Dodaj do ulubionych

Odwieczny problem-w co się ubrać?

14.03.16, 16:35
Koncert w filharmonii. Kult Anplakt.
Obserwuj wątek
    • nowel1 Re: Odwieczny problem-w co się ubrać? 14.03.16, 16:40
      Eeee... nie wiesz, jak ubrać się na koncert rockowy?
      • slonko1335 Re: Odwieczny problem-w co się ubrać? 14.03.16, 16:44
        Ta filharmonia mnie trochę boli, to koncert na krzesełkach w złotej salismile
        • slonko1335 Re: Odwieczny problem-w co się ubrać? 14.03.16, 16:46
          wypada iśc w rurkach?
          • nowel1 Re: Odwieczny problem-w co się ubrać? 14.03.16, 16:50
            Wypada smile
            A tak serio, moim zdaniem istotne jest wydarzenie, a nie miejsce.
    • drinkit Re: Odwieczny problem-w co się ubrać? 14.03.16, 16:43
      Jako fanka Kultu ubralabym sie jak na kazdy ich koncert od lat: glaniszcza i jeansy. Mozna dodac sobie glamouru jakas marynarka na tshirt na wyjatkowa okolicznosc.
    • shell.erka Re: Odwieczny problem-w co się ubrać? 14.03.16, 16:55
      Miałam podobny problem z 7 lat temu - miejsce: filharmonia, zespół: Hey
      Poszłam w stronę casualu smile

      Teraz też polecilabym dżinsy, T-shirt i marynarka casualowa nie żaden ciotkowaty żakiecik od garsonki wink

      Albo rock chick - czarna kiecka ani za elegancka, ani za sportowa + cięższe buty

      • slonko1335 Re: Odwieczny problem-w co się ubrać? 14.03.16, 17:03
        Dobra czuję sie rozgrzeszona bo rurki rano już przygotowałam ale pewna nie byłam przez ta filharmonię czy to odpowiedni ubiór. Kieckę fajną mam ale nie mogę, chwilowo mam nadziej, się w nia wstrzelić, z butami też problem bo nogi opuchnięte i nakładam tylko botki które udaje mi się dopiąc tylko kawałek ale resztę rurki zasłaniająwink T-shirt, casualowa marynarka i chyba bedzie ok.
        • shell.erka Re: Odwieczny problem-w co się ubrać? 14.03.16, 17:06
          Będzie wink
    • tryggia Re: Odwieczny problem-w co się ubrać? 14.03.16, 17:23
      Hmmm. Ubrałabym się Chanelowsko.
      Czarne skórzane rurki, szpilki, biała koszula i rozbałaganione sznurki pereł. I czarne paznokcie.
    • wielceszanownypan Re: Odwieczny problem-w co się ubrać? 14.03.16, 17:34
      slonko1335 napisała:
      Odwieczny problem-w co się ubrać?
      > Koncert w filharmonii. Kult Anplakt.


      Tak to jest jak plebs nie zna swojego miejsca i pcha się na salony.
      Dotyczy to też "artystów". Kult pasuje do filharmonii, jak wół do karety.
    • slonko1335 Re: Odwieczny problem-w co się ubrać? 14.03.16, 22:32
      Rurki były odpowiednim strojem zdecydowanie. Było super i wcale nie tak tylko na krzesełkachwink
      • shell.erka Re: Odwieczny problem-w co się ubrać? 15.03.16, 08:25
        Zazdroszczę. Uwielbiam Kult
        • slonko1335 Re: Odwieczny problem-w co się ubrać? 15.03.16, 09:10
          Ja też ale miałam mieszane uczucia co do miejsca. Od niedawna mamy filharmonię w której odbywają się też tego typu koncerty-wcześniej nie miałam okazji i nie wiedziałam czego się spodziewać... i naprawdę było świetnie i chyba to był najlepszy koncert Kultu na jakim byłam, fajnie, klubowo, zespól na wyciągniecie ręki(siedzieliśmy blisko), pożartowali, poopowiadali trochę, naprawdę super.
          • thank_you Re: Odwieczny problem-w co się ubrać? 15.03.16, 09:16
            Takie koncerty mają w sobie magię - publiczność przenika się wraz z muzykami i w pewnym momencie odnosisz wrażenie, że stanowicie jedność. To inny odbiór wydarzenia niż koncert w Stodole. ??
    • thank_you Re: Odwieczny problem-w co się ubrać? 15.03.16, 08:42
      W niedzielę byłam w teatrze i niestety coraz więcej ludzi w dżinsach, wygniecionych ubraniach, coraz mniej eleganckich kobiet. Miałam na sobie spodnie spodnie w tłoczony wzór, top, marynarkę z dłuższym przodem, szpilki, a w dłoni kopertówka.
      Na koncert rockowy w filharmonii założyłabym skórzane, czarne spodnie i botki na obcasie - reszta jak powyżej. I tak większość będzie ubrana byle jak. ??
    • conena Re: Odwieczny problem-w co się ubrać? 15.03.16, 09:37
      w niedzielę byliśmy z mężem na bezprądowym Kulcie w auli UAM. byłam w dżinsach, koszulce KULT i rozpinanym swetrze, który zdjęłam. jak weszliśmy na aulę, to z lekka się załamałam, bo w temacie koncertowym jednak mentalnie pozostałam w latach 90 i jak zobaczyłam ludzi w krawatach, eleganckich sukienkach i szpileczkach to się zmartwiłam. na dodatek dla mnie przesiedziany koncert Kultu to porażka, nie wytrzymałam i pląsałam radośnie.
      natomiast sam koncert był wspaniały. Kazimierz w wielkiej formie, aranżacje piosenek - niesamowite, zagrali właściwie chyba wszystko, o czym mogłam pomarzyć, nie zabrakło mi ani jednej piosenki. goście super się spisali, lepiej wypadli niż na płycie. dodatkowo, nie wiem, może popsuję ci teraz niespodziankę, więc najwyżej nie czytaj. no więc dodatkowo Kazik śpiewa z gośćmi duety, które są fantastyczne. kochaj mnie a będę twoją z Zacierem - mistrzostwo.
      a po koncercie... po koncercie zespół wyszedł do fanów i rozdawali autografy. udało nam się pogadać z samym Zacierem smile

      zdecydowanie najlepszy koncert, na jakim byłam, chociaż oczywiście z nostalgią wspominam Kult w Eskulapie i moją koncertową młodość.

      aha, jak masz to włóż koszulkę Kultową. taki wyższy stopień wtajemniczenia prawdziwego fana wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka