Dodaj do ulubionych

Tatuaże emamy

16.11.16, 13:55
Jak w tytule. Ma któraś? Ja mam 5. Na udzie, na ramionach, na karku i na ręku do łokcia.
A jeśli nie macie to Was to razi? Mnie się nie podobają kolczyki na twarzy (zwłaszcza w nosie). Choć widziałam ze dwie panie u których nie wyglądało to penersko.
Obserwuj wątek
    • kama265 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:09
      mam, na przedramieniu (wewnątrz) i na nadgarstku.
      nie razi mnie nic, nie oceniam ludzi po wyglądzie.
      • kama265 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:15
        tzn nie każdy tatuaż mi się podoba, nie podobają mi się takie sztampowe, typu love, motylki, gwiazdki, dmuchawce wink
        • edelstein Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:25
          Problem w tym,ze ty tatujesz sobie np.dmuchawce po czym nadchodzi Trend i kazdy ma dmuchawce
        • zefirkowapola Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:25
          Na udzie mam maki, kruki i wrony, na ramieniu Elsa z Krainy Lodu (moja córka wybrała wzór, zawsze będzie mi się v nią kojarzyć), na drugim imię zmarłego syna (ale zakamuflowane, rzadko kto potrafi odszyfrować), na karku wróżkę i coś osobistego a na ręku.... gwiazdki właśnie! wink z esami-floresami. Tatuaże są kolorowewink I kocham je wink
    • arwena_11 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:09
      Nie podobają mi się. Źle się kojarzą. Patologia, więzienie.

      Znałam kiedyś dziewczynę, która miała duże kłopoty przez tatuaże w widocznych miejscach. W pracy zawsze długi rękaw, spodnie ( spódnica i rajstopy odpadały, bo tatuaż na łydce ). Pamiętam, że chciała usunąć te najbardziej widoczne, ale czy to zrobiła to nie wiem, bo odeszłam z tamtej pracy.
      • kama265 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:12
        taaa......
        • arwena_11 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:14
          Tak, w firmie gdzie liczy się wizerunek - tatuaże nie są najlepszą reklamą. I był to rok 2000. Więc też inne realia
          • kama265 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:15
            moje taaa było raczej ubolewaniem nad Twoimi sztampowymi skojarzeniami
            wiesz ile kosztuje dobry tatuaż? smile
            • princesswhitewolf Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:26
              rzecz w tym ze jesli ktos chce tatuaz to go zrobi. Znam kobiete na zasilku ktora jak tylko dostala zastrzyk pieniedzy momentalnie podrasowala istniejace tatuaze
              • edelstein Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:35
                Jakos jestem pewna,ze i tak to nie byly male dziela sztukitongue_out tatuazysta u ktorego zamierzam wykonac tatuaz ma wszystkie terminy zabookowane na ponad pol roku wprzod.Nastepny wolny Termin ma w kweitniu 2016 a na poczatku wruesnia bylam u niego.
                • princesswhitewolf Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 15:03
                  >Jakos jestem pewna,ze i tak to nie byly male dziela sztuk

                  nie znam sie na tatooazologii.
                  • edelstein Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 15:18
                    Ale ze sie nie znasz to juz wiemy,napisze cos,co nie wynika z twoich absurdalnych wynurzen o tauazach i poloznych. Wytatuowani mezczyzni rozumiem musza sie bac tylko przy kolonoskopii?czy moze zdanie urologa tez sie liczy?
                    • zefirkowapola Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 15:27
                      Oooo Edel miałam kolonoskopię wink Lekarza wykonującego tatuaże nie obeszły, pielęgniarki zachwycone ("o jakie piękne!) tylko Pani anestezjolog stwierdziła że to pięknie to na płótnie wygląda a nie na skórze wink
              • kama265 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:35
                ale, że na zasiłku, to od razu patol albo z więzienia? wink
                • princesswhitewolf Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:39
                  >ale, że na zasiłku, to od razu patol albo z więzienia?

                  a czy ja cos mowilam ze patol albo z wiezienia? Mylisz wypowiedzi. Rozni ludzie robia i laczy ich cos ale w dzisiejszych czasach nie jest to akurat lamanie prawa tylko co innego ( inny temat). Ja mowilam w tym kontekscie w wypowiedzi, ze to jest bardzo kosztowne, ze jesli ktos chce zrobic tatuaz to i pieniadze sie znajda i przyklad mojej znajomej
                  • edelstein Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:42
                    Zeby zrobic tatuaz nie trzeba miec nawet kasy,niektorzy wydziergaja ci krzyzyk i gwiazdki za free.Zeby zrobic dobry tatuaz trzeba miec kupe kasy.Ponizej 1000zl za tattoo 3na4 cm nie schodza.
                    • andziulec Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:56
                      Pacz Pani a aa mam tatuaż większy niż 3na4cm i nie zapłaciłam więcej niż 300 zł. I nie, nie w domowym "studio" kuzyna Józka tylko w dobrym salonie u bardzo dobrego tatuażysty.
                      • edelstein Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 15:00
                        No coz,watpie w jego klase.Chyba,ze tatuowalas sie zanim tatuator stal sie slawny.
                        • andziulec Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 15:04
                          Możesz wątpić ja jestem zadowolona, nie jest to rysunek na trzy kreski. Nie musi być sławny, zeby był dobry w swoim fachu.
                          • kama265 Re: Tatuaże emamy 17.11.16, 10:51
                            prawda smile
            • kolpik124 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:46
              wiesz ile kosztuje rolex z diamentami, złoty krzyż naszyję i hacjenda a'la cygański król? big_grin



              kama265 napisała:

              > moje taaa było raczej ubolewaniem nad Twoimi sztampowymi skojarzeniami
              > wiesz ile kosztuje dobry tatuaż? smile
      • zefirkowapola Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:17
        Moja tatuaże są widoczne wtedy kiedy chcę. dłuższa spódnica (do pracy miniówek raczej się nosi), koszula na długi rękaw i nie widać nic. I to już chyba nie te czasy by pracodawca robił problemy, a jeśli robi-to ciasny umysł ma i nie wiem czy warto z takim człowiekiem zawiązywać dłuższą współpracę. Za chwilę mu się krzywy nos nie spodoba bo z bokserem się kojarzy, a on boksu nie lubi. Bo to penery się biją.
        • zla.m Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 20:52
          Koszula z długim rękawem. Na długi rękaw to sobie można napluć niechcący.
      • edelstein Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:27
        Zatrzymalas sie w XX wieku?
      • murwa.kac Re: Tatuaże emamy 17.11.16, 11:17
        arwena_11 napisała:

        >
        > Znałam kiedyś dziewczynę, która miała duże kłopoty przez tatuaże w widocznych m
        > iejscach.

        o-buahahahahaha big_grin
    • anika772 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:11
      Nie mam i nie planuję, nie odczuwam śladu potrzeby w tym kierunku.
      Nie razi, ale też nie zachwyca, najczęściej.
    • fornitta69 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:21
      Siedzę i mysle i wymyślić nie mogę: Co to znaczy "penersko"??
      • kochamruskieileniwe Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:22
        też miałam właśnie pytać...
      • anika772 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:24
        Sprawdziłam w google, co i Tobie doradzam.
        Człowiek się jednak uczy całe życie!
        • zefirkowapola Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:30
          W Poznaniu "pener" to powiedzmy coś koło menela/podwórkowego gangstera/niuni w białych kozaczkach
          • fornitta69 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 16:33
            Dzieki smile Myślałam,ze to słownik Ci splatal figla i ze nie ma takiego słowa wink Ematka ksztalci!
        • fornitta69 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 16:31
          A to jak juz sprawdzilas to nie mogłaś wyjaśnić tylko mnie do googla odsyłasz? Niekoleżeńska postawa tongue_out
          • anika772 Re: Tatuaże emamy 17.11.16, 08:55
            Wybaczsmile
      • princy-mincy Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:29
        Pener to poznańsku to menel, zul, lump, dresiarz. Ogolnie wydzwiek pejoratywny.
      • edelstein Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:29
        To z niemieckiegotongue_out oznacza tyle co patol.
    • dido_dido Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:22
      No cóż, dla mnie tatuaże lądują w tej samej przegródce co złocone tipsy z cyrkoniami, sztuczne rzęsy i doczepiane włosy. Czyli ja tego nie robię smile
    • swiecaca Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:28
      mały tatuaż mnie nie razi. ale dziwię się że ludzie chcą niszczyć swoje ciało wielkimi wzorami np. zakrywającymi całe plecy.
    • mid.week Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:29
      Mam permanentne kreski na powiekach - liczy się?
      Obrazki i napisy na ciele nie dla mnie.
    • princy-mincy Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:29
      Mnie sie podobaja, ale niektore i u niektorych.
      Sama kiedys rozwazalam, ale jednak sie chyba nie zdecyduje.
    • princesswhitewolf Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 14:30
      https://resources2.news.com.au/images/2014/03/04/1226844/360982-bddedd90-a277-11e3-8dfc-d9063670fb71.jpg


      • zefirkowapola Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 14:31
        Myślisz że to ciało lepiej by wyglądało bez tatuażu?
        • majenkir Re: 16.11.16, 22:58
          zefirkowapola napisał(a):
          > Myślisz że to ciało lepiej by wyglądało bez tatuażu?


          Pewnie, ze tak!
      • edelstein Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 14:32
        Wytlumacz? Bo ze ktos na zawsze moze czujc sie 18 nie jest czyms zdroznym,a jesli chodzi ci o pomarszczona skore,to tak czy siak taka bedzie.
        • princesswhitewolf Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 14:36
          nie wyobrazam sobie byc w szpitalu w podeszlym wieku z takimi tatuazami.

          Mam znajoma ktora ma wytatulowanego diabelka trzymajacego sie za penisa wysoko na udzie. Nie wyobrazam sobie prezentowac tego w szpitalu polozne myslaly....


          tak tak.... wiem ze bedziecie mowic o tolerancji itd. Ale prawda jest taka ze nadal o niebo wieksze szanse na interview ma czlowiek bez wytatuowanych rak i twarzy niz te z takowymi. Ma reprezentowac firme w koncu.

          Tak samo, to co masz na tatuazach mowi o tobie. W szpitalu pielegniarki mysla: oj babciu fikalas za mlodu...oj fikalas 18tko... Myslisz ze nie kpia?
          taa taa... nieprofesjonalne itd. Ale i tak to robia. Znam to srodowisko
          • princesswhitewolf Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 14:36
            *Nie wyobrazam sobie prezentowac tego w szpitalu i co polozne myslaly jak rodzila....
          • kama265 Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 14:39
            no cóż, diabełek trzymający się za penisa....big_grin big_grin big_grin no nie zrobiłabym sobie takiego tatuażu big_grin
            natomiast to, co kto sobie o mnie pomyśli mam w głębokim poważaniu big_grin
            • princesswhitewolf Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 14:43
              no niby sie ma w powazaniu, ale ciezko kiedy rodzisz czyli zalezysz od kogos a traktuja cie jak "bog-wie-kogo" bo jako mloda dziewczyna zafundowalas sobie takowego diabelka...

              Jak sie jest mlodym a nie w sytuacji podbramkowe to oczywiscie ze "ma sie w powazaniu" niemniej w zyciu przyjda sytuacje kiedy ludzie ogladaja twoje cialo i wnioskuja...
              • princesswhitewolf Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 14:44
                P.S. no i oczywiscie ze inaczej wywnioskuja widzac 1cm tatuazu gdzies, cos malego wyszukanego.... bo to pol bidy... a inaczej gdy widza takowe diabelki i polowe ciala w tatuazach
                • kama265 Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 14:46
                  no to też mówię, że taki diabełek to błagam big_grin big_grin big_grin NEVER big_grin
                  • princesswhitewolf Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 14:52
                    no dlatego jak mowie to o sytuacjach z zycia dosc radykalnych jakie znam a nie o jakiejs jednej malej kotwicy czy delfinie maciupkiej.... bo to w ogole jest juz tak czeste ze nie warto poruszac tematu
                    • murwa.kac Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 17.11.16, 11:28
                      princesswhitewolf napisała:

                      > no dlatego jak mowie to o sytuacjach z zycia dosc radykalnych jakie znam a nie
                      > o jakiejs jednej malej kotwicy czy delfinie maciupkiej.... bo to w ogole jest
                      > juz tak czeste ze nie warto poruszac tematu


                      bozeeee, Princess! jakie Ty musisz mieć przykre życie, tak ciągle się

                      oglądać co inni powiedzą!
                  • kolpik124 Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 15:00
                    czy użycię angielskiego słowa na polskim forum ma dodać wielkoświatowości twojemu wpisowi?

                    znajomość języków jest na tyle popularna, ża na nikim to nie robi wrażenia, no może na elicie w twoim rodzinnym powiecie, może wstawiaj kilka ideogramów ze swoich tatuaży, będzie bardziej egzotycznie, tylko wkleja tej wołowiny w sosie słódko-kwaśnym, którą wybitny artysta wydziarał ci na prawej łopatce big_grin



                    kama265 napisała:

                    > no to też mówię, że taki diabełek to błagam big_grin big_grin big_grin NEVER big_grin
                    • kama265 Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 17.11.16, 10:52
                      ulżyło Ci? big_grin big_grin big_grin
                • edelstein Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 14:55
                  Ludzie maja rozne gusta,jakbym miala patrzec co sie komu podoba to musialabym w zaleznosci od dnia i godziny miec inny kolor wlosow,oczu,inna figure,paznokcie itd.
                  • princesswhitewolf Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 14:57
                    no ale ludzie oceniaja. Naprawde.
                    • kotradykcja Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 15:01
                      Oceniają. No i? Mam się przejmować tym, co myśli o mnie ktoś, kto jest dla mnie kompletnie obcy? No błagam...
                      • princesswhitewolf Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 15:05
                        W Polsce ludzie opowiadaja ze traktuja ich pielegniarki i lekarze w szpitalach byle jak. I jakos sie przejmuja skoro o tym mowia. No to teraz pomysl jak traktuja tacy dosc konserwatywni ludzie kogos z wytatulowanym diabelkiem z penisem....
                        • edelstein Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 15:21
                          Aha czyli skoro lekarze i pielegniarki traktuja ich jak goowno tzn.ze trzeba sie nie tatuowac,by bylo lepiej.Also w moim kraju to sie skargi pisze.
                          • kaz_nodzieja Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 16:01
                            A potem takie sytuacje, że rodząca martwe dziecko kobieta po zamoczeniu łóżka zamiast wejść na łóżko obok -wolne, wcześniej pyta się położnej czy w ogóle może uncertain Jak to zaś ogólnie się skończyło wszyscy wiem, ale ten fragment mnie ściął, to właśnie pokazuje, jaki terror w szpitalu wprowadzają położne i lekarze, pielęgniarki zresztą też.
                          • aankaa Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 17:45
                            edelstein napisała:

                            > Also w moim kraju to sie skargi pisze

                            jesteś pewna, że powinnaś akurat "also" tutaj użyć ?
                            • edelstein Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 18:17
                              Tak,jestem pewna.Co ci nie pasuje?
                              • kaz_nodzieja Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 18:36
                                Wprost przeciwnie - tatuaż akurat idealnie do Ciebie pasuje smile
                                • edelstein Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 19:00
                                  Oj kaznodzieja,slabo,slabo,pala z rozumienia tekstu.Podpowiem,ta odnoga nie jest o tatuazu.
                    • edelstein Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 15:02
                      I co z tego?polozna ma za zadanie pomoc urodzic a nie zajmowac sie tatuazami
                      • princesswhitewolf Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 15:07
                        no to wiadomo ze ma i zdecydowanie powinna. Ale to jak powinna sie zachowac, a jak sie zachowuje za twoimi plecami, i usmieszki glupie i komentarze po cichu to inna sprawa. To sa bardzo subtelne sprawy a nie cos co jest bardzo widocznego by zaraz zglaszac zazalenie. Ale mozna wyczuc i jest ci zwyczajnie wtedy przykro.
                        Takie niestety jest zycie, ze ludzie oceniaja

                        oczywiscie nie sadze by byly z powodu jakiegos malego tatuaza jakies takowe zachowania bo to juz nikogo nie dziwi. mowie o sytuacji jak z kolezanka





                        • edelstein Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 15:23
                          Przykro? Zrobilabym tam taka jatke,ze musieliby jej pomoc.Jak najbardziej traktowanie pacjenta z gory jest powodem do skargi.
              • edelstein Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 14:50
                Yyy opieka zalezy od ubezpieczenia.Ja z moim moglabym nawet penis a sobie wytatuowac i tak by skakali jak za pierwszym razem,a w tamtym czasie daleka bylam od nobliwej panibig_grin
                • arwena_11 Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 15:00
                  Skakać by i może skakali. Ale myśleli swoje i pomiędzy sobą by z ciebie kpili.
                  • edelstein Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 15:04
                    A co mnie obchodzi co sobie mysli jakas tam polozna?jest to dla mnie tak interesujace jak zeszloroczny snieg.
          • edelstein Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 14:46
            Przejmowanie sie tym co pomysli jakas pielegniarka czy polozna mowi natomiast b duzo o tobie.Pomysl,ze liczy sie co powielasz pigula jest dla mnie tak absurdalny,ze nie wiem jak to skomentowac.
            Polozne to od porodow sa a nie od oceny tatuazy.Rozumiem,ze ty do porodu rozjasnialas ci...e i poszla na Laser, by polozne mialy estetyczny widok?
            • zefirkowapola Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 14:49
              "Polozne to od porodow sa a nie od oceny tatuazy.Rozumiem,ze ty do porodu rozjasnialas ci...e i poszla na Laser, by polozne mialy estetyczny widok?"
              edelstein brawo ty wink
              • edelstein Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 14:52
                Gorzej jak polozna gustowala w zarosnietych ciemnych ci..ach.Znow zlebig_grin
                • zefirkowapola Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 14:55
                  Przestań!!!!! tak rechoczę że się kapną że nie wyrabiam targetu wink
                  • edelstein Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 15:06
                    No sorry,to jest absurdalny argument,co bedzie jak polozna zobaczy, a jak ktos zechce urodzic w domu,albo wcale nie ma w planach rozmnazania?ma zajsc by polozne mogly skomentowac tatuaz?
                    • princesswhitewolf Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 15:10
                      edel ale ty popelniasz blad tutaj. Bo rozmawiasz ze mna jakbym to ja byla ta polozna. A prawda jest taka ze ja mam taka kolezanke z takim tatuazem. Wiec niechybnie przyzwyczailam sie juz do ludzi z tatuazami i mnie to nie rusza.

                      Coz ja ci na to poradze ze z ludzi czasem kpia. A w szpitalu gdzie jestes w sumie zdana na kogos nie jest to mile...
                      • edelstein Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 15:24
                        Ludzie moga rowniez dobrze kpic z zeza. Zakazac kobietom z zezem rodzic?
                        • kaz_nodzieja Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 15:36
                          No cóż, tu się zgadzam. Co innego tu na forum powiedzieć, że tatuaż to obciach, a co innego w szpitalu wobec osoby chorej, zależnej, to czyste chamstwo.
                      • thank_you Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 15:47
                        Jeśli jakiś lekarz kpi z kogoś albo robi podśmiech... z powodu tatuażu, to niestety świadczy to źle, ale o nim i powinien jak najszybciej się rozpędzić i walnąć baranka w ścianę. Lekarz to nie jest żadna święta krowa, on pracuje i dostaje kasę za leczenie, a nie na węszenie po kątach przy prywatnych wizytach. Wiesz, znasz zasadę - klient nasz pan? Już dawno skończyły się czasy, gdy pacjent w szpitalu był nikomu niepotrzebnym petentem a lekarz to klasa wyższa, bo go po plecach rodzice wciągali (oczywiście zdarzają się wyjątki, na szczęście coraz częściej wylatują na zbity pysk).

                        Te teksty o problemowych tatuażach ukrywanych w miejscu pracy - taa, bo tylko prokuratorzy i notariusze są na świecie.
                        • kotradykcja Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 18.11.16, 11:41
                          "ekarz to nie jest żadna święta krowa, on pracuje i dostaje kasę za leczenie, a nie na węszenie po kątach przy prywatnych wizytach. "

                          Dokładnie. Jak byłam w szpitalu, panował terror. Pacjenci byli rozstawiani po kątach przez lekarzy i salowe (sic!). Przyszła kiedyś na oddział pewna pani. Jak sobie otworzyła buzię raz i drugi, przypomniała kto tu jest dla kogo, ordynator przyszedł ją przeprosić wink
                          Co sobie szumieli po kątach, ich sprawa. Do niej z szacuneczkiem. Zainspirowała mnie.
                          W kolejnym szpitalu po jakiejś akcji ze strony lekarki zrobiłam awanturę.
                          No i się okazało, że pacjenta da się szanować!
                          • arwena_11 Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 18.11.16, 11:59
                            Moja babcia, z rok przed śmiercią trafiła do szpitala. Poszłam z mamą odwiedzić babcię i spytać się lekarza czy już wiedzą co jej jest. Od lekarza prowadzącego dowiedziałyśmy się, że nie wie czy może z nami mówić, bo jak powiedział do mojej mamy "Pani mama mnie już zwolniła". Zbaraniałyśmy, a lekarz nam opowiada, że babcia zażądała podania jakiegoś leku, on jej odmówił - bo lek zaburzałby wyniki badań. Na co babcia powiedziała "To proszę wyjść, ja już z panem nie rozmawiam, zwalniam Pana". Poproszę o przyprowadzenie swojego szefa".
                            Babcia zawsze umiała wydawać polecenia i wymagać ich wykonania ( w końcu od małego była tego uczona ), na starość się nasiliło. Sprzeciwów nie przyjmowałasmile
                            Poza tym była przekochana.

                            Co do uczenia szacunku - to też potrafię tego wymagać od lekarzy i personelu szpitala. Jak w rodzinie męża ktoś choruje to mnie wysyłają- bo oni akurat w tej sytuacji sobie nie potrafią poradzic i pozwalają po sobie jeździć. Co dla mnie jest dziwne - bo ( no poza teściową, która z tym swoim "przepraszam, że żyję", doprowadza mnie do szału ) normalnie funkcjonują i radzą sobie nieźle.
            • princesswhitewolf Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 14:54
              >Rozumiem,ze ty do porodu rozjasnialas ci...e i poszla na Laser, by polozne mialy estetyczny widok?

              Edel, proponuje abys wytatulowala sobie 30 cm czarnego diabelka ze skrzydlami i wywalonym jezorem trzymajacego sie za wielki penis... i poszla rodzic. Pogadamy o wrazeniach potem.
              • edelstein Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 14:56
                Trzeba bylo znalezc lepsza ubezpieczalnie,nie mialabys teraz traumy okoloporodowej.
                • princesswhitewolf Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 15:12
                  >Trzeba bylo znalezc lepsza ubezpieczalnie,nie mialabys teraz traumy okoloporodowej.

                  Ja nie mam traumy okoloporodowej. Dodam tez ze nie mam tatuazy
                  Czytaj uwaznie o czym pisalam.
                  • edelstein Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 15:26
                    Oczywiscie ze masz,skad inaczej dziewczyny argument o poloznych?
                    • kaz_nodzieja Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 15:34
                      Tu przyznam Ci rację, może mieć. Z tego co pisała - jej 40 latce i pierwiastce przez tydzień (!) wywoływali poród nim w końcu raczyli łaskawie zgodzić się, że 40-letnia pierwiastka mająca w dodatku dziecko ponad 4 kg raczej samodzielnie go nie urodzi uncertain
      • zefirkowapola Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 14:34
        https://www.google.pl/search?q=tatua%C5%BC+u+starych+ludzi+mem&client=firefox-b&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwiP--32sa3QAhWD_iwKHQMyDMAQsAQIHA&biw=1600&bih=789#imgrc=S1YyaffITaXCUM%3A
      • obrus_w_paski Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 14:40
        notatkizpodziemia.files.wordpress.com/2015/06/lol.jpeg
        Nie wiem jak wrzucić zdjęcie z telefonu...
        • zefirkowapola Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 14:44
          Wyżej chciałam wrzucić to samo ale mi nie poszło wink
        • kaz_nodzieja Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 15:32
          Jednak tatuaż na pomarszczonym ciele wygląda śmiesznie.
      • 3-mamuska Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 16.11.16, 23:35
        princesswhitewolf napisała:

        > https://resources2.news.com.au/images/2014/03/04/1226844/360982-bddedd90-a2
> 77-11e3-8dfc-d9063670fb71.jpg
        >
        >

        To nie jest prawdziwe ,to znaczy fotomontaż, tatuaż jest za bardzo wyraźny, i wogole nie pomarszczony biorąc pod uwagę jakość skory.
        Widuje staruszka z tatuażami masakrycznie wyglada, ale on cały pokryty oprocz twarzy i głowy.


        Nie podobają mi sie tatuaże na nogach, to znaczy łydkach, wyglada jak brudna noga.
        Nie podobają mi sie tez na tułowiu np. Jeden duży gdzie założenie bikini powoduje "przecięcie" tatuażu i traci cały urok.
        Dla mnie tatuaż powinnen cos znaczyć, jakis sentyment ,pamiątka.
        Podobają mi sie na plecach (kiedys widziałam film ze ślubu dziewczyna, miała piekny tatuaż na plecach kolorowy , był przepiękny robił wrażenie,)
        Podobają mi sie tez Na karku i nadgarstkach czy kostkach, bo to zdobi ciało. Mowie o ciele kobiety.
        Sama mam ochote na tatuaż na karku, ale raz ze boje sie ze nie wysiedze a dwa nie znalazłam nic takiego niesamowitego/niepowtarzalnego cos co bym chciała miec całe zycie.
      • murwa.kac Re: Dlaczego nie zdecydowalabym sie na tatuaz 17.11.16, 11:26
        princesswhitewolf napisała:

        tia, akurat jedno niefortunne z lekka zdjecie wyciągnęłać.

        bądź konsekwentna

        www.boredpanda.com/tattooed-elderly-people/
        pozostale wyglądają super.

        poza tym - naprawdę się przejmujesz tym co ludzie powiedzą? i zamierzasz się przejmować w wieku 60 czy 70 lat?? co za życie beznadziejne...
    • edelstein Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:30
      Mam w planach.W tym roku mam nadzieje,zee go wreszcie zrobie. Problemem jest moj sprach przed iglami.
    • beata985 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:33
      nie mam, nie lubię, nie zrobiłabym....i chyba nie ma takiego, który by mi się spodobał no ale skoro nie jestem zainteresowana to i nie przeglądam jakoś namiętnie.
      niektóre mnie rażą, inne nie....
    • liliawodna222 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:33
      Nienawidzę tatuaży.
      • aqua48 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:43
        A mnie się bardzo rzadko podobają. Bo zapewne mało jest prawdziwych artystów umiejących zrobić ładny artystyczny tatuaż, a nie dziarę z albumu. Tatuaż na twarzy w ogóle odpada. Na łopatce, nadgarstku, delikatny może być. Najbardziej nie lubię wytatuowanych miejsce w miejsce łydek, albo przedramion wychodzących spod krótkich rękawów lub szortów.. No nie podoba mi się to.
    • ma.kota Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:40
      Nie mam, nie podobają mi się
      • kolpik124 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:42
        przez to że są tak powszechne, tatuaże zrobiły się obciachowe

        lepiej już wygląda stereotypowy marynarz z kotwicą na jednym ramieniu i nagą syreną na drugim niż tłum z "oryginalnymi" i "niepowtarzalnymi" dziarami

        i jeszcze te tatuaże w miejscach niewidocznych robione "tylko dla siebie", właściciele sesje sobie robią w łazience przeżywając przy oglądaniu emocje niedostępne dla szarego motłochu?

        wróżka na karku? kto ma to podziwiać? jakiś łysy kark z dzielni? big_grin
        • zefirkowapola Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:47
          Jeśli mu się podoba niech podziwia wink kocham swoje tatuaże, uwielbiam o nie dbać i- a jakże- planuję jeszcze ważkę i kotwicę oplecioną kwiatami wink
          • kolpik124 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:52
            nie zapomnij o orle nad rowem i chryzantemą wokół zwieracza big_grin


            zefirkowapola napisał(a):

            > Jeśli mu się podoba niech podziwia wink kocham swoje tatuaże, uwielbiam o nie db
            > ać i- a jakże- planuję jeszcze ważkę i kotwicę oplecioną kwiatami wink
            >
            • ma.kota Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:55
              A co cię cudze zwieracze obchodzą?
              • kolpik124 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 15:06
                skoro zaczyna temat na publicznym forum, z założenia powinno to innych obchodzić, sama się przecież zapytała big_grin

                ma.kota napisała:

                > A co cię cudze zwieracze obchodzą?
                • ma.kota Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 15:18
                  O zwieracz zapytała, zboku?
                  • kolpik124 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 19:41
                    masz różę na łonie?
                    • ma.kota Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 21:08
                      najpierw zwieracze, teraz łona.. zbierasz materiał na nocną polucję?
                      • kolpik124 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 22:02
                        doceniam twoje zaangażowanie w tematach seksualno-wydzielniczych, zawsze z uwagą czytam doświadczonych ekspertów big_grin

                        tylko zwierzaczka żal big_grin
            • zefirkowapola Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:56
              Jak mnie najdzie, to czemu nie wink
            • edelstein Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 15:14
              Zajmij sie swoim zwieraczem,bo przy permamentnym trzymaniu kija w tylko moze tam cos byc kaputt.
              • princesswhitewolf Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 15:17
                poziom dyskusji okresla rozmowce i wartosc rozmowy. Jesli ktos wnosi argumenty z kloaki to widac tam pozostanie jego rozumowanie. A teraz sie pien i dalej rzucaj tekstami z rynsztoka. Ja znikam. Amen
                • princesswhitewolf Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 15:18
                  P.S. sorry. myslalam ze to do mnie bylo edel.
        • edelstein Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:48
          Konserwa w natarciu.
          • iskierka3 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 15:01
            Nie znosze tatuazy ale komentarz o poloznych kuriozalny. Jesli polozna inaczej traktuje rodzaca bo ma nie taki tatuaz, to jest do natychmiastowego zwolnienia i tyle. I nie jest to kwestia aby nie robic sobie tatuazu z uwagi na gust poloznych, tylko tychze poloznych skandaliczny brak profesjonalizmu.
        • princesswhitewolf Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:55
          >i jeszcze te tatuaże w miejscach niewidocznych robione "tylko dla siebie", właściciele sesje sobie >robią w łazience przeżywając przy oglądaniu emocje niedostępne dla szarego motłochu?

          no tego ja tez nie rozumiem... ale moze dla meza, fetyszysty tatuazy?
          • zefirkowapola Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 14:57
            no akurat kark to dosyć widoczne miejsce. ale co ja tam wiem...
    • kotradykcja Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 15:00
      Mam 3, będzie jeszcze jeden. Uwielbiam je, każdy coś oznacza i jest dla mnie ważny.
      Nigdy nie spotkałam się z negatywną reakcją na nie, wręcz przeciwnie.
      • kaz_nodzieja Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 15:26
        Bo w realu mimo wszystko rzadko się zdarza by ktoś krytycznie i wprost wypowiedział się o czyimś wyglądzie.
      • aankaa Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 17:54
        kotradykcja napisała:

        > Nigdy nie spotkałam się z negatywną reakcją na nie, wręcz przeciwnie

        mało kto wali prosto w oczy jak mu się coś nie podoba, więc się tak nie ciesz tongue_out
        • kotradykcja Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 19:33
          Czyli ludzie czują przymus żeby wołać
          "Ooo masz tatuaż?! Pokaż?! Ale ekstra!!! Gdzie robiłaś? Może też się odważę"?
          Serio?
          Nie wiedziałam, bo jeśli mnie się coś nie podoba, po prostu się nie wypowiadam. Pacz pani, człowiek całe życie się uczy.
          • kaz_nodzieja Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 19:38
            Mniejszość woła, większości się nie podoba lub wywołuje kryminalne konotacje, ale zachowuje to dla siebie. Oto wyjaśnienie.
    • andziulec Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 15:10
      Mam póki co jeden. Drugi ciągle w planach, choć projekt u tatuatora leży. Tatuaż dość rozległy więc większy zastrzyk gotówki mi potrzebny.
    • kaz_nodzieja Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 15:25
      Według mnie tatuaże to kwestia określonego środowiska albo przestępczego albo typu "Wieś tańczy i śpiewa".
      • edelstein Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 15:29
        Angelina Jolie zamieszkala w Nowej Hucie czy w pipidowce kolo Kraka?
        • kaz_nodzieja Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 15:56
          Angeli Jolie miała ojca hollywodzkiego gwiazdora, więc po pierwsze bardzo łatwo mogła stać się aktorką. Jej liczne incydenty (już od bycia nastolatką aż po dzień dzisiejszy) wskazują, że nie jest osobą zdrową psychicznie i emocjonalnie. Gdyby ze swoimi różnymi skłonnościami i "talentem" aktorskim wylądowała w robotniczej dzielnicy najprawdopodobniej zrobiłaby co najwyżej karierę w lokalnej agencji towarzyskiej.
        • alpepe Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 16:04
          No tak, wariatka wzorem dla edelstein.
          • edelstein Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 16:29
            Gdzies twierdzilam,ze to wzor?
            • kolpik124 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 19:43
              also samo o niej napisałaś, więc wzór, also?

              edelstein napisała:

              > Gdzies twierdzilam,ze to wzor?
              >
              • edelstein Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 20:05
                Jak napisze o tobie to znaczy,ze jestes wzorem? Ciekawe.
                • kolpik124 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 22:03
                  also tak, ale to nie twoją łepetynkę big_grin


                  edelstein napisała:

                  > Jak napisze o tobie to znaczy,ze jestes wzorem? Ciekawe.
                  >
                  • edelstein Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 22:13
                    Twoja pokretna logika do prowadza mnie do smiechu lach lach lach
      • sumire Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 15:32
        Powiedz to mojemu znajomemu wykładowcy uniwersyteckiemu big_grin tatuaż + piercing.
        • kaz_nodzieja Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 15:53
          KSW?
          • sumire Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 16:06
            I tu byś się zdziwił. Poważny uniwersytet.
            • kaz_nodzieja Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 16:17
              I tylko jeden profesor z tatuażem i kolczykiem? Słabo...
              • sumire Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 16:19
                Sądząc po tym i poprzednich wątkach o zdobieniu ciała, dla wielu to i tak o jeden patol za dużo wink
      • angeika89 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 22:32
        Rozejrzyj się dookoła i zobaczysz, że to nie wieś ma więcej tatuaży, lecz jednak miasto...
    • an6-66 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 15:35
      Tak mam 4 .Noga ,udo na drugiej nodze, ramie i plecy.I żadna ze mnie patologia .Normalny urzędnik i matka.Teraz to raczej trudno spotkać osobę bez tatuażu
      • kaz_nodzieja Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 15:53
        A z której jest Pani hodowli?
      • bywalec.hoteli Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 18:36
        To się zgadza: coraz częściej trudno znalezc czlowieka bez tatuazu. Ja nie jestem do nich nastawiony negatywnie, jesli sa ladne, estetyczne i nie przesadzone rozmiarem.
        Ale sam bym nie zrobil, bo:
        1. Nie mozna oddawac krwi-dlatego Ronaldo nie ma tatuazy, bo regularnie oddaje krew
        2. Boje sie, ze tatuator moglby mnie czyms zakazic - niezaleznie jak zmieniaja igly, to zawsze jest szansa na zaklucie czy kontakt z obca krwia.
        • zefirkowapola Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 19:01
          a nie prawda. Ja krew oddaje bez problemu a tatuaży nie ukrywam. czas przeczekania od zrobienia tatuażu do donacji jest taki sam jak po zabiegu chirurgicznym.
          • kotradykcja Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 19:35
            Prawda. Też oddaję krew i nawet jestem zarejestrowana jako dawca szpiku pomimo tatuaży.
        • asiula1306 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 20:53
          bywalec.hoteli napisał:


          > Ale sam bym nie zrobil, bo:
          > 1. Nie mozna oddawac krwi-dlatego Ronaldo nie ma tatuazy, bo regularnie oddaje
          > krew
          większej bzdury nie czytałam, sprawdziłąś to w ogóle czy tylko powtarzasz ploty?
          Nie można oddawać krwi przez 6 miesięcy od zrobienia tatuażu
    • nanuk24 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 16:01
      Nie mam i mieć nie planuję.
    • miss_fahrenheit Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 16:01
      zefirkowapola napisał(a):

      > A jeśli nie macie to Was to razi? Mnie się nie podobają kolczyki na twarzy (zwł
      > aszcza w nosie). Choć widziałam ze dwie panie u których nie wyglądało to peners
      > ko.

      Nie mam i raczej nie podobają mi się. Choć znam kilka osób z tatuażami, u których nie wyglądało to źle, albo, jak napisałaś - "penersko".
    • 18lipcowa3 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 16:22
      Tatuaże to wiocha
    • yaguarete Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 18:29
      Mam kilka. Chcialam jeszcze jeden, ale juz dam sobie chyba spokoj. W pracy nikt sie nie czepia, nie sa widoczne. U innych mnie nie razi, chyba ze ktos ma mnostwo tatuazy i kazdy z innej bajki albo jakis wyjatkowo oklepany wzor.
    • hedna Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 19:18
      Mam 2, jeden nad prawą kostką, drugi poniżej karku,obmyślam następny...
      • kaz_nodzieja Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 19:51
        Może różyczka na lewym pośladku albo "Kocham Michała" na szyi?
        • hedna Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 20:53
          puknij się
          • teliszon Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 22:29
            Nie mam i mieć nie będę.
            I wymogłam na dorosłych corkach obietnicę,ze nic podobnego sobie nie zrobią.
            Dlaczego?
            Dlatego,ze ich ojciec zmarł na czerniaka.
            Nowotworowa zmiana może mieć tylko 1mm średnicy.
            Tatuażem możecie uniemożliwić sobie wczesne zauważenie przebarwienia na skórze.

            • zefirkowapola Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 23:30
              Przykro mi i absolutnie nie chcę być złośliwa, ale argument trafiony kulą w płot. Jeśli ojciec moich dzieci zginął w wypadku samochodowym, to nie zabronię im jeździć autem bo też mogą zginąć. Jeśli czujesz się z tym spokojniejsza to ok. BTW nigdy nie pozwalam tatuować znamion/przebarwień a o miejsce wytatuowane dbam bardziej niż resztę skóry (blokery, osłaniam przed słońcem).
    • angeika89 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 22:23
      Mam jeden.
    • eulalia_bardzo_przecietna Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 22:23
      Nie mam, nie planuje.
      Podobaja mi sie niektore kolorowe, ale raczej u facetów. Czarne w ogole mi sie nie podibaja, a napisy typu imiona dzieci na przedramionach to w ogole nie moja bajka. Po co tatuowac sobie coś takiego?? Dla kogo? Jak sobie wyobraze, ze moja matka ma na nadgarstku moje imie, to smiac mi się chce.
      • eulalia_bardzo_przecietna Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 22:27
        Czy ja w ramach okazania mojej miłości do mamy powinnam wytatuowac sobie "Grażyna"? Ale jak Grażyna, to i Mirosław by sie przydalo, zeby ojciec nie czuł sie pominięty big_grin
      • sasanka4321 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 23:12
        >Jak sobie wyobraze, ze moja matka ma na nadgarstku moje imie, to smiac mi się chce.<

        Tez to sobie wyobrazilam big_grin Starsza pani w garsonce z moim imieniem na nadgarstku przyjmuje petentow... W sumie to moze z wiekiem nalezaloby wnuki sobie wygrawerowac a corke zamazac?
      • 3-mamuska Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 23:41
        eulalia_bardzo_przecietna napisał(a):

        > Nie mam, nie planuje.
        > Podobaja mi sie niektore kolorowe, ale raczej u facetów. Czarne w ogole mi sie
        > nie podibaja, a napisy typu imiona dzieci na przedramionach to w ogole nie moj
        > a bajka. Po co tatuowac sobie coś takiego?? Dla kogo? Jak sobie wyobraze, ze
        > moja matka ma na nadgarstku moje imie, to smiac mi się chce.

        Akurat ja spotkałam sie z tym tylko kiedy dziecko nie zyje. Rodzice po śmierci zrobili tatuaż lub jeszcze w czasie choroby dzieckasad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka