Dodaj do ulubionych

Matki kretynki...

19.06.16, 00:35
Dwie dziś widziałam, na przystanku tramwajowym z trójką dzieci jedno w wózku, dziewczynka ok 4 lata i chłopiec ok 6 lat odeszły od matek bo na tle wjeżdżającego na przystanek tramwaju do zdjęć pozowały. Nie dość iż mamusie zablokowały ruch to dzieci w każdej chwili mogły pod tramwaj wpaść. I tak się zastanawiam co takimi ludźmi kieruje.
Obserwuj wątek
    • angeika89 Re: Matki kretynki... 19.06.16, 00:39
      To nie wiesz, że wizja nowej sweet foci na fejsa jest ważniejsza, niż bezpieczeństwo własnego dziecka.
      Swoją drogą też uważam takie zachowania za lekkomyślność.
    • kamunyak Re: Matki kretynki... 19.06.16, 01:22
      ja widzialam dzis jedną, w markecie, jak to zwykle w sobotę.
      Dziecko odkręcało, uwaga! vanisha, dziewczynka, lat na oko 6 . Chyba powinna wiedzieć, ze tego absolutnie robic nie wolno, - bo to nie jej, - bo niebezpieczne płyny w środku moga być.
      Odwróciłam się słysząc "nie odkręcaj", to matka, która stała juz na końcu alejki.
      A co, jak matka by nie zauważyła? i dziewczynka wypiłaby? znowu sklep winny bo nie powinien stawiać towaru na półkach? a gdzie, pytam.
      • lola211 Re: Matki kretynki... 19.06.16, 08:09
        6 latka pijąca vanisha?
        • morgen_stern Re: Matki kretynki... 19.06.16, 08:46
          Wystarczyłoby, żeby się tym ochlapała, już byłaby afera.
        • aurinko Re: Matki kretynki... 19.06.16, 08:57
          lola211 napisała:

          > 6 latka pijąca vanisha?
          >
          A czemu nie? Skoro niekumata i odkreca sobie butelkę w sklepie to może lyknac zawartość.
        • lokitty Re: Matki kretynki... 19.06.16, 10:06
          Wystarczy sobie tym po rękach polać, jak nie zmyjesz od razu, to robi się ujowo. No i 6-latka odkręcająca chemię w sklepie? To coś nie ten etap rozwoju wink.
          • sonia-3 Re: Matki kretynki... 19.06.16, 10:19
            Matka bez wyobraźni zupełnie. A dzieciak, jak dzieciak. Może kiedyś widziała, jak matka odkręcała płyn do płukania w celu sprawdzenia zapachu, czy ładny ( sama tak nieraz robię). Ale, że vanish dał się odkręcić bez problemu dziecku, to juz coś nie halo. Niemniej jednak matka powinna dziecko pilnować. Szczególnie w sklepie.
      • mamusia1999 Re: Matki kretynki... 19.06.16, 10:16
        co tu gdybać? matka zauważyła i już. dziecko może na 100% wiedzieć, że nie jego i może być niebezpieczne, a pomimo to ulec impulsowi. taka prawidłowość rozwoju, a na starość regresu, umysłowego.
        to dlatego w domu trzyma się ta całą chemię poza zasięgiem dzieci, i to dlatego ta chemia ma przeważnie zabezpieczone zakrętki (vanisha akurat nie znam).
        • beata985 Re: Matki kretynki... 19.06.16, 11:16
          no akuratvanish odkręca się bezproblemowo i ma taką ładną różową butelkę.....nie dziwię się, że dziewczynkasie zainteresowała.....te domestosy mają trudny dostęp...nawet mi czasami ciężko się dobrać
          • mynia_pynia Re: Matki kretynki... 19.06.16, 14:59
            Mnie też vanisz zastanawia, na wuja ta różowa butelka?
            • mikams75 Re: Matki kretynki... 19.06.16, 16:25
              zeby sie rzucala w oczy na polkach
        • kamunyak Re: Matki kretynki... 19.06.16, 15:41
          >matka zauważyła i już

          niby zauważyła ale juz wychodząc z alejki właściwie, przy skręcie. Wcześniej nie odwracała się, więc różnie mogło być.
          Dziecko powinno wiedzieć, że nie wolno a jeśli jest "w takiej prawidłowości rozwoju" to matka powinna zawsze być tuz obok a nie, że dziecko biega samopas, tak, jak tu było. Moim zdaniem.
    • jakw Re: Matki kretynki... 19.06.16, 11:32
      To samo co każe dorosłym pchać się za barierki na jakimś klifie, żeby zrobić sobie selfie.
    • kropkacom Re: Matki kretynki... 19.06.16, 11:40
      Bezmyślność kieruje. Napiszę tylko, ze każda jedna ma tu na sumieniu jakąś taką sytuację. Jestem dziwnie tego pewna, że ja też big_grin
      • czar_bajry Re: Matki kretynki... 19.06.16, 18:18
        Mogę nawet napisać jaką: mój dwuletni syn stanął w Castoramie pomiędzy ścianą a tymi wielkim przesuwanymi drzwiami i te drzwi się otwierały a ja patrzyłam na dziecko zadowolona a mój mąż z obłędem w oczach szarpnął dziecko z tego konta i wyciągnął a ja beztrosko nadal nie kumałam o co biega... qrwa przecież te drzwi mogły go zmiażdżyć...sad
        No dostało mi się od kretynek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka