Dodaj do ulubionych

Zdechl czy umarl ?

14.04.16, 10:55
To w koncu ustalmy na tym forum: jak nalezy mowic gdy zwierze zakonczy swoj zywot: zdechl czy umarl ? Czy szczur zdycha czy umiera ? A pies ? A glista zdycha czy umiera ?
Obserwuj wątek
    • kama265 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 10:59
      moje zwierzęta umierają. tak tak, mam się leczyć.
    • alchemy_alice Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:00
      Mój szczur umarł, mój pies dużo wcześniej też. Nie lubię słowa "zdychać", kojarzy mi się bardzo pejoratywnie i nieprzyjemnie.
    • ichi51e Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:02
      Umarl tak samo jak nikt na forum nie slyszal zeby pies sie wabil big_grin
    • oqoq74 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:02
      Zakończył żywot?
      • ichi51e Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:02
        Przeniosl sie na lono Abrahama?
        • mamati3 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:06
          Wyzionął ducha?
        • ad.a6 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:09
          Odszedł za tęczowy most? Słowo "zdechł" kojarzy mi się bardzo nieprzyjemnie, negatywnie, jakby ktoś tej śmierci chciał....
          • rorzrzutny Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:12
            ad.a6 napisał(a):

            > Odszedł za tęczowy most?

            Oj, pewnie znajdą się tacy, co na widok czegoś takiego rzygną tęczą... uncertain
          • oqoq74 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:15
            Nie przesadzaj, to jest normalne określenie. Inne często używane w hodowlach to, że zwierzę padło.
        • rorzrzutny Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:09
          ichi51e napisała:

          > Przeniosl sie na lono Abrahama?

          A to nie bluźnierstwo jest, zasadniczo? suspicious
          • thea19 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:52
            Pan Bog kocha zwierzeta i nie odmawia im miejsca. Chetniej wpusci psa niz niejednego czlowieka. Sw Franciszek bodajze byl fanem zwierzakow.
            • ichi51e Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 12:03
              Nie do konca - kojarze jakas smetna legende o sw Rochu ktoremu psa wpuscic nie chcieli i rewoluvji zwierzecej w raju suspicious
            • larrisa Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 15:20
              thea19 napisała:

              > Pan Bog kocha zwierzeta i nie odmawia im miejsca.

              Oj tak, tylko prawdziwy miłośnik zwierząt mógł wymyślić łańcuchy pokarmowe. Z człowiekiem na szczycie. Mając nieograniczone możliwości tworzenia.
              • nangaparbat3 Re: Zdechl czy umarl ? 28.08.18, 16:51
                Z czlowiekiem na szczycie? Powiedz to tygrysowi.
            • memphis90 Re: Zdechl czy umarl ? 28.08.18, 16:00
              Tja. Ale kobiet to już nie za bardzo...
      • glowa_do_wycierania Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:19
        kopnął w kalendarz?
      • depompadur Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 13:44
        Przeniósł się do krainy wiecznych łowów?
        • adellante12 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 23:55
          Jako zwierzyna łowna? big_grin Przes..ane nawet po smierci big_grin
          • hosta_73 Re: Zdechl czy umarl ? 28.08.18, 17:24
            😁
    • valtho Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:03
      Ja mówię "zdechł", ale kompletnie nie przeszkadza mi, że ktoś mówi inaczej. Moje dzieci miały kiedyś taką rozmowę z kuzynami: mój syn: "nasz kot zdechł wczoraj", kuzyn: "umarł?" mój syn: "nie, zdechł, zwierzęta zdychają, nie umierają", kuzyn: "mój kot nie zdechł, tylko umarł", mój syn: "ok, a mój zdechł"
      • oqoq74 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:06
        I ok. Bardzo łatwo doszły do porozumienia, każde po swojemu.
      • anty_nick Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 13:02
        valtho napisała:

        > Ja mówię "zdechł", ale kompletnie nie przeszkadza mi, że ktoś mówi inaczej. Moj
        > e dzieci miały kiedyś taką rozmowę z kuzynami: mój syn: "nasz kot zdechł wczora
        > j", kuzyn: "umarł?" mój syn: "nie, zdechł, zwierzęta zdychają, nie umierają", k
        > uzyn: "mój kot nie zdechł, tylko umarł", mój syn: "ok, a mój zdechł"


        heh wink
    • glowa_do_wycierania Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:06
      Jak był kochany to zgasł, a jak paskudny to zdechł.
      • owczarkini Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:19
        > Jak był kochany to zgasł, a jak paskudny to zdechł.

        Znaczy, jak ktoś zdechnie to może się trafić, że człowiek wink
        • glowa_do_wycierania Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:20
          No w sumie tak
    • rulsanka Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:08
      Umarł. Ze znanych mi języków tylko w polskim jest rozróżnienie na umieranie zwierząt i ludzi. Śmierć to śmierć. Słowo zdechł jest nacechowane pejoratywnie i pogardliwie.
      • wilowka Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:10
        umarł, odszedł, przeszedł za Tęczowy Most.
        • rorzrzutny Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:15
          wilowka napisała:

          > ... przeszedł za Tęczowy Most.

          klik tongue_out
          • wilowka Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:58
            Ale to moja opinia. Nie jedyna słuszna smile Po prostu moja
      • ad.a6 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:11
        O właśnie, pogardliwie, to miałam na myśli. W każdym razie, jeśli ktoś ma zwierzę, domyślam się, że znaczy ono dla tej osoby bardzo wiele. Nie potrafiłabym powiedzieć "zdechł" o kimś, kto znaczy dla mnie bardzo wiele, nawet jeśli to nie człowiek.
      • ichi51e Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 12:04
        W innych jezykach tez jest taki rozroznienie
        • rulsanka Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 12:07
          Podaj przykłady.
          • 7dosia Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 12:37
            Język francuski na przykład: mourir -umierać, crever - zdychać smile
            • rulsanka Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 12:54
              I rzeczywiście nie mówi się po francusku o zwierzęciu, że umarło? Bo słowo zdychać może istnieć jako takie, np. "zdychaj zbrodniarzu", ale niekoniecznie być używane w odniesieniu do "neutralnej" śmierci zwierząt.
              • 7dosia Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 13:06
                Mniej więcej tak jak po polsku. Jasne, że o psie czy kocie raczej powie się, że umarł (mourir), ale np. o zwierzętach hodowlanych to już bardziej crever, że zdechły, np "chore świnie zdechły /padły", a nie "chore świnie umarły".
      • ania-z-lasu Re: Zdechl czy umarl ? 28.08.18, 11:18
        Czyli francuskim raczej nie władasz?
    • dziennik-niecodziennik Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:09
      spotkajmy się pośrodku i piszmy "zszedł z tego świata".
      • szalona-matematyczka Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:32
        To pod warunkiem, ze jeszcze jest jakis inny swiat dla umarlych / zdechlych zwierzat...
    • demonii.larua Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:10
      Zwierzęta umierają podobnie jak ludzie, żadnej różnicy.
      Zdechł to określenie pogardliwe.
      • ania-z-lasu Re: Zdechl czy umarl ? 28.08.18, 11:21
        Pogardliwe w stosunku do ludzi, neutralne w stosunku do zwierząt.
    • baltycki Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:13
      Cudze zdychają, wlasne umierają.
    • livia.kalina Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:15
      Mam cytat z Bubbles'a:
      "Dla ciebie to tylko kota a dla mnie rodzina. Trochę szacunku!"
    • run_away83 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:16
      Nie jestem fanką psów ani hodowania zwierzaków w ogóle, a jednak słowo "zdechł", użyte w stosunku do zwierzęcia, które ktoś lubił i kochał, bardzo mnie razi, odbieram je jako określenie pejoratywne, jest w nim jakas bezduszna obojętność. Znacznie lepiej odbieram jak ktoś powie, że pies (kot, kanarek, szczur, królik) umarł. I nie ma to nic wspólnego z traktowaniem zwierzęcia jak człowieka, tylko z godnym traktowaniem.
      • kama265 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 13:41
        dzięki smile
    • owczarkini Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:17
      Moje umierają, oczywiście.
      Ładne też jest "odchodzą za Tęczowy Most".
    • lauren6 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:18
      Oczywiście, że zwierzęta zdychają. Jeśli ktoś pisze, że umarły to nie ma szacunku do ludzkiego życia.
      • ola_dom Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:21
        lauren6 napisała:

        > Oczywiście, że zwierzęta zdychają. Jeśli ktoś pisze, że umarły to nie ma szacunku do ludzkiego życia.

        Jasne big_grin big_grin big_grin
        • lauren6 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 12:08
          To pójdź do kogoś, komu niedawno zmarł ktoś bliski i powiedz, że ci pies umarł.
          • ola_dom Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 12:12
            lauren6 napisała:

            > To pójdź do kogoś, komu niedawno zmarł ktoś bliski i powiedz, że ci pies umarł.

            Widzisz, w obliczu czyjejś tragedii większość ludzi wie, że są tematy i sprawy, których się nie porusza z uwagi na ich uczucia.
            No chyba, że nie wie...
            • lauren6 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 12:21
              Czyli jednak sama czujesz, że jest to stwierdzenie niewłaściwe.
              • azurana Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 12:29
                Naprawdę nie rozumiesz? Niewłaściwe jest pójście do kogoś kto doświadcza tragedii i mówienie o sobie.
                • lauren6 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 14:38
                  Widać, że nic nie wiesz o życiu.
                  • zeldaf Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 18:14
                    O twoim? Nie.
                  • zeldaf Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 18:30
                    To powyżej nie do ciebie, źle się podpięłam. Sorry. Ale też pasuje wink)
          • morgen_stern Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 12:19
            Po co miałaby to robić?
            • lauren6 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 12:20
              Żebyś mogła się głupio pytać.
              • morgen_stern Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 12:50
                To wcale nie było głupie pytanie, za to ty bardzo głupio na nie odpowiedziałaś.
              • ra-sowa Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 13:24
                no ale po co?
                Poszłabyś do człowieka, któremu dopiero ktoś umarł i rozpacza , rozmawiać o twojej rozpaczy po tym jak ci ZDECHŁ pies?
                czy to by było stosowne?
                Głupi przykład przykład podałaś i tyle
                • lauren6 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 14:38
                  Nie napisałam DOPIERO, tylko NIEDAWNO. Ty sobie resztę dopisałaś.
                  • ola_dom Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 14:42
                    lauren6 napisała:

                    > Nie napisałam DOPIERO, tylko NIEDAWNO.

                    Istotnie, kluczowa różnica. Ile to będzie dni?
          • milka_milka Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 12:47
            No, mnie na przykład w ostatnim półroczu zmarły trzy bliskie osoby. Wystarczy? I nie mówię że pies zdechł, tylko umarł. I w życiu nie obraziłabym się za to, że ktoś powie, że pies/kot/chomik umarł.
          • landora Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 14:48
            Myślę, że każdemu właścicielowi psa czy kota również kiedyś zmarł ktoś bliski. Mnie na przykład zmarła ukochana babcia, która z resztą bardzo kochała naszego psa. Pies zmarł wiele lat po niej, mam nadzieję, że gdzieś tam się razem bawią.
          • hipinka Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 17:49
            "To pójdź do kogoś, komu niedawno zmarł ktoś bliski i powiedz, że ci pies umarł. "
            większej bzdury dawno nie czytałam
          • nangaparbat3 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 18:30
            Ja bym nie poszła. Ale gdyby to mnie ktoś umarl, i ktos mi zacząl mówić o swoim zmarłym zwierzęciu, nie czułabym się urażona.
          • ania-z-lasu Re: Zdechl czy umarl ? 28.08.18, 11:23
            Buźka lauren6 big_grin
            Nie jestem zwolennikiem uczłowieczania zwierząt.
          • coannawie Re: Zdechl czy umarl ? 28.08.18, 16:31
            lauren6 napisała:

            > To pójdź do kogoś, komu niedawno zmarł ktoś bliski i powiedz, że ci pies umarł.

            Według tej logiki "zdychają" też sąsiedzi. W końcu nie poszłabym do ludzi, którzy stracili dziecko pożalić się, że mi umarła sąsiadka.
      • zeldaf Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:27
        Oczywiście, że zwierzęta umierają. Jeśli ktoś pisze, że zdechły to nie ma szacunku do życia.
      • kama265 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 13:42
        a co ma to wspólnego z szacunkiem do ludzkiego życia?
      • wioskowy_glupek Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 14:02
        A ty masz za to coś z głową...
    • maadzik3 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:23
      Umierają
    • ola_dom Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:25
      Zwierzęta domowe to są domownicy. Umierają, odchodzą.
      Zwierzęta hodowlane to co innego, więc nie ma nic złego w tym, że "zdychają" lub "padają".
      W sumie jednak nie dziwię się, że niektórym tak trudno wyczuć tę - wcale nie tak subtelną - różnicę.
      • zeldaf Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:29
        Nie zgadzam się. Zwierzęta hodowlane też umierają lub są zabijane.
        • ola_dom Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:32
          zeldaf napisała:

          > Nie zgadzam się. Zwierzęta hodowlane też umierają lub są zabijane.

          Ależ ja nie napisałam, że kategorycznie "zdychają". Tylko że w tym przypadku przeważnie mniej uwiera to określenie.
        • oqoq74 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:36
          Ale to nie jest kwestia do zgadzania się. Wszystkie te określenia są w języku polskim obecne i niech każdy ich używa tak jak uważa, że powinien.
          Valtho pokazała, jak w prosty sposób dogadały się dzieciaki. Jeden mówi tak, drugi tak i jest ok. Jakoś dzieci potrafiły przejść nad tym, że każdy inaczej określa śmierć zwierzęcia i nie rozwodziły się nad wyższością jednego określenia nad drugim.
          • zeldaf Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 12:00
            Źle się wyraziłam. Każdy używa takiego słownictwa, jakiego chce, to jasne. Mnie to określenie po prostu razi, szczególnie jeśli jest używane w sposób beznamiętny i bezrefleksyjny. Według mnie nie jest neutralne, lecz nacechowane pogardą.
    • ada1214 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:27
      Spedzilam dziecinstwo na polskiej wsi i dlatego o zwierzetach mowie, ze zdychaja. 40 lat temu wiesniakom takim jak ja i moja rodzina nigdy w glowie nie zaswitalo, by mowic ze krowa umarla. O tym, ze zwierzeta "umieraja" czy tez "odchodza" dowiedzialam sie z forum raczej, bo nawet na studiach nie przypominam sobie by uzywano takich terminow w odniesieniu do zwierzecia.
      • arwena_11 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:54
        Kwestia środowiska w jakim sie obracasz. Wieśniakom to nie przeszkadza nawet jak chory pies leży przy budzie i nawet miski z wodą nie dadzą.
        Jak jadę przez polską wieś to mnie skręca i życzę, tym pseudo właścicielom,zeby na starośc im nikt szklanki wody nie podał.
        • ichi51e Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 12:07
          Bardziej kwestia innego podejscia do zwierzat. Zwierze na wsi pelninrole sluzebna - kot ma lowic myszy pies pilnowac krowa dawac mleku kury znosic jajka a kroliki pasztet. W miescie zwierzeta sa tylko i wylacznie pupilami - stad rozroznienie.
          • arwena_11 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 12:57
            Nie do końca, bo są normalni ludzie, podchodzący z uczuciem do zwierząt, które dla nich pracują i właśnie mentalne wieśniaki, które jak zwierzę chore to zadźgają za stodołą, bo nie będą ponosić kosztów, nawet jak się spokojnie takiego zwierzaka da uratować. Kary za znęcanie się nad zwierzakami są bardzo niskie i nie zniechęcają do tego aby takie czyny popełniać.
            • anty_nick Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 13:09
              arwena_11 napisała:

              > Nie do końca, bo są normalni ludzie, podchodzący z uczuciem do zwierząt, które
              > dla nich pracują i właśnie mentalne wieśniaki, które jak zwierzę chore to zadźg
              > ają za stodołą, bo nie będą ponosić kosztów, nawet jak się spokojnie takiego zw
              > ierzaka da uratować. Kary za znęcanie się nad zwierzakami są bardzo niskie i n
              > ie zniechęcają do tego aby takie czyny popełniać.

              zaczyna się
              jasne... tylko wieśniaki zadźgają za stodołom zwierzę, miastowy pozwoli im odejść za teczę czy jak wy to tam nazywacie.
              • anty_nick Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 13:10
                za stodołą

                ofkorse
              • arwena_11 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 13:10
                Dziwnym trafem najwięcej interwencji że zwierzaki są źle traktowane jest na wsiach. Ciekawe dlaczego? Bo mieszkańcy tacy empatyczni?
                • ra-sowa Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 13:26
                  Arwena, czyż byś mówiła o swojej empatii big_grin
                  tak ogólnie, czy tylko w odniesieniu do zwierzątek, których nikt nie widzi ?
                  • arwena_11 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 14:22
                    O mnie się nie martw, empatii mam dużo dla ludzi i zwierząt. Tylko nie każdy zasługuje na to żeby go nazywać człowiekiem. Za dużo widzę cierpienia zwierzaków, które są niestety dużo mniej chronione niż "ludzie"
                • nangaparbat3 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 18:33
                  >Dziwnym trafem najwięcej interwencji że zwierzaki są źle traktowane jest na wsiach. Ciekawe >dlaczego? Bo mieszkańcy tacy empatyczni?

                  Bo na podworku, w obejsciu, to widać.
                • memphis90 Re: Zdechl czy umarl ? 28.08.18, 16:06
                  Powiedz to panu, który właśnie wyrzucił 2 psy z 9 piętra uncertain
          • demonii.larua Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 14:21
            Nie sądzę, wychowałam się na wsi i zdechł w stosunku do zwierząt kierowali wyłącznie ci ludzie, dla których wezwanie weterynarza do chorego zwierzęcia było nowobogacką fanaberią.
            • ada1214 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 14:45
              W takim razie slowo zdechl nie ma w ogole racji bytu. Skoro zwierzeta umieraja? A jednak zdechl istnieje w slowniku.
              Ciekawe byloby dokopoac sie do genezy tego slowa. W jakich okolicznosciach zostalo ukute, jakie intencje i uczucia towarzyszyly tym, ktorzy piewsi zaczeli je stosowac.
          • isa_bella1 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 18:07
            Problem niektórych pańć z miasta jest taki ze robią ze zwierzęcia partnera bo np nie cos zgrzyta w ich relacjach międzyludzkich stąd zrownywanie np. swojego kota i nadawanieu osobowosci.
            • szalona-matematyczka Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 19:16
              Isabello, teraz rozpetasz burze.
            • kama265 Re: Zdechl czy umarl ? 15.04.16, 11:47
              cóż za głęboka analiza psychologiczna smile Izabello, powiadam Ci, marnujesz się.
              moim zdaniem ludzie wierzący w niewidzialnego ojca i bojący się jego kary mają coś z głową, widać z ich relacją z ojcem coś zgrzyta i dlatego sobie wymyśliły innego ojca, o! - coś na poziomie Twojej analizy, podoba się?
              • prophetess.pl Re: Zdechl czy umarl ? 29.08.18, 00:24
                Ty moja droga masz duza lekcje do odrobienia. O szacunku dla psa bedziesz tutaj rozprawiac, a o przekonaniach innych LUDZI wypowiadasz sie pogardliwe i przesmiewczo. Gdzie tu szacunek dla drugiego czlowieka i tolerancja dla jego przekonan sie pytam?
      • landora Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 14:50
        Człowiek ze wsi wyjdzie, ale wieś z człowieka nie...
        • ola_dom Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 14:54
          landora napisała:

          > Człowiek ze wsi wyjdzie, ale wieś z człowieka nie...

          Oj, ale to jest tak samo pogardliwe, jak "zdechł", po co w ten sposób?
          Zresztą już w tym wątku wypowiedziało się wiele osób wychowanych na wsi, które zwierzęta kochają i dobrze traktują.
          To nie kwestia miejsca pochodzenia ani wychowania, tylko wrażliwości.
          • isa_bella1 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 18:09
            Pitolenie ...zawsze kochałam konie ale one zdychają i nie przeszkadza mibtak mówic...tovsamo psy czy koty.

            • ola_dom Re: Zdechl czy umarl ? 15.04.16, 10:44
              isa_bella1 napisała:

              > Pitolenie ...

              Ale że o czym pitolenie? O wrażliwości i jej braku?
              • kama265 Re: Zdechl czy umarl ? 15.04.16, 11:48
                o braku smile
    • asia_i_p Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:28
      Wszystko, co żyje, umiera. To jest najbardziej neutralne słowo. Jakoś anglojęzyczni nie mają tego problemu, mają die na wszystko i jest OK.
      • ada1214 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:35
        Jakoś anglojęzy
        > czni nie mają tego problemu, mają die na wszystko i jest OK.

        Mysle, ze nie ma sensu mieszac tu innych jezykow, bo kazdy jezyk ma swoje specyficzne cechy i okreslenia. W ktoryms z krajow polnocy jest 20 roznych okreslen na snieg w zaleznosci od konsystencji a u nas tylko snieg. Czy to oznacza ze tamci tez powinni zrezygnowac z 19 pozostalych?
        • ichi51e Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 12:08
          No dokladnie! I dlaczego angielski ma tu byc wzorcem? Sa jezyki w ktorych rozroznia sie zdechniecie od smierci.
          • morekac Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 23:13
            >Sa jezyki w ktorych rozroznia sie zdechniecie od smierci.

            W takim razie: czym różni się zdechnięcie od śmierci? Z takiego fizycznego punktu widzenia?
    • azurana Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:32
      Normalnie. Żyją i umierają.
      • szalona-matematyczka Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:34
        Czyli karp zabity na Wigilie umiera ? A wsza lub owsiki ? Tez umieraja ?
        • glowa_do_wycierania Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:44
          Na wszach i owsikach zazwyczaj dokonuje się morderstwa, rzadko same z siebie odchodzą za tęczowy most (a szkoda) smile
          • olewka100procent Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:49
            No tak bo teraz wszystkie zwierzaczki mają buźki zamiast mord i pyskówsmile i umierają a nie zdychają.ludzie pochylaja sie bardziej nad krzywdą zwierzęcia zamiast człowieka.takie czasy
            • azurana Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 12:11
              Przestańmy wreszcie mówić "żyją" w odniesieniu do "wszystkich zwierzaczków". To brzmi zbyt dumnie. Wiodą nędzną egzystencję wydaje się stosownym zamiennikiem.
              • ola_dom Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 12:13
                azurana napisała:

                > Przestańmy wreszcie mówić "żyją" w odniesieniu do "wszystkich zwierzaczków". To
                > brzmi zbyt dumnie.

                I jeszcze im nadają jakieś imiona, jak ludziom! Barbarzyńcy po prostu...!
          • szalona-matematyczka Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:51
            A co jesli zwierze nie wierzy w teczowy most ? To wtedy co z nim jest po smierci ?
            • glowa_do_wycierania Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:59
              Masz na myśli takiego karpia ateistę? Mam nadzieję, że jest przygotowany na nieodwracalny brak świadomości. Wieczny sen bez snów, z którego nie będzie przebudzenia. big_grin
              W sumie to przykre.
              • szalona-matematyczka Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 17:43
                Niekoniecznie karp ateista. Moze byc karp, ktory nie wierzy w tecze, ale wierzy, ze po smierci bedzie zyl w duzym stawie zapelnionym 100 karpiami-samiczkami-dziewicami, ktore beda mu uslugiwaly, przynosily zarcie i urodza mu wiele malych karpikow.
                • glowa_do_wycierania Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 18:09
                  Taki bieg wydarzeń, w przypadku muslimkarpia, jak najbardziej prawdopodobny.
                • kosheen4 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 18:13
                  nie wiem co ćpiesz suspicious ale dawkę dziel na pół, naprawdę.
                  • glowa_do_wycierania Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 19:27
                    Oj, czyżbym poszła o jeden most za daleko?
        • azurana Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 12:03
          A seryjny morderca/gwałciciel zdycha czy umiera?
    • filunka Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:49
      nie tyle o kwestię traktowania "zwierzęcia jako człowieka" w nazewnictwie się rozchodzi, ile o traktowanie kogoś (czegoś?) jak podmiotu lub przedmiotu ze wszystkimi konsekwencjami władzy i podległości nad tym kimś (czymś). Dotyczy to oczywiście również ludzi, których właśnie dlatego można poniżyć "zwierzęcą" obelgą z całą tego konsekwencją semantyczną typu "wejdź pod stół i to odszczekaj", "kobiety jako suki dają d..." itd. na mowie nienawiści skończywszy. Dlatego jeśli chce się unikać nadmiernej antropomorfizacji zwierząt (paradoksalnie to też forma władzy nad zwierzęciem, traktowanego sentymentalnie, trochę jak podległe sobie dziecko), a jednocześnie wyrazić choć minimalny do nich szacunek, najlepiej chyba używać określeń neutralnych, choć niekoniecznie wygodnych, typu "spotkała go śmierć".
      • ola_dom Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:53
        filunka napisał(a):

        > jednocześnie wyrazić choć minimalny do nich szacunek, najlepiej chyba używać określeń
        > neutralnych, choć niekoniecznie wygodnych, typu "spotkała go śmierć".

        Podobnie neutralnym określeniem wydaje mi się "odszedł" - a od tego właśnie sformułowania zaczęła się cała ta dyskusja, tak naprawdę zaczepna i wcale nie mająca na celu cokolwiek ustalać.
        • filunka Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 12:06
          oczywiście masz rację, o neutralności wyrażenia "spotkała go śmierć" pisałam raczej w kontekście językowych purystów/tradycjonalistów, gotowych zaraz wyszukiwać słownikową definicję "śmierci" i "padnięcia". Tę, która jak zresztą polskie podręczniki biologii jeszcze sprzed kilku lat (a pewnie i obecne również) przechowuje sobie w najlepsze hierachię władzy.
        • super_hetero_dyna Re: Zdechl czy umarl ? 28.08.18, 19:14
          "Odszedł" w stosunku do zwierzęcia jest jeszcze większą bzdurą niż "umarł". A już w ustach lewaka brzmi szczególnie absurdalnie. Bo pojęcie "odszedł" związane jest z wiarą w życie pozagrobowe. "Odszedł" - w domyśle - do lepszego świata. Zwierzęta nie mają życia pozagrobowego, a lewacy w ogóle w życie pozagrobowe nie wierzą.
    • ola_dom A pomijając już szacunek lub jego brak do samego.. 14.04.16, 11:50
      ...zwierzęcia - może ci, którym tak trudno przechodzi przez gardło, że zwierzę umiera - niechaj choć uszanują uczucia właściciela owego zwierzaka, któremu jest przykro, że o jego kochanym domowniku ktoś mówi, że "zdechł".
      Czy to też za trudne? Żeby w tej kwestii dostosować się do właściciela? I gdy on mówi, że "umarł", to taką retorykę przyjmijmy. Z szacunku do niego i jego uczuć.
      No chyba, że mamy w dupie czyjeś uczucia i szacunek, to wtedy sprawa jest jasna.
      • filunka Re: A pomijając już szacunek lub jego brak do sam 14.04.16, 12:15
        bo to też może być forma pogardy dla drugiego człowieka. Zwykła sympatia do zwierząt była kiedyś traktowana jako podejrzana (zoofila) i karana jak za paktowanie z diabłem, dziś jest uważana za słabość, a niektórzy lubią się dowartościować tanim kosztem
        • ola_dom Re: A pomijając już szacunek lub jego brak do sam 14.04.16, 12:32
          filunka napisał(a):

          > bo to też może być forma pogardy dla drugiego człowieka.

          Święta racja.
        • azurana Re: A pomijając już szacunek lub jego brak do sam 14.04.16, 12:33
          100/100
      • lauren6 Re: A pomijając już szacunek lub jego brak do sam 14.04.16, 12:20
        Dlatego ja nie mówię "zdechł", ale np "nie żyje". "Umarł", w stosunku do zwierzęcia, nie przejdzie mi przez usta. Sorry, ale mam wpojony szacunek do ludzi, a nie cudzych futrzaków.
        • madzioreck Re: A pomijając już szacunek lub jego brak do sam 14.04.16, 13:29
          W jaki sposób człowieka obraża twierdzenie, że zwierzę umarło? suspicious Komuś mówisz, żeby się leczył, a to chyba Ty powinnaś. Niektórych ludzi to obraża w ogóle sam fakt istnienia innych gatunków niż ludzie uncertain
          • lauren6 Re: A pomijając już szacunek lub jego brak do sam 14.04.16, 14:42
            Słowo "umrzeć" jest zarezerwowane dla ludzi, nie zwierząt, które "zdychają". Mówiąc "umrzeć" o zwierzęciu umniejsza się tragedię jaką jest śmierć drugiego człowieka. Dla mnie to oczywiste, nie wiem o co tu się wykłócać.
            • ola_dom Re: A pomijając już szacunek lub jego brak do sam 14.04.16, 14:56
              lauren6 napisała:

              > Mówiąc "umrzeć" o zwierzęciu umniejsza się tragedię jaką jest śmierć drugiego człowieka.
              > Dla mnie to oczywiste, nie wiem o co tu się wykłócać.

              Dlatego, że jak widać, nie dla wszystkich jest to oczywiste, no ale skoro DLA CIEBIE jest oczywiste, to zaiste - kto jeszcze widzi sens w wykłócaniu się, prawda....
              big_grin
            • madzioreck Re: A pomijając już szacunek lub jego brak do sam 14.04.16, 22:44
              Trzeba być małym, zakompleksionym człowieczkiem, żeby wyprodukować coś takiego. I bardzo nie lubić zwierząt.
            • kama265 Re: A pomijając już szacunek lub jego brak do sam 15.04.16, 11:49
              czy fakt śmierci jednej istoty może umniejszać śmierć drugiej? nie rozumiem.
        • landora Re: A pomijając już szacunek lub jego brak do sam 14.04.16, 14:53
          > Sorry, ale mam wpojony szacunek do ludzi, a nie cudzych futrzaków.

          A to się wyklucza twoim zdaniem?
      • ada1214 Re: A pomijając już szacunek lub jego brak do sam 14.04.16, 12:41
        niechaj choć uszanują uczucia właściciela owego zwierzaka, któremu jes
        > t przykro, że o jego kochanym domowniku ktoś mówi, że "zdechł".
        > Czy to też za trudne? Żeby w tej kwestii dostosować się do właściciela? I gdy o
        > n mówi, że "umarł", to taką retorykę przyjmijmy.


        W mojej ocenie i rozumieniu uzywanie slowa "zdechl" nie ma nic wspolnego z brakiem szacunku; jest to jedynie kwestia precyzji jezyka. Kiedys tu na forum jakas laska zalozyla watek "moje kochanie umarlo" czy jakos tak. Potem kazda wchodzaca do watku forumka przyznala ze malo nie dostala zawalu czytajac, sadac, ze chodzi o dziecko. A to byl kot czy szczurek, nie pamietam, moze nawet pies. Z calym szacunkiem dla uczuc tej posiadaczki zwierzecia, ale gdyby tamta forumka uzyla w odniesieniu do zwirzecia sformulowania "zdechl" to zaoszczedziloby to - jakby ie bylo przykrego dla czytajacego- nieporozumienia.
        • azile.oli Re: A pomijając już szacunek lub jego brak do sam 14.04.16, 13:26
          Ja nie odbieram słowa ''zdechł'' w stosunku do zwierząt pejoratywnie. Bo właśnie jak się mówi o śmierci, a jeszcze nie sprecyzuje, kogo dotyczy, to jest właśnie taki moment, kiedy może dojśc do dziwnych sytuacji i nieporozumień.
          Nie wątpię, że jeśli ktoś stracił zwierzę, które kochał, może być smutny, popłakiwać. I na pytanie, co się stało, odpowiada :''umarł mi pies'', a ta druga osoba odpowiada : ''a mnie ojciec''.
          I coś mi tu nie gra.
          Nie lepiej powiedzieć : ''nie ma już mojego psa/kota, był bardzo chory/stary/wpadł pod samochód itd.
          W sumie niby nie ma nic złego w mówieniu, że zwierzę umarło, pod warunkiem, że nie trafi się na kogoś, komu właśnie umarł najbliższy członek rodziny.
          Słowo ''zdechł'' obraźliwe nie jest, jeśli dotyczy zwierzęcia i ma ono zupełnie inną wymowę, niż w kontekście zastosowanym wobec człowieka.
        • misterni Re: A pomijając już szacunek lub jego brak do sam 14.04.16, 13:36
          Och, przykro im się zrobiło, że to nie dziecko umarło? Biedactwa, no, tak się przejęły.
          Co tam odczucia dziewczyny, która cierpiała po stracie zwierzaka, najgorsze przecież było przykre dla czytającego odczucie uncertain
    • paloma_blauwinder Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 11:58
      Moje zwierzęta padną.
    • cosmetic.wipes Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 12:03
      W przypadku konia można obrazowo powiedzieć, że wyciągnął kopyta.
      • glowa_do_wycierania Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 12:05
        padłam big_grin
        • wilowka Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 12:21
          A w przypadku psa od razu, ze tu jest pies pogrzebany.
          • super_hetero_dyna Re: Zdechl czy umarl ? 28.08.18, 19:23
            Zagłoba powiedział po prostu: "zdechł pies". I ręce mu opadły.
    • claudel6 Re: Zdechl czy umarl ? 14.04.16, 12:41
      ale co to za pytanie? mówi się tak, jaką sie ma wrażliwość. moje zwierzaki zawsze umierały.
      • klerjeser zaczeła się wiosna 14.04.16, 12:58
        jestem wrażliwa, na moim parapecie umarły pierwsze muchy, a w ogrodzie umarły pierwsze dzdżownice big_grin
        • morgen_stern Re: zaczeła się wiosna 14.04.16, 13:00
          Chyba wrażliwy? Znów masz zaburzenia w identyfikacji płciowej?
          • ra-sowa Re: zaczeła się wiosna 14.04.16, 13:30
            nie, ale zdechła mu część mózgu za to odpowiedzialna. Lub umarła
            • morgen_stern Re: zaczeła się wiosna 15.04.16, 08:50
              big_grin
        • milka_milka Re: zaczeła się wiosna 14.04.16, 13:28
          Nie widzisz różnicy między psem a dżdżownicą?
          • klerjeser Re: zaczeła się wiosna 14.04.16, 13:45
            milka_milka napisała:

            > Nie widzisz różnicy między psem a dżdżownicą?
            >

            Jaką? dlaczego wartościujesz zwierzątka na lepsze i gorsze?
            • milka_milka Re: zaczeła się wiosna 14.04.16, 13:56
              Oczywiście. Krzywdy nie zrobię, jeśli nie muszę. Ale przyjaźnić się z dżdżownicą nie będę.
          • depompadur Re: zaczeła się wiosna 14.04.16, 14:40
            Psy mają łapy, a dżdżownice nie. Zgadłam?
        • ola_dom Re: zaczeła się wiosna 14.04.16, 13:29
          klerjeser napisał(a):

          > jestem wrażliwa, na moim parapecie umarły pierwsze muchy, a w ogrodzie umarły pierwsze dzdżownice big_grin

          Ojej, a długo je miałaś? Co lubiły jeść? I jakie miały imiona?
          • szalona-matematyczka Re: zaczeła się wiosna 14.04.16, 17:37
            Czasami mozna przdwiazac sie na przyklad do owadow. Moja najstarsza miala ... biedronki. Po prostu skads przylazly to zrobilysmy im domek w duzym sloiku. No dobra, przyznaje sie, uwiezilysmy je, pozbawilysmy wolnosci w tym sloiku. Ale warunki mialy luksusowe. I te biedronki zaczyly nam po jakims czasie umierac/zdychac. Zycie biedronek jest krotkie. W tym momencie moje dziecko bardziej sie tym przejelo niz gdy uslyszalo, ze znajomy pies umarl/zdechl. Tak wiec wartosciowanie zwierzat odbywa sie wg roznych kryteriow. ??
            • kama265 Re: zaczeła się wiosna 14.04.16, 17:41
              no wg takich, jak napisałaś. że pies jest mój - wiec się nim przejmuję. tak jak biedronki były Twojej córki.
              • szalona-matematyczka Re: zaczeła się wiosna 14.04.16, 17:52
                Tu powstaje pytanie na ile zwierzeta moga nalezec do kogos. Mowisz ?moj pies?. Ale to jest niewolnictwo. Czy to jest zgodne z godnoscia zwierzecia?
                • kama265 Re: zaczeła się wiosna 14.04.16, 18:11
                  boszesz. a córka też jest Twoja. to znaczy, że jest Twoją niewolnicą? big_grin
                  • szalona-matematyczka Re: zaczeła się wiosna 14.04.16, 19:03
                    Taki jest tok myslenia niektorych, ze nie powinno mowic sie moj maz, moja zona, bo to oznacza posiadanie, a czlowiek nie jest wlasnoscia drugiego czlowieka. Chociaz w przypadku dziecka, to dziecko jest wg prawa od ciebie zalezne, bo to rodzic wydaje zgode na pojscie do konkretnej szkoly czy kiedy ma dziecko wrocic z dyskoteki. Na tej samej zasadzie niektorym przeszkadza, ze mowi sie, ze pies zdechl, bo niby to dotyka jakas godnosc psa, ze psa obraza itp. A psu jest i tak wszystko jednk, nie slyszalam by psy urzadzily demonstracje z tego powodu.
                    • kama265 Re: zaczeła się wiosna 15.04.16, 11:51
                      nic nie zrozumiałaś, nie psa obraża, bo jemu jest doskonale wszystko jedno, zwłaszcza, że i tak nie żyje. Obraża to uczucia osoby kochającej owego psa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka