fin-dus
26.01.16, 22:02
www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/szwecja-policjanci-zmuszani-do-pilnowania-basenow,614007.html
Przez wiele lat chodziłam na basen. Prawie zawsze na basenie było sporo mężczyzn. Z tego, co kojarzę - nawet więcej mężczyzn niż kobiet. I to nie mężczyzn cherlaków, tylko takich wysportowanych. Ratownicy w większości też są mężczyznami. Oczywiście są też ratowniczki, ale jednak jest przewaga płci męskiej. Fakt, chodzę na polski basen, nic nie wiem o szwedzkich.
Bo tak się zastanawiam - czy na tych basenach nie ma Szwedów - wysokich, wysportowanych, umięśnionych, którzy by owym molestatorom sprawili solidny oklep?
Czy tam nawet za próbę gwałtu nie wolno palcem takiego tknąć?
Bo ja rozumiem - zdarza się pierwszy raz, nikt o tym nie wie, ofiary boją się może krzyknąć. Ale jeśli jest to powracające zachowanie, to może jestem naiwna, ale wierzę w szybką obronę ze strony normalnych mężczyzn.
Jestem naiwna? Po prostu ciężko mi sobie to wyobrazić...