Dodaj do ulubionych

Isabel&Kaz- epilog

25.01.16, 19:11
To było do przewidzenia. Wielkie love story, a teraz rozwód. Karma wraca, jak to mówią i chyba najlepiej na tym wszystkim, wyszła ex żona. Ależ ona musi mieć teraz satysfakcję smile
Ale te zdjęcia z sądu, przebijają wszystko! Jak rozumiem, Isabel chciała wziąć sąd na litość i wydębić alimenty? big_grin
www.pudelek.pl/artykul/88452/tak_wygladal_koniec_malzenstwa_isabel_i_kaza_zdjecia_s/foto_1
Obserwuj wątek
    • gama2003 Re: Isabel&Kaz- epilog 25.01.16, 19:17
      Dostała alimenty, kilka tysięcy. Cała historia żenująca, pan spadnie na cztery łapy, obstawiam sukcesy w polityce.
    • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Isabel&Kaz- epilog 25.01.16, 19:18
      W jaki sposób karma wróciła do Kazia?
      • ichi51e Re: Isabel&Kaz- epilog 26.01.16, 08:33
        Znowu musi na recznym
    • kk345 Re: Isabel&Kaz- epilog 25.01.16, 19:23
      Offtop: dlaczego Izabell ma nagie to kontuzjowane ramię i dlaczego czerwony lakier ma tylko na jednej dłoni?
      • gama2003 Re: Isabel&Kaz- epilog 25.01.16, 19:27
        Gdzieś czytałam, że ma przeczulicę skóry po urazie.
        • konwalka Re: Isabel&Kaz- epilog 25.01.16, 19:42
          Eksżona nr 1 ma satysfakcję mocno połowiczną, bo maxikaz ani mysli wracac na łono
          • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Isabel&Kaz- epilog 25.01.16, 19:44
            A skąd ten pomysł, że by go chciała?
          • gama2003 Re: Isabel&Kaz- epilog 25.01.16, 19:47
            Chciałabyś takiego Kochliwego Kazia z powrotem wink ? Mam nadzieję, że babka ma się dobrze i ma go gdzieś.
          • cosmetic.wipes Re: Isabel&Kaz- epilog 27.01.16, 11:57
            Satysfakcja to była, gdyby Kazio się przyczołgał do prawowitej małżonki, a tam zderzył z soczystym fakiem big_grin
      • paloma_blauwinder Re: Isabel&Kaz- epilog 25.01.16, 20:26
        dlaczego czerwony lak
        > ier ma tylko na jednej dłoni?
        W sumie sensowniej by było pomalować u tej drugiej dłoni - że niby tą chorą nie może ruszać, a na manikiurzystkę jej nie stać.
      • owczarkini Re: Isabel&Kaz- epilog 26.01.16, 08:32
        No właśnie. Nie chce mi się szukać, kiedy miała ten wypadek, ale na pewno ponad rok temu:
        www.se.pl/wiadomosci/polityka/dramatyczne-wyznanie-isabel-olchowicz-marcinkiewicz-kaz-zostawil-mnie-ze-sparalizowana-reka-tylko-u-_506177.html
        Do końca życia będzie nosić ten temblak ??
    • antypomidorowa Re: Isabel&Kaz- epilog 25.01.16, 19:52
      Jakoś specjalnie jej nie kibicowałam i nie wiem za co te kilka tysięcy miesięcznie przytuli, ale z drugiej strony liczyłam na to, że on dostanie porządny kop w doopsko.
      I jestem w stanie zrozumieć przeczulicę skóry, a nawet przy odrobinie dobrej woli w nią uwierzyć, ale nie rozumiem czemu ubierała się do sądu jak menelica na przemian ze strojem na siłownię?
      • madi138 Re: Isabel&Kaz- epilog 26.01.16, 00:55
        Pewnie chciala wzbudzic litosc wysokiego sadu. big_grin Mam nadzieje, ze jest konsekwentna i wszedzie tak paraduje. Nawet przy obecnyh ujemnych temperaturach!
        A pan za swoje dostal. Rozwalil rodzine i na kariere ma juz chyba male szanse. Zaden szanujacy sie pracodwaca, nie zatrudni kogos, tak zle sie kojarzacego. Do tego, co miesiac bedzie placil na byla zone.
        A pani tez nie ma co wspolczuc. Chciala zlapac sie na swiatowe zycie, to ma. Marzyly sie jej okladki gazet, ale chyba nie takie...
      • arwena_11 Re: Isabel&Kaz- epilog 26.01.16, 15:50
        on miał za dobrego adwokata.
    • daisy Re: Isabel&Kaz- epilog 25.01.16, 19:56
      Kurczę, Marcinkiewicz to wyjątkowo odrażająca postać, kolejny wypromowany przez Kaczyńskiego Pan Nikt, a raczej Pan Świnia. sad
      Współczuję tej dziewczynie, jego byłej 2. żonie, młoda była i życie dało jej po tyłku strasznie, mam nadzieję, że puści go w skarpetach (i że pierwsza żona też mu dała popalić).
      Zobaczycie, że zaraz zobaczymy tego sukinsyna na salonach, Kaczyński lubi takich przegranych i pokonanych, są wyjątkowo usłużni.
      • konwalka Re: Isabel&Kaz- epilog 25.01.16, 20:06
        no bo pełna satysfakcja byłaby wówczas, gdyby on sie przyczołgał, a ona pokazała mu faka
      • pani_leonia Re: Isabel&Kaz- epilog 25.01.16, 20:13
        obawiam sie ze mozesz miec racje,
        ani on ani ona nie budza sympatii, ale jednak kibicowalam jej ze ona dostanie te absuradalnie wysokie alimenty, a tu klops
      • lauren6 Re: Isabel&Kaz- epilog 25.01.16, 20:46
        > Współczuję tej dziewczynie, jego byłej 2. żonie, młoda była i życie dało jej po tyłku strasznie, mam nadzieję, że puści go w skarpetach (i że pierwsza żona też mu dała popalić).

        A mi nie żal. To nie była młoda, głupia gęś, tylko kobieta po 30-stce, gdy poznała Kaza. Widziały gały co brały.

        Cała historia tak żenująca, że niedobrze się robi klikając w artykuły na pudlu.
      • klamkas Re: Isabel&Kaz- epilog 25.01.16, 21:41
        Jasne, bidula w swojej młodości i niedoświadczeniu nie zauważyła, że pan ma żonę, dzieci ,karierę polityczną i jest na świeczniku. No umknęło jej nieopadającemu młodemu oku wink. W ogóle nie poleciała na tabloidy i kasę i świecznik, nieeeee, ona biedna nie zauważyła w swej młodej naiwności.

        Ty tak serio?
        • daisy Re: Isabel&Kaz- epilog 26.01.16, 15:24
          Tak, ja tak serio, młoda i głupia była, a on wielki pan premier, samiec alfa od siedmiu boleści, do tego w tle "świecznik" - której nie zawróciłoby to w głowie? Niech pierwsza rzuci kamieniem.
          A o żonie i dzieciach niech pamięta przede wszystkim ten, który takowe posiada. Czyli mendowaty Marcinkiewicz. O nim jakoś nic nie mówisz, a spadł najwyraźniej na 4 łapki i nic mu szczególnego nie jest. W dodatku zaraz go zobaczymy na dobrej posadzie w jakiejś rządowej komisji, gdzie będzie pilnował interesów Kaczyńskiego jak zbity pies, założę się. sad
          • spanish_fly Re: Isabel&Kaz- epilog 26.01.16, 15:49
            >>>Tak, ja tak serio, młoda i głupia była, a on wielki pan premier, samiec alfa od siedmiu boleści, do tego w tle "świecznik" - której nie zawróciłoby to w głowie? Niech pierwsza rzuci kamieniem.

            Proszę Cię, naprawdę nie każda młoda była w jego zasięgu. Żeby pana w średnim wieku, z rodziną, wyrwać z małżeństwa ze względu na jego pieniądze/władzę/ czy fakt, że jest na świeczniku trzeba mieć specyficzną konstrukcję psychiczną. Żebym się nawet na zabój zakochała to bym tego nie zrobiła z obawy przed wyrzutami sumienia i ostracyzmem społecznym, a Isabel była kompletnie bezwstydna. Wypraszam sobie sugerowanie, że wszystkie młode kobiety są takie jak ona.
            • daisy Re: Isabel&Kaz- epilog 26.01.16, 15:55
              Powinszować dobrego mniemania o sobie,
              ale co do reszty, to bez jaj... Jakie "wyrwanie z małżeństwa"? Czy ona mu pod domem wystawała w jakimś tam Radomiu i zaczepiała, gdy z żoną na zakupy do mięsnego wychodził? O ile pamiętam, to on ją poderwał w samolocie do Anglii, gdzie wtedy pracował i mieszkał, a żona gdzieś tam hen-hen została, Bóg wie gdzie i czy w ogóle była. Nie wiesz, co jej naopowiadał, pewnie andronów na kilogramy, jak to "żona go nie rozumie i w ogóle ze sobą nie śpią". Mało to takich historii i wcale nawet premierem nie trzeba być, żeby zadziałało...
              • spanish_fly Re: Isabel&Kaz- epilog 26.01.16, 16:12
                To nie jest żadne mniemanie. Miałam bogate życie towarzyskie i uczuciowe, mnóstwo adoratorów, i wiele okazji żeby się w takich sytuacjach sprawdzić. Nie jestem do kupienia za pieniądze i nigdy nie byłam. Zupełnie co innego jest dla mnie istotne w relacjach z ludźmi i nigdy nie miałam co do tego najmniejszych wątpliwości.

                Nie ujmuję Marcinkiewiczowi sprawczości w tej sytuacji, ale jednak nie tylko od niego zależało czy Isabel zostanie jego żoną. Musiała się przynajmniej na to zgodzić. Musiała się również zgodzić na opowiadanie o ich związku z w kolorowych gazetkach, zakochane fotki itp. Mówi to o niej więcej niż to co w tych gazetkach naopowiadała.
                • daisy Re: Isabel&Kaz- epilog 26.01.16, 16:18
                  O rany, a to dla ciebie jakaś nowość, że nie wszystkie kobiety są takie mądre, pozbawione wątpliwości, nieprzekupne i kryształowe jak TY już w latach wczesnej młodości? Pobudka, Ideale.
                  I owszem, to nie powód, żeby nimi gardzić.
                  • spanish_fly Re: Isabel&Kaz- epilog 26.01.16, 16:28
                    Ośmieliłaś się zasugerować, że wszystkie kobiety są głupie i przekupne i tylko z tym polemizuję:

                    >>>której nie zawróciłoby to w głowie? Niech pierwsza rzuci kamieniem
                    • daisy Re: Isabel&Kaz- epilog 27.01.16, 10:28
                      Zaproponowałam, żeby ta, co uważa się za lepszą, rzuciła kamieniem. I znalazła się taka jedna! Gratulacje.
                      Ale lepiej uważaj, bo życie lubi takie kamienie odrzucać i to prosto w głowę nadawcy.
                      • spanish_fly Re: Isabel&Kaz- epilog 27.01.16, 11:43
                        Zastanów Ty się lepiej skąd u Ciebie przekonanie, że wszystkie kobiety stają się bezbronne wobec uroku pana z pieniędzmi/władzą itp. Sądzisz po sobie, jak mniemam, bo ja takiej obserwacji nie mam. Na pieniądze / władzę / sławę daje się złapać specyficzny typ kobiet, w żadnym wypadku nie wszystkie. Nic do nich nie mam, ich wybór, one muszą żyć z konsekwencjami, ale wypraszam sobie uogólnienia i twierdzenie, że wszystkie kobiety takie są.
                        • daisy Re: Isabel&Kaz- epilog 27.01.16, 12:18
                          Nużąca jest ta dyskusja, może dlatego, że spierasz się bez sensu, bo nie zauważyłaś, iż wcale nie uważam, że wszystkie kobiety "stają się bezbronne wobec uroku pana z pieniędzmi/władzą" - napisałam jedynie, że kobiety bywają młode, niedoświadczone i głupie i napawanie się własną kryształowością na ich koszt to głupota i podłość, takie same jak przywołane biblijne kamieniowanie "grzesznicy".
                          No ale jak wiadomo nikt tak kobiecie nie dokuczy i nie przywali jak druga kobieta, a już zwłaszcza taka wysoce Moralna, Uczciwa i Cudowna. Historia stara jak świat. sad
                          • spanish_fly Re: Isabel&Kaz- epilog 27.01.16, 12:53
                            Napisałaś, cytuję: "której nie zawróciłoby to w głowie? Niech pierwsza rzuci kamieniem.", co jasno sugeruje, że uważasz, że nikt nie ma prawa rzucać kamieniem, bo wszystkie kobiety są podatne na tego rodzaju męskie przewagi.

                            Nigdzie się nie napawam swoją kryształowościa, miewałam romanse z żonatymi, wiele moich zachowań można by określić jako niemoralne - komentarz mój dotyczył jednego tylko aspektu.

                            Jeśli w istocie bronisz Isabel i zależy Ci na tym, żeby jej nie dokładać zmartwień to zastanów się czy ona nie byłaby obrażona sugestią, że poleciała na władzę/pieniądze Kazimierza. Obawiam się, że może mieć inne zdanie na ten temat niż Ty.
                            • daisy Re: Isabel&Kaz- epilog 27.01.16, 15:48
                              Miewałaś romanse z żonatymi? No brawo. Więc o czym ty w ogóle piszesz? Bo teraz już nic nie rozumiem.
                              Nie mam pojęcia, czy ta dziewczyna "poleciała na władzę/pieniądze". Skąd miałabym to wiedzieć? Domyślam się, że zakochała się w gościu, który wydał jej się samcem alfa, bo były premier i w ogóle postać - jak wiadomo, pozycja to wielki afrodyzjak. Co wcale nie znaczy, że zakochała się *w* jego pozycji czy pieniądzach. Finał całej sprawy wskazuje raczej, że nie, bo to nie ona wycisnęła go jak cytrynę i porzuciła, ale odwrotnie.
          • vi_san Re: Isabel&Kaz- epilog 27.01.16, 10:57
            Chwilunia, w chwili "wyjmowania" go żonie ta "młodziutka naiwna" miała 28 lat! Słownie: dwadzieścia osiem! Czyli już od jakiegoś czasu była dorosła. Czyli głupia może i była, a na pewno "młody wiek" nie jest dla niej żadnym usprawiedliwieniem.
            Inna kwestia, że to nie ona nasikała na swoją rodzinę, nie ona zostawiła żonę i dzieci i nie ona poleciała na blond cizię. A on. Bo to on ślubował wcześniej "w zdrowiu i w chorobie" itd. To on miał być odpowiedzialny za powołane potomstwo itd. I tu - pełna zgoda - powinien tak dostać od życia kopa w tylną część ciała, żeby poczuł jak to fajnie. I nie chodzi o wysokie alimenty.
          • annajustyna Re: Isabel&Kaz- epilog 27.01.16, 12:27
            Rzucam kamieniem. Trach!
            • yuka12 Re: Isabel&Kaz- epilog 27.01.16, 15:00
              Ja chyba tez powinnam, ale mam na wzgledzie, ze ludzie sa rozni. I ze madrosci nie kazdemu z wiekiem przybywa.
      • goodnightmoon Re: Isabel&Kaz- epilog 26.01.16, 08:51
        daisy napisała:

        > Współczuję tej dziewczynie, jego byłej 2. żonie, młoda była i życie dało jej po tyłku strasznie

        Oj tam, nadal jest mloda, pozbiera sie i ulozy sobie zycie. Oby wyciagnela wlasciwe wnioski z calej tej historii i szla do przodu.

        Gorsze rzeczy sie ludziom zdarzaja, naprawde.
    • kaz_nodzieja Re: Isabel&Kaz- epilog 25.01.16, 20:12
      I po co było rozwalać rodzinę dla zwykłego bzykanka? Zawsze mówię moim kumplom (żonatym) w takich sytuacjach - "Zaczekaj z rozwodem i tzw. zdecydowanymi krokami dwa lata, po dwóch latach jak dalej Twoim zdaniem będzie warto - działaj".
      Związek oparty na seksie (99% romansów) wypala się najczęściej maksymalnie do dwóch lat. Żaden z moich znajomych po dwóch latach romansu nie rozwodził się tylko zostawał w rodzinie.
      • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Isabel&Kaz- epilog 25.01.16, 20:14
        obstawiamy żonę nr 3?
      • miss_fahrenheit Re: Isabel&Kaz- epilog 25.01.16, 20:53
        I żony przyjmowały takich mężów? Zakładam, że żony wiedzą, że były zdradzane. Jeśli nie wiedzą, to do żadnej rodziny nie wrócili, tylko udają.
      • nini6 Re: Isabel&Kaz- epilog 26.01.16, 08:31
        Masz bardzo dobre podejście do tematu smile
      • cersei8 Re: Isabel&Kaz- epilog 26.01.16, 15:36
        Ciekawe czy gdyby zona dowiedziala sie o dwuletnim romansie to nie byloby rozwodu?
        Tak szczerze to wspolczuje zonom Twoich kumpli; dla nich rozwod bylby bardziej uczciwym rozwiazaniem niz bycie permanentnie zdradzana...
        • kaz_nodzieja Re: Isabel&Kaz- epilog 27.01.16, 12:44
          Większość żon wolała "nie wiedzieć". Jeden mimo moich rad odszedł od żony i dzieci. I właśnie niedawno wrócił (tak, od wyprowadzki do kochanki minęły mniej więcej owe dwa lata, zatem wypaliło się), został przyjęty z powrotem. Spakowane walizki i pozew rozwodowy nawet po jednorazowej czy krótszej zdradzie to znam tylko z forum E-mama. Większość kobiet, zwłaszcza tych z dziećmi i nie zarabiających wspaniałych kokosów nie pali się do rozwodu z powodu zdrady.
    • kropkacom Re: Isabel&Kaz- epilog 25.01.16, 20:14
      Tam nie ma napisane, że dostała alimenty. Obojga mi nie żal, ale Kaz kwitnie. Ciekawe czy na ten swój śliski image złapie szybko kolejną panią Kazimierzową big_grin Może nawet już kogoś ma. Jak myślicie czy bycie tak jawną świnką nie odstraszy od niego potencjalnej partnerki?
      • gama2003 Re: Isabel&Kaz- epilog 25.01.16, 20:54
        Nic nie odtraszy. Są takie mądrutkie, co się zakochują na myśl, że może nawet będą w gazecie. Na mur pan niebawem będzie w szczęśliwym związku. Oraz na ciepłej posadce
    • ginger.ale Re: Isabel&Kaz- epilog 26.01.16, 08:58
      Wart Pac pałaca, a pałac Paca...
    • alchemy_alice Re: Isabel&Kaz- epilog 26.01.16, 16:23
      Szkoda mi tej dziewczyny, naprawdę. Młoda i naiwna myślała, że będzie love story jak w bajce i że Kazio to książę na białym koniu. Pierwszej żony Kazia też mi szkoda, bo pan okazał się wyjątkowo śliskim typem.

      Może i Isabel sobie zasłużyła, tak jak ktoś mówił, że karma i te sprawy, ale ja nie potrafię się jakoś cieszyć i źle życzyć dziewczynie. Popełniła błędy i teraz za nie płaci. Na szczęście jest młoda jeszcze, na pewno sobie życie poukłada. I tego samego życzę też pierwszej żonie oślizgłego typa, niech żyje szczęśliwie.

      Panu typowi życzę z kolei aby zmądrzał. Chociaż to może być niemożliwe...
      • yuka12 Re: Isabel&Kaz- epilog 27.01.16, 15:10
        Ale ona nie byla AZ taka mloda (przed 30.) i pytanie, czy rzeczywiscie byla naiwna? Calkiem mozliwe ze mniej czy bardziej swiadomie poszla w ten zwiazek nie chcac myslec ani o przeszlosci pieknego Kazimierza ani o konsekwencjach wlasnych decyzji. Moze potrzebowala pogrzac sie w blasku fleszow, podbudowac sie majac dobrze zarabiajacego meza? Przeciez ani w czasie malzenstwa ani teraz nie wyglada jak pewna siebie i swojej wartosci kobieta, nie slychac, aby miala jakas prestizowa prace i wlasne porzadne dochody. Moze chciala po prostu poczuc sie jak Kopciuszek? Chociaz to by swiadczylo ze rzeczywiscie, mimo wieku, byla bardzo naiwna. Niestety nie wiemy, jak bylo na prawde.
    • dyzurny_troll_forum Re: Isabel&Kaz- epilog 26.01.16, 16:41
      madi138 napisała:

      > To było do przewidzenia. Wielkie love story, a teraz rozwód

      Ale przecież to się wydarzyło pół roku temu! Pudelek zarzuca takie newsy z pół roczny opóznieniem?! Czy też dają po pięć razy, bo i tak się nikt nie kapnie?

      Tu materiał z września '15:

      www.fakt.pl/polityka/isabel-marcinkiewicz-zdradza-kulisy-rozstania-z-mezem,artykuly,573107.html
      • arwena_11 Re: Isabel&Kaz- epilog 26.01.16, 16:54
        ale chyba teraz był wyrok
    • heca7 Re: Isabel&Kaz- epilog 26.01.16, 17:12
      Karma jakoś bardziej do niej wróciła a nie do niego wink
      • marzeka1 Re: Isabel&Kaz- epilog 26.01.16, 18:22
        Współczuję każdej kobiecie, która zostanie Kaziową nr 3. Bo tu wina rozpisywana jest głownie na Isabel, fakt niezbyt mądrą kobietę, która bogatego, ale byle jakiego chłopa kilka lat straciła.

        To, co jest w Kaziu ohydne, to sposób rozstania z kobietami: żona nr 1 zostawiona, gdy w raka wychodziła; żona nr 2- gdy ma problemy ze zdrowiem po wypadku samochodowym.
        Dla mnie Kazio jest jedym z ohydniejszych typów faceta. Fuj.
        • arista80 Re: Isabel&Kaz- epilog 27.01.16, 10:36
          Niestety w przypadku zauroczenia rozum często wyłącza się, za to włącza się mechanizm: "ze mną będzie inaczej. Ze mną to będzie wyjątkowo. Tamte to zue kobiety były". Do tego dochodzi kasa i popularność. Także niestety podejrzewam, że Kaz nie będzie miał większych problemów z przygruchaniem sobie Kaziowej nr 3.
          • marzeka1 Re: Isabel&Kaz- epilog 27.01.16, 12:08
            Wiem, że włącza się taki mechanizm, że "ze mną będzie inaczej", bo w realu parę razy widziałam, gdy np. do krewnej zadzwoniła eks żona jej wtedy przyszłego męża, że bije, jak się wkurza, usprawiedliwiła, że "widocznie zua kobieta była", ale trudno było potem samą siebie usprawiedliwić, gdy dostała i to był powód jej rozwodu- przemoc.
            • mozambique Re: Isabel&Kaz- epilog 27.01.16, 12:36
              no wiesz - jest tu pare forumek ktore braly sobei , calkiem swiadomie, za partnerów podobne meskei brylanty - z zaburzenaimi psychicznymi, od wielu lat na psychotropach , z historią przemocową itp
              rozmnazały sie z nimi prze wiele lat
              i bardzo są z siebei zadowolone smile
              • kaz_nodzieja Re: Isabel&Kaz- epilog 27.01.16, 12:41
                Z forum kojarzę tylko Kociannę, ale ona ma jedno dziecko.
                • mozambique Re: Isabel&Kaz- epilog 27.01.16, 13:56
                  to mało kojarzysz smile
                  • kaz_nodzieja Re: Isabel&Kaz- epilog 27.01.16, 14:26
                    Nangę, ale ona też ma tylko jedno dziecko, choć jej były pan faktycznie dzieci ma chyba więcej rozlokowanych po różnych "paniach".
                    Dawaj.
              • marzeka1 Re: Isabel&Kaz- epilog 27.01.16, 12:45
                Aż tak nie znam szczegółów biografii emam, ale po prostu w rodzinie widziałam ten mechanizm; a szkoda, ze oczywistością nie jest, że jak ktoś komuś wyrządza krzywdę w paskudny sposób, to często powtórzy to, a nie ma sensu szukać usprawiedliwiania czegoś, co jest/było złe.
      • lauren6 Re: Isabel&Kaz- epilog 27.01.16, 10:45
        Kaz będzie płacił Isabel kilka tysięcy alimentów miesięcznie, więc nie tak do końca wyszedł bez szwanku.
    • skomplikowanaula Re: Isabel&Kaz- epilog 27.01.16, 13:47
      " Mieć satysfakcję" z cudzego nieszczęścia grozi powrotem karmy - ach ta ludzka natura.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka