klamkas
25.04.16, 14:53
Padłam, naprawdę padłam. Jeżdżąc dzisiaj zbiorkomem podsłuchałam (wiem, kto tak robi, fe!) rozmowę dwóch całkiem przystojnych studentów. Jeden opowiadał drugiemu, że ma świetną koleżankę w grupie i że tak fajnie im rozmawiało ostatnio na imprezie, no i że chętnie by ją jakoś zbajerował, zaprosił gdzieś, bo taaaak mu się podoba, ale nie ma pomysłu jak to zrobić, bo (uwaga, uwaga!) ona nie ma fb! No i jakby miała, to on by do niej zagadał, a jak nie ma, to lipa, bo przecież nie zaczepi jej między zajęciami... I jak on ma ją poderwać?
Powiedzcie, że młodzież nie jest taka, że to tylko jeden wyjątkowy ciućmok, a nie norma...