heca7
09.11.16, 08:28
Różne rzeczy już widziałam na moich peryferiach Wawy ale nie... żurawia. Przed pół godziną widziałam żurawia! I do tego samego, nie w kluczu. Kątem oka zobaczyłam z okna sypialni coś dużego siadającego na sośnie . Czubek sosny aż przysiadł. Wychylam się z okna a tam na czubku siedzi żuraw i rozgląda się w padającym śniegu. Posiedział z 15 minut i odleciał na płd-zachód. Mam nadzieję, że to ptak ze Skandynawii one odlatują później, właśnie w listopadzie.