triss_merigold6
01.10.16, 16:37
Wczoraj rozmawialiśmy o projektach zaostrzenia prawa i ewentualnych skutkach etc. i temat zszedł na to, kim są zwolennicy rygorystyczno-sankcjonującego podejścia tj., że najgłośniej wrzeszczą ci, których to bezpośrednio nie dotyczy: stare kobiety, księża, młodzi koniobijcy, cnotliwe panienki, które jeszcze nie zaznały przyjemności.
Wspominaliśmy też klimaty początku lat 90-tych i jakie wówczas dominowało podejście wśród naszych +/- rówieśników. Mój stary dość bezemocjonalnie stwierdził, że usunięcie wpadkowej ciąży to była normalna rzecz i że jak zaczynali szaleć z dziewczynami, to przynajmniej połowa z jego znajomych/kolegów zaliczyła wpadę i musiała płacić za zabieg.
Ja też pamiętam znacznie mniej histeryczne podejście,