Dodaj do ulubionych

Konie-jeździectwo

08.08.16, 21:29
Próbowałam trzymac mlodą z daleka bo wątpliwości, że jej się spodoba nie mialam żadnych no ale dziecko zwariowało na konie. Tu moje pytanie-czytam/słyszę, ze to drogi sport to raz, dwa co mnie bardzije marrwi to to, że kontuzyjny bardzo. Napiszcie mamy których dzieci jeżdżą konno na co isę przygotować? bo się cały czas łamie czy jakoś wybic jej to z głowy czy władować się w te konie...czy może poczekac aż będzie nieco starsza-mowa o dziesięciolatce...Patrze na lekcje jazdy konnej i ceny są do udźwignięcia ale pewnie sama cena za jazdę konną to kropla, co jeszce ejst niezbędne, jakiego rzedu to wydatki bo nie chciałabym potem jak już córka utonie kompletnie rezygnowac ze wgzlędów finansowych...no i konie i jazda konna to moje niespełnione dziecięce marzenie-taka 40 latka może jeszcze uczyć się jazdy konnej bo tak sobie myśę, że nasi faceci wspólnie karate uprawiają to może my byśmy takie wspólne hobby miały?
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Co wyście sobie powbijały 08.08.16, 21:40
      w te głupie łby, że "dorosła to nie może"? Może jak najbardziej.

    • princy-mincy Re: Konie-jeździectwo 08.08.16, 21:40
      moja corka (6,5-latka) zaczęła sie uczyć jazdy konnej w te wakacje. Na razie sa to lekcje indywidualne i sa dość drogie, ale od września pójdzie na sekcje jeździecka, wtedy bedzie nieco taniej.
      Jesli wkręci sie na stałe, to kupie jej kask (na razie jeździ w takich ze szkółki) oraz byc moze buty.
      Sama mam 36 lat i tez uczę sie razem z corka (tzn ona ma swojego instruktora, ja swojego, ale jeździmy do stajni razem, każda z nas czyści swojego konia, siodła itp a potem jeździmy niedaleko siebie).
      Polecam! Na jazdę konna nie jest za pozno w Twoim wieku smile
    • leanne_paul_piper Re: Konie-jeździectwo 08.08.16, 21:49
      Wbrew pozorom to wcale nie jest jakiś strasznie drogi sport, nawet za lekcje nie trzeba płacić, bo można je sobie odrobić sprzątaniem boksów i wyczesywaniem koni. Broń Boże nie inwestuj w żaden sprzęt, dopóki córa nie przekona się, że to jest to, co naprawdę chce robić i że jest w tym dobra. Tak naprawdę to bryczesy, porządne buty potrzebuje dopiero na zawody - ja pamiętam, że wykorzystywałam stare zamszowe kozaki i gitwink. A na razie może jeździć w starych portkach, a toczek i palcat zawsze można pożyczyć, mnóstwo tego się poniewiera w stajniach. Tu zdaje się była taka jedna forumka, która twierdziła, że toczek trzeba kupować nowy co kwartał, jak tu przyjdzie, broń Cię panie Boże jej słuchaćwink.
      A uczyć się jeździć konno można w każdym wieku, najwyżej będzie bardziej bolećwink.
      • slonko1335 Re: Konie-jeździectwo 08.08.16, 21:54
        Ona na żadne zawody raczejnie bedzie chciala jeździc to nie ten typ-to ma byc czysto rekreacyjnie -no chyba ze cos sie zmieni w miedzyczasie ale ona nigdy żadnych zawodów czy pokazów nie lubiła w żadnej dziedzinie ...o ewentualną moja nauke to się głupio zapytałam, mam problemy ze stawami i w sumie musze spytac lekarki czy jazda konna pomoze czy zaszkodzi ale jakos tak mi się w myślach skróciło....
        • nelamela Re: Konie-jeździectwo 08.08.16, 22:10
          To ja opowiem z mojej perspektywy wink. Wychowana na "Karino" ,jazda konna to było jedne z moich dziecięcych marzeń.Na szczęście mądrzy rodzice nigdy niczego nie zabraniali.Jeździłam z tatą do zaprzyjaźnionej stadniny i łapałam bakcyla.Jedne z wakacji spędziłam tam czyszcząc i pielegnując konie.W zamian były jazdy.Co do sprzętu to nie przypominam sobie żeby były jakieś kosmicznie drogie.Owszem miałam toczek i to na początek wszystko.Później trochę zaniedbałam jazdę,po drodze poważna kontuzja kręgosłupa uniemożliwiła mi jazdę.Aż do prawie czterdziestki wink.Ostatnio znowu miałam przyjemność pojeździć i dla mnie to frajda nieziemska smile. Co do kontuzji to znam przypadek pęknięcia śledziony podczas upadku z konia,parę złamań też by się znalazło.Na pewno wszystko zależy od mądrego instruktora.Sport piękny jak dla mnie.Mnie kręci sam zapach konia no ale ja zboczona zawodowo jestem wink. W każdym razie polecam bardzo i super że dziecko chce jeździć.Pozdrawiam.
      • memphis90 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 16:45
        > Broń Boże nie inwestuj w żaden sprzęt, dopóki córa nie przekona się, że to jest to, co naprawdę chce >robić i że jest w tym dobra. Tak naprawdę to bryczesy, porządne buty potrzebuje dopiero na >zawody
        Wybacz, ale to akurat jest bzdura do kwadratu. Bryczesy i porządny kask powinno się mieć już na etapie nauki, to jest kwestia bezpieczeństwa! Buty na płaskiej podeszwie ujdą na samym początku, ale takie adidasy w razie upadku pięknie wkleszczają się w strzemię, co może się skończyć tragicznie. Zwykłe spodnie, jeansy- mogą otrzeć uda do krwi, żadna przyjemność, plus- kolana i łydki się ślizgają, co utrudnia utrzymanie się w siodle. Byle jaki, rozchwierutany, niedopasowany, najtańszy stajniany kask? Chyba żartujesz... Większość ludzi NIGDY nie jeździ w żadnych zawodach, ale nie wyobrażam sobie wszystkich amatorów w kozakach i jeansach uncertain
      • mozambique Re: Konie-jeździectwo 10.08.16, 10:13
        ty chyba sie w prlu uczylas jezdzic ? i wprlowskich regulamionach stajni ( czyli zadnych)

        obecnie zadnych toczków sie nie uzywa, tylko kasków z certyfikatem, stare portki to murowane odparzenia a stare kozaki ???? łó matko bosko ,
        i wporzadnej stajni nic sie nie poniewiera tak po pwiersze

        ty chyab z amatora nigdy nie wyszłac
    • zofijkamyjka Re: Konie-jeździectwo 08.08.16, 22:11
      konie wcale nie są drogie. Mozna kupic porządne buty, bryczesy itd. w Decathlonie. Lekcje nie droższe niz inny sport.
      • zolla78 Re: Konie-jeździectwo 08.08.16, 23:37
        Bryczesy z Dectahlonu to owszem. Ale buty odradzam. Te skórzane są drogie a niewygodne, chyba że komuś wyjątkowo podpasują. A te gumowe sztyblety, mają tak miękką podeszwę, że po godzinie noga boli od strzemienia.
      • truscaveczka Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 07:59
        No nie wiem z tymi cenami, pół godziny jazdy kosztuje u nas tyle, co 90 minut tenisa.
        • mozambique Re: Konie-jeździectwo 10.08.16, 10:15
          we wrocku - jazda w szkolce max 50zł
          lecja z instruktorem tenisa min 90zł
          • b-b1 Re: Konie-jeździectwo 10.08.16, 10:20
            mozambique napisała:

            > we wrocku - jazda w szkolce max 50zł
            > lecja z instruktorem tenisa min 90zł
            >

            Mniejsze miasto-jazda w szkółce-40zł
            Trening skokowy-120zł
            • slonko1335 Re: Konie-jeździectwo 10.08.16, 10:43
              Szczecin-chociaż ceny rózne bardzow zlaęznossci od stajni wklejam z tej którą mi poleciło kilku koniarzy:
              Ceny:
              35 zł/ 60 minut jazdy na placu
              65 zł/ 60 minut indywidualnego treningu (oferta dla osób już dobrze jeżdżących konno)
              35 zł/ 30 minut nauki jazdy na lonży
              25 zł/ spacer do lasu na kucyku dla dzieci (ok.20 minut)
              280 zł/ karnet na 8 jazd na placu (w grupie) + 1 jazda gratis, do wykorzystania w przeciągu 2 miesięcy
              (karnety: zasada 8 jazd + 1 gratis możliwa dla wszystkich rodzajów jazd)
              • lokitty Re: Konie-jeździectwo 27.08.16, 09:55
                A gdzie Wam polecano te stajnie? Moja kiedyś troszkę jeździła, na lonży, później po parku, ale u pani na
                Niemierzynskiej, głównie dlatego, że miałabym problem z dojazdami gdziekolwiek dalej. Jak zaczęła w zimie chorować non stop na zatoki, to i jazdy się skończyły.
                • slonko1335 Re: Konie-jeździectwo 27.08.16, 10:01
                  Pani z Niemierzyńskiej się wyniosła bo też się łudziłam ale zgubiłam info gdzie i nie mogłam jej znaleźć ale bardzo możłiwe, że też gdzies w kosmos......jeździmy do galopera na trzeszczyn-masakrasad młoda wyżebrała, ze raz w tygodniu babcią ją na Osów zawiezie
                  (ackzolwiek jeszcze tam nie byliśmy więc to na razie teoria), ona do babci dojedzie a potem już jednym autobusem..my możemy tylko w weekend i to też nie każdy jak się wakacje skończą .
        • chlodne_dlonie Re: Konie-jeździectwo 11.08.16, 19:55
          truscaveczka napisała:

          > No nie wiem z tymi cenami, pół godziny jazdy kosztuje u nas tyle, co 90 minut t
          > enisa.

          U nas, czyli gdzie, że z ciekawości zapytam..?
          Bo u mnie, czyli na Śląsku wink proporcje inne:
          - godzina kortu z trenerem (trening 1 na 1) min. 80-90 zł (zależne od pory dnia i czy pon-pt, czy weekend)
          - jazda konna - plac/hala - od 40 zł/h, teren - 60 zł (niewielka stadnina prywatna).
    • asu1981waw Re: Konie-jeździectwo 08.08.16, 22:17
      Ja zaczęłam jeździćpo 30 - da się choć rzeczywiście może być ciężej niż dzieciom bo mięśnie zastałe wink
      Bryczesy są wygodne tak samo jak buty do jazdy ale te lepiej jak są krótkie. Przydają się rękawiczki bo jednak burchle na palcach potrafią się zrobić. W przypadku osoby dorosłej warto zainwestować w nowy zestaw w przypadku dziecka będę kupowała używane (syn chce jeździć ale na razie wystarcza mu oprowadzanie z rozciąganiem i próbą anglezowania). Są to rzeczy z których dzieciaki szybko wyrasta i raczej się nie zniszczą a cena niższa niż nowe. W przypadku dziecka warto zainteresować się kamizelką. Nie wszystkie stadniny mają je na wyposażeniu a jednak warto dbać o bezpieczeństwo.
      • slonko1335 Re: Konie-jeździectwo 08.08.16, 22:27
        a taka kamizelka to od początku czy raczej na późniejszym etapie-bo na razie młoda na lonży....trochę mnie zapewne uspokoi...
        • stillgrey Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 00:00
          Kamizelka najlepiej od początku. Można kupić używaną za około 80-100zł. Poszukaj na grupach ze sprzętem jeździeckim na fb.
          Tutaj możesz kupić za grosze bryczesy: strawhorses.pl/pl/c/Mlodziezowe-i-dzieciece/64
    • valtho Re: Konie-jeździectwo 08.08.16, 22:26
      To piękny sport i można uprawiać w prawie każadym wieku, ale bezpieczeństwo jest bardzo ważne. Na początek sprzęt z Decathlona wystarczy, ale musi być dobrze dobrany toczek, a nie byle jaki ze stajni i kamizelka. W cywilizowanych krajach nikt nie wsadzi dziecka na konia bez kamizelki . I nie wierz, że nie ma sensu jak dziecko dopiero zaczyna. Moja córka bardzo niebezpiecznie spadła na jednej z pierwszych lekcji, kiedy bardzo spokojny koń się spłoszył. Był na lonży, ale mieliśmy sporo szczęścia, że wyszła z tego cało. A koszty nie są duże dopóki się nie wpadnie na pomysł zakupu własnego konia.
      • slonko1335 Re: Konie-jeździectwo 08.08.16, 22:31
        o i mam odpowiedź na pytanie o kamizelkę-zakupię bo na wakacjach o żadnej kamizelce mowy nie było i nawet nie wiedziałam, ze takowe istnieją...
        • arwena_11 Re: Konie-jeździectwo 08.08.16, 23:04
          Kamizelka ogranicza ruchy i może być przyczyną poważnych urazów. Lepsze do ochrony kręgosłupa według trenerów są takie "żółwiki" jak do nart
          • stillgrey Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 00:04
            Zwłaszcza kiedy upadnie się na brzuch. Ja się pozbyłam śledziony po upadku z konia na brzuch, niewiele brakowało, a bym umarła z powodu krwotoku wewnętrznego. Spadłam z niziutkiego kucyka...
            Dobra kamizelka nie krępuje ruchów.
        • zolla78 Re: Konie-jeździectwo 08.08.16, 23:39
          Jak dziecko oprowadzane i na małym to kamizelka to dmuchanie na zimne. Są drogie. Powinna mieć na stanie takie stajnia i po tym można poznać też tą przygotowaną i dobrą. Żłówiki są dobre dla dorosłych bardziej. Jakaś tam ochrona jest i przy okazji trochę pomagają się prostować.
          • valtho Re: Konie-jeździectwo 08.08.16, 23:46
            Tak właśnie sądziłam - nieduży spokojny konik, dziecko na lonży, zaprzyjaźniona stajnia, w ktorej jeździłam od dawna. I ten mały konik się spłoszył z bliżej nieokreślonych powodów, bryknął, a moje dziecko wyleciało całkiem wysoko w gorę i rąbnęło miednicą o ziemię. Pani instruktorka zrobiła się 'zielona' w jednej sekundzie. Małej nic nie było i jak się uspokoiła wsiadła z powrotem. A mądra mamusia następnego dnia pobiegła do dobrego sklepu po kask i kamizelkę i już wiecej nie oszczędzała na bezpieczeństwu dziecka smile
            • memphis90 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 16:50
              Że tak zapytam- instruktorzy puścili dziecko na lonży bez kasku...? Pamiętam, jak wsiadłam na chwilę na konia podczas zawodów mojej siostry, żeby go ochłodzić w stępie- natychmiast pojawił się instruktor z pytaniem, czy jestem pełnoletnia, bo jak nie, to albo kask, albo natychmiast zsiadam...
              • valtho Re: Konie-jeździectwo 14.08.16, 00:45
                Nie, była w kasku, ale takim pierwszym lepszym, który pasował i bez kamizelki.
    • aleksandra1357 Re: Konie-jeździectwo 08.08.16, 22:41
      Bardzo ważny jest wybór odpowiedniej stajni. Są miejsca, gdzie konie są dręczone, gdzie dzieciaki nic się prawie nie uczą lub uczą się źle i trudno to potem wyplenić. Bardzo ważny w tym sporcie jest dobry, mądry instruktor i dobre miejsce ze zrównoważonymi końmi. Zwróć uwagę, czy konie wychodzą na padoki, jak nie mają jazd. Ile jazd dziennie chodzą konie. Czy w boksach mają czysto. Czy dzieci przed jazdą czyszczą konie, czy dostają gotowego. Co zaleca instruktor, gdy koń się nie słucha (przemoc czy współpracę). A zacząć można w każdym wieku. Z mojego doświadczenia wynika, że najlepiej uczyć się nie w komercyjnej szkółce, gdzie konie są umęczone, a instruktor rutynowo pokrzykuje "plecy proste, pięta w dół!", tylko znaleźć np. właściciela konia, instruktora, który na własnym koniu dla znajomych robi lekcje. To jest zupełnie inny kontakt ze zwierzęciem, inny sport.
      • asu1981waw Re: Konie-jeździectwo 08.08.16, 22:53
        To prawda. Większość stajni jest komercyjna, cenią się bardzo a konie zmęczone dzieci nic nie potrafią. Ja głównie dlatego jeżdżę tylko wakacyjne bo tutaj gdzie jeżdżę widzę co i jak a tak nie mam możliwości sprawdzenia która stadnina jest godna polecenia.
        Kamizelka na pewno gdy dziecko już nie na lonży ale i na lonży warto.
    • andaba Re: Konie-jeździectwo 08.08.16, 22:55
      Owszem jady kosztują ale innych kosztów nie ma, no chyba że konia kupisz.
      Toczek, portki, buty i tyle. Toczek nawet niekonieczny, przeważnie stadniny mają.
      Kontuzyjny - owszem. Moja wprawdzie jeździ od lat i uszkodzeń brak, ale po pierwsze na małych raczej - głównie hucułach, na powolnych, to dwa, trzy - ona jest silna jak koń, więc się potrafi utrzymać.
      • stillgrey Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 00:09
        Hucuły to konie z których się najczęściej leci wink Miałam kilka, znam rasę i znam doświadczenia wielu znajomych koniarzy. Każdy tą teorię potwierdza wink
        • andaba Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 10:03
          Moja nie leci.
          Kocha je wielką miłością i widać to odwzajemniają smile
    • hermenegilda_zenia Re: Konie-jeździectwo 08.08.16, 23:02
      Dopóki nie chcesz kupować konia to nie jest taki drogi sport - na opłacenie jazd i podstawowe wyposażenie jeźdźca (nie mylić z odpałem gadżeciarskim) nie trzeba wydawać majątku. Jeżeli córka się wciągnie i chciałaby jeździć kilka razy w tygodniu, albo nawet codziennie lepiej jest zwierzaka wydzierżawić za kilkaset złotych miesięcznie. Wychodzi taniej. A co do kontuzjogenności - no, cóż. Jeżdżę ponad 20 lat jako dorosła, zaczynałam jako dziecko, własną koninę mam paręnaście lat i spadłam może 3 razy z konia, z czego raz zerwałam ścięgno w palcu dłoni. Nie wydaje mi się to jakieś straszne, no ale z zasady uprawiam jeździectwo spokojne, wyjazdy w teren, nie lubię np. skoków przez przeszkody, które są moim zdaniem najbardziej niebezpieczne. Jeżeli córkę zainteresuje ujeżdżenie to raczej nie powinnaś się szczególnie martwić. Grając w szachy też można złamać nogę, np. spadając z krzesła smile
      • taki-sobie-nick Re: Konie-jeździectwo 08.08.16, 23:18
        Grając w szachy też można złamać nogę
        > , np. spadając z krzesła smile

        Ja bym się jednak upierała, że PRAWDOPODOBIEŃSTWO jakby mniejsze. tongue_out
      • zolla78 Re: Konie-jeździectwo 08.08.16, 23:44
        Też uznałabym, że jednak jest to bardziej kontuzjogenny sport niż inne. Tu jak spadniesz raz to możesz sobie sporą krzywdę zrobić. I nie ma znaczenia czy na ujeżdżaniu cię zwali bo się spłoszy czy na skokach.
        Nie mówiąc o takich przypadkach jak kucyk z moim dzieckiem na grzbiecie, który po prostu postanowił się raz położyć na grzebiecie i jakby zapomniał że ma małego jeźdźca na sobie. Ciągle to było sporo większej wagi konia, kładącego się na drobnym dziecku. Trzymany na lonży i obok instruktora.
        Konie to sport gdzie może się zdarzyć dużo i też złych rzeczy, ale ciągle uważam, że warto smile
        • memphis90 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 16:53
          Kucyki to w ogóle jakaś odrębna grupa zwierząt jest... uncertain Małe, złośliwe i robią głupie rzeczy, które nawet nie przyszłyby do głowy pełnowymiarowemu koniu tongue_out
    • zolla78 Re: Konie-jeździectwo 08.08.16, 23:33
      Lekcje trochę jedynie droższe niż inne, ale to w moim mieście i stajni w centrum, pewnie gdzieś indziej będzie taniej. Ale idzie znieść. 40-stka, to żadna przeszkoda w nauce. Ja zaczęłam mają mając 37 i super się bawię, a wsiadałam niemal prosto z kanapy. Czyli wcześniej sport to był raczej wróg mój. Też właśnie chodzę z córką, tj. ona na swoje kucyki a ja na swoje większe. Potem mamy o czym rozmawiać smile
      Jeżeli chodzi o osprzęt, to na początku nie ma co inwestować. Spokojnie wystarczą jakiekolwiek elastyczne spodnie i nawet adidasy, byle płaska podeszwa była, tj. bez żadnych rowków tak by strzemię mogło się haczyć. Toczki/kaski zwykle w szkółkach mają, ale może też dziecko przyjść w swoim na rolki czy rower. Ty zresztą podobnie. Jak wam się spodoba to kupisz sobie jakieś bryczesy (można dostać do 100 zł), sztyblety najtańsze jakie dostaniesz wygodne i czapsy (też do 100 można dostać). Oficerki za kilka stów nie są naprawdę konieczne na początek smile
      Ale sprawdź czy się dziecko wkręciło przez nie kilka tygodni ale miesięcy. Pogadaj potem z trenerem. To że lubi konie, nie oznacza, że nie zaprzestanie je lubić jak okaże się, że marznie w zimie lub nie wychodzi jej jazda bez strzemion, a akurat to będą ćwiczyć. To nie jest tak, że kilka lekcji i będzie już galop w terenie. Jeżeli trafisz do takiej stajni to uciekaj. Dobra szkoła trochę cię pomęczy nudnymi ćwiczeniami w postaci volt i pół-volt zanim puści cię na dwór z koniem. To płochliwe zwierzaki.

      Upadki się zdarzają i są bolesne. Wypadki z groźniejszymi skutkami też. To jest wpisane w niemal każdy sport. Ale tu ważne by nie szarżować i mieć szkółkę, która naprawdę zanim spuści dziecko z lonży, to nauczy je trzymać się na koniu i to koniu wielkością dobranym do dziecka. 10 latka spokojnie może zacząć od większych kuców lub mniejszych koni. Niech nie pcha się na te dla "dorosłych", w wiem, że w niektórych szkółkach to i 4 -latki na normalne konie sadzają.
      • aleksandra1357 Re: Konie-jeździectwo 08.08.16, 23:58
        "Niech nie pcha się na te dla "dorosłych", w wiem, że w niektórych szkółkach to i 4 -latki na normalne konie sadzają."

        Często lepszy pełnowymiarowy spokojny koń niż narwany kuc. Rozmiar w tym wypadku nie ma dużego znaczenia.
        • zolla78 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 00:04
          Problem jest, że nawet te najspokojniejsze mogą się spłoszyć. A dla małego dziecka utrzymanie się na kucu a na koniu to już inna sprawa, nie mówiąc o tym z jakiej wysokości leci. Zatem wolę spokojnego kuca, bo takie zwykle chodzą w szkółkach dla początkujących dla małego dziecka, niż najspokojniejszego dużego konia.
    • paloma_blauwinder Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 00:25
      Jak się jeździ w szkółce to cena jazd to właściwie jedyny wydatek. Jednorazowo na kask za osiem dych z decathlonu to zakładam, że cię stać.
      Nie nakręcaj się przyszłymi kosztami - na razie dziecko cię prosi o jazdy, nie o kupienie perspektywicznego konia i umieszczenie go w najdroższym pensjonacie.
      Moja 4-latka jeździ - oprowadzanki na kucyku, ćwiczenia hipoterapeutyczne, przytulanie, czyszczenie, nawet ostatnio kopyta sobie zażyczyła czyścić. Początki w przypadku 10-latki będą dostosowane do wieku, ale nie wyobrażaj sobie jednak galopowania po wzgórzach z rozwianym włosem i skakania przez okoliczne ogrodzeniawink Jeśli szkółkę prowadzi odpowiedzialna osoba to będzie to bezpieczne, na pewno bardziej bezpieczne niż samodzielne przechodzenie po pasach przez ulicę.
      Ja też jeżdżę konno, co prawda nie mam jeszcze 40 lat, ale na ten wiek jeśli planuję zmiany to wyłącznie w kierunku intensyfikacji (bo dzieci będą bardziej samodzielne). Uważam, że to świetne hobby dla dzieci i dorosłych, uczące szacunku dla istot żywych, a poza tym symetryczny całoroczny sport na świeżym powietrzu i w bonusie jeszcze wszystkie te sprawy "sensoryczne" - zapachy, dźwięki, równowaga, czucie głębokie, dotykanie różnych faktur itd.
    • mw144 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 06:41
      Drogi jest jak masz zamiar kupić własnego konia i osprzęt do niego, jazdy w szkółce wychodzą tyle, co każdy inny sport. Kontuzje też zdarzają się w każdym sporcie. Za to radość dziecka bezcennasmile 10 lat to absolutnie nie za wcześnie. Moja zaczynała jako 5-latka, dostała karnet na urodziny i po pierwszej jeździe już wiedziała, że to jest to, co chce robić w życiuwink
      • paloma_blauwinder Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 09:41
        > Drogi jest jak masz zamiar kupić własnego konia i osprzęt do niego,
        I trzymasz konia w pensjonacie. Bo jeśli masz swoje pastwisko i sama się nim zajmujesz to utrzymanie konia kosztuje mniej niż prawidłowo żywionego psa.
        • kotradykcja Re: Konie-jeździectwo 10.08.16, 10:52
          "I trzymasz konia w pensjonacie. Bo jeśli masz swoje pastwisko i sama się nim zajmujesz to utrzymanie konia kosztuje mniej niż prawidłowo żywionego psa."

          Powiedzmy, że porównywalnie. Bo jednak na zimę trzeba kupować siano (chyba, że ma się kilka ha łąk, sprzęt i robi sianokosy wink ).
    • kotradykcja Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 07:46
      40-latka jak najbardziej może zacząć jeździć, znam starszych, którzy zaczynają.
      Osprzęt - zależy jak chcecie szaleć. Ogólnie wystarczą bryczesy i buty, warto mieć swój toczek z porządną osłoną karku - to chyba największy wydatek.
      Jeśli dziecko jeździ w klubie/stajni, nie ma swojego konia, to na tym (plus jazdy) praktycznie kończą się wydatki.
      Jak napisała Leanne_paul_piper, jazdy można często odpracować w stajni.
      Jeśli kiedyś wpadniecie na pomysł kupienia konia - koszt tak jak rasowego szczeniaka, za 2000-3000 można kupić (oczywiście nie z Janowa wink ), utrzymanie w stajni to od 500 do 1000 zł w zależności od miejsca, w tym boks, wyżywienie, weterynarz, itd.
      • b-b1 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 08:50
        kotradykcja napisała:

        > Jeśli kiedyś wpadniecie na pomysł kupienia konia - koszt tak jak rasowego szcze
        > niaka, za 2000-3000 można kupić (oczywiście nie z Janowa wink ), utrzymanie w sta
        > jni to od 500 do 1000 zł w zależności od miejsca, w tym boks, wyżywienie, weter
        > ynarz, itd.
        >

        Związana jestem z jeździectwem już kilka lat i nie spotkałam się z tym, aby ktoś kupował konia dziecku za 2-3 tyś .
        Bo nawet jak kupujesz tylko do rekreacji, to koń musi być ułożony-a takich ceny są sporo wyższe.
        Ceny dobrych (czyt bezpiecznych)koni profesorów zaczynają się od 10-12tyś.
        • arwena_11 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 09:13
          Nie mówiąc o tym, że utrzymanie w dobrych stajniach to ceny 1500-2000 miesięcznie
          • stillgrey Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 09:36
            1500-2000 płaci się za stajnie sportowe. Dobrą stajnię można mieć od 700zł, w zależności gdzie się mieszka i jakie ma się oczekiwania odnośnie infrastruktury. Stajnie wolnowybiegowe zaczynają się od 400zł.
            • arwena_11 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 09:53
              Jak nie potrzebujesz stajni z infrastrukturą - to w sumie po co ci koń? Rekraacyjnie pojeździsz na każdym innym. Własny koń - potrzebny przy zawodach ( a i też nie zawsze ), czyli dobra stajnia też wtedy potrzebna.
              • stillgrey Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 10:00
                A czy ja napisałam, że stajnia ma być bez infrastruktury? Po prostu do jazdy rekreacyjnej wystarczy ujeżdzalnia i roundpen. Karuzela, solarium etc. już nie.
                • b-b1 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 12:01
                  U mnie stajnia sportowa, z pełną infrastrukturą , organizuje zawody 2 razy do roku, ogromne padoki, hala, rozprężania parkur i koszt około 800zł-płynny, w zależności od tego czego oczekujesz(dodatkowo) i ile masz koni. Są również tańsze stajnie z pełną infrastrukturą i nawet chętnie bym się przeniosła,(co by zaoszczędzić) ale koni mam 4 -nie ma szans, aby się zwolniło tyle miejsc.

                  Wszystko zależy od regionu-Warszawa, większe miasta-wiadomo-drogo.
              • memphis90 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 16:55
                >Własny koń - potrzebny przy zawodach ( a i też nie zawsze ), czyli dobra stajnia też wtedy >potrzebna.
                Moja siostra jeździ na zawody, ma dwa własne konie- i trzyma je w lokalnych stajniach, nie płacąc 2000zł za każdego...
        • stillgrey Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 09:18
          Ale pierdzielisz smile Mój syn ma kuca profesora za 1zł big_grin Klacz była medalistką Mistrzostw Polski w skokach kucy, przez wiele lat szkoliła dzieciaki w SKJ Poland Parku (nie wiem czy jest w Polsce droższa i bardziej ekskluzywna szkółka jeździecka). Z uwagi na wiek (20l) została wydana do adopcji do stajni wolnowybiegowej (mojej) z przyzwoleniem na jazdę rekreacyjną. Jest 100% zdrowa, wygląda jak maksymalnie 10letni koń, a wiele osób bierze ją za źrebaka big_grin
          To moja klacz: o2.fbl.pl/w640/fbl-2010/201012/82503957/minoek.jpg Fotka z netu, bo nie mam żadnej w telefonie.
          A tu Minoek jeszcze w Holandii skąd pochodzi: www.bokt.nl/forums/viewtopic.php?f=1&t=1681858&start=325

          I naprawdę takich koni profesorów do adopcji czy dzierżawy jest całe mnóstwo w Polsce.
          • b-b1 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 10:08
            stillgrey napisała:

            > Ale pierdzielisz smile Mój syn ma kuca profesora za 1zł big_grin Klacz była medalistką M
            > istrzostw Polski w skokach kucy, przez wiele lat szkoliła dzieciaki w SKJ Polan
            > d Parku (nie wiem czy jest w Polsce droższa i bardziej ekskluzywna szkółka jeźd
            > ziecka). Z uwagi na wiek (20l) została wydana do adopcji do stajni wolnowybiego
            > wej (mojej) z przyzwoleniem na jazdę rekreacyjną. Jest 100% zdrowa, wygląda jak
            > maksymalnie 10letni koń, a wiele osób bierze ją za źrebaka big_grin
            > To moja klacz: o2.fbl.pl/w640/fbl-2010/201012/82503957/minoek.jpg Fotka z netu, bo nie mam żadnej w telefonie.
            > A tu Minoek jeszcze w Holandii skąd pochodzi: www.bokt.nl/forums/viewtopic.php?f=1&t=1681858&start=325
            >
            > I naprawdę takich koni profesorów do adopcji czy dzierżawy jest całe mnóstwo w
            > Polsce.

            To, że taką masz-gratuluję, miałaś szczęście!
            Ja piszę o tym, co widzę-codziennie od lat "u mnie"w stajni. 4 konie kupione dla dzieci do rekreacji-cena żadnego nie była mniejsza niż 12 tyś. Konie starsze, ułożone. Może słabo szukali?
            • stillgrey Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 10:14
              Nie wiem czy słabo czy nie słabo, widocznie było ich stać, więc nie rozglądali się za końmi do adopcji.
            • paloma_blauwinder Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 10:35
              4 konie kupione dl
              > a dzieci do rekreacji-cena żadnego nie była mniejsza niż 12 tyś. Konie starsze,
              > ułożone. Może słabo szukali?
              A może szukali dobrze, tylko nie spokojnego konika dla dziecka do rekreacji ale symbolu statusu? Wskazuje na to okoliczność, że zadbali, żeby wszyscy (w tym ty) się dowiedzieli, jaka była cena transakcjiwink
              • b-b1 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 10:56
                paloma_blauwinder napisał(a):

                > A może szukali dobrze, tylko nie spokojnego konika dla dziecka do rekreacji ale
                > symbolu statusu? Wskazuje na to okoliczność, że zadbali, żeby wszyscy (w tym t
                > y) się dowiedzieli, jaka była cena transakcjiwink

                Jakby to napisać, aby było przejrzyście.
                Stajnia-ludzie, którzy mają tu konie- tworzy pewnego rodzaju rodzinę pasjonatów.
                Mamy tu różne konie-rekreacyjne, sportowe -nawet takie za kilkadziesiąt tyś euro.
                Cena konia nie jest wyznacznikiem statusu-szczególnie, że więcej jest tu koni sportowych.
                Wszyscy wiedzą jaki koń ile kosztował, bo i rodzice i dzieci widzą się codziennie, razem wypijają kawę, robią grilla, wymieniają się informacjami,a co najważniejsze-w zakupie konia pomagają wszyscy, którzy mają znajomości wśród hodowców, trenerów, sędziów, zawodników itp.
                Co więcej-aby konia kupić-potencjalny nabywca potrzebuje go zobaczyć, wsiąść na niego i jedzie ktoś doświadczony z nim(trener, zawodnik)-więc nawet jakby nie chciał-cenę zna.
                A potem ktoś inny użycza samochodu z bukmanką i jedzie tylu, ilu się zmieści- po konia-cała ekipa dzieciaków-więc też cenę znają.




        • kotradykcja Re: Konie-jeździectwo 10.08.16, 11:06
          Oczywiście, że można kupić konia za 2-3 tys. Niedaleko mojej miejscowości pani sprzedaje co jakiś czas mało rasowego konia za kwotę właśnie 2-3 tys. Można ułożyć konia po jego kupieniu.
          Można kupić za tę kwotę także konie już ułożone, które właściciel przeznaczył na ubój. Jest możliwość adopcji konia np. z Fundacji Pegasus. Dość często mają konie, które mają iść do rzeźni np. ze względu na to, że nie spełniają wymagań rasy albo właściciel bankrutuje.
          Miałam w sumie 3 takie konie.
          Ułożenie kosztowało nas 500 zł miesięcznie, trwało 4 miesiące. W kwocie 500 zł było też utrzymanie konia w stajni, gdzie był ujeżdżany. W stajni obok to było 900 zł miesięcznie (ujeżdżenie plus utrzymanie), ale nie podobała nam się metoda, w tej pierwszej facet jest autentycznym pasjonatem, układa konie metodą pozytywną i czyni cuda, jest kimś w rodzaju terapeuty.
          Dwa konie miałam po ciężkich przejściach. Żeby je wsadzić do koniowozu potrzebnych było 7 osób, trwało to prawie godzinę.
          Odbierałam je sama. Byliśmy z trenerem we dwójkę, zajęło nam to 10 minut. Aktualnie jeden z tych koni pracuje z dziećmi, drugi jest na emeryturze.
          • hamerykanka Re: Konie-jeździectwo 27.08.16, 01:30
            Zalezy jak sie trafi.
            Ja przez przypadek znalazlam klacz 14 letnia rasy Missouri Fox Trotter, ktora musiala byc sprzedana przez wlascicielke, bo nie mogla zapewnic jej stajni (kupili ranczo i przymierzali sie do hodowli koz, na stajnie zabraklo). Kon jezdzony i przez nia, 10 letniego syna i meza, ktory dopiero niedawno zaczal jezdzic (fotki z ogloszenia).
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/4Ru09Oc3BTs0rZWFrX.jpg

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/b1cYWUR66xUgbP35xX.jpg
            Za 1300$, gdzie konie tej rasy ida za dwu i trzykrotna stawke (i to te tansze).
            Dolaczyla do szalonej klaczy TWH, na ktorej jezdze. Na Shy jezdze, kiedy nie mam ochoty sie silowac, po prostu potuptac w teren. Bedzie na niej jezdzic moja corka i maz, bo klacz jest bardzo spokojna i tolerancyjna.
            Mozna znalezc fajnego konia,, ale trzeba poszukac!
    • naomi19 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 08:06
      Konie drogim sportem? To szachy mojej córki wypadają DUŻO drożej...
      • b-b1 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 08:41
        naomi19 napisała:

        > Konie drogim sportem? To szachy mojej córki wypadają DUŻO drożej...
        >

        Hm...Koń+ siodło+osprzęt+ ubrania+dobra kamizelka+utrzymanie w pensjonacie+zawody.
        Zawody-bukmanka+dobry samochód-nie każdy wciągnie bukmankę np na zawody do Żywca.
        Sporo-uwierz sporo.

        Do autorki.
        Moje też najpierw złapały lekkiego bakcyla i płaciliśmy za lekcje, jeździły na koniach ze stajni. Pierwsze zakupy na takie jazdy-Decatlon-mają naprawdę fajny sprzęt za niewielkie pieniądze.
        Toczek, bryczesy mają niezłe i niedrogie, sztyblety krótkie skórkowe-w tych gumowych noga się poci okropnie, rękawiczki i kamizelka. Nie ma znaczenia, że koń na lonży-spłoszy się, dziecię spadnie.
        Bez kamizelki -do oprowadzanki-czyli kiedy instruktor trzyma konia za kantar.
        Dobre stajnie mają kamizelki do wypożyczenia, toczki do wypożyczenia-nie musisz kupować.
        Jeśli nie złapie całkowitego bakcyla-to tyle, gorzej jak sie wciągnie.
        U nas też miało być rekreacyjnie-ale się wciągnęły...całe ich życie od kilku lat toczy się wokół koni.
        ...ale każda wydana złotówka jest tego warta-czas wypełniony swoim hobby, wysportowane, problemów brak.

        • arwena_11 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 09:23
          No zanim będą zawody to trochę minie - najpierw trzeba zdać na odznakę. A to jednak kilka lat jazdy. Nie trzeba kupować konia - można dzierżawić - ale to już wtedy gdy poważnie się myśli o zawodach. Na początku trzeba się nauczyć jeździć na różnych koniach - żeby nie zostać jeźdźcem jednego konia.

          Na początkowym etapie - oprócz sprzętu - najdroższe są obozy. Koszt mniej więcej od 1500 do 4000.
          Córka właśnie jest na takim. Niby 10 dni, ale pierwszy dzień do przyjazd, ostatni pokazy i wyjazd, więc konkretnej nauki 8 dni. Warunki delikatnie mówiąc kiepskie - ale to jeden z najlepszych ośrodków ujeżdżeniowych - bardzo dużo się tam uczy - koszt obozu - 1650 zł - dojazd i odbiór we własnym zakresie, a ostatniego dnia od 10 rano są pokazy - więc musimy pojechać dzień wcześniej i przenocować.
          • b-b1 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 09:56
            arwena_11 napisała:

            > No zanim będą zawody to trochę minie - najpierw trzeba zdać na odznakę. A to je
            > dnak kilka lat jazdy. Nie trzeba kupować konia - można dzierżawić - ale to już
            > wtedy gdy poważnie się myśli o zawodach. Na początku trzeba się nauczyć jeździć
            > na różnych koniach - żeby nie zostać jeźdźcem jednego konia.
            >
            > Na początkowym etapie - oprócz sprzętu - najdroższe są obozy. Koszt mniej więce
            > j od 1500 do 4000.
            > Córka właśnie jest na takim. Niby 10 dni, ale pierwszy dzień do przyjazd, ostat
            > ni pokazy i wyjazd, więc konkretnej nauki 8 dni. Warunki delikatnie mówiąc kiep
            > skie - ale to jeden z najlepszych ośrodków ujeżdżeniowych - bardzo dużo się tam
            > uczy - koszt obozu - 1650 zł - dojazd i odbiór we własnym zakresie, a ostatnie
            > go dnia od 10 rano są pokazy - więc musimy pojechać dzień wcześniej i przenocow
            > ać.

            Pocieszasz się?big_grin Trochę długo -na odznakę dziecię zdaje, kiedy potrafi jeździć-jeden uczy się szybciej, drugi wolniej-nam to zajęło kilka miesięcy, każde zawody mają również sekcję amatorów -gdzie można i bez odznaki.
            Dzierżawa konia w ogólnym rozrachunku jest mało opłacalna i finansowo, a tym bardziej emocjonalnie. Zależy od dogadania się u nas płaci się za dzierżawę-a jeśli ściągasz konia z innej stajni to i za pensjonat-jak dodasz-tak samo wyjdzie kupić konia na raty.
            A potem się okazuje, że właściciel sprzedaje-dziecię pokochało, przywiązało się...jest rozpacz ogromna.

            O tym, że dziecię powinno potrafić jeździć na różnych koniach dowiedziałam się na obozie i nie ma to nic wspólnego z tym, jak naprawdę powinno być. Nie dziwię się-obóz, to obóz, końmi się musieli wymieniać, aby było sprawiedliwie.
            Często takie teorie wygłaszane są w stajniach, kiedy przychodzisz na lekcję, a okazuje się że "twój" koń jest zajęty-nie chcą tracić klienta, pakują dziecię na innego.
            Ale spróbuj na logikę-najpierw musisz nauczyć się jeździć samochodem osobowym, aby wsiąść do ciężarówki czy pociągnąć przyczepę.
            Z końmi tak samo-nauczysz się jeździć-pojedziesz na każdym, bo każdy jest inny i ma swoje przyzwyczajenia/charakter.
            Obozy były fajne-jeździliśmy z Horse works , ale bardziej w formie rozrywki, niż nauki.
            • arwena_11 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 10:06
              O tym że powinno się jeździć na róznych koniach powiedział nam długoletni trener sekcji jeździeckiej z Legii. I w sumie coś w tym jest. Widziałam dzieciaki jeżdżące na delikatnych koniach, które nieomal zgadywały co chce zrobić jeździec. Ale na koniu trudnym, wymagającym ( na którym się więcej w sumie nauczysz ) miały kłopoty. Bo łydka za lekka, bo trzeba dać koniowi jasny znak co ma zrobić.

              Córka teraz w Lewadzie - dużo się tam uczą, chociaż ona woli skoki. Musimy się zdecydować czy zostaje tak jak jest czy jednak jakaś sekcja sportowa. Tylko, że u niej dużo czasu zajmuje szkoła ( 8 lekcji dziennie ), a sekcja wymaga 3-4 jazd w tygodniu
              • b-b1 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 10:16
                arwena_11 napisała:

                > O tym że powinno się jeździć na róznych koniach powiedział nam długoletni trene
                > r sekcji jeździeckiej z Legii. I w sumie coś w tym jest. Widziałam dzieciaki je
                > żdżące na delikatnych koniach, które nieomal zgadywały co chce zrobić jeździec.
                > Ale na koniu trudnym, wymagającym ( na którym się więcej w sumie nauczysz ) mi
                > ały kłopoty. Bo łydka za lekka, bo trzeba dać koniowi jasny znak co ma zrobić.
                >
                > Córka teraz w Lewadzie - dużo się tam uczą, chociaż ona woli skoki. Musimy się
                > zdecydować czy zostaje tak jak jest czy jednak jakaś sekcja sportowa. Tylko, że
                > u niej dużo czasu zajmuje szkoła ( 8 lekcji dziennie ), a sekcja wymaga 3-4 ja
                > zd w tygodniu

                I dalej jest to kwestia nauki, a nie różnorodności-jeśli się nauczysz dobrze technicznie jeździć na jednym koniu-nawet najtrudniejszemu dasz radę.

                Moje dziewczyny tak jak Twój syn-1 liceum-mają konie sportowe od początku gimnazjum-dały radę mimo zajęć dodatkowych. Od kilku lat-skaczą. W stajni w roku szkolnym jesteśmy codziennie. Zobaczysz jak się ułoży i jak bardzo Twoja córka będzie chciała jeździć da się to pogodzić, chyba że stajnię macie daleko i czas na dojazdy Was pogrąży.
                • arwena_11 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 10:21
                  No więc tu mam problem - Legia w rozkładzie, do stajni gdzie teraz jeździ w weekendy - w tygodniu dojazd zajmie z godzinę, a córka w domu ok 17 ( gimnazjum prywatne - lekcje do 16 i sporo nauki ). POd domem właściwie Wyścigi i Poland Park. Ale oni mają duże wymagania czasowe i nie wiem czy damy radę. Trzeba przemyśleć.
                  • b-b1 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 10:29
                    arwena_11 napisała:

                    > No więc tu mam problem - Legia w rozkładzie, do stajni gdzie teraz jeździ w wee
                    > kendy - w tygodniu dojazd zajmie z godzinę, a córka w domu ok 17 ( gimnazjum pr
                    > ywatne - lekcje do 16 i sporo nauki ). POd domem właściwie Wyścigi i Poland Par
                    > k. Ale oni mają duże wymagania czasowe i nie wiem czy damy radę. Trzeba przemyś
                    > leć.

                    Przemyśl dokładnie zanim złapie całkowitego bakcyla, nie ma co się szarpać.
                    Ja mam do stajni ok 10-15 minut.
                    Faktem jest, że muszę dowozić-autobusy tam nie kursują, ale dowożę, zostawiam i zajmuję się czym innym. Potem odbieram. Teraz mam wolne(jak nie pada) jeżdżą na rowerachbig_grin
                    • mid.week Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 10:33
                      A ile lat ma córka? Może jest jakieś sensowne połączenie autobusowe i mogłaby jeździć sama.
                      • arwena_11 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 10:39
                        No właśnie nie - szybciej będzie opłotkami samochodem. Bo pod Piaseczno musiałabym wozić - a jak wygląda Puławska w tamtą stronę ok 17 wiedzą pewnie wszyscy tu mieszkający.

                        Jak mówię - do Poland Parku mam 10-15 minut, ale oni mnie drażnią - żadnego cennika na stronie, żadnych informacji mailowo - daj telefon oddzwonimy. No nie lubię tego
                        • stillgrey Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 11:35
                          Jazda 50 min w PP to okolo 120zł big_grin Chociaz to dane z 2013, teraz moze byc drozej big_grin Cennik masz na stronie, tylko musisz odpowiedziec na pare pytan dotyczacych twoich umiejetnosci zeby go otrzymac.
                          • arwena_11 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 12:44
                            No właśnie to mnie wkurza. Ostatnio coś słyszałam o 70 zł. Zaczęli schodzić z cen - konkurencja robi swojesmile
                            • mid.week Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 21:56
                              No to mają jeszcze z czego schodzić. Ja płacę 35
                              • arwena_11 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 21:59
                                A w Warszawie?
                                • mid.week Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 22:05
                                  A skądże znowu wink
                                  Ceny wrocławskie
                                  • arwena_11 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 22:09
                                    No właśnie. Córka teraz na obozie w opolskim - dokupuje sobie prywatne lekcje - 30 zł za godzinę.
                                    W Warszawie i okolicy takich cen nie ma.
                                    • mid.week Re: Konie-jeździectwo 10.08.16, 08:16
                                      Nie no ja rozumiem, że duże miasta są kosztowne, ale Warszawa to już bije rekordy. Jak mawiałaa babcia "wyżej s...a niż d...ę ma"
                                      • arwena_11 Re: Konie-jeździectwo 10.08.16, 10:39
                                        No niestety. A Poland Park, ponieważ nie ma konkurencji na tym terenie gdzie mieszkam -niestety się ceni.
                                        • asu1981waw Re: Konie-jeździectwo 11.08.16, 19:32
                                          Sąsiedzi jeżdżą gdzieś opłotkami na Konstancin i podobno z Natolina to 15 minut. Ceny jakoś koło 45 zł za lekcję 5 latki na kucu.
                                          Stajni na Wyścigach mnóstwo osób nie poleca. Ponoć konie dzikie. A ceny z kosmosu.
    • slonko1335 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 10:03
      Nie zamierzam kupować konia absolutnie. Ceny za naukę jazdy zdziwiły mnie pozytywnie i słysząc o tym jaki to drogi sport myślałam, że są jakieś dodatkowe regularne koszty. Na chwilę obecną mozemy jeździć na konie raz w tygodniu najwyżej i tez nie zawsze, nie ma opcji częściej. Stadniny mamy wszystkie daleko i z kiepskim dojazdem komunikacją i młoda do żadnej jeszcze sama nie może jeździć, jak będzie starsza i będzie chciała to będzie mogła częściej-póki co jest uzależniona od nas. Martwi mnie natomiast ta kontuzyjnośc, moja córka to taki patyczak, ogólnie sierotka która się co chwilęprzewróci, potknie, uderzy i to mnie trochę niepokoi...z drugiej strony ma zalecone przez lekarza aktywności wymagające utrzymywania prostej postawy i wzmocnienia nóg wiec tu chyba jak znalazł...
      • jehanette Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 11:45
        Warto uzupełnić pływaniem, jako ogólnorozwojówką.
        • slonko1335 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 17:11
          Pływa, pływa raz w tygodniu, chciałaby dwa razy ale nie ma kiedy...
    • mid.week Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 10:05
      Kask 200 zł, bryczesy 40-60 zł, buty do kostki 50-100, czapsy - nie pamiętam, rękawiczki 25. Decathlon. Jakość wystarczająca. Kontuzji zero. Jeździ ponad rok.
      • zofijkamyjka Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 21:10
        mid.week napisała:

        > Kask 200 zł, bryczesy 40-60 zł, buty do kostki 50-100, czapsy - nie pamiętam,
        > rękawiczki 25. Decathlon. Jakość wystarczająca. Kontuzji zero. Jeździ ponad ro
        > k.
        moja jeździ 3 lata, zero kontuzji, chociaz raz potknęła sie z koniem sad Ostanio rozmawiałam tez z jej trenerem, doświadczonym starszym gościem i powiedział mi cos takiego, że wiele upadków juz widział, niektóre wygladały groźnie ale młodzież i dzieci sporadycznie doznaja choćby złamań. gorzej z dorosłymi
    • jehanette Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 11:44
      Hej, znam Pana który brał udział w Powstaniu Warszawskim i na emeryturze postanowił zrealizować niespełnione wcześniej marzenie - nauczyć się jeździć konno. Także wiek nie jest przeszkodą wink
      Co do kontuzji, to jeździłam rekreacyjnie kilka lat, i nigdy nie zdarzyła mi się kontuzja, nie byłam też świadkiem kontuzji poważniejszej niż złamanie kończyny. Jeśli jeździ się rekreacyjnie, bez wysokich skoków albo szalonych rajdów po lesie, to upadki się zdarzają, ale upadek nie oznacza od razu kontuzji.
      Jeśli chodzi o koszty - pierwszym wydatkiem jest kask, następnym zwłaszcza dla młodej - kamizelka, jeśli się wkręci i zacznie skakać czy coś, oraz rękawiczki, potem buty lub sztylpy. Z odzieży warto mieć spodnie do jazdy, ale spokojnie można zwłaszcza na początku jeździć w zwykłych, jakichś starych dżinsach czy dresach. Wszelkie bluzy, bluzki, kamizelki etc to szpan i estetyka.
      Szkółki mają też zawsze jakieś dyzurne kaski oraz palcaty, więc na początku można spróbować na wypożyczonym sprzęcie.
      • 3-mamuska Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 12:10
        Moja jeździ od dwóch lat. Ma jazdy raz w tygodniu, na początku w wolne dni od szkoły miały wykupieny "dzien w stadninie kucykowy dzien"

        Po jakims czasie zaczela pomagać i pracować w niedziele soboty czy w czasie wakacji.
        Wlasnie dzis pojechała na kucykowy dzien do pracy.
        Na początku jeździła w zwykłych spodniach, na 3 lekcje pojechała z tatusiem i wróciła ze spodniami, krótkimi butami i chapsami.
        Pozniej ja dokupiłam jej toczek i body protektor gdy zaczela skakać.
        Teraz spędza kazdy wolny dzien w stadninie dzieki temu ma zajęcie ,nie łazi bez celu po centrach handlowych jak jej koleżanki.
        Ja tez zaczelam rok temu jeździć kupiłam spodnie buty i toczek.
        Mogłabym kupic konia i tygodniowo stajnia karmienie podkowy i szczepienia, plus zrobienie zębów, kosztowałby mnie w sumie tyle samo co teraz dwie lekcje jej i moja.
        Zastanawialiśmy sie nad kupnem konia , ale młoda jest jeszcze za mała zeby dojeżdżać sama do najbliższej stadniny gdzie wynajmują miejsca, a ja jestem za mało dyspozycyjna zeby miec na głowie codzienna opieke nad koniem.

        Ale to cudowny sport młoda dwa razy przez dwa lata spadła z konia. Ze dwa razy miała prawie upadek ale utrzymała sie w siodle.
        Ja nie spadłam ani razu. Tyle ze ona jeździ na rożnych kucykach ja jezdze na prywatnym koniu trenerki corki wiec moe dlatego.

        A zaczela w wieku lat 11-stu był to prezent urodzinowy.
        A plus jest taki ze jeździmy razem mamy wspolne tematy do rozmów, często chłopaki patrzą na nas dziwnie gdy rozwinie nam sie temat.
    • mea8 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 12:05
      Odezwij sie do mnie na poczte wp. Moja siostra jezdzi prawie sportowo to Cię z nia skontaktuje, wypytasz o wszystko.
    • isa_bella1 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 12:08
      Dlugo siedziałam w klimatach jeździeckich. Sama mam powazną kontuzje po tej wspanialej przygodzie i znam niewesole historie rowniez. Ale wiem ze mozna zachowac duza ostroznosc i wielu niepotrzebnych sytuacji uniknac. Sa naprawde bezpieczne konie tak oczywiscie na 90pare procent. Pytanie wlasnie gdzie z kim i jak bedzie sie uczyc. Ja bym o swoje dziecko sie bala choc ją prowadzal nieraz no ale ja mam swoje doswiadczenia z drugiej strony nie zaluje ani jedego dnia spedzonego przy i na koniach. Mam tez dzieki temu najlepsze wspomnienia. Trudny wybor rodzica...ale uwazam ze mozna znaleźć i bezpieczne konie i rozsądnych ludzi...trzeba szukac.
    • paniszelka Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 16:27
      Jezdżę.Polecam.U mnie cena za lekcje 30 zł.
    • memphis90 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 16:40
      Tak, to drogi sport. Trzeba mieć profesjonalny sprzęt (dobry kask, buty, spodnie, chapsy) - to kwestia bezpieczeństwa. Lekcje swoje kosztują, a jak połknie bakcyla to dzierżawa konia/kupno własnego i opłacenie stajni, weterynarz. Opcja hardcore- udział w zawodach sportowych (przewóz konia, wpisowe, opłaty za zawody itd). Urazy - zależą od formy uprawianego sportu i szczęścia/pecha. Ja dawniej jeździłam rekreacyjnie i zaliczyłam wstrząśnienie mózgu i (prawdopodobnie) złamanie śródstopia. Moja siostra jeździ zawody, jako dzieciak skakała metrowe przeszkody na oklep- i dotychczas żadnego wypadku czy urazu nie miała. Mój tata nauczył się jeździć po 40, mama próbowała, ale nie połknęła bakcyla.
    • lewapinger Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 20:51
      Wydatki na moją córę:
      Koń 12000zł,
      Siodło skokowe specjalnie dla niej szyte 5500zł, ubranko na zawody 2000zł,
      Ubranka na trening(buty, spodnie, kamizelka, bluza, kurtka, rękawiczki, toczek) 2000zł,
      To z grubsza co pamiętam.
      Nie zliczę uprzęży dla konia, czapraków, smaczków, karmy, oprzyrządowania, i innych dupereli, obozów jeździeckich itp.
      Po 3 latach pie...c na punkcie koni minął.
      Konia nie tknie.
      Koń sprzedany.
      Sprzęt jeszcze jest.
      • leanne_paul_piper Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 21:19
        No właśnie. To ja już wolę swoją szkołę, gdzie samemu zarabia się na lekcje (przy okazji obcując z końmi), a jeździ w starych portkach. Za to dochodzi do poziomu zawodów wojewódzkich.
        • mozambique Re: Konie-jeździectwo 04.11.16, 12:54
          a ja zapytam co to te zawody wojewódzkei bo PZJ takich nie zna
    • klamkas Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 22:05
      Ja jeździłam i jeżdżę (ostatnio rzadko, ale jednak), córka jeździ (5 razy w tygodniu, od prawie 10 lat). Na początek zainwestowałabym we własny toczek. Buty na samym początku nie są tak ważne, kamizelka (sorry - córka jeździ od 8 lat, ani ona, ani żadna z jej koleżanek nigdy nie doznała urazu, przed którym kamizelka by je ochroniła - poczytaj o typowych jeździeckich kontuzjach). Nie mamy i nie zamierzamy mieć. W drugiej kolejności (po toczku) są buty. W międzyczasie rękawiczki. No i gdyby córka chciała jeździć regularnie, to musisz się nastawić - upadki są naturalnym elementem tego sportu. Albo córce na to pozwolisz i zaakceptujesz zagrożenie, albo nie warto jej posyłać do szkółki.

      Wybrałabym dobrą szkółkę, sprawdziła, czy są ubezpieczeni i czy instruktorzy są dobrzy (nie chodzi tylko o kwalifikacje, ale też o umiejętność pracy z dziećmi - ze swojego dzieciństwa pamiętam instruktorkę, która chyba była socjopatką - trafiłam na nią na obozie, moje bezpieczeństwo od niej zależało - śmiertelnie się jej bałam, a konie to mądre zwierzęta, czują strach i też się boją).

      A tobie też polecam - piękne uczucie, jak już załapiesz o co chodzi i poczujesz tą współpracę między sobą, a koniem, szczególnie w terenie smile.
      • klamkas Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 22:13
        A w kwestii kosztów - cenniki możesz sprawdzić, ale zastanów się co będzie jak dziecko wsiąknie. Co innego koszt 1-2 zajęć w tygodniu, co innego codziennych treningów. To koszty nie tylko finansowe, ale czasowe. Nas młoda zaskoczyła - oznajmiła, że załatwiła sobie sprzątanie stajni, żeby móc jeździć częściej. Teraz finansujemy wszystko w tej kwestii, bo w szkole ma więcej obowiązków, a udowodniła, że to jej pasja. Nie rokuje na gwiazdę, ale póki lubi i czuje się dobrze z tym co osiąga, a nas na to stać - nie mam zamiaru jej zabraniać.
        • slonko1335 Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 22:54
          Ona chodzi na sporo zajęć dodatkowych i wymyśla kolejne, jak bedzie chciala chodzic kiedyś częściej na konie to będzie musiala zrezygnować z jakich zajęc a co za tym idzie bedą za nie pieniadze do wydania na konie czy co tam innego oczywiście wymyśli, więc to mniejszy problem....dla mnie na razie głownie logistyczny-my częściej niż raz na tydzien zwyczjanie nie damy rady jej wozic a ona póki co sama też nie może na nie jeździć...jeszcze tylko te upadki muszę przełknąć...
          • klamkas Re: Konie-jeździectwo 10.08.16, 00:02
            Bez urazy, ale córka ma już tyle lat, że jeśli wcześniej nie znalazła swojej specjalizacji, to mistrzem końskim nie będzie. Ma już tyle lat, że powinna zacząć wybierać, co jej się podoba, co lubi i w co chce i w co powinniście inwestować. Głównie niefinansowo.

            A czasami po prostu nie warto się spinać - można dziecku umożliwiać wiele rzeczy, ale nie trzeba rezygnować z tego powodu z życia.

            Córka chodzi do ą ę szkoły. Z różnymi dzieciakami. Różnie na tym wyszły. A niektóre zupełnie niekorzystają (nie mówiąc o niedocenianiu) rodziców.
            • slonko1335 Re: Konie-jeździectwo 10.08.16, 07:20
              >Bez urazy, ale córka ma już tyle lat, że jeśli wcześniej nie znalazła swojej specjalizacji, to mistrzem końskim nie będzie.

              Nie bardzo rouzmiem? nikt nie zaklada, że będzie konskim mistrzem, chodzi o typowo rekreacyjną formę wypoczynku dla czystej przyjemności...

              >Ma już tyle lat, że powinna zacząć wybierać, co jej się podoba, co lubi
              ale ona wie doskonale co jej się podoba i co lubi, nie mam pojęcia czy będzie lubiła jazdę konną bo niby skąd mamy takie mieć ona i ja? Dla mnie konie to problem głównie logistyczny bo musze ja tam zawieźć-pozostałe zajęcia może sobie ograniac sama i nas w to nie mieszać...
    • mynia_pynia Re: Konie-jeździectwo 09.08.16, 23:45
      Ja zamierzam zapisać syna i siebie, tak za około rok może dwa, bo syn ma teraz prawie 5 lat i uważam, że jednak za mały jest, na razie tylko raz jeździł. Mamy 2 stadniny w pobliżu, do jednej z 3 km do drugiej 5. Piszcie dziewczęta, bo ciekawi mnie temat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka