05.07.16, 14:45
Jutro mam wizytę kuratora sądowego... Rozwód za pasem. Trochę mam stracha, takiego irracjonalnego. smile
Któraś ematka przechodziła taką sytuację. Jakieś sugestie? Czego się spodziewać? Grzebania w szfie, zaglądania do lodówki, sprawdzania zawartości śmieci? wink
Obserwuj wątek
    • tol8 Re: kurator 05.07.16, 14:50
      Mi wpadł bez zapowiedzi, podobno to standard.

      W opinii czytałam że w trakcie rozmowy ocenia wzrokowo mieszkanie- czy każdy ma osobne łóżko, dzieci biurka, szafy na odzież. Ogląda kuchnię i łazienkę. Do lodówki nie patrzył.
      Przeglądał papiery zdrowotne dziecka, ogólnie to z godzina rozmowy była.

      U mnie, hak napisałam, było to bez zapowiedzi. Dzieci były u taty, a u mnie przyjaciółka z którą akurat robiłyśmy przegląd moich ciuchów smile
      • tol8 Re: kurator 05.07.16, 15:11
        Aż zajrzałam w papiery, ciekawości.
        Jest podana liczba pomieszczeń, wysokość opłat, stan mieszkania, czystość, opinia sąsiadów nt stosunku do dzieci i społeczeństwa smile, wywiad o zatrudnieniu i dochodach, pytania o przebieg małżeństwa, powód rozstania, kontakty ojca z dziećmi, odnotowano że dzieci mają tv, komputer itp, zabawki, półki na nie. Jest powierzchnia lokalu, info czy jest stół i krzesła, ilość szafek kychennych, czy jest ogrzewanie, ciepła woda, pralka...
        Taki sam wywiad u byłego męża.
        • jakasik0 Re: kurator 06.07.16, 06:52
          Dzięki! Ze mną się umówił, bo wiadomo, wakacje. Nas ponad miesiąc nie będzie.
    • anamatopeja Re: kurator 05.07.16, 14:54
      moja znajoma miała, czekała na niego 3 tygodnie, nie przyszedł, dwa dni przed terminem rozprawy zadzwoniła do sądu dowiedzieć się czy będzie czy nie będzie, okazało że sobie zapomniał, przyleciał na drugi dzień na chwilę, zobaczył że mieszkanie jest i dzieci żyją i tyle go widzieli big_grin
    • tol8 Re: kurator 06.07.16, 10:01
      U mnie był trzy razy, bo trzy sprawy zakładałam.
      Kurator nie równa się patologii
    • wisniowy_sad Re: kurator 06.07.16, 17:24
      Miałam kuratorkę jako nastolatka, za ucieczkę z domu. Brrr, niemiło ją wspominam. Była wyniosła i arogancka. Mówiła, że leżę w betach, jak odpoczywałam zmęczona po szkole.
      • agnieszkas72 Re: kurator 06.07.16, 17:39
        U mnie przyjechał wieczorem bez zapowiedzi.Dom zlustrował dyskretnie, rozmawiał osobno z mężem i z dziećmi.Jego opinie zostały przytoczone na rozprawie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka