Dodaj do ulubionych

święto kina, psia mać

13.12.15, 09:40
kto zgadnie ile na "święcie kina" w Multikinie trzeba było zapłacić za nachosy? Nie Warszawa, ale duże miasto wojewódzkie.
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 09:44
      Święto kina, a nie tania wyżerka. Za bilet pewnie mniej zaplacilaś?
    • dido_dido Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 09:56
      Ile?
      Bo ja w cinema city za bilet zapłaciłam 11 pln. Nachosów nie kupiłam bo kolejka mnie odstraszyła.
    • sumire Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 10:01
      Mieli za darmo wydawać? Toż wiadomo nie od wczoraj, że jedzenie i picie w multipleksach jest drogie...
    • ichi51e Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 10:06
      21 bez zniżki? Imho to jest drogo. No ale powiedzmy ze to nie trzeba traktować jako ceny za przekąskę tylko po prostu normalny posiłek.
    • cauliflowerpl Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 10:10
      Tęsknię za czasami, gdy kino było kinem a nie fast foodem...
      • nevada_r Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 11:01
        >Tęsknię za czasami, gdy kino było kinem a nie fast foodem...

        A niby gdzie takie kino kiedyś widziałaś? Chyba w prlu, gdzie nic nie chrupano, bo nic nie było. W kinie ZAWSZE sprzedawano jedzenie, co więcej - czasem robiono przerwę i zapalano światło, żeby ludzie mogli sobie to jedzenie kupić bezpośrednio na sali. Jak ci tak strasznie przeszkadza to jedzenie, to albo poszukaj kina studyjnego, w którym jedzenie jest zakazane albo oglądaj filmy w domu, bez chrupania. Kino to rozrywka dla mas [a lud lubi się najeść], a nie opera, na litość.
        • koronka2012 Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 11:45
          No nie, nawet teraz nie w każdym serwują jedzenie.
        • cauliflowerpl Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 12:17
          Nie rozhisteryzowałaś się aby zanadto? Serio, reakcja lekko nieproporcjonalna...
        • wegatka Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 12:42
          nevada_r napisała:

          > A niby gdzie takie kino kiedyś widziałaś?

          Doprawdy rozczuliłaś mnie tym pytaniem smile Musisz być chyba bardzo młodą osobą smile
          • nevada_r Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 13:47
            >Doprawdy rozczuliłaś mnie tym pytaniem smile Musisz być chyba bardzo młodą osobą

            Powiedzmy, że średnio młodą [niestety]. tongue_out Rozumiem, że w prlu żarcie w kinie nie było sprzedawane, bo i tak nic nie było. Niemniej, jak kino powstało, to niemal od razu zaczęto tam sprzedawać przekąski. i naprawdę nie rozumiem oburzenia - to jest KINO, rozrywka dla mas. A masy lubią zjeść, niestety. wink

            A jak tak to komuś przeszkadza, to są kina, w których jeść nie można, można wybrać się do takiego. Albo pójść do opery; tam to w ogóle będzie elegancko, ą i ę. Albo po prostu oglądać w domu.
            • kaz_nodzieja Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 19:09
              W operze, w przerwie (ma ta przerwa jakąś nazwę, ale nie pamiętam) też można kupić.
              • nickbezznaczenia Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 20:52
                Proszę, gazeto:

                www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiEiN2TztnJAhUjd3IKHf5IDikQFggcMAA&url=https%3A%2F%2Fpl.wikipedia.org%2Fwiki%2FAntrakt&usg=AFQjCNG7vak2AnliJBKERlDm-1n8eObfvw
            • babunia_wygodka Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 16:28
              nevada_r napisała:

              > >Doprawdy rozczuliłaś mnie tym pytaniem smile Musisz być chyba bardzo młodą
              > osobą
              >
              > Powiedzmy, że średnio młodą [niestety]. tongue_out Rozumiem, że w prlu żarcie w kinie n
              > ie było sprzedawane, bo i tak nic nie było. Niemniej, jak kino powstało, to nie

              Jakie, żesz, mać, "nic nie było"? Paluszków nie było? Prażynek jakichś (wiesz w ogóle, co to takiego, pani 'średnio młoda'?), prażonej kukurydzy nawet, mimo ucisk komunistyczny? No ludzie, toż to naprawdę osłabiające jest, jak się słyszy to "nic nie było".
        • aankaa Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 13:31
          czasem robiono przerwę i zapalano światło, żeby ludzie mogli sobie to jedzenie kupić bezpośrednio na sali

          ???
          • nevada_r Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 13:48
            >czasem robiono przerwę i zapalano światło, żeby ludzie mogli sobie to jedzenie kupić bezpośrednio na sali

            >???

            O, po sali kinowej chodziła taka pani:
            s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/8d/5d/e9/8d5de9a4db0dc02371041b74f925c0b3.jpg

            I sprzedawała orzeszki, hotdogi, picie i inne. I to już kilkadziesiąt lat temu było standardem. tongue_out
            • lieu Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 18:14
              ale to chyba w Stanach?
              • nevada_r Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 20:27
                >ale to chyba w Stanach?

                Nie, nie tylko w Stanach. W Europie też; na pewno w Anglii. W niektórych powieściach A. Christie są wzmianki o tym - robiono przerwę podczas seansu, zapalano światło i na salę wchodziły panienki z tacami z jedzeniem. Nie wiem jak było w innych krajach, ale jestem bankowo pewna, że było podobnie.

                I nie mam pojęcia, czemu protestujecie - to zjawisko jest obecne od kilkudziesięciu lat przynajmniej i nie ma w tym nic złego. Ludzie idą do kina, żeby się dobrze bawić; dlaczego nie mają przy tym czegoś zjeść? Jak ktoś chce nieskalanych przeżyć duchowych, to ma kina, w których jedzenie jest zakazane, opery albo własną kanapę w domu. Nie narzekać! wink
                • nickbezznaczenia Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 20:56
                  Kiedyś w kinach się paliło papierosy i spluwaczki też stały.

                  W sumie jestem za, bo palę.tongue_out
                  • nevada_r Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 21:01
                    Owszem, ale ktoś tu pisał, że tęskni za czasami, kiedy kino nie było fastfoodem, co świadczy o tym, że nie ma pojęcia, jaka jest natura kina i o tym, jakie było kiedyś. tongue_out

                    I przyznam, że mnie się zdarzyło parę razy być na seansie, na którym jedzenie było zabronione, a poszłam na taki specjalnie, bo trudno oglądać takie "W ciemności", pogryzając popcorn. tongue_out Ale dla równowagi byłam też na takim, na którym można było sobie zamówić nie tylko popcorn, ale i piwo, co z kolei świetnie pasowało do "Grindhouse", które oglądałam.
                    • nickbezznaczenia Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 21:09
                      Kiedyś jest pojęciem bardzo subiektywnym przecież wiesz o tym.

                      Biorąc pod uwagę średnią wieku forumowiczek, na pewno nie żyły w czasach, o których pisałyśmy obie, bo i my wtedy nie żyłyśmy.

                      A skoro to ich ' kiedyś' wspominają z sympatią, znaczy to ni mniej ni więcej, że taka atmosfera im w kinie odpowiadała, a obecna drażni.

                      Wobec powyższego Twoje uwagi są nieadekwatne.

                      Smród jedzenia w kinach skutecznie zniechęcił mnie do ich odwiedzania, bo pamiętam inne czasy.
                      Porównywanie krajów też w sumie nie ma sensu,ponieważ nawet dzisiaj w różnych różnie podchodzi się do rozrywki i publiczności. Vide teatry brytyjskie i polskie na przykład.

                      • nevada_r Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 21:17
                        No to niech drażni, rozumiem to. Tylko czemu od razu pisać o tym z taką pogardą? Jedzenie w kinie nie jest obiektywnie ani lepsze, ani gorsze niż niejedzenie.

                        I jak to już było wielokrotnie wskazywane - są alternatywne kina; bez sensu iść do multipleksu a później narzekać, bo wszyscy jedli popcorn.
                        • nickbezznaczenia Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 21:21
                          Nie lubię pogardy w niczyim wykonaniu, ale gdy piszesz, że są kina studyjne, nie zauważasz pewnego problemu. Nie każdy mieszka w mieście z takimi kinami i nie wszystkie filmy można obejrzeć w kinach studyjnych.
                          Odsyłanie kogoś do domu,aby sobie obejrzał jest w sumie również lekceważące.

                          • ichi51e Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 21:34
                            Ciekawe ile osób by kupowało bilety na seanse bez jedzenia za 50 zeta...
                            • nickbezznaczenia Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 21:37
                              Sporo osób kupowałoby bilety tańsze i wówczas sala byłaby pełna. Nie tak jak dzisiaj -6-10 osób na widowni.
                            • misterni Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 16:50
                              Jakby bilety były po 8-10 zł, to sala byłaby pełna.
                          • nevada_r Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 21:35
                            No ok, to jakie widzisz rozwiązanie? Bo - czy nam się to podoba, czy nie - ludzie głosują portfelami. Dodatkowo kina zarabiają na sprzedaży przekąsek, więc raczej nie zdecydują się na nagłe zrezygnowanie z tej działalności. Więc pozostaje tylko przyzwyczaić się albo usilnie szukać innego kina, nie widzę innego rozwiązania.
                            • nickbezznaczenia Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 21:39
                              Rozwiązanie podałam wyżej pod postem forumowiczki na literę I plus jakaś cyfra.
                          • anty_nick Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 10:07
                            nickbezznaczenia napisał(a):

                            > Nie lubię pogardy w niczyim wykonaniu, ale gdy piszesz, że są kina studyjne, ni
                            > e zauważasz pewnego problemu. Nie każdy mieszka w mieście z takimi kinami i nie
                            > wszystkie filmy można obejrzeć w kinach studyjnych.
                            > Odsyłanie kogoś do domu,aby sobie obejrzał jest w sumie również lekceważące.

                            >
                            ale przeciez to takie ematkowe.
                            Nie raz i nie dwa było napisane rozwiedź się, wystaw mu walizki za drzwi. Przecież to takie proste. ?
                            No więc z tym kinem to też.
                            Nie podoba się sprzedaż jedzenie czy konsumpcja w kinach, można pójść do małego, studyjnego kina, albo w domu obejrzeć film wink
                        • rosapulchra-0 Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 05:46
                          Gdzie ty wyczytałaś pogardę?
                        • cauliflowerpl Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 06:55
                          "Tylko czemu od razu pisać o tym z taką pogardą"

                          O serio, z pogardą?
                          Dziewczyno, chyba jakiś lekki problem masz ze sobą i swoim odbiorem kina.
                          To melancholia była, nie pogarda big_grin
                          Meliskę sobie strzel i poszukaj naprawdę poważnych problemów wink

                          Kurde, ludzie to bywają nadwrażliwi....
                          • nevada_r Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 11:21
                            O, proszę:

                            "Nie ogarniam po co ludzie kupują żarcie na 1h oglądania filmu i żrą świństwa w ciemności, niewygodzie, z kartonu jak świnie z koryta. Z głodu zdechną w trakcie..? "

                            No i co, nadwrażliwa jestem?
                            • cauliflowerpl Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 12:57
                              A, myslalam, ze sie caly czas odnosisz do mojego westchniecia do starych, dobrych czasow.
                              Co do meritum - do kina przestalam chodzic gdy zaczelo smierdziec popcornem. Filmy ogladam najczesciej z perspektywy rowera stacjonarnego.
                        • babunia_wygodka Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 16:34
                          nevada_r napisała:

                          > No to niech drażni, rozumiem to. Tylko czemu od razu pisać o tym z taką pogardą
                          > ? Jedzenie w kinie nie jest obiektywnie ani lepsze, ani gorsze niż niejedzenie.

                          Niejedzenie jest obiektywnie lepsze, bo nie trzeba znosić chrupania, ślurpania, szelestu i syfu z rozsypanej kukurydzy dookoła, za to można się skupić na odbiorze filmu.
                    • babunia_wygodka Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 16:32
                      nevada_r napisała:

                      > Owszem, ale ktoś tu pisał, że tęskni za czasami, kiedy kino nie było fastfoodem
                      > , co świadczy o tym, że nie ma pojęcia, jaka jest natura kina i o tym, jakie by
                      > ło kiedyś. tongue_out

                      Ktoś tu też pisał, że po konwenanse to do opery. Co świadczy o tym, że nie ma pojęcia, jaka jest natura opery i jaka była kiedyś.

                  • bi_scotti Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 00:43
                    nickbezznaczenia napisał(a):

                    > Kiedyś w kinach się paliło papierosy

                    Owszem, zaliczylam iles tam filmow w takich kinach w Paryzu daaaaawno temu wink Najsmieszniejsze bylo zas to, ze bilety mialy numerowane miejsca - miejsca dla palaczy byly w przednich rzedach wiec pod koniec filmu ekran widzialo sie przez mgle dymu z papierosow - unforgettable tongue_out Wspomniec fajnie ale juz dzis bym do takiego kina nie poszla, eh.
        • melmire Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 14:44
          Zapraszam do Bordeaux, do Utopii - nie ma zarcia, nie ma reklam, nie ma mozliwosci wejscia na sale po rozpoczeciu seansu smile
    • mid.week Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 10:29
      Nie ogarniam po co ludzie kupują żarcie na 1h oglądania filmu i żrą świństwa w ciemności, niewygodzie, z kartonu jak świnie z koryta. Z głodu zdechną w trakcie..?
      • leanne_paul_piper Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 14:03
        Standardowo film trwa 2 godziny, do tego jak się idzie na dwa, trzy seanse dobierane tak, aby obejrzeć je jeden po drugim, albo na całą noc kinomana, to nie ma siły, człowiek jest spragniony, a tez i coś by przegryzł. Nie rozumiem, skąd ta pogarda dla normalnej czynności, jaką jest picie i jedzenie. Tak jak powiedziano, kino to nie opera, a i w operze droga koleżanko, sprzedają w przerwie hot-dogi.
        • lieu Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 18:15
          popcorn i nachosy nazywasz jedzeniem?

          • leanne_paul_piper Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 20:50
            Popcorn i nachosy, podobnie jak batoniki i żelki są przekąskami i jako takie zaliczają się jak najbardziej do jedzenia. Kino to nie restauracja, żeby serwowała dania gourmet. Kino spełnia funkcję rozrywkową, i mimo, że mnie też irytują chrupiący głośno współoglądacze (sama albo popcornu nie kupuję, albo staram się chrupać dyskretnie), to trudno oczekiwać, że ludzie zachowają ciszę jak w świątyni, albo nie będą przez 5-6 godzin nic pić ani jeść.
            Poirytowanych zapraszamy do kin studyjnych albo niech stworzą sobie własne prywatne kina, wtedy nie będą ich irytować normalne ludzkie zachowania.
            • owmordke Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 23:13
              > Kino to nie restauracja, żeby serwowała dania gourmet.

              W Silverscreenie na Pulawskiej w serwowali kiedys sushi.
            • ewa_mama_jasia Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 10:52
              Gdzie Ty masz filmy po 5 - 6 godzin? Nie piszemy tutaj o maratonach, tylko normalnych seansach.
      • rasowa_sowa Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 22:49
        mid.week napisała:

        > Nie ogarniam po co ludzie kupują żarcie na 1h oglądania filmu i żrą świństwa w
        > ciemności, niewygodzie, z kartonu jak świnie z koryta. Z głodu zdechną w trakci
        > e..?

        Już ty byś ich kultury nauczyła! big_grin
      • bi_scotti Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 00:47
        mid.week napisała:

        > Nie ogarniam po co ludzie kupują żarcie na 1h oglądania filmu

        Teraz godzine to trwaja chyba juz tylko documentaries a i one bywaja coraz dluzsze ... To tak na marginesie - jaki to film widzialas ostatnio, ktory trwalby tylko 60 minut? Ja nie pamietam co by to moglo byc takiego.
        Co do jedzenia to ja akurat tez nie jadam w czasie seansow ale kawe zawsze sobie przyniose, moj maz lubi miec zolte M&M (peanuts) albo chociaz Bounty. Lasuch jest, eh.
    • mae224 Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 10:42
      Je się w knajpie, w kinie się ogląda film, ale wielu dorosłych nie wytrzyma 90 minut bez miliona kalorii z nachosów, w dodatku uczy tego swoje dzieci. No cóż...
      • lady-z-gaga Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 11:02
        ciekawe, czy gdyby nie było fastfoodow, ludzie braliby kanapki z domu... skoro dla niektorych problemem jest wytrzymac 2 godziny bez ruszania szczęką?
      • edelstein Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 10:04
        No straszne,ze podczas seansu zje sie nachosybig_grin
      • anty_nick Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 10:11
        mae224 napisał(a):

        > Je się w knajpie, w kinie się ogląda film, ale wielu dorosłych nie wytrzyma 90
        > minut bez miliona kalorii z nachosów, w dodatku uczy tego swoje dzieci. No cóż.
        > ..

        ale martwisz sie czym? tym, że te kalorie wejdą w mój tyłek? spoko. nie martw się
    • lady-z-gaga Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 10:53
      im więcej, tym lepiej
      żarcie powinno byc w takiej cenie, żeby nikt go nie kupił, wtedy byłoby prawdziwe święto kina tongue_out
      • woman_in_love zgadzam się, powinny być za minimum 30 PLN 13.12.15, 10:56

      • wegatka Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 12:44
        Racja big_grin
      • malowanka06 Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 17:15
        dobrze mówisz!
        nie ma to jak śmieciowe, śmierdzące żarcie w kinie.
        Nevada, jak chcesz się nażreć to w domu lepiej.
        • nevada_r Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 20:22
          >Nevada, jak chcesz się nażreć to w domu lepiej.

          A ty najpierw się naucz dobrych manier, a dopiero później wypowiadaj się publicznie, bo świadczysz o sobie jak najgorzej w tej chwili.

          Rozumiem, że chrupanie przeszkadza, ale to nie jest świątynia, w której wypada zachować ciszę. To jest miejsce ROZRYWKI MASOWEJ. I zawsze było. Znajcież umiar, protestujecie, jakby ktoś chrupał tym popcornem w kościele albo na cmentarzu.
          • ola Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 22:15
            Tu nie chodzi o żadną świątynię, ale normalną kulturę. Nie przeszkadza się ludziom w oglądaniu i słuchaniu filmu chrupaniem przeraźliwie śmierdzącego żarcia.
            Zawsze będzie mi się to kojarzyć z Różą Smarzowskiego. Tam na ekranie zbiorowy gwałt na Niemkach, ogromne emocje, a obok mnie "kinoman" przeżuwający drugą pakę popcornu i siorbiący colę.
            Nie, nie, nie!
            • nevada_r Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 22:31
              >Nie przeszkadza się ludziom w oglądaniu i słuchaniu filmu chrupaniem przeraźliwie śmierdzącego żarcia.

              Wg ciebie to śmierdzi, a ja bardzo lubię zapach popcornu. I co teraz? wink

              A co do Róży masz rację, ktoś się po prostu nie umiał zachować. Albo nie podszedł do tego tak emocjonalnie, jak ty.
            • kaz_nodzieja Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 09:40
              Może z nerwów.
    • nevada_r Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 10:58
      Pierwszy raz pojechałaś do Multikina, że taka zdziwiona jesteś? Kino ZARABIA na przekąskach, dlatego są takie drogie.
      • sanrio Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 13:09
        powiedz proszę ile wg ciebie kosztowały te nachosy, konkretnie tego dnia 12.12.2015r
    • menodo Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 11:04
      Mam nadzieję, że z tysiaka.
    • wielceszanownypan Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 11:09
      sanrio napisała:
      > kto zgadnie ile na "święcie kina" w Multikinie trzeba było zapłacić za nachosy?

      Anie mogłaś wziąć z domu kanapek z kiełbasą albo jajka na twardo na przykład?
      Ostatecznie najeść się przed wyjściem do kina?
    • melancho_lia Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 11:16
      Jak dla mnie to im wiecej tym lepiej. Nie znoszę tego chrupania i mlaskania w kinie, a najwyraźniej spora grupa ludzi nie potrafi 2 godzin bez żarcia wytrzymać.
      • mae224 Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 11:33
        Nie wiesz jeszcze, jak to wygląda na wszelkich rewiach on ice! Jeden wielki piknik, nikogo nie przejmuje fakt, że aktorzy/ łyżwiarze są na żywo i widzą to oblizywanie majonezu w trakcie przedstawienia, mimo długiej przerwy w trakcie. Zgroza.
        • kandyzowana3x Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 19:17
          a tour de France - jeden wielki piknik wink.
          • mozambique Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 15:19
            no turdefrąs nei jest przedstawieniem a jednak konkurencją sportową

            ten piknik to jest przy okazji
    • angazetka Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 11:54
      Nie wiem, albowiem nachosy nie są częścią mojego chodzenia do kina (raz w tygodniu mniej więcej).
    • chicarica Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 12:11
      Ty tam idziesz film obejrzeć czy się najeść? Nie cierpię tych chrupaczy ciamkaczy w kinie. I do tego ten zapach popcornu, błe.
      • karme-lowa Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 12:23
        Sanrio, to się o sobie dowiedziałaś😊! Jesteś nie wychowanym głodomorem i przeszkadzasz w oglądaniu filmu. Na dodatek jesteś skąpa😛. Tylko ciekawe jest to, że zawsze są kolejki do tych znienawidzonych przez emamy przekąsek.....
        • sanrio Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 13:12
          w dodatku wcale nie napisałam, że ja jadłam te nieszczęsne nachosy tylko zapytałam o pomysły na cenę tychże big_grin
          • melancho_lia Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 13:33
            Ja akurat nie mam pojęcia ile kosztuje żarcie w kinie bo w zyciu nic nie kupowałam w tymże.
            Syn kiedys sie uparl i odstal swoje w kolejce by po fakcie stwierdzić ze drogo i bez sensu (ma 9 lat).
            Wiec nieważne ile te nachosy kosztują, nijak mnie to nie zbulwersuje.
        • anty_nick Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 10:16
          karme-lowa napisała:

          > Sanrio, to się o sobie dowiedziałaś😊! Jesteś nie wychowanym głodomorem
          > i przeszkadzasz w oglądaniu filmu. Na dodatek jesteś skąpa😛. Tylko ciek
          > awe jest to, że zawsze są kolejki do tych znienawidzonych przez emamy przekąsek
          > .....

          ale to jest nic... takie ematki tolerancyjne, wychowane, inteligentne, a tu o jakimś "żarciu piszą, że sie żr jak świnia z koryta..." wow.
          I rozumiem, że dzieci ematek tez nie "żrą jak świnie z koryta" idą c do kina? wink
    • cosmetic.wipes Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 12:21
      Jak będzie święto naczosow, to zapłacisz za nie 2 zeta.

      Kurka, nawet niemowlę nie umrze z głodu przez dwie godziny.
      • s.ivona Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 17:38
        moj syn dzis rano zapodal dowcip:
        - jakie sa najdrozsze rzeczy na swiecie?
        - diamenty, brylanty, zloto i przekaski w kiniesmile
        • rosapulchra-0 Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 07:19
          s.ivona napisała:

          > moj syn dzis rano zapodal dowcip:
          > - jakie sa najdrozsze rzeczy na swiecie?
          > - diamenty, brylanty, zloto i przekaski w kiniesmile

          big_grin
    • kaz_nodzieja Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 19:13
      Jak się nie ma miedzi to się w domu siedzi.
    • moni_kaw Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 21:07
      no więc ile kosztowały te nieszczęsne naczosy?
    • ola Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 21:59
      Marzę, żeby w ogóle to swiństwo z kin się wyniosło. Oby kosztowało i 61 zł, byle by nie siedzieć obok cuchnącego i chrupiącego żarcia.
      • asia_i_p Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 16:40
        No daj spokój. Podczas horrorów tylko M&Msy ratują mnie od zawału serca, a za ich pokrywką idealnie się chowa (jest półprzezroczysta i trochę widać ekran, ale nie za bardzo, jak schowam głowę pod sweter, to jednak widzę za mało).
    • rasowa_sowa Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 22:57
      Nikt tu nie wie, bo kulturalni ludzie nie kupują przekąsek w kinie, w przeciwieństwie do tych "świń przy korycie, które tylko by żarły to cuchnące żarcie, bo inaczej z głodu zdechną". Kultura pełną gębą smile
      • anty_nick Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 10:17
        rasowa_sowa napisała:

        > Nikt tu nie wie, bo kulturalni ludzie nie kupują przekąsek w kinie, w przeciwie
        > ństwie do tych "świń przy korycie, które tylko by żarły to cuchnące żarcie, bo
        > inaczej z głodu zdechną". Kultura pełną gębą smile


        cytując "klasyka" 100/100 tongue_out
    • mynia_pynia Re: święto kina, psia mać 13.12.15, 23:25
      Ło matko, są kina bez jedzenia. Ja tam lubie popcorn w kinie jesc. Z tym ze do kina chodze tylko na s-f całą inteligencka reszte ogladam siedzac na kanapie przed tv z lampka szampana w dloni ;P
      • kaz_nodzieja Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 09:38
        I ośmiorniczki w drugiej.
    • volta2 Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 00:36
      nie będę zgadywać bo naczosy u nas wzięcia nie mają, ale owszem, też wpadliśmy w tę pułapkę.

      za 2 małe cole i jeden średni popcorn (niedobry na dodatek) wydaliśmy 30 zeta. ale potrąciliśmy po dychu z kieszonkowego, na drugi raz może się im odechce. tym bardziej, że są nauczeni że do kina się bierze z domu coś do picia a popcornu się nie kupuje, bo zna się cenę kukurydzy w tesco.

      tym razem pozwoliłam, bo bilety były tanie, więc niech im tam....

      ale - po prawdzie, nikt pod bronią nie nakazywał kupić, więc pretensje tylko do siebiesad
      • kaz_nodzieja Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 09:39
        A regulamin kina nie zabrania wnoszenia swoich napojów?
        • anty_nick Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 10:19
          kaz_nodzieja napisał(a):

          > A regulamin kina nie zabrania wnoszenia swoich napojów?


          to juz ematce wolno tongue_out
          hahahahaha. w końcu nie sprzedają tam zdrowych, świezo wyciskanych soków wink
    • edelstein Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 10:11
      B.lubie sobie chrupac smierdzace nachosy do spolki z synembig_grin A cena,no coz,zawsze przekaski w kinie byly nieprzyzwoicie drogie,mozna nie kupowacwink
    • thank_you Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 11:13
      Lat temu x - gdy do kina chodziłam 2 razy w tygodniu - uzależniłam się od nachosów do tego stopnia, że czasami kupowałam je w kinowym barze i wiozłam do domu. wink)) Taka już ze mnie patologia, mająca słabość do śmierdzącego, okropnie niezdrowego serowego sosu i chrupiących, pełnych glutaminianu sodu nachosów. wink

      Odpowiadając na pytanie - ile trzeba było zapłacić za nachosy? Nie trzeba było, nikt nikogo nie zmusza do zaopatrywania się w kinie w przekąski. smile

      Za Mercedesa SLS też nie trzeba płacić. wink
    • sanrio Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 14:56
      abstrahując od tego, czy jecie przekąski w kinie, czy uważacie to za szczyt buractwa, faktem jest, iż są one w kinach dostępne. Jest popyt jest podaż, kolejki do barów są tak długie jak do kas i świata swoim "nienawidzę jeść w kinie" nie zbawicie.
      Ludzie lubią chrupać w czasie oglądania filmu, kina taką możliwość oferują i może czas się z tym pogodzić?
      A co do meritum - święto kina promowało bilety za 11zł, więc kina jakby traciły na tym interesie, mimo zwiększonego ruchu. Więc postanowiono nie być stratnym i przyciąć ile się da na przekąskach. Kto kupuje takie rzeczy w kinach ten wie, że trzeba za nie słono zapłacić i żadne to zaskoczenie, dodatkowo masz wybór, kupować nie trzeba.
      Ale usuwanie wszystkich cenników, zarówno elektronicznych jak i papierowych w obrębie całego hallu kina i sprzedawania smętnych nachosów za 33zł porcja uważam za skandaliczne. Klient nie miał możliwości dowiedzieć się przed zakupem, że akurat dziś cena jadła wzrosła o jakieś 30% a jak powiedział, że w takim razie on dziękuje za owe nachosy, pani kasjerka stwierdziła, że "już za późno". Nie wiem co się działo dalej, poszłam na film (z wodą po którą stałam w kolejce, takam chamka, że 2h bez picia w kinie nie wytrzymam), ale ta praktyka skutecznie mnie od Multikina odpycha, tam reklamy trwają równe 30 minut a parking jest płatny.
      • cauliflowerpl Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 15:02
        "Ale usuwanie wszystkich cenników, zarówno elektronicznych jak i papierowych w obrębie całego hallu kina i sprzedawania smętnych nachosów za 33zł porcja uważam za skandaliczne."

        A to nie jest nielegalne?
        Za takie cos w Hiszpanii prosi sie karte reklamacji i idzie oficjalna skarga do urzedu konsumentow. Ceny maja byc widoczne (chociaz do tej pory "widoczne" czesto znaczy "wydrukowane i podwieszone pod sufitem"), karta reklamacji dostepna, jesli karty nie ma, mamy prawo wezwac policje miejska.
        • mozambique Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 15:17
          W POlsce tez
          moze sobie kubek coli kosztowac stówę ale cenę ma klient znac przed zakupem

          stad np rozne atrakcje dla dzieci gdzie cennika nei ma a tylko chodzi smętny pan i zbiera po 5 zł od dziecka do kieszeni - jest niezgodny z prawem
          • sanrio Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 15:23
            no otóż to, nie mam pojęcia jak to przeszło. A pytanie o cennik padło, stwierdzono, że "nie ma" - więc to nie były tylko moje domysły lub niedopatrzenie.
            • cauliflowerpl Re: święto kina, psia mać 14.12.15, 16:13
              No właśnie. Po tym wpisie Twoje wkurzenie nabrało zupełnie innego wymiaru i uważam, że wkurzyłaś się słusznie.
              Nie lubię jedzenia w kinie, mój problem wink Ale ludzie, którzy lubią, zostali zwyczajnie oszukani i to nie jest w porządku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka