Dodaj do ulubionych

Tata dał i zabrał

01.08.16, 22:02
Dziewczyny, może mnie gdzieś przekierujecie z tym pytaniem (Macochy, rozwód, od biedy samodzielne?) a może ktoś się wypowie?

Córeczka pojechała do taty na wakacje. Dostała prezenty z zastrzeżeniem, że nie wolno ich wywozić do domu. Dotyczy i wypasiastych (Lego Friends rollercoaster) i niewypasiastych (zestaw stempelków), i tych od ojca i tych od osób trzecich (np. jakaś znajoma cioci). Gdyby to jeszcze było pół na pół. Ale mała w ciągu 6 lat była u niego 6 tygodni i nawet jeśli tendencja będzie zwyżkowa to udziałowo niewiele - odległość.

Rzeczy to widziane?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Tata dał i zabrał 01.08.16, 22:28
      on jest jakiś psychiczny, czy jak? Mści się palant na dziecku?
      Tak, psychiczni to rzecz widziana, aczkolwiek nie ta sytuacja.
    • zolla78 Re: Tata dał i zabrał 01.08.16, 22:48
      A on to jakoś uzasadniał?
      • danaide Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 00:25
        Hmm... Wiesz, autorytet, wiek, samiec - to chyba nie potrzebuje jakiegoś uzasadnienia?
        • menodo Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 00:47
          Nie chodzi o twoją interpretację - mnie też ciekawi, jakie było uzasadnienie tej decyzji.
          • danaide Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 19:14
            Przesłuchałam córeczkę na okoliczność. Dzięki czemu odkryłam, że coraz lepiej sobie radzi z obcym językiem. W sumie chodzi o to, by coś było tam i coś było tu. Co może i ma sens w odniesieniu do Lego. Tylko czemu nagle na to wpadł i chciał pojechać po całości?
    • taki-sobie-nick Re: Tata dał i zabrał 01.08.16, 22:56
      Ale mała w ciągu 6 lat była u niego 6 tygodni

      Co za czuły tatuś.
      • 3-mamuska Re: Tata dał i zabrał 01.08.16, 22:58
        Pewnie po to aby następnym razem miała sie czym bawić i nie musiał kupic nic nowego.
        Biedna mała.
        • aurinko Re: Tata dał i zabrał 01.08.16, 23:02
          Przecież dziewczynka może zabrać na następną wizytę u taty coś do zabawy. A o ile lepiej by zabawki na codzień wykorzystała. A jak pojedzie do taty za 3 lata albo 5 to na lego friendsy może już nawet nie spojrzy.
        • bergamotka77 Re: Tata dał i zabrał 01.08.16, 23:03
          Chory człowiek, trzeba być nienormalnym. To ten Belg tak? Niech się goni z tymi wypasionymi prezentami. Wspaniały tatuś. Tego jeszcze nie grali... Ciekawe jak to jej uzasadni skoro widzi jrgo i zabawki od wielkiego dzwonu.
          • mysz1978 Re: Tata dał i zabrał 01.08.16, 23:17
            Generalnie to idiota, choc moze planuje zmiane czestotliwosci kontaktow???
    • aurinko Re: Tata dał i zabrał 01.08.16, 23:00
      Może to zagrywka aby dziecko rozpowiadało na około, że u tatusia ma super zabawki (podbudowanie ego tatusia) albo żeby dziecko marudziło Tobie że chce do tatusia (w rzeczywistości do zabawek ale tatuś mógłby w ten sposób pograć Ci na nerwach). Nie wiem, kurcze, głupie to jego zachowanie. Zrozumialabym, gdyby czesto córka u niego była no np jeden weekend w miesiącu to można dziecku miejsce z zabawkami, łóżkiem, stolikiem zorganizować (o ile nie da się pokoiku) ale w Waszej sytuacji? Chore to sad
      • karotka_plus Re: Tata dał i zabrał 03.08.16, 20:08
        aurinko
        "Może to zagrywka aby dziecko rozpowiadało na około, że u tatusia ma super zabawki (podbudowanie ego tatusia) albo żeby dziecko marudziło Tobie że chce do tatusia (w rzeczywistości do zabawek ale tatuś mógłby w ten sposób pograć Ci na nerwach)."

        Nie inaczej smile Znam autopsji smile
    • aankaa Re: Tata dał i zabrał 01.08.16, 23:01
      Dostała prezenty z zastrzeżeniem, że nie wolno ich wywozić do domu
      ===
      znaczy - te "prezenty" mają być u taty jako dyżurne zabawki ?
      to się tata zdziwi przy następnej wizycie jak nie wzbudzą entuzjazmu
    • mikams75 Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 00:01
      zeby dziecko sie samo zajelo zabawkami, za ktorymi zatesknilo i tatus bedzie mial spokoj, bo zabawki dawno niewidziane to jak nowe zabawki - tylko taki mi powod przychodzi do glowy.
      Dziala - jak wracamy z wyjazdow to moje dziecko jest zafascynowane na nowo tym co zastalo w domu wink
      • lokitty Re: Tata dał i zabrał 03.08.16, 20:08
        Nie, cwany tatuś postanowił podzielić te zabawki między całą gromadkę dzieci, w tym nie swoich.
        A że własne je zobaczy raz na rok, to taki nieistotny drobiazg w sumie wink.
        Zastanawiam się właśnie, czy wśród francuskich imion znajdzie się jakiś odpowiednik Janusza big_grin big_grin big_grin.
        • mikams75 Re: Tata dał i zabrał 04.08.16, 00:29
          a to doczytalam juz pozniej...
          w sumie to niech obdziela jedna zabawka ile dzieci chce, ale niech to powie dziecku na poczatku.
    • danaide Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 00:47
      O, jest odzew, jak słodkowink Dobrze, że tak to widzicie, bo się zastanawiałam czy nie jestem jakąś totalnie małostkową materialistką.
      Albo wszystkie jesteśmy, jak to baby;D

      Tak, tak, ten Belg. Przyjeżdżał też do Polski, z tendencją spadkową do raz w roku, na urodziny córeczki.

      Jest jeszcze jeden element tej układanki i nie wiem na ile istotny. Otóż w tym roku zaskoczył nas patchwork. Więc zaczęłam kombinować czy to też nie jest takie 3w1 - kupi jednemu dziecku, a wszystkie się pobawiąwink Coś jak z wakacjami - najlepsze to te u mamy.

      Mała wróciła z jakimiś dziewczyńskimi drobiazgami, ale nie wygląda na to, by to co zostawiła tam miało jakoś zbilansować to co ma tu. Zwłaszcza, że nie tylko o rzeczy tu chodzi.
      • mid.week Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 09:41
        exio znajomej w trakcie rozwodu spakował całe lego ich dziecka i wyprowadził się razem z klockami. Oni to chyba kupują dla siebie a dzieci mają być zasłoną dymną wink
        • jatojagodnik Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 09:50
          Mój ex był ludzkim panem, bo zostawił naszym dzieciom w ogrodzie domek na drzewie. A mógł zabrać! Wypomniał mi to w mailu smile
          • liisa.valo Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 10:44
            A propos wypominania, były napisał kuzynce w mailu, że po rozwodzie "nawet psa mu zabrała". Pies był jej, miała go dwa lata przed ślubem.
        • iwoniaw Wygrałaś :-D 02.08.16, 09:51
          mid.week napisała:

          > exio znajomej w trakcie rozwodu spakował całe lego ich dziecka i wyprowadził si
          > ę razem z klockami.



          Ómarłam big_grin
          • iwoniaw Frazę "zabrać swoje zabawki" potraktował widać 02.08.16, 09:51
            baaaardzo dosłownie big_grin
        • joaaa83 Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 10:11
          Mojej koleżanki były mąż też zabrał całe Lego dziecku, kiedy się wyprowadzał, tłumacząc że synek musi mieć coś do zabawy, kiedy do niego przyjeżdża. Do Lego dorzucił też mały tv z chłopca pokoju.

