Dodaj do ulubionych

więcej energii.....

10.06.16, 10:32
Od jakiegoś czasu czuję się beznadziejnie. Dokucza mi serce,nie ból,ale takie "trzepotanie",nie równa praca. Biorę Beto ZK 100. Ciśnienie różnie,często niskawe.Kilka dni temu robiłam zwykłe badania (morfologia 18 parametrów,mocz,crp), lekarka stwierdziła,że wyniki super. Cykle trochę nieregularne. Dużo stresu,dużo kawy,nie palę i nie piję alkoholu.Mało śpię.Często jestem spięta,łatwo się denerwuję. Problem polega w dużej mierze na tym,że jestem słaba,byle jaka,czasem zawraca mi się głowa (ciśnienie?). Jak się ogarnąć? jak dodać sobie więcej energii?
Obserwuj wątek
    • pade Re: więcej energii..... 10.06.16, 10:42
      A czytałaś w ulotce jakie są skutki uboczne? Może to to?
      Na co bierzesz to beto?
      Robiłaś USG serca?
      Może masz po prostu nerwicę?
      • hedna Re: więcej energii..... 10.06.16, 10:48
        nerwicę mam
      • hedna Re: więcej energii..... 10.06.16, 10:49
        Beto na zwolnienie akcji serca,kardiolog mówił,ze po tym może lecieć ciśnienie. Lekarka jakiś czas temu zaleciła pół dawki przez jakiś czas,a później jednak powrót do całej
        • pade Re: więcej energii..... 10.06.16, 10:53
          Pewnie lękową stąd to trzepotanie serca...
          To bierz się za nią.
          Czyli obniżasz napięcie poprzez:
          -ruch (ale ulubiony i umiarkowany)
          -relaksację (koniecznie)
          -wysypianie się
          -i co najważniejsze: pracę nad własnymi myślami
          Bo to się sprzęga, jak będziesz miała lękowe myśli to możesz sobie cały dzień medytować a i tak napięcie wróci momentalnie.
          • pade Re: więcej energii..... 10.06.16, 10:59
            aa no i kawa
            sorry, przestaw się na bezkofeinową jeśli nie możesz bez niej żyć (znam ten ból)
            pij melisę i bierz kozłek lekarski
    • marcelina4 Re: więcej energii..... 10.06.16, 10:49
      zbadaj sobie poziom magnezu i wit.B12, podobne objawy miałam przy niedoborze obydwu
      poziom energii bardzo podnosi spirulina, autentycznie działa, ale potrzeba dwóch-trzech tygodni regularnej suplementacji żeby poczuć róznicę, zaleta jest to że to w pełni naturalny produkt, a nie syntetyczny
    • snakelilith Re: więcej energii..... 10.06.16, 11:12
      Jeżeli ferryntynę i tarczycę masz w porządku, to może ty być także objaw zbliżającej się menopuazy. Albo po prostu starzenia się. Mnie zadziwa zawsze, jak nawini są ludzie. To tak ogólnie, nie do ciebie. Naprawdę wierzą, że zawsze będą mieli młodocianą energię i super zdrowie, i najlepiej jeszcze nic w to nie inwestując. Najczęstszym powodem złego samopoczucia, zmęczenia, znużenia, braku energii, humorów, skoków cieśnienia itd. nie są jakieś tam niedobory i problemy zdrowotne do leczenia u specjalistów, a brak ruchu i wygodny tryb życia. Sorry, ale do siedzenia większości dnia na tyłku nie jesteśmy stworzeni (w szkole, w pracy, w domu przed kompterem) i kiedyś zaczyna się to odbijać. Trzeba wziąć na klatę albo się uaktywnić. No i jeśli do tego mało śpisz, to o co właściwe pytasz? Jak organizm ma funkcjonować, jak nie jest zaspokojona jego najważniejsza potrzeba regeneracji?
      • pade Re: więcej energii..... 10.06.16, 11:27
        No bo to jest błędne koło. Im więcej pracy przed kompem, siedzenia, kawy tym większe znużenie i brak sił na jakąkolwiek aktywność fizyczną. Do tego stres - napięcie, które męczy tak, jakby się tonę węgla przerzuciło, więc kolejna kawa, by mieć dość sił, żeby wysiedzieć do końca pracy/dnia. A potem napięcie bo w głowie myśli, jaka jestem zmęczona, niewyspana, spięta, powinnam się poruszać, ale nie mam sił, dziś pewnie znowu nie zasnę, no i brak snu gwarantowany. I tak w kółko.
        • snakelilith Re: więcej energii..... 10.06.16, 11:39
          Jasne, że błędne koło. I wyrwanie się z niego nie jest łatwe i nie jest przyjemnością. Na początku może być nawet gorzej. Często wymaga to nawet reorganizacji całego życia, postawienia innych priorytetów. Wymaga też konsekwencji, samozaparcia i dyscypliny, ale to co w życiu jest za darmo i nie wymaga wysiłku nie jest zwykle wiele warte. Można się naturalnie łudzić, że łykanie spiruliny, czy innej modnej akurat substancji nas uzdrowi, ale ktoś kto ma już zdrowotne problemy i musi brać środek na obniżenie ciśnienia nie powinien być aż tak naiwny. Placebo wprawdzie działają, ale tylko przez pewien czas.
          • bergamotka77 Re: więcej energii..... 10.06.16, 13:23
            Snakelilith ty chyba jesteś Skorpionem?
            • za_mszowe Re: więcej energii..... 10.06.16, 16:12
              A co ma zodiak do kwestii zdrowotnych/wellness?
            • snakelilith Re: więcej energii..... 10.06.16, 16:52
              Jestem. smile A po czym to niby widać?
              • bergamotka77 Re: więcej energii..... 10.06.16, 21:55
                Po wszystkim widać Snake twoja skorpionowatosć - znam wielu i mam w domu syna Skorpiona - tez wali prawdę w oczy smileAle to b. inteligentne znaki i charyzmatyczne. Twoje posty tez nie są nijakie wink
      • hedna Re: więcej energii..... 10.06.16, 13:28
        Ale ja mam 32 lata......
        • hedna Re: więcej energii..... 10.06.16, 13:30
          Przepraszam, źle się podpięło.Pisałam do Snakelilith w kontekście menopauzy
          • snakelilith Re: więcej energii..... 10.06.16, 16:56
            No wiesz, jak ktoś pisze, że bierze leki na obiżenie ciśnienia, to jakoś tak nie łączę tej osoby z młodą kózką. A przynajmniej nie z osobą, której stan zdrowia jest adektwatny do wieku.
      • lady-z-gaga Re: więcej energii..... 10.06.16, 17:09
        Młodociana energia to mit. Jak byłam bardzo młoda miałam o wiele mniej energii, niż teraz. Pewnie gdybym tę energię wtedy miała, to mój organizm byłby bardziej wydolny, niż teraz, bo ciało młodsze. Tyle, że ja wtedy najchętniej dużo spałam, dużo czytałam i marzyłam, żeby mi nikt głowy nie zawracał. Do tego dochodził PMS, potem złe samopoczucie, bo miesiączka....zaprawdę, powiadam - młodość jest przereklamowanasmile oczywiście masa młodych ludzi ma niewyczerpaną energię i dobry humor, ale to nie jest tak powszechne, jak twierdzi obiegowa opiniasmile
        • mamablue Re: więcej energii..... 10.06.16, 22:52
          Oj, rzadko się z Tobą zgadzam, lady. Ale dziś wyjątkowo tak i to bardzo. Też myślę, że młodzieńcza energia jest przereklamowana.
    • kochamruskieileniwe Re: więcej energii..... 10.06.16, 11:36
      Hedna, a masz pomoc do dzieci?
      Wiem, że mnóstwo energii poświęcasz synkowi. Pewnie stresy związane z wychowaniem dzieci odbijąją sie w koncu.
      Uporządkowałaś sytuacje rodzinną (mąż)? Jakiś czas żaliłaś sie mocno, tu na forum..

      Hmmm, trudna sytacja, ale dopóki będziesz miała wszystko tylko na swojej głowie - to zdrowotnie będzie jeszcze gorzej...
      • hedna Re: więcej energii..... 10.06.16, 13:51
        Pomoc mam taką,że mąż po pracy zajmuje się dziećmi wspólnie ze mną,a usypianie synka jest na jego głowie. Dla mnie wszystko kręci się w około dzieci.I mimo miłości ogromnej czasami mam dosyć......Jak tak czytam to co piszecie to myślę,że jestem uhepana nerwowo po uszy sad

        A z mężem...jakoś się rozumiemy.Czasem słońce,czasem deszcz.Za wiele nas łączy,żeby to popierniczyć.
        • kochamruskieileniwe Re: więcej energii..... 10.06.16, 16:02
          bo tak zawsze jest w prawdziwym świecie - troche słońca na zmianę z burzami i deszczem...
          Cieszę sie, ze jakoś sie dogadałaś....(nie, nie zamierzałam dawać rad typu wystaw walizki )

          jesteś uchetana, no jesteś... nie dziwię sie. Zadbaj o siebie, jak dziewczyny piszą...


          • hedna Re: więcej energii..... 10.06.16, 16:48
            Staram się jak mogę wink Dziękuję.
            Walizek póki co nie było za co wystawiać ...
    • rybalon1 Re: więcej energii..... 10.06.16, 13:17
      a tarczycę badałaś ??? to trzepotanie serca ... takie objawy miała znajoma właśnie przy złych wynikach tarczycy, jak bierze leki w odpowiedniej dawce jest o.k
      • rybalon1 Re: więcej energii..... 10.06.16, 13:18
        i ta nerwowość też u niej była ....jak tak czytam to te Twoje objawy bardzo podobne, może zbadaj hormony tarczycy
        • hedna Re: więcej energii..... 10.06.16, 13:31
          tak zrobię,dziękuję
          • pade Re: więcej energii..... 10.06.16, 13:36
            Tak myślałamsmile
            To standard u nerwicowca robienie kolejnych badań, szukanie leku, który by "uzdrowił".
            A rozwiązanie jest inne: zmienić tryb życia, sposób myślenia.
            I pod trybem życia rozumiem również oddelegowywanie obowiązków, szukanie wsparcia, pomocy, odpuszczanie.
            Branie na bary wszystkiego co się da plus niewysypianie się, brak relaksu plus kawa plus lękowy sposób myślenia to zabójstwo dla organizmu. Na to żadna tabletka nie pomoże.
            • ola_dom Re: więcej energii..... 10.06.16, 13:45
              pade napisała:

              > To standard u nerwicowca robienie kolejnych badań, szukanie leku, który by "uzdrowił".

              Tak - o ile to faktycznie nerwica i nie ma przyczyn fizjologicznych.

              Ja już brałam psychotropy, a jakże. Badania na serce i na wszystko. Reumatolog. I kto tam chcesz. Więc zdecydowałam się na ten psychotrop - bo wzięłabym już wszystko, żeby tylko lepiej się poczuć. Czy muszę pisać, czy mi pomógł? big_grin
              Aż tu nagle okazało się, że wystarczy hormon tarczycy - i serce się uspokoiło, oddech wreszcie mogę wziąć "do końca", przestało mnie telepać zimno, doły poszły precz i tak dalej, długo by wymieniać.
              Aha - kawy prawie nie piłam, spałam długo (za to bezskutecznie, że tak powiem), przestrzegałam diety b/g i gotowałam wszystko sama bez syfów i półproduktów, alkoholu prawie zero. Przyznaję - jadłam więcej słodyczy niż powinnam i za mało się ruszałam. Bo nie miałam siły, po prostu i zwyczajnie nie miałam siły zwlec się z kanapy, jak już dowlokłam się do domu z pracy.
              Nie powiem, że teraz jest super i cudownie.
              Ale najpierw trzeba wykluczyć przyczyny tzw. organiczne, a dopiero potem szukać ich gdzie indziej.
              • pade Re: więcej energii..... 10.06.16, 13:48
                Przecież pisze dziewczyna, ze ma nerwicę. Dodatkowo ma chore dziecko z tego co zrozumiałam, nieustabilizowaną sytuację w związku, dużo stresu, kawy i brak snu.
                A niech leci na badanie hormonów i niech jej wyjdą na zdrowiesmile
                • ola_dom Re: więcej energii..... 10.06.16, 13:51
                  pade napisała:

                  > Przecież pisze dziewczyna, ze ma nerwicę.

                  No a ja miałam depresję, przecież smile
                  Pade, ja się nie upieram, że to nie jest nerwica. Ale ona naprawdę ma często podłoże w źle funkcjonującym organizmie.
                  Naczytałam się tony historii dziewczyn z nerwicami, depresjami, którym leczenie pomagało średnio, albo wręcz pogarszało ich stan - dlatego o tym piszę.
                  Więc powtórzę - najpierw WYKLUCZYĆ.
                  • pade Re: więcej energii..... 10.06.16, 13:53
                    Ola, nie gniewaj się, ale po tym co pisałaś to śmiem twierdzić, że miałaś depresję.
                    Oraz problemy z tarczycąsmile
                    • ola_dom Re: więcej energii..... 10.06.16, 13:59
                      pade napisała:

                      > Ola, nie gniewaj się, ale po tym co pisałaś to śmiem twierdzić, że miałaś depresję.
                      > Oraz problemy z tarczycąsmile

                      Nie gniewam się smile
                      Jednak nie zgodzę się z jednego powodu - psychotrop nie pomógł w ogóle (brałam chyba półtora - dwa miesiące, potem jeszcze jakiś czas po przerwie) - tyroksyna pomogła od pierwszego dnia.

                      Przy czym ja wcale nie wykluczam jakiejś depresji, czy tam może raczej dystymii u mnie. Ale zdecydowanie zaostrzyło mi się, kiedy tarczyca zaczęła porządnie szwankować.
                      A z drugiej strony - ta tarczyca w sumie zawsze była "nie halo" - więc niewykluczone, że i moje doły były nią spowodowane. Ale tego już się nie sprawdzi, to takie moje rozważania.
                      • pade Re: więcej energii..... 10.06.16, 14:06
                        Nie dziwię się, ze psychotrop nie pomógł.
                        Ale na pewno po postawieniu mamie granic i rozpoczęciu samodzielnego życia poczułaś się lepiej?
                        • pade Re: więcej energii..... 10.06.16, 14:07
                          miało być pewnie a nie na pewnosmile
                        • ola_dom Re: więcej energii..... 10.06.16, 14:19
                          pade napisała:

                          > Ale na pewno po postawieniu mamie granic i rozpoczęciu samodzielnego życia poczułaś się lepiej?

                          Ogólnie lepiej, ale czasem gorzej, choć pewnie w innych aspektach niż przedtem wink. Tyle że - poza jedną sytuacją - te efekty były rozciągnięte w czasie, nie tak jednoznaczne - jak po tyroksynie.
                          Siły nadal mi brakuje. Ale sprawdzamy to z endokrynologiem, wreszcie znalazłam fajnego, zobaczymy.
    • fragile_f Re: więcej energii..... 10.06.16, 13:25
      >Dużo stresu,dużo kawy, Mało śpię

      Tutaj masz odpowiedź. Ogranicz kawę do jednej rano, później pij herbatę, po południu coś bez kofeiny (rooibos, zioła). Słodzisz te kawy? O której chodzisz spać i ile to jest godzin średnio?
      • hedna Re: więcej energii..... 10.06.16, 13:38
        Hmm,jedna kawa rano to dla mnie hardcore... Pierwsza zaraz po przebudzeniu,do wieczora wypijam średnio 5. Rozpuszczalna Maxwell House z odrobiną mleka. Mała filiżanka.
      • hedna Re: więcej energii..... 10.06.16, 13:39
        Za wcześnie się wysłało. Słodzę małą łyżeczkę,ciąg do słodkiego jest wielki sad A śpię średnio 4,5 - 6 godzin
        • fragile_f Re: więcej energii..... 10.06.16, 14:54
          Ano widzisz. Jesteś totalnie uzależniona od kofeiny, do tego pieć łyżeczek cukru - też źle to robi na energię. Najpierw pobudza, potem masz zjazd - sięgasz po kolejną kawę i tak przez cały dzień. Błędne koło uncertain Podejrzewam, że od takiej ilości kawy masz dodatkowo niedobór elektrolitów, bo je po prostu wysikujesz wink

          Śpisz masakrycznie krótko! Nie mozesz usnac czy po prostu pozno sie kładziesz a rano trzeba wstac?

          Zaczełabym od zmniejszenia ilości kaw do 2-3, po południu tylko produkty bez kofeiny. Przygotuj sie na to, że przez pierwsze dni będziesz chodziła zmulona, potem przejdzie. Będziesz łatwiej zasypiać i lepiej spać.

          Kup też sobie aspargin - to potas+magnez.
    • lorelailee Re: więcej energii..... 10.06.16, 13:30
      nie pij wiecej niz 2 kawy dziennie, koniecznie suplementuj magnez i wit. z grupy B. Ja polecam tez ograniczyc cukier i jesc duzo prostego jedzenia- kasza gryczana, zielone warzywa, owoce, straczki, wywal z jadlospisu wedliny, mieso i chipsy, rozne slodkie buly itp syf. Jak juz koniecznie chcesz jesc mieso to na pewno nie wedliny bo to syf. Zacznij jezdzic rowerem albo chodzic wieczorem na dlugi spacer.
    • hedna Re: więcej energii..... 10.06.16, 22:42
      Dziękuję Wam,że napisałyście.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka