Dodaj do ulubionych

bezdomna w perfumerii

25.11.16, 22:57
Zajrzałam do Douglasa po kredkę do oczu. Chciałam Givenchy, ale stwierdziłam, że zobaczę jeszcze Chanel. Stoję przy standzie, a obok mnie stoi ktoś tak spryskany, jakby w mieszance kilkudziesięciu zapachów wykąpał się w ubraniu. Odwracam się i patrzę - bezdomna. Zdziwiłam się, no ale stand tuż przy wejściu, nie rzucała się w oczy. Poszłam szukać dalej; okazało się, że tej marki w ogóle w Douglasie nie ma, sprawdziłam więc zachwalane tu Chanel No. 5 L'Eau (piękne). Wracam, patrzę, a tam rzeczona bezdomna maluje się pędzlem po twarzy! Zresztą całkiem dużo kolorów już miała wypróbowanych shock Zrobiło mi się autentycznie niedobrze. Nikt z obsługi nie zareagował! Podeszłam do jakiejś pierwszej lepszej ekspedientki i mówię, że bardzo przepraszam, ale nie chciałabym się po tej pani malować. No wiem, odpowiedziała, i odłożyła pędzel. Ile wcześniej i co użyła, wolę nie wiedzieć uncertain Do tej pory na wspomnienie mam odruch wymiotny. Jakoś nigdy nie widziałam bezdomnych w seforodaglasie i naiwnie zakładałam, że ich tam nie ma. A tu taka niespodzianka sad Zastanawiam się jak sprawdzać kosmetyki, maziaje po ręce wydawały mi się ok, do dziś uncertain
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 22:59
      Boze nie wierze.
      • ichi51e Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 22:59
        Tzn nominuje do watka roku
        • yaguarete Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:11
          ichi51e napisała:

          > Tzn nominuje do watka roku

          na watek roku trzeba sie jednak bardziej postarac, a nie taki trolling wink
      • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:02
        Też nie wierzyłam własnym oczom.
        Naprawdę.
        Do tej pory telepie mną obrzydzenie.
        • pitahaya1 Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:06
          Potrollować się zachciało?
          • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:07
            To do mnie? Niestety, nie trafiłaś.
    • stephanie.plum Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:03
      nie bój nic, za każdym razem po prostu, po zrobieniu maziaja na ręce to miejsce musisz wypalić, jak Rambo.
      powinno pomóc, robale się nie zagnieżdżą...
      • joa66 Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:04
        Nie przesadzaj, wystarczy wrzątkiem polać.
        • joa66 Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:05
          P.S. Po "domnych" wystarczy tylko 60 stopni, nie musi być wrzątek.
          • pitahaya1 Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:06
            Ew. kąpiel w domestosie.
        • madzioreck Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:06
          Zaraz tam wrzątek. Kieszonkowy domestos tongue_out
          • yaguarete Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:12
            madzioreck napisała:

            > Zaraz tam wrzątek. Kieszonkowy domestos tongue_out

            Octem mozna polac wink
            • memphis90 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 11:39
              Lepszy byłby ług, rozpuści naskórek i wszystkie ohydztwa spłyną. Przy okazji peeling sam się zrobi.
        • thea19 Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:07
          domestos wybija 99,9% zarazkow.
          nie uzywam, nie uzywalam ani nie bede uzywac kolorowki ogolnodostepnej, podobnie mam u fotografow - zawsze biore swoj puder.
        • stephanie.plum Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:08
          mówisz? może, ale nie wiem, czy poszłabym na takie ryzyko.
          już prędzej jakiś kwas pomaga na to, byle mocny. i też może być wrzący!
    • bei Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:06
      Wbrew pozorom to pani bezdomna moze miec mniejsze prawdopodobienstwo zarazenia czyms przez pedzel i kosmetyki, ktorych uzywala. Zazwyczaj czlowiek zyjacy w " takich warunkach" ma wyzsza odpornosc niz ten co czesto zmywa z siebie warstwy ochronne.
      Nigdy nie wiemy kto co tam zostawil na tych pudrach, cieniach itp.
      • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:08
        Bei, ona nie miała cery jak z alabastru...
        • aankaa Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:14
          myślisz, że "domne" mają alabastrową cerę ? obyś się nie zdziwiła...
        • rosapulchra-0 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 00:17
          kropkaa napisała:

          > Bei, ona nie miała cery jak z alabastru...
          >

          Musiała?

          Znam dość sporo osób, które mają gdzie mieszkać, pracują, zarabiają całkiem niezłą kasę, ale ich cera, ani tym bardziej ubiór o tym nie świadczą. Pojechałaś stereotypem.
    • yaguarete Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:10
      Oj tam, a skad wiesz, ze od razu bezdomna? A moze jakas zaniedbana kobieta to byla po prostu.
      • thaures Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:17
        Nie uzywam zadnych ogolnodostepnych kosmetyków. Brzydziloby mnie używanie czegokolwiek po nieznanej mi kobiecie. Wszystko jedno czy bezdomnej czy bogatej, ale np z gronkowcem.
        • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:36
          Jak sprawdzasz kolorówkę? Za każdym razem prosisz kogoś z obsługi?
          • thaures Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 01:49
            Kupuję "na oko". Jestem więc posiadaczką paru szminek, które mi nie leżą, ale nie mam takich problemów jak Ty. I nie piszę tego z ironią.
            • aankaa Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 01:57
              kropkaa najpierw się wymaluje (jednym pędzlem z tabunem innych pań - ciekawe ile miesięcy używanym - ale niedajbuk bezdomną) a dopiero później decyduje co kupić big_grin
              • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 02:06
                Czego to się człowiek nie dowie.
                Na przyszłość wiedz, że tak jak są blottery do perfum, tak samo są szpatułki do nabierania kremów, pacynki do cieni, pędzelki do pudru/różu, spirale do tuszu. Jednorazowe.
                I nie, pomimo tego nie maziam się tym po twarzy.
                • memphis90 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:36
                  To o co cała ta afera, jak są jednorazowe pacynki do wszystkiego?
                  • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 23:56
                    Bo na kosmetykach zostało?
                    • memphis90 Re: bezdomna w perfumerii 27.11.16, 13:05
                      To co- obsługa ma wymieniać testery po każdym kliencie...?
            • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 01:58
              Do tej pory sprawdzałam na swojej ręce, jakoś mi głupio było prosić konsultantki, by się mazały; teraz na testerze do perfum będę porównywać.
    • aankaa Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:12
      inna pani może identycznie zareagować na twoje próby
      ps. "bezdomna" mogła mieć w kieszeni czarną mastercard tongue_out
      • mysiulek08 Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:19
        A czarna MasterCard to taki cymes?

        • aankaa Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:27
          z napisem "platinum" - no, raczej najniższa krajowa nie ma takiej w portfelu smile
          • mysiulek08 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 02:13
            no, pacz pani, a mnie taka walmart od reki podarowal, bez spowiedzi jaka mam pensje tongue_out
            • memphis90 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 11:42
              Supermarket rozdaje ekskluzywne karty kredytowe...?
              • mysiulek08 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:31
                Tak, majace oprocz znaczka Mastercarda logo sklepu (bo nie tylko Walmart takie wydaje), traktowane jako karty sklepowe (rabaty, kumulacje punktow/kasy itp) tyle ze sa to normalne kredytowki, z dolarowym kontem, wysokim jak na lokalne zwyczaje. Czarna, platinum z walmartowskim 'sloneczkiem' smile Ba, nie ma ukrytych oplat za operacje miedzynarodowe jak to bywa w bankach i brak oplat za uzywanie. Same plusy smile Bankowa wobec powyzszego schowalam gleboko w portfelu.

                Zreszta tutaj, kredytowki czy to Visa czy Mastercard sa wydawane przez wszystkie duze sieci handlowe. Ale tylko w Walmarcie trafila sie taka, fakt chcieli obejrzec kredytowke bankowa, to akurat Visa byla.

                Ot, uroki zycia na fajnym koncu swiata smile No i Wiesz, Walmart moze sobie na takie prezenty pozwolic tongue_out
        • capa_negra Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:28
          Mam, nie wiedziałam
          • shell.erka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 05:51
            Czego? Że nie masz średniej krajowej? smile chwalić się trzeba umić tongue_out
    • stephanie.plum Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:20
      droga kropko, byłam wścibska i przeczytałam twój wątek na innym forum - o problemach skórnych dziecka.
      cóż, to może wyjaśnia twój lęk przed zarazkami, ale w sumie... skąd wiesz czy straszny bezdomny nie macnął bułki w Biedronce, którą potem Ty kupisz i z apetytem spożyjesz (no dobra, nie w biedronce tylko w hali na Koszykach).
      life is brutal.
      albo trzymał poręcz w autobusie. potem łapiesz ją Ty paluchami, potem dotykasz ekranu telefonu, a potem tulisz ów telefon do policzka w czułej rozmowie!!!
      gdyby to cię miało zabić, pisałabyś już dawno z zaświatów...
      • asia_i_p Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:25
        To to jeszcze nic. Najgorsze, jak taki bezdomny wydycha powietrze, a ty wdychasz TO SAMO. big_grin
        • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 00:00
          Miałam o Tobie lepsze wyobrażenie, Asiu uncertain Nauczyciel w lo?
          • asia06 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 00:33
            Ale to przecież było z przymrużeniem oka.
            • asia_i_p Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 22:54
              Ale to Kropka zakładała ten wątek - więc żal ma raczej o to przymrużenie oka właśnie.
        • olena.s Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 10:47
          Asia, kazdak kropla wody, która pijemy była już wydalona przez kogoś/coś innego. Tak że ten...
          • thea19 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 10:49
            zeby to raz
          • asia_i_p Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 23:08
            Żeby tylko kropla wody - generalnie jesteśmy z recyclingu. Przejmowanie się w tej sytuacji pędzlem to chyba jednak nadwrażliwość.
      • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:29
        Trzeba być nieźle rąbniętym, by porównywać opryszczkę własnego dziecka z ewentualnym użyciem pędzla po bezdomnej.
        • aankaa Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:32
          kropkaa napisała:

          > Trzeba być nieźle rąbniętym, by porównywać opryszczkę własnego dziecka z ewentu
          > alnym użyciem pędzla po bezdomnej.

          smarujesz się pędzlem w ogólnodostępnym sklepie ?
          <fuj>

          może jeszcze szminki próbujesz ? big_grin
          • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:33
            Może poczytaj ze zrozumieniem.
            • aankaa Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:46
              thaures 25.11.16, 23:17
              Nie uzywam zadnych ogolnodostepnych kosmetyków. Brzydziloby mnie używanie czegokolwiek po nieznanej mi kobiecie. Wszystko jedno czy bezdomnej czy bogatej

              kropkaa 25.11.16, 23:36
              Jak sprawdzasz kolorówkę?
              • aankaa Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:49

                > kropkaa 25.11.16
                > mówię, że bardzo przepraszam, ale nie chciałabym się po tej pani malować
                • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:54
                  Gdybym była klientką, która używa pędzla, wdzięczna bym była, gdyby takich rzeczy pilnowano. Lepiej?
                  • aankaa Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:55
                    kropkaa napisała:

                    > Gdybym była klientką, która używa pędzla, wdzięczna bym była, gdyby takich rzec
                    > zy pilnowano. Lepiej?

                    co jedna kropkaa to nowy pędzel ?
                  • iskierka3 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:07
                    Ale ze jak pilnowano? Sprawdzano zaswiadczenie od dermatologa?wink
        • madzioreck Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 00:50
          kropkaa napisała:

          > Trzeba być nieźle rąbniętym, by porównywać opryszczkę własnego dziecka z ewentu
          > alnym użyciem pędzla po bezdomnej.

          No jasne, bo opryszczką Twojego dziecka wszyscy powinni być zachwyceni, to takie słodkie suspicious
      • beataj1 Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:53
        To jeszcze nic. Zwolennicy homeopatii wierzą w "pamięć wody". Woda którą pijesz bądź którą się myjesz na bank pamięta miliony czy miliardy tylkow które na przestrzeni eonów umyla bądź przez które przeszła...
        Taki bezdomny dinozaur np.
      • rosapulchra-0 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 00:24
        stephanie.plum napisała:

        > droga kropko, byłam wścibska i przeczytałam twój wątek na innym forum - o probl
        > emach skórnych dziecka.
        > cóż, to może wyjaśnia twój lęk przed zarazkami, ale w sumie... skąd wiesz czy s
        > traszny bezdomny nie macnął bułki w Biedronce, którą potem Ty kupisz i z apetyt
        > em spożyjesz (no dobra, nie w biedronce tylko w hali na Koszykach).
        > life is brutal.
        > albo trzymał poręcz w autobusie. potem łapiesz ją Ty paluchami, potem dotykasz
        > ekranu telefonu, a potem tulisz ów telefon do policzka w czułej rozmowie!!!
        > gdyby to cię miało zabić, pisałabyś już dawno z zaświatów...
        >

        Bezdomna to pikuś.

        Gdybyście zdawały sobie sprawę z faktu, co się dzieje z żywnością, która trafia do sklepów,w których ją kupujecie czytając wszystkie etykiety, to naprawdę nabrałybyście pokory do wlasnego życia.
        • stephanie.plum Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:46
          gdybyście, nabrałybyście...

          miło, że zechciałaś wygłosić kazanie też i do mnie. zaszczyconam.
    • kanna Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:41
      Urzekła mnie Twoja historia.. szczególnie to, ze znasz tyle marek kredek :p Informacja , jakich marek szukałaś jest wręcz NIEZBĘDNA, aby pojąć zawiłości przytoczonej historii
      • aankaa Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:50
        przed nami mikołajki, gwiazdka
        musiała, nieboraczka, zarobić na kredkę tongue_out
        • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:58
          A jak się zarabia na kredkę chodząc po sklepie? Zdradź pls.
          • kanna Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:08
            Zarabia się wrzucając posty z lokowaniem produktu :p
    • baltycki Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:51
      > patrzę, a tam rzeczona bezdomna maluje się pędzlem po twarzy!
      A gdyby nie byla bezdomna?
      To wy tak sie miziacie publicznym pedzlem?
      A fuj big_grin
      • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:57
        Nie miziam się, ale trochę słabe to jest moim zdaniem.
        Ematka bez bidetu nie ma domu, ale co tam używanie kosmetyków wespół z bezdomnymi.
        Poziom żenady w komentarzach zadziwiający.
        • memphis90 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 11:45
          Ale żadna z nas nie chodzi się malować do sephory... Ja mam swoje kosmetyki w domu, żadna bezdomna ich nie używa wespół ze mną.
      • aankaa Re: bezdomna w perfumerii 25.11.16, 23:57
        baltycki napisał:
        > To wy tak sie miziacie publicznym pedzlem?
        > A fuj big_grin

        wygląda na to, że niektóre panie tak
      • niu13 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 00:02
        Sklepy powinny mieć zamiast ochrony ekipę czyścicieli, jak w " Potwory i spółka". Smród bezdomnego włączałby alarm, przybywałaby ekipa na sygnale, otaczała śmierdziela parawanem i dezynfekowała. Oczywiście przedmioty których dotknął- do utylizacji.
      • princesswhitewolf Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 00:16
        dokladnie batycki....
      • fadilla Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 10:40
        Faktycznie, zastanawiające, że byłaby w stanie uzyc pędzla po kimkolwiek innym. big_grin
    • konwalka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 00:03
      oy, sie czasami odwraca los
    • baltycki Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 00:24
      A jesli przed Toba byl facet zboczony, ktory ukradkiem tym pedzlem pomizial swoje jajka, to OK, bo nie widzialas? big_grin
      • chocolatemonster Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:37
        Mam bujną wyobraźnię i umarlam 😁
      • maslova Re: bezdomna w perfumerii 27.11.16, 01:04
        baltycki napisał:

        > A jesli przed Toba byl facet zboczony, ktory ukradkiem tym pedzlem pomizial swo
        > je jajka, to OK, bo nie widzialas? big_grin

        Ale dlaczego od razu "zboczony"? Co jest zboczonego w mizianiu swoich jajek? wink
    • gama2003 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 00:37
      Nie wiem czemu czekałam na puentę w stylu wzruszenia, że kobieta mimo fatalnej sytuacji życiowej ma okazję sobie ładnie - popachnieć.
      Bo kobietą być nie przestała.
      Smutne.

      A odnośnie ,, testerów,, - taaak, bogaci klienci na wypielęgnowanych rączkach i twarzyczkach żadnego grzyba ni bakcyla nie posiadają. Tym samym po sobie nie zostawiają
      • aggy80 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 00:48
        Trochę w temacie ezdombych polecam ciekawy film www.filmweb.pl/film/Dama+w+vanie-2015-733084
        • chocolatemonster Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:38
          Z moja ukochana aktorka!
        • mid.week Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 16:46
          Widziałam, świetny jest!
      • madzioreck Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 00:52
        gama2003 napisała:

        > A odnośnie ,, testerów,, - taaak, bogaci klienci na wypielęgnowanych rączkach i
        > twarzyczkach żadnego grzyba ni bakcyla nie posiadają. Tym samym po sobie nie z
        > ostawiają

        Jasne, że nie^^ proces sterylizacji następuje w trakcie zastanawiania się, Givenchy czy Chanel big_grin
      • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 02:21
        Bardzo się wzruszyłam, podobnie jak ematka Szlachetną Paczką.
        • gama2003 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 09:58
          Ale wiesz, że fortuna kołem się toczy ?
    • shell.erka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 05:58
      Tak bardziej naocznie poprostu dotarło do ciebie, że korzystanie z testerów jest ryzykowne.
      Jak to mówią: czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal.
      Jedynym kosmetykiem, który wypróbowuje (choć i tu staram się prosić o gotowe próbki i próbuje w domu, są podkłady. Nie wiem po kij miałabym sprawdzać tusz czy kredkę. O cieniach nie mówiąc. Szminki nie używam. Ale te 3 które posiadam udało mi się kupić na oko. I są ok.

      Paniom krutykujacym radzę się zastanowić, czy same nie poczułyby dreszczyku obrzydzenia w tej sytuacji, mimo dobrego serca u chęci pomocy. Albowiem jedno nie wyklucza drugiego. Niestety.
      • iskierka3 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 07:52
        Ja bym pewnie poczula ale ja sie nie maluje w sklepie. Rozumiem, ze wspolne pedzle sa dla tych ktorzy dreszczyku nie czuja, a jesli sa wystawione do wspolnego uzytku to kazdy ma prawo skorzystac.
      • konwalka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 08:49
        jakiego ku... dreszczyku znowu? poczułabym z pewnością dwie rzeczy za to
        1- wzruszenie, ze kobieta na zakręcie ma ochote i chęci na odrobine luksusu i podkreslanie swoich babskich zachciewajek
        2- ogromny, przeogromny żal, ze nie stac jej na nic i musi tak żyć (pewnie bym poleciała kupic jej jakis krem, ale tego juz nie napisze, bo z tego zdania zaraz bedzie gownoburza)
        • shell.erka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 08:54
          big_grin zapewne.
          Bo to artykuły pierwszej potrzeby i koniecznie musi je wypróbować w duglasie, nie np. W Rossmannie
          • memphis90 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 11:48
            A czy ludzie mogą marzyć wyłącznie o artykułach pierwszej potrzeby i czemu uznajesz, że testowanie ich przez bezdomną w rossmanie byłoby ok, a w douglasie już nie? Przypomnij sobie jak sama kupowałaś tanie ciuchy na WGO - czyżbyś marzyła wówczas wyłącznie o kaszance i herbacie granulowanej....?
          • iskierka3 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:05
            A co za roznica? Ze niby Dauglas taki ekskluzywny
            I powinno sie ze 3 razy obejrzec w lustrze przed wejsciem?wink
            • shell.erka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:21
              Asortyment nieco droższy. Ok. Widać ja dopasowuje marzenia do okoliczności, bo wtedy marzyłam o maybeline.
              Zaraz dopiszecie historie że pani pewnie utraciła fortunę. Ze kiedyś to kupowała szminki Chanel, perfumy niszowych marek i teraz z tej tęsknoty za luksusem wpada do sephora.
              Oh wait... Ale może najpierw by się umyla?
              • memphis90 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:40
                Marzyłaś o maybelline, więc do sephory nawet nie wchodziłaś jako "niegodna"? big_grin Jaaaasne...
              • fornitta69 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 14:13
                A taka zlosliwa musisz byc? Ty, ktora tak pomagasz i pomagasz a serduszko twoje lka,ze nie możesz każdemu pomoc? Wiesz, biedni i nawet brudni ludzie tez maja swoja godność. Nie można bylo sobie darować tego prześmiewczego "a moze najpierw by sie umyla"?
        • shell.erka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 09:09
          I jeszcze jedno - nie zalatuje ci tu jakaś rozbieznoscia?
          Naprawdę uważasz, że kobieta, nawet biedna, czy bezdomny, która lubi i chce o siebie dbać, będzie wchodziła między ludzi śmierdzaca i brudna???
          Wydaje mi się, że choćby w schronisku dla bezdomnych są prysznice i możliwość przeprania odzieży.
          Bieda nie jest powodem do zapuszczenia się do usmierdu.
          Przy równoczesnym "marzeniu" o kosmetykach z raczej wyższej półki.

          Mydło jest tanie....
          • memphis90 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 11:50
            A gdzie jest napisane, że była brudna i śmierdząca? Wg. opisu pachniała kilkoma perfumami naraz i nie miała alabastrowej cery.
          • iskierka3 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:12
            Nawet gdyby byla brudna to sie nie kloci. Raczej rzadko w realu jest typ biedy - biednie ale schludnie, zacerowane na smierc ale czyste ( pisze o bezdomnych) - raczej sa choroby przerozne i zapuszczenie nawykowe. Co nie wyklucza "kobiecych" potrzeb.
          • iskierka3 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:06
            Mnie nie zalatuje wcale. Bezdomna z duzym prawdopodobienstwem ma nalogi, zaburzenia psychiczne lub "przywykla" z roznych wzgledow do braku higieny. Rownoczesnie moze laknac perfum czy szminki. Albo zwyczajnie - przechodzila i naszka ja ochota by wejsc. To weszla.
      • fornitta69 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:10
        Dreszcz obrzydzenia to ja czuje jak pomysle o mazianiu sie po KIMKOLWIEK obcym kosmetykami. Super zadbanej lasce moze właśnie zaczynać sie opryszczka-jeszcze nie widac a juz zaraza. Juz o tym pisaly zreszta dziewczyny. Pryszcze, zapalenia skory i inne-tez nie są zarezerwowane dla bezdomnych czy biednych. Autorka wątku musiałaby byc mocno ograniczona zeby tego nie kumać. Caly watek obliczony na jatkę.
        • shell.erka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:24
          Oczywiście, ale jednak jak widzisz brudasa, to masz tego większą świadomość. I nie wierzę w bajki o wzruszeniu na ten widok. Bo wspolczucie wspolczuciem, ale świadomość.... No.
          Nie lubię hipokryzji.
          • fornitta69 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:43
            Dlaczego zarzucasz innym hipokryzje? Moze maja po prostu wieksza wrażliwość. No i nie- odrobine myślący człowiek nie musi czytac tego co napisal Baltycki big_grin ani widzieć bezdomnej w perfumerii zeby miec swiadomosc co jest malo higieniczne i "ryzykowne".
            • miss_fahrenheit Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:51
              Był niedawno wątek o tym, jak w świecie młodych, zamożnych i zadbanych ludzi, bezdusznie nie zwraca się uwagi na ludzi wykluczonych z powodu biedy. Z tym, że w tamtym wątku biedę reprezentowała elegancka staruszka. Czyli biedę można dostrzec wtedy, gdy spełnia wymogi estetyczne.
      • stephanie.plum Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:59
        mnie się zdarzało siedzieć z bezdomnymi przy ognisku i piwko popijać, więc biorę na klatę takie sytuacje.

        ba, pan bezdomny rezydujący w najbliższym parku korzystał kilkakrotnie z mojej łazienki (no dobra, wannę potem dezynfekowałam).

        tylko że ja praktycznie nie kupuję żadnych rzeczy do makijażu (henna na rzęsy i to wszystko, starzeję się bez godności), więc mówiąc uczciwie nie wiem, jak bym zareagowała w opisanej sytuacji. ba, nie wiem też, czy inne panie nie dostałyby torsji na mój widok w perfumerii!!!.
      • vaikiria Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 16:44
        Nie poczułabym dreszczyku obrzydzenia, bo mam swój rozum i nie muszę zobaczyć, żeby wiedzieć, że różni ludzie używają testerów, mogą być chorzy, brudni itp. Więc ta scenka kompletnie niczego nie zmieniłaby w mojej wiedzy i niechęci do testerów.
      • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 27.11.16, 00:05
        Cienie sprawdzam, bo nie lubię ciepłego brązu i dopiero na swatchu widać podtony. Kredki już w ogóle nie potrafię ocenić na podstawie rysika. Podobnie szminki czy błyszczyki - w opakowaniu wszystkie są piękne, a potem wychodzi szydło z worka.
    • ofelia1982 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 08:55
      Trollerski ton, nie wierzę
    • silenta Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 08:59
      I tak się kończy noszenie ubrań z kolekcji K. Westa smile
      • shell.erka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 09:01
        big_grin
      • kandyzowana3x Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 10:08
        Piekne smile))
      • chocolatemonster Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:39
        Dziś wysyp świetnych odpowiedzi 😀
    • konwalka polecam ten tekst 26.11.16, 09:42
      wszystkim "doskonale zorientowanym" w kwestiach radzenia sobie z codziennoscia w przypadku bezdomnosci
      boże, jak łatwo sie pisze o tych setkach mozliwosci,jak łatwo, bedąc bezdomnym, zadbac o czystosc, higiene i takie tam
      (a jeszcze łatwiej pieprzy sie te farmazony siedzac w puchatym szlafroku, swiezutko po wyjsciu spod goracego prysznica, po kawowym peelingu)
    • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 09:52
      O jakie wszystkie tolerancyjne, światłe i empatyczne ( w innym wątku o biednej babci jakoś mało ich było ).
      Doskonale autorkę rozumiem. Bezdomny człowiek śmierdzi-bo się nie myje, być może tygodniami. Dłońmi którymi się podciera po defekacji, bez późniejszego ich umycia drapie się po nosie lub drapie po brudnej głowie. Bezdomny nie ma moje panie gdzie i jak zadbać o swoją higienę, dlatego jest nosicielem zarazków. Często ma wszy a nieraz i pchły, zdarza się świerzbowiec. Opryszczka bywa często-bo organizm jest osłabiony głodem i brakiem snu. Zęby nie są myte moje panie tak jak u was- dwa razy dziennie. A, i bezdomny nie puszcza bąków pachnących fiołkami tak jak wy. Nie przejmuje się bo i po skoro i tak nic nie poradzi gdy bączek wyjdzie z kleksem. Tak tak. Ja wiem , że kochacie bezdomnych, bronicie ich jak lwice, wspomagacie na co dzień i walczycie z bezdomnością biorąc tychże pod własny dach ! Jednakże jak najbardziej rozumiem autorkę, która widząc taką osobę używają przedmiotów , które mogą być potem użyte przez innych-miała odruch wymiotny. TO NORMALNE. Oczywiście u normalnych ludzi. Bo wy jesteście klasą wyższą, która nie odczuwa tak niskich instynktów
      • memphis90 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 11:52
        Sugerujesz, że bąki bezdomnego śmierdzą inaczej niż bąki "domnego"? big_grin Tja..... Ty pewnie jeszcze defekujesz tęczą.
        • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:09
          całkiem serio : oczywiście, że tak. to co jemy i jak żyjemy wpływa na ekhm jakość naszych gazów.
          całkiem na żarty : domni ematkowi nie puszczają bąków wink
          • memphis90 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:43
            W takim układzie rozhisteryzowane emetki walące antybiotyk na każdy katar mają wyjałowiony przewód pokarmowy, dysbakteriozę i niezmiernie cuchnące bąki.
            • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 15:51
              Owszem, to bardzo możliwe . A ciebie to dziwi ?
      • shell.erka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:39
        Uff, bo już zaczynałam czuć się straszna bezduszną zołzą.
      • stephanie.plum Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 13:36
        być bezdomnym - a jeszcze gorzej: bezdomną - to jest horror.
        wobec tego horroru reakcja: ojojoj, personel perfumerii nie wyprowadził bezdomnej, ani nie rzucił się, żeby wymienić przedmioty, których dotykała, o mój Boże, co teraz ze mną będzie - to jest śmieszne.
        no naprawdę po prostu śmieszne, moim zdaniem.
        • shell.erka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 13:51
          Ej no dobra. Sama pewnie bym poprostu wyszła, jeśliby mnie to brzydzilo. Raczej nie robilabym z tego wielkiego halo, ale reakcja obrzydzenia jest normalna i naturalna.
          • stephanie.plum Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 14:00
            a czy ja upieram się, że nie?
            sama mam takie natręctwo, że w portkach, które siedziały na przystanku czy w komunikacji miejskiej, potem w sypialni na niczym nie usiądę, muszę się przebrać.
            zapach eau du clochard też zupełnie nie trafia w moje gusta. chodzi po prostu o zachowanie pewnej perspektywy gdy idzie o ważność problemów.
            bo ukazując w tylko lekko skrzywionym zwierciadle problem autorki, można by się tu wytrząsać, że samochód potrącił człowieka kiedy przechodziłam obok, i krew zmieszana z błockiem powalała mi spodnie, jak ja to teraz spiorę...
            • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 16:25
              masz rację
              ale...
              patrząc tylko w ten sposób człowiek nie miałby prawa do pewnych reakcji a jakby miał te reakcje to broń boże nie mógłby o nich pogadać/podzielić się z kimś -bo byłoby posądzenie , że osoba skarżąca się, nie ma perspektywy ważności problemów ( co może wcale nie być prawdą ).
              Autorka nie ma problemu- podzieliła się swoimi przeżyciami, spostrzeżeniami -a te ugodziły w duszę ematek. To tak jakby w wigilię, ktoś dostał biegunki. No jak on śmiał !
      • vaikiria Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 16:47
        Wiesz ile moich zadbanych i wypachnionych koleżanek z pracy nie myje rąk po wyjściu z kibla? A zakładam, że jednak defekują podobnymi substancjami, jak bezdomni.
        A odruch wymiotny to ostatnio miałam jak się nade mną pochyliła fryzjerka w bardzo przyzwoitym salonie. Sorry, ale jak ktoś pali to nie powinien pracować z ludźmi. A paniusia była oburzona i zaskoczona, jak poprosiłam managerkę o zmianę osoby obsługującej.

        Tak, osoby bezdomne są brudne i śmierdzą - to jest prawda. Ale nie jest prawdą, że dotyczy to tylko bezdomnych.
        • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 16:48
          Oddech palacza to masakra uncertain
          • vaikiria Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 16:52
            Zawsze mi to przeszkadzało, ale od początku ciąży to jest nie do zniesienia. A palacze jeszcze fukają i strzelają fochy, że komuś przeszkadza i że po prostu zasłaniam sobie nos chustką, bo nie mogę tego znieść.
            • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 16:59
              fukają bo mają upośledzenie węchu i smaku i sami tego nie czują uncertain
              • vaikiria Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:03
                Niestety dla mnie taki palacz wracający prosto z fajeczki zapachowo sytuuje się na tym samym poziomie, co żul w autobusie - albo muszę zmienić otoczenie, albo natychmiast zasłonić nos. Ohyda.
    • lauren6 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 09:55
      Dawno temu był wątek o testerach w drogeriach. By nie używać, bo można zarazić się jakimś syfem. Ty tylko miałaś prezentację w wersji hard, ale wyobraź sobie, że eleganckie panie również mogą mieć grzybicę, opryszczkę czy innego syfa.
      • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 10:05
        lauren-czego oczy nie widzą tego sercu nie żal.
        to tak jak zjeść gotowe danie z krewetkami czy rakami albo je złowić, oczyścić, wyjąć jelita i zrobić. Albo zjeść pstrąga i pstrąga złowić, oczyścić, wypatroszyć ( poczuć pęcherz pławny, próbować złapać w palce przelewający się mlecz , czuć "zapaszek") a potem usmazyć i zjesć
        no nie wierzę, nie wierzę , że nikogo negatywnie nie rusza korzystanie z czegoś po osobie bezdomnej- wyraźnie brudnej, śmierdzącej, zaniedbanej
        • memphis90 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 11:55
          W kontekście przykładów, które przytoczyłaś- niektórzy uważają posiłek wykonany z własnoręcznie złowionej i oporządzonej ryby za rarytas, w przeciwieństwie do jedzenia w knajpie ryby niewiadomego pochodzenia, niewiadomej świeżości, przygotowanej w prawdopodobnie brudnej kuchni przez (być może) kucharza z salmonellą....
          • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:10
            przecież wiem co miałam na myśli
            ogół
            a nie margines
            • memphis90 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:45
              Trzymając się Twojej analogii - posiłek z własnoręcznie złapanej ryby jest jednak zdrowszy, niż niewiadomego pochodzenia ryba z knajpy. To, że tylko margines wybiera złowienie ryby nie oznacza, że ogół wcinający pangę ma rację. Analogia zupełnie nietrafiona, jak widzisz...
        • iskierka3 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:17
          Mnie rusza i to napisalam. Ale w ogole mnie rusza mazanie sie takim wspolnym pedzlem czy probowanie szminki. Totez tego nie robie. Ale jesli jest wystawione to kazdy korzysta. Jak sklep pretenduje to niech daje pojedyczne probki czy jednorazowki. Trudno zeby robil selekcje - bo na podstawie czego? Wymazow?
          • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:25
            Mnie rusza w sensie komfortu własnego. To znaczy nie brzydzi specjalnie w takim sensie, że ( z niechęcią ) mogłabym używać, nie takie rzeczy w życiu robiłam pokonując własną sferę estetyki czy intymności. Ale narusza to mój komfort. Przez co nie jest przyjemne. A dla mnie życie musi być przyjemne na tyle, na ile sie da
            • iskierka3 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:27
              No mnie tak samo. Jakbym musiala to bym sie pomalowala, ale mam niechec do uzywania po kilkunastu/dziesieciu osobach a ze nie musze to nie uzywam. Ale nie rusza mnie, ze to stoi i ktos uzywa. W koncu nikt nikogo nie zmusza.
        • madzioreck Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:26
          wapaha napisała:

          > no nie wierzę, nie wierzę , że nikogo negatywnie nie rusza korzystanie z czegoś
          > po osobie bezdomnej- wyraźnie brudnej, śmierdzącej, zaniedbanej

          A ktoś pisze, ze nie rusza? Tyle tylko, ze większość "rusza" używanie takich rzeczy po kimkolwiek. Mnie tam do cofki wystarczą panie i dziewczęta ochoczo i bezmyślnie malujące testerami usta.
          • memphis90 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:49
            Ale z drugiej strony będąc w CH korzystam z publicznej toalety, dotykając dłonią drzwi, klamek, spłuczki, dozowników na mydło i papier itd. Na tą samą dłoń nakładam próbki cienia czy szminki (na twarz oczywiście nie nakładam niczego). Dlaczego miałabym spazmować, że ktoś wcześniej maział się cieniem, a ze spokojem przyjmowac fakt, że ktoś przede mną robił kupę i ręką dotykał drzwi? Ręce się myje i tyle. Po toalecie i po nałożeniu testera.
            • madzioreck Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 14:00
              No ja też spazmów nie dostaję i testuję sobie kosmetyki na dłoni, ale z tego, co widzę, kobity się nie krępują i pacykują twarze radośnie. A tu panika, bo bezdomna, jakby to w większości od bezdomnych ludzie świerzb łapali^^
            • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 15:53
              No nie musisz. Ale założę się, że aż taka spokojna nie jesteś jak widzisz, że taka bezdomna wychodzi z wc , robi się ono wolno a tobie chce się tak sikać, że zaciskasz nogi . Lecisz po niej do wc czy czekasz aż zwolni się kolejna ?
              Podejrzewam , że znam odpowiedź
              • memphis90 Re: bezdomna w perfumerii 27.11.16, 13:11
                Nie wchodzę, jeśli jest brudno i śmierdząco. Nie ma znaczenia, czy przede mną była bezdomna czy wypacykowana niuniusia-paniusia sikająca na narciarza i zostawiająca za sobą smród i totalny syf.
                • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 27.11.16, 14:23
                  jesteś wyjątkowa w takim razie
    • konwalka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 10:04
      pietnowanie wykluczonych jest, wg mojej opinii, jednym z najpaskudniejszych ludzkich zachowan
      nikt nie kaze milowac i oralnie piescic spotkanych bezdomnych np, ale rzyganie na ich widok w przestrezni publicznej (sic!), oczekiwanie, ze usunie sie ich sprzed nosow i oczu, jest, w mojej opinii, swietnym pretekstem dla boga, by troszeczke zmienic koleje losu

      zreszta, nie raz i nie dwa, takie figle juz sie zdarzały
      • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 10:08
        konwalko - między piętnowaniem a odruchem wymiotnym i obrzydzeniem KTÓREGO NIE DA SIĘ POWSTRZYMAĆ jest cała galaktyka.
        • konwalka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 10:09
          a co wedlug ciebie robi ta... forumka ze startowego?
          polazla i nagadala obsludze, tak? to nie jest pietnowanie? pomijam kwestie prawne...
          • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 10:20
            Tak zareagowała.
            Ja na jej miejscu pewnie bym tak nie zrobiła- wyszła bym czym prędzej ( nie wiem jaki miałabym wyraz twarzy ) i nie wróciła do tego sklepu obrażając się raz na zawsze

            ja też pominę kwestie prawne
            przez te kwestie prawne taki bałagan w życiu sie zrobił, że nie można nazwać pewnych rzeczy po imieniu a guano zawiaja się w srebrny papierek. bezdomny to bezdomny- fiołkami nie pachnie, okazem zdrowia nie jest. szkoda , że nikt tych bezdomnych na wigilię nie zaprasza-chociaż widzę chyba pierwsze chętne-w wątku ich aż nadto
            • memphis90 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 11:56
              Obrażając się na co....?
              • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:10
                na wszystko zapewne wink do bydgoszczy będę jeździć.. wink
          • lauren6 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 10:31
            Osoby zagrażające bezpieczeństwu, porządkowi lub narażające współpasażerów na dyskomfort podróży z powodu braku zachowania elementarnej higieny osobistej (brud i odór), mogą być wezwane przez obsługę pojazdu, pracowników nadzoru ruchu, obsługę metra, kontrolerów biletów lub Straż Miejską do zachowania spokoju lub opuszczenia pojazdu lub stacji metra.

            Jak się cieszę, że mieszkam w mieście, gdzie komfort pasażera jest stawiany wyżej niż prawo śmierdziela do bycia brudnym.

            Emateczki mogą się integrować z brudasami jeśli czują taką potrzebę, skoro ich poprawność polityczna stoi wyżej od poczucia higieny.
            • konwalka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 10:59
              możesz sie cieszyc, ile fabryka dała
              w moim konkretnym przypadku nie ma mowy o zadnej "emateczkowej poprawnosci"
              to wrodzona, odwieczna i gleboka niechec do tworzenia spolecznych salonow odrzuconych

              jedna z najsilniejszych cech
              • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:13
                konwalka, wiem, zdążyłam sie przekonać. nie piszę o twoim konkretnie przypadku. ale o poprawnych wyżej
          • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 27.11.16, 00:15
            W kwestiach prawnych - gdyby się klient zaraził jakimś czymś i udowodnił, że sklep nie przestrzegał zasad higieny, to wg Ciebie jest to piętnowanie?!
        • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 10:10
          i-nie czytam dokładnie więc przepraszam jeśli się mylę- ale jakoś głosu oburzonych nie było w wątkach o szlachetnej paczce. wszyscy łacha darli z tych, co poprosili o pomoc..
          analogii brak ?
          no cóż, ja ją widzę wyraźnie
          hipokryzja pełną gębą
          • konwalka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 10:25
            wapaha- ja po prostu nie daje sobie prawa do decydowania, kto moze byc przede mna w sklepie, w kosciele, u lekarza
            jestesmy ludzmi- koniec
            ale nie wiem, czy bardziej ma prawo przechadzac sie po perfumerii bezdomna kobieta czy pisac na forum taka zmora jak zalozycielka watku
            to, co ona zrobila, bylo ze wszech miar chamowate i podle
            i budzi sie we mnie złe
            nie musze zgarnac do chalupy wszytskich wykluczonych z miasta
            wystarczy, że zamilkne nad czyims dramatem
            • konwalka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 10:28
              a nie, juz wiem
              wybieram bezdomna w sklepie jednak
              zdecydowanie bardziej od odoru niemytego ciała odrzuca mnie zgnilizna moralna takich panius, ktore zrobilyby kariere w ubecji (ukochanie donoszenia gdzie trezba)
              ta bezdomna kiedys ma szanse sie umyć...
              • 3fanta Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 10:57
                Jeżeli bezdomni są trzeźwi to jak najbardziej mają się gdzie umyć.Wtedy wstęp do noclegowni tudzież łaźni stoi przed nimi otworem.Wystarczy trzeźwym być
                • konwalka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 11:00
                  wystarczy rozniez przeczytac zalinkowany przeze mnie tekst
                  *feminoteka)
                  • fornitta69 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:19
                    Ale ten tekst dotyczy USA...
                    • konwalka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 14:34
                      aha, usa
                      to nie czytac, bo pewnie innych rejonow swiata nie dotyczy
                      • fornitta69 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 15:27
                        No nie,ale bezdomność nie wygląda tak samo na całym świecie. Inaczej w USA, inaczej w Rosji, inaczej u nas. Dlatego troche od czapy jest podpieranie sie tym tekstem w tej konkretnej rozmowie...
                        • konwalka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 15:49
                          zadza sie, nie wszedzie tak samo
                          ale ogolny wydzwiek chyba jest unowersalny- dobre, a nawet bardzo dobre checi, to za mało
                          jest jeszcze tzw zycie
                • memphis90 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:00
                  A GDZIe konkretnie jest napisane, że ta konkretna pani była pijana, brudna i śmierdząca? Wg. autorki pachniała perfumami- kilkoma naraz...
            • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 27.11.16, 00:17
              Wzrusza mnie Twoje wymowne milczenie nad dramatem bezdomnych. To takie szlachetne - pochylić się w ciszy nad niedolą bliźniego.
              • rhysmeyers22 Re: bezdomna w perfumerii 27.11.16, 01:31
                Ło matko kropkaa,po ilu latach niedostatku stać cię na wielkomiejska seforę ,te chanele wsadzone w co drugi akapit jak rodzynki,az sie proszą o komentarz XD .swoja droga strasznie plebejski gust posiadasz ,trzeba było pojechać bardziej niszowym designerem aby zabłysnąć chociaż tym,bo erudycja sie niestety nie udało.
                Co do meritum-nie pochylam sie nad dramatem pachnących inaczej aka bezdomnych,niemniej traktuje ich jak ludzi,bez cudzysłowia poniewaz nimi Sa.rozne rzeczy zdarzają sie w życiu,i jakby to ująć ,aspiracje klasy niższej do szeroko pojętej elity objawiają sie wlasnie. m.in zachowaniami ktore prezentujesz.mam nadzieje ze ogarnelas temat 😀
                Btw twoje dziecko jest opryszczone? Bleh.od razu odsunelabym swoja córkę o gładkim licu od jakiegoś parchatego,jeszcze by sie zaraziła..
          • memphis90 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 11:58
            W wątku o paczce NIKT nie darł łacha z powodu BIEDY. Krytykę wzbudzał fakt sięgania po dary przez osoby z niezłą sytuacją materialną bądź nie podejmujące pracy zarobkowej, mimo takich możliwości.
    • memphis90 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 11:37
      Powiedz- jesteś masochistką i zwyczajnie chcesz dostać po d.pie, tak?
    • fornitta69 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 11:45
      W startowym poście nie ma NIC o tym, ze bezdomna smierdziala. Tzn smierdziala-ale wylanymi na siebie w nadmiarze perfumami. Bezdomni,która smierdza sa bardzo szybko wyrzucani ze sklepów, barów a co dopiero z perfumerii. Trolling na 100% Ale podly dosyć a nie śmieszny.
      • rosapulchra-0 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:04
        Przede wszystkim - skąd autorka wątku wie, czy to była bezdomna?
        • fornitta69 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:30
          Nie wie. Pewnie klasyfikuje jako bezdomnych wszystkich,którzy urazaja jej poczucie estetyki...
        • best_bej Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:54
          No bardzo łatwo ocenić ludzi. Kiedyś poszłam do kina. Miejsca w ostatnim rzędzie. Wchodzę na salę, spoglądam w kierunku mojego miejsca i widzę obok siedzących dwóch bezdomnych. Myślę sobie, trudno, usiądę obok, a jak będzie śmierdziało to się przesiądę. No i siadam i przyglądam się z bliska tym bezdomniakom (czy wszy np nie mają), a oni mają na sobie okulary prada, kurtkę armani itd. Pewnie jakieś 10 tyś. jak nie więcej.
          No taka moda teraz, że ludzie jak lumpy się noszą. Któraś z forumek przecież ostatnio wrzuciła podarty sweterek na 3 tysie.

    • yaguarete Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 12:50
      Burza w szklance wody.
    • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 13:25
      Naprawdę wzruszona jestem Waszym miłosierdziem. Rozumiem, że bez żadnego oporu, z uśmiechem na twarzy, przymierzylibyście ubranie, które wcześniej przymierzał bezdomny. Siedlibyście przy jednym stoliku w restauracji. Oczywiście wspieracie dobrym słowem, herbatą, zrozumieniem, towarzystwem. Co prawda jak do tej pory nie widywałam Was, drogie ematki, na tych ławkach w ch, gdzie rezydują bezdomni, nie rozumiem też, dlaczego oni wciąż tam są, skoro taka wola pomagania w społeczeństwie jest. Te tłumy przy standach w perfumeriach to oczywiście też nie Wy, bo absolutnie żadna nie ma potrzeby sprawdzenia jak wygląda cień czy szminka poza opakowaniem.
      Oczywiście Wy wiecie nie zobaczywszy, że pani nie była bezdomna, nie miała wykwitów na twarzy, ale tylko nonszalanckie ubranie i najlepszą na rynku kartę kredytową zarezerwowaną dla bogaczy.
      Z radością pomagacie w noclegowniach, a jak tam brak miejsc, to zapraszacie do siebie. Co prawda nie otwieracie drzwi, jak nikogo się nie spodziewacie, ale w Wigilię ta reguła nie obowiązuje, bo każdy wie, że rączo i ochoczo puste miejsce przy stole zasiedlicie bezdomnym.
      A jak ktoś ma z tego powodu dysonans to wiadomo, cham i prostak. Nawet troll. I jeszcze jaki ą i ę, że marki zagraniczne zna. Co prawda nie do końca go stać, ale sobie zarobi na produkt placement.
      Naprawdę mi żal, że żadna z Was nie jest moją koleżanką w realu, chętnie bym zweryfikowała moje jakże mylne wyobrażenie o świecie. Wszyscy jesteśmy jedną wielką rodziną, to takie piękne.
      • joa66 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 13:44
        Nie rozumiesz prostej rzeczy, kropkaa. Niezależenie od tego co lubimy, a czego nie, to wszyscy mamy prawo przebywać we wspólnej przestrzeni publicznej. Tylko tyle i aż tyle.
      • konwalka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 13:51
        Roznimy sie jeszcze tym, ze nam akurat nie jest zal, ze nie jestes nasza znajoma w realu. I tak by nie nylon co weryfikowac
    • rosapulchra-0 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 16:19
      Słowo klucz - normalny.

      Dla mnie znasz jakąś dziwną definicję normalności zatem.
    • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 16:30
      ja też chętnie konwalko poznam odpowiedź. bo jeśli na co dzień pracujesz z bezdomnymi to-ale nie. W sumie jak pracujesz to tym bardziej wiesz, że ryzykujesz zdrowie, że musisz uważać i się zabezpieczać. myślisz, że urażasz ich uczucia, zakładając rękawiczki ?
      mój mąż w pracy miał stety/niestety kontakt z bezdomnymi. nie wracał z pracy szczęśliwy, że miał spotkanie z bezdomnym. i zakładał rękawiczki. i mył mimo to żelem antybakteryjnym. i bał się przyniesienia syfu do domu. i nie walczył gdy bezdomny nie chciał zostać zawieziony do szpitala -ba, odetchnał w sumie z ulga , że wolał otrzymać bandaże i opatrunki na pomarznięte pokaleczone stopy ( zima ).
      a ja ostatnio jadąc z autobusem siedziałam na przeciwko bezdomnego żrącego hot-doga . Bo on nie jadł. Żarł. Smród na pół autobusu, jedzenie upadające na ziemię co oczywiście w ogóle go nie ruszyło a jak wysiadł ślady po moczu/kale

      ale jakże wspaniale być blisko z bezdomnym !
      • konwalka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 16:33
        wspaniale? skad ty to wzielas? wspaniale jest byc obok nieszczescia czlowieka? nie
        ten czlowiek smierdzi, jest chory, jest czasami zaburzony
        i to nie jest wspaniale
        ale, do ku... nedzy, jest czlowiekiem
        czlo-wie-kiem
        moze chciec nam sie rzygac, nie wiem, co tam jeszcze
        ale szacunek nalezy mu sie dokladnie tak samo, jak kazdemu innemu stworzeniu
        ja nie ogarniam po prostu
        • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 16:42
          A kto odbiera bezdomnemu człowieczeństwo ?
          Czy stwierdzenie, że on śmierdzi i ma się reakcję wymiotną ? Jeśli tak, to powyżej sama również to napisałaś. Odebrałaś człowieczeństwo ?
          Zgadzam się z tobą, że szacunek należy sie każdemu ale..co to właściwie oznacza w przypadku bezdomnego ? jakieś specjalne traktowanie ? czy też może szacunkiem będzie normalna reakcja na sytuację ? traktowanie go jak każdego innego. ? Równie dużą dezaprobatą obdarzam żygającego bezdomnego i żygającą elegantkę ( chce mi sieżygać na równi z nimi )
          I naprawdę jestem ciekawa - czego nie ogarniasz, konkretnie w tym wątku ? Bo przecież nikt nie mówi o biciu, znieważaniu, krzywdzeniu, poniżaniu bezdomnego ..
          • konwalka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 16:46
            alez o tym wlasnie jest watek
            o wyproszeniu ze sklepu kobiety bezdomnej
            nie kaze ludziom sie bratac z ludem, jesli nie maja ochoty i ich zoladki na tym ucierpią
            oczekuje tylko, ze nie beda ich traktowac jak scierwa, ktore nalezy kijem usunac ze wspolnej, publicznej przestrzeni

            traktowanie go jak każdego innego.

            o, widzisz, wapaha? tak wlasnie
            zadnego innego watkodajka nie kazala usuwac srzed ócz swych błękitów
            może tyle na poczatek by wystarczyło
            • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 16:51
              konwalko- ale bezdomna z wątku nie została usunięta ze sklepu ( jak ścierwo i etc )
              potraktowana została -przez autorkę- jak pewnie każdy inny brudny/śmierdzący/ etc -
              wątkodajka nic nie kazała usuwać. zwróciła uwagę ekspedientce, że ONA nie chciałaby używać pędza, po tej osobie. co spotkało się ze zrozumieniem ekspedientki

              no chyba , że ja inny wątek czytam i tam bezdomną potraktowano jak ścierwo i usunięto ze sklepu..
              • konwalka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 16:56
                naprawde nie zauwazylas, ze ona tylko na to czekała? nie rozumiem? jakas kropka chce ustalac w nieswoim sklepie przestrzen dla obcej kobiety, która ocenia? tzn ze moze chodzic, ale ma nie ruszac testerów? no chyba tak wlasnie? i to jest w porzadku?
                • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:00
                  no nie zauważyłam - wg mnie post jest o tym, że autorka nie chciała użyć pędzla , którego używała wcześniej bezdomna
                  wg ciebie ten post jest o traktowaniu jak ścierwo i wyrzucaniu ze sklepu bezdomnej osoby ?
                  • joa66 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:04
                    wg mnie post jest o tym, że autorka nie chciała użyć pędzla , którego używała wcześniej bezdomna


                    Naprawdę autorka to napisała? wink
                    • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:07
                      Joa

                      "Podeszłam do jakiejś pierwszej lepszej ekspedientki i mówię, że bardzo przepraszam, ale nie chciałabym się po tej pani malować"
                      • joa66 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:10
                        I nikt jej do tego nie zmuszał, prawda? A jak ja bym nie chciała się "malować" po autorce? Problem polega na tym, że ten nieszczęsny pędzel należy tak samo do "bezdomnej" jak i do kropki. Korzystać nie ma obowiązku.
                        • joa66 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:12
                          Krótko mówiąc autorka próbowała zawłaszczyć ten kawałek przestrzeni publicznej.
                          • konwalka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:17
                            joa wiesz co mnie przeraza? ze jest grupa osob, które uwazaja, ze nic sie nie stało
                            post startowy rzyga i sra ze wszystkich otworów pogarda, niechecia i obrzydzeniem w stosunku do innego czlowieka
                            kobiety, ktora nie ma domu
                            i weszla do publicznego miejsca, zeby zrobic to, co zrobila kropka
                            ale kropka uwaza, ze ma wieksze prawo tam byc niz bezdomna
                            i nie bierze pod uwazge, ze majac problemy skorne ze soba czy tam z dzieckiem (opryszczka, tak?) jest wekszym zagrozeniem dermatologicznym niz ta kobita od pedzla
                            • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:22
                              Widzę, że ja jestem w grupie tej osób, bo nie pieję z zachwytu nad kontaktem z bezdomnym. Do domu nie wpuszczam. Gówna na klatce po nim nie sprzątam, nie miałabym ochoty używać tych samych przedmiotów. Jesli mogę wybierać-to wolę nie mieć jakiegokolwiek kontaktu.
                            • joa66 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:23
                              ale kropka uwaza, ze ma wieksze prawo tam byc niz bezdomna

                              aż przyjdzie superkropkaa i powie, że zwykła kropkaa nie może tam przebywać i się "maziać" .

                              Przestrzeń wspólna ma tę wadę, że dzielimy ją z tymi, którzy nam się nie podobają. Ma tę zaletę, że nikt nie może nas wyrzucić tylko za to, że my się nie podobamy.
                              • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:26
                                Jaaaa
                                A KTO JĄ WYRZUCIŁ??????
                                • joa66 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:29
                                  Fizycznie nie wyrzucił. Tylko wyraził oczekiwanie, że sprzedawca załatwi to za nią - czego Twoim zdaniem autorka oczekiwała od sprzedawczyni?
                                  • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:30
                                    Nie wiem. Oczekiwania autorki to kolejny level dyskusji. Ja nawiązuję w tej odnodze wątki i dyskusji z konwalką do jej oburzenia, dotyczącego wyrzucenia człowieka ze sklepu.
                                    • joa66 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:32
                                      Nikt z obsługi nie zareagował! Podeszłam do jakiejś pierwszej lepszej ekspedientki i mówię, że bardzo przepraszam, ale nie chciałabym się po tej pani malować

                                      To cytat dla ułatwienia zrozumienia po co zwróciła się do obsługi.
                                      • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:36
                                        A pani z obsługi odłożyła TEN PĘDZEL ( zareagowała )
                                        Wolisz przypisywać złą wolę i zakładać , że chodzi o wyrzucenie, niz o wymianę pędzli czy cholera wie czego tam jeszcze na nowe ?
                                        • joa66 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 18:24
                                          podejrzewam, że wiesz o co chodzi, wapaha smile
                                          • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 18:25
                                            Wiem, ale wolę zakładać dobrą wolę niż złą.
                                            ( wzdycha)
                                  • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 23:40
                                    Autorka wątku oczekiwała od obsługi, że osoby z problemami dermatologicznymi, a używającymi kosmetyków i akcesoriów, powinny być zauważone, by te rzeczy po takim przez nie użyciu zlikwidować.
                                    • fornitta69 Re: bezdomna w perfumerii 27.11.16, 00:40
                                      Bosh,ale z siebie robisz bezrozumna istotę. Przeczytaj co napisalas w poście startowym. SKAD niby wiesz,ze ekspedientka by tego pędzla nie wymienila bez twoich uwag? Moze czekala aż tamta babka wyjdzie,zeby jej przykrości nie robic? Juz sie nie płacz w zeznaniach,rozpaczliwe to.
                                      • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 27.11.16, 00:46
                                        A SKĄD TY wiesz, że by wymieniła? A może nie czekała? Nie płaczę, no chyba że nad hipokryzją. Ty sobie gdybasz, to i ja sobie pogdybam chwilę.
                                        • fornitta69 Re: bezdomna w perfumerii 27.11.16, 00:55
                                          Oburzona bylas bo nikt z obsługi nie zareagowal- a co, z reki jej mieli ten pedzel wyrwać? Trzeba bylo poczekać 10 minut to bys sie przekonala czy bez twoich wskazówek by wymienili czy nie. Tak to twoje oburzenie jest bezrozumne. Tez bym sie mogla np w knajpie wydrzeć "kelner, rachuneeeek" a potem wysmarować na emamie watek jak to w restauracji nie dadzą rachunku dopóki się ich nie zawola big_grin
                                          • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 27.11.16, 01:00
                                            Dziękuję za rady, następnym razem poczekam 10 min.
                                            • fornitta69 Re: bezdomna w perfumerii 27.11.16, 01:10
                                              Moze mniej myśl o kosmetykach a jakies krzyżówki, czy coś- bo jak nie jesteś trollem i naprawde nie rozumiesz skąd oburzenie wielu forumek,to twój umysl potrzebuje gimnastyki... Dama,ktora odkryla,ze w perfumeriach maziaja sie różne osoby (nie zawsze czyste, nie zawsze zdrowe) to jest paradne tongue_out Masz 13 lat,ze takie prawdy odkrywasz?
                                              • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 27.11.16, 01:13
                                                Forum emama jest dla mnie gimnastyką smile Taki odmóżdżacz w wolnej chwili wink
                                                • konwalka Re: bezdomna w perfumerii 27.11.16, 01:16
                                                  Taki odmóżdżacz w wolnej chwil

                                                  ma co robic?
                              • konwalka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:28
                                aż przyjdzie superkropkaa
                                big_grin nie załamuj mnie co? bo ja wtedy bede musiala opowiedziec sie za kropką od opryszczki i bedzie krzywo
                                • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 23:44
                                  Spośród niewielu darów od losu otrzymałam dar braku opryszczki;, co tam inne Kropki mają czy nie to ja nie wiem, ale tak, osoby z opryszczką nie powinny używać testerów w taki sposób, by mazać po wykwicie.
                            • blackwadera Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 22:47
                              Co dziwne może, ale bezdomni często wiedzą gdzie MOGĄ wejść. Przeżyłam taką sytuacje w sklepie wcale nie poziomu eleganckiej drogerii tylko " wszystko za 3 grosze na dworcu" taka mini klitka. W środku byłam ja i ekspedientka a w drzwiach zamajaczył bezdomny. Nie wszedł ( podejrzewam że chciał ode mnie pieniędzy i czekał aż wyjdę). I zaraz ruszył do niego ochroniarz dworcowy i ekspedientka ostro żeby sie wynosił. Bezdomny bronił sie ,że przeciez nie wchodzi. I nie powiem, było mi głupio i dziwnie , pomimo ,że nie miałam ochoty przejśc nawet koło niego - no niestety smród straszny.
                        • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:19
                          Ale nie o tym jest wątek jaki jest obowiązek a jaki nie, tylko to, że autorka śmiała mieć odruch wymiotny i powiedzieć do ekspedientki czego by nie chciała. ( co wzbudziło w ekspedientce zrozumienie. a w ematkach nie )
                          • joa66 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:25
                            Miała prawo mieć odruch wymiotny. Nie musiała się tym dzielić z otoczeniem.
                            • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:28
                              Bo ?
                              Naprawdę, nie rozumiem tego. DLaczego nie mogła się tym podzielić ?
                              Można się dzielić zdjęciami i opowiesciami z porodu, można pisać o bączeniu mężów, można pisać o innych intymnych , osobistych odczuciach a fakt, że ktoś czuje obrzydzenie czując smrod jest passse ?
                              • joa66 Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:30
                                PO CO się tym dzieliła z obcą osobą?
                              • konwalka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:30
                                ona nie smierdziała
                                ona BYŁA
                                ontologicznie zmiazdzyła kropke w seforze, zaklocając jej analizy szanel łamane na givenchy
                                • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:34
                                  Skąd wiesz, że nie śmierdziała ? Coś musiało wskazywać na jej bezdomność. Widuję takie osoby, przebywam nieraz wśród nich chcąc nie chcąc. To nie jest tylko ubranie. Bezdomni potrafią mieć na sobie dobre markowe ubrania. Ale wyróżnia ich bijący od nich zapaszek właśnie.
                                  W momencie w którym zadajesz pytanie : Po co się dzieliła z tym z obcą osobą zaczynam wariować a świat staje pomału na głowie. Usilne bronienie i obdarzanie niemal czcią osób bezdomnych i jakoby zaprzeczanie ich eee..fizjologii ujawniającej się w zapachu i miażdżenie autorki , że śmiała wyrazić swoje przykre odczucie i się nimi dzielić. Bez kitu - to forum jest fascynujące. W sumie nie wiem jak może istnieć, skoro ludzie piszą stale o tym jak dzielą się z innymi różnymi przeżyciami i odczuciami. I po co oni to robią ? tongue_out
                                  Konwalka - spadaj babulcu stąd. Nie chcę się z tobą kłócić a czuję że i mi niebezpiecznie ciśnienie wzrasta
                                  • memphis90 Re: bezdomna w perfumerii 27.11.16, 13:17
                                    >Skąd wiesz, że nie śmierdziała ?
                                    Z postu startowego.... czuć było intensywny zapach kilku różnych perfum.
                                • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 27.11.16, 00:22
                                  W seforze nie ma kolorówki Givenchy wink Tak a propos ścisłości Twoich wywodów, wyobrażeń i postrzegania rzeczywistości smile
                                  • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 27.11.16, 00:23
                                    *Nie w seforze byłam.
                          • konwalka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:25
                            nie, autorka watku moze miec trzydziesci tysiecy odruchow wymiotnych i to jej swiete prawo
                            ja np ledwo powstrzymuje rzyganie, gdy ktos przy mnie pije jakis plyn z kubka
                            tak mam i juz
                            watek jest o pogardzie, glebokiej, podlej i oblesnej pogardzie
                            wyraza sie ona w slowach: nie myslalam, ze w takim miejscu sa bezdomnie, jeszcze sie trzse, nie chce uzywac po tej osobie, oblsuga nie reagowala n aobecność bezdomnej!
                            tak wapaha, to sa stwierdzenia nacechowane i nic tego nie zmieni
                            fakt, ze kropce chce sie rzygac jest mi wielce obojetny
                            jesli publicznie zaczyna wskazywac "winowajce" swoich problemów gastrycznych i ma oczekiwania, ze zostana spelnione jej pomysly, to zaczynam reagowac
                            czasami bardzo ostro
                            zaczynam byc paskudna, gdy przy mnie ktos opie... staruszke, ze za wolno liczy pieniadze, kaleke, ze zbyt wolno sie przemieszcza czy bedomnego za to, ze smierdzi
                            • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:29
                              troszę inaczej do tego podchodzę ale ja jestem bardziej "gruboskórna"
                            • chocolatemonster Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 22:51
                              Nie znam Cię Konwalko a już Cię lubię 😘
                              • rosapulchra-0 Re: bezdomna w perfumerii 27.11.16, 00:11
                                chocolatemonster napisała:

                                > Nie znam Cię Konwalko a już Cię lubię 😘

                                Ja znam, to naprawdę z.sta babka. Nie tylko mądra, doświadczona, to jeszcze porządnie doradzić umie. W sumie to wiele jej zawdzięczam i bardzo sobie cenię jej uwagi. Ale szurnięta też potrafi być big_grin
                              • konwalka Re: bezdomna w perfumerii 27.11.16, 01:17
                                smile
                            • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 23:18
                              Konwalko, zacznij żyć swoim życiem, takim realnym, bo nie wiem, czy z nudów, czy z czego, ale zaczynasz tworzyć wirtualną rzeczywistość dodając to i owo, a w dodatku w to święcie wierząc. Nie napisałam, że pani nie miała prawa tam być, nie oczekiwałam, że ktoś sprawi, że ona stamtąd zniknie. Tak na marginesie, to ch akurat nie jest przestrzenią publiczną, jest przestrzenią prywatną właściciela, czy to się komuś podoba czy nie. Wracając do meritum. Jak napisałam w poście startowym, NIE testuję kosmetyków na twarzy. Robię swatche na ręce, bo niestety, ale zdjęcia reklamowe i opisy blogerek mają się nijak do rzeczywistości. Owszem, konsultantki pokazują kolory na swoich rękach i z tego będę korzystać, ale szybciej było mi maznąć kreskę na swojej dłoni niż szukać załogi. NIE miziam się pędzlami po twarzy; pędzel zresztą był zabrany, ale kosmetyki wypróbowane już nie. I tak, była to dla mnie nowość, którą się podzieliłam. Tak, jak inne forumki dzielą się opiniami o mężach, dzieciach, psach, zdradach, miesiączkach, niepomaganiu rodzinie, bo mają dość być hotelem. Komentowane jest życie polityczne, sexualne, rodzinne. Ja opisałam, co widziałam - czy moje widzenie jest gorsze, bo akurat Tobie się nie podoba? Nie pisałam ani o pogardzie, ani o głębokiej pogardzie, to Ty tak to zinterpretowałaś, swoje projekcje przypisując mnie. Ani mnie to ziębi, ani grzeje, ale z rzeczywistością niewiele ma to wspólnego. NIE napisałam NIC, czy bezdomna śmierdziała, czy nie, bo czuć było przesadny zapach mixu perfum. Co dodałaś i wyolbrzymiłaś, to już Twój problem.
                              Mnie jest wielce obojętne kilkadziesiąt % problemów tu poruszanych, stąd też ich nie komentuję, ba, nawet nie czytam. Jeśli masz jakiś problem, że ludzie nie są klonami Konwalki, to jest Twój problem. Jeśli chcesz sobie wyobrażać, co kto czuje, to sobie wyobrażaj, ale nie przypisuj tego innym.
                              Masz swoje poglądy, inni mają swoje. Nie wie, dlaczego mam uznać, że Twoje są lepsze i Ty masz rację. Tak jak Ty do swoim, tak ja mam prawo do moich. A że Tobie się to nie podoba, to ja niespecjalnie się tym martwię.
                              • rosapulchra-0 Re: bezdomna w perfumerii 27.11.16, 00:19
                                Miałam się już nie odzywać, ale..
                                Czy ty naprawdę nie widzisz pogardy i chamstwa, w jaki sposób opisujesz osobę, którą uznałaś za bezdomną, a przez to gorszą od ciebie? W czym lepsza jesteś od tej kobiety? Ba masz lepsze ubranie? Bo stać cię na kupienie kredki do oczu? Rozmawiałaś z tą kobietą? Znasz jej sytuację życiową i rodzinną, materialną i domową?
                                Bije z twoich wypowiedzi wyższość, pogarda, obrzydzenie i wszystkie złe emocje, bo ty jesteś kropkaa, a ona bezdomna, ale tak naprawdę nie masz pojęcia, co to za człowiek. I to jest chyba najstraszniejsze w tym wątku.
                    • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 27.11.16, 00:20
                      Tak, naprawdę to napisałam. W trybie przypuszczającym.
                  • konwalka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:05
                    tak
                    podejscie do ekspedientki i wyrzut, ze sie "nie chce po tej osobie niczego uzywac" jest, wg mnie, potraktowaniem czlowieka nizej krytyki
                    ale to wg mnie
                    ja po prostu poszlabym w inna alejke i tyle
                    zreszta nie mam problemu, bo nie uzywam zadnych testerow, pomijajac fluidy do twarzy, których krople rozsmarowuje sobie na nadgarstku
                    • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:09
                      Tak jak piszesz, według ciebie- oceniasz na podstawie poziomu swojej dużej empatii i wrażliwości, kultury osobistej, może ( nie)asertywności itp.
                      Jednakże takie zachowanie (podejscie do ekspedientki i wyrzut, ze sie "nie chce po tej osobie niczego uzywac") NIE JEST wyrzuceniem ze sklepu, jak jakieś ścierwo.
                      • konwalka Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:10
                        wapaha, bardzo cie lubie i wlasnie dlatego zakoncze tutaj dyskusje, bo sie zaczynam wku...ac, ok?
                        • wapaha Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 17:23
                          Jasne. Właśnie widzę, że strasznie podminowana i rozdrażniona. Nie dziwię się. Jak napisałam- masz bardzo dużą empatię i wrażliwość , więc poniekąd rozumiem reakcje.
            • kropkaa Re: bezdomna w perfumerii 26.11.16, 23:33
              Rzeczywistość wykreowana przez Twoją wyobraźnię nie pokrywa się z rzeczywistością przeze mnie opisaną. Nie mam wpływu na Twoje wyobrażenia oraz interpretacje przeczytanych tekstów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka