Dodaj do ulubionych

kogo my wychowujemy?!

25.04.16, 14:53
Padłam, naprawdę padłam. Jeżdżąc dzisiaj zbiorkomem podsłuchałam (wiem, kto tak robi, fe!) rozmowę dwóch całkiem przystojnych studentów. Jeden opowiadał drugiemu, że ma świetną koleżankę w grupie i że tak fajnie im rozmawiało ostatnio na imprezie, no i że chętnie by ją jakoś zbajerował, zaprosił gdzieś, bo taaaak mu się podoba, ale nie ma pomysłu jak to zrobić, bo (uwaga, uwaga!) ona nie ma fb! No i jakby miała, to on by do niej zagadał, a jak nie ma, to lipa, bo przecież nie zaczepi jej między zajęciami... I jak on ma ją poderwać?

Powiedzcie, że młodzież nie jest taka, że to tylko jeden wyjątkowy ciućmok, a nie norma...

Obserwuj wątek
    • bella_roza Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 14:58
      he he wink a w 19w pisało się liściki
    • triss_merigold6 Niech przyjdzie na korepetycje 25.04.16, 15:00
      Hłe hłe, nie przeszedł treningu społecznego w realu, biedaczek.

      Nie "my" wychowujemy, tylko - jak zawsze i w każdych czasach - zdarzają się męskie piiii.. , które kończą jako samotni koniobijcy na damskich forach.

      Może student przyjść na korepetycje do mojego syna, niespełna 12-latka, który w ten weekend właśnie pierwszy raz zaprosił koleżankę do kina. Miał stres i dość mocno się wstydził, ale zadzwonił, zaproponował, umówili się itd. i wrócił bardzo z siebie zadowolony.
      • raczek47 Re: Niech przyjdzie na korepetycje 25.04.16, 15:05
        Brawo dla twojego syna.Uważam że to naprawdę wielki wyczyn w tym wieku.??
        • triss_merigold6 Re: Niech przyjdzie na korepetycje 25.04.16, 15:08
          No, ja też. Koleżankę zna od lat, rok starsza dziewczynka, ale ostatnio jakoś częściej zaczęła się pojawiać w opowieściach, odprowadzali się, gadali pod szkołą.
      • kamunyak Re: Niech przyjdzie na korepetycje 25.04.16, 18:21
        >Nie "my" wychowujemy, tylko - jak zawsze i w każdych czasach - zdarzają się męskie piiii.. , które >kończą jako samotni koniobijcy na damskich forach.

        w żeńskiej wersji kończą jak Kryśki, w sejmie. Ale te jeszcze mniej rozgarnięte na damskim forum, gdzie rozwijają kwiat swojej błyskotliwosci. Nie wiem, czy mozna o nich powiedzieć, że są piii?.
        • triss_merigold6 Re: Niech przyjdzie na korepetycje 25.04.16, 18:25
          Masz na myśli sfrustrowane stare panny, którym samotność i brak zainteresowania ze strony otoczenia bije na głowę?
          • cosmetic.wipes Re: Niech przyjdzie na korepetycje 25.04.16, 18:39
            Weś triss się opanuj, bo wygląda jakby twoim największym osiągnięciem życiowym było zamążpójście.
            • triss_merigold6 Re: Niech przyjdzie na korepetycje 25.04.16, 18:42
              To nie ja napisałam o posłance Krystynie z Sejmu, ale być może źle zinterpretowałam ten wpis.

              Wracając do tematu wątku, wydaje mi się takie nietypowe, że wyględny chłopak nie uderza do dziewczyny z którą dobrze się bawi na imprezie i która mu się podoba, tylko marudzi o zaczepce via portal społecznościowy. Rozumiem, że 15-latek mógłby się wstydzić, ale 20-latek?
          • kamunyak Re: Niech przyjdzie na korepetycje 25.04.16, 18:40
            mam na mysli te, którym bije na głowę a wyraża się w bezinteresownej wulgarnosci.
            Stan cywilny chyba obojetny.
            • triss_merigold6 Re: Niech przyjdzie na korepetycje 25.04.16, 18:43
              Chyba mylisz precyzyjną dosadność z wulgarnością.
              • kamunyak Re: Niech przyjdzie na korepetycje 25.04.16, 18:52
                myślę, że nie mylę.
                Sama chyba też nie do końca tak uważasz, skoro wykropkowujesz.
    • triss_merigold6 Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 15:05
      Ale w sumie super, że założyłaś taki wątek, bo sama chciałam założyć, właśnie na temat wspomnianego treningu społecznego do relacji męsko-damskich.
      Jak student, czyli chłopiec raczej 18+ nie potrafi laski zaprosił, zagadać, wyrwać i czeka na moment aż będzie miał gwarancję skuteczności ruchu i powodzenia, to jest skazany na bycie we friendzonie albo na to że jakaś się na niego uprze i sama będzie działać.
      • iwoniaw Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 15:16
        Z drugiej strony, skoro już z kolega na ten temat gadał, to istnieje szansa, że ten mu powie "stary, nie wygłupiaj się, zagadaj na żywo, nie bądź łoś" i młodzieniec wskoczy na następny level relacji społecznych. Gorzej, gdyby nie miał nawet kolegi, do którego by się odważył na ten temat zagadać wink
        • triss_merigold6 Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 15:18
          Ok, jest kolega, jest szansa. Niemniej, takie rozkminy, to raczej w wieku 14-15-16 lat chłopaki mieli.
          • iwoniaw Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 15:22
            Lepiej późno niż później wink
            • triss_merigold6 Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 15:25
              Zdumiewa mnie, że jak już rozmawiali na tej imprezie, to nie zaczął działać od razu, bo trudno o bardziej sprzyjające warunki.
              • iwoniaw Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 15:30
                No wiesz, może jak pierwszy raz mu się zdarzyło, to z tych emocji się nie ogarnął, zwłaszcza jeśli mu nie świtało jeszcze, że panna bez FB i miał inny plan big_grin
                • triss_merigold6 Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 15:31
                  Pierwszy raz był na imprezie, na której wśród uczestników były kobiety nie w formacie jpg?
                  • iwoniaw Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 15:39
                    Jest to, wbrew pozorom, możliwe big_grin
                    Na studiach jeszcze jest ten ostatni dzwonek, żeby znormalnieć w temacie, więc życzę młodzieńcowi powodzenia w tym przedsięwzięciu - inaczej rzeczywiście ma szansę skończyć jako nick z cyklu frustracja-masturbacja na ematce big_grin
      • klamkas Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 15:19
        No chłopcy wyglądali na pierwszoroczniaków, więc 19-20 lat. A najdziwniejsze jest to, że kolega go nie wyśmiał, tylko całkiem poważnie rozważali różne opcje, dochodząc do wniosku, że jednak bez fb nie da rady. W końcu wymyślili, że trzeba zrobić kolejną imprezę, to może znowu będzie okazja pogadać (jakby na co dzień jej nie było, są razem w grupie?!). Ja rozumiem nieśmiałość. Ale rola fb w życiu młodego człowieka kolejny raz mnie zaskoczyła wink.
        • triss_merigold6 Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 15:21
          Nie sądzę, żeby była to kwestia roli fb, to raczej pierdołowatość panów nienawykłych do umawiania się z dziewczynami.
        • pade Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 15:35
          Podziwiam, że nie zaczęłaś się śmiaćsmile
          • triss_merigold6 Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 15:37
            Miałabym dziką ochotę wtrącić się chłopcom do rozmowy, autentycznie.
            • pade Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 15:59
              Mnie by też kusiłosmile
            • klamkas Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 16:12
              E no nie, ja to akurat z tych nieśmiałych jestem, więc nie zaczepiam młodzieży na ulicy wink.
            • gama2003 Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 18:45
              Taaa, dopiero był wątek o wtrącaniu się do rozmów ( też by mnie kusiło smile ).
              • triss_merigold6 Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 18:52
                To by było w czynie społecznym.smile
                • gama2003 Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 19:07
                  Taka misja po prostu. Sex misja smile.
      • andaba Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 18:57
        triss_merigold6 napisała:

        > to jest skazany na bycie we friendzonie albo na to że jakaś się na niego uprze
        > i sama będzie działać.

        Popatrzmy na to od dobrej strony - może będzie mniej o jedną rozwódkę i kilkoro porzuconych dzieci.
        A on będzie "skazany" na święty spokój i całą wypłatę - faktycznie dołujące.



        • triss_merigold6 Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 19:00
          Życzyłabyś synowi takiej nieporadności w relacjach męsko-damskich? Chodzi mi o nieumiejętność zaproponowania spotkania dziewczynie, która mu się podoba?
          • andaba Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 19:06
            Daj im Boże takiej nieporadności, może mnie synowe ominą.
            Niestety, obawiam się że im przejdzie, albo jakaś koleżanka się wtrąci i umówi.
    • triss_merigold6 Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 15:20
      Skądinąd, jeśli fajnie rozmawiało im się na imprezie, to chłopak powinien uderzać od razu z propozycją spotkania się w bardziej kameralnym gronie. Pretekstów jest tryliard. Normalny odruch, to działać od razu.
    • joa66 Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 15:43
      Nie wiadomo czy przypadkiem ta dziewczyna nie onieśmieliła go całkiem , tak bardzo, że zgłupiał. A po drodze miał "zwykłe" dziewczyny, na których mu tak nie zależało.
    • ola_dom Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 15:59
      klamkas napisała:

      > Powiedzcie, że młodzież nie jest taka, że to tylko jeden wyjątkowy ciućmok, a nie norma...

      No nie wiem... odnoszę coraz częściej wrażenie, że jakbyś teraz, np. na ulicy, zabrała takiemu jednemu czy drugiemu jego smarkfona, to byłoby gorzej, niż gdyby mu właśnie amputować mózg.
      Oczywiście - jak widać po wspomnianej dziewczynie-bez-fejsbuka - są wyjątki, ale naprawdę zdaje się, że ludzkość zaczyna pomału (albo właśnie szybko) zatracać instynkt i naturalne, do niedawna, odruchy.
      I wtedy przetrwają tylko ci, którzy umieją odpiąć się od internetów i techniki smile
      • pade Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 16:15
        Jakiś czas temu przeprowadzano eksperyment, 3 dni bez telefonu i dostępu do netu. Relacje były...załamującebig_grin "No jakoś dałem radę, ale ciężko było, nudziłem się"
    • pitahaya1 Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 15:59
      Jakie czasy, taka młodzież wink
      Ty się dziwisz.
      Pamiętam sytuację u jednego z dzieciaków, który miał problem z dostępem do materiałów zadawanych, wyników i innych prac szkolnych. Wszystkie nauczyciel wrzucał na grupie fb. Nie masz konta - nie dostaniesz zadań do zrobienia smile
      • triss_merigold6 ? 25.04.16, 18:23
        I nie znalazł się żaden protestujący rodzic? Nauczyciel nie ma prawa zmuszać uczniów, żeby korzystali z komercyjnego instrumentu społecznościowego, nijak niezwiązanego ze szkołą. Do zamieszczania materiałów, zadań, prac domowych, ogłoszeń służy Librus.

        Dochodzę do wniosku, że ludzie naprawdę są nieasertywnymi idiotami. W opisywanej sytuacji wystarczyło nie wyrazić zgody na tę formę otrzymywania materiałów i tyle.
    • mamma_2012 Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 16:18
      Znam chłopaka, który nie ma fb. Zgadnijcie dlaczego?
      Może dziewczyna ma pidobniewink
    • andaba Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 18:28
      To nie wychowanie, to samcze lenistwo plus samcza pycha.
      Jakby ona zagadała to może, ale żeby on? Nieee, za dużo zachodu i jeszcze może zostać spuszczony po brzytwie, nieee...
      • triss_merigold6 Re: kogo my wychowujemy?! 25.04.16, 18:39
        Nie sądzę, to raczej brak podstawowych umiejętności społecznych i przedziwny strach przed zaryzykowaniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka