Tak z ciekawości, bo przeczytałam arcyciekawy wątek o kochance męża (zresztą o śnie CBDP).
Czy uważacie, że zdradę fizyczną, seks z inną kobietą można wybaczyć, przejść nad tym do porządku dziennego, bo np. bardziej korzystne będzie zostać z tym facetem niż bez niego, bądź też jesteście tak zaangażowane, że chciałybyście, żeby wrócił, bez względu na to, co nawywijał?
Czy wprost przeciwnie, fakt, że pan wkładał też innej pani, jest dla Was obrzydliwy i nie do przejścia?
(To nie jest wątek o wyższości świąt wielkanocnych nad Bożym Narodzeniem, ale o odczuciach

).