          • lokitty Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 10:20
            Oj czepiasz się big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin.
        • claudel6 Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 22:40
          coo???
      • mamusia1999 Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 10:31
        trudno wiedzieć co twojemu eksiowi po głowie chodzi. no ale z tymi zabawkami, które przechodzą ze starszego rodzeństwa na młodsze to chyba wszyscy trochę kombinujemy? ja swego czasu przy zakupie różnego sprzętu jak najbardziej miałam na myśli, że kupię raz a używać będą oboje (różnica 5 lat) .
    • lokitty Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 10:19
      Nie widziane. Gdyby córka np. spędzała każdy czy co drugi weekend u taty, to ok, kupił jej porządnych zabawek i na nią czekają z określoną częstotliwością. Ale to jest raptem z tydzień na rok tak średnio! Za rok Twoja mała może już nawet na te zabawki nie spojrzy!
      Co ja bym zrobiła, kupiłabym dzieciakowi jeszcze bardziej wypasiony zestaw zabawek do domu migiem, bo w tym przypadku uważam, że przez ich odebranie jest nieźle krzywdzone. I jeszcze rzuciłabym tekstem: zobacz, mama kupiła ci zabawek, ale ci nie zabierze wink.
      • lokitty Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 10:25
        BTW, gość przyjeżdża do PL raz na rok na urodziny córki, ma z nią niemal zerowy osobisty kontakt, a Ty ją wysyłasz do niego na wakacje? Przecież te wakacje to by mogła być totalna męka dla dzieciaka, nie wiesz nawet, czego się po tatusiu spodziewać, na ile jest odpowiedzialny, dbały choćby o codzienne potrzeby dziecka, czy nie jest tak, że ostro imprezuje jakieś 1000 km od Ciebie. Córka jest dla niego praktycznie jak obca przy takiej częstotliwości kontaktu. Tak mi się pomyślało... I nie puściłabym w TYM przypadku.
        • danaide Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 19:37
          Męką jest to, że tatuś ma wizję bycia zasadniczym: dziecko musi zjeść wszystko z talerza, dziecko nawet jak się nudzi musi siedzieć przy stole, dziecko nawet jak nie jest zmęczone musi kłaść się do łóżka, dziecko nawet jak wyczaiło piękny film w TV to musi iść spać (ten o braciach-tygrysach J.J. Annaud!), dziecko nawet jak nie lubi jeansów to musi je mieć, bo to porządne spodnie, a nie jakieś tam legginsy. Zatem odwijka jest, ale nie w tym kierunku. Mała dotąd spędzała wakacje u babci, babcia też przyjeżdżała, więc wszystko było comme il faut;D
          • lokitty Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 19:40
            To niech nie jeździ wink.
            Nie wyobrażam sobie, żeby były widziany raz do roku ustawiał mi niuniusia big_grin big_grin big_grin.
            A z ciekawości, tata mówi po polsku?
            • danaide Re: Tata dał i zabrał 03.08.16, 18:22
              Pojedyncze słowa. Jak trzeba to tablet mówi za niego.
          • taki-sobie-nick Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 19:57
            dziecko nawet jak się nudzi musi siedzieć przy stole

            Abstrahując już od innych cech tatusia - czy to znaczy, że dziecko, nawet jak się nudzi, musi JEŚĆ przy stole?
            • danaide Re: Tata dał i zabrał 03.08.16, 18:15
              Dziecko zjadło. Swoje odsiedzieć trzeba, kiedy dorośli rozmawiają i nadal jedzą.
              • iwoniaw I słusznie 03.08.16, 18:19
                dziecko powinno być wychowywane, a nie hodowane. Popieram opisane wyżej zwyczaje całym sercem. Zresztą są one chyba dość popularne we Francji (była nawet kiedyś taka książka dziwującego się i zachwycającego niespotykanymi zwyczajami Amerykanina, o dzieciach w Paryżu w tytule)
                • danaide Re: I słusznie 03.08.16, 18:39
                  Ale o tym ile kładziesz na swój talerz decydujesz sama czy pozwalasz na to innym?

                  Myślę że między amerykańskim bezstresowym wychowaniem a zasadami dla zasad jest jeszcze jakieś pole do popisu. Model francuski - tak wynika z książek wspomnianej przez Ciebie Druckerman, ale też pisze o tym Badinter - w dużej mierze uwzględnia potrzeby kobiet, które dbają o zachowanie równowagi ról (kobieta, żona, matka). Naprawdę uważasz, że dziecku nie znoszącemu jeansu należy się stosowna korekta polegająca na kupnie jeansów na 2 tygodnie (jak w zeszłym roku)?
                  • iwoniaw Re: I słusznie 03.08.16, 19:02
                    Tak, uważam że o tym, w co jest ubrany kilkulatek decydują rodzice i zaopatrują go w stosowną (ich zdaniem) do okoliczności odzież bez względu na to, co dziecię o tym sądzi.
                    • lokitty Re: I słusznie 03.08.16, 20:25
                      Ale to chyba już co najmniej 7-latka jest, uczennica?
                      Nie pozwalasz wybierać dzieciom ubrań w określonych ramach? Np. potrzebujemy cienkie spodnie - możemy kupić legginsy, sztruksy, dżinsy, a kryterium będzie np. trwałość wykonania, schludny wygląd, cena itp. itd. Akurat dziecko nie lubiące dżinsów to ja świetnie rozumiem, nie mam ani jednych spodni tego typu, zawsze mnie ciśnie zamek, materiał wydaje mi się sztywny i zimny jednocześnie.
                      • bergamotka77 Re: I słusznie 03.08.16, 20:35
                        Serio lokitty nie masz abi jednej pary dżinsów? Ja cała szafę ale mój młody ma wiele par nienoszonych par krótkich i długich w najmodniejszych wzorach sad Starszy do dziś zakłada wszystko co ma i nosi z podobną częstotliwością. Młody wybredny ubraniowo bardzo smile
                        • lokitty Re: I słusznie 03.08.16, 21:31
                          Nie, nie znoszę dżinsów. Nie kupuję, nie mam w szafie.
                          Co nie znaczy, że nie kupiłabym dziecku, które akurat marzyłoby o dżinsach.
                          Zresztą chodzi o szanowanie wyborów w ramach konkretnych danych wyjściowych, czyli np. dziecko potrzebuje cienkich spodni, bluz, bluzek z długim rękawem i w ramach tego wybiera materiały, wzory i kolory.
                          • bergamotka77 Re: I słusznie 03.08.16, 21:57
                            Nawet takich modnych z dziura na kolanie, poszarpanych? To co zakładasz w normalny dzień gdy jest zimno bo lato można opedzic w sukienkach? Ja ubieram się dość młodzieżowo więc rurki z dziurą, koszulka oversize, balerinki, fajne okulary i trencz to norma. Ostatnio jechałam na wakacje w dzinsowych haremkach z niższym krokiem i koszulce w marynarskie paski. Mój syn gimnazjalista stwierdził, że wyglądam jak dziewczyna z koledzu big_grin
                            • bergamotka77 Re: I słusznie 03.08.16, 21:59
                              Albo dżinsy z botkami. Kochamy botki na obcasie smile
                              • lokitty Re: I słusznie 05.08.16, 09:29
                                Lubię materiałowe spodnie. Niekoniecznie tylko takie w kancik wink.
          • bergamotka77 Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 22:06
            To chyba taki francuski styl wychowywania...
          • bergamotka77 Re: Tata dał i zabrał 03.08.16, 19:12
            A ja chyba - pomimo mojego frankofilstwa - nie wychowuje po francusku tylko raczej bliżej mi do amerykańskiego modelu. Choć nie bezstresowo, ale np. wspieram przedsiębiorczość dzieci. No i czasem jedzą przed tv a nie przy stole tongue_out
            • danaide Re: Tata dał i zabrał 03.08.16, 19:23
              Po przeczytania Druckerman i tak uznałam, że właściwie jadę po francusku: jest "cadre", rama, rzeczy istotne i jest sporo wolności. Akurat to co dziecko ma na sobie wyjęłam z cadre. Zwłaszcza, że to niezła pułapka finansowa. I tyle. Kilka par jeansów jak nowe i nowe buja się na allegro, ale nie uznałam tego za rzecz godną walk. Posiłki zaczynamy razem, ale z kończeniem jest różnie. Nie wymagam od dziecka długiego towarzyszenia, jeśli ma coś fajnego do roboty. Czasem również jej nie towarzyszę, jeśli zdecyduje się konsumować przez 45 minut - ale często jestem wtedy w kuchni. Itd. Jeśli ktoś przez 2 tygodnie zajmuje się głównie wychowywaniem, a nie tworzeniem bliskości to na przykładzie mojego dziecka wiem, że nie działa to na jego korzyść.
              • bergamotka77 Re: Tata dał i zabrał 03.08.16, 19:41
                Ty danaide w ogóle masz fajne obserwacje i podejście - czytałam kiedyś na innym forum z zachwytem twoje mądre posty o twoim doświadczeniu macierzyństwa. Cieszę się, że sobie poradziłas sama. Jesteś dzielna i mądra babka.
                • danaide Re: Tata dał i zabrał 04.08.16, 22:33
                  O, dziękuję bardzo! (Odpowiem tak, jak mnie uczono na kursie asertywności i nie będę wpadać w krygowanie się w stylu nie-no-coś-Ty-zaraz-tam-dzielna-zaraz-tam-mądrasmile
                  Jakoś leci. No i miło spotkać znajomych, nie wiem, wkręcać się w tę emamę czy nie, bo fajnie tu, ale czas nie jest z gumy, powiedzmy, że póki jestem unieruchomiona mam dobrą wymówkę!
                  • bergamotka77 Re: Tata dał i zabrał 04.08.16, 23:04
                    Wkrec się! Tu jest wesoło, czasem śmieszno, czasem straszno ale nigdy nie będzie Ci się nudzić wink
      • mikams75 Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 20:23
        >Co ja bym zrobiła, kupiłabym dzieciakowi jeszcze bardziej wypasiony zestaw zabawek do domu >migiem, bo w tym przypadku uważam, że przez ich odebranie jest nieźle krzywdzone. I jeszcze >rzuciłabym tekstem: zobacz, mama kupiła ci zabawek, ale ci nie zabierze

        uwazam takie cos za gruba przesade. Fakt, ze tatus sie wyglupia nie oznacza, ze matka powinna z nim konkurowac i uskuteczniac materialistyczny wyscig.
        • lokitty Re: Tata dał i zabrał 03.08.16, 20:02
          Tu nie chodzi o konkurencję.
          Ale o to, że dziecko zostało skrzywdzone zachowaniem ojca.
          Dano mu coś fajnego, zapewne drogiego i zaraz zabrano.
          To trochę inny przypadek niż "ściganie się" na co dzień - myślę, że wiem, o co ci chodzi.
          • mikams75 Re: Tata dał i zabrał 04.08.16, 00:27
            ale jak matka poleci migiem do sklepu zeby kupic lepsze zabawki to wlasnie jest materialistyczny wyscig i nie wazne, ze nie na co dzien, przekaz jest ten sam. I wcale nie bedzie to wynagrodzeniem krzywdy dla dziecka, bo ono chcialo te wlasnie jedyne i konkretne stempelki a z lego zbudowalo cos niepowtarzalnego.
            Nie bronie tego ojca bo takie dawanie i odbieranie jest bezczelne ale nie wyolbrzymiajmy krzywdy dziecka, ktora trzeba odkupic.
            Jedyne co bym zrobila to porozmawiaja z ojcem dziecka i go uswiadomila ze sie tak nie robi a dziecku bym rowniez jakos wytlumaczyla sytuacje. O ile dziecko w ogole jest tematem zainteresowane, nawet nie wiemy czy dziecko rozpaczalo czy olalo i jak problem przedstawilo matce.

            Mojemu dziecku jakby zalezalo na jakiejs zabawce to na wiesc, ze mimo ze to byl prezent wziac nie moze, urzadziloby tatusiowi taka histerie, ze tatus by wymiekl wink
            • lokitty Re: Tata dał i zabrał 05.08.16, 09:30
              Inaczej zachowa się dziecko widujące ojca na co dzień albo przynajmniej często - a inaczej takie, które spędza z nim wakacje raz na rok. Toż on jak obcy.
              • mikams75 Re: Tata dał i zabrał 05.08.16, 10:46
                po 3 dniach przestaje byc obcym i dziecko zaczyna byc soba
                • danaide Re: Tata dał i zabrał 05.08.16, 15:38
                  Nie jestem tego taka pewna. Córka boi się sprzeciwić ojcu. W domu odmiennie - ciągłe negocjacje, rokowania bliskowschodnie bledną.
                • lokitty Re: Tata dał i zabrał 05.08.16, 20:00
                  Niekoniecznie. Są dzieci, które trzeba ośmielać o wiele dłużej do sporadycznie widywanej rodziny.
    • djhenne Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 10:38
      niektore typy tak maja. znam historie, gdy tatus kupil synkowi okularki na basen, z zastrzezeniem, ze nie mozna ich brac do domu (maly mieszka z mama).
      a ze maly bardzo je lubil, no to mama kupila mu druga pare, zeby mial na codzien.
      nie ogarniam, jak mozna dziecku zalowac okularkow na basen, ale moze to bylo pol pensji ojca ;>
    • ichi51e Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 10:59
      Normalne. Przewaznie tak to wyglada w rodzinach rozwiedzionych. Dla mnie to nienormalne ale znam historie ze potem dawca dal wziac do domu a potem robil awantury o kazdy zgubiony klocek (!!!) wiec lepiej odzalowac.
    • afro.ninja Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 11:09
      Straszny typ.
    • julita165 Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 13:13
      Nienormalne. Jeśli mój ex daje synowi zabawki to z tą chwilą one stają się jego własnością, może je sobie zabierać gdzie chce. W ogóle inny pomysł nie wpładlby mi do głowy.
    • anamatopeja Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 15:07
      Cóż, facet kupił klocki by mieć u siebie w domu a nie w prezencie dla dziecka.
      Chce upiec kilka pieczeni przy jednym ogniu: 1. pokazać się jako dobry tatuś "bo przeciez dał drogi prezent", 2. nie stracić na interesie bo jak ma u siebie to zawsze kasę może odzyskać jak dziecko wyrośnie, 3. obstawić pseudoprezentem dla twojego dziecka jeszcze kilka innych dzieci na podobnej zasadzie..
      Jednym słowem - sknera i palant, któremu na tym dziecku niespecjalnie zależy.
      Może mu wygarnij wprost, żeby nie mącił dziecku w głowie, że to dla niej prezenty jeśli jej ich tak naprawdę nie daje, bo się błaźni i robi dziecku przykrość a nie przyjemność.
      • danaide Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 19:41
        Wygarnęłam mailowo tyle, że skoro on czy jego matka coś kupili, to przecież ich nie zmuszę do wydania. Ale zabieranie dziecku prezentów, które dostało od osób trzecich za ich kasę (bo mała trochę jest oprowadzana po rodzinie i znajomych) jest zwyczajnym złodziejstwem.
    • zlotonaiwnych Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 16:01
      Mój były jak się wyprowadzal zabrał patelnię teflonowa oraz drewnianą lopatke do tejże. Również zapas papieru toaletowego z łazienki. Który to zapas ja nabyłam tak na marginesie.
      • alpepe Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 16:30
        piękne.
      • taki-sobie-nick Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 20:27
        zlotonaiwnych napisała:

        > Mój były jak się wyprowadzal zabrał patelnię teflonowa oraz drewnianą lopatke d
        > o tejże. Również zapas papieru toaletowego z łazienki.

        Mydło zostawił?
      • lokitty Re: Tata dał i zabrał 03.08.16, 20:03
        Wygrałaś big_grin big_grin big_grin.
      • martishia7 Re: Tata dał i zabrał 04.08.16, 22:37
        Mój ex wyprowadzając się za moją zgodą wziął pewną rzecz należącą do mnie, z zastrzeżeniem zwrotu. Gdy upomniałam się o zwrot odesłał mi pocztą. Na koszt odbiorcy.
    • mynia_pynia Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 16:35
      Miałam swoje xabawki u babci która mieszka 300 km odemnie. Bawiłam się nimi 3 4 razy w roku, nie mam w związku z tym traumy.
      • alpepe Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 16:39
        Czy babcia ci zabraniała zabrania której z zabawek ze sobą?
        • mynia_pynia Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 19:44
          Nawet nie wpadłam na to, żeby zabierać. Nie popieram ojca, ale dziecku nie ma co tłumaczyć zawile, wystarczy powiedzieć że zabawką będzie się bawić u taty.
    • juuuu7 Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 17:29
      A jak to tata argumentuje? Moze ma inne dzieci, ktore sie bawic beda pod nieobecnosc corki...
      • danaide Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 19:31
        No właśnie pojawił się nam patchwork: jego nowa kobitka ma dwójkę, też 6 i 3, wakacje u niej w domu. Porządna babka, dziecko nawet oprane wróciłowink
        • mynia_pynia Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 19:45
          No i git wink
        • lokitty Re: Tata dał i zabrał 03.08.16, 20:04
          Czyli tak naprawdę to był prezent, ale nie dla własnego dziecka, tylko dla cudzych.
          Czemu mnie to nie dziwi?
    • danaide Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 19:38
      Z prezentami i tak wymiata ojciec synka koleżanki. Wysyła np. w urodzinowej paczce dziecku m.in. worki na śmieci, bo u niego w Szwecji worki gratis.
      • taki-sobie-nick Re: Tata dał i zabrał 02.08.16, 19:59
        danaide napisała:

        > Z prezentami i tak wymiata ojciec synka koleżanki. Wysyła np. w urodzinowej pac
        > zce dziecku m.in. worki na śmieci

        Wyłącznie?
        • danaide Re: Tata dał i zabrał 03.08.16, 18:18
          Nie. To była wyjątkowa paczka. Jakaś wielka durnostojka z domu dziadków. Czekolada z motywem świątecznym (zając na jesieni czy coś w tym stylu) na końcówce terminu ważności lub delikatnie po. Mały zestaw Lego. I ten zestaw ratował honor całości.
    • kota_marcowa Re: Tata dał i zabrał 03.08.16, 22:04
      Ten ojciec, to !@#$#%$ złamany. Przynajmniej jednego jestem pewna, nawet gdybym rozstała się z ojcem mojego dziecka i pożarła, to syna kocha bezwarunkowo.
      Jak to mówią moje koleżanki, jest lepszą matką niz ja wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka