niktmadry
23.05.16, 12:29
Dawno temu - chyba w listopadzie miałam dostawę towaru do sklepu. Były tam między innymi czekoladowe mikołaje. Osiem z nich - już w momencie dostawy było połamanych. Dostawca powiedział, ze może ni będzie wystawiał korekty - możemy sobie te połamane zjeść a on dowiezie 8 całych. No - ok. Czasami tak robimy. Faktura została wprowadzona w system - czyli owe mikołaje trafiły na stan magazynowy. Jednak dostawca jakoś nie śpieszył się z oddaniem. Później w styczniu był remanent roczny - zatem owe mikołaje - jako, że ich nigdy nie było zostały wycofane ze stanu magazynu. Strata niewielka więc się więcej nie upominaliśmy o nie. Jakoś się o sprawie zapomniało. I tu UWAGA: Przyjechały z dzisiejszą dostawą !!!!!! Jupi !!!! Sami sobie przypomnieli. Mam 8 czekoladowych mikołajów z terminem ważności do października tego roku. Brawo Oni.
Nie, nie żalę się - wartość towaru to jakieś 15 zł netto, nie płaczę z tego powodu. Rozśmieszyło mnie to. Powiedziałam dziewczynom, żeby sobie do kawy zjadły.