srubokretka
26.01.16, 15:01
Drogie mamy, czy macie jakis specjalny plan wychowawczy w stosunku do waszych corek? Wiele z was jest po rozwodzie (lub macie przyklady w rodzinie, wsrod przyjaciol), wiele z was odracza swoich synkow. Przyszlosc naszych corek rysuje sie niezbyt optymistycznie. Znalezienie dobrego meza bedzie jeszcze trudniejsze niz w naszym pokoleniu. Pokoleniu 30latkow mieszajacych z rodzicami. Jezeli uda im sie miec dzieci (jeszcze bardziej prawdopodobnie, ze za pomoca sztucznego zaplodnienia), to mezczyzna bedzie jeszcze wiekszym dzieckiem, niz obecni tatusiowie i bedzie tylko zbednym balastem (najprawdopodobniej z rodowodem ADHD, ZA, autyzmem itd.)
I co w takim razie? Wychowywac corke na lesbijke, na osobe, ktora bedzie przygotowana na samotne zycie, na samotne wychowywanie potomstwa....? Czy jest jeszcze jakas inna opcja?
Takie mysli mnie naszly po tym co widze u corki w klasie, u znajomych, po lekturze forum "starsze dziecko" , gdzie wiekszosc dzieci odroczonych to "synkowie", "synusie", gdzie mamy szukaja gier komputerowych dla swoich synkow, wala z odsiecza gdy synek uwage przyniesie od nauczycielki, machajac papierami , strzelajac dysfunkcjami jak z kalasznikowa....
Gotowe jestescie na uzeranie sie z takimi teciowymi i zieciami? Ja nie jestem. Nawet ostatnio zauwazylam, ze mniej lub bardziej nieswiadomie odsunelam sie od mam syneczkow.