Dobra - wyjdę na ignorantkę

Tak sobie przeglądam ostatnie wątki butowe, ponieważ szukam inspiracji (impreza komunijna w maju) i zachwycam się tymi butami na obcasie, które linkujecie. A sama, choć, stara, nie miałam w życiu niż wyższego niż jakies 2-centymetrowe podwyższenie, z wyj. własnego ślubu (buty na słupku, zmienione w godzinę po wejściu do restauracji na jakies wygodne sandały).
No nie nauczyłam się za młodu chodzić na obcasie, a do dziś sam tylko widok szpilek wywołuje u mnie mimowolny odruch bólowy w okolicach kostki... I zazdroszczę wszystkim "prawdziwym kobietom".
Kiedy się "uczyłyscie" chodzenia w takich butach?
I jeśli sa wśród was też takie, co tylko na płasko, to podpowiedzcie, co można założyć na takie rodzinnne przyjęcie?

W parze do lęku przed obcasami, towarzyszy mi też niechęć do spódnic/sukien, więc może ktoś jakieś spodnie by podpowiedział?
I jeszcze dopowiem: z choinki sie nie urwałam, ale nigdy nie obowiązywały mnie żadne wymogi ubraniowe (w pracy dżinsy i t-shirt), itd.