mika_p
27.09.16, 10:21
Jest sobie malżeństwo z pełnoletnim dzieckiem.
Zmarł wuj, pogrzeb jest 150 km stąd.
Wuj był ojcem chrzestnym rodzica chrzestnego dziecka, kontakty się urwały dawno temu, dziecko wuja nie kojarzy.
Jedno z rodziców uważa, że dziecko na pogrzeb jechac powinno.
Drugie z rodziców uważa, że skoro dziecko ostatnio opuściło w szkole tydzień z powodów rodzinnych, to już nie powinno robić sobie kolejnej nieobecności.
A ematka jak myśli?