coś na nerwy

28.09.04, 12:11
poradzcie. od rano chodzę wściekła!!! mam ochotę gryźć - powód żaden.
Poprostu jestem wściekła. Doprowadza mnie do szłu wszystko a musze się
uśmeichać być rzeczowa opanowana itd. jak patrze na moje biurko zasłane
kwitami to czarna rozpacz mnie ogarnia i ta perspektywa.... powrót do domu ok
21 albo 22. Chce do domu , drinka poczytac jakaś książke, poleżeć. Chce być
kura domową!!!
    • guga74 Re: coś na nerwy 28.09.04, 12:36
      Myślę, że niejedna z "kur domowych" by się z Tobą zamieniła smile Napij się Melisalu, powinno przejść smile
    • babka71 Re: coś na nerwy 28.09.04, 12:46
      dopisuję się
      oddałabym wszystko za normalną pracę z papierami i tęsknotą za domem..
      nawet niewiesz jak dzień się dłuży bez pracy ...
      i niewiesz jak to jest jak wysyłasz kolejne CV bez nadzieji, że ktoś zadzwoni..
      mąż się szykuje rano, a Ty siedzisz w czterech ścianach jak ta sierota z
      dyplomem mgr socjologii na ścianie (w torbie).
      Nie narzekaj i doceniaj to co masz bo przynajmniej coś masz
    • umasumak Re: coś na nerwy 28.09.04, 12:47
      "Kury domowe", jak raczyłaś określić kobiety pracujące w domu, nie mają czasu
      na leżenie i popjanie drinków wink).
      • michiko umasumak 28.09.04, 13:00
        ojejku dobrze nie miałm na mysli zwyklej kobiety tayrajacej w domu. ja mam taki
        komfort ze w domu to sa osoby które prasuja gotuja dbaja o czystosc itd.
        Ostatnio jestem osłabiona - zdrowie mi szwankuje ale nie moge sobie pozwolic na
        siedzenie w domu bo ucierpi na tym moja kariera. Aj nie da sie pogodzic
        siedzenia w domu i kariery.sad rozumiem ale dzisiaj jest mi źle!!!!
        • umasumak Re: umasumak 28.09.04, 13:06
          michiko napisała:

          > ojejku dobrze nie miałm na mysli zwyklej kobiety tayrajacej w domu. ja mam
          taki
          >
          > komfort ze w domu to sa osoby które prasuja gotuja dbaja o czystosc itd.
          > Ostatnio jestem osłabiona - zdrowie mi szwankuje ale nie moge sobie pozwolic
          na
          >
          > siedzenie w domu bo ucierpi na tym moja kariera. Aj nie da sie pogodzic
          > siedzenia w domu i kariery.sad rozumiem ale dzisiaj jest mi źle!!!!

          Przecież żartowałam... zauważyłaś chyba uśmiech na końcu? Tak wogóle, to Cię
          rozumiem, bo wiem co to znaczy przebywać poza domem od rana do wieczora...
          teraz jestem na wychowawczym i za pracą nie tęsknię, może dlatego, że też mam
          panią, która pomaga mi w obowiązkoach domowych i nie czuje się jakoś specjalnie
          stłamszona domowym kieratem smile). Pozdrawiam

          Uma

          P.S. Pomyśl, że czas szybko płynie i niebawem bedziesz w domu smile)
          • michiko Re: umasumak 28.09.04, 13:11
            Kochana ostatnio jak klienci sie ziwdzeli ze jestem bo mam dzień przerwy w
            urlopie to siedziałam w firmie do 1 w nocy. Rozumiesz??? I przeciez nie moge
            powiedzieć sorry wychodze bo jestem śpiąca a oprócz tego to małżonek daje mi w
            kość swoimi wybrykami.Czasem mam ochotę go... no wiesz. Pocieszam sie ze inni
            mają większe problemy.
            pozdrawiam
    • migotka2000 Re: coś na nerwy 28.09.04, 15:15
      Polecam herbatkę z melisy albo Kalms w tabletkach.
      Kury domowe też czasem "nosi", uwierz mi...wink
Pełna wersja