Dodaj do ulubionych

list otwarty środowisk LGBT

11.06.16, 17:29
"Na 500 mln mieszkańców Unii Europejskiej tylko 75 mln nie ma jeszcze dostępu do związków partnerskich i małżeństw jednopłciowych. Połowę z tych 75 mln stanowią Polacy i Polki" - czytamy.
Jak sądzicie, wielu jest nieujawnionych, znanych?
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 17:44
      A jakie to ma znaczenie? Chodzi o tych nieujawnionych.
    • taki-sobie-nick Wychodzi na to, że 100% mieszkańców UE 11.06.16, 17:49
      jest homoseksualne względnie LGBT i inne literki.

      Cholerna manipulacja, nie znoszę takich.
    • taki-sobie-nick A cóż to za nietolerancja? Jakie LGBT? 11.06.16, 17:50
      Oficjalnie nazywa się to obecnie LGBTQIAPK.

      LGBT dyskryminują QIAPK!

      (Wedle złośliwych - LGBTQWERTY).
    • fadilla Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 17:52
      Połowa z 75 mln to 37,5. Zatem niemal wszyscy Polacy to geje big_grin
      • figrut Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 17:54
        Przydałoby się czytać ze zrozumieniem. " tylko 75 mln nie ma jeszcze dostępu do związków partnerskich i małżeństw jednopłciowych.". Chodzi nie tylko o związki jednopłciowe, ale w ogóle o związki partnerskie (teraz to się konkubinat nazywa).
        • taki-sobie-nick Ale o co chodzi? 11.06.16, 17:56
          Dostępu do konkubinatu nie ma czy jak?

          Konkubenci chcą zarejestrować konkubinat? A nie prościej się pobrać?

          To tak, jakbym ja żądała dostosowania wszelkich informacji (np. numerów linii autobusowych) do mojej wady wzroku, zamiast kupić okulary.
          • araceli Re: Ale o co chodzi? 11.06.16, 17:59
            taki-sobie-nick napisała:
            > Dostępu do konkubinatu nie ma czy jak?

            Ośmieszaj się dalej nieumiejętnością czytania ze zrozumieniem. W zdaniu jest o związkach partnerskich. Nie w Polsce takowych nie ma.
            • taki-sobie-nick Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyjaśnić 11.06.16, 18:04
              na czym ma ów związek partnerski polegać.

              forum.gazeta.pl/forum/w,567,161760027,161760027,list_otwarty_srodowisk_LGBT.html?p=161760199
              Nie mam obowiązku tego wiedzieć, bo problemy zarówno LGBT jak i osób żyjących w konkubinatach mam gdzieś.

              • araceli Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 18:08
                A jaki jest sens tłumaczyć cokolwiek osobie, która 'ma to gdzieś'?
                • taki-sobie-nick Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 18:09
                  araceli napisała:

                  > A jaki jest sens tłumaczyć cokolwiek osobie, która 'ma to gdzieś'?

                  Powiedzmy, że mam to gdzieś, ale chcę wiedzieć, co nie znaczy, że przestanę mieć to gdzieś.

                  Dlaczegóż bym miała interesować się problemami konkubentów, czy oni się interesują moimi?
                  • araceli Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 18:11
                    taki-sobie-nick napisała:
                    > > A jaki jest sens tłumaczyć cokolwiek osobie, która 'ma to gdzieś'?
                    > Powiedzmy, że mam to gdzieś, ale chcę wiedzieć, co nie znaczy, że przestanę
                    > mieć to gdzieś.

                    W sumie to na 'jak mam gdzieś' poświecisz strasznie dużo czasu na rzucani się w tym wątku...


                    > Dlaczegóż bym miała interesować się problemami konkubentów, czy oni się
                    > interesują moimi?

                    Skąd ta pewność?
                    • taki-sobie-nick Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 18:17

                      >
                      > W sumie to na 'jak mam gdzieś' poświecisz strasznie dużo czasu na rzucani się w
                      > tym wątku...

                      Nie, dopiero trzeci post. Pozostałe są poświęcone innym aspektom, niż moje w-dupie-manie.

                      > Skąd ta pewność?

                      Aha, że niby którzyś znajomi są konkubentami? Nie są, a nawet gdyby byli, to byliby indywidualnym konkubinatem.

                      Dlaczego mam się interesować konkubentami jako grupą interesów, skoro oni nie interesują się grupami interesów, do których ja należę?
                      • livia.kalina Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 18:19
                        >Dlaczego mam się interesować konkubentami jako grupą interesów, skoro oni nie interesują się grupami interesów, do których ja należę?
                        A skąd ty masz taką wiedzę? Znasz wszystkich konkubentów i ich spektrum zainteresowań?
                      • araceli Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 18:21
                        taki-sobie-nick napisała:
                        > Nie, dopiero trzeci post. Pozostałe są poświęcone innym aspektom, niż moje w-du
                        > pie-manie.

                        Łącznie kilkanaście na dwadzieściaparę postów tej dyskusji. to już bardzo intensywne rzucanie.

                        > > Skąd ta pewność?
                        >
                        > Aha, że niby którzyś znajomi są konkubentami? Nie są, a nawet gdyby byli, to by
                        > liby indywidualnym konkubinatem.

                        Że niby tobą jako obywatelem i Twoimi prawami zajmują się tylko Twoim znajomi?

                        > Dlaczego mam się interesować konkubentami jako grupą interesów, skoro oni
                        > nie interesują się grupami interesów, do których ja należę?

                        Nikt Ci nie każe. Możesz po prostu nie przeszkadzać.
                        • taki-sobie-nick Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 18:26

                          > Łącznie kilkanaście na dwadzieściaparę postów tej dyskusji. to już bardzo inten
                          > sywne rzucanie.

                          Ależ mnie śledzisz intensywnie.
                          >
                          > > > Skąd ta pewność?


                          >
                          > Że niby tobą jako obywatelem i Twoimi prawami zajmują się tylko Twoim znajomi?

                          Zasadniczo bardzo niewiele osób. Formalnie jeszcze różne fundacje, rady i takie tam, ale de facto nie za bardzo. Wiem, bo osobiście sprawdziłam.

                          > Nikt Ci nie każe. Możesz po prostu nie przeszkadzać.

                          Możesz nie czytać moich postów, jeśli tak ci przeszkadzają.

                          A wracając do tematu - dowiem się, o co chodzi ze związkami partnerskimi czy postanowiłaś nie wyjaśnić mi tego i już?
                          • asia-loi Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 20:11
                            taki-sobie-nick napisała:

                            > A wracając do tematu - dowiem się, o co chodzi ze związkami partnerskimi czy po stanowiłaś nie wyjaśnić mi tego i już?


                            Może ja Ci trochę wyjaśnię. Związek partnerski brzmi lepiej niż konkubinat. Przez konkubinat rozumie się związek kobiety i mężczyzny (bez ślubu). Konkubinat też może być nazywany związkiem partnerskim. Związkiem partnerskim również można nazwać związek dwóch mężczyzn lub dwóch kobiet.
                            W świetle polskiego prawa osoby pozostające w nieformalnych związkach są osobami sobie obcymi, ze wszystkimi tego konsekwencjami m.in. problemami z uregulowaniem kwestii majątkowych, brakiem uprawnień do otrzymania alimentów na siebie, renty rodzinnej po zmarłym partnerze, wyłączenia partnerów z ustawowego dziedziczenia.
                            Dlatego też osoby żyjące bez ślubu - czy to kobieta z mężczyzną, czy dwie kobiety, czy dwóch mężczyzn - chcą związków partnerskich.
                            • taki-sobie-nick Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 20:41

                              >
                              > Może ja Ci trochę wyjaśnię. Związek partnerski brzmi lepiej niż konkubinat. Prz
                              > ez konkubinat rozumie się związek kobiety i mężczyzny (bez ślubu). Konkubinat t
                              > eż może być nazywany związkiem partnerskim. Związkiem partnerskim również można
                              > nazwać związek dwóch mężczyzn lub dwóch kobiet.
                              > W świetle polskiego prawa osoby pozostające w nieformalnych związkach są osobam
                              > i sobie obcymi, ze wszystkimi tego konsekwencjami m.in. problemami z uregulowan
                              > iem kwestii majątkowych, brakiem uprawnień do otrzymania alimentów na siebie, r
                              > enty rodzinnej po zmarłym partnerze, wyłączenia partnerów z ustawowego dziedzic
                              > zenia.
                              > Dlatego też osoby żyjące bez ślubu - czy to kobieta z mężczyzną, czy dwie kobie
                              > ty, czy dwóch mężczyzn - chcą związków partnerskich.


                              Dziękuję, bardzo klarownie wyjaśniłaś.

                              Wychodzi na to, że ludzie żyjący w konkubinatach typu chłop-baba chcą nadal żyć w konkubinacie, tyle że usankcjonowanym.

                              Czyli niejako oficjalnie zawierają konkubinat, zamiast się po prostu ohajtać.

                              Niepojęte. A jeśli potem chcą się rozstać, to co? Rozwodzą się ze związku partnerskiego?

                              Rozumiem, że LGBT et caetera zainteresowane jest zarówno zw. partnerskimi, jak i ślubami?
                              • olena.s Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 21:34
                                Ano tak, nie chcą ślubów, zarówno z ich mieszczańskim kontekstem jak i dlatego, że tym samym pozwala się państwu na wnikanie w prywatne sprawy dwójki ludzi, np. poprzez sądową, powiązaną z naruszaniem intymności rozprawą rozwodową.
                                Sama znam parę dzietną i z poważnym stażem, w której dziewczyna nie chciała ślubu równiez dlatego, że uważałaby wzięcie go za świństwo wobec osób homo, którym prawo nie daje żadnej możliwości związania się z ukochaną osobą.

                                • taki-sobie-nick Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 22:04
                                  olena.s napisała:

                                  > Ano tak, nie chcą ślubów, zarówno z ich mieszczańskim kontekstem jak i dlatego,
                                  > że tym samym pozwala się państwu na wnikanie w prywatne sprawy dwójki ludzi, n
                                  > p. poprzez sądową, powiązaną z naruszaniem intymności rozprawą rozwodową.

                                  Niekoniecznie powiązaną. Masz jakąś alternatywę wobec rozprawy rozwodowej?

                                  Toteż zadałam pytanie: jak będzie wyglądała kwestia rozejścia się związku partnerskiego?

                                  Mieszczańskim kontekstem?


                                  > Sama znam parę dzietną i z poważnym stażem, w której dziewczyna nie chciała ślu
                                  > bu równiez dlatego, że uważałaby wzięcie go za świństwo wobec osób homo, którym
                                  > prawo nie daje żadnej możliwości związania się z ukochaną osobą.


                                  Rozumiem, że można popierać interesy homo, ale tu już się pukam w głowę.

                                  Te osoby homo nie byłyby szczęśliwsze ani nieszczęśliwsze dlatego, że ona wzięłaby ślub.

                                  • olena.s Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 22:08
                                    Pukaj się w co chcesz.
                                    Niespecjalnie interesuje mnie polemkia z tobą - wyjasniłam ci niektóre mechanizmy, które powodują, że także część osób hetero chciałaby mieć opcję typu PACT. Natomiast ty nie wyjaśniłaś, dlaczego ci to tak przeszkadza, że chciałabyś tej grupie odmówić udogodnienia, ktore wszak nic nie kosztuje i nikomu praktycznie nie wadzi.
                                    • taki-sobie-nick Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 22:16
                                      olena.s napisała:

                                      > Pukaj się w co chcesz.

                                      Puknę się stanowczo.

                                      Sama byś się pukała, gdyby ta dziewczyna:

                                      - zrezygnowała z biegania, bo wózkowicze biegać nie mogą,

                                      - gnieździłaby się kątem u teściowej, bo są ludzie, których nie stać na kredyt mieszkaniowy,

                                      - nie poszłaby na studia, bo są osoby, które się na studia nie dostają.

                                      Identyczne rozumowanie: "ja nie zrobię X, bo Jakaś Grupa nie może zrobić X".


                                      > Niespecjalnie interesuje mnie polemkia z tobą - wyjasniłam ci niektóre mechaniz
                                      > my, które powodują, że także część osób hetero chciałaby mieć opcję typu PACT.
                                      > Natomiast ty nie wyjaśniłaś, dlaczego ci to tak przeszkadza, że chciałabyś tej
                                      > grupie odmówić udogodnienia, ktore wszak nic nie kosztuje i nikomu praktycznie
                                      > nie wadzi.
                                      • taki-sobie-nick Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 22:18

                                        > > grupie odmówić udogodnienia, ktore wszak nic nie kosztuje i nikomu prakty
                                        > cznie
                                        > > nie wadzi.

                                        Paradygmat. Ponieważ tym razem chodzi o LGBT, zaraz polecisz do gugla sprawdzać, co to takiego.

                                        • olena.s Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 22:32
                                          Mogę i do gugla, ale uczynię to dopiero kiedy wyjaśnisz, dlaczego nie ułatwić jakiejś grupie ludzi życia, jeżeli nic to nas nie kosztuje, a im jest potrzebne.
                                          • taki-sobie-nick Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 22:36
                                            olena.s napisała:

                                            > Mogę i do gugla, ale uczynię to dopiero kiedy wyjaśnisz, dlaczego nie ułatwić j
                                            > akiejś grupie ludzi życia, jeżeli nic to nas nie kosztuje, a im jest potrzebne.

                                            Odpowiedzią na to jest słowo: paradygmat.
                                            • joa66 Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 22:38
                                              To nie jest odpowiedź, to jest unik smile
                                      • olena.s Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 22:28
                                        Nie, nie pukałabym się. Ludzie mają prawo do swojej wrażliwości i związanych z tym prywatnych decyzji.
                                        Nie pukałabym się zaś zwłaszcza, że mój dziadek, który po wojnie wrócił z rodziną do jednopokojowego mieszkania, i który nieoczekiwanie stał się ważny, na propozycję natychmiastowej poprawy warunków mieszkaniowych rodziny powiedział, że "póki sa w Polsce ludzie, którzy nie mają gdzie mieszkać, to on sobie poprawiać nie będzie".
                                        Tak, wiem, nie podzielasz takich poglądów. Może nawet nie łapiesz.
                                        • taki-sobie-nick Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 22:35

                                          > Nie pukałabym się zaś zwłaszcza, że mój dziadek, który po wojnie wrócił z rodzi
                                          > ną do jednopokojowego mieszkania, i który nieoczekiwanie stał się ważny, na pro
                                          > pozycję natychmiastowej poprawy warunków mieszkaniowych rodziny powiedział, że
                                          > "póki sa w Polsce ludzie, którzy nie mają gdzie mieszkać, to on sobie poprawiać
                                          > nie będzie".

                                          Póki są w Polsce? A nawet jeśli w Polsce nie ma (po wojnie było dużo ruin, przypominam), to zawsze gdzieś są.

                                          Poza tym mieszkanie jest nieco czym innym niż małżeństwo. Bez tego pierwszego trudniej żyć. Zapytaj LGBT, czy chcieliby być szczęśliwymi, związanymi bezdomnymi.
                                          • olena.s Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 22:39
                                            Moja droga, mówiłam, że nie zrozumiesz mojego dziadka. No problem. Natomiast ja nie rozumiem, czy coś poza małpią złośliwością każe ci uniemozliwiać innym życie po swojemu. Bo jeżeli kierują toba inne motywacje, to byłaby ciekawa je poznać. Jeżeli jednak jest to tylko "a właśnie, że będzie po mojemu, a ty się ugryź w tyłek" to zczerze mówiąc nie widzę dalszego pola do dyskusji.
                                            • taki-sobie-nick Ale komu ja uniemożliwiam? 11.06.16, 22:45
                                              olena.s napisała:

                                              > Moja droga, mówiłam, że nie zrozumiesz mojego dziadka. No problem. Natomiast ja
                                              > nie rozumiem, czy coś poza małpią złośliwością każe ci uniemozliwiać innym życ
                                              > ie po swojemu.

                                              Latam za LGBT i uniemożliwiam?
                                              • olena.s Re: Ale komu ja uniemożliwiam? 12.06.16, 00:04
                                                Tak. Latasz po forum i agitujesz przeciwko temu, żeby jacyś inni ludzie mogli sobie wieść swoje życe po swojemu.
                                                • taki-sobie-nick Re: Ale komu ja uniemożliwiam? 12.06.16, 00:12
                                                  olena.s napisała:

                                                  > Tak. Latasz po forum i agitujesz przeciwko temu, żeby jacyś inni ludzie mogli s
                                                  > obie wieść swoje życe po swojemu.

                                                  I to im uniemożliwia? O kurczę, nie wiedziałam.


                                                  • olena.s Re: Ale komu ja uniemożliwiam? 12.06.16, 00:15
                                                    Wiedziałaś.
                                                  • taki-sobie-nick Re: Ale komu ja uniemożliwiam? 12.06.16, 00:22
                                                    olena.s napisała:

                                                    > Wiedziałaś.

                                                    Nie, nie wiedziałam.
                                                    Nawet gdyby jutro miało się odbyć referendum w tej sprawie (tak, wiem, referendum nie będzie, bo to prawa człowieka, to był przykład), to agitowanie nie stanowi uniemożliwiania komukolwiek czegokolwiek.

                                                    Uniemożliwiałabym, gdybym stanowiła prawo.




                                                  • taki-sobie-nick Re: Ale komu ja uniemożliwiam? 12.06.16, 00:23
                                                    olena.s napisała:

                                                    > Wiedziałaś.

                                                    Bzdura, zwłaszcza że post był sarkastyczny.
                                  • olena.s Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 22:11
                                    P.S. Alternatywa rozwodu - ozywiście. Ponieważ państwo nie prowadzi wnikliwej rozprawy przed ślubem, wystarczy zgłoszenie, odczekanie paru tygodni i podpis, niechże da więc - choćby związkom partnerskim - prawo do rozejścia sie w analogiczny sposób. To są wszystko sprawy do ustalenia i zdefiniowania.
                                    • taki-sobie-nick Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 22:14
                                      olena.s napisała:

                                      > P.S. Alternatywa rozwodu - ozywiście. Ponieważ państwo nie prowadzi wnikliwej r
                                      > ozprawy przed ślubem, wystarczy zgłoszenie, odczekanie paru tygodni i podpis, n
                                      > iechże da więc - choćby związkom partnerskim - prawo do rozejścia sie w analogi
                                      > czny sposób. To są wszystko sprawy do ustalenia i zdefiniowania.

                                      No dobrze, a załóżmy, że są dzieci, które tracą na rozstaniu taty i mamy?
                                      • olena.s Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 22:30
                                        Mówię, wszystko jest do dyskusji ustalenia i rozwiązania. Nie wynika z tego, że ludzie nie powinni mieć alternatywy do małżeństwa.
                                        • taki-sobie-nick Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 22:32
                                          olena.s napisała:

                                          > Mówię, wszystko jest do dyskusji ustalenia i rozwiązania. Nie wynika z tego, że
                                          > ludzie nie powinni mieć alternatywy do małżeństwa.

                                          Już mają. Żyją sobie na kocią łapę. Mogą zawrzeć małżeństwo cywilne albo kościelne. Też im źle?

                                          Ja tego naprawdę nie rozumiem.
                                          • olena.s Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 22:34
                                            Nie szkodzi, nie musisz rozumieć. Ja nie rozumiem fanów piłki nożnej, co nie znaczy, że TV nie powinna transmitowac meczów, nie rozumiem katolików, ale nie proponuję zamykania kościołów, nie rozumiem masy rzeczy i zjawisk, ale póki mi to niczego nie ujmuje, niechże sobie ludzie na zdrowie kopią piłkę, chodzą na msze a nawet starują w zawodach wędkarskich.
                                            • taki-sobie-nick Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 22:37
                                              olena.s napisała:

                                              > Nie szkodzi, nie musisz rozumieć. Ja nie rozumiem fanów piłki nożnej, co nie zn
                                              > aczy, że TV nie powinna transmitowac meczów

                                              Oficjalny konkubinat to jak mecz bez meczu. Albo bez piłki. Dlatego nie rozumiem.
                                              • olena.s Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 22:40
                                                Nie szkodzi, nie musisz rozumieć. To nie twoja sprawa tylko ludzi, którzy chcą zawrzeć związek partnerski.
                                                • taki-sobie-nick Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 22:44
                                                  To nie twoja sprawa tylko ludzi, którzy chcą
                                                  > zawrzeć związek partnerski.

                                                  No to co? Skoro mnie to dziwi, drążę temat. Wolałabyś machnięcie rączką i wdupiemanie, popularnie zaliczane do tolerancji?

                                                  (Tak, prawdziwa tolerancja istnieje jak najbardziej.)
                                                • ola766 Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 23:06
                                                  Przepraszam, że się wtrącam, ale czym rózni się "związek partnerski" (hetero) od "ślubu cywilnego"?
                                                  Czym różni się w skutkach?
                                                  • joa66 Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 23:10
                                                    to zależy od ustawodawstwa konkretnego państwa, w którym jest dostępny.
                                                  • ola766 Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 23:22
                                                    Chodziło mi o Polskę, i o hipotetyczne zapisy różniące slub cywilny od związku partnerskiego.
                                                    Chyba są jakies pomysły?
                                                  • olena.s Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 12.06.16, 00:05
                                                    Chyba nie zaistniał żaden formalny projekt ustawy, więc trudno byłoby przeprowadzić porównanie.
                                                  • olena.s Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 12.06.16, 00:14
                                                    Jak gdzie. Jakbym znienacka musiała zaproponowac ustawę, to zaczęłabym od rozmowy z osobami, które teoretycznie byłyby zainteresowane ta formą i sprawdziałabym, jakie kwestie uważają one za najwazniejsze. Podejrzewam, że na pewno ważną sprawą byłoby dziedziczenie (tzn. taka ochrona prawna woli zmarłego, jak w małżeństwach - kuzynka pociotka nie mogłaby przejąć w ramach zachowku połowy mieszkania, na przyład.). Podejrzewam, że ważną sprawą była forma nawiązywania/rozwiazywania tego typu związków (moim zdaniem rozwiazanie powinno byc automatyczne, co nie znaczy, ze nie byłoby zapisu dotyczacego rozstrzygania problemów spornych związanych z dziećmi czy majątkiem i miałoby to zawisnąć w próżni).
                                                    Generalnie prawa dotyczące związków partenerskich istnieją w bardzo wielu formach i gdzieniegdzie nie mają nawet specjalnego odniesienia do pożycia seksualnego (czyli np. dwie samotnie panie w średnim wieku, wcale nie lesbijki, od lat zaprzyjaźnione, postanawiają prowadzić wspólne gospodarstwo i dzielić swoje życie. Dlaczego do cholery państwo powinno im to utrudniać???? Dlaczego nie dac im szansy, żeby jedna zaufana psiapsiółka mogła za drugą decydowac o odłączeniu respiratora? O miejscu pochówku? Dlaczego pozostawiać tę decyzję w niekoniecznie zaufanych i bliskich rękach jakiegoś szwagra czy ciotki??)
                                                  • bramstenga Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 12.06.16, 09:13
                                                    A jeśli osób zainteresowanych taką formą życia byłoby więcej niż dwie? Bo niby dlaczego dyskryminować liczbowo?
                                                  • joa66 Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 12.06.16, 09:42
                                                    Propozycje wynikają z istniejącego prawa , odwołującego się do związku dwojga ludzi. Związki partnerskie nie są może dokładnie kopią małżeństwa , ale opierają się na podobnych założeniach, czyli uprawnieniach zainteresowanych osób. Jest więc materiał bazowy.

                                                    I oczywiście można rozważać możliwość rejestrowania wspólnot, związków partnerskich wieloosobowych, ale zainteresowani sami powinni wymyślić schemat rozwiązań prawnych (np. jeżeli jedna osoba ze wspólnoty jest nieprzytomna, a pozostałe nie mogą się dogadać w sprawie leczenia, i tak dalej, sprawę alimentacji po wypisaniu się ze związku, na rzecz pozostałych członków i tak dalej)
                  • asia_i_p Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 11.06.16, 21:44
                    To po takim zachęcającym wstępie chyba będziesz musiała poprzestać na chęci.
              • lena36 Re: Zamiast mnie obrażać będziesz uprzejma mi wyj 12.06.16, 00:04
                A czego nie masz gdzieś? Po co się w ogóle wypowiadasz w temacie który masz gdzieś? Żeby zaznaczyć swoją wątpliwa zresztą jakość w internecie? Siedź w swoim tumanowatym światku i nie zaznaczaj się swoją głupota bo po co ci to?
        • araceli Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 17:58
          figrut napisała:
          > Przydałoby się czytać ze zrozumieniem.

          Nie mówiąc już to tym, że 'nie mieć dostępu do' to nie znaczy chcieć/móc/mieć obowiązek z tego skorzystać. Gdyby chodziło np. o aborcję na życzenie to jakoś nikt by nie wpadł na to, że 37,5mln Polaków obu płci ma potrzebę aborcji big_grin
        • fadilla Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 18:02
          37,5 mln to prawie my wszyscy - Polacy. Czy my wszyscy sie o to upominamy? Po co ta manipulacja i wypowiadanie sie min. w moim imieniu? Niech lgbt poda liczbe osób zainteresowanych i ich utyskiwania bierze pod uwage.
          • livia.kalina Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 18:05
            Naprawdę wyczytałaś tam: "37,5 miliona Polaków upomina się o związki partnerskie"??
            • taki-sobie-nick Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 18:08
              Nie, że 100% Polaków nie ma do nich dostępu.

              Interesuje cię, na przykład, dostęp do środowiskowej opieki psychiatrycznej? Podpisałabyś się pod twierdzeniem, że 100% Polaków nie ma do niej dostępu?
              • zla.m Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 18:36
                Ależ jak najbardziej w ten właśnie sposób określa się poziom różnych rzeczy: 40% Polaków nie ma dostępu do opieki onkologicznej, 50% gospodarstw nie ma dostępu do internetu, 13% młodych ludzi nie ma dostępu do encyklopedii (wielkości przykładowe). I to nie znaczy, że wszyscy są zainteresowani opieką onko/internetem/encyklopedią. To znaczy, że wg standardów naszej cywilizacji powinni mieć dostęp gdyby potrzebowali/chcieli. I tak samo jest ze związkami partnerskimi - w Polsce KAŻDY obywatel, który odkryje, że jest homo powinien móc zawrzec związek partnerski/małżeńtwo jednopłciow A teraz nie może nikt, czyli 100% obywateli nie ma dostępu. I nie ma znaczenia, czy faktycznych gejów jest tak naprawdę 16 czy 16 milionów.
                • taki-sobie-nick Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 18:40
                  zla.m napisała:

                  > Ależ jak najbardziej w ten właśnie sposób określa się poziom różnych rzeczy (...)

                  Dobra, dziękuję za rzeczowość, a teraz się powtórzę: podpisałabyś się pod petycją?
                  • zla.m Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 18:48
                    O umożliwienie powszechnego dostępu do opieki psychiatrycznego? Jak najbardziej. Nie tylko dlatego, ze mi może się kiedyś przydać wink ale też dlatego, że skoro można poprawić czyjś los, to warto to zrobić. Już pomijam , że wprowadzenie małżeństw jednoplciowych jest dużo tańsze niż powszechna opieka dowolnego typu.
                    • taki-sobie-nick Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 18:54
                      zla.m napisała:

                      > O umożliwienie powszechnego dostępu do opieki psychiatrycznej?

                      No i co, mam ci zarzucić, że ośmieszasz się niewiedzą, tak jak mnie napisała araceli? Powszechny dostęp do opieki psychiatrycznej ISTNIEJE, chodziło mi o opiekę ŚRODOWISKOWĄ.

                      To znaczna różnica, tak dla systemu, jak i chorych.


                      Mogłaś to przynajmniej przepisać, jeśli nie chciało ci się sprawdzać, co to takiego.


                      Jak najbardziej
                      > . Nie tylko dlatego, ze mi może się kiedyś przydać wink

                      No proszę, jak miło. smile


                      ale też dlatego, że skor
                      > o można poprawić czyjś los, to warto to zrobić. Już pomijam , że wprowadzenie m
                      > ałżeństw jednoplciowych jest dużo tańsze niż powszechna opieka dowolnego typu.

                      Jest, ale być może pomogłaby w przywróceniu części tych osób do pracy. Nie chodzi tylko o to, żeby skakać wokół zaburzonego w jego domu albo klubie dla takowych, a nie w szpitalu - to pomaga w ich rehabilitacji i resocjalizacji (nawet jeśli wciąż chorują).

                      A wieczne staże i projekty z p...ołoznawstwa, jakie im się oferuje, raczej nie pomagają.

                      >
                      • zla.m Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 19:14
                        taki-sobie-nick napisała:

                        > zla.m napisała:
                        >
                        > > O umożliwienie powszechnego dostępu do opieki psychiatrycznej?
                        >
                        > No i co, mam ci zarzucić, że ośmieszasz się niewiedzą, tak jak mnie napisała ar
                        > aceli? Powszechny dostęp do opieki psychiatrycznej ISTNIEJE, chodziło mi o opie
                        > kę ŚRODOWISKOWĄ.
                        >
                        > To znaczna różnica, tak dla systemu, jak i chorych.
                        >
                        >
                        Ok, rozumiem różnicę, faktycznie nieuważnie odczytałam. Dla mnie, na potrzeby tej dyskusji, nic to nie zmienia. Jeżeli pojawia się petycja o wprowadzenie czegoś, co innym ułatwi życie, to jestem gotowa się pod tym podpisać. Oczywiście - przed podpisaniem powinnam zapoznać się z tematem wink, ale chodzi o idee - mnie coś nie boli, innym pomoże, to dlaczego nie.

                        > być może pomogłaby w przywróceniu części tych osób do pracy. Nie chod
                        > zi tylko o to, żeby skakać wokół zaburzonego w jego domu albo klubie dla takowy
                        > ch, a nie w szpitalu - to pomaga w ich rehabilitacji i resocjalizacji (nawet je
                        > śli wciąż chorują).
                        >
                        > A wieczne staże i projekty z p...ołoznawstwa, jakie im się oferuje, raczej nie
                        > pomagają.
                        >
                        > >
                        Rozumiem, że to jest dla ciebie jakaś ważna sprawa, napisz petycję, podpiszę. I nie będzie mnie bolało, że pójdzie na to kasa "z moich podatków", uważam, że sprawa jest ważna i tego warta.
                        • taki-sobie-nick Dziękuję za podejście 11.06.16, 19:16
                          ale nie sądzę. Forsa. Właśnie dlatego je wycofano.

                          I nie tacy jak ja próbowali to załatwić, stąd wiem o zjawisku.
                    • fadilla Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 18:56
                      Partnerski zwiazek homoseksualny tez ci się może w przyszłosci przydać?
                      • taki-sobie-nick Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 19:14
                        fadilla napisała:

                        > Partnerski zwiazek homoseksualny tez ci się może w przyszłosci przydać?

                        No a nie? A nuż jej dziecko będzie homo względnie LGBT et caetera?
                        • joa66 Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 22:01
                          Nie tylko "jej". Twoje też może wink
                          • joa66 Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 22:10
                            to było do taki-sobie nick smile Ciekawe co by zrobiła gdyby jej dziecko okazało się homoseksualistą. Nigdy nie wiadomo co nas "dotyczy"
                            • taki-sobie-nick Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 22:21
                              joa66 napisała:

                              > to było do taki-sobie nick smile Ciekawe co by zrobiła gdyby jej dziecko okazało s
                              > ię homoseksualistą.

                              Nic. Mimo, iż siedzę na ematce, nie mam dzieci.

                              A nie mam, bo po rodzinie mogłyby odziedziczyć naprawdę poważne choroby.

                              Ciekawe, co ty byś zrobiła w takiej sytuacji.

                              Masz wybór między rodzeniem kochanych bobasków a faktem, że mogą być (być może całe życie) poważnie chore. I prawdopodobieństwo to jest dość wysokie.
                              • joa66 Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 22:22
                                Nie wiem co bym zrobiła. Na pewno jednak nie narzucałabym swojej wizji innym.
                                • joa66 Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 22:24
                                  Jednak Twoje stanowisko wobec związków partnerskich (typu "może "jej" dziecko będzie homoseksualistą) pokazuje wyraźnie Twoje nastawienie - tylko ONI mogą być homoseksualni, nie MY.
                                  • taki-sobie-nick Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 22:30
                                    joa66 napisała:

                                    > Jednak Twoje stanowisko wobec związków partnerskich typu "może "jej"

                                    No, jej. Moje nie może, bo go nie mam.

                                    Jak zatem powinnam byłam się wypowiedzieć, żebyś się nie czepiała?
                                    • joa66 Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 22:34
                                      Cały ten tekst jest bez sensu bo sugeruje, że interesowac się tematem może tylko ten, kogo on dotyczy.
                                      • taki-sobie-nick Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 22:39
                                        joa66 napisała:

                                        > Cały ten tekst jest bez sensu bo sugeruje, że interesowac się tematem może tylk
                                        > o ten, kogo on dotyczy.

                                        Ten, kogo on nie dotyczy, NIE MUSI się interesować.

                                        A skoro jest bez sensu, to po co odpisywałaś?
                                • taki-sobie-nick Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 22:30
                                  joa66 napisała:

                                  > Nie wiem co bym zrobiła. Na pewno jednak nie narzucałabym swojej wizji innym.

                                  Oczywiście. Wiesz z góry, co byś zrobiła w mojej sytuacji. Może się zamienimy?


                                  • joa66 Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 22:33
                                    Masz problemy z czytaniem? Napisałam, że NIE WIEM.
                                    • taki-sobie-nick Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 22:39
                                      joa66 napisała:

                                      > Masz problemy z czytaniem? Napisałam, że NIE WIEM.

                                      "...ale na pewno nie narzucałabym swojej wizji innym".

                                      Czyli częściowo jednak wiesz. tongue_out
                                      • joa66 Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 22:47
                                        Tak, to o sobie wiem. Ale to nie jest "moja" ani "Twoja" sytuacja, tylko podejście do życia.

                                        I na zakończenie - sorry, ale to co prezentujesz w tym wątku to bełkot pseudo logiczny. Nie wiem czy sztuka dla sztuki czy boisz się powiedzieć wprost co w tym temacie Ciebie zainteresowało. Dla mnie to nieistotne.
                                        • taki-sobie-nick Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 22:54
                                          j
                                          > ogiczny. Nie wiem czy sztuka dla sztuki czy boisz się powiedzieć wprost co w ty
                                          > m temacie Ciebie zainteresowało.

                                          Masz rację.

                                          Uważam, że małżeństwo winno składać się z chłopa i baby.

                                          No to teraz zacznie się wrzask, okładanie cepami i odsyłanie na Frondę i marsze prawicy.

                                          Dziękuję, gdybym chciała się tam udać, trafiłabym sama.
                                          • joa66 Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 22:57
                                            O nareszcie wprost. To może powinnaś zrozumieć na czym polega różnica między małżeństwem i związkiem partnerskim (bo napisałaś tylko o tym czym dla Ciebie jest małżeństwo)
                                            • taki-sobie-nick Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 23:08
                                              joa66 napisała:

                                              > O nareszcie wprost. To może powinnaś zrozumieć na czym polega różnica między ma
                                              > łżeństwem i związkiem partnerskim (bo napisałaś tylko o tym czym dla Ciebie jes
                                              > t małżeństwo)

                                              Ależ ja rozumiem. Chodziło mi o aspekt "LGBT chcą małżeństw".

                                              Związek partnerski to oficjalny konkubinat, czyli wódka bezalkoholowa.

                                              Co ciekawe, reguluje (przynajmniej ten francuski i przynajmniej wg wiki) wyłącznie kwestie mamony.

                                              pl.wikipedia.org/wiki/Pacte_civil_de_solidarit%C3%A9
                                              O żadnych adopcjach nie ma mowy.

                                              Nie podoba mi się również NADMIERNA łatwość rozwiązywania go. Nawet, kurczę, firmę likwiduje się dłużej.

                                              • joa66 Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 23:13
                                                Związek partnerski to oficjalny konkubinat, czyli wódka bezalkoholowa.

                                                Nie, konkubinat nie rodzi skutków prawnych.
                                                • taki-sobie-nick Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 23:22
                                                  joa66 napisała:

                                                  > Związek partnerski to oficjalny konkubinat, czyli wódka bezalkoholowa.
                                                  >
                                                  > Nie, konkubinat nie rodzi skutków prawnych.

                                                  Słuchaj, ja rozumiem, o co chodzi. Tak to odbieram.

                                                  Konkubinat + skutki prawne finansowe = związek partnerski. Czyli takie niewiadomoco. Ani konkubinat, ani małżeństwo. Mecz z połową piłki.
                                                  • joa66 Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 23:27
                                                    Podobnie jak szorty - ani majtki ani spodnie - po co to komu?
                                                  • joa66 Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 23:30
                                                    Rozumiem, że Twoja opinia to:

                                                    - małżeństwo to chłop i baba
                                                    - związek partnerski to niewiadomoco, bo ani to konkubinat ani małżeństwo.

                                                    Czyli pewnej grupie ludzi chciałbyś uniemożliwić "skutki prawne" ich związku.
                                            • ola766 Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 23:10
                                              A na czym polega? Na czym polega różnica miedzy małżeństwem cywilnym a związkiem partnerskim?
                                              • joa66 Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 23:14
                                                Ale gdzie? wg jakiego prawa , bo one się różnią.
                                                • joa66 Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 23:15
                                                  p.s. w Polsce nie ma związków partnerskich więc trudno mówić czym się różnią od czegokolwiek.
                                              • joa66 Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 23:26
                                                ok, tak na szybko. O ile się nie mylę to np. we Francji związek partnerski może być zawarty miedzy osobami tej samej lub różnej płci, a różni go od ślubu cywilnego możliwość rozwiązania z woli tylko jednej osoby. W Irlandii był dostępny tylko dla osób tej samej płci i wraz z wprowadzeniem możliwości ślubu dla tych osób jest/będzie wygaszany aż do całkowitej likwidacji. I tak dalej.

                                                Jeżeli się mylę, to niech ktoś mnie poprawi.

                                                Ponieważ jest to forma związku niedostępna w Polsce, trudno powiedzieć czym różniłby się od ślubu cywilnego gdyby był dostępny. Kwestia ustaleń.
                            • rosapulchra-0 Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 22:52
                              Czy posiadanie homoseksualnego dziecka jest czymś złym?
                      • araceli Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 19:39
                        fadilla napisała:
                        > Partnerski zwiazek homoseksualny tez ci się może w przyszłosci przydać?

                        Wiesz - mam w bliskim otoczeniu taki przypadek, pani z głęboko katolickiej rodziny, małżeństwo w kościółku, dwójka dzieci a po 10 latach rozwód i związek z kobietą. 20 lat temu też była totalnie 'anty' i ... no cóż - życie napisało inny scenariusz, teraz prawne uregulowanie obecnego życia bardzo by jej się przydało.
                        • taki-sobie-nick Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 19:42

                          > Wiesz - mam w bliskim otoczeniu taki przypadek, pani z głęboko katolickiej rodz
                          > iny, małżeństwo w kościółku

                          a co by się stało, gdybyś napisała "w kościele"?


                          , dwójka dzieci a po 10 latach rozwód i związek z ko
                          > bietą. 20 lat temu też była totalnie 'anty' i ... no cóż - życie napisało inny
                          > scenariusz, teraz prawne uregulowanie obecnego życia bardzo by jej się przydało

                          Jestem raczej ciekawa, jak to rzutowało na jej poglądy.
                        • taki-sobie-nick Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 19:45

                          > Wiesz - mam w bliskim otoczeniu taki przypadek, pani z głęboko katolickiej rodz
                          > iny, małżeństwo w kościele, dwójka dzieci a po 10 latach rozwód i związek z ko
                          > bietą. 20 lat temu też była totalnie 'anty'

                          ... ale ja miałam wrażenie, że ktoś wspominał o związkach partnerskich w kontekście konkubinatów chłop-baba, i do tego ktosia się odniosłam

                          • taki-sobie-nick Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 19:46
                            ktosiem była figrut

                            forum.gazeta.pl/forum/w,567,161760027,161760027,list_otwarty_srodowisk_LGBT.html?p=161760199
                            • araceli Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 20:05
                              taki-sobie-nick napisała:

                              Fiu, fiu - 3 odpowiedzi na jednego posta big_grin Musi Cię baaaardzo ten temat palić.
                              • taki-sobie-nick Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 20:43
                                araceli napisała:

                                > taki-sobie-nick napisała:
                                >
                                > Fiu, fiu - 3 odpowiedzi na jednego posta big_grin

                                Rozczaruję cię - często tak robię, kiedy po wysłaniu posta przychodzą mi do głowy kolejne aspekty sprawy.
                                • araceli Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 20:49
                                  taki-sobie-nick napisała:
                                  > Rozczaruję cię - często tak robię, kiedy po wysłaniu posta przychodzą mi do
                                  > głowy kolejne aspekty sprawy.

                                  To może zanim naciśniesz enter poczekaj, przemyśl sprawę zamiast wylewać z siebie chaotyczne potoki świadomości?
                                  • taki-sobie-nick Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 20:53

                                    > To może zanim naciśniesz enter poczekaj, przemyśl sprawę zamiast wylewać z sieb
                                    > ie chaotyczne potoki świadomości?
                                    >
                                    O, czyli jednak porzuciłaś teorię, jakoby temat mnie palił?

                                    Chyba nie wiesz, co to jest "chaotyczny potok świadomości".
                              • taki-sobie-nick Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 20:44
                                araceli napisała:

                                > taki-sobie-nick napisała:
                                >
                                > Fiu, fiu - 3 odpowiedzi na jednego posta (...)

                                Nie ma to jak kompletnie niemerytoryczna wypowiedź połączona z wycieczką osobistą, prawda? O, teraz będą dwa posty, no strrrrrrrrraszne.
                        • fadilla Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 19:46
                          Ales historyjkę na poczekaniu wymysliła. Inspiracja był Bruce Jenner big_grin Abstrahując od zmyślenia. To nadal jest ta pani. I o to chodzi, że ta pani powinna być ujęta w liczbowych statystykach jako osoba, ktorej problem dotyczy, nie wszyscy jako potencjał. Czyli chodzi nam o to samo.
                          • araceli Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 20:04
                            fadilla napisała:

                            > Ales historyjkę na poczekaniu wymysliła. Inspiracja był Bruce Jenner big_grin

                            Nie, historia nie jest wymyślona. Widocznie bardzo mało w życiu widziałaś albo masz życiową filozofię 'mania gdzieś' innych ludzi więc niczego poza sobą nie dostrzegasz.
                            • fadilla Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 20:26
                              Proszę opowiedz więcej o swoich katolickich znajomych i swojej katolickiej rodzinie. To by tłumaczyło to kompletne pier..lnięcie na punkcie negowania tego zjawiska- masz je w najbliższym otoczeniu.
                              • araceli Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 20:33
                                fadilla napisała:
                                > Proszę opowiedz więcej o swoich katolickich znajomych i swojej katolickiej rodz
                                > inie. To by tłumaczyło to kompletne pier..lnięcie na punkcie negowania tego zja
                                > wiska- masz je w najbliższym otoczeniu.

                                Negowania JAKIEGO zjawiska???? Piłaś coś?
                • fadilla Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 18:42
                  Tez masz ambicje wykreowania u innych orientacji seksualnej? Do opieki onkologicznej nie ma dostepu tylu pacjentów ilu jest chorych, wszyscy Polacy nie są chorzy i tej opieki nie potrzebują.
            • fadilla Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 18:12
              A po co komus dostęp do czegos, czym nie jest zainteresowany?
              • livia.kalina Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 18:13
                Na tym polega wolność: że wybierasz to, co ci pasuje a nie tylko to, co możesz.
                • fadilla Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 18:25
                  Nadal nie dotyczy to az 3,7 milionów ludzi, bo są już okresleni. Nie muszą wybierać. Tego się nie wybiera z tym sie rodzi.
                  • olena.s Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 21:29
                    Ależ się wybiera.
                    Związki partnerskie dotyczą zarówno par hetero jak homo. Jest to inny niz małżeństwo prawnie sankcjonowany związek. We Francji - oni chyba zaziałali pierwsi w Europie - to tzw. PACT.
                    O ile rozumiem dyskuję na temat zakresu praw tak związanej hetero czy homo pary (podatki, adopcje, emerytury itp) o tyle nie rozumiem, czemu nie dać tym ludziom jakiejś opcji.
                    Przypomnę też, że kiedy w USA rozpetywała się dyskusja na temat formalizacji związków homoseksualnych, to pewien polityk z prawej strony doszedł do wniosku, że ze względu na takie wartości republikańskie jak samodzielność, niezależność, samowystarczalność oraz wartości rodzinne należy dać homoseksualistom taka możliwość. Albowiem i państwu i społeczeństwu opłaca sie wspieranie trwałych związków, w kórych ludzie troszczą sie o siebie wzajemnie.
              • araceli Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 18:16
                fadilla napisała:
                > A po co komus dostęp do czegos, czym nie jest zainteresowany?

                Nooo... po co facetom dostęp do urlopu macierzyńskiego? Zabrońmy wszystkim big_grin
                • fadilla Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 18:20
                  A to ty chcesz zmuszać... No i wszystko jasne.
                  • araceli Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 18:23
                    fadilla napisała:
                    > A to ty chcesz zmuszać... No i wszystko jasne.

                    Zmuszać do czego?????
          • taki-sobie-nick Fadilla ma rację 11.06.16, 18:06
            Mnie obchodzą na przykład zmiany w pomocy osobom z zaburzeniami psychicznymi. Czy mam zatem zadeklarować, że 38 milionów Polaków nie ma dostępu do tego i owego?

            • livia.kalina Re: Fadilla ma rację 11.06.16, 18:15
              Jeśli w Polsce byłby zakaz opieki psychiatrycznej to oznaczałoby, że 38 milionów Polaków nie ma do niej dostępu. Rany, ludzie, jak wam się udało podstawówkę skończyć?
              • taki-sobie-nick Napisałam ZMIANY, prawda? 11.06.16, 18:20
                livia.kalina napisał(a):

                > Jeśli w Polsce byłby zakaz opieki psychiatrycznej to oznaczałoby

                , że 38 milionó
                > w Polaków nie ma do niej dostępu.

                I podpisałabyś się imieniem i nazwiskiem pod petycją "100% Polaków nie ma dostępu do środowiskowej opieki psychiatrycznej, przywrócić takową!"?



                Rany, ludzie, jak wam się udało podstawówkę s
                > kończyć?

                Całkiem dobrze, dziękuję, dwie olimpiady zaliczyłam i nie zdawałam do liceum. tongue_outPPPP
                • livia.kalina Re: Napisałam ZMIANY, prawda? 11.06.16, 18:22
                  >I podpisałabyś się imieniem i nazwiskiem pod petycją "100% Polaków nie ma dostępu do środowiskowej opieki psychiatrycznej, przywrócić takową!"?

                  Oczywiście, że domagałabym się ustanowienia takowej lub przywrócenia, jeśli wcześniej byłaby zniesiona.
                  Ciebie serio interesuje wyłącznie to, co w danej chwili cie dotyczy??
                  • taki-sobie-nick Re: Napisałam ZMIANY, prawda? 11.06.16, 18:32

                    > Oczywiście, że domagałabym się ustanowienia takowej lub przywrócenia, jeśli wcz
                    > eśniej byłaby zniesiona.

                    No, tośmy się dogadały.


                    > Ciebie serio interesuje wyłącznie to, co w danej chwili cie dotyczy??

                    Teraz tak. Bardzo długo, przez większość życia, taka nie byłam, ale kiedy przekonałam się (dość niedawno), że instytucje rzekomo stworzone do pomagania mnie i mnie podobnym mają mnie w d... i tak naprawdę istnieją same dla siebie, że przez 40 lat mojego życia ani razu nie mówiły o nas serio media, doszłam do słusznego wniosku, że jeśli ktoś ma zadbać o moje interesy, to ja i moi bliscy.



      • taki-sobie-nick Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 17:54
        fadilla napisała:

        > Połowa z 75 mln to 37,5. Zatem niemal wszyscy Polacy to geje big_grin

        Nie zauważyłaś, że wszyscy Europejczycy też?
        • arwena_11 Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 17:56
          To oni już na porodówkach sprawdzają preferencje?
          • taki-sobie-nick Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 17:57
            arwena_11 napisała:

            > To oni już na porodówkach sprawdzają preferencje?

            I 100% im wychodzi? Coś mi tu nie gra.
            • arwena_11 Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 18:01
              Wyginiemysmile albo będzie sexmisja tongue_out
      • livia.kalina Zastanawiam się czego w tak prostym tekście można 11.06.16, 18:01
        nie zrozumieć??
        najpierw chciałam wytłumaczyć, co oznacza tekst z pierwszego postu ale doszłam do wniosku, że stopień komplikacji tłumaczenia będzie dokładnie taki sam jak teksty startowego.
        I zupełnie bez złośliwości: czy to przypadek, ze tego tekstu nie zrozumiał akurat elektorat pis?
        • taki-sobie-nick Quel dommage! 11.06.16, 18:07
          Nie jestem elektoratem PiS.
        • taki-sobie-nick Re: Zastanawiam się czego w tak prostym tekście m 11.06.16, 18:07
          o, a ta z kolei widzi przez kompa sympatie polityczne userów...
          • livia.kalina Re: Zastanawiam się czego w tak prostym tekście m 11.06.16, 18:16
            arwena i fadilla się z nimi nie kryje. Twoich nie znam- korwin czy kukiz?
            • taki-sobie-nick Re: Zastanawiam się czego w tak prostym tekście m 11.06.16, 18:21
              livia.kalina napisał(a):

              > arwena i fadilla się z nimi nie kryje. Twoich nie znam- korwin czy kukiz?

              Nikt, niestety. Ani w sejmie, ani poza nim nie ma żadnej partii, z którą bym sympatyzowała. A interesuję się każdą, która się pojawi.

              Korwin? Na łeb bym musiała upaść.
            • fadilla Re: Zastanawiam się czego w tak prostym tekście m 11.06.16, 18:33
              Ja głosowałam na Razem. Czyzbys miała teraz wyrzuty oddając swój głos na PIS? Spoko, przytulam.
              • araceli Re: Zastanawiam się czego w tak prostym tekście m 11.06.16, 20:12
                fadilla napisała:
                > Ja głosowałam na Razem.

                Akurat Razem jest całym sercem za LGBT, związkami partnerskimi a nawet małżeństwami homoseksualnymi i adopcją dzieci przez pary homoseksualne. Więc nie rozumiem, czego nie rozumiesz, skoro rzekomo na to glosujesz big_grin
                • fadilla Re: Zastanawiam się czego w tak prostym tekście m 11.06.16, 20:22
                  Podobnie jak za prawami pracowniczymi. I czego ja niby nie rozumiem? Co chcesz znów wmówić? Nie jestem ślepo oddana zadnej parti, partia nie determinuje mnie i nie określa jako człowieka. Ale co taki zacietrzew może o tym wiedzieć. Przeciez ty poza pisem kontra po świata nie widzisz. Żadnych zainteresowań, żadnego zycia - tylko partyjne.
                  • araceli Re: Zastanawiam się czego w tak prostym tekście m 11.06.16, 20:36
                    fadilla napisała:
                    > Podobnie jak za prawami pracowniczymi. I czego ja niby nie rozumiem?

                    Nie rozumiesz jak można nie robić na przeciw ludziom, którzy potrzebują w życiu czegoś innego niż Ty. Akurat podejście Razem to tego tematu nie wynika z 'bo tak' tylko z liberalnego światopoglądu, zakładającego, że są różni ludzie z różnymi potrzebami ale powinni być równi wobec prawa.
                    • araceli Re: Zastanawiam się czego w tak prostym tekście m 11.06.16, 20:37
                      * na przekór, nie na przeciw miało być wink
                      • taki-sobie-nick Re: Zastanawiam się czego w tak prostym tekście m 11.06.16, 20:46
                        araceli napisała:

                        > * na przekór, nie na przeciw miało być wink
                        >
                        Dwa posty na jeden, czyżby temat cię palił...?
                        • araceli Re: Zastanawiam się czego w tak prostym tekście m 11.06.16, 20:50
                          taki-sobie-nick napisała:
                          > Dwa posty na jeden, czyżby temat cię palił...?

                          Rozczaruję Cię - autokorekta płata figle big_grin
                          • taki-sobie-nick Re: Zastanawiam się czego w tak prostym tekście m 11.06.16, 20:54
                            araceli napisała:

                            > taki-sobie-nick napisała:
                            > > Dwa posty na jeden, czyżby temat cię palił...?
                            >
                            > Rozczaruję Cię - autokorekta płata figle big_grin

                            Nie wiem, nie stosuję.
                  • taki-sobie-nick Re: Zastanawiam się czego w tak prostym tekście m 11.06.16, 20:45
                    zacietrzew

                    Śliczności! Mogę używać?
                    • rosapulchra-0 Re: Zastanawiam się czego w tak prostym tekście m 11.06.16, 21:44
                      taki-sobie-nick napisała:

                      > zacietrzew
                      >
                      > Śliczności! Mogę używać?

                      Bardzo ładne, prawda? A jakie adekwatne określenie, doskonale opisujące kompulsywne wrzaski na forum z kompletnym brakiem rozumienia tekstu czytanego smile
    • kaz_nodzieja Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 18:20
      A ja nie chcę związku partnerskiego bo lubię jak ktoś mną rządzi. To co mam zalegalizować?
    • sumire Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 18:42
      Sądzimy, że nadinterpretacja prostego tekstu, jaką z lubością uprawiają panie w tym wątku, jest oburzająca. Aż tak wam szkodzi czyjeś szczęście?
      • taki-sobie-nick Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 19:13
        sumire napisała:

        > Sądzimy, że nadinterpretacja prostego tekstu,

        Bo oczywiście nie wpadniemy na to, że panie nie NADINTERPRETUJĄ złośliwie, tylko tak to ZINTERPRETOWAŁY. A w razie czego i tak wiemy lepiej.


        jaką z lubością uprawiają panie w
        > tym wątku, jest oburzająca. Aż tak wam szkodzi czyjeś szczęście?

        Nie, aż tak to zrozumiałyśmy.

        100% Polaków nie ma dostępu do produktów firmy Wolverine. A nie, jest jeden taki sklep w Warszawie, to ile to procent będzie?


        • mama303 Re: list otwarty środowisk LGBT 11.06.16, 21:39
          taki-sobie-nick napisała:

          > 100% Polaków nie ma dostępu do produktów firmy Wolverine. A nie, jest jeden tak
          > i sklep w Warszawie, to ile to procent będzie?

          rżniesz głupa czy rzeczywiście potrzebny Ci ten psychiatra, którego sie domagasz? Dostęp masz
          • taki-sobie-nick Za daleko do gugla było? 11.06.16, 22:12
            Opieka środowiskowa to co innego niż leczenie w przychodni.

            No, ale skoro nie chodzi o LGBT, to do gugla za daleko było.

            Powiedzmy, że potrzebne mi są różne instytucje i rozwiązania, których w Polsce nie ma. Nie mam do nich dostępu. Trudno mi powiedzieć, czy są na tzw. Zachodzie, sądzę, że część na pewno.
            • joa66 Re: Za daleko do gugla było? 11.06.16, 22:15
              Ale jeżeli jakieś rozwiązanie jest bezkosztowe (ba, może przynieść dochód - opłaty) , nie jest szkodliwe, to nawet jeżeli nam nie jest potrzebne , to po co rzucać kłody pod nogi innym?
              • taki-sobie-nick Re: Za daleko do gugla było? 11.06.16, 22:27
                joa66 napisała:

                > Ale jeżeli jakieś rozwiązanie jest bezkosztowe

                Fundacje i tak mają poobniżane koszty (np. czynsz 50%). I donatorów. Można by adaptować instytucje już istniejące, to zmniejszyłoby koszta.

                A poza tym, potrzebujących jest znacznie więcej niż LGBT. Że nie zadam pytania, kim wolałabyś być - nieszczęśliwym LGBT czy osobą zaburzoną psychicznie - hetero.

                ba, może przynieść dochód - opł
                > aty) , nie jest szkodliwe, to nawet jeżeli nam nie jest potrzebne , to po co rz
                > ucać kłody pod nogi innym?

                A czy ja coś rzucam? Wypowiedzieć się nie można?
                • joa66 Re: Za daleko do gugla było? 11.06.16, 22:36
                  Nie wiem o czym piszesz, ale o ile mi wiadomo do związków partnerskich żadna fundacja nie jest potrzebna.

                  A wypowiadać się możesz, tylko jakie jest właściwie Twoje zdanie? Uważasz, że prawo powinno dopuszczać związki partnerskie?

            • anorektycznazdzira Re: Za daleko do gugla było? 11.06.16, 22:19
              Opieka środowiskowa, jak i wiele innych rzeczy, które są na zachodzie a w PL nie, wymaga dużych nakładów finansowych i zabiegów organizacyjnych. Dostęp do zalegalizowanych związków jednopłciowych czy partnerskich natomiast wymaga tylko ustawodawstwa.
              Jednak rżniesz głupa.
    • araceli Re: Zastanawiam się czego w tak prostym tekście m 11.06.16, 20:46
      fadilla napisała:
      > Zapętlony aracel w amoku, że niby ja robie cos na przeciw, czy tez na przekór?
      > big_grin a idz świrusko w pisdu.


      No cóż - pokazałaś swój poziom. Dumna?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka