04.02.16, 15:28
Wiem, że ludzie zarabiają różnie, ale dawno mnie nic tak nie zaskoczyło, gdy zobaczy się wymagania (bardzo konkretne, bardzo) i płaca: na śmieciówce 1000 zł. sad
pensja na UW
Obserwuj wątek
    • cersei8 Re: Pensje 04.02.16, 15:34
      Coz, o ile znajomosc greki i laciny to nie jest pewnie jakas dochodowa umiejetnosc, to ze znajomoscia pozostalych wymaganych zagadnien juz cos mozna zrobic...
      Praca dla dziecka zamoznych rodzicow smile, choc dziwie sie ze tego rodzaju oferta jesli chodzi o wynagrodzenie w ogole komus przyszla do glowy.
      • marzeka1 Re: Pensje 04.02.16, 15:40
        No i właśnie to mnie zaskoczyło: taaakie oczekiwania i zderzenie z realem: 1000 zł na śmieciówce.
    • agata_abbott Re: Pensje 04.02.16, 15:35
      Ale nigdzie nie widziałam informacji, za ile godzin (tygodniowo/miesięcznie) miałoby to być wynagrodzenie.
      Zakładam, że student studiów doktoranckich niekoniecznie ma czas na pracę na pełnym etacie.
      • dyzurny_troll_forum Re: Pensje 04.02.16, 15:37
        agata_abbott napisała:

        > Ale nigdzie nie widziałam informacji, za ile godzin (tygodniowo/miesięcznie) mi
        > ałoby to być wynagrodzenie.

        Wpadnie ze dwa razy w tygodniu na jakieś dwie godziny....
      • andaba Re: Pensje 04.02.16, 15:37
        O, muszę synowi pokazać, jeszcze tylko francuski i niemiecki i może zarobić 1000 zł.
    • dyzurny_troll_forum Re: Pensje 04.02.16, 15:36
      marzeka1 napisała:

      > Wiem, że ludzie zarabiają różnie, ale dawno mnie nic tak nie zaskoczyło, gdy zo
      > baczy się wymagania (bardzo konkretne, bardzo) i płaca: na śmieciówce 1000 zł.
      > sad

      Ale to taka fuszka na boczku....
      • marzeka1 Re: Pensje 04.02.16, 15:42
        BYć może: nie znam się- wiem, ze ludziom potrafią płacić naprawdę mało, ale tu mnie uderza: oczekiwania i płaca.
        Jak ktoś wyżej napisał: trzeba być dziecięciem bogatych rodziców i potraktować to jako taką rozrywkę, pasję, za którą mogą tyle płacić, bo ktoś inny utrzyma.
    • mozambique Re: Pensje 04.02.16, 15:37
      w sam raz dla Borejków smile)) ( dla fanów MM)
    • ichi51e Re: Pensje 04.02.16, 15:43
      Nie badz dzieckiem - na uniwersytecie nie z pensji sie zyje a z grantow.
    • kai_30 Re: Pensje 04.02.16, 15:46
      No ale to nie jest praca na etat przecież, tylko dodatkowa, dla kogoś, kto pisze doktorat z tej dziedziny.
    • joa66 Re: Pensje 04.02.16, 15:49
      marzeka, ale to nie jest praca tylko możliwośc dorobienia dla doktorantów z danej dziedziny.
      • joa66 Re: Pensje 04.02.16, 15:51
        wspominaja też o trzech miesięcznych wyjazdach studyjnych i konferencjach - to także jest bonus dla doktoranta.
        • dyzurny_troll_forum Re: Pensje 04.02.16, 15:55
          joa66 napisała:

          > wspominaja też o trzech miesięcznych wyjazdach studyjnych i konferencjach - to
          > także jest bonus dla doktoranta.

          to akurat może być problem, bo jak on pozostałe fuszki ogarnie w czasie wyjazdu?
          • joa66 Re: Pensje 04.02.16, 16:06
            fuszki mają to do siebie, że łatwiej nimi manewrowac niż etatem. Jeżeli wyjazd studyjny jest atrakcyjny, a fuszki nie da się zrobić on line, to z fuszki się rezygnuje i szuka kolejnej po powrocie.
      • marzeka1 Re: Pensje 04.02.16, 15:54
        Dzięki za wyjaśnienia smile , ale mimo wszsytko ten dodatek przy wymaganiach brzmi... zabawnie.
        • dyzurny_troll_forum Re: Pensje 04.02.16, 16:00
          marzeka1 napisała:

          > Dzięki za wyjaśnienia smile , ale mimo wszsytko ten dodatek przy wymaganiach brzmi
          > ... zabawnie.

          Ale jakie tam są wymagania? Kilka języków? Jak ktoś ma talent to samo przyszło, zwłaszcza na poziomie, żeby przeczytać tekst ze zrozumieniem....
        • joa66 Re: Pensje 04.02.16, 16:04
          Brzmi zabawnie tylko wtedy jeżeli ktoś uważa, że to wynagrodznie za etat, a nie praca dodatkowa plus możliwość czerpania wiedzy i doświdczenia dla własnego doroblu naukowego.
      • srebrnarybka Re: Pensje 04.02.16, 16:18
        ale doktorant za to, że jest doktorantem, nie dostaje nic. To jest dla niego chałtura, żeby nie umarł z głodu.
        • dyzurny_troll_forum Re: Pensje 04.02.16, 16:21
          srebrnarybka napisała:

          > ale doktorant za to, że jest doktorantem, nie dostaje nic.

          Eeee? Skasowali stypendia doktoranckie?
          • szarsz Re: Pensje 04.02.16, 16:47
            Nie, ale nie każdy doktorant aktualnie stypendium dostaje.
    • mamma_2012 Re: Pensje 04.02.16, 16:55
      W czasach, gdy niektórzy sami płacą za studia doktoranckie, to 1000 złotych za kilka czy kilkanaście godzin plus wyjazdy studyjne plus gratis ewentualne konferencje jest zupełnie sensowną propozycją.
    • hemp_plant Re: Pensje 04.02.16, 17:22
      wielu doktorantów pracuje na uczelni ZA DARMO uncertain niektórzy za studia doktoranckie PŁACĄ, stypendia są dla całkiem niewielu.
      to jest "oferta" pisana pod kogoś big_grin
      tak, praca na uczelni to zabawa dla bogatych lub dla tych, ktorzy mają inne źródło finansowania wink
      nieźle na tym jednak cierpi nauka i dydaktyka, ale cóż zrobić?
      • triss_merigold6 1000 zł to i tak super kasa 04.02.16, 18:45
        Tysiąc złotych dla doktoranta, który nie będzie miał godzin dydaktycznych, to i tak super kasa.

        Porównajcie sobie: big_grin

        demotywatory.pl/4613925/Ile-warty-jest-doktorat
        Skądinąd, żeby być doktorantem niezaocznym, wyrabiać godziny dydaktyczne i nie dostawać przynajmniej tego stypendium, to trzeba być niewiarygodnym frajerem. Albo mieć bardzo zamożnych rodziców.
        • joa66 Re: 1000 zł to i tak super kasa 04.02.16, 18:53
          z ciekawości - jakie jest teraz pensum (dydaktyczne) dla profesora, doktora/asystenta itd.?
          • triss_merigold6 Re: 1000 zł to i tak super kasa 04.02.16, 18:59
            Teraz nie mam pojęcia, ale takie małe nie jest. Do tego przy systemie punktacji trzeba wyrabiać publikacje, konferencje etc. Fajnie za to można zarabiać na recenzjach i opieką naukową nad seriami wydawniczymi.
            • joa66 Re: 1000 zł to i tak super kasa 04.02.16, 19:08
              znalazłam: portal.uw.edu.pl/web/biuro-spraw-pracowniczych/czas-pracy-nauczyciela-akademickiego-oraz-roczny-wymiar-zajec-dydaktycznych. Nie jest źle. Na ile "trzeba" wyrabiać publikację to już inny problem.
              • klamkas Re: 1000 zł to i tak super kasa 04.02.16, 21:20
                Z tym nie jest źle to różnie bywa. Zależy od rodzaju zajęć. Koleżanka (adiunkt, z obowiązkiem 240h) miała w tym semestrze "tylko" 150h. Część w niedzielę (niby super, bo przelicznik x1,5). Część wyjazdową w oddziale zamiejscowym (niby fajnie, bo płacą diety). Część na laboratoriach, czyli dochodzi walka ze sprawozdaniami. Plan zajęć taki, że 5 dni w tygodniu ma dydaktykę, tylko raz od 8, pozostałe dni zajęcia w środku dnia. A praca naukowa z rodzaju tych, które jak zaczniesz, to co najmniej 8h w labie trzeba spędzić. No i niby kolejny semestr będzie miała luźniejszy, ale grant musiała rozliczyć do końca grudnia (tzn. zakończyć badania, bo na resztę dostała przedłużenie).

                Pensum pensum nierówne wink.
        • hemp_plant Re: 1000 zł to i tak super kasa 04.02.16, 20:34
          oo, widzę, że dokument ode mnie big_grin
          teraz jest trochę lepiej, ale tylko trochę. trudno jeżeli nie ma się innego źródła dochodu.
          gwoli dokładności- to jest np bez wysługi lat i wielu wielu dodatków, nie tylko funkcyjnych. podatek się też fajnie liczy, ja np liczę prawa autorskie jako 80%, znam takich, ktorzy deklarują 90%....
          są też nadgodziny etc, współpraca z firmami, wydawnictwami, granty etc.
          ale powtarzam- najczęściej, w dzisiejszych czasach jest to "zabawa" dla zdesperowanych (bardzo często studia doktoranckie to takie jeszcze przedłużenie studiów, ucieczka przed odpowiedzilnością) lub bogatych. i niestety, często te najzdolniejsze dzieciątka uciekają- bo ich nie stać sad do firm lub do innych krajów sad i to jest nasza tragedia sad
        • klamkas Re: 1000 zł to i tak super kasa 04.02.16, 21:13
          Jak nie dostajesz stypendium to nie masz obowiązku prowadzenia zajęć.
          • szarsz Re: 1000 zł to i tak super kasa 04.02.16, 21:22
            To zależy gdzie. Doktoranci bez stypendium gdzieniegdzie prowadzą zajęcia w minimalnym wymiarze, np. jedne ćwiczenia rocznie.
            • klamkas Re: 1000 zł to i tak super kasa 04.02.16, 21:31
              Nie jestem pewna, czy to zgodne z obowiązującymi przepisami (chyba, że delikwent wyraża zgodę).
              • szarsz Re: 1000 zł to i tak super kasa 04.02.16, 21:36
                Ha, tego nie wiem. Nie wiem, czy zgoda w ogóle cokolwiek zmienia w sensie prawnym.

                Ale wierzę, że jakoś (z naciskiem na jakoś) jest to rozwiązane, bo doktoranci bez stypendium prowadzą zajęcia od co najmniej dziesięciu, albo i piętnastu lat, nikowcy na uczelni siedzą niemal na etacie i nigdy nie było żadnych zastrzeżeń.
                • klamkas Re: 1000 zł to i tak super kasa 04.02.16, 22:10
                  To, że prowadzili x lat temu mnie nie dziwi. Od jakichś 2-3 (a może 4? ;p) lat obowiązuje nowa ustawa, która mocno zamieszała w kwestii studiów doktoranckich i tu właśnie mam wątpliwości. Na pewno mówi, że doktorant pobierający stypendium musi realizować obowiązki dydaktyczne. A czy w drugą stronę (w sensie - nie pobiera, nie musi) - nie jestem pewna, ale na znajomych uczelniach tak to działa.
                  • szarsz Re: 1000 zł to i tak super kasa 04.02.16, 22:17
                    > w sensie - nie pobiera, nie musi

                    u mnie musi 30 godzin na rok. Pobiera - musi więcej, trzy razy więcej.
                    • klamkas Re: 1000 zł to i tak super kasa 04.02.16, 22:23
                      Hmmm.. No nie chce mi się szukać dokładnej treści, ale na pewno doktorant pobierający MUSI prowadzić co najmniej 10, ale nie więcej niż 90 godzin. Ale nie pobierający? Aż poszukam ;p.
                      • szarsz Re: 1000 zł to i tak super kasa 04.02.16, 22:27
                        > ale nie więcej niż 90 godzin.

                        Ha. Dlaczego mnie to nie dziwi, że "nie więcej niż 90" przetłumaczono u mnie na "90"?
                        • klamkas Re: 1000 zł to i tak super kasa 04.02.16, 22:38
                          Bo powyżej 90 muszą płacić nadgodziny wink. To akurat oczywiste.
                          • szarsz Re: 1000 zł to i tak super kasa 04.02.16, 22:48
                            Ok, ale "nie więcej niż 90" oznacza, że limit można ustawić na 30, 45, 60, niekoniecznie na 90. 90 to sporo na doktoranta, który dopiero się uczy prowadzenia zajęć i musi poświęcić naprawdę dużo czasu na przygotowanie. Ustawienie go na maksimum nie służy pracy naukowej.
                            • klamkas Re: 1000 zł to i tak super kasa 04.02.16, 23:15
                              Ja to wiem, ty to wiesz. Ale za te 90h nie trzeba płacić (i co z tego, że młodzież nie wyrabia z dydaktyką i badaniami jednocześnie, zresztą dotyczy to nie tylko młodzieży, bo wbrew pozorom 240h nauczania dla przeciętnego pracownika naukowo-dydkatycznego, szczególnie doświadczalnika to bardzo dużo). Na wydziałach z dużym obciążeniem to norma - lepiej dać doktorantowi, niż płacić nadgodziny pracownikom. Na wydziałach deficytowych normą są niedociążenia pracowników i minimalne obciążenie doktorantów.
    • nickbezznaczenia Re: Pensje 04.02.16, 20:40
      Mają już kandydata i dlatego takie dokładne wymagania.
      A pensja?

      No cóż, prawdopodobnie to tylko w ogłoszeniu tak.
      • joa66 Re: Pensje 04.02.16, 21:15
        przypomniała mi się słynna historia sprzed paru lat. Za podobne wynagrodzenie szukano absolwenta Harvardu. Okazało się, że pani z USA nie mogła dostać pozwolenia na pracę jeżeli na dane stanowisko znajdą się chętni Polacy/obywateleUE. Ofertę napisano pod nią (ale to była prywatna firma
        • nickbezznaczenia Re: Pensje 04.02.16, 21:25
          Możesz mieć rację.
      • szarsz Re: Pensje 04.02.16, 21:21
        >No cóż, prawdopodobnie to tylko w ogłoszeniu tak.

        Tak się chyba nie da, w ogłoszeniu musi być prawda. Natomiast podejrzewam jakiś problem prawny, np. jest kasa z grantu na wynagrodzenie i trzeba oficjalnie rozpisać konkurs na wykonawcę.
        • kai_30 Re: Pensje 04.02.16, 22:02
          Tak, już doczytałam. To jest kasa z grantu, nie mogą dać więcej. Z drugiej strony - wymiar godzin też jest ściśle określony, nie może być więcej niż 10 godzin tygodniowo. Czyli jedna czwarta etatu.
          • klamkas Re: Pensje 04.02.16, 22:08
            Jakiego etatu? Na uczelniach stanowiska są różne i większość z nich nie ma nic wspólnego z 40h wymiarem pracy.
            • kai_30 Re: Pensje 04.02.16, 23:51
              Oesu, wiem przecież. Standardowego etatu, tego, którego normalnie na uczelniach nie ma. Tak napisałam, żeby było zrozumiałe dla większości, nie czepiaj się tongue_out
          • szarsz Re: Pensje 04.02.16, 22:10
            > To jest kasa z grantu

            No, jak jest kasa z grantu, to jest też wykonawca, który formalnie musi zostać "wybrany"
            • kai_30 Re: Pensje 04.02.16, 23:51
              No przecież.
    • angeika89 Re: Pensje 04.02.16, 21:07
      Pierwsza moja praca była na umowę zlecenie i dostawałam właśnie takie pieniądze. Ani ZUS-u, ani ubezpieczenia...
      To nie jest nowość. Potem gdy po kilku miesiącach zmieniłam pracę na "normalną" umowę i dostałam najniższą krajową było lepiej. Na szczęście w owej pracy dostałam awans i już tak pracuję kilka lat za fajne już pieniądze...
    • riki_i Re: Pensje 04.02.16, 23:29
      Absolutna żenada, a jednocześnie kwintesencja polskiej "nauki".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka