pitahaya1
10.10.16, 11:29
Rzeczy jasna do pozostania w kraju?
Co chce dać im w zamian za to, że tu zostaną i będą płacili podatki?
Z jednej strony rządowi powinno zależeć na takich osobach. Z drugiej mam wrażenie, że robią wszystko, żeby ludzie młodzi, dobrze wykształceni z perspektywą dobrych zarobków, uciekli gdzie pieprz rośnie. Owszem, tam też podatki będą płacili, ale nie od progu zasiłkowego, bo takim jest kwota uznawana u nas za pensję bogatego człowieka.
Myślę, myślę i nie wiem.
Naszło mnie, bo moje dziecko niedługo spakuje walizki i wyjedzie. Prawdopodobnie na dłużej lub na stałe. Skończył dobre studia (płatne), zna języki, kolejnego zaczął się uczyć, zaczął pracować, podpisał umowę i odprowadza od roku uczciwie podatek. Podatek od kwoty, która powinna zostać u niego w kieszeni, bo z bogatym ma tyle wspólnego co ja z wiolonczelistką.
Jednak zdaniem rządzących jest bogaty i trzeba będzie mu zabrać więcej.
I jak tu znaleźć motywację to zwiększenia zarobków? Jak znaleźć do pracy legalnej, gdy państwo premiuje coś wręcz odwrotnego?
Zanim napiszecie "niech spier..", pomyślcie, że w sumie tacy ludzie powinni zostawać. Powinno się ich zachęcać do pozostania w kraju i stwarzać im warunki do osiedlania się, do pracy.
Mam wrażenie, że jest odwrotnie.