07.09.16, 10:36
Chciałam was o coś zapytać?
Syn chodzi na treningi z piłki nożnej.
No więc z tego powodu potrzeba nam badań typu ekg, krew, mocz.
Od tygodnia próbowałam zapisać sie do lekarza po skierowanie, oczywiście tama w postaci rejestracji prawie nie do przejścia. No więc postanowiłam wczoraj podejśc bezpośrednio do lekarza rodzinnego, w związku z tym, że tylko raz w tyg przyjmuje w godzinach popołudniowych.
Poszłam, czekam, akurat były 2h szczepień.Poszłam, czekam i od slowa do słowa rozmawiam z panią pielęgniarką.I mówię jej, że próbuje od tygodnia sie dostać,że telefonicznie mi odmawiają rejestracji,że jak przyszłam, to popołudniu, ale chciałam zapisać sie na nast dzień i one do mnie,że "nie zapisują" A mam przed oczami na szybie przyklejone,że "co do wizyt planowanych trzeba liczyć sie z nieobecnością lekarza"...To pytam, co dla nich jest "wizytą planowaną"? Bo dla mnie jest to własnie chęć zapisania sie "na jutro" do lekarza.
Nieważne... rozmawiam z tą pielęgniarką i ona,że nie wierzy i ,że aż pójdzie sprawdzić....Wraca i mówi,że na najbliższe 3 dni prawie wszystkie numerki wolne do pani doktor.
Ok... stoję pod gabinetem, czekam,aż wszystkie maleństwa lekarz zaszczepi, wchodze i pytam czy da mi skierowanie na badania.
W sumie ok... do momentu aż sie dowiedziała,że potrzebuję to w związku z treningami.No to zaczynam słuchać,że im za to nikt nie oddaje kasy, że to sportowy lekarz... a oni nie chcą, że rodzinny nie musi itp.
OK.. umówiłam sie ostatecznie,że pani skierowania wypisze.
Odbieram po jakiejś 1h a lekarka do mnie,że ostatni raz, że takie skierowania to nie ona, że za to nfz nie płaci,że tak w ogóle, to jak śmiałam 3x zrobić badania(wziąć skierowanie) i w ogóle sie nie pojawić z wynikami....że ostatni raz.
Brałam 1x skierowanie na pierwsze badania syna, raz dla siebie, na tarczycę przy czym z nimi u lekarki ww byłam i teraz 3x.
Babka ogólnie fajna, więc nie chciałam sie kłócić, ale pójdę za kilka dni, bo mam szczepienie syna i chciałabym z nią porozmawiać na ten temat.
Nie muszę znać za co płaci fundusz a za co nie? Zresztą? I teraz pytam ematek o co w tym wszystkim chodzi? Bo nie czaję? nie mogę chodzić do rodzinnego po skierowania? płacę składki, więc w czym rzecz?

Obserwuj wątek
    • wuika Re: u lekarza 07.09.16, 10:41
      Tak samo, jak NFZ nie płaci za badania medycyny pracy. Wykonujesz je prywatnie, nie w celu ratowania / zatrzymania życia i zdrowia, tylko w innym celu. I tak, takie badania są płatne, tak samo jak np. lekarz mógłby chcieć kasować za zaświadczenie, że dziecko może iść do przedszkola, bo nijak się to ma do tego, za co płaci mu NFZ.
      I nie musisz wiedzieć, ale to się dowiadujesz właśnie w tym momencie.
      • klamkas Re: u lekarza 07.09.16, 10:56
        Dokładnie. U nas na tą okoliczność jest "lekarz medycyny sportowej", prywatny. Rodzinni zaświadczeń o zdolności do udziału w treningach nie wystawiają.
        • solejrolia Re: u lekarza 07.09.16, 10:58
          Lekarka miała dać skierowanie. Nie musiała wydawać żadnych zaświadczeń.
          • klamkas Re: u lekarza 07.09.16, 11:05
            Ale skierowanie wystawione w konkretnym celu. Mogła się nie przyznawać po co ;p (sorry, nie ja tworzę ten system, piszę tylko jak to funkcjonuje).
          • wuika Re: u lekarza 07.09.16, 11:08
            Ale badania idą z jej 'puli'. Nie ona chciała kogoś skierować na te badania, tylko rodzic / lekarz sportowy powinien. Czasem lekarz idzie na rękę i machnie skierowanie, które w zasadzie go nie dotyczy, ale nie można tego od niego wymagać, bo nie ma obowiązku.
        • fifiriffi Re: u lekarza 07.09.16, 11:05
          rodzinny nie miał mi wystawić zasiadczenia o zdolności.Ona miała dać skierowania na badania.I nie chodzi,że "mogłam iść i zrobić to prywatnie", bo nie o to chodzi.
          Ok.. ja mogę pójść, pomimo płacenia skłądek do ortopedy, dentysty itp...ale pie...ne skierowanie tak ciężko wypisać?
          • wuika Re: u lekarza 07.09.16, 11:09
            Ale do dentysty idziesz zachować / ratować zęby, do ortopedy też nie na pogawędkę. Lekarz rodzinny nijak się ma do tego, żeby wyrabiać dla Twojego dziecka papiery do treningów. Z tym się chodzi prywatnie bądź do lekarza sportowego (też na NFZ, ale gorzej z dostępnością, terminami, etc.).
          • lauren6 Re: u lekarza 07.09.16, 11:13
            I co miała napisać w tym skierowaniu na ekg? Trener kazał?

            Sorry, niby dlaczego podatnicy mają płacić za badania, które nie są robione w celu ratowania zdrowia i życia? NFZ to nie jest worek bez dna.
            • fifiriffi Re: u lekarza 07.09.16, 11:17
              lauren6 napisała:

              > I co miała napisać w tym skierowaniu na ekg? Trener kazał?
              >
              > Sorry, niby dlaczego podatnicy mają płacić za badania, które nie są robione w c
              > elu ratowania zdrowia i życia? NFZ to nie jest worek bez dna.


              kuśwa a ja co? nie podatnik???no sorry.
              Nie "trener kazał"... musi podawać powód?
              • klamkas Re: u lekarza 07.09.16, 11:20
                Musi.
              • wuika Re: u lekarza 07.09.16, 11:21
                Tak, musi. W dokumentacji medycznej musi wpisać zalecenia, w tym zalecone badania. I one muszą wynikać ze stanu zdrowia, próby diagnozy, no takich spraw. I np. morfologię, mocz, podciągnie pod "kontrola stanu zdrowia" i "profilaktyka", jak będzie miał dobry humor, tak ekg już raczej nie suspicious A jak naściemnia, to będzie miał w papierach naściemniane. Fajnie tak?
                • edelstein Re: u lekarza 07.09.16, 12:09
                  Przeciez morfologia,mocz to badania,ktore powinny byc przy kazdym bilansie i powinien je wykonywac rodzinny a nie skierowania dawac.U nas idzie sie do lekarza,robia na miejscu,wyniki telefonicznie.Jakbym miala latac do lekarza po skoerowania,do drugiego po zrobienie,a potem do trzeciego by mi wystawil stosowny dokument to by mnie ch... trafil.To nie sportowiec czynny jezdzacy na olimpiady tylko dziecko na boga.
                  • memphis90 Re: u lekarza 07.09.16, 15:04
                    Nie, nie istnieją żadne powody czy zalecenia, żeby badać krew i mocz przy każdym bilansie.
                    • kaz_nodzieja Re: u lekarza 07.09.16, 15:08
                      Same latacie do lekarza raz na pół roku, a dziecku żałujecie morfologii raz do roku.
                • pitahaya1 Re: u lekarza 07.09.16, 12:13
                  Zerkałaś kiedyś do takiej dokumentacji medycznej? Rzadko zerkam, bo naiwnie myślałam, że lekarz wpisuje to, co mu mówię. Naiwnie. Kiedyś powołałam się na poprzednią wizytę i okazało się, że w sadzie poprzednim razem przyszłam zdrowa. W kartę lekarz wpisał same ogólniki, żeby w razie czego mieć tyłek kryty, bo skierowania nie wystawił.
          • klamkas Re: u lekarza 07.09.16, 11:15
            Przykład wuiki z medycyną pracy jest bardzo dobry - wszak rodzinny mógłby ci wystawić skierowanie do okulisty, laryngologa, na rtg, do neurologa, na badania krwi i moczu, ostatnio byłam też u audiologa, a jednak z jakiegoś powodu nie robią tego rodzinni, tylko medycyna pracy, na koszt twój lub pracodawcy, prawda?
          • topola Re: u lekarza 07.09.16, 11:24
            Skierowanie wypisać pewnie nie jest ciężko. Chodzi raczej o to, że za te badania trzeba zapłacić. A płaci ten, który wystawia skierowanie. Lekarz rodzinny nie ma zakontraktowanych badań związanych z medycyną pracy ani z medycyną sportu. Niektórych badań związanych z medycyną pracy lub sportu nawet nie może wypisać bo nie ma ich w koszyku świadczeń. Akurat badania Twojego syna mieściły się w koszyku i lekarka mogła dać skierowanie, ale była to tylko jej dobra wola. Dodatkowo wystawiając i rejestrując skierowanie na badania powinna mieć ich wyniki w karcie Twojego syna. Jak rozumiem, nie masz nawet zamiaru zjawić się z tymi wynikami u swojej lekarki rodzinnej. Mimo, że je dla Ciebie opłaci smile Z Twoich składek oczywiście, ale nie w celu dla jakiego płacone są te składki do NFZ.
            • fifiriffi Re: u lekarza 07.09.16, 11:26
              źle rozumiesz...
              • topola Re: u lekarza 07.09.16, 11:36
                To znaczy z wynikami syna pójdziesz do lekarza sportowego i do rodzinnego? To dobrze. Lekarka będzie mogła wpisać wyniki do karty Twojego syna i przy następnej kontroli NFZ nie przyczepi się do "dziury" w dokumentacji.
                • fifiriffi Re: u lekarza 07.09.16, 11:39
                  tak, tak sie umówiłam, że przychodząc na szczepienie przyjdę z wynikami.

                  Jak pisałam, z pierwszymi nie byłam, ok..mea culpa, nie wiedziałam,że ma to takie znaczenie. Z wynikami tarczycy byłam, z tymi tez pójdę.
    • solejrolia Re: u lekarza 07.09.16, 10:58
      Chyba bym tego nie zdzierżyła tej dyskusji...
      chyba jednak bym się pokłóciła, albo przynajmniej swoje powiedziała...
      bo dokładnie tak- a co mnie obchodzi, za co płacą, a za co nie, ja płacę składki zus, za siebie, pracowników, a tu chodzi o durny papierek, lekarka nawet abdać nie musiała?! a dajcież spokój...
      • wuika Re: u lekarza 07.09.16, 11:10
        Ale o co? Czy lekarz musi Ci wystawić skierowanie na cokolwiek, na co chcesz? Nie. Wystawia na to, do czego są medyczne podstawy. Lekarz rodzinny nie ma żadnego interesu, nawet zdrowotnego, w wypisaniu skierowań 'ze swojej puli' w ramach medycyny sportu. Od tego jest lekarz sportowy.
        • fifiriffi Re: u lekarza 07.09.16, 11:15
          nie rozumiem, naprawdę nie rozumiem tego systemu.Płacę składki , ale nie mam prawa skorzystać z czegoś co chcę? Tym bardziej ,że u lekarza z chorobą ja sama nie bywam wcale, z dzieciakami max 4x w roku.MAX!
          No ok, w związku z badaniami na tarczycę byłam w tym roku. Aż 1x.
          Rozumiem,że gdybym była u niej po jakieś skierowania z 5x w mcu.Ale w sumie 3x w roku???
          • wuika Re: u lekarza 07.09.16, 11:18
            Nie, nie możesz korzystać z czegoś, z czego TY chcesz. Masz prawo do korzystania z tego, co uzna za stosowne lekarz. A na badania związane ze sportem kieruje lekarz sportowy. Na badania związane z przyjęciem do pracy kieruje lekarz medycyny pracy. Na badania związane z np. podpisywanym ubezpieczeniem kieruje firma ubezpieczeniowa i zazwyczaj za to płaci. To nie jest tak, że możesz sobie zażądać DOWOLNEJ usługi i masz ją dostać na NFZ, bo masz takie widzimisię.
          • klamkas Re: u lekarza 07.09.16, 11:19
            Ale to nie ma znaczenia jak często korzystasz. Żeby wystawić skierowania, lekarz musiałby wpisać w kartę przyczyny - za skierowanie wystawione celem stwierdzenia zdolności do uprawiania sportów NFZ mu nie zapłaci. Jak wpisze do karty coś innego, to fałszuje dokumentację medyczną i naciąga NFZ. W razie czego to on za to odpowiada, nie ty.
            • fifiriffi Re: u lekarza 07.09.16, 11:22
              o! i widzisz... można normalnie? można... ok. teraz wiem co i jak i z czym. A nie trza zaraz z pyskiem.
              No dobra.bede wiedziała na przyszłość.

              Trochę bez sensu w takim razie. A składki płacić muszę sad

              • afro.ninja Re: u lekarza 07.09.16, 11:50
                Moim zdaniem to całkiem sensowne.
              • memphis90 Re: u lekarza 07.09.16, 15:08
                I z tych składek jest finansowany lekarz sportowy, tak...? On ma płacone za ustalenie zdolności do uprawiania sportu i tam są Twoje składki. Rodzinny za to pieniędzy nie dostaje. Czy idziesz do mechanika po darmową część do samochodu, reperując go ostatecznie gdzie indziej i płacąc innemu mechanikowi...?
          • topola Re: u lekarza 07.09.16, 11:27
            Ale składki, które płacisz nie są przez NFZ wydawane na takie "fanaberie" jak medycyna sportowa. One służą czemuś innemu.
            • lusitania2 Re: u lekarza 07.09.16, 14:07
              topola napisała:

              > Ale składki, które płacisz nie są przez NFZ wydawane na takie "fanaberie" jak m
              > edycyna sportowa. One służą czemuś innemu.

              Na szczęście NFZ ma inne zdanie i kontraktuje też usługi lekarzy sportowych.
              Moje dzieci uprawiają sport i raz na ruski rok udaje mi się zapisać ich na wizytę do lekarza sportowego (raz z pakietem potrzebnych lekarzy innych specjalności) płatną przez NFZ.
              Opieka zdrowotna to nie tylko leczenie chorób już występujących ale i profilaktyka, uprawianie sportu wraz z potrzebnymi do tego badaniami lekarskimi swobodnie się tu mieści.

        • pitahaya1 Re: u lekarza 07.09.16, 11:59
          I niby masz rację, ale... Poszłam do okulisty na NFZ. Myślę sobie naiwnie, że skoro od lat chodzę, badam się, leczę to dostanę skierowanie na badania.
          Dostałam TYLKO na pole widzenia. A gdzie GDX, pachymetria i inne badania, które robię zawsze? Lekarz uznał, że on może mi kropelki przepisać, ale skierowania na badania nie da. Chyba, że sobie prywatnie zrobię i z wynikami przyjdę.
          Tak to w jeden dzień wyzdrowiałam.
        • edelstein Re: u lekarza 07.09.16, 12:11
          Ma interes,dobro jego pacjenta,zeby mu ten pacjent potem z problemami nie trafil.System jest do doopy i nie ma co go bronic.
    • ladnyusmiech Re: u lekarza 07.09.16, 11:08
      Forma całej tej dyskusji (oraz kontakt z placówką) skłoniłaby mnie do refleksji czy przychodnia ma być "moją przychodnią" uncertain
      • wuika Re: u lekarza 07.09.16, 11:11
        A to inna sprawa. Niemniej, ludzie w placówce mieli rację odnośnie bezzasadności wypisywania tych skierowań przez lekarza rodzinnego. Sprawy zapisów nie komentuję, bo to jakaś paranoja.
      • fifiriffi Re: u lekarza 07.09.16, 11:12
        skłoniła mnie smile
    • wiktoriv Re: u lekarza 07.09.16, 11:22
      Co do zasady jeśli lekarz pierwszego kontaktu przepisuje badania - to pacjent wyników (szczególnie z krwi, itd) nie dostaje do ręki tylko czekają w przychodni do pokazania lekarzowi który dał skierowanie. Jeśli wzięłaś już 3 razy skierowanie, wykorzystałaś, a lekarzowi wyników nie pokazałaś bo ci do prywatnych spraw potrzebne to robisz po świńsku.
      To wyłudzanie darmowych nienależnych świadczeń. Wzięłaś skierowanie od lekarki- to do niej masz wyniki zanieść, albo do specjalisty do którego ona dalej cię skieruje.
      Darmowe badania na nfz są w ramach LECZENIA.
      Jak będziesz sobie chciała zabiegi upiększające medycyny estetycznej w spa robić to też najpierw wyciągniesz od lekarki rodzinnej skierowania na bezpłatne wszelkie badania by w spa mieć taniej?
      • fifiriffi Re: u lekarza 07.09.16, 11:24
        za pierwszym razem tez jej mówiłam,że dla syna na trening. Nic nie mówiła.
        Z wynikami na tarczycę byłam u niej.
        Więc ... nic nie robiłam po świńsku.
        Mogę sie nie znać. smile


        nie bój sie... zabiegi upiększające mi niepotrzebne.I bez dopier...nek proszę.
        • wuika Re: u lekarza 07.09.16, 11:26
          A potem się dokształciła. Albo ktoś się jej doczepił do ilości wypisywanych skierowań i postanowiła obciąć te nadmiarowe, które wystawiała z dobrego serduszka.
        • wiktoriv Re: u lekarza 07.09.16, 11:29
          To nauczka dla tej lekarki, że jak dać komuś palec to rękę zeżre. Poszła ci już wielokrotnie na rękę naciągając dokumentację u siebie, żebyś ty zaoszczędziła na prywatne fanaberie. Tymczasem co dostała w zamian? Narastające roszczenia, bo pacjentka uznała że jej się należy i chce jeszcze więcej i zaczyna awantury wszczynać.

          Jak się nie znasz, to się zainteresuj tematem, poczytaj i poznaj system. A potem dopiero się awanturuj.
          • fifiriffi Re: u lekarza 07.09.16, 11:36
            dżizas,.... weź sie uspokój big_grin
            nie zauważyłe(a)ś,że sie nie awanturowałam big_grin big_grin big_grin
            nic nie zeżarłam, chyba że tobie mózg wyżarło do nadmiaru chamstwa?
            Jakie roszczenia? big_grin
            Jak byś nie zauważył(a) PYTAM!!! w poście startowym i prosze o wytłumaczenie. Normalne osoby wytłumaczyły, tobie sie coś chyba popie..liło?
            • wuika Re: u lekarza 07.09.16, 11:39
              Co nie zmienia tego, że za sposób (nie)zarejestrowania się, to im się należy ochrzan, bo to granda jest jakaś.
      • edelstein Re: u lekarza 07.09.16, 12:13
        Wyludzanie swiadczen,gnie was co raz to mocniej.Czlowiekowi jak psu buda naleza sie badania nawet ot tak profilaktycznie.
        • memphis90 Re: u lekarza 07.09.16, 15:12
          Zakres profilaktyki jest ściśle określony. Np. cytologia należy się co 3 lata i choćbyś kłapała dziobem "należy się! należy się" - to NFZ za cytologię robioną np. co 3 m-ce nie zapłaci. Co do badań medycyny sportwej, to stosowna przychodnia otrzymuje finansowanie z NFZ obejmujące poradę, badania oraz wystawienie zaświadczenia - dlaczego więc inna placówka ma ponosić koszty, skoro nie są one refundowane? Czy jak idziesz do restauracji i zamawiasz pizzę, to domagasz się darmowej sałatki z restauracji obok?
          • pitahaya1 Re: u lekarza 07.09.16, 16:19
            A lekarz dostaje zwrot za cytologię robioną raz na 3 lata u konkretnej pacjentki, czy po prostu ilość cytologii musi się zgadzać? Cyto robię z reguły prywatnie. U gina na NFZ pojawiłam się kilka razy w życiu. Zapytałam, czy mi cytologię pobierze (nie musiał wiedzieć, że rok temu robiłam prywatnie). Nie chciał pograć, bo gołym okiem widać, że zdrowa jestem. Przypomniałam, że raz na 5 lat może warto. Pobrał, ale nic więcej od tego lekarza nie dostałam. Tabsy mogę dostać, ale też na oko, bo on wie, jakie są dobre i tyle. Lekarza zmieniłam, ale u drugiego wcale lepiej nie było.
    • rerekum1 Re: u lekarza 07.09.16, 11:26
      Brak możliwości zapisania się - tu masz rację. Wypisanie skierowania bez medycznego uzasadnienia (na potrzeby sportu) - tu lekarz wyswiadczył ci przysługę bo nie miał takiego obowiązku. Podobnie jak z badaniami wstępnymi do pracy. To że płacisz składki i nie korzystasz nie ma nic do rzeczy, obyś nie skorzystała, ale jedna poważna operacja i dłuższe leczenie i już jesteś na plusie per saldo. Tak to właśnie działa. NFZ to nie jest worek bez dna.
      • fifiriffi Re: u lekarza 07.09.16, 11:29
        wiem, zę nie "worek bez dna"... jako nie chodząca po lekarzach wydawało mi sie,że skierowanie nie jest jakimś problemem. Ok, teraz będę wiedziała.
        • rerekum1 Re: u lekarza 07.09.16, 11:31
          Skierowanie jak masz dolegliwości (lub uzasadniona profilaktyka) to żaden problem.
          Skierowanie potrzebne ci prywatnie nie należy do funcji NFZ.
          Nie ma się co obrażać.
          • fifiriffi Re: u lekarza 07.09.16, 11:37
            nie obraziłam się na nikogo big_grin
            może na te panie z rejestracji tongue_outale to nie obraza, tylko wk.. nie smile
          • edelstein Re: u lekarza 07.09.16, 12:15
            Co to znaczy prywatnie.Skierowanie na krew,mocz to profilaktyka.czy potem ktos to wykorzysta w pracy,sadzie,burdelu czy klubie sportowym to sprawa tego kogos.
            • rerekum1 Re: u lekarza 07.09.16, 12:58
              Wszystko zostało już wytłumaczone, przykłady nawet były. Nie będę się powtarzać, można pomstować do woli smile
    • lady-z-gaga Re: u lekarza 07.09.16, 11:26
      Sama napisałaś "poszłam do lekarza PO SKIEROWANIE" Wizyta nie była związana z tym, że synowi coś dolega, albo że choruje przewlekle i trzeba go monitorować. Dziwisz się lekarce? dziewczyny Ci to napisały, służba zdrowia to nie jest punkt usługowy, a NFZ - dojna krowa. Płacimy składki, jednak nie za świadczenia na każde życzenie, tylko za pomoc medyczną w uzasadnionych wypadkach.
      • edelstein Re: u lekarza 07.09.16, 12:17
        Profilaktyka jest jak najbardziej uzasadniona.Powinno sie te badania raz w roku wykonywac.Potem zdziwko,ze ktos ma raka,cukrzyce i wuj co jeszcze i tak dlugo o tym nie wiedzial.
        • lady-z-gaga Re: u lekarza 07.09.16, 12:20
          W Niemczech robi się profilaktycznie EKG dzieciom?
          • edelstein Re: u lekarza 07.09.16, 13:19
            Owszem,co roku mozna skorzystac z kompletu badan.Moj syn mial 2 razy,bo nie widze powodu co roku,ale co 3 jak najbardziej.
            • lady-z-gaga Re: u lekarza 07.09.16, 14:22
              Ty jesteś tam, a my jesteśmy tu. W tym wątku mnostwo osob już opisało, jak działa system badań dla sportowców, więc pozostaje to przyjąc do wiadomości.
              • edelstein Re: u lekarza 07.09.16, 14:58
                To,ze tak dziala nie znaczy,ze trzeba sie z tym zgadzac.
    • afro.ninja Re: u lekarza 07.09.16, 11:55
      Z tymi zapisami, to jest u mnie tak, ze musisz rano przyjsc i stanac w kolejce. Dorosly czlowiek nie dostanie sie do lekarza w inny sposob. Dzieci owszem, mozna zapisac na drugi dzien, oczywiscie w miesiacach letnich, bo tak pazdziernik- marzec, jest prawdziwa masakra i jak staniesz przed osma w kolejce, to sie do pediatry dostaniesz, telefonicznie nigdy w zyciu. Jesli chodzi o interniste nie jest tak rozowo. Dorośli chorują cały rok.
      • wiktoriv Re: u lekarza 07.09.16, 12:10
        u mnie bez problemu można zadzwonić i zarezerwować sobie termin na przyszłe dni (oczywiście rano trudno się dodzwonić bo wiele osób dzwoni a rejestratorki obsługują kolejkę),
        na ten sam dzień dostaniesz termin tylko jeśli są miejsca do danego lekarza,
        więc jak ktoś chory jest "już" a na telefon miejsc nie ma to na ogół przychodzi rano by na pewno być przyjętym.
        jeśli stan pilny a miejsc nie ma to trzeba przyjść i zapytać lekarza czy przyjmie dodatkowo.
        to co opisujesz było z 5 lat temu i dawniej, obecnie jest komforcik.
    • nomos Re: u lekarza 07.09.16, 12:39
      Skierowanie na takie badania wydaje po prostu lekarz sportowy
      • fifiriffi Re: u lekarza 07.09.16, 13:26
        u nas jest tak,że to ja! musze iść do lekarza sportowego z wynikami! Byłam pytać w przychodni sportowej. Ja! mam przyjść z badaniami. No więc założyłam(błędnie jak widać),że mogę i mam prawo podejść po skierowania do mojego lekarza rodzinnego.Wykonać badania, podejść w ustalonym terminie do lekarza sportowego, który zatwierdzi (przypuszczam) mozliwość trenowania piłki nożnej i grania w meczach syna.
        Ja dostałam wytyczne od kierownika drużyny i że dopóki nie będzie badań młody nie będzie mógł brać udziału w turniejach.Po prostu to wymóg ligii.
        Czyli od Annasza do Kajfasza...
        • joanna_poz Re: u lekarza 07.09.16, 13:39
          macie do bani przychodnię sportowa, więc sie nie dziwię całej tej sytuacji.

          my synowi robiliśmy takie badania 2 razy - jak trenował judo, potem piłkę nożna.
          i w przychodni sportowej w poznaniu - co prawda jest taka jedna chyba tylko wiec oblegana jak cholera - na miejscu jest wszystko - po kolei i laboratorium, i ekg, i neurolog, i ortopeda i nie pamietam kto tam jeszcze. a na końcu siedzi lekarz medycyny sportowej, który to wszystko "podbija".

          Ja dostałam wytyczne od kierownika drużyny i że dopóki nie będzie badań młody n
          > ie będzie mógł brać udziału w turniejach.Po prostu to wymóg ligii.

          to jest kwestia ogólnych przepisów (niestety), a nie Waszej ligi.
          • fifiriffi Re: u lekarza 07.09.16, 13:51
            joanna_poz napisała:


            >
            > to jest kwestia ogólnych przepisów (niestety), a nie Waszej ligi.

            napisałam w skrócie , że "naszej ligii", wiem, że to przepisy ogólne
        • margotka28 Re: u lekarza 07.09.16, 13:41
          Pierwsze badania w przychodni sportowej odbywają się na podstawie skierowania od lekarza rodzinnego plus wynik badania moczu oraz krwi. Ekg, laryngolog, próba wysilkowa etc jest robione już w medycynie sportowej. Jeśli zawodnik kwalifikuje się do sportu dostaje zgodę na pół roku. Po upływie tego terminu idzie do przychodni sportowej bez skierowana oraz bez badań zlecanych przez zwykłego lekarza rodzinnego. Tam wszystko robi się na miejscu. Testowane przeze mnie od 8 lat.
          • memphis90 Re: u lekarza 07.09.16, 15:16
            Nie, nie masz racji. Lekarz POZ wystawia tylko skierowanie do Poradni Sportowej, badania laboratoryjne i in. są już w gestii lekarza sportowego- on ma za to płacone, Poradnia ma zapewnione środki finansowe na ten cel. Praktyka bywa inna, wiadomo, niemniej jednak należy domagać się badań od Poradni Medycyny Sportu.
            • margotka28 Re: u lekarza 07.09.16, 17:29
              Tak jest tu gdzie mieszkam i z jaką przychodnia ma umowę podpisana szkoła. Raz jeden 8 lat temu musiałam się zgłosić z wynikami krwi oraz moczu. Później robiono wszystko na miejscu.
    • patunki Re: u lekarza 07.09.16, 13:30
      Ja za takie badania swojego syna zawsze płacę. Nie jest to jakiś powalający koszt, a oszczędzam sobie nerwów.
    • cosinuss Re: u lekarza 07.09.16, 14:46
      Poszukaj lekarza sportowego na nfz. Musisz mieć skierowanie od lekarza rodzinnego - nie ma z tym problemu, potem idziesz do przychodni, która ma w ofercie medycynę sportową. To jest pakiet badań. Dostajesz skierowanie na konieczne badania ( krew, mocz, ekg, próba wysiłkowa, laryngolog, okulista, ewentualnie neurolog jesli to sporty walki + stomatolog już w Twoim zakresie ) - niektóre wizyty są co 2 lata, niektóre raz w roku lub co pół roku - wszystko wiadome i rozpisane. U nas jest to tak zrobione, że przechodzisz z gabinetu do gabinetu. Na koniec trafiasz do lekarza medycyny sportowej - najczęściej ortopedy i dostajesz zaświadczenie ważne pół roku o braku przeciwwskazań do uprawiania sportu. Szybko, sprawnie i za darmo.
      Popytaj w klubie, gdzie syn trenuje - przeważnie jakas lokalna przychodnia ich "serwisuje".
    • przeciwcialo Re: u lekarza 07.09.16, 15:25
      Syn powinien byc prowadzony przez lekarza sportowego do którego kieruje lekarz rodzinny. Tam wszystkie badania sa za darmo i w wyznaczonych terminach.
    • dziewczynarabina Re: u lekarza 07.09.16, 15:58
      Lekarz miał rację, chociaż mógł oczywiście wyartykułować to w sposób kulturalny i wyjaśnić Ci, o co chodzi. On za zlecone badania musi płacić ze swojej puli przyznanej przez NFZ, nie dostaje więcej pieniędzy jeśli zleca dodatkowe badania. I teraz tak - gdyby miał na wszystko, to pewnie żaden kłopot, ale raczej jest tak, że mu brakuje i musi odmawiać ludziom skierowań na badania naprawdę potrzebne do prowadzonego przez siebie leczenia. Badania Twojego syna to nie jest profilaktyka zdrowia, tylko wymóg zewnętrzny, więc na dobrą sprawę powinnaś po prostu za nie zapłacić, bo nie są objęte pakietem świadczeń zdrowotnych, za które płacisz (same badania oczywiście tak, ale nie w tym celu).
      • pitahaya1 Re: u lekarza 07.09.16, 16:21
        I pewnie w tym problem. W tym wyartykułowaniu, że on nie może, ale wystawi skierowanie do odpowiedniej osoby i tam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka