mabrulki
29.09.04, 15:19
W najbliższą niedzielę mają się odbyć chrzciny w mojej najbliższej rodzinie.
Dziś rozmawiałam telefonicznie z mamą dziecka,taka tam luzna pogawędka,no i w
trakcie tejże okazało się że brakuje im leżaczka dla małej.Powiedziałam że
przecież mogła o tym wspomnieć prędzej,w domyśle że wtedy mogliby dostać w
prezencie.I co usłyszałam w odpowiedzi? "No tak,ale ja chcę taki PORZĄDNIEJSZY"...
Nie był to pierwszy raz gdy usłyszałam taki tekst od tej osoby,właściwie
zdarza się to coraz częściej,np.gdy zaoferowałam jej ubranka dla
dziecka,oglądając je(część jest jeszcze po kimś więc owszem noszą slady
uzywania,ale w strzępach nie są)rozdzieliła je i powiedziała:"Tych to nie,bo
one są TAKIE WIESZ..."
Qrwa,ja rozumiem że dzielą nas różnice majątkowe i naprawdę nie widzę nic
złego w tym że ona woli kupić dziecku coś droższego,ale chodzi mi o formę!
Zaczyna mnie to strasznie irytowac,po prostu uważam że te teksty są
niekulturalne i tyle!
Nie można jakoś delikatniej?!
Jak uważacie,mam rację?