Dodaj do ulubionych

bezglutenowe emamy

14.11.16, 17:23
Poratujcie sprawdzonym przepisem na muffiny. Najchętniej jaglane, bo akurat mam mąkę i chętnie się jej pozbędę. W internecie przepisów multum, ale wolałabym nie wtopić, bo nie mam czasu na powtórkę wink.

Czy one w ogóle są smaczne i "mafinkowe" w konsystencji (tzn. wilgotne i o wyraźnej fakturze?).
Obserwuj wątek
    • aga_sama Re: bezglutenowe emamy 14.11.16, 20:04
      Na jaglane to nie, po kilku próbach nie kupuję tej mąki, bo wszystko gorzkie wychodziło. Wczoraj syn piekł babeczki bananowe z kawałkami czekolady z bloga natchniona.pl taki tylko z 2 łyżkami oleju.
      Jacto najbardziej lubię muffiny z kiełbasa i cheddarem, mogą być jeszcze z papryka wink
      • ola_dom Re: bezglutenowe emamy 14.11.16, 20:41
        aga_sama napisała:

        > Na jaglane to nie, po kilku próbach nie kupuję tej mąki, bo wszystko gorzkie wychodziło.

        Ja sama robiłam mąkę (mielę kaszę i tyle), ale nie należy używać samej jaglanej, w ogóle żadnej jednorodnej, bo mało co wychodzi.
        Mąka jaglana dość szybo jełczeje - może dlatego była gorzkawa?

        A do klamkas - piekę od dawna, fanką mufinek nie jestem, więc przepisu nie dam - ALE - adaptuję wszystkie "zwykłe" przepisy, już od dawna nie korzystam z przepisów typowo bezglutenowych - a i tak ciasta się udają. Ale zawsze mieszam mąki, przeważnie 3-4, w proporcjach - jak się nasypie, byle waga/objętość się zgadzała. I wychodzi.
        Natomiast jeśli znajdziesz przepis na blogu Natchnionej - to niemal z pewnością wypiek się uda. To bardzo dobre przepisy.
        A mąkę i tak polecam wymieszać z inną, bo z samej jaglanej będzie się sypać i kruszyć.

        --
        Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
        (Jacques Tati)
          • lola211 Re: bezglutenowe emamy 14.11.16, 23:14
            Zostaw muffinki, zrób bezglutenowe placuszki.5 minut roboty.

            Rozgniesc widelcem 2 dojrzałe banany, wbic 2 jajka, dosypac platkow jaglanych/gryczanych/mąki gryczanej - co tam masz-(ilosc na oko, do konsystencji racuchow), starkowac 1 jablko.Usmazyc na 2 łyzeczkach oleju kokosowego/masle klarowanym.Pyszna na ciepło i na zimno.Mozna wzbogacic rodzynkami, orzechami.

            --
            Pomoc dla Krzysia
          • ola_dom Re: bezglutenowe emamy 15.11.16, 19:17
            klamkas napisała:

            > Dla bezglutenowca zabiorę w ramach prowiantu mandarynki big_grin.

            A-ha - więc to dla bezglutenowca?
            A ta jaglana mąka to z certyfikatem?
            wink
            Jak nie, to i tak by biedak nie mógł zjeść.
            A na przyszłość, jakbyś chciała coś upiec w 100% bezglutenowego, to Dr Oetker zrobił już 3 certyfikowane ciasta w proszku - dość łatwo dostępne są, jakby co smile. No i na pewno bezpieczne.

            --
            Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
            (Jacques Tati)
              • ola_dom Re: bezglutenowe emamy 15.11.16, 21:20
                klamkas napisała:

                > Ciasto w proszku jest niezgodne z moim światopoglądem ;p.

                Hmmm... z moim w zasadzie też - ale byłabym autentycznie zachwycona, wdzięczna i spokojna, jakby ktoś glutenowy uraczył mnie takim właśnie ciastem. Bo mogłabym zjeść je bez obaw. Innego niestety nie tknę, bo przy pieczeniu jest tyyyyle pułapek, że jak się nie piecze na co dzień bezglutenowo, to wpadka czyha na każdym kroku uncertain

                --
                Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
                (Jacques Tati)
                • klamkas Re: bezglutenowe emamy 15.11.16, 21:30
                  Znam to. Jestem alergiczką, dziecię jest alergiczne. Jak piekę/gotuję dla osób o specjalnych potrzebach, to się przykładam smile. Tym razem odpuściłam, wzięłam owoce i bakalie - bezglutenowy kolega był zachwycony, że o nim pamiętałam ;p.
                  • ola_dom Re: bezglutenowe emamy 15.11.16, 21:39
                    klamkas napisała:

                    > Jak piekę/gotuję dla osób o specjalnych potrzebach, to się przykładam smile.

                    Ależ w to nie wątpię! Moi znajomi i bliscy też zawsze się przykładali, i to bardzo. Nie w przykładaniu się rzecz, jednak.

                    A bakalii też się obawiam. Bywają przesypywane mąką, żeby się nie sklejały. Ale jak bierzesz w opakowaniu, to zawsze można przeczytać, czy się bać, czy nie smile

                    --
                    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
                    (Jacques Tati)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka