Dodaj do ulubionych

Nawilżacz powietrza

25.09.04, 12:22
czołem,
macie jakieś doswiadczenia z tym urządzeniem, jakieś za albo przeciw?
dzieki za odpowiedź
Pozdrowienia
Truśka
Obserwuj wątek
    • kruszynka301 Re: Nawilżacz powietrza 25.09.04, 13:30
      w zimie to bardzo przydatna rzecz, ale my niestety kupiliśmy nawilżacz Bionaire na grzałkę - mamy bardzo twardą wodę, i w rezultacie wytrzymał u nas tylko jeden sezon (poza tym odkamienianie jest strasznie uciążliwe) - teraz zastanawiamy sie nad zakupem następnego nawilżacza - może ktoś podpowie, jakie się sprawdzają.
    • marianka15 Re: Nawilżacz powietrza 25.09.04, 16:36
      Świetny wątek, też mnie interesuje!
      Z tego co wiem, najbardziej opłaca się kupić nawilżacz ultradżwiękowy (o ile
      nie ma w domu zwierząt), gdyż jest najbardziej energooszczędny. Ale większość
      wymaga chyba wody destylowanej, więc koszta wzrastają. Przy maluchach nie
      należy kupować nawilżaczy na grzałkę, gdyż dziecko może się poparzyć. Ponadto
      sa bardzo drogie w eksploatacji, tyle co żelazko (włączone na całą noc). U mnie
      nie sprawdził się nawilżacz rotacyjny, zbyt hałasował, trudno przy nim spać
      (ale to z pewnością zależy od modelu).

      Osobiście zdecydowałam się na ultradźwiękowy, jednak to wydatek rzędu kilkuset
      złotych - jest najdroższy spośród pozostałych, ale tani w eksploatacji. No i
      nie należy go kupować u Rosjan lub przygodnych sprzedawców, gdyż w kiepskich
      modelach może dojść do uszkodzeń w wyniku dużych wibracji (nadpalenie
      plastiku), a części zamiennych nie ma.
      • kruszynka301 Re: Nawilżacz powietrza 25.09.04, 19:58
        Marianko, właśnie zastanawiałam się nad nawilżaczem ultradźwiękowym, ale jaki on ma wpływ na zwierzątka? Mam w domu 2 dochodzące tygrysy i króliczka miniaturkę. Co prawda nawilżacz nie będzie stał w pokoju, w którym przebywają zwierzątka, ale jeśli może szkodzić....
        • marianka15 Re: Nawilżacz powietrza 25.09.04, 21:59
          Kruszynko, zwierzęta, zwł. psy, słyszą bardzo wysokie tony. W związku z tym
          włączony nawilżacz ultradźwiękowy przeżywają bardzo boleśnie, ze zgonem
          włącznie. Nie wiem, czy podobnie reagują koty i króliki, ale odradzany jest
          ponoć nawet przy rybkach. Należy zasięgnąć dokładnych informacji, szkoda
          zwierząt...
          Powyżej znalazła się informacja o alergii. Tak, też o tym słyszałam, ale są
          jakieś wysoko specjalistyczne nawilżacze ultr. rozbijające w wodzie bakterie i
          pleśń. Być może nawet każdy typ nawilżacza ultr. ma takie właściwości. Ale
          niestety rozbijają one też związki mineralne, które dostają się do powietrza
          pod postacią białego pyłu i są szkodliwe zwł. dla astmatyków. Aby to
          ograniczyć/zlikwidować, należy wlewać tylko wodę destylowaną lub
          odmineralizowaną.
          Słyszałam, że dość bezpieczne dla alergików są nawilżacze z wentylatorem
          (rotacyjne), który to rozbija zarazki i nie produkuje białego pyłu, ale pisałam
          już, że mogą być dość głośne w eksploatacji. Miałam w domu taki sprzęt
          (Eldomu), słabo nawilżał.
          Ciężka sprawa - wybór odpowiedniego nawilżacza. Każdej zimy mam taki dylemat.
          Najlepiej było, kiedy mała się urodziła i non stop suszyłam na grzejnikach
          pranie - o lepszy nawilżacz jest trudno! Potem miałam takie plastikowe "coś" z
          papierowym wkładem do zawieszania na kaloryferze. Pochłaniało 3 litry wody w
          ciągu nocy, ale super nawilżało. Były jednak problemy z wkładami - nie mogłam
          dokupić, kiedy się stare zużyły. Mimo wszystko polecam, można kupić czasami w
          hipermarketach.

          Pozdrawiam

          • kruszynka301 Re: Nawilżacz powietrza 26.09.04, 10:18
            mamy kominek, więc nawilżacze zawieszane na kaloryferach odpadają (kaloryfery mamy letnie, tylko nimi dogrzewamywink.
            Kiedy nawilżacz chodził, czuliśmy się o wiele lepiej, poza tym wlewałam olejek o zapachu sosny lub cytrynowy - w domu ślicznie pachniało. Niestety, z powodu bardzo twardej wody, nawilżacz szybko się popsuł - a kupowanie nowego za około 500 zł każdej jesieni to przesada. Poza tym ja głównie nawilżacz kupuję ze względu na .... rośliny, których mam trochę, a które muszą mieć zwiększoną wilgotność w zimie.
            Co do alergii to faktycznie alergolodzy odradzają - z powodów opisywanych przez Mariankę15.

            No nic, wybieramy się dzisiaj do sklepów (jak ja tego nie znoszę), może coś znajdziemy.
            • marianka15 Re: Nawilżacz powietrza 26.09.04, 13:44
              Kruszynko, musisz po prostu zrezygnować z używania do nawilżaczy wody
              wodociągowej, bo rzeczywiście będą się psuć. Jednak stosowanie
              odmineralizowanej jest chyba kosztowne. Wiem jednak, że niektóre typy mają
              specjalny filtr, który trzeba zmieniać co jakiś czas, ale można przy nim używać
              kranówy. Trzeba wyliczyć, co się bardziej opłaca: woda
              destylowana/odmineralizowana czy zapas kilku filtrów.
              Pozdrawiam
              • kruszynka301 Re: Nawilżacz powietrza 26.09.04, 17:41
                właśnie kupiłam nawilżacz z filtrem (koszt filtra około 50 zł na 2-3 miesiące), sprzedawca polecił mi dolewanie wody przefiltrowanej (choćby przez filtr Brita) - zobaczymy, jak będzie działał. Filtr wymienia się, jak zobaczymy biały osad na grzałce.
                Woda destylowana kosztuje 5 l 5 zł, to u nas starcza na 2 dni, taniej wychodzi jednak filtr.
                Widziałam też nawilżacze i oczyszczacze Venty, jednak są koszmarnie drogie (ponad 1 000 zł), i, co najważniejsze, strasznie hałasują - 50-60 dB - przecież podobnie chodzą odkurzacze!
                My kupiliśmy Bionaire ultradźwiękowy z filtrem, za 330 zł - właśnie mąż go podłącza. Tradycyjne, z grzałką, są tańsze, ale potrzebują moc 400 W, a ten 35 W - to olbrzymia różnica. Ultradźwięki podobno w tym nawilżaczu nie są uciążliwe dla zwierzątek - zresztą koty, jak im nie będzie odpowiadać, przeniosą się do innego pokoju, a króliczek nie będzie kicał po saloniewink)).

                pozdrawiam
                • marianka15 Re: Kruszynko! 27.09.04, 19:32
                  Bardzo proszę, daj znać, jak ten nawilżacz się sprawuje. Cenę ma bardzo
                  korzystną jak na ultradźwiękowe, nastawiałam się na 400-500 zł. Mam w
                  domu "farelkę" Bionaire i działa bardzo dobrze, chociaż to niezbyt popularna
                  marka i raczej z tych tańszych - co w potocznym rozumieniu znaczy "mierna".
                  Jeżeli nawilzacz okaże się dobry, chętnie kupię taki sam. Cena filtru też mnie
                  przekonuje! Bardzo dziękuję za sygnał.
                  Pozdrawiam smile
                  • cesarus Re: Kruszynko! 29.09.04, 22:01
                    ja mam od trzech lat bionaire ultradźwiękowy i bardzo sobie chwalimy. Nasze
                    dziecko jest alergikiem i zawsze po okresie zimowego używania wymieniamy filtr,
                    który niestety trochę kosztuje, ale... A poza tym wlewamy wodę destylowaną, bo
                    ona podobno nie sprzyja rozwojowi pleśni. Nie wiem, małemu nie szkodzi. No i
                    przede wszystkim nie włączamy na całą noc. Wlewamy kilka centymetrów do
                    nawilżacza i starcza na kilka godzin. To wystarcza.
                    pozdrawiam
                    ania
                    • marianka15 Re: Kruszynko! 30.09.04, 10:23
                      cesarus napisała:

                      > ja mam od trzech lat bionaire ultradźwiękowy i bardzo sobie chwalimy. Nasze
                      > dziecko jest alergikiem i zawsze po okresie zimowego używania wymieniamy
                      filtr,
                      > który niestety trochę kosztuje, ale... A poza tym wlewamy wodę destylowaną,
                      bo
                      > ona podobno nie sprzyja rozwojowi pleśni. Nie wiem, małemu nie szkodzi. No i
                      > przede wszystkim nie włączamy na całą noc. Wlewamy kilka centymetrów do
                      > nawilżacza i starcza na kilka godzin. To wystarcza.
                      > pozdrawiam
                      > ania
                      --------------------------
                      Bardzo, bardzo dziękuję za opinię. Prawdopodobnie zdecyduję się na Bionaire.
                      Mam tylko pytanie: na ile czasu (orientacyjnie) starcza butelka wody
                      destylowanej? Czy to jest duży wydatek? Wnioskuję z Twojej wypowiedzi, że
                      nawilżacz nie zużywa jej zbyt wiele?
                      Pozdrawiam smile
                      • cesarus Re: Kruszynko! 30.09.04, 10:28
                        to zalezy ile wlejesz wody. Pojemnik jest bardzo duzy. Sama musisz wyprobowac
                        ile dla ciebie jest wystarczajaco. Nam wystarczy ustawienie na minimalny
                        podmuch i w zwiazku z tym wykorzystujemy malo wody. No i tak jak napisalam nie
                        na cala noc. Prawde mowiac nigdy nie zastanawialam sie na ile nam starcza
                        butelka. Jak policze to dam ci znac. Zaczelo sie grzanie wiec i my zaczniemy
                        sie nawilzac.
                        pozdrawiam
                        ania
                        • marianka15 Re:Cesarus, bardzo dziękuję :) 01.10.04, 19:09
                        • kruszynka301 Cesarus;) 01.10.04, 19:38
                          ja mam jeszcze pytanie, jeśli możnawink. Od wczoraj mam włączony nawilżacz (ultradźwięki, Bionaire), ale wydaje mi się, że para wodna osiada się obok nawilżacza, efektem czego jest mokra podłoga wokół urządzenia, i raczej mierny efekt nawilżenia całego pokoju (ponad 45 m2 - nawilżacz kupiłam odpowiedni do tej powierzchni). Czy ja coś robię źle? Ustawiłam parę wodną na minimum.
                          • ma.pi Re: Cesarus;) 01.10.04, 20:21
                            kruszynka301 napisała:

                            > ja mam jeszcze pytanie, jeśli możnawink. Od wczoraj mam włączony nawilżacz
                            (ultra
                            > dźwięki, Bionaire), ale wydaje mi się, że para wodna osiada się obok
                            nawilżacza
                            > , efektem czego jest mokra podłoga wokół urządzenia, i raczej mierny efekt
                            nawi
                            > lżenia całego pokoju (ponad 45 m2 - nawilżacz kupiłam odpowiedni do tej
                            powierz
                            > chni). Czy ja coś robię źle? Ustawiłam parę wodną na minimum.


                            A czy masz "termometr" ktory mierzy wilgotnosc powietrza w pokoju. Moze byc tak
                            ze wilgotnosc jest OK i dlatego para sie skrapla wokol nawilzacza.

                            Moze byc tez tak, ze nawilzacz do niczego.

                            Pozdr.
                          • cesarus Re: Cesarus;) 01.10.04, 23:05
                            tak, nam tez tak sie przytrafialo, zazwyczaj, gdy wilgoci bylo za duzo. Po
                            prostu, zawsze ustawiamy na minimum pary i jest ok. poza tym nie stawiamy na
                            ziemi. A i jeszcze jedno. Gdy uzywa sie wody destylowanej, to pojawia sie bialy
                            nalot na meblach, cos podobnego do kurzu tylko biale. Ale to podobno normalne,
                            bo tak dzialaja te ultradzwieki na te wode. Nie jestem chemikiem wiec nie mam
                            pojecia dlaczego....
                            pozdrawiam
                            ania
                            • kruszynka301 Re: Cesarus;) 02.10.04, 09:54
                              Dzięki za odpowiedzi.
                              Biały nalot na meblach, to wytrącone minerały z twardej wody - w nawilżaczach na grzałkę czy w czajnikach osad osiada się na grzałce, tu idzie do powietrza. Podobno filtr ma temu zapobiegać.
                              Może faktycznie miałam zbyt wilgotno w pokoju - to dopiero początek sezonu, będę eksperymentować. Niestety, ten nawilżacz nie jest wyposażony w pomiar wilgotności, ale spróbuję zmierzyć wilgotność starym nawilżaczem - zwykle przy grzaniu kominkiem wilgotność pomieszczenia wynosiła 35%-40%, ja nawilżałam do 55%.
                              • marianka15 Re: Kruszynko, jak się sprawuje nawilżacz? n/txt 11.10.04, 22:36
    • hedom1 Re: Nawilżacz powietrza 25.09.04, 20:31
      Witam,
      My kupiliśmy ale szybko musieliśmy sie pozbyć bo zauważyłam, że po każdym
      włączeniu córka gorzej się czuła i zaczęła ciężko chorować. Okazało sie że jest
      uczulona na pleśnie, grzyby, etc. i to tylko pogorszyło stan bo niestety im
      bardziej nawilżone mieszkanie tym więcej pleśni, tym bardziej, że zarodniki
      zbieraja sie w urządzeniu i są 'pięknie' wydalane wraz z parą. Jeżeli więc
      jesteś pewna, że Twoje dziecię nie jest uczulone na tego typu rzeczy to
      polecam, ale jeżeli masz jakieś wątpliwoście to NIE kupuj.
      Pozdrawiam,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka