Dodaj do ulubionych

Wojna o pralkę

    • hallbera.jarlakappi Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 13:44
      ojp jak dziecinada

      z twojej strony oczywiscie
    • anorektycznazdzira Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 16:09
      Co będzie: podłączycie tę pralkę a następnym razem ty nieco milszym tonem będziesz pytać o parametry tego, co on wybrał, a on jakby bardziej ochoczo będzie konsultował grubsze zakupy smile
    • scher Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 20:14
      mhanutka napisała:

      > Pranie zawiozlam do rodziców (blisko mieszkają) starannie omijając jego rzeczy.

      Niektóre kobiety są i głupie, i złośliwe, i mają parszywy charakter.

      > A teraz najlepsze: w konspiracji zakradłam się do jego samochodu i sprawdziłam
      > typ pralki, bo ciekawość mnie żarła. Ma to, co potrzeba

      Ciekawe, jak teraz męża przeprosisz...
      • klamkas Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 20:20
        Chyba zapiszę w kalendarzu - zgadzam się z scher!
    • marusia_ogoniok_102 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 20:26
      Ten wątek to jest dowód na moją ulubioną teorię: ludzie jako tacy rozwijają się do dziesiątego, no, w porywach do dwunastego roku życia. Potem już tylko rosną.
      • oqoq74 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 20:30
        Wątek jest dowodem na to, że ludzie, niektórzy, nie potrafią rozmawiać w związku.
        • black.sally Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 21:38
          dokladnie
          to tak jak bym ja chłopu kupiła część do auta, bo potrzeba....
          Mój mąż na szczęście jest normalny i wie, że pralke i inne wybieram ja ;>
          • oqoq74 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 21:53
            Mój sam jak jest potrzeba to włącza pralkę. Nie ma z tym problemu. Tak samo jak z innymi domowymi sprawami. U nas nie ma podziału na męskie i damskie obowiązki domowe. Tyle.
            • black.sally Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 15:22
              no mój tak samo, ale jednak wyboru pralki czy lodówki dokonujemy wspólnie.
              Że nie wspomnę,że potrafi obsługiwac wszystkie urządzenia agd,
    • anamatopeja Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 21:19
      A mogłaś od razu zapytać o model, wygoglować sobie dane techniczne zanim do domu dojechał i zgodnie z faktem pochwalić męża za wspaniały pomysł i zaangażowanie. Miałabyś podłączoną pralkę, zadowolonego męża i super seks.
      Obawiam się, że on ci tego długo albo i nigdy nie zapomni.
      • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 21:27
        anamatopeja napisała:
        > A mogłaś od razu zapytać o model,

        Przecież ZAPYTAŁA. Kurde - czy kobiety naprawdę mają takie problemy z prostym tekstem pisanym?
        • anamatopeja Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 21:54
          Sama czytać nie umiesz. Zapytała czy ma funkcje takie śmakie i owakie, zignorowała odpowiedź że będzie dobra-choć była. Resztę dodała później. Tonem sugerującym "się tłumoku nie znasz to do czego się bierzesz". Nic dziwnego że później już się nie dowiedziała co to za pralka.
          • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 22:01
            anamatopeja napisała:
            > Sama czytać nie umiesz. Zapytała czy ma funkcje takie śmakie i owakie, zignor
            > owała odpowiedź że będzie dobra-

            No tak bo odpowiedź 'pojęcia nie miał ale będzie dobra bo w promocji' była taaaaka uspokajajaca big_grin

            > Tonem sugeruj
            > ącym "się tłumoku nie znasz to do czego się bierzesz".

            WOW big_grin Ty SŁYSZAŁAŚ jakiego tonu użył? Potwierdzasz - kobiety nie umieją czytać faktów ale dośpiewują sobie emocje, że hoho!
      • fornitta69 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 22:10
        NIGDY! I tak pralka zniszczyla milosc... Kobiety,pogielo Was? Naprawde nigdy sie nie klocicie z innymi o bzdury (bo biomet niekorzystny) ani nie wychowujecie swoich facetów (mniej lub bardziej dyplomatycznie)? Autorka wątku pewnie sie juz mężem dawno pogodzila tongue_out
    • black.sally Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 21:37
      ale bezsensu
      • mhanutka Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 23:07
        Foch męża trwa i jest to najdłuższy foch w naszym udanym (już widzę te ironiczne uśmieszki) małżeństwie. Topór wojenny próbowałam zakopać od wczoraj, obracając sprawę w żatr i nie analizując, kto jest winny. Ale skoro nie, to nie.
        Osoby nieumiejące czytać ze zrozumieniem informuję, że uprzejmie acz z niepokojem zadałam mężowi dwa pytania: czy pralka ma to i to- otóż on nie wie. Czy może zatem podać mi typ prallki, to sobie sprawdzę- odmowa odpowiedzi. Kilkukrotna odmowa i foch.
        Ktoś pytał dlaczego nie sprawdziłam natychmiast- bo nie miałam ochoty wyrywać mężowi kluczyków z ręki i lecieć w ulewnym deszczu do samochodu.
        A że pranie wzięłam tylko dzieci? Cóż - zbrodnia w afekcie, nikt nie jest idealny. On z resztą o tym nawet nie wie, gaci i skarpetek ma pod dostatkiem, a innych ubrań nie brudzi tak szybko jak dzieciaki.

        • 3-mamuska Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 00:49
          Tak pytanie kilku krotne co to za pralka juz świadczyły o twoim podejściu.
          Oj biedna wyrywać kluczyk z rak ci ktoś kazał? I biegać w deszczu jakos pozniej dałas rade zobaczyć.
          Nie dziwie sie facetowi, bo chwalić go nie musiałaś, ale podejście twoje od początku było ,czemu mnie nie spytałeś ty sie nie znasz ja wiem lepiej. Poza tym kto pamięta ile i jakie funkcja ma pralka albo typ No ludu ja nie pamietam swojej a ja wybierałam i ja kupiłam.
          Piorę w niej od 2 lat i dalej nie pamietam.

          Chciałaś dostać tylko odpowiedzi twoj głupi maz zasłużył na kare ,bo cie nie słuchał gamoń jeden.
          • araceli Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 07:39
            3-mamuska napisała:
            > czemu mnie nie spytałeś ty sie nie znasz ja wiem lepiej.

            Bo to PRAWDA????? Ale jaśnie portki prawda urazi więc baba ma siedzieć cicho??
            • lauren6 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 09:51
              G... prawda. Zakup pralki dla rodziny z dziećmi to temat rzeka, ale co może wiedzieć na ten temat bezdzietna stara panna.

              Pralki nie kupuje się dlatego, że ma funkcje x, y, z, tylko dobrą firmę, dobrą serię, tak żeby nie rozwaliła się tydzień po wygaśnięci gwarancji. Pralka dla rodziny, która będzie działać codziennie, to ma być sprzęt z najwyższej półki.

              Autorka wie lepiej? Gucio wie lepiej. Mąż też nie wie. Taki zakup konsultuje się z fachowcem.

              Autorka nie wie co to za pralka i dlaczego mąż ją wybrał. Może kupił badziew z promocji, a może od dawna przygotowywał się do zakupu i w bagażniku wiezie topowy model Miele. Za mało mamy danych by to ocenić.

              Zawiodła komunikacja, obydwoje zachowali się jak dzieci.
              • araceli Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 09:58
                lauren6 napisała:
                > G... prawda. Zakup pralki dla rodziny z dziećmi to temat rzeka, ale co może wie
                > dzieć na ten temat bezdzietna stara panna.

                I po co tak kłamać? Tyle się pisze o pogardzie dla kobiet a Lauren widać na pierwszym froncie zjawiska.

                > Autorka wie lepiej? Gucio wie lepiej.

                Wie jakich funkcji używa, wie o jest jej potrzebne - mąż nie wie. Więc tak - WIE LEPEJ. Podobnie jak czytanie logika ciężka rzecz.

                > Autorka nie wie co to za pralka i dlaczego mąż ją wybrał.

                Nie wie więc zapytała - mąż strzelił focha.
                • lauren6 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 10:02
                  Widzisz araceli, w przeciwieństwie do ciebie mam rodzinę, mam dzieci i temat wyboru pralki przerobiony od podstaw. Nie ucz ojca dzieci robić i wiesz gdzie możesz sobie wsadzić tekst "po co tak kłamać".

                  Po drugie, tak jak ktoś wyżej zwrócił ci uwagę, twoje podejście do tematu prania jest strasznie seksistowskie. Ale mnie to nie rusza. Od dawna wiem, że z ciebie żadna feministka, a jedynie taką masz stylizację.
                  • araceli Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 10:04
                    lauren6 napisała:
                    > Widzisz araceli, w przeciwieństwie do ciebie

                    Kłamiesz. Po co? Odpowiesz w końcu?
              • paskudek1 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 11:27
                pralkę kupuje się biorąc pod uwagę: markę, cenę, trwałosć i do chol...ry własnie FUNKCJE które posiada. Jedna ma opóźniony start inna nie, jedna ma opcję samego wirowania inna nie, jedna ma dodatkowe drzwiczki na dołożenie zapomnianej szmaty a inne nie. I takich opcji: jedna ma to i nna tamto jest pierdyliard. Osoba, która z pralki korzysta (czyli włącza ją) raz na 5 lat g..no na ten temat wie, osoba która robi pranie 3 razy w tygodniu wie wszystko
              • nanuk24 Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 03:21
                To ja muszę być dziwna, bo dla mnie funkcje były istotne. Ostatnio kupowałam pralkę i kiedy mnie się w sklepie zapytali, czego szukam, to wymieniłam w kolejności nieprzypadkowej: pojemność taka i taka z funkcjami takimi i takimi; marka taka lub taka, ale jak masz coś lepszego, to pokaż, koloru takiego.
        • fornitta69 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 01:12
          Moze on przekwita? Albo ma jakies kłopoty w pracy i dlatego taki drazliwy? Albo problemy ze zdrowiem do których nie chce sie przyznać bo boi sie iść do lekarza? Skoro wczesniej taki nie byl to może cos jest na rzeczy?
          • 3-mamuska Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 01:47
            Hehe facet kupił pralkę i juz problemy zdrowotne.
            Moze doszliście sie choroby psychicznej ,czy schizofremi Ojp.
            • fornitta69 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 01:54
              Taaaa,bo caly watek jest o tym,ze facet kupił pralkę big_grin Ja wiem,ze jest pozna godzina no ale litości,to nie zwalnia od myslenia tongue_out Watek jest o fochu nieuzasadnionym. Gdyby facet po prostu mial taki charakter to by sie autorka wątku nie przejmowała bo by byla przyzwyczajona. I tak, należy zwracać uwagę na takie zrywy u partnera bo cos moze się za nimi kryć (choc nie musi).
              • 3-mamuska Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 02:08
                To ty uważasz ze foch jest nieuzasadniony, ja tam mysle ze facet ma racje.
                Moze facet po latach dojrzał i chciał sie zachować odpowiedzialne , dostał po głowie od zony i stad foch.
                Zreszta ona strzeliła większego focha i cyrk z jazda do mamusi z praniem.
                Moze ona tez ma problemy zdrowotne skoro uciekła z brudami do matki.
                A nie ,pewnie ja zdradza i kupnem pralki chciał odkupić poczucie winytongue_out
                • fornitta69 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 02:15
                  A to tym jest x postow i nie ma sensu dalej bic piany kto bardziej zawinil tongue_out Ja tylko zwracam uwagę,ze najdłuższy malzenski foch- o pralkę (!) moze tak naprawde nie być o pralkę smile A juz autorka sama osadzi czy to trop od czapy czy nie,my nie mamy wystarczająco duzo danych wink
                  • 3-mamuska Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 02:22
                    Bo wiadomo ze ona zna lepiej meza.
                    Mysle jednak ze on chciał sie wykazać, i ona uraziła jego meska dumę, krytykując w zawiły sposób jego decyzje.
                    Stad foch,moze doszedł do wniosku ze czas na męskie decyzje z racji wieku i odpowiedzialności za rodzine.
                    A moze po prostu wpadł przypadkiem na promocje pralki, i pomyślał zaskoczę "moja" kobietę i zrobie jej "prezent niespodziankę" a teraz mu po prostu po ludzku przykro ze żona mu nie ufa, zasypując go lawina pytań o model i funkcje. Stad przedłużający sie foch.
                    • fornitta69 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 02:32
                      Ja znam takich co potrafią i tydzień sie o mniejsze duperele dąsać...ale autorka wątku jest zaskoczona reakcja męża- a nie są razem od wczoraj... Moze skoki ciśnienia,moze bol glowy... A moze ta urazona meska duma ma jakiś związek z wkraczaniem w wiek średni. No wierzyć mi sie nie chce żeby wczesniej nie bylo okazji do tego typu spiec na tle konsultowania różnych decyzji! Dlatego będę czekać na dalsze wieści z linii frontu, obstawiam,ze juz jutro będzie ok smile
                      • fornitta69 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 02:33
                        Tfu,juz dzisiaj,przeciez juz jest jutro
                      • 3-mamuska Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 10:11
                        Tez jestem ciekawa ile kobieta bedzie biegać do matki z praniem.
                        A ile pralka bedzie stała w aucie na parkingu, mam nadzieje ze auta nie ukradną z powodu zawartości.
                        No chyba ze facet wniesie i zamontuje, i powie weź kobieto ogranij sie, nie jestem az taki beznadziejny słyszałem jakie chcesz funkcje i ta miała była promocja i kupiłem.
                        • alsk9 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 12:21
                          Albo facet wniesie, zamontuje i powie "to moja pralka, tobie nie odpowiada że śmiałem sam kupić, to se kup swoją" tongue_out
                          • 3-mamuska Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 18:44
                            alsk9 napisała:

                            > Albo facet wniesie, zamontuje i powie "to moja pralka, tobie nie odpowiada że ś
                            > miałem sam kupić, to se kup swoją" tongue_out

                            No i tak mógłby zrobic hehe, a żona niech se do mamusi chodzi ,i juz albo kupi druga i wniesie na gore , teraz zostanie bohaterkatongue_out
                • konsta-is-me Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 16:43
                  Tak oto facet zostaje bohaterem bo kupil pralke !big_grin
                  • 3-mamuska Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 18:43
                    konsta-is-me napisała:

                    > Tak oto facet zostaje bohaterem bo kupil pralke !big_grin

                    A kto powiedział ze bohaterem?
                    Ja ty kupisz jedzenie tez zostajesz bohaterem?
                    Kupił bo mogl ( chyba czy jednak nie mógł i powinnen spytac o pozwolenie?) jest dorosły,stara sie psuła, znalał w promocji, kupił okazało sie ze dobra...
                    I na tym sprawa powinna sie skonczyc.
                    • konsta-is-me Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 19:57
                      Ty -tak sama piszesz-"urazilo to jego męska dume" ha, ha -ojp...
                      Jakie męska dume?
                      Niby dlaczego urazilo??
                      A co z kobieca duma?
                      Jakieś pranie mózgu ktoś ci zrobił z tym składaniem holdow Mezczyznie?
                      Owszem powinien skonsultowac decyzję o zakupie pralki z żoną, pralka nie kosztuje 50zl i bedzie służyć przez lata, zrobił głupio i dość lekkomyślnie, szczególnie zważywszy, że to żona, nie on pierze i używa pralki.
                      Kupno pralki świadczy o "odpowiedzialności i dorosłości do męskiego zachowania"??
                      Ze co??
                      Kupił pralkę, bo stara się zepsula-chyba normalne?
                      Jak podra mu się spodnie i kupi nowe to też chwała mu za to, bo "dorósł"??
    • nanuk24 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 03:13
      Ja Cię rozumiem i ja bym się wściekła. Właśnie dlatego, gdyż uznałabym, że mąż się ze mną i z moim zdaniem nie liczy. Ja sobie nie wyobrażam, że on bez konsultacji ze mną wybiera drogi sprzęt, który ma MI służyć na lata. Jestem osobą, która musi mieć wszystko starannie wybrane i dobrane. I nie chodziłoby mi też o funkcje wspomnianej pralki, ale też pojemność, kolor i ogólna estetyka. I uważam, że mam do tego prawo. Podobnie, jak mój mąż ma prawo dobierać sobie do własnego widzimisie sprzętów, których on używa.
      • kolpik124 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 08:04
        tajemnicze "niezbędne funkcje pralki" to dla autorki wątku zapewne niebieskie podświetlenie wyświetlacza, jakby było czerwone, pralka do wymiany big_grin
        • paskudek1 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 11:23
          to tobie tak się wydaje bo pewnie pralkę od lodówki właśnie po tych lampkach rozróżniasz. Każdy kto korzysta z pralki na co dzień doskonale wie jakich funkcji potrzebuje w kolejnym modelu, z czegfo moze spokojnie zrezygnować a co by mu się jeszcze dodatkowo przydało (a model obecny tego nie ma).
        • nanuk24 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 16:07
          Nie wszystkie pralki mają funkcję prania ręcznego, na przykład. Osobiście chciałam pralkę o dość większej pojemności, żebym mogła puchową kołdrę 200 x 200 swobodnie wyprać, jednocześnie z funkcją prania małego - powiedzmy czterech rzeczy. Bo nie wiem, czy wiesz, że jak bęben jest duży, nadający do dużego wsadu, ma problem z upraniem wsadu małego i może też być mało ekologiczne. Dlatego, dobrze jest mieć funkcję prania malutkiego. A sama funkcja prania małego ma jeszcze wiele podfunkcji, które mogłyby być potrzebne, a kogoś innego mogłoby nawet dziwić, że tak można mieć lub jest to potrzebne.
          Dodatkowo, ktoś może sobie marzyć o pralce w innym kolorze niż biały, do jasnej anielki. I też ma do tego prawo.
          • magic.marker Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 19:20
            >>jak bęben jest duży, nadający do dużego wsadu, ma problem z upraniem wsadu małego
            oj tam zaraz problem, po prostu te cztery rzeczy siedzą w tym samym miejscu bez ruchu wink
            żartuję
            ten wątek skręcił w jakąś dziwną stronę, a Wasza rozmowa jest jedyna rzeczowa smile
            Zgadzam się z nanuk, skoro używam, to chcę mieć możliwość partycypacji w wyborze. Czy to pralka czy wyrzynarka smile Jak chłopa pytałam, czy chce w suszarce jakieś konkretne funkcje to spojrzał na mnie z niedowierzaniem i mówi: a to ona może mieć funkcje?
      • kfugktru23 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 08:24
        Rozumiem cię. Ale zważ że feministka dzieli łoże i stół z samcem. I on też może mieć zdanie. Po drugie zdanie feministek w tym wątku to pułapka - mówicie mężczyznom: "ty się prania nie tykaj to babska sprawa". A później ględzicie jak to jesteście przez mężczyzn wykorzystywane.
        • agni71 Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 10:03
          Przecież tu nic nie ma o "nie tykaj prania". Po prostu tak u nich jest, że praniem zajmuje sie żona, i dlatego powinna uczestniczyć w wyborze pralki, a przynajmniej zatwierdzić wybór dokonany przez męża. Mój by się w takiej sytuacji nie sfochował, tak jak mąż autorki wątku.
      • quilte Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 09:46
        Ja też cię rozumiem, mam tak samo jak nanuk.
      • agni71 Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 10:01
        Zgadzam się z nanuk, duże sprzęty domowe wybieramy razem lub wybiera to z nas, które wyłącznie lub głównie z nich korzysta. Ewentualnie wybiera to, któremu zalezy na konkretnych cechach danego sprzętu, bo drugiemu, choć używa, jest wszystko jedno. I tak, wybierając pralkę ja byłabym osobą decyzyjną, lodówkę i zmywarkę wybieraliśmy razem, a z kolei kosiarkę czy wiertarkę mąz wybierał bez mojego udziału. Zakup pralki przez mojego męża, bez konsultacji ze mną, co najmniej by mnie zdziwił. Zresztą mieliśmy podobna sytuację z żelazkiem, mąz kupił znienacka jakies bezprzewodowe, niby super, ale nie mogłam się przekonać, zwrócił bez focha, bo uznał za NORMALNE, że ostatecznie decyduje osoba, która sprzętu używa częściej.
    • rosapulchra-0 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 10:01
      I ty jeszcze nie wystawiłaś mu walizki za drzwi?! shock
    • f.lamer Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 10:55
      facet kupił dobrą pralkę w momencie kiedy stara padła. zna się na pralkach, bo wcześniej starą naprawiał.
      ty nie chciałaś jej zainstalowania pomimo jego zapewnień że "będzie dobra"
      nie ufasz jego ocenie sytuacji, nie doceniasz wykazanej inicjatywy oraz faktu rozwiązania problemu, obrażasz się na męża i rozpoczynasz wątek o niby to jego bezpodstawnym fochu?

      ten wątek to 100% fejk!
      nie ma takich głupich kobiet, a pralki powinny być kupowane z dowozem i odbiorem starej (ustawa o elektrośmieciach)
      • paskudek1 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 11:21
        facet nie zna się na pralkach. On ją umiał naprawić i tyle. Wymienić uszkodzoną część w sprzęcie umie pewnie 90 % facetów. I zapewniam Cie, ze 89 % z tych 90, którzy wymienią zepsutą cześć, nie ma pojęcia z jakich funkcji pralki korzysta na co dzień ich żona. Owszem, w podbramkowej sytuacji włączą pranie ale zrobią to intuicyjnie i na prawde nie zaprzątną sobie głowy prędkością wirowania, programem do kolorów czy białego, do jedwabiu czy wełny a moze syntetyk ów. Bo mają to W NOSIE.
        Pani zadała KONKRETNE pytania odnośnie zakuionego sprzętu. Sprzetu z którego to PANI będzie korzystała w sensie włączania go i obsługiwania pewnie co drugi dzien przez następne kilka lat. No to do cięzkiej ospy chyba miała prawo być zainteresowana z czego będzie musiała korzystać, prawda? A pan odmówił udzielenia odpowiedzi bo nie, bo ona nie dośc mocno dziękowała. Ba, jak śmiała miec wątpliwości co do słuszności zakupu./ No bo pan zna się na pralkach bo wymienił czść zepsutą.
        No wybacz, zeby korzystac z telewizora, odkurzacza, pralki, lodówki, czy komputera nie musze umiec tych sprzętów naprawiać. Za top niektóre z nich mają swoje specyficzne funkcje, które ułatwiają bądź utrudniają życie. Ba, taki sprzęt jak pralka ma te funkcje mocno zróżnicowane w zależności od modelu i KTO u licha ma to oceniać (przydatność tych funkcji) jak nie osoba, która NA CO DZIEŃ ze sprzętu korzysta?
        • lauren6 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 11:41
          > Wymienić uszkodzoną część w sprzęcie umie pewnie 90 % facetów. I zapewniam Cie, ze 89 % z tych 90, którzy wymienią zepsutą cześć, nie ma pojęcia z jakich funkcji pralki korzysta na co dzień ich żona.

          Dobrze, że w innym poście przyznałaś, że właczasz pranie raz na 5 lat. To trochę tłumaczy ten stek bzdur. Zawsze mnie zastanawia co kieruje ludźmi by wypowiadać się w watkach, o których nie mają pojęcia, i od razu wyskakiwać z tak kategorycznymi opiniami.

          90% facetów umie naprawiać pralki? A dlaczego nie 90% kobiet? W czym jest kobieta gorsza od mezczyzy, że oni umiejętność naprawiania pralki wypijają z mlekiem matki (90%!!!!), a kobiety nie? Są od nas inteligentniejsi? Zdolniejsi? Bo kobieta umie tylko wyprać gacie i śpiochy niemowlaka, a jak trzeba dokręcić śrubkę leci po swojego pana i władcę?

          W końcu naprawa zepsutej pralki: elektroniki, rozłożenie bębna i wymiana łożysk itd to takie nic, że niemal każdy Mirek to umie. To czemu Kryśka ma nie umieć, wytlumacz mi? big_grin
          • paskudek1 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 14:49
            możesz mi łaskawie wskazać ten post i ten tekst, w którym piszę, że pralkę włączam raz na 5 lat? BARDZO PROSZĘ
          • agni71 Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 10:06
            >90% facetów umie naprawiać pralki? A dlaczego nie 90% kobiet? W czym jest kobieta gorsza od mezczyzy, że oni umiejętność naprawiania pralki wypijają z mlekiem matki (90%!!!!), a kobiety nie? Są od nas inteligentniejsi? Zdolniejsi? Bo kobieta umie tylko wyprać gacie i śpiochy niemowlaka, a jak trzeba dokręcić śrubkę leci po swojego pana i władcę?

            ha ha feministka od siedmiu boleści. Pranie to "tylko" pranie, a wymiana części to "aż" wymiana? A dlaczego tak wartościujesz? Na codzień to pranie jest ważniejsze, bo robi się je kilka razy w tygodniu, naprawy to okazjonalna sprawa. Jak sie nie potrafi (wielu mężczyzn też nie potrafi, nie tylko kobiety), to się wzywa fachowca.
        • f.lamer Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 11:44
          > Pani zadała KONKRETNE pytania odnośnie zakuionego sprzętu.
          i dostała konkretną odpowiedź: "będzie dobra" no i jest dobra. o co jeszcze cho?

          > A pan odmówił udzielenia odpowiedzi bo nie, bo ona nie dośc mocno dziękowała.
          pan odpowiedział, tyle że nie podał specyfikacji bo nie będzie przecież "lecieć w ulewnym deszczu do samochodu", nie?
        • beata.magda Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 13:28
          Ale mężczyźni to naprawdę potrafią, załadować pranie, włączyć odpowiedni program itp.no chyba, że piszesz nie o mężczyznach, a o nieforozwinietych gowniarzach.
          • paskudek1 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 14:47
            owszem potrafią, z tym że robią to na zasadzie (najczęściej) pierwszy program który im wydaje się najlepszy. Kurcze możemy się wkurzać, dywagować o seksiźmie, równoupranwieniu itp ale, czy nam się to podoba czy nie w WIĘKSZOŚCI domów jest jakiś tam podział prac i w WIĘKSZOŚCI domów to kobieta łąduje tę praklę 3-4 razy w tygodniu, to KOBIETA wybiera porogram i to ONBA wie, który z "fefnastu" programów na programatorze jest najlepszy dla tego co właśnie do tej pralki załadowała.
            Z kolei w WIĘKSZOŚCI domów jak się ta pralka zepsuje to FACET łapie za instrukcję obsługi, śrubokręty, wkrętarki i próbuje naprawiać. Z lepszym bądź gorszym skutkiem. Ale fakt że z sukcesem tę pralkę naprawił, ba nawet ją dwa razy w życiu włączył i uprał ubrania, nie oznacza ż WIE LEPIEJ niż kobieta (obsługująca pralkę 3-4 razy w tygodniu) jaie funkcje w tej pralce są konieczne, jakie mozna sobie odpuścić itp.
            • 45rtg Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 15:02
              paskudek1 napisała:

              > t jakiś tam podział prac i w WIĘKSZOŚCI domów to kobieta łąduje tę praklę 3-4 r
              > azy w tygodniu, to KOBIETA wybiera porogram i to ONBA wie, który z "fefnastu" p
              > rogramów na programatorze jest najlepszy dla tego co właśnie do tej pralki zała
              > dowała.

              ONA, to wie, który program jest najlepszy JEJ ZDANIEM. A mąż wiadomo, głupi chłop, na praniu się nie zna, pościel chce prać na programie do prania pościeli, a przecież ONA zawsze pierze na syntetykach bo tak jest naj-le-piej.

              • paskudek1 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 15:04
                wiesz co, tak szczerze powiedz - KIEDY ostatni raz włączałeś w domu pralkę? Bo ja przedwczoraj. A mój mąż .. choroba, nie pamiętam kiedy. Co nie zmienia faktu że jak się pudło zepsuje to ON je naprawi.
                • 45rtg Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 15:15
                  paskudek1 napisała:

                  > wiesz co, tak szczerze powiedz - KIEDY ostatni raz włączałeś w domu pralkę? Bo

                  Wczoraj. A co?
              • nanuk24 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 20:14
                Funkcja prania pościeli, ma jeszcze kilka podfunkcji, ale podejrzewam, że o tym wiesz wink
                • 45rtg Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 08:59
                  nanuk24 napisała:

                  > Funkcja prania pościeli, ma jeszcze kilka podfunkcji, ale podejrzewam, że o ty
                  > m wiesz wink

                  No ma, i co?
          • nanuk24 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 18:58
            Mój mąż włącza pralke i powiem Ci coś odkrywczego dla Ciebie, on ma SWOJE ulubione programy w pralce, z których korzysta i ja mam SWOJE ulubione programy, z których ja lubię korzystać, bo uważam, że są lepsze. I życzyłabym sobie, żeby przy kupnie pralki mąż brał pod uwagę moje preferencje, nie tylko jego.
            • anamatopeja Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 20:48
              ale przecież mąż autorki kupił odpowiednią pralkę. więc albo wiedział co kupuje albo funkcje które chciała autorka są już w większosci pralek i żadnych specjalnych modeli nie trzeba.
              może mówiła już wcześniej w domu na ten temat co potrzebuje mieć, więc głuchy nie jest, usłyszał, zobaczył okazję, kupił odpowiednią, idiotą nie jest, jedynie żonę ma taką która go za idiotę uważa. co właśnie mu uświadomiła swoim zachowaniem i tego jej nie zapomni.
              • nanuk24 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 21:10
                A może chciała innej firmy, a może marzyła w innym niż białym kolorze, a może chciała z kwadratowymi drzwiczkami, a nie okrągłymi (albo na odwrót wink )? ą może chciała bardziej kosmiczną w wyglądzie, a może chciała światełka w pralce mieć niebieskie, a może chciała taką, która daje sygnał z ulubionej piosenki, że skończyła prać, etc, etc. A mąż ją uraczył czymś, co nie pasuje do jej wizji łazienki/pralni. Skąd możesz wiedzieć, o jakiej pralce myślała, kiedy jej się stara psuła?
                Dla mnie pralka ma nie tylko prać i mieć programy, ma również być ładna, obszerna, nie - biała i pasująca do pomieszczenia. I może autorka też tak ma?
                • anamatopeja Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 21:19
                  Jeśli "jej" się pralka psuła, to faktycznie musi sobie kupić pralkę sama i może nawet zainstalować w jakiejś wyłącznie swojej łazience. Może nawet z "swoją" pralką życie intymne rozpocząć.
                • klamkas Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 21:35
                  I poszłabyś z mężem na noże, bo pralka nie gra twojej ulubionej piosenki? No błagam... Pranie rzecz ważna i praktyczna, ale relacje w małżeństwie chyba ważniejsze?
                  • araceli Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 21:48
                    klamkas napisała:
                    > I poszłabyś z mężem na noże, bo pralka nie gra twojej ulubionej piosenki?
                    > No błagam... Pranie rzecz ważna i praktyczna, ale relacje w małżeństwie chyba
                    > ważniejsze?

                    Hmmm... widocznie dla męża nie są skoro 'poszedł na noże' big_grin
                    • klamkas Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 21:52
                      Już pisałam w tym wątku... Pralka nie jest warta ryzykowania relacji w małżeństwie. Jeśli jest przedmiotem WZAJEMNEJ obrazy, to coś jest między nimi nie tak i pralka i pranie nie mają z tym nic wspólnego. Może to wisienka na torcie czy inny gwóźdź do trumny...
                  • nanuk24 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 22:24
                    Wściekłabym się, gdyby kupił bez konsultacji ze mną coś co dla mnie jest ważne. Pralka i inne sprzęty w moim domu są dla mnie osobiście ważne. A raczej ważne jest, jak one się komponują, wyglądają, hałasują. Nie byłabym zadowolona, gdyby kupił mi białą toporną pralkę i do tego hałasującą, na przykład, kiedy ja - powiedzmy - od pół roku marzę o takiej i śmakiej w tej samej cenie. Wszłabym z siebie, być może wink
                    • klamkas Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 10:44
                      A ja bym tą niechcianą pralkę po prostu oddała wink.
              • araceli Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 21:17
                anamatopeja napisała:
                > może mówiła już wcześniej w domu na ten temat co potrzebuje mieć, więc
                > głuchy nie jest, usłyszał, zobaczył okazję, kupił odpowiednią,

                No więc czemu zapytany o funkcje nie powiedział 'tak kochanie oczywiście są' tylko cytuję: pojęcia nie miał?
              • paskudek1 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 21:36
                ty może jeszcze raz przeczytaj post startowy a potem jeden z ostatnich postów autorki wątku, w którym cytuje rozmowę z mężem. Wyraźnie z tego wynika że NIE WIEDZIAŁ co kupuje, nie znał funkcji. Uznał,że pralka "jest dobra bo w promocji" i koniec
      • lauren6 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 11:47
        > nie ma takich głupich kobiet

        Piszące w tym wątku udawadniają, że instnieją.
    • seare Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 11:26
      Zatrważające, jak kobieta potrafi psuć atmosferę i nie umieć się przyznać do błędu. A potem taka będzie oczekiwać od partnera inicjatywy, zaskakiwania, żeby wszystko
      "nie było na jej głowie". Dziecinada, tyle że piekło małżeńskie jak najprawdziwsze.
      • mhanutka Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 13:41
        Oświeć minie proszę, wk którym miejscu psuję atmosferę.
        Dialog nr 1 - w samochodzie:
        - Trochę mi sie zeszło, bo kupiłem pralkę.
        - Yyyy, nooo dobrze, ale czy ma opóźniony start, bardzo krótki program i temperaturę nastawianą niezależnie od programu?
        - Nie wiem.
        - To może warto by było zapytać? Weź mi podaj typ, to sobie wygoogluję, może będzie dobra.
        - Będzie dobra, w promocji była (i tu informacja jak korzystna jest cena).

        Dialog nr 2 w domu
        - To co, wniosę z Wojtkiem pralkę i wypróbujemy...
        - Ale te funkcje (wymieniam te, co poprzednio) są dla mnie ważne. Muszą być. Powiedz co to jest za pralka , sprawdzę sobie, zanim ją przytaszczymy i rozpakujemy.
        I tu nastąpił foch i mąż poszedł spać. Ja natomiast udałam sie do samochodu celem obejrzenia pralki. Obejrzałam, wygooglowałam, stwierdziłam,że pralka ok.
        Rano:
        - Opatrzność nad nami czuwała, pralka jest dobra, przestańmy się wygłupiać.
        - Od razu mówiłem że dobra, a tobie jak się nie podoba to możesz pranie u mamy robić.
        I tu nastąpił jeszcze większy foch.

        I tak jak napisała Paskudek, chłop zepsutą część wymieni, ale nie ma pojęcia, jakie funkcje są mi potrzebne. Bo nie pierze nigdy. Jak widzicie nie bardzo te funkcje są wymyślne i pewnie ma je wiele pralek. Jak kupowaliśmy poprzednią to ja wskazałam kilka modeli, które owe funkcje mają a on spośród nich wybrał jego zdaniem najlepszą, biorąc pod uwagę awaryjność, gwarancję i dostępność części i inne kwestie, o których ja nie mam pojęcia. Lodówkę, kuchenkę i telewizor kupował sam. Korzysta z nich w takim samym stopniu jak ja, więc wiedziałam,że wybierze dobrze i się nie wtrącałam. I wcale się nie upieram, żeby obejrzeć pierdylion pralek przed zakupem, tym bardziej, że zakupy elektroniczne on robi w miejscu, gdzie bywa służbowo, a mi tam mocno nie po drodze.


        • mhanutka Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 14:14
          Słowo daję, że potrafię przyznać sie do błędu, ale tu swoją winę widzę tylko w zabraniu do prania wyłącznie swoich i dzieci rzeczy, wiem, że to dziecinne, może nawet niskie, byłam zła i tyle. Ale on nawet nie jest tego świadomy, bo ubrań mu nie brakuje, a ja tego głośno nie obwieszczalam i nie robiłam z tego demonstracji.
          • 3-mamuska Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 18:53
            mhanutka napisała:

            > Słowo daję, że potrafię przyznać sie do błędu, ale tu swoją winę widzę tylko w
            > zabraniu do prania wyłącznie swoich i dzieci rzeczy, wiem, że to dziecinne, moż
            > e nawet niskie, byłam zła i tyle. Ale on nawet nie jest tego świadomy, bo ubrań
            > mu nie brakuje, a ja tego głośno nie obwieszczalam i nie robiłam z tego demons
            > tracji.

            A moim zdaniem dialog numer 2 był totalnie niepotrzebny, jak wysiadłaś z auta po dialogu numer 1 (tuż po zakupie jechaliście razem z pralka tym samym autem dobrze rozumiem?) ,to co nie mogłaś zajrzeć jaka to pralka?...
            Spisać czy zrobic zdjecie i w domu sprawdź i powiedzieć ok ma te funkcje na których mi zależało bo bardzo ułatwia mi zycie ,wnieście ja.

            A skoro maz powiedział ze bedzie dobra to huba wiedział
            Co mowi.
            • araceli Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 18:58
              3-mamuska napisała:
              > A moim zdaniem dialog numer 2 był totalnie niepotrzebny, jak wysiadłaś z auta p
              > o dialogu numer 1 (tuż po zakupie jechaliście razem z pralka tym samym autem do
              > brze rozumiem?) ,to co nie mogłaś zajrzeć jaka to pralka?...

              Właśnie dowiodłaś, że NIC z tego co autorka napisała nie przeczytałaś (nie mówiąc o zrozumieniu) a wyzywasz się na niej jak oszalała big_grin WSTYD I ŻENADA!
              • rosapulchra-0 Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 05:53
                Dowód niejednokrotny big_grin
            • isa_bella1 Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 08:21
              OJP..
              .autorko jak mogłaś tak "napaść" w drugim dialogu na męża. Teraz juz tylko rozwod smile
    • 45rtg Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 14:56
      mhanutka napisała:

      > nę i chyba oczekuje aplauzu. Na co ja grzecznie pytam czy pralka ma takie to a
      > takie funkcje (wymienilam trzy, na których mi zależy). Odpowiedział, że nie wie
      > , ale na pewno będzie dobra. Pojęcia nawet nie miał o co go pytam, bo pralkę ob
      > służyć próbował raz i bez sukcesu (ale uważa się za znawcę, bo starą reperował
      > kilka razy i z sukcesami). Wrócił do domu nadal bardzo dumny i mówi, że zamierz
      > a to cudo podłączyć. Ja mu na to , że zanim wniesiemy, życzę sobie sprawdzić, c

      Tak czytam, i czytam, i coraz bardziej mnie ciekawi, cóż to za zadziwiające funkcyje ta balia miała mieć? Masaż tajski w czasie wirowania? Jacuzzi? Live streaming widoku z okienka na wideobloga?
      Pralkę akurat kupowałem nie tak dawno temu - większość ma dokładnie te same funkcje, z jakimiś kosmetycznymi różnicami. No chyba że pani gadżeciara musi sobie koniecznie skonfigurować pralkę do prawidłowego prania lewych skarpetek, a mąż, tępy jak to chłop, wrzuca razem lewe i prawe i wciska podstawowe pranie bawełny, skandal. To by mnie i nie dziwiło, że ma zakaz ruszania pralki, chyba że w celu naprawy.
      • paskudek1 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 15:03
        matko kochana - trochę wyżej napisała - opóźniony start, krótkie pranie i coś tam jeszcze. I nie, NIE WSZYSTKIE pralki mają te funkcje i nie wszystkie mają je wszystkie razem. Forumka chciała je wszystkie mieć w jednym sprzęcie. Takie dziwne? Takie karygodne? Takie dekadenckie? No chyba nie
        • 45rtg Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 15:19
          paskudek1 napisała:

          > matko kochana - trochę wyżej napisała - opóźniony start, krótkie pranie i coś t
          > am jeszcze. I nie, NIE WSZYSTKIE pralki

          No i czego wrzeszczysz? Napisałem: większość.
        • 3-mamuska Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 18:58
          paskudek1 napisała:

          > matko kochana - trochę wyżej napisała - opóźniony start, krótkie pranie i coś t
          > am jeszcze. I nie, NIE WSZYSTKIE pralki mają te funkcje i nie wszystkie mają je
          > wszystkie razem. Forumka chciała je wszystkie mieć w jednym sprzęcie. Takie dz
          > iwne? Takie karygodne? Takie dekadenckie? No chyba nie
          >

          Ale ona jechała z ta pralka tym samym autem, jak stanęli pod domem nie mogła sprawdzić od razu?
          Facet nie pamiętał modelu na pamięć, tez nie pamietam numeru modelu swojej.
          Do pralki było dołączone papiery wiec od razu gdy jej powiedział mogła wziąć papiery i poczytać. Zanim dojechali do domu mogła sprawa byc rozwiązana.
          • araceli Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 19:08
            3-mamuska napisała:
            > Ale ona jechała z ta pralka tym samym autem, jak stanęli pod domem nie mogła sp
            > rawdzić od razu?

            Zamarzasz się tak ośmieszać dalej? big_grin Ciekawe ile razy jeszcze pokażesz jak bardzo nie potrafisz czytać big_grin
            • 3-mamuska Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 19:26
              araceli napisała:

              > 3-mamuska napisała:
              > > Ale ona jechała z ta pralka tym samym autem, jak stanęli pod domem nie mo
              > gła sp
              > > rawdzić od razu?
              >
              > Zamarzasz się tak ośmieszać dalej? big_grin Ciekawe ile razy jeszcze pokażesz jak bar
              > dzo nie potrafisz czytać big_grin
              >
              >
              Ośmiesz to sie ty swoimi portkami.

              Wystarczy pomysleć rozmawiała z nim, po prostu zapomniałam ze z postu startowego on dzwonił z drogi.
              Wystarczyło zejść na dół zobaczyć i nie gderać o 3 życiowe funkcje pralki.

              Ale co moze wiedziec samotna kobieta , ktora nie wie co to rozgardiasz domowy z 3 dzieci ,psem ,kotami mężem,wieczorem.
              EOD
              • araceli Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 19:30
                3-mamuska napisała:
                > Wystarczy pomysleć rozmawiała z nim, po prostu zapomniałam ze z postu startoweg
                > o on dzwonił z drogi.

                To wystarczyło PRZECZYTAĆ. Takie to proste a ile wstydu człowiekowi oszczędza big_grin

                > Wystarczyło zejść na dół zobaczyć i nie gderać o 3 życiowe funkcje pralki.

                I o tym też autorka pisała big_grin
              • nanuk24 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 20:08
                No tak, bo jak się ma troje dzieci, psy i koty, to należy przyjmować za słuszne wszystkie decyzje podjęte przez pana męża i kłaniać mu się w pas i absolutnie nie można mieć swoich prywatnych pragnień odnośnie sprzętów domowych, jak za czasów niewolnictwa: jakie pan narzędzia wydał, takimi trzeba robić.
                • agni71 Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 10:13
                  Ja mam trójkę dzieci, bez zwierzaków co prawda, i TYM BARDZIEJ chcę wiedzieć, czy kupowany sprzęt spełnia moje oczekiwania. To takie wygórowane żądanie?
                  • nenia1 Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 11:33
                    agni71 napisała:

                    > Ja mam trójkę dzieci, bez zwierzaków co prawda, i TYM BARDZIEJ chcę wiedzieć, c
                    > zy kupowany sprzęt spełnia moje oczekiwania. To takie wygórowane żądanie?

                    Oczywiście, że nie wygórowane żądania, ale zupełnie normalne. Normalne jest dla mnie, że każdy z domowników ma swoje preferencje i przy kupowaniu sprzętu na co najmniej parę lat, powinny być one uwzględniane.
          • katriel Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 20:22
            > Ale ona jechała z ta pralka tym samym autem, jak stanęli pod domem nie mogła
            > sprawdzić od razu?

            Jeszcze raz, dużymi literami:
            NIE JECHAŁA. Facet jechał sam z pralką.
            • nanuk24 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 20:46
              Ona i tak nie załapie big_grin
    • jematkajakichmalo Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 21:44
      No i co tam dzis slychac w temacie?
    • zolla78 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 22:14
      Ogólnie wyraz lekceważenia i zdecydowanie zgadzam się z tymi głosami, które mówią, że powinien był skonsultować, względnie jak tego nie zrobił normalnie przyjąć pytania i ewentualne oddanie pralki gdyby okazała się jednak nieodpowiednia. W tym co piszesz w Twoim postępowaniu nie ma nic co by mogło sprowokować taką reakcję u normalnego, szanującego żonę faceta.

      Zatem problem jest gdzie indziej. Albo to jakaś wpadka, typu strzelił focha, wie że nie ma racji, ale z jakiegoś powodu tym razem nie chce odpuścić, bo ma gorsze dni, bo coś tam, czego nawet on do końca nie jest świadomy.
      Albo z góry wiedział, że źle robi, ale coś tam sobie wymyślił i teraz nie chce przyznać się do błędu, a że sprawa nie jest błaha, bo to jednak duży, drogi i ważny sprzęt domowy, to idzie w zaparte. Gdzieś po drodze zracjonalizował sobie to, że jest super bohater, a nie może jednak powinien zapytać, i Twoja reakcja w postaci braku bezwarunkowego zachwytu wywołała taki a nie inny efekt.
      Albo coś przeoczyłaś i może nie zauważyłaś, że gdzieś po drodze w ogóle stałaś się w tym małżeństwie mało decyzyjna, a twoje zdanie ważne tylko tam, gdzie Pan Mąż nie ma zdania lub nie ma innego i w tym wypadku to rzeczywiście niechcący zaczęłaś walkę o władzę, a foch to pierwsza bitwa. Przemyśl jaką miałaś decyzyjność ostatnio i czy gdzieś po drodze nie oddałaś za bardzo pola.
    • ashraf Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 10:17
      Znaczy pana przerasta obsluga pralki? To nie rakieta kosmiczna. Gdyby sam pral, dylematu by nie bylo - kupiby odpowiedni sprzet bez "konsultacji".
      • alsk9 Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 10:42
        PAn kupił odpowiedni sprzęt bez konsultacji. I właśnie o to jest wojna, że bezczelnie z autorką NIE SKONSULTOWAŁ jak to ona chciała zarządzić kupowanie odpowiedniej pralki a nie takie fanaberie żeby chłop sam kupił bez jej pozwoleniabig_grinbig_grin
        • agni71 Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 10:59
          Nie, kłótnia jest o to, że zamiast podać choćby nazwę modelu, żeby mogła sprawdzić, czy pralka jest OK, przed wniesieniem do domu i zamontowaniem (choc idealnie byłoby przed zakupem), to mąż sie obraził na żonę, że ta śmiała sie dopytywać, co tak naprawdę zakupił. Pojęcie "pralka" jest obszerne, ja np. wygoniłabym z ładowaną od góry.
          • ashraf Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 11:07
            W sumie to nie wiem o co sie klocic, kupno pralki to sprawa do ogarniecia dla przecietnie inteligentnego czlowieka. Nie odczuwam potrzeby konsultowania z mezem takich zakupow i vice versa, ale my po prostu oboje ich uzywamy, wiec wiemy, czy jest ok, czy nie jest.
            • nenia1 Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 11:36
              Pod warunkiem, że macie takie same preferencje.
              • ashraf Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 12:14
                Dotyczace pralki? Bez przesady, preferencje mozna miec w stosunku do zakupu sukienki, pralka to sprzet uzytku wspolnego, wiec raczej jest logiczne, ze musi miec programy dostosowane do potrzeb wszystkich domownikow. Zarowno ja, jak i maz pierzemy wszystkie ubrania, bez podzialu na "moje i twoje", wiec nie jest to wiedza tajemna.
                • nenia1 Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 12:36
                  A my dzielimy ubrania bo ubrania codzienne do pracy mamy z zupełnie innej bajki. Wakacyjne i rekreacyjne owszem pierzemy wspólnie, ale te codzienne są nie do pogodzenia raczej. Szczerze mówiąc nie wnikam dokładnie jakich programów używa mój facet, on ogólnie ma swoje dziwactwa, ale skoro sam sobie pierze, wiesza i składa do tej pory mnie to nie interesowało. Więc przy zakupie pralki musiałabym skonsultować co dokładnie chce.
                  • ashraf Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 12:52
                    My tez mamy ubrania z innej bajki, ale pranie laduje we wspolnym koszu i ten, kto schodzi na dol pierwszy, zabiera go na dol, sortuje rzeczy i nastawia pralke na odpowiedni program. W zwiazku z powyzszym nie widze problemu w zakupie odpowiedniego sprzetu.
                    • nenia1 Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 13:01
                      Ale nie leżysz chyba jeszcze w Sevres jako wzorzec i zdajesz sobie sprawę, że nie wszyscy robią jak ty?
                      • ashraf Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 13:54
                        Niech nie robia, ale potem nie ma sie co dziwic, ze maja problemy z d...y wziete, podobnie jak w watku o mezu, co nie umial kupic dziecku pieluch.
                        • araceli Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 14:07
                          ashraf napisała:
                          > Niech nie robia, ale potem nie ma sie co dziwic, ze maja problemy z d...y wziete,
                          > podobnie jak w watku o mezu, co nie umial kupic dziecku pieluch.

                          Podział prac domowych nie koniecznie oznacza, że wszyscy robią wszystko. Widzisz coś złego w tym, że jedna osoba wstawia pranie a druga je rozwiesza? Bo ja nie.

                          Dziecka bym w to jednak nie mieszała bo to nie czynność domowa, którą można przypisać komukolwiek suspicious
                          • ashraf Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 14:14
                            Bynajmniej, jednak wypadaloby chociaz umiec wykonywac te podstawowe czynnosci. Ale jak widac to nie herezje na ematce...
                        • nenia1 Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 14:19
                          Ja też nie robię tak jak ty a żadnych problemów z zakupem sprzętów domowych nie mam. Problem nie leży w sposobie prania a w braku komunikacji.
                          • ashraf Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 20:12
                            To tez, ale gdyby kobiety nie uwazaly, ze pranie to ich obowiazek, to panowie nie mieliby problemu z kupnem pralki.
                            • nanuk24 Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 03:11
                              Głupoty opowiadasz. Mój mąż nie pyta o czyste skarpetki, tylko idzie nastawić pranie. Włączać i wyłączać umie, rozróżnia wirowanie od prania i płukania. Podobnie jest ze zmywarką i odkurzaczem. Mimo wszystko, życzyłabym sobie, by ze mną każdy zakup sprzętu gospodarstwa domowego skonsultował, gdyż dla mnie jest ważne, chociażby to jak one wyglądają i jakiego są koloru. Dla niego jest to mało istotna sprawa. To by był tylko jeden wykonany telefon do żony z informacją, że jest przecena na pralce i co ona na to. To nie czasy, że trzeba było w pośpiechu zajmować kolejkę, bo pralki rzucili, ani pokonywać 30 km rowerem żonę poinformować o wyprzedaży, by wrócić tym rowerem z powrotem do sklepu. To tylko jeden głupi telefon. Czy to tak ciężko pojąć?
                              • ashraf Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 08:00
                                Oczywiscie, ze mogl zadzwonic. Ale powinien tez umiec sam kupic. I nie jest zadna zasada, ze chlopy sa slepe, bez gustu i kupia pierwsza lepsza rzecz kompletnie nie pasujaca do reszty.
                                • araceli Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 08:34
                                  ashraf napisała:
                                  > Ale powinien tez umiec sam kupic.

                                  A dlaczego 'powinien'? Bo Ty tak twierdzisz? Jedna osoba zna się na tym, druga na czymś innym. Nie widzę powodu marnowania czasu na znanie się na wszystkim w imię fałszywie rozumianej 'równości' big_grin
                • agni71 Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 12:37
                  No więc u ciebie akurat obydwoje macie takie same wymagania wobec sprzętu, którego uzywacie na codzień obydwoje. A u autorki wątku jest inaczej, bo to ona używa pralki, więc ona lepiej wie, jaka ta pralka ma być, by spełniała JEJ oczekiwania. U mnie jest podobnie, więc to ja mam decydujący glos w kwestii wyboru modelu pralki. Z kolei wiertarki mężowi nie wybieram, bo nie wiem, jakie powinna miec parametry, żeby JEMU dobrze się korzystało.
                  • ashraf Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 12:53
                    Jezeli maz jest na tyle nieogarniety, zeby nie umiec wybrac pralki, to raczej w ogole jej nie uzywa, a nie uzywa czasami...
                    • agni71 Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 12:59
                      Pewnie nie używa, i co to zmienia w meritum sprawy? Tym bardziej NIE POWINIEN sam wybierać sprzętu na lata, drogiego, którego nie używa, więc nie wie jakie są wymagania tej osoby która UŻYWA.
                      • ashraf Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 13:55
                        Tak sie wlasnie konczy kalectwo w kwestiach podstawowej obslugi domu.
                        • agni71 Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 15:36
                          To znaczy jak? Tym, że wiertarkę kupuje ten, kto jej uzywa, a pralkę wybiera ten, kto obsługuje w domu pralkę? Wydawałoby sie logiczne, ale nie w twoim świecie najwyraźniej smile
                          A druga sprawa, dlaczego zaraz kalectwo. Gdybym ja z jakiegoś powodu nie mogła wstawiać prania, to mój mąz szybko by to ogarnął. Jestem pewna, że gdybym musiała, to nauczyłabym się obsługi wiertarki. Nie muszę, jest szansa, że nigdy nie będe musiała, więc na razie nie uczę się tego dla sztuki....
                          Ha, do zabijania wielkich pająków wołam męża. Ale dzisiaj go nie ma i nie będzie, musiałam więc sama zatłuc wielkiego bydlaka, chociaż moją pierwszą reakcją na jego widok było wskoczenie na krzesło (pająk o ciele wielkości żuka, z nogami średnica 3 albo i 4 cm). Jak się musi (albo lubi) to się robi.
                          • ashraf Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 20:13
                            Kazdy powinien umiec obsluzyc pralke...
                            • agni71 Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 20:50
                              No więc nie bój się o mojego męża, jak będzie musiał, to sobie poradzi, to inteligentny człowiek, a przy tym nie ma dwóch lewych rąk.
                              • ashraf Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 07:59
                                Alez ja sie o niczyjego meza nie boje i to nie ja robie awanture o zakup pralki big_grin
                            • mhanutka Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 21:21
                              Wiesz, mój mąż dość często robi z dzieciakami soki. Tak samo często, jak ja robię pranie. Ja rzadko. Mamy bardzo starą sokowirówkę i zawsze mam dylemat, jak to złożyć do kupy, żeby było dobrze. Jak nie używam długo, to nawet wyciągam instrukcję, bo się boję, że w trakcie użytkowania coś mi wystrzeli. Sok zrobic potrafię.Nie jest gorszy niż jego. Założę się, że tę samą sokowirówkę mój mąż złożyłby po ciemku w kilka sekund. I gdyby się zepsuła, to nie podjęłabym się kupienia nowej, bo nie chciałabym pozbawiać go przyjemności wyboru nowej, bo nie wiem nic o nowoczesnych sokowirówkach, bo to on korzysta i on powinien sobie wybrać to, co będzie spełnieniem jego potrzeb oraz zachcianek i fanaberii. Gdybym musiała kupić, to zapytałabym, na co mam zwrócic uwagę.
                              • ashraf Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 07:58
                                Powtarzam: pranie to czynnosc dnia codziennego. Do zakupu zmywarki wasi mezowie tez potrzebowaliby instrukcji?
                                • araceli Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 08:31
                                  ashraf napisała:
                                  > Powtarzam: pranie to czynnosc dnia codziennego. Do zakupu zmywarki wasi mezowie
                                  > tez potrzebowaliby instrukcji?

                                  A widzisz - zmywarkę obsługuje mój chłop i jakby padła to on miałby najwięcej do powiedzenia odnośnie funkcji nowej. Tak - ja potrafię obsłużyć tak jak on pralkę więc w razie czego radzimy sobie co nie oznacza, że wiedzę na temat funkcjonalności sprzętów mamy taką samą.

                                  Może Ty lubisz 'każdy robi wszystko' ja osobiście wolę specjalizację - w mojej rodzinie o bardziej się sprawdza. I sądzę, że w większości rodzin specjalizacja jest lepsza.
                                  • ashraf Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 09:46
                                    No ale najwyrazniej tutaj maz umial kupic pralke i to na dodatek dobra, wiec moze jednak nie jest takim idiota, za jakiego go forumowe znawczynie pralek uwazaja. Dlatego jeszcze raz: problem z d...y wziety. Obrazanie sie, ze ktos kupil cos dobrze ale smial nie uzyskac zgody jasnie pani jest po prostu smieszne. A jesli juz tak kompletnie sie nie zna i kupilby zla (swoja droga nie wierze, po prostu nie jechalby wtedy sam do sklepu), to sam odwiozlby do sklepu i wymienil - po problemie. Naprawde szkoda zycia na takie bzdury, tym bardziej w tak trywialnej i malo skomplikowanej kwestii jak zakup pralki.
                                    • paskudek1 Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 10:13
                                      ty czytasz to co założycielka wątku napisała? BO dyskusja przez 300 postów toczy się wokół: kto powinien umiec obsłużyc pralkę itp as rzecz jest o tym, że
                                      1. u TEJ forumki pralke obsługUje ONA i tylko ONA
                                      2. mąż forumki włączał pralke RAZ a i to bez wiekszego sukcesu
                                      3. RAZ z sukcesem pralkę naprawił, co nie oznacza, że potrafi ją włączyc i zrobić pranie
                                      4. pojechał do skleu i kompulsywnie kupił pierwszą lepszą pralke BO BYŁA W PROMOCJI
                                      5. na pytanie żony (jeszcze w drodze do domu), czy pralka ma funkcje A, B, i C nie potrafił odpowiedziec ale "pralka będzie dobra bo była w promocji"
                                      6. po powrocie do domu na prośbę zony żeby ZANIM wniesie i podłączy pralkę sprawdzic czy funkcje A, B i C są w tym modelu strzelił mega focha i domówił współpracy
                                      7. kiedy forumka na drugi dzień powiedziała, że pralka ślepym fartem jest dobra i trzeba ją wnieść, podłączyć oraz przestać się dąsać - strzelił jeszcze wiekszego focha.
                                      O TYM jest ten wątek. A nie o tym czy facet umie czy nie umie prać, sprzątać itp
                                      • araceli Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 10:18
                                        paskudek1 napisała:
                                        > ty czytasz to co założycielka wątku napisała?

                                        Czyż to nie fascynujące jak wiele osób nie potrafi przeczytać kilku postów i dyktuje z własnymi wyobrażeniami o sytuacji? big_grin
                                      • ashraf Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 10:35
                                        Totez mowie: sytuacja, kiedy tylko jedna osoba potrafi obsluzyc pralke to patologia i to wlasnie generuje takie bzdurne problemy. "Kompulsywnie kupil" - no blagam big_grin big_grin To naprawde wskazuje na faceta idiote. Skoro nie wiedzial jakie funkcje ma pralka - a przypominam, to nie rakieta kosmiczna - to raczej nie ma podstawowej wiedzy. Przykro mi, ale takie sytuacje to konsekwencje takiego, a nie innego podzialu obowiazkow.
                                        • paskudek1 Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 10:43
                                          nie, to wskazuje, że facet tym razem zachował się idiotycznie. A nie że JEST idiotą. Ty czy twój partner nigdy w życiu nie zachowaliście się odmiennie, kretyńsko, idiotycznie? Zresztą o tym właściwie jest post założycielski. Forumka się po prostu mocno zdziwiła, że on te pralkę kupił bez jakiejkolwiek konsultacji chociaż SAM nie pierze. A ponadto, że na zwrócona uwagę i konkretne pytania strzelił focha stulecia, choć na co dzien tak się nie zachowuje. Gdyby jej mąż tego focha strzelał cyklicznie to przeciez by sie nie zdziwiła prawda?
                                          • ashraf Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 13:57
                                            Dla mnie najdziwniejszy jest fakt, ze dorosly chlop posiadajacy rodzine nie potrafi sam prac, no ale w takim razie nic dziwnego, ze nie ufa mu sie w kwestii zakupu pralki... jakby nie patrzec - zenada.
                                        • agni71 Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 14:17
                                          Nie, to nie to generuje problemy. Problem wygenerował mąz forumki. U mnie w domu np. tylko ja wstawiam pranie, a MÓJ mąż w życiu by sie nie zachował jak ten opisany wyżej. Nawet gdyby kupił sprzęt sam, to nie obraziłby się jak dzieciak, że chcę sprawdzić, czy dobry kupił ZANIM się sprzęt wniesie i podłączy. Twoja linia wnioskowania jest błędna. Sorry.
                                        • nanuk24 Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 15:55
                                          Kto ci dał w ogóle prawo do obrażania cudzych mężów?
                                          Co cie w ogóle obchodzi, co kto robi i potrafi zrobić w swoim domu?
                                          • ashraf Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 16:01
                                            Czyzbym trafila w czuly punkt? Nie musisz odpowiadac, bo tak naprawde nie obchodzi mnie kto wychodzi za panow z dwoma lewymi rekami do spraw domowych. Nie moj problem.
                                            • nanuk24 Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 16:16
                                              Mine w czuły punkt? Ja ze swoim nie mam problemów, inni mnie nie interesują.
                                              A ty sobie za dużo pozwalasz w stosunku do obcych ludzi i nie bądź taka hop do przodu, bo się możesz potknąć.
                                              • ashraf Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 16:23
                                                To tylko sie cieszyc. I dziekuje za dobre rady, na razie dbam o to, zeby syn umial obsluzyc pralke, jeden powod mniej do klotni z moja przyszla synowa wink
                                    • araceli Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 10:17
                                      ashraf napisała:
                                      > No ale najwyrazniej tutaj maz umial kupic pralke

                                      Nie umiał - trafił przypadkiem. Przeraża mnie jak wiele osób ma problemy z czytaniem...

                                      >Obrazanie sie, ze ktos kupil cos dobrze

                                      To przecież MĄŻ się obraził - nie ona. Znów - naprawdę czytanie przerasta? 300 postów dyskusji a nawet nie wiesz o czym piszesz?
                                      • ashraf Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 10:31
                                        Gdyby nie bylo awantury o pralke, to nie byloby tez obrazy. Pralka jest w porzadku, no ale poklocic sie zawsze mozna, prawda? uncertain
                                        • paskudek1 Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 13:29
                                          k..wa mac JAKIEJ AWANTURY????? Kobieta zadała facetowi JEDNO, rozumiesz JEDNO podstawowe pytanie: czy pralka ma funkcje opóźnionego startu, program krótkiego prsaniam oraz temperaturę nastawianą niezależnie od programu. Czy to jest awantura???? Fact NIE POTRAFIŁ odpowiedzieć na pytanie a na stwierdzenie, że ona NAJPIERW sprawdzi model w necie a potem on to wniesie i ustawi to ON się sfochał. K...wa mac kobiety weźcie wy czytajcie ze zrozumieniem bo się odechciewa wam podstaw tłumaczyć.
                                          • ashraf Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 13:55
                                            Szczerze mowiac to nie chce mi sie czytac twoich postow najezonych k..awmi, nie wiedzialam, ze mozna tak przezywac cudza pralke, ale emamy sa zdolne do wszystkiego: od awantury o agd, po szal emocji w watku na forum big_grin
                                            • paskudek1 Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 14:03
                                              nie wiedziałam, że z jednego postu o kupnie pralki o której się nie ma zielonego pojęcia mozna wysmażyć 350 postów i oskarżyć kobietę, która pyta o konkretne funkcje urządzenia o zrobienie awantury. K..wami rzuciłam po kolejnym durnowatym wpisie jak to żona mężowi awanturę zrobiła bo śmiał pralkę kupić. Dywagacje o tym co kto powinien w domu umieć zrobić litościwie pominę.
                                              • ashraf Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 14:07
                                                Szkoda, bo to jest w zasadzie kluczowe i gdyby nie to, problemu by nie bylo.
                                                • paskudek1 Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 14:15
                                                  ale założycielka wątku ma w nosie co kto uważa na temat powinności męża w kwestii prania. Ona w swoim domu ma pewien układ który się sprawdza. JEJ ten układ nie przeszkadza. Przedstawiła problem bo nagle jej facet zachował się kompletnie odmiennie od tego, do czego ona sie przyzwyczaiła. A co niektórzy, w tym ty, robicie z niej heterę i awanturnicę. Ona na prawdę nie potrzebowała wykładu co kto w domu powinien umieć zrobić. Ona po prostu chciała usłyszeć poradę jak zakończyć debilną sytuację z fochem męża.
                                                  • ashraf Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 15:19
                                                    Porady malzenskie na ematce... robi sie coraz zabawniej big_grin No jak to co: spakowac walizki przeciez!
                                            • nenia1 Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 14:05
                                              To raczej nie szał emocji, ale pewnie irytacja, bo ewidentnie wszystko przekręcasz i to w głupi sposób, żeby na twoje wyszło.
                                              • ashraf Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 14:08
                                                Na moje to powinno wyjsc co najwyzej w moim wlasnym domu, a - jak wspominalam - nie mam z mezem problemow w kwestii prania, zakupow ani tym bardziej nie strzelamy w tak glupich sprawach fochow. A irytowac sie nie ma czym, to w sumie tak absurdalna sytuacja, ze mozna sie raczej smiac smile
                                                • nenia1 Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 14:28
                                                  Może jesteście identyczni i się zlewacie w jedną osobę, miałam kiedyś takich znajomych, mówili o sobie "organizm", jak grali w karty, to nigdy jako osobni gracze, on trzymał jedną ręką karty, a ona wybierała drugą z talii. Wtedy faktycznie nie trzeba nic konsultować, bo ty to on, a on to ty.
                                                  • ashraf Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 15:20
                                                    Zdecydowanie nie jestesmy jedna osoba wink ale faktycznie dobralismy sie na zasadzie podobienstw w wielu kwestiach, co bardzo ulatwia nam zycie.
                                        • nanuk24 Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 16:09
                                          To może zaczniemy od początku. Nie umiesz czytać ze zrozumieniem, innych wyzywasz od idiotów, bo nie umieją automatu obsłużyć.
                                          Analfabetyzm jest dużo gorszy od umiejętności obsługi odkurzacza - do tego drugiego można zatrudnić fachowca.
                                          • ashraf Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 16:15
                                            Sorry, ale trzeba byc idiota, zeby nie umiec obsluzyc pralki czy kupic tak podstawowego urzadzenia. Az dziw, ze na forum teoretycznie pelnym feministyk ten poglad budzi az takie oburzenie...
                                            • nanuk24 Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 16:27
                                              A może coś o swoim analfabetyźmie napiszesz?
                                              • ashraf Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 16:35
                                                Znaczy mam komentowac fantazje twoje i innych krzykaczek z tego watku? Dla ciebie moge byc nawet analfabetka, twoje zdanie jest dla mnie malo istotne, a na pewno nie na tyle, zeby wywolywac az takie emocje, jakie zaprezentowano w tym watku. Slowo daje - zakup pralki powinien przyslugiwac tylko osobom z doktoratem z obslugi AGD big_grin
                              • isa_bella1 Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 08:23
                                Weź sie nie tłumacz . I tak byłas milutka dla meża po takim numerze.
    • asia06 Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 23:58
      Współczuję. Mężowi.
      • isa_bella1 Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 08:24
        Ale czego? Że jest jak dziecko i nie umie prania zrobić?
        • asia06 Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 13:21
          Nie, tego, że dostał opierdziel z góry na dół. Bez powodu. Że pani żona obrażona, bo jej władzę zabierają. Że pani żona z góry zakłada, że pralka do d..., że zapewne nie ma funkcji, jakie jej potrzebne. Że pani żona potrafi wziąć odwet i iść do mamusi z praniem, do tego pomijając pranie mężowskie...
          • paskudek1 Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 13:27
            ty masz jednak poważne problemy z czytaniem i rozumieniem tekstu.
            • asia06 Re: Wojna o pralkę 15.12.16, 01:42
              Nie mam żadnych na szczęście.
          • isa_bella1 Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 14:06
            Tak to odebrałaś? Dobre...autorka i tak była miła.
            • isa_bella1 Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 14:09
              Wg ciebie to biedaczek jeden ...co ma pranko zrobione i uprasowane a ta żona hetera wymaga nie wiadomo czego od sprzetu. Nad rzekę i na kamieniach prać a nie wymagania mieć.
          • nanuk24 Re: Wojna o pralkę 14.12.16, 16:21
            Najbardziej mnie wzruszyło to, że się martwisz o jej męża, że czystego prania biedaczek nie ma. Napisz na priva do autorki, to może będziesz mogła mu wyprać.
            • asia06 Re: Wojna o pralkę 15.12.16, 01:43
              Mam swojego i g... mnie obchodzą cudzy mężowie. Wyraziłam zdanie nt. postu. Wg. mnie wydumany foch żony. Tyle w temacie.
              • paskudek1 Re: Wojna o pralkę 15.12.16, 08:23
                nie, żona nie strzeliła ZADNEGO focha. Focha strzelił mąż ale ty każdym zdaniem udowadniasz że nie potrafisz przeczytać nawet JEDNEGO posta na forum ze zrozumieniem.
                • asia06 Re: Wojna o pralkę 15.12.16, 14:27
                  To raczej ty udowadniasz, że chcesz widzieć to, co widzisz. Mąż by focha nie strzelił, jakby go żona nie opierdzieliła.
                  • mhanutka Re: Wojna o pralkę 15.12.16, 15:41
                    Nie, żnona go nie opierdzieliła, tylko wyraziła swoje zaniepokojenie. I do owego zaniepokojenia miała święte prawo, jako jedyny operator pralki. O tym, czy to dobrze, że żona jest jedynym operatonem pralki, a mąż jedynym operatorem odkurzacza możemy podyskutować w innym wątku.
                    • kannama Re: Wojna o pralkę 15.12.16, 16:30
                      Ale mąż nadal z fochem? Jeśli rzeczywiście tak było jak opisujesz to mąż lekko przesadza smile
                      • mhanutka Re: Wojna o pralkę 15.12.16, 18:00
                        Foch zelżał prawie do zera. W poniedziałek i wtorek prawie się nie widzieliśmy (ale nie z powodu focha), wczoraj przemówił ludzkim głosem. Temat pralki omijam szerokim łukiem, poczekam aż mu całkiem przejdzie, bo ciekawa jestem niezmiernie, co poeta miał na mysli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka