Dodaj do ulubionych

Połknełam liść laurowy ;)

18.03.16, 17:49
ktory utkwił mi w przełyku. Nisko, więc nie da się go wyciagnąć wink Jest sztywny i nie wykazuje chęci żeby zejść niżej. Mam dwójkę dzieci na stanie i nie za bardzo mam mozliwość żeby pojechać na jakiś dyżur wink Liśc jest ostry i czuję że mnie kłuje. Mam nadzieję że przełyk jest za gruby żeby kawał liścia laurowego go pokonał... czy nie jest?
Powinnam się martwić?
Obserwuj wątek
    • asia_i_p Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 17:57
      A próbowałaś zjeść kawałek chleba? Czy się boisz?
      • paszewa Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 18:09
        no trochę się boję, bo to była połówka dużego liścia i czuję że mnie charata w przełyk tą ułamaną stroną tongue_out
    • karme-lowa Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 18:01
      Spróbuj skórki od chleba.
    • lady-z-gaga Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 18:07
      Nie bój się, liść laurowy to nie żyletka smile też proponuję chleb, może być z masłem. Zacznij od dobrze pogryzionego i rozmemlanego w ustach, jesli nie będziesz czuła bólu przy połykaniu to zaatakuj wroga twardą skorką smile
      • beata985 Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 18:41
        lady-z-gaga napisała:

        > Nie bój się, liść laurowy to nie żyletka smile
        optymistka....wątku o folii aluminiowej nie czytałaś??? tongue_out

        też pierwsze co mi przyszlo na mysl to chleb....skoro z ościami rybnymi daje radę ...
        ale może w razie czego warto by kogoś zawiadomić??
        • paszewa Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 19:12
          o nie. co się stało z folią aluminiową? wink
          • beata985 Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 19:26
            nie pytaj,,,,tfu nie czytaj,,,, big_grin
            • paszewa Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 19:28
              no weź, teraz muszę, podaj link
              • beata985 Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 19:33
                wink
                forum.gazeta.pl/forum/w,567,160620191,160620191,gdzie_zglosic_towar_ktory_moze_zagrazac_.html?visit=1
                • beata985 Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 19:35
                  koniecznie rozważ zgłoszenie jako towar zagrażający zdrowiu i życiu....big_grin
                • mid.week Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 21:07
                  O jezu, dzięki, dawno się tak nie smiałam big_grin
    • majaa Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 18:09
      Też Ci poradzę kawałek chleba. Często pomaga nawet na ości.
      • rorzrzutny Ale niech kulki z tego chleba nie ugniata! :D n/t 18.03.16, 18:28

    • sajgonetka Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 18:44
      i jak, żyjesz?
      • paszewa Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 19:15
        no żyję, dojadłam resztę zupy, w ktorej rzeczony liść sobie pływał i "zjechał" jeszcze niżej i naprawdę czuję go gdzieś w okolicy mostka. I mam teraz dylematy czy dać znac męzowi żeby szybciej wracał bo jakbym chciała jechac z liściem na pogotowie to musiałbu z dziećmi zostać tongue_out
        Mam nadzieję że jak już dotrze do żołądka (liść nie mąż) to się rozpuści, bo nie chciałabym go już nigdy poczuć w innej części ciała...
        • kota_marcowa Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 19:18
          A pierwsze co mialam napisac - wys*asz big_grin
          • paszewa Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 19:29
            o ile się nie rozpuści to będzzie bolało. Czuję że będę miała interesujący weekend big_grin
            • beata985 Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 19:33
              koniecznie opisz wrażenia....big_grin
            • karme-lowa Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 19:33
              Ja wiem, że to nie jest śmieszne, napewno jest Ci źle ale wątek...jest ciekawybig_grin
        • ladnyusmiech Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 19:40
          Nie chcę Cie martwić, ale z tym "cudem" ostrożności nigdy za wiele. Mój wujek lata temu wylądował pod nożem w środku nocy. Zjadł liść laurowy razem z bigosem. Pokiereszował mu żebra.

          Wolałabym Ci tego nie pisać, ale lepiej żebyś była czujna.
          • ladnyusmiech Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 19:42
            * jelita miało być uncertain
          • paszewa Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 19:51
            no spoko od razu mi "lepiej" big_grin
            poczekam jeszcze chwile i jak nie zejdzie niżej to moze się przejadę tongue_out mam nadzieję że nie pękną ze smiechu jak im powiem o co chodzi tongue_out
            • karme-lowa Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 19:59
              big_grin
            • ladnyusmiech Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 21:14
              Lepiej nie lepiej, znany przypadek z autopsji. Pewnie jeden na milion wink Nie zaszkodzi mieć na uwadze.
        • jowita771 Re: Połknełam liść laurowy ;) 23.04.16, 15:42
          > Mam nadzieję że jak już dotrze do żołądka (liść nie mąż) to się rozpuści,

          Tego Ci życzę. Ja jako dziecko lubiłam słonecznik palony ze skórką. Bardzo smaczny, ale miał jedna wadę - tych skorupek soki żołądkowe nie rozpuszczają. Ostatnio widziałam jakiś filmik w internecie o jeżach i tam była mam jeż i takie małe jeże, pomyślałam sobie, jak ona biedna to urodziła i wtedy przypomniał mi się ten mój słonecznik. Tez lekko nie było.
    • memphis90 Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 19:49
      Ja bym popchnęła szparagiem. Oczywiście pogryzionym wink Włókna roślinne dobrze pokrywają takie ostre fragmenty.
      • paszewa Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 19:53
        albo popiję siemieniem lnianym tongue_out
        • memphis90 Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 20:04
          To prędzej taką paćką z siemienia, nie glutowatym kisielem. Choć kisiel załagodzi już obecne podrażnienia. Natomiast szparag jest o tyle dobry, że ma długie włókna, które się nie trawią, za to ładnie i trwale owijają wokół wsztystkiego, co jest twarde i kanciaste smile
          • karme-lowa Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 20:05
            Memphis, dobrze wiedzieć smile. A na ości też działasuspicious?
          • little_fish Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 20:07
            kiedyś w jakimś poradniku "psim" czytałam, że jak psiak połknie coś co może go pokaleczyć to trzeba mu dać kiszonej kapusty - też się niby owija, ale nie wiem, czy ludzi to też dotyczy (u psa dodatkowo miała ta kapusta prowokować wymioty)
            • paszewa Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 20:55
              laski, skąd ja wytrzasne teraz szparaga i kiszoną kapustę tongue_out
              mąż się przejąl strasznie big_grin
              co chwilę się pyta czy nic mnie nie boli tongue_out
              • beata985 Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 21:06
                no kapustę to w markecie kupi, jak z pracy nie wrócił to niech wlezie gdzieś.
              • memphis90 Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 21:12
                Szparagi ze słoika smile
              • lady-z-gaga Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 21:13
                lepiej spirytusu się napij..... na pewno szuja od tego zmięknie wink
                • szarsz Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 21:15
                  lepiej oleju.
          • szarsz Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 21:14
            > szparag jest o tyle dobry, że ma długie włókna,

            W sezonie lekarze polecają rabarbar, nawet na odłamki szkła.
      • cosmetic.wipes Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 21:00
        Podejrzewam, że prędzej znajdzie w domu kapustę kiszona niż szparagi.
        • cosmetic.wipes Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 21:01
          A , doczytałam, że kapuchy też brak.
          • olinka20 Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 21:16
            Szparagi dzis w auchan widziałam wink
            O kapuscie dla psa tez czytałam, za kazdym razem jak widze mojego wychuchanego pieszczoszka jak mu proponuje kapuste, to umieram ze smiechu big_grin
          • bei Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 21:19
            A masz seler naciowy?
            Tez ma dlugie wlokna, no i smaczny jest jako przegryzka...
            • paszewa Re: Połknełam liść laurowy ;) 18.03.16, 21:53
              nie mam tongue_out
              liść się musial zsunąć gdyż przestała odczuwać kłucie w mostku. Pewnie siemie lniane pomogło wink
              mam nadzieję że się rozpuści w ciągu nocy.
    • beata985 Re: Połknełam liść laurowy ;) 23.04.16, 15:36
      paszewa napisał(a):

      > ktory utkwił mi w przełyku. Nisko, więc nie da się go wyciagnąć wink Jest sztywny
      > i nie wykazuje chęci żeby zejść niżej. Mam dwójkę dzieci na stanie i nie za ba
      > rdzo mam mozliwość żeby pojechać na jakiś dyżur wink Liśc jest ostry i czuję że m
      > nie kłuje. Mam nadzieję że przełyk jest za gruby żeby kawał liścia laurowego go
      > pokonał... czy nie jest?
      > Powinnam się martwić?

      no to ja też...uncertain
      idę po chleb......
    • ichi51e Re: Połknełam liść laurowy ;) 23.04.16, 17:55
      zadlawilam sie pestk - byl nawet watek o tym :p pojechalam na dyzur mialam przeswietlenie. ogolnie jak mozesz o tym mowic itd a mimo go czujesz to pewnie sie przesunal juz tylko boli cie podraznione gatdlo i tak to odbierasz.
    • czarka9000 Re: Połknełam liść laurowy ;) 27.12.18, 16:47
      Ja też połknąłem liść laurowy chyba z 3 razy. Ale mi jakoś przeszło i mi w gardle jakoś nie stanęło. Na początku jak go zjadłem to poczułem kłucie w gardle oraz kiedy gryzłem czułem, jak bym miał tego liścia. A ten 2 to już w ogóle go nie czułem. Pewnie mój przełyk był już przyzwyczajony.
    • karotka_plus Re: Połknełam liść laurowy ;) 27.12.18, 17:22
      Jak byłam dzieckiem też mi utknął kawałek liścia laurowego w gardle. Do dziś pamiętam ból gardła. Mama kazała mi jeść i chleb, głównie skórkę i surową marchew żeby przepchać. Nic nie pomagało więc po kilku godzinach stwierdziła, że idziemy na pogotowie. Podczas ubierania się do wyjścia nachyliłam się, żeby podciągnąć spodnie i wzięło mnie na wymioty. Zwymiotowałam to co mi zalegało oraz felernego liścia.
      Doczytałam, że zeszło ci niżej. Ja bym już dawno panikowała ale to ja big_grin
      • osia83 Re: Połknełam liść laurowy ;) 27.12.18, 18:33
        Minęło prawie trzy lata, więc na panikę trochę późno.
        • karotka_plus Re: Połknełam liść laurowy ;) 27.12.18, 18:41
          No pięknie! Nie zauważyłam, że to odgrzewany kotlet jest z tego wątku big_grin Muszę bardziej zwracać uwagę na daty wpisów a szczególnie daty wątków założycielskich smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka