Dodaj do ulubionych

praca w domu

08.05.16, 22:13
Według Was praca w domu przy komputerze ma więcej wad, czy zalet? Dodam tylko, że mieszkanie jest małe 4 letnie dziecko. Praca taka, że raczej całe dnie zajmuje.
Obserwuj wątek
    • zjadaczbigosu Re: praca w domu 08.05.16, 22:18
      Handlujesz używanymi ubraniami na allegro?
    • dziennik-niecodziennik Re: praca w domu 08.05.16, 22:23
      Jak dla mnie to zadna praca. W sensie ze malo wydajna i o wiele zbyt meczaca - nie skupisz sie ani na dziecku, ani na robocie, albo skupisz sie z podwojnym wysilkiem i bedziesz wyczerpana jak kon po westernie.
      Chyba ze masz dziecko ktore potrafi sie samo bardzo dlugo soba zajmowac. To mozna sprobowac.
      • tontonik Re: praca w domu 09.05.16, 05:59
        Myślę podobnie. Dla mnie praca z dzieckiem w domu nie zdaje egzaminu. Nie skupisz się w pełni ani na pracy, ani na dziecku.
    • butch_cassidy Re: praca w domu 08.05.16, 22:23
      Dla mnie ma same zalety smile
      Ale warunki mam nieco inne, więc sama nie wiem.
      Jak wymaga skupienia, to samej z dzieckiem może być ciężko, dla dziecka też. Moja 7-latka nadal nie zawsze rozumie, że jak pracuję, to ma nie przeszkadzać i praktycznie mnie nie ma, chociaż niby jestem.
    • stephanie.plum Re: praca w domu 08.05.16, 22:25
      praca w domu jest cudowna, ale odkąd mam dziecko zamieniła się w jakąś szaloną partyzantkę.

      nie jest to "praca w domu", tylko:
      praca na czas gdy młody zaśnie,
      praca dorywcza, gdy jakaś dobra dusza wyjdzie z młodym na plac zabaw,
      praca w kanciapie za barykadą, bo młody nie ustaje w poszukiwaniach mamy, mimo, że tata wymyśla mu super rozrywki,
      praca kątem u sąsiada, żeby uniknąć pracy w kanciapie za barykadą,
      praca na nocną zmianę

      właśnie niedawno doszłam do wniosku, że to nie ma sensu, i chyba fundnę sobie rok na pełnym utrzymaniu męża.
    • stokrotka_beauty Re: praca w domu 08.05.16, 22:27
      Aaa zapomniałam dodać. Praca nie dla mnie, tylko dla męża. Typ człowieka taki, że musi mieć ciszę i spokój.
      • dziennik-niecodziennik Re: praca w domu 08.05.16, 22:28
        No to w ogole nie widze mozliwosci big_grin
      • butch_cassidy Re: praca w domu 08.05.16, 22:30
        Mężowi może być łatwiej, bo małe dziecko raczej za mamą chodzi. Macie jakieś odrębne pomieszczenie, w którym mąż mógłby zamknąć drzwi w czasie pracy?
        • stokrotka_beauty Re: praca w domu 08.05.16, 22:35
          butch_cassidy napisała:

          > Mężowi może być łatwiej, bo małe dziecko raczej za mamą chodzi. Macie jakieś od
          > rębne pomieszczenie, w którym mąż mógłby zamknąć drzwi w czasie pracy?

          Mieszkanie jest małe. Ma 2 pokoje .
          • butch_cassidy Re: praca w domu 08.05.16, 22:42
            To jak na mój rozum można się zorganizować tak, żeby w jednym pracował mąż, a w drugim była w tym czasie Ty z dzieckiem.
            Nie wiem, czy to dziecinny (wy) i dzienny (mąż), czy dzienny (wy) i sypialnia (mąż), ale miejsce z kompem da się chyba zorganizować?
      • zjadaczbigosu Re: praca w domu 08.05.16, 22:33
        stokrotka_beauty napisała:
        Praca nie dla mnie, tylko dla męża. Typ człowieka taki,
        > że musi mieć ciszę i spokój.

        A ty jesteś cicha i spokojna?
        • stokrotka_beauty Re: praca w domu 08.05.16, 22:36
          zjadaczbigosu napisał:

          > stokrotka_beauty napisała:
          > Praca nie dla mnie, tylko dla męża. Typ człowieka taki,
          > > że musi mieć ciszę i spokój.
          >
          > A ty jesteś cicha i spokojna?

          Raczej tak.
      • aurinko Re: praca w domu 08.05.16, 22:35
        Jak tak to odpada. Cisza i spokoj wyklucza sie z dzieckiem nawet jak Ty bedziesz w tym czasie zajmowac sie dzieckiem w innym pokoju. Dziecko bedzie wiedzialo, ze tata jest za sciana i bedzie chcialo tez do taty.
        Ja bardzo lubie prace w domu, od 6 lat tak pracuje ale jestem sobie szefem, dziecko jedno mam w przedszkolu a drugie w szkole, faceta w pracy wiec kilka godzin dziennie mam calkowitego spokoju. Jak chce wiecej zarobic to pracuje codziennie, jak nie mam cisnienia finansowego to 2-3 razy w tygodniu. ale nie zawsze da sie tak wszystko dopasowac, u Ciebie tak by sie raczej nie dalo.
        • lellapolella Re: praca w domu 08.05.16, 22:45
          W tych warunkach to się raczej nie sprawdzi, może później, jak dziecko pójdzie do szkoły. Czy nie ma szans na to, że praktyka stworzy mistrza i potem ta praca nie będzie już zajmowała całego dnia?
          Dla mnie to same zalety ale mam duże dzieci i nie muszę aż tyle siedzieć - cztery godziny max i to nie codziennie, chyba że chcę więcej zarobić, podobnie jak aurinko.
          • stokrotka_beauty Re: praca w domu 08.05.16, 23:36
            lellapolella napisała:

            >
            > do szkoły. Czy nie ma szans na to, że praktyka stworzy mistrza i potem ta praca
            > nie będzie już zajmowała całego dnia?

            Narazie nie ma na to szans.
            >
            • bergamotka77 Re: praca w domu 09.05.16, 01:21
              Stokrotka ty masz chyba chore dziecko więc dwa razy trudniej...
          • ichi51e Re: praca w domu 09.05.16, 09:59
            Jest to mozliwe. Wymaga tylko konsekwencji. Latwiej jak mozna wydzielic strefe pracy i strefe dziecka.
        • korag100 Re: praca w domu 09.05.16, 22:53
          aurinko a jak to nie tajemnica to czym się zajmujesz zawodowo?
    • liliawodna222 Re: praca w domu 08.05.16, 23:41
      Ześwirowałabym bez kontaktu z ludźmi. Taka praca jest dobra na maks. miesiąc. Uważam, że dobrze jest mieć bodziec do umycia się, umalowania (wiem, Twój mąż wink ), w miarę szybkiego ogarnięcia się. W domu można dostać depresji.
      • 3-mamuska Re: praca w domu 09.05.16, 01:24
        Wszystko zależy od typu pracy, warunków lokalowych, czy te pokoje sa malutkie/duże przez ścianę, jakim dzieckiem jest 4-latek. Spokojny/wulkan energii.

        Znam kobieta ktora w ogródku sobie zrobiła takie biuro, bo mimo wielkiego domu, dzieci przy niani lub tacie chodziły do drzwi pukały ,słychać było jak płakały.
        Ale to były małe dzieci.
        Czy dziecko da sie oddać do przedszkola.
        Możliwa teraz gdy ciepło jest, dziecko jest dosc spokojne, zjesc sniadanie i wybrać sie gdzieś z dzieckiem, potem powrót gotowanie obiadu, młody jakies ciche zabawy. Obiad i po juz praktycznie tato dla rodziny. A od wrzesnia do przedszkola.
      • bramstenga Re: praca w domu 09.05.16, 07:54
        To zależy od charakteru - dla mnie to doskonała opcja, towarzysko wyżywam się poza pracą. Ale ja jestem człowiekiem żelaznej dyscypliny i dla higieny psychicznej przestrzegam kilku zasad: mam oddzielny pokój do pracy, nie wnoszę elektroniki do sypialni, nie siadam do kompa w piżamie (chociaż w kapciach i bez make-upu). I jeszcze jedno: w okresie, gdy dzieci były małe, miałam nianię.
      • princy-mincy Re: praca w domu 09.05.16, 08:26
        A kto broni to samo robic w domu?
        Ja codziennie rano sie myje, ubieram, jem sniadanie, lekki makijaz i 'ide' do pracy', czyli zamykam sie w pokoju i zaczynam pracowac.
        Nie mam depresji, mam dosc kontaktow w pracy przez telefon, wewnetrzny chat a po pracy z ludzmi na zywo, nie narzekam na odizolowanie.
        • butch_cassidy Re: praca w domu 09.05.16, 09:06
          A jak już nie w domu, to ja się wolę "robić" na wyjście do kina, kawiarni, czy koleżanki - spokojnie, bo mam czas, niż gonić do pracy i jedną ręką nakładać makijaż, a druga robić kanapki dziecku, czy jak to się tam odbywa przy pełnoetatowej pracy poza domem.
    • myelegans Re: praca w domu 09.05.16, 01:29
      Maz pracuje w domu od 8 lat. same zalety, godziny elastyczne, odprowadza dziecko do i ze szkoly, obstawia wszystkie wizyty lekarsko-dentystyczne i wszelkie sprawy urzedowe, jak rowniez podczas choroby dziecka , razdkiej, bo rzadkiej, ale w pzredszkolus sie zdarzalo. Ja nie musze na zlamanie karku z pracy wy,atywac, wyjazdy sluzbowe, konferencje itd tez latwe organizacyjnie.
      Wogole logistycznie bajka....
      • z_lasu Re: praca w domu 09.05.16, 08:18
        No popatrz, to ja mam dokładnie odwrotne doświadczenia. Ja częściowo pracuję w domu. I jeśli w danym dniu logistyka okołodziecięca i domowa jest na mojej głowie, to już nie ma pracy. Dziecko zawiozę do szkoły na 8, jakieś szybkie zakupy czy odebranie wyników, wracam dobrze po 9. Zanim zrobię sobie kawę i się zorganizuję to jest 9.30. A już ok. 12.15 muszę wyjeżdżać po dziecko, to niewiele zdążę zrobić. No a potem z dzieckiem to już w ogóle nie ma pracy.
        • 3-mamuska Re: praca w domu 09.05.16, 23:25

          No popatrz, to ja mam dokładnie odwrotne doświadczenia. Ja częściowo pracuję w domu. I jeśli w danym dniu logistyka okołodziecięca i domowa jest na mojej głowie, to już nie ma pracy. Dziecko zawiozę do szkoły na 8, jakieś szybkie zakupy czy odebranie wyników, wracam dobrze po 9. Zanim zrobię sobie kawę i się zorganizuję to jest 9.30. A już ok. 12.15 muszę wyjeżdżać po dziecko, to niewiele zdążę zrobić. No a potem z dzieckiem to już w ogóle nie ma pracy.

          Kobieta nic o zakupach nie pisała.
          lepiej sie zorganizuj i nie chodz po sklepach, idź do sklepu jak juz dziecko odbierzesz.

          A choroby czy sprawy urzędowe nie robi codziennie. Moze dziecko dłuzej w szkole.
          • z_lasu Re: praca w domu 10.05.16, 03:15
            ??? A czy ja się gdzieś żaliłam albo prosiłam o radę? Akurat poranne zakupy to góra 30 min, a zazwyczaj 10. W przeciwieństwie do wspominanych wizyt u lekarza, dentysty czy w urzędzie. I w przeciwieństwie do popołudniowych zakupów z dzieckiem. Ty myślisz, że jak myelegans wyjeżdża na konferencję to zakupy się robią same czy też mąż i dziecko żyją powietrzem?
    • evee1 Re: praca w domu 09.05.16, 05:22
      Mialam okres pracy w dimu jeden dzien w tygodniu jak dzieciaki byly male, ale wygladalo to w ten sposob, ze rano zajmowalam sie dziecmy, a jak maz wracal z pracy, to zamykalam sie w pokoju i "szlam do pracy". Ale ja mam taka prace, ze musze sie skupic. Nie bardzo daloby sie ja wykonywac w przerwie miedzy obraniem marchewki, a zmiana pieluchy.
    • lola211 Re: praca w domu 09.05.16, 07:58
      Jesli dziecko chodzi do przedszkola, to super sie ten uklad sprawdzi.
      Jesli nie chodzi- to bedzie porazka.
      Chyba ze ma sie włąsny gabinet.
    • zuleyka.z.talgaru Re: praca w domu 09.05.16, 08:07
      Praca z domu jest super, ale jak masz pracować z dzieckiem to jest to jednak horror.
    • princy-mincy Re: praca w domu 09.05.16, 08:22
      Jesli to 4-letnie dziecko jest pod Twoja opieka, to praca raczej zadna, chyba ze dziecko spedzi pol dnia przed tv albo takie, ze samo sie soba zajmie.

      Ja pracuje w domu od 2007, ale nigdy nie mialam wtedy dzieci pod opieka, dzieci z niania lub w przedszkolu/ szkole.
      Pracuje na full time, musze byc w pelni skupiona na pracy.
    • elle-hivernale Re: praca w domu 09.05.16, 09:54
      Z dzieckiem na plecach - zapomnij.
    • ichi51e Re: praca w domu 09.05.16, 09:57
      Ja pracuje w domu. Ale dziecko ma opiekunke w tym czasie. Inaczej tego nie widze.
    • mae224 Re: praca w domu 09.05.16, 10:02
      A dziecko nie chodzi do przedszkola? Mój M tak właśnie pracował. Jak była niania - to w biurze, jak dziecko w przedszkolu od 4 rż w domy. Musicie przeznaczyć jedno pomieszczenie, 4-latek to nie niemowlę płaczące godzinami.
      • stokrotka_beauty Re: praca w domu 14.05.16, 18:44
        Chodzi do przedszkola od 10.00 do 15.00 -15.30
    • esme83 Re: praca w domu 09.05.16, 11:03
      Jeśli obok jest ktoś, kto zajmie się dzieckiem (niania, babcia, współmałżonek), a alternatywą są długie dojazdy i praca w zatłoczonym biurze/openspejsie, to wybieram dom. Ale jeśli do wyboru mamy miłe i ciche biuro w pobliżu domu, to raczej biuro.
    • hermenegilda_zenia Re: praca w domu 09.05.16, 11:17
      Dopóki nie było dzieci to pracowałam tylko z domu i było ekstra. Natomiast z dziećmi, jeszcze małymi, nieszkolnymi to sorki, nie jest robota. Mniejsza wydajność, dekoncentracja, co chwila dzieciak cię odrywa od roboty i nie rozumie, że "mamy/taty nie ma, bo pracuje jeszcze przez parę godzin". Teraz zdecydowanie lepiej pracuje mi się z biura zewnętrznego i poza domem. Ta opcja w ogóle odpada, jeżeli osoba pracująca w domu miałaby w tym czasie jeszcze doglądać dzieciaka, wtedy pomysł zupełnie poroniony. Mam duży dom, biuro na zupełnie innej kondygnacji niż strefa mieszkalna/dzienna i średnio się to sprawdza, a już w klitce 2-pokojowej zupełnie sobie tego nie wyobrażam. Podsumowując: bez dzieci - super sprawa, z dziećmi - praca z domu dla mnie wchodzi w grę tylko w sytuacji podbramkowej - nagła sprawa, choroba, niedyspozycja. Inaczej - bez sensu, bo w tym samym czasie zrobię o wiele mniej niż w będąc w firmie w biurze zewnętrznym.
    • antychreza Re: praca w domu 09.05.16, 11:36
      Nie sprawdzi się. Ostatnio miałam tydzień przymusowej telepracy. Ściągnęłam mamę do opieki nad synkiem, i tak była sporo mniej wydajna, niż w biurze.
    • julita165 Re: praca w domu 09.05.16, 12:54
      Zależy głównie od dziecka, ja z moim 4-latkiem mogłabym pracować po 22.30 i przed 9 także taka opcja odpada smile poza tym ja myslę, że trzeba duuużo samozaparcia i samoorganizacji żeby tak w domu nie skapcanieć. Jak człowiek musi wyjść do roboty to i jakoś od rana się ogarnie, jakoś wygląda i z ludźmi pogada. Ja znam dwie osoby pracujące w domu. Jedna to ok 30-tka robiąca tłumaczenia dla jakiejś irlandzkiej firmy. Dziewczyna bezdzietna a w dodatku partner wyjeżdża słuzbowo na kilka dni w tygodniu. Moim zdaniem dziewczyna dziczeje, są dni, że w ogóle z domu nie wychodzi, cały dzień przed kompem w piżamie. Druga to matka 2 dzieci ( 11 i 4 lata ), sprzedaż internetowa ( ale dość duża, nie chodzi o sprzedaż ciuchów po dzieciach albo jakiegoś rękodzieła ) - rano odstawia dzieci do szkoły i przedszkola, ok 14-15 je odbiera, poza tym cały czas w domu dzieląc czas jak się da pomiędzy ta pracę a dzieci i inne obowiązkowi domowe, w dodatku mieszkają na strasznym zadupiu. Po 4 latach takiego życia nabyła z 15 kg nadwagi i jest okropnie zaniedbana.
      • bi_scotti Re: praca w domu 10.05.16, 03:34
        Byl w domu z trojka dzieci gdy byly male. Zaczal pracowac part-time gdy Najstrasza byla chyba jakos tak w II klasie a Sredni w Kindergarten. W domu mial juz wtedy przez wiekszosc dnia tylko Najmlodszego wiec mial codziennie te 3-4 godziny na spokojna prace. Ale po w sumie prawie 10 latach w domu wrocil radosnie do pracy poza domem wybitnie z powodow "towarzyskich". Moglby forever kontynuowac prace z domu ale przyszedl byl czas gdy mu sie zacknilo za ludzmi, za doroslymi (!) ludzmi i nie przypuszczam zeby znow chcial kiedykolwiek pracowac z domu - on sam twierdzi, ze z ludzmi dookola jest bardziej creative i bardziej wydajny smile No ale dzieci odchowal na medal! Cheers.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka