Jestem niedzisiejsza chyba

miałam ochotę sobie dzisiaj popływać więc wybrałam się na basen, sa tam sauny, bąbelki do masazu, solanka i okazało się, ze akurat od 20 do zamknięcia basenu jest strefa beztekstylna. No ale ok miałam tak ochote popływać myślę sobie wejde i jakos tak przeslizgne sie. No ale nie dało wiec owinełam się w recznik i tak sobie poszłam do sauny i groty solnej niestety z pływania zrezygnowałam. Jednak nie rozumiem tam kobiet przychodzacych zero skrepowania goło i wesoło, chodzą sobie tak nago po małym baseniku zadowolone, ze podstarzali faceci z brzuszkami się na nie śliną. Rozumiem plaże nudystów, wielka plaza gdzies mozna znalezc jakis kat ale tu malutki basen, tłoczno, niektórzy jak ja w recznikach ale kilka kobit dumnie paradujacych nago, dobrze ze akceptuja siebie ale naprawde tak nieskrepowanym filedowac przez srodek, a faceci w basenie sobie je bez krepacji oglądają. Zreszta oni tez dumni z ptaszkami na wierzchu. Nie mowie wszyscy wiekszosc jednak jak ja w recznikach, chyba tez nie wiedzieli ze taka godzina...Rozumiem tez duze aquaparki jak w Białce Tatrzanskiej z wydzieloną strefą beztekstylną ale sa inne strefy gdzie mozna sobie swobodnie w stroju popływać, a tu cały malutki basen. U was tez to jest praktykowane? i jak wy do tego podchodzicie tez na luzie?