Dodaj do ulubionych

Atrakcyjna samotna żona

07.08.16, 21:57
Mam już dość swojego małżeństwa. Mój mąż wiecznie na mnie obrażony pan.co nie powiem i zrobię wściekły foch.wieczne zazdrości i złości. Jak mi się chce trochę czułości ,zrozumienia i miłości. Czy jak juz jestem od kilkunastu lat żona to już nigdy mnie to nie spotka! Jak mi tego brak.wyć mi się chce. Czy to juz koniec i zawsze już będę nieszczęśliwa ?jwiem ze zaraz doradzicie szukać winy w sobie .ale ja wg wszelkich zasad nie robie nic złego i mimo iż kocham tego gada to jestem mega nieszczęśliwa. Co robić?
Obserwuj wątek
    • vanillka83 Re: Atrakcyjna samotna żona 07.08.16, 22:01
      Powiedz to co tu napisałaś swojemu gadowi. wink
      • joanna266 Re: Atrakcyjna samotna żona 07.08.16, 22:06
        A co jeśli on nie chce słuchać?
        • zuleyka.z.talgaru Re: Atrakcyjna samotna żona 07.08.16, 22:07
          Terapia małżeńska. Jeśli gad nie jest zainteresowany dbaniem o związek - to wymienić na lepszy model.
          • joanna266 Re: Atrakcyjna samotna żona 07.08.16, 22:13
            Po 13 latach małżeństwa i z 4 dzieci, ?no nie mogę jakoś. ..
            • semihora Re: Atrakcyjna samotna żona 07.08.16, 22:15
              No skoro nie możesz... W takim razie pozostaje tylko wyżalanie się na forum.
          • princesswhitewolf Re: Atrakcyjna samotna żona 07.08.16, 23:50
            zuleyka, sorry ale gdzie te lepsze modele? juz dawno zajete szybciutko przez madrzejsze.
            Ich jak na lekarstwo
            Kazdy dziad ma wady
            • zuleyka.z.talgaru Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 07:05
              Ja znalazlam smile
              Ale doczytałam, że pani ma 4 dzieci...więc marne szanse na lepszy model, niestety.
              • makurokurosek Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 08:19
                Pytanie czy pan jest faktycznie tak kiepskim modelem czy raczej jest tak odbierany przez nabuzowaną hormonami kobietę. Nie ma co ukrywać burza hormonów towarzysząca ciąży bardzo zakrzywia rzeczywistość.
                • kariwitch00 Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 08:31
                  Widziałam twoje zdjęcie dawno temu, ty jestes mega atrakcyjna babka joanna266. Maz tego nie dostrzega?
                • zuleyka.z.talgaru Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 08:39
                  W piątej ciąży jest?
                  • makurokurosek Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 08:45
                    Nie jest w piątej ciąży. Chodziło mi o to, że burza hormonów towarzysząca ciąży ciągnie się jeszcze długo po urodzeniu dziecka. Biorąc pod uwagę staż małżeństwa i ilość dzieci, to autorka jest zwyczajnie non stop na "dopingu".
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 09:38
                      No tak. Prawda. Pytanie czy oboje chcieli takiej ilości dzieci - bo jeśli nie - to tu może być duuuży zgrzyt.
    • mynia_pynia Re: Atrakcyjna samotna żona 07.08.16, 22:14
      A zakochaj się w kimś innym, broń boże nie namawiam do rozwodu, po prostu się zakochaj.
      • joanna266 Re: Atrakcyjna samotna żona 07.08.16, 22:18
        No chce właśnie chyba. tylko gdzie i w kim jak wszyscy sensowni pozajmowani.a zajętych nie będę wyrywać bo nie chce mieć wrogów i bólu innym sprawiać. Wystarczy ze mnie jednej wyć się chce.
        • ladnyusmiech Re: Atrakcyjna samotna żona 07.08.16, 22:37
          Nie Tobie jednej...
          takich jak Ty niemało wink
          A że nie łatwo na lepszy model wymienić to się zgadzam... chyba nie ma złotej rady
        • miss_fahrenheit Re: Atrakcyjna samotna żona 07.08.16, 22:45
          Porozmawiaj z mężem. Może on też się męczy z tobą. Terapia, rozwód, albo stwórzcie sobie związek otwarty.
    • makurokurosek Re: Atrakcyjna samotna żona 07.08.16, 22:51
      posłuchać Ajahn Brahm.
    • aankaa Re: Atrakcyjna samotna żona 07.08.16, 23:00
      13 lat małżeństwa, 4 dzieci - pewnie jesteś ok. 40 i wydaje ci się, że najpiękniejsze lata przed tobą tongue_out
      dopiero po czwartym panu się odwróciło ?

      popatrz we własną sygnaturkę "...a internetu byś nie miał..."
      • princesswhitewolf Re: Atrakcyjna samotna żona 07.08.16, 23:54
        >pewnie jesteś ok. 40 i wydaje ci się, że najpiękniejsze lata przed tobą

        no od 40tki to juz powolne czolganie w kierunku cmentarza.

        A to ze najwiecej rozwodow jest wlasnie wsrod 40 latkow t o zapewne ze chca samotnie sie czolgac w kierunku cmentarza

        uwielbiam takie stereotypy z polskich forum, ze niby to zwiazek to tylko za mlodu, a po 40tce tylko coraz gorzej...
        • makurokurosek Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 00:09
          sądzę, że bardziej chodziło tu o przytyk co do użytych słów - atrakcyjna 40 po czterech porodach dodatkowo raczej w małych odstępach czasu. Raczej gryzie się to ze sobą.
          • milka_milka Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 00:57
            Dlaczego?
            • makurokurosek Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 01:13
              Dlatego, że laska jest non stop w ciąży, non stop siedzi w pieluchach. Nie twierdzę, że wygląda mało atrakcyjnie pod względem fizycznym , choć jest niewiele kobiet na które cztery porody się nie odbijają, bardziej jednak tu chodzi o atrakcyjność jako kochanki. Będąc non stop matką małych dzieci stajesz się bardziej matką niż kochanką, twoje myśli bardziej skupiają się na dzieciach, niż na związku. Kolejna sprawa, może facet zwyczajnie boi się współżyć, z obawy przed kolejną ciążą
              • undoo Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 20:30
                A skąd to wszystko wiesz? Bo wiesz, nie każdy facet boi się kolejnego dziecka. I nie każda wielodzietna matka zmienia się w potwora.
                Akurat w rodzinach wielodzietnych relacja między partnerami jest najważniejsza, bo na niej się opiera wszystko. Nie jest zdrowo za bardzo się koncentrować na dziecku - ani dla matki, ani dla dziecka.
                Podsumowując - współczuję Ci - ale tak szczerze, a nie po ematkowego, bo świat jest znacznie ciekawszy, gdy wyjdzie się z krainy stereotypów i dwóch kontrastujących ze sobą kolorów smile
        • undoo Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 20:26
          Też kocham takie stereotypy, 40 lat to kij w tyłek i ostrożnie się ruszać, żeby nie wypadł. Naturalnie w stronę cmenatarza, ale najpierw całun trzeba przymierzyć, żeby się sąsiadkom podobał.
    • prophetess.pl Re: Atrakcyjna samotna żona 07.08.16, 23:36
      Jak chcesz czulosci, zrozumienia i milosci to SAMA mu to okaz. Jesli na kazdym kroku ma fochy i zlosci sie to pokazuje ze chce od ciebie nie tylko czegos co odbiera jako pretensje ale UWAGI. Rozmawiaj z nim, BEZ WYMADRZANIA sie, sluchaj co ci chce powiedziec, interesuj sie, pokaz ze nadal ci sie podoba. No ja wiem, ze przeciez ty tez potrzebujesz uwagi i zainteresowania, ale czy to wazne kto bardziej sie napracuje zeby na koniec maleznstwo bylo lepsze? I nigdy, nigdy, nigdy nie rzucaj testow (pewnie to robisz skoro jest zazdrosny) ze znajdziesz sobie kogos lepszego - bo jest to pewna metoda zeby on sobie kogos innego poszukal, ZAWSZE dziala. Wprost przeciwnie, upewniaj go ze ty tylko zawsze z nim, on jest dla ciebie jedyny na swiecie.
    • burina Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 01:37
      Czyli nie masz jeszcze nikogo na oku?

      Nawet w najbardziej udanym małżeństwie, gdzie jest czułość i bliskość zdarzają się zauroczenia, myśli co by było gdyby, ciekawość, jak potoczyłoby się życie, gdyby te x lat temu człowiek spotkał kogoś innego niż ten, z którym się jest. (Pamiętaj, że Twój mąż nie jest wyjątkiem, i że takie myśli, potrzeby czułości też miewa!)

      Zdarza się też, że komuś odbija i zaczyna chodzić po ludziach z tekstami jak z "Czy te oczy mogą kłamać", a tak naprawdę to sam przed sobą próbuje zracjonalizować (albo sobie nawet nie zdaje sprawy z procesu racjonalizowania) chęć skoku w bok.

      Jak jest w Twoim przypadku? Rozmawiać nie, bo nie słucha. Terapia nie, bo nie pójdzie. Rozwód nie, bo i tak nie ma lepszego. Czyli wygląda na to, że jedyne co w tej chwili by cię usatysfakcjonowało jest równoległa do małżeństwa adoracja, długie rozmowy z jakimś innym panem.

      Czy jest to możliwe? No są panowie przed 40, którzy nie mają rodzin i traum związkowych za sobą, ale to raczej w dużych miastach i może nawet niekoniecznie w Polsce - tam, gdzie są możliwe scenariusze realizowania się inaczej niż przez ślub, zbudowanie domu itp. Ale czy taki mężczyzna będzie miał ochotę robić bezinteresownie za odskocznię dla zdesperowanej mężatki z czwórką dzieci? No raczej nie. Prędzej padniesz ofiarą jakiegoś bawidamka zaprawionego we flirtach, a zorientowanego raczej na coś innego niż czułość, zrozumienie i miłość. Oczywiście na początku może się wydawać inaczej, ale im dalej w las tym bardziej będzie to prozaiczny, stereotypowy romans na boku. Żadne ciarki po przypadkowym dotknięciu rąk podczas rozmowy przy winku i świecach, tylko półgodzninne spotkania na bzykanie w pośpiechu i stresie, żeby się nie wydało.

      Choć to nie jest w tej chwili aż tak ekscytujące, to najbardziej perspektywiczne jest zainwestowanie czasu i energii w gada. Tym bardziej, że jeszcze twierdzisz, że go kochasz. Jak nie z rozsądku, to zrób to dla dzieci - wychowywanie się w domu, w którym rodzice nie są dla siebie czuli, mijają się, nie rozmawiają ze sobą prędzej czy później odciśnie na nich piętno.
      • swiezynka77 Burina 08.08.16, 13:12
        burina napisała:

        > Nawet w najbardziej udanym małżeństwie, gdzie jest czułość i bliskość zdarzają
        > się zauroczenia, myśli co by było gdyby, ciekawość, jak potoczyłoby się życie,
        > gdyby te x lat temu człowiek spotkał kogoś innego niż ten, z którym się jest. (

        i co się wtedy robi? ja skończyłam 40 i dopadł mnie chyba klasyk. syndrom zamykających się drzwi, z atrakcyjnością jest chyba lepiej niż za młodu, okazji miałabym wiele, zauroczenia się zdarzają. kocham męża ale jak pomyślę że już nic mi się w życiu nie zdarzy... sad
        • burina Re: Burina 08.08.16, 15:08
          Ha, no właśnie o to chodzi, że kulturowo jesteśmy uzbrojeni tylko w scenariusz, żeby wpaść w wir romansu, że skoro motyle w brzuchu, to należy za nimi podążyć, że potrzeba przytulenia się, to oznaka pożądania seksualnego a nie po prostu ludzki odruch, który może ewoluować w nieerotyczną relację.

          Póki co wymóżdżyłam jedynie tyle, żeby mówić od razu mężowi. Może niekoniecznie o motylach w brzuchu, ale że na horyzoncie pojawił się jakiś miły gość. Poza tym jak najszybciej ich ze sobą zapoznać.
          • swiezynka77 Re: Burina 08.08.16, 16:30
            burina napisała:

            > Póki co wymóżdżyłam jedynie tyle, żeby mówić od razu mężowi. Może niekoniecznie
            > o motylach w brzuchu, ale że na horyzoncie pojawił się jakiś miły gość. Poza t
            > ym jak najszybciej ich ze sobą zapoznać.

            serio? to ostatnie co bym chciała zrobić... nie tylko żeby utrzymać tajemnicę dla siebie ale też żeby nie robić mężowi przykrości....
            • burina Re: Burina 08.08.16, 23:43
              Jakby mojemu mężowi robiło się przykro za każdym razem, jak mu kogoś przedstawiam... I vice versa z resztą.

              No i dodatkowo ma to taki plus, że jak nowy kolega z pracy (często mam takich tylko na dwa-trzy miesiące) ma tylko zamiar sprowadzenia mnie na manowce, a ja, choć trochę szumi w głowie, nie chcę, to najlepszym sposobem na kolejne zaproszenie na wspólny lunch i drinka po pracy, jest powiedzieć "O super, to zaproszę jeszcze męża, pracuje dwa kroki stąd a jest dziś wolny". Jak kolega nie będzie już taki jak przedtem, to wiadomo, że albo liczył na coś więcej, albo pajac, dla którego mężatka to nie człowiek i nie wolno z nią spędzać czasu sam na sam. Jak kolega normalny, to niby nic się nie zmieni, a opadnie ta aura tajemniczości, nie będę mieć opcji wciskania i sobie, i koledze, że mąż mnie nie rozumie, a tak w ogóle to już w ogóle ze sobą nie śpimy.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 07:08
      Ok. Pani dopisała, że ma 4 dzieci...zatem polecam przekierowanie części uwagi z dzieci na męża. Powinno pomóc.
      • jowita771 Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 08:36
        Chyba nie kojarzysz Joanny z forum, bo ta rada jest z doopy.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 08:38
          No nie kojarzę...możesz przybliżyć?
          • jowita771 Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 08:46
            Większość mężów dałaby się pokroić, żeby mieć taką żonę.
            • makurokurosek Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 09:04
              Watpię . Jeszcze nie spotkałam faceta , a współpracuje z samymi facetami , ktory skakałby z powodu burzy hormonalnej , ciągłych wahań nastrojów towarzyszących ciąży i ciągnących sie jeszcze długi czas po ciąży . Atrakcyjność fizyczna to nie wszystko i w przypadku autorki moze być zwyczajnie przysłonięta pieluchami i burza hormonów .
            • kariwitch00 Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 09:20
              No wlasnie, i nie sadze by z jej uroda był problem ze znalezieniem kogos na boku, dziwi mnie ze facet nie docenia ze ma fajna zonę.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 09:36
                Uroda wyznacznikiem fajności? Chyba tylko na tym forum...
                • ola_fatyga Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 09:45
                  tym bardziej ,że uroda po kilkunastu latach jest deczko opatrzona ...a takego kwiatu to pol swiatu i nie tak opatrzonego.
              • jowita771 Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 09:46
                Ja nie pisałam o urodzie, chociaż tutaj tez nie ma się do czego przyczepić. Odniosłam się do rady, żeby się Joanna skupiła na mężu a nie na dzieciach. To nie jest babka skupiona na dzieciach i olewająca męża.
    • fifiriffi Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 08:49
      masz tak samo ja moja kuzynka. Tez zalecam terapię małżeńska, ale jakoś im sie nie składa. Ale oni już są po rozwodzie, z przesuniętym terminem ślubu cywilnego,
      Tylko,że on jest bardzo zazdrosny i przez jego zazdrośc jest cała ta reszta.
    • morgen_stern Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 09:00
      Tak mi przykro, Joasiu... Byłam ciekaw,a co u ciebie słychać, a tu klops. Nie ma rady, musicie iść na terapię.
    • ola_fatyga Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 09:37
      Może powinnaś zacząć żyć własnym życiem...zacząć pracować zawodowo...podjąć naukę w szkole zaocznej. Po prostu mieć własne życie a nie być tylko żoną przy mężu?
      • undoo Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 23:53
        Czy Ty masz wszystkie klepki w porządku? W szkole zaocznej?!!! Na jakiej podstawie? Przecież Joanna jest nieszczęśliwa/wypalona w małżeństwie, a nie niedorozwinięta, że trzeba jej pracę i szkołę radzić.
        • rosapulchra-0 Re: Atrakcyjna samotna żona 09.08.16, 09:12
          Uważaj, bo zaraz twój post poleci za obrazę świętej fatygi big_grin
    • kouda Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 09:38
      pamietam Cie Joanno z forum wieki temu. Radosną, optymistyczną, frywolną i w mężu zakochaną wink
      nie wiem, co się zadziało przez ten czas, że tak się zmieniło. Wiem jednak, że sama nie zdziałasz nic. relacja małżeńska zresztą każda inna) to relacja dwóch osób, z których każda wnosi cos do wspólnej przestrzeni. i on tez musi chciec cos zmienic i pracowac nad nia. Rozmowa tak, ale zakladam ze tej drogi kazdy probuje na poczatku. musi byc po drugiej stronie partner do rozmowy.
      Da sie z mezem gadac? czy zbija cie, ze sie czepiasz i problemu nie widzi?
      o co jest zazdrosny?
      • joanna266 Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 10:15
        Czepia się dosłownie o wszystko.wiecznie jest obrażony i mega zazdrosny. Chociaż staram się tej zazdrości nie wywoływać. Nie potrafimy się dogadać chociaż chodzę na ciągłe kompromisy to i tak tylko same kłótnie są. Terapia odpada bo w życiu nie pójdzie. A co do tego skoncentrowania się na pieluchach to nic z tego .Najmłodsza córka ma prawie 10 lat.nigdy nie zaniedbywalam męża przez dzieci. Wiec to nie tu jest problem. Bardzo wam dziękuję za rady.zwłaszcza kilka było bardzo mądrych i na temat.
        • ola_fatyga Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 10:27
          >Czepia się dosłownie o wszystko.wiecznie jest obrażony i mega zazdrosny.

          Nie ufa Ci? Zdradzilas go kiedys i on o tym wie? Jezeli nie, to po kilkunastu latach malzenstwa taki brak zaufania moze wynikać z choroby psychicznej pana lub z tego, ze sam nie jest swięty i Ciebie mierzy swoją miarą.

        • makurokurosek Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 11:37
          W takim razie jeszcze raz polecam Ajahn Brahm
        • zolla78 Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 23:52
          A ja myślisz, co by było gdybyś nie poszła na kompromis? Nie ustępowała, wyśmiała fochy męża. Może problem tkwi w tym, że on widzi, że starzeje się szybciej i gorzej niż ty, mniej pewnie się czuje, to jakieś takie głupawe mechanizmy obronne się mu uruchamiają, typu obrażę się i niech się o mnie stara. Może to właśnie problem "opuszczanego gniazda". Ona do tej pory była ze mną bo dzieci małe. Teraz ma być ze mną już tylko dla mnie, a ja taki beznadziejny. Co zrobię, sprawię, że będzie się czuła równie beznadziejnie i odejdzie ode mnie, chociaż tego nie chcę, ale potem będę mógł ją obwiniać bo to je decyzja, przecież ja się wcale nie obrażałem, nie kłóciłem itd.. To niestety częsty mechanizm obronny osób z niskim poczuciem własnej wartości lub narcystycznych.
          • joanna266 Re: Atrakcyjna samotna żona 09.08.16, 08:59
            I to może być to niestety. Coraz częściej chodzi mi po głowie dokładnie taki scenariusz. Czekałam czy ktoś na to wpadnie by się w tym utwierdzic. Dzięki
          • joanna266 Re: Atrakcyjna samotna żona 09.08.16, 09:10
            Próbowałam wyśmiać, próbowałam się nie odzywac .nie łazić za nim i nie przepraszac za rzeczy których nie zrobiłam. Ale jego foch jest zawsze silniejszy niż mój. A ja duszę się podczas zimnej wojny. Razem żyjemy razem niestety pracujemy.kłótnie źle wpływają na wszystko.najpierw się cieszyl ze pomagam mu w prowadzeniu firmy teraz jest zły ze dom ciut zaniedbany a ja wyfiokowana jadę do pracy. Raz ze jestem za miła do klientów raz ze znowu coś tam nie tak w papierach. No ciągle coś nie tak. Godzimy się w łóżku a potem foch od nowa. To mnie wypala.życie małżeńskie i wogole rodzinne jest dla mnie piorytetem.jesli tu mi nie idzie wszystko inne jest do dupy. Hobby tez nie pomaga.
            • kanga_roo Re: Atrakcyjna samotna żona 09.08.16, 09:28
              ja też reaguję na fochy, obrażanie i krytykanctwo tak, że się przestaję przejmować mężem. to może nie jest miłe, takie przesunięcie środka ciężkości z niego (małżeństwa) na mnie, ale u mnie to jedyne wyjście, bo nie jestem typem męczennicy i nie będę przepraszać za to, że żyję. po prostu robię swoje nie oglądając się na męża, traktując go uprzejmie i tyle, tak, jak znajomego. jakoś się ogarnia, kiedy widzi, że jego manipulacje (bo to są manipulacje, chociaż on sobie z tego nie zdaje sprawy, myślę) na mnie nie działają.
    • undoo Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 20:31
      Może terapia? Ściskam i współczuję, mam nadzieję, że zrobi się lepiej! Wiele par przeżywa dołek po kolejnym dziecku i wiele z niego wychodzi - mam nadzieję, że taka będzie Twoja historia.
    • mynia_pynia Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 22:30
      Wiesz, myśle o twoim wątku od wczoraj, tak z perspektywy siebie. Ja mam jedno dziecko, prawie 5 l., ale jak syn miał tak około 4 miesięcy zaczęło się u nas robić źle. Ja miałam ciągłe żale i pretensje, mąż nie rozumiał o co mi chodzi, przecież jest w domu, robi zakupy. Apogeum pezypadło na 1,5-2 l. syna, chciałam odejś, ale że wiedziałam, że sama z dzieckiem zaliczę chyba psychiatryk więc postanowiłam poczekać aż syn pójdzie do przedszkola. W okolicach 3 lat syna problemy znikły jak ręką odjął. Teraz jest fajnie. Ale ja już nie chce mieć więcej małego dziecka, a mam jeszcze genetyczne szanse na bliźnięta, boje się znowu tego braku zrozumienia, mojej bezradności, wku...enia i rozpaczy a w końcu obojętności. Pamiętam, że był taki czas, że nienawidziłam weekendów, bo wiedziałam, że mąż będzie w domu. Wróciłam do pracy po 6 miesiącach macierzyńskiego i obowiązków i w pracy i w domu miałam bardzo dużo. Teraz mam wrażenie, że mam ciągle wakacje. Boszeeee ależ przy małym dziecku kest tyra!!!!
      • mynia_pynia Re: Atrakcyjna samotna żona 08.08.16, 22:32
        Oj doczytałam, że masz starsze dzieci więc to nie to co u mnie. Może mąż czyje że masz za dużo wolnego ;P
    • alexa0000 Re: Atrakcyjna samotna żona 09.08.16, 05:54
      Po pierwsze, taka długotrwała sytuacja może cię wepchnąć w ramiona drugiego samotnego i upragnionego czułości Pana. Nie będziesz chcieć, nie będziesz, a tu nagle jebut i pójdzie niczym konie po betonie. Po drugie , takie zachowanie męża może wypływać np. to , że jesteś wciaz piękna młoda i witalna,a on czuje się już starym dziadem,i nie ma juz brania. To dołuje. Ale tak naprawdę -z doświadczenia własnego i znajomych- ludzie (w tym ja) stawali się wredni i czepialscy, zimni kiedy chcieli mieć lub już mieli kogoś na boku. W ten sposób znacznie łatwiej zracjonalizowac sobie chęć zbliżenia się do innej osoby szukając wad w partnerze i stwierdzając w tym, że jest be. Obserwowalam to wiele razy, bardzo wygodny mechanizm.Na twoim miejscu przyjrzalabym się tematowi.
      • alexa0000 Re: Atrakcyjna samotna żona 09.08.16, 05:55
        Sorry za błędy gupiego smartfona.
    • iwles Re: Atrakcyjna samotna żona 09.08.16, 09:54

      kojarzy mi się to z sytuacją, kiedy dziecko (adoptowane szczególnie) testuje rodziców, na ile może sobie pozwolić, i czy mimo tego złego zachowania dalej będą go chcieli i kochali.
      Nie wiem z czego to u Twojego męża wynika, może to, co ktoś tam wyżej napisał, jest celne (to o niskim poczuciu własnej wartości), ale myślę, że szukanie sobie nowego obiektu jest najgorszym z możliwych rozwiązań.
      Jeśli mąż nie chce iść na terapię małżeńską, poszukałabym na Twoim miejscu terapii dla siebie, żeby mi żyło się lepiej i żeby mieć poczucie, że robię wszystko, by małżeństwo ratować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka