lalallalalla
20.11.16, 13:11
Ona- wolna. On- żonaty. "Związek" trwał od kilku lat- rozstania i powroty. Ostatni akt- on odchodzi, zmienia numer telefonu, ucina wszelkie kontakty. Po miesiącu "wraca", wyznaje miłość i tęsknotę za pośrednictwem osób trzecich, pisze SMSy z bramki, dzwoni z nieznanego numeru. Do niej nie przemawiają racjonalne rady- zablokuj bramki, zmień numer telefonu etc. Czeka. Na pana i władcę swego serca i ciała. Radziłyście zdradzanym żonom. Poradźcie wiecznej kochance.