No wiec miałam dzis rozmowę o pracę. Wszystko szlo pięknie, opowiadałam wspaniale o swoim doświadczeniu, druga strona zadowolona ewidentnie, informacja zwrotna pozytywna i co?? "Mamy dla Pani kilka zadań logicznych". Wiecie, takie jak w tekstach na inteligencję. Jeżeli czegoś jest o ileś więcej - to ile cos tam. .Generalnie poziom gimnazjum. I siedząc z nimi, patrzącymi mi na ręce, w jak by nie bylo stresie - nie zrobiłam. No nie zrobiłam. Kombinowalam, cos tam notowalam ale nie rozwiazalam....Konsternacja....i jak wyszłam i patrzę co to bylo to ogarnia mnie na zmianę śmiech i płacz, bo naprawdę jak debil sie czuję

(( takie proste byly. Na spokojnie bym je rozwiązała ale siedząc tam miałam pustkę...pocieszcie mnie jakos lub dobijcie

(