semida
18.05.16, 23:06
Juz po prostu nie wiem skąd szukac pomocy...
Mój syn jest bardzo energicznym chlopcem,wręcz wymagającym stałej uwagi...nie ma poczucia niebezpieczenstwa, wszędzie zasuwa jak mały motorek.Gdziekolwiek z nim pójdę muszę miec oczy (za przeproszeniem) w dupie.
On nie ma trybu chodzenia,wiecznie jest w biegu.Na pogotowiu w swoim krotkim zyciu byl juz z 6 razy(rozcieta powieka i okolica, zdarta cala twarz, krew w moczu-po uderzeniu,wstrzas mozgu po rzucenie sie do tylu potylicą na beton itp.
W przedszkolu Panie mówią ze jakby wszystkie dzieci byly takie jak moj syn to nie mialyby co robic.
Jak zostaje z moimi Rodzicami i wlasna siostrą to tez podobno zachowuje się "normalnie".
W domu to istny diabelek.
Dzis przyszla do mnie kolezanka z czterolatkiem i zaprosila nas na spacer.Jej syn grzecznie się bawił a moj prawie rozwalil sobie głowę spadając z drabinki.
Nie,akurat nie zdążylam zareagowac,zrobila to matka drugiego chlopca i stwierdzila ze takiego smyka to by zamykala w domu i sama wymyslala z nim zabawy.
P.S. Mam córkę i z nią absolutnie nie mialam takich klopotow