobie wyobrazić, że nie nawiązuję kontaktów w pracy, w której spędzam 1/3 życia.
        U nas są fajne kolacje wigilijne w restauracji, zresztą jak też każda inna impreza, czy to we własnym gronie czy z zewnętrznymi partnerami.
        • piepe Re: wigilie służbowe 12.12.15, 01:48
          U nas też tak było i udają, ze jest. Byłam tylko na 1 wigilli, od razu po przyjęcu do pracy - jakiś gość, którego pierwszy raz widziałam na oczy życzył mi zdrowia dla mojego dziecka. Oczywiscie to była tylko formułka grzecznosciowa, ale dlaczego on widział, ze mam dziecko, a ja o nim nic?
          Część ludzi się spotyka, ale to muszą byc prawdziwe przyjaznie - tak jak pisałam zwolnienia u nas są jak na filmie, 5 minut przed 15 w piątek, nie wiadomo na kogo trafi w chudym okresie.
    • ivaz Re: wigilie służbowe 12.12.15, 00:09
      U nie nie ma wigilii, bonów, kasy, ani paczek na Święta a, 24 grudnia normalnie pracujemy do 16.15.
      • bi_scotti Re: wigilie służbowe 12.12.15, 00:24
        Elegancki Christmas lunch serwowany przez top management, bez alkoholu z live music w tle w najwiekszej sali instytucji specjalnie udekorowanej i oswietlonej - brzmi nudno ale poniewaz ludzie sa fajni najczesciej jest autentycznie przyjemnie i wesolo. Jedzenia jest duzo, rozmaite i przyzwoite, szczegolnie desery bywaja deadly dla lasuchow wink Wiekszosc mniejszych zespolow umawia sie oddzielnie na taki bardziej intymny Christmas lunch lub dinner innego dnia, wtedy juz za wlasne pieniadze kazdy sobie moze zamowic tyle %%% ile mu trzeba, nie znam nikogo kto by przedawkowal wink Wiekszosc znanych mi ludzi preferuje Christmas lunches od wyjsc wieczornych, bo ten okres w grudniu przed koncem roku jest najczesciej tak pelen roznych rodzinno-zakupowo-porzadkowych zajec, ze malo komu chce sie spedzac wieczor w sukni bez plecow i z polowa przodu, na szpilkach i w towarzystwie kolegow z pracy skupionych wewnetrznie na tym, co jeszcze trzeba skonczyc przed przerwa swiateczno-noworoczna wink
    • lauren6 Re: wigilie służbowe 12.12.15, 06:41
      Zależy w której firmie. W miedzynarodowej korpo nie mieliśmy wigilii, bo jest niepoprawna politycznie. Zupełnie inna bajka to wigilia w małej firmie. Sympatyczna kolacja w knajpie.
      • bi_scotti Re: wigilie służbowe 13.12.15, 17:18
        lauren6 napisała:

        > Zależy w której firmie. W miedzynarodowej korpo nie mieliśmy wigilii, bo jest n
        > iepoprawna politycznie.

        Co kraj to obyczaj wink Moja firma nie jest corpo, ale jest jak najbardziej diverse jesli chodzi o zatrudnione osoby. I Christmas sie obchodzi ze wszystkimi dekoracjami, kartkami, muzyka etc. etc. etc. Koledzy i kolezanki wyznajacy inne religie lub, jak ja, nie wyznajacy zadnych przyjmuja ze spokojem powszechne zyczenia "Merry Christmas" tudziez nie buntuja sie przeciwko skroconym dniom pracy gdy celebruje sie to czy tamto wink Przyjmujemy tez bez bolu "sluzbowe" Christmas chocolates i dekorujemy swoje biurka "przydzialowymi" poinsettias. Tylko sniegu nie ma sad
    • rainbow.rainbow00 Re: wigilie służbowe 12.12.15, 07:45
      U mnie (mała firma - 15 osób) elegancka kolacja w wypasionej restauracji na Krakowskim Przedmieściu, spokojnie i bez nadmiaru alkoholu, oczywiście po pracy. Wszyscy idą, bo nie wypada nie przyjść, chociaż tak naprawdę większość nie ma na to ochoty. Co innego gdyby takie spotkanie było w godzinach pracy.
    • morgen_stern Re: wigilie służbowe 12.12.15, 08:01
      Jak co roku posiadówka w restauracji, kiedyś było dłużej i więcej alkoholu, ale kryzys dotknął i nas smile więc będzie bardziej lajtowo i krócej.
    • eliszka25 Re: wigilie służbowe 12.12.15, 08:27
      u nas sie to nazywa kolacja swiateczna albo po prostu "swiateczne jedzenie" w doslownym tlumaczeniu. polega to na tym, ze wlasciciel firmy zaprasza pracownikow do jakiejs restauracji na kolacje. czasem z rodzinami, ale czesciej bez. w zaleznosci od wielkosci/zamoznosci firmy restauracja jest mniej lub bardziej elegancka.

      takie cuda sie raczej nie dzieja, przynajmniej nigdy o tym nie slyszalam. alkohol nie leje sie strumieniami. jest jakies wino do kolacji, ewentualnie szampan, jesli odbywa sie to blizej nowego roku niz swiat. po kolacji towarzystwo rozchodzi sie do domow.
      • najma78 Re: wigilie służbowe 12.12.15, 08:59
        U mnie Christmas dinner dla ogolu czyli uczniow tez byl wczoraj. Oprocz tego kazdy department robi swoj. U nas bedzie w przyszly piatek (potem mamy w tyg wakacji, bo to szkola) i jedzenie zamawiane jest zewnatrz, alkoholu nie bedzie (szkola) ale bedzie milo. Po lunch nie ma juz zajec. Uzniowie jak i my wychodza wczesniej do domu. Ludzie umawiaja sie tez na prywatne imprezy, tez mnie pytano czy z nimi pojde we srode zaraz po pracy ale nie dam rady.
    • kai_30 Re: wigilie służbowe 12.12.15, 08:55
      Mój mąż (branża finansowa) ma co roku wypasione spotkania wigilijne w restauracji, z alkoholem, a jakże, ale bez szaleństw. Tzn on nie szaleje, nie wiem jak inni, możliwości z pewnością są wink Wraca zwykle koło północy. Natomiast w mojej budżetówce w tym roku zawisło ogłoszenie - zaproszenie od szefa na spotkanie wigilijne z poczęstunkiem. Warunkiem uczestnictwa jest wpłata 20 zł od osoby big_grin Taki mały kontraścik.
    • melancho_lia Re: wigilie służbowe 12.12.15, 09:59
      Każdy cos tam przygotowuje, siadamy razem któregoś popołudnia bliżej swiat i tyle. Żadnych popijaw, seksu na stole itp. Nudno jest wink
      • lena36 Re: wigilie służbowe 13.12.15, 16:58
        Bez seksu na stole? Eeeee to co to za Wigilia....😀
    • memphis90 Re: wigilie służbowe 12.12.15, 10:06
      U nas wigilia po pracy; w godzinach pracy raczej się nie da. To, co dla mnie jest kuriozalne, to zrzutka na prezent dla dyrektora - jesteśmy po zmianie właściciela i fuzji dwóch firm- w starej takich pomysłów nie było, ale gwardia z drugiego zespołu przyszła z fochem, dlaczego u nas pieniądze jeszcze nie zebrane, jak oni mają prezent kupić. W głowie mi się nie mieści i ta służalczosc pokroju Jarzabka i podejscie szefa, ktory zarabia kokosy, a laszczy się na jakies posciele czy inne świeczniki, zamiast ukrocić takie pomysly raz a dobrze. Bonow/paczek dla dzieci/premii na święta dla pracowników to już nie ma.....
    • dziennik-niecodziennik Re: wigilie służbowe 12.12.15, 10:16
      u nas nie ma wigilii pracowych. uwazam ze moje pracownice wystarczająco dużo czasu spędzają w pracy i nie powinnam im jeszcze zabierac dodatkowego wieczoru na kiszenie się we własnym gronie. zwłaszcza ze przed świetami wszystkie mają wystarczająco dużo roboty.

      za to co roku organizujemy sobie babskie wyjscie w Dzien Kobiet smile
      • chocolate_cake Re: wigilie służbowe 12.12.15, 11:04
        Szkoła katolicka więc oczywiście nie ma żadnego alkoholu.
        Spotkanie mamy o 17.00 a pracę kończymy tego dnia najpóźniej o 15.00 więc nie każdemu chce się drugi raz przyjeżdżać ani tyle czekać. Spotkanie na terenie szkoły i każdy musi coś przynieść. Od lat nie chodzę bo mi się nie chce. Szkoda mi czasu po południu.
      • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: wigilie służbowe 12.12.15, 11:23
        Wspaniałe podejście: odmówić pracownicom miłego, luźnego wieczoru w swoim gronie by mogły pozapieprzać przed świętami w domu big_grin
        • arwena_11 Re: wigilie służbowe 12.12.15, 11:28
          a bo ty myślisz, że jak pójdą to w nocy nie będą zapieprzać? Tak się chociaż wyśpią tongue_out

          Nigdy nie lubiłam obowiązkowych spędów w czasie wolnym.
        • lauren6 Re: wigilie służbowe 12.12.15, 11:30
          To pomyśl o takich jak ja matkach na macierzyńskim: pracodawca męża odmawia mi wolnego, miłego wieczoru! Zamiast tego będę musiała sama zasuwać przy 2 dzieci, bo chłop jest na obowiązkowej wigilii w knajpie.
        • dziennik-niecodziennik Re: wigilie służbowe 13.12.15, 23:28
          ależ ja im w żaden sposób nie odmawiam spędzania miłego luźnego wieczoru big_grin niech sie umówią i spędzają ile chcąc smile
    • kocianna Re: wigilie służbowe 13.12.15, 17:43
      U nas jest duża Wigilia w centrali , na którą możemy zabrać dzieci (i każdy chce mieć fotkę z Szefem). Śpiewamy kolędy i jest dobre jedzenie z centralnianej kuchni. Potem mamy mniejszą Wigilię w oddziale, jedzenie przywożą z centralnianej kuchni. Kiedyś były jeszcze dziecięce imprezy, typu zdobienie pierniczków, ale jak szef się zmienił, to już dziecięcych nie ma. Zawsze uciekam z łamania się opłatkiem, nie znoszę tego, mogę się łamać, ale z kolegami z pokoju, a nie hurtowo. Jedna i druga jest organizowana w piątek, na godzinę przed końcem dnia pracy, więc wszyscy spieszą się do domu i żadnego długiego imprezowania nie ma.
    • koronka2012 Re: wigilie służbowe 13.12.15, 19:44
      Drzewiej bywałosmile był to regularny bal wigilijny, zazwyczaj w dość ekskluzywnym miejscu. I były to imprezy warte wspomnieńtongue_out
      Teraz mam tradycyjnego śledzika, od którego najchętniej bym się wymigała, nie kręci mnie zbiorowe składanie sobie życzeń.
    • tatrofanka Re: wigilie służbowe 13.12.15, 20:09
      Mój mąż ma swoja firmę i co roku organizuje takie spotkania świąteczne.
      Barszcz z uszkami, mięso na cieplo, zimna plyta i wodka.
      W dobrym lokalu.
      Branża męska.
      Napija sie chlopaki, mąż rozda premie i do domów.
      Całość trwa ok 4-5 h
    • viridiana73 Re: wigilie służbowe 13.12.15, 21:11
      Mamy imprezę integracyjną, na koszt firmy, ale na początku stycznia. Fajnie, bo przed świętami pewnie nikt nie miałby czasu ani chęci. Spotkanie jest w restauracji: tańce, hulanki, swawole, alkohol. Nikt się nie wykręca, bo się lubimy a okazji do integracji nie ma zbyt wiele.
      • viridiana73 Re: wigilie służbowe 13.12.15, 22:06
        Aha, ekscesy się zdarzają, ale rzadko i są typowe: zwymiotowanie do donicy, upicie się i zdjęcie majtek, takie tam... Raz koleżanka przesadziła z alkoholem i właściciel lokalu (!) odholował ją rankiem do domu. Opowiadała nam potem, że gdy już odespała i oprzytomniała, synek zapytał ją drżącym głosem: "Mamusiu, a teraz już zawsze ten pan będzie cię odprowadzał do domu?"...
    • mynia_pynia Re: wigilie służbowe 13.12.15, 22:19
      Mamy u siebie w pracy w godzinach pracy (zapowiedziana zaczyna się o 11:30 zapewne do 13-14h.
      A wieczorem idę na drugą do knajpy z ludźmi z poprzedniej pracy wink a pomiędzy jedną a drugą zaliczam przedszkole i jasełka ;P.
    • tereska.z.bombaju Re: wigilie służbowe 14.12.15, 07:04
      Firmowej wigilii nie ma, każdy wydział coś tam w swoim zakresie przygotowuje.
      My tworzymy grupę z różnych wydziałów, przyjaźnimy się, często robimy sobie imprezki, również wigilijną.
      Jest dobre jedzenie, dużo wódki i ekscesy. Jest fajnie, wszystko we własnym zamkniętym, zaufanym gronie
    • aga90210 Re: wigilie służbowe 14.12.15, 08:37
      Nie wiem, czy ja jestemm slepa,bo bywalam na wielu firmowych imprezach, gdzie byl nielimitowany alkohol, i seksu po katach nie widzialam nigdy.
      W tym roku tez hyla wigilia- ktora przyjela jakas politycznie poprawna nazwe, aby nie urazic nie-chrzescijan (mamy kilku muzulmanow i hinduiste). Byla 12 daniowa kolacja (malenkie porcje) w ktorej trakcie rozdawano nagrody. Potem muzyka i impreza, na druga czesc mogli dolaczyc partnerzy (choc malo komu sie chcialo na 22). Owszem, wiele osob bylo podchmielonych. Ale to nie znaczy, ze wymiotowali, wieszli sie na szyjach albo seksili...
      Osobiscie lubie firmowe wigilie, milo tak na koniec roku, u mnie przynajmniej nie ma wtedy duzo pracy, prawie kazdy bierze wolne od wigilii do sylwestra. Przez to ludzie nie sa tacy zestresowani i kazdy wypatruje swiat.
      • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: wigilie służbowe 14.12.15, 11:01
        U mnie to samo. Są mniejsze ekscesy, np. rok temu jeden chłop upił się tak, że leżał pod stołem, ale koledzy wsadzili go do taksówki i dojechał do domu. Żadnego sekszenia się po kątach, ani na Wigilii Firmowej, ani na wyjazdach intrgracyjnych. Jeśli ktoś boi się o swojego współmałżonka widocznie ma podstawy, lepiej takiej osoby samej nigdzie nie puszczać, tylko co to za sens być z człowiekiem, który spuszczony ze smyczy szaleje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka