dabea
07.01.16, 21:32
Całe życie borykam się z tarczycą. W związku z tym raz jestem chuda, raz trochę grubsza. W moim przypadku nie ma to nic wspólnego z dietę. Ogólnie podobają mi się ludzie trochę grubsi.
Znaczy ładniejsza cera, krągłości, witalność, zadowolenie.
Sama zawsze wolę parę kilo więcej - wtedy lepiej funkcjonuję ogólniej.Większy apetyt na życie!
Ale zawsze komplementy słyszę, jak wpadam w nadczynność - czyli przy wzroście 170 waga 50 kg.Mam wtedy kiepskie samopoczucie,nie czuję się atrakcyjna - a od kobietek(nie od facetów) słyszę - super, ale schudłaś.
Patrzę w lustro i się sobie nie podobam. Wole jak mi trochę przybędzie - mój mąż też. Jednak ostatnio mam wrażenie, że chudy znaczy atrakcyjny. Chudy, nie szczupły!Każda zmiana wagi na minus to atrakcja dla otoczenia!