potworia116
17.09.21, 09:27
No, jestem nią. Zerkam, zapuszczam żurawia i od czasu do czasu zgarniam znalezisko do domu, gdzie się czule zajmuję przywracaniem świetności.
To moja ostatnia zdobycz, napracowalam się solidnie, bo poprzedni właściciel upiększył obiekt gruba warstwą łososiowej emulsji. Nie wiem, czy fota daje pojęcie o skali, ale jest naprawdę solidnych rozmiarów, nie mówiąc już o masie.
Kocham moje znajdy. Dawajcie swoje